29 marca 2011

Kosmetyki Flormar.




Witajcie Kochane:)

Dziś kosmetyki które zdobyły sobie dobrą sławę na yt- Flormar:) Już jakiś czas temu otrzymałam od nich paczuszkę ale recenzja trochę się odwlekła ze względu na choróbsko- teraz choróbsko trochę pokonane a recenzja gotowa:)

Sam kontakt z firmą Flormar był bardzo przyjemny- Pani Sylwia z którą pisałam maile jest bardzo miłą osobą i wszystko przebiegało bardzo sprawnie.


W paczuszce przyszły do mnie; puder, mozaika, róż, podkłady, cienie, szminki, tusz, lakier, kredka, roż i brązer:)

Całą recenzję możecie zobaczyć tutaj:







Niżej w skrócie opiszę po kolei produkty:)



Zacznę od pudru-ulubieńca: TERRACOTA POWDER

Wypiekany puder o satynowo matowym wykończeniu (zdecydowanie w kierunku matu) i ślicznym kolorze. Choć nie lubię satynowych konsystencji na policzkach , ten puder jest na tyle dyskretny jeśli chodzi o błysk że przekonał mnie do siebie- stosunek błysku do matu jest bardzo dobrze wyważony:) Kolor również okazał się trafiony- całość daje bardzo ładny, zdrowy efekt na skórze- staje się ona delikatnie promienna a koloryt jest ładnie wyrównany. Trwałości nic nie zarzucę- wad produktu nie znalazłam. Cena (trzydzieści parę złotych) jest jak najbardziej adekwatna do jakości.





  Tak wyglądają kasetki pudrów TERRACOTA, róży i mozaiki:)







 







Wypiekany róż TERRACOTA BLUSH- ON

Ten produkt również okazał się być bardzo fajny- jest o wiele bardziej satynowo- perłowy niż puder i trzeba mieć to na uwadze. Przypomina roże KOBO ale wydaje się być od nich lepszy. Jest bardzo połyskliwy i fanki takiego efektu będą zadowolone- na pewno z jego pomocą łatwo o efekt jaki widzimy na wybiegach Victoria's Secter:D Jeśli lubicie maty trzymajcie się od niego z daleka- ja lubię maty ale ten róż całkiem przypadł mi do gustu- jest na tyle drobno zmielony że połysk wygląda naturalnie i brak w nim widocznych drobinek- bliżej mu do tafli niż do brokatu:) Sam kolor jest ładny- dla mnie nie jest idealny ale wypada całkiem fajnie:) Postaram się przygotować jakiś makijaż z jego wykonaniem. Kosztuje trzydzieści parę złotych i jest go bardzo dużo- tak jak w przypadku pudru kosmetyk oceniam na plus:)













 
ULTRA BLACK LINER

To czarna kredka- jest miękka i dobrze się nią maluje- dobrze trzyma się oka bo jest należycie 'lepka' jednak po rozmazaniu widać że czerń ma zielono granatowy ton. To źle miesza się z cieniami i jeśli nie używacie podobnych odcieni będzie wyglądało źle- jakość jest ok ale kolor niestety nie- jeśli taki efekt jest jednak jakimś cudem przez Was porządny możecie się na nią skusić, kosztuje pewnie parę złotych:)











MATTE TERRACOTA EYESHADOW

To wypiekane matowe cienie które są tak naprawdę cieniami satynowymi:) Tutaj odczucia mam dwojakie- kolorem jasnym jestem absolutnie zachwycona a szarym zupełnie nie:D Jasny jest cieniem który polecałabym każdej kobiecie- daje piękny naturalny efekt rozświetlenia i nie daje się łatwo zidentyfikować jako cień na powiece!! Moim zdaniem jest to jeden z kosmetyków które każda z nas powinna mieć. Szarość natomiast bardzo szybko znika z powieki tworząc prześwity i bardzo słabo się trzyma- nawet na bazie- jej nie polecam- nie wiem natomiast jak z innymi kolorami. Jasny odcień zagościł na stałe w mojej kosmetyczce!








 No i tutaj już mój ulubiony odcień:








 
MOSAIC COMPACT POWDER

To również bardzo fajny produkt- mozaika pudrowa która po zmieszaniu może pełnić rolę bronzera- kolor jest bardzo ładny, konsystencja również odpowiednia- ładnie rozprowadza się na skórze, nie tworzy plam, wygląda naturalnie:) również jest lekko satynowa ale tylko minimalnie:) Ja jestem z niej bardzo zadowolona- super sprawdza się do delikatnego przyciemnienia policzków i myślę że przede wszystkim dla bladych dziewczyn będzie ok:)
Kosztuje chyba około dwudziestu paru złotych:)












10X LENGHTENING SCULPTING MASCARA

To niestety najgorszy produkt z paczuszki- na szczoteczkę tuszu nabiera się niewiele, szczoteczka jest źle zaprojektowana, tusz nie wydłuża ani nie modeluje rzęs spektakularnie- by osiągnąć mocny efekt trzeba się namachać ale wszystko szybko się obsypuje:( Kosztuje chyba paręnaście złotych ale jakościowo wypada słabo.








SZMINKI


Otrzymałam parę szmineczek, niektóre w formie testerów:)








 
TRUE COLOR LIPSTICK nr 12

To szminka która najbardziej przypadła mi do gustu- najbardziej nawilżająca o pięknym łososiowym kolorze ślicznie wygląda na ustach i nie mam do niej absolutnie żadnych zastrzeżeń. Na stałe zagościła w mojej kosmetyczce i naprawdę lubię jej używać:) Kosztuje chyba paręnaście złotych (10-13zł) więc cena jest śmieszna a produkt super:)



 




 
LONG WEARING LIPSTICK nr 16

Odrobinę mniej nawilżająca, mniej błyszcząca za to bardziej intensywna szminka również spisywała się ok- wolę jednak mocniejszy efekt nawilżenia TRUE COLOR . Jeśli jednak nie zależy Wam na nim polecam również tę ponieważ jest troszkę bardziej trwała.









 



TRUE COLOR LIPSTICK MATTE

Odcienie matowe szminki TRUE COLOR wypadają super jednak są stworzone nie dla mnie. Moje usta nie tolerują szminek matowych:( Jednak sam efekt na ustach jest super- mat jest powiedziałabym idealny- nie za mocny nie za słaby- taki naturalny. Jeśli lubicie takie szminki może być to szminka dla Was:) Poleca zwłaszcza przedstawione niżej kolory- wszystkie są super:)






 





STICK FOUNDATION


Chyba był by moim KWC gdyby nie zapach. Podkład w sztyfcie (co uwielbiam) okazał się dla mnie lepszy niż Pan Stick MaxFactora ponieważ jest bardziej kremowy i nawilżający- nie daje również tego oleistego efektu Pan Sticka. Dla mojej suchej skóry to była by poezja:) Niestety podkład ma zapach szminek naszych babć czy mam:D No a ja tego zapachu nie lubię i nie mogę się przemóc do używania podkładu- a wielka szkoda ponieważ na mojej skórze wygląda idealnie. Efekt jest porównywalny z moim Bobbi Brown- skóra wygląda równie zdrowo i młodo- podkład nie tworzy efektu maski co jest rzadkie jeśli chodzi o podkłady w sztyfcie. Kosztuje chyba około 13 zł (!!) i autentycznie nie mogę odżałować tego zapachu- jeśli lubicie taki i macie skuchą skórę – a akurat szukacie czegoś taniego to może być strzał w 10:) Krycie na poziomie średnim, co akurat poczytuję za zaletę.
Tak czy siak pozytywnie nastroiło mnie to na resztę podkładów Flormaru:)












MAT VELVET

To podkład matujący który zadziwił mnie tym że nie wysusza skóry:) faktycznie matuje i choć kolor nie mój miło się go nosiło. Kryje na poziomie średnim i ładnie matuje- to trzeba mu przyznać choć mat nie trwa jakoś porażająco długo to myślę że to cena jaką warto zapłacić za brak efektu wysuszającego:) taki dość delikatny w strukturze i efekcie ale bardzo na plus- myślę że kosztuje poniżej 20zł ale nie wiem na pewno;)

 










 
PRETTY COMPACT BLUSH ON

Zestaw różu i bronzera (?)- ciemniejszy kolor okazał się dla mnie za czerwony ale róż był boski:) Bardzo ładny odcień, taki piękny jasny róż z efektem delikatnego rozświetlenia. Pięknie wygląda na policzkach i trzyma się cały dzień- zestawowi nic oprócz nietrafionego koloru bronzera zarzucić nie mogę więc po prostu polecam drugi zestaw kolorystyczny gdzie bronzer jest w odcieniu kawy z mlekiem:) Kosmetyk bardzo polubiłam i myślę że okaże się ulubieńcem wielu dziewczyn:D










 


PODSUMOWUJĄC jestem bardzo miło zaskoczona:) Większość produktów jest bardzo fajna i naprawdę warta swojej ceny- tym bardziej ze ceny nie są za wysokie co jest ich ogromnym plusem:)

Teraz kluczowa kwestia – gdzie można to kupić? Stoisk Flormaru nie ma w drogeriach więc pozostają sklepy internetowe- jeden z nich to ślicznotka a drugi to maxel-cosmetics:) Jeśli robiłyście zakupy w sklepie tego typu i możecie coś polecić innym dziewczynom Wasze rady na pewno sie przydadzą:)

Jeśli macie jakieś doświadczenie z kosmetykami Flormaru to również dajcie zanć- ponieważ kosmetyki nie są ogólnie dostępne do pooglądania każda informacja na coś sie przyda:)


Z mojej strony to chyba tyle- mam nadzieję że moja recenzja komu pomoże:)

Gorąco całuję i pozadrawiam:D






FLORMAR-PRZEGLĄD KOSMETYKÓW:)

25 komentarzy:

  1. Lakierrr!!!!! zgłaszam się ^^ akurat jestem w pogoni za jakimś fioletem na wiosne/lato :)) słyszałam, że lakiery Flormar są fajne :))

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mnie zainteresowałaś tymi kosmetykami,zwłaszcza łososiową pomadką którą już widziałam w jednym z Twoich makijaży i zestawem bronzera i różu:) Myslisz że bronzer w kolorze kawa z mlekiem będzie przypominał trochę ten z Benefitu Hoola?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się czuję skuszona już kompletnie, już Hexx mnie wcześniej zachęciła ;) A teraz to już z pewnością coś kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba wykupie wszystkie kolory rozy...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadki są fajne!
    Reszta chyba ma mocną pigmentacje? :))

    OdpowiedzUsuń
  6. na filmiku ten szary cien wygląda jak niebieski :)

    z szminek true colour 95 podoba mi sie najbardziej :) moze zapoluje na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten mozaikowy bronzer wygląda ciekawie,
    może dla bledziocha będzie dobry ...

    OdpowiedzUsuń
  8. skusiłaś mnie tym cieniem, nie wiem jak to jest ale cielistych odcieni chyba nigdy za wiele!
    pozdrawiam serdecznie! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  9. Natalusiu no to podeślij maila:)) tan lakier jest matowy więc to taka ciekawostka.

    Roksi ten bronzer ma drobinki- możesz go zobaczyć na blogu Hexxany:) ale jest bardzo fajny i myślę że można zaryzykować choć hoola jest matowa:)

    Greatdee haha ja też widziałam te fajne rzeczy u Hexx i cie rozumiem:D

    farizah to będę czekać na swatche na blogu bo sama jestem ciekawa innych kolorów:)

    Skonfundowana Panno tak kolorki są mocne i też bardzo mi się podobają:)

    Alu hahah światło było wtedy straszne- taka szaruga:( pewnie dlatego kolory skłamane:D No i polecam ten kolor w innej wersji może nie matowej:)

    Candy myślę że będzie – jest odpowiednio jasny:)

    anniasta haha ja też tak mam- kolejny cielisty zawsze mile widziany:D

    lady_flower :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Flormaru mam ich kilka kosmetyków i podobnie jak Ty jestem bardzo zadowolona z teraktoty prezentowanej na początku - kosmetyk wręcz dla mnie idealny bo ja akurat zdecydowanie wolę satynowy efekt na twarzy niż połyskliwy - szczególnie na co dzień. Moim zdaniem ten kolor (20) super nadaje się na dzienny ale też wieczorowy makijaż. Ciężko nim zrobić sobie krzywdę, świetnie się aplikuje i generalnie coś czego poszukiwałam a znalazłam całkiem przypadkiem.
    Mam też połączenie różu i brązera (P115) - ale tą wersję z ładnym brązem lekko nawet wchodzącym w szarość. B. rzadki kolor brązera bez odcieni rudości czy czerwieni. Świetny i wydajny a róż też super bo taki łososiowy - delikatny i też bardzo mi pasuje. Mam jeszcze 3 cienie ale podobnie uważam, że każdy kolor jest inny. Jeden z nich matowy jasny lekko w róż wchodzący kiepsko się trzyma na powiece i jest mało widoczny, niestety też się osypuje (nie wiem jak numer bo się starł). Mam jeszcze jasny brąz satynowy z serii Mono 016 - jest fajny, nie osypuje się, ma super wykończenie ale mógłby być bardziej napigmentowany. Mam jeszcze piękny złoty kolor - bardzo ładne wykończenie, trwały, nie osypuje się i b. go lubię. Mam też matową szminkę 87 ale akurat nie jestem z niej zadowolona. Lubię maty i nie mam problemu z nawilżeniem ust ale ta szminka mi nie leży. Kolor na moich ustach wygląda dość tandetnie. Dla mnie to dość kiepski nude. Wygląda jakby pomalować się plakatówką:) jedna warstwa nic nie daje a kolejne powodują brzydkie osadzanie się szminki w załamaniach ust. Nie wiem ale nie leży mi i w ogóle wyglądam w niej jak gwiazda porno. Nie gra jakoś chyba z moją karnacją i kolorystem naturalnym ust. Brzydko się też zbiera w kącikach i na środku ust kiedy jemy czy mówimy i dzieje się to dość szybko i wygląda to mocno nieestetycznie. Do tego wysusza usta. A na pomadce nawilżajacej - u mnie akurat się jakoś dziwnie rozmazuje i z nią nie współgra. Jednak jak się nałoży błyszczyk na nią - jakiś nude czy bezbarwny o wiele lepiej to wygląda i wtedy zupełnie przybiera inny charakter. Bez błyszczyka dla mnie jest nie do zniesienia:)
    Jeśli mogę ocenić opakowania - bardzo fajne, trwałe i jakościowo bardzo ok.
    Szkoda, że ciężko kosmetyki dostać. Niestety w sklepach internetowych a nawet na stronie Flormar kolory w dużej mierze bardzo odbiegają od rzeczywistości. Np. jeśli chodzi o cienie to różnice są ogromne. Podobnie jak pomadki.
    Słyszałam, że firma ma wejść z jednym stoiskiem w jakimś centrum handlowym w Warszawie jakoś tak w maju czy w czerwcu - ale nie wiem czy do tego dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. też bardzo bym chciała wypróbować kosmetyki tej firmy, jednak u mnie nie są dostępne. chociaż słyszałam, że mają otwierać stoisko. jednak jakoś na razie ciiisza. :(
    szminy prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny filmik oraz zestawienie:)
    Mam ochote na kilka rzeczy od nich z oferty i na pewno skusze sie na roze.
    Ciekawa jestem podkladu w sztyfcie,zapach mi straszny a skoro lepszy niz MF to podejrzewam,ze bede zadowolona:)))
    Sama jestem zadowolona z tego,co posiadam na obecna chwile:D

    Pozdrawiam!

    P.S
    Wiem,ze jakis czas temu prosilas mnie o kontakt-wyslalam maila wtedy ale nie wiem czy dotarl;)

    OdpowiedzUsuń
  13. no no podkład w sztyfcie mnie baaardzo zaintrygował (zwłaszcza, że wspomniałaś o braku tłustości) :-) jeśli lepszy od MF, to trzeba koniecznie sprawdzić! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć,
    Od jakiegoś czasu oglądam twojego bloga.To co potrafisz zrobić z makijażem jest nieprawdopodobne:)
    Mam do Ciebie mega,mega prośbę.Mogłabyś napisać notkę albo filmik o kosmetykach do makijażu dla początkujących? Mam 19 lat a jeszcze nigdy się nie malowałam..Co mogłabym używać..jakieś dobre marki ale nie drogie.
    Jedyne co mogę powiedzieć: mam jasną cerę,jestem brunetką i mam ciemne oczy.
    Bardzo Cię proszę o pomoc.
    Pozdrawiam i życzę natchnienia w kolejnych makijażach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mozaika szminki i duo bardzo mnie zainteresowalo :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki wyglądają przepięknie! Bardzo luksusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kosmetyki wygladają nieźle jak na te ceny:) ale ja z innej paki mam dylemat:) interesuje mnie Lancome BUTTERFLIES FEVER, daje ładny efekt rozświetlenia... jest to limitowana edycja. Czy miałaś z tym kosmetkiem do czynienia? Bo wygląda pięknie, ale jednak boje się to zakupić... Jakbyś coś wiedziała daj znać!:) Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Magdaleno masz rację- różnice kolorystyczne są duże i faktycznie utrudnia to wybór- trochę swatchy jest w internecie ale jednak zdjęć większości produktów dalej brakuje: ( Sama trochę przeglądałam i w sumie szkoda bo np. cienie wiele tracą na tym.

    Lajfstyle myślę ze to kwestia czasu i jakieś stoiska zaczną się pojawiać:)

    Hexxano dziękuję- mail doszedł a ja już w trakcie wykombinowałam to sama i potem zapominałam o tym w nawale maili ale dziękuję raz jeszcze:)) No a podkład mi się spodobał- nie ma mocnego krycia ale jest faktycznie bardziej kremowy- ale zapach dla mnie nie do przejścia:D

    Idalio on jest tłusty ale nie taki olejkowy jak mf- o wiele lepszy z niego nawilżacz:)

    Anonimku dziękuję:) taki temat jest bardzo pożądany więc pewnie się pojawi tylko musisz być cierpliwa:)

    qosiaq :))

    youtubowiczki mi podobają się właśnie białe opakowania;)

    Katarzyno macałam ostatnio ten rozświetlacz w douglasie- rozświetlenie jest bardzo delikatne- pudrowe raczej w stronę satynowego matu. Miał chyba jakiejś drobinki które się z wierzchu ścierają- w sumie wyglądał mi raczej na słaby rozświetlacz- owszem wygląda fajnie ale jak już jest trochę zużyty czar pryska a właśnie sprawiał wrażenie takiego który wraz z wierzchnią warstwą traci na jakości.więc w sumie nie wiem ile kosztuje. No i jest mocno chłodno-fioletowy;)

    OdpowiedzUsuń
  19. No ogólnie to spodobał mi się strasznie... widziałam zdjęcia i bardzo delikatnie wygląda co mi sie podoba. Kosztuje 213 zł... i to jest duży minus. Oczywiście tyle za niego nie dam, kosztuje 40$ w Usa. I to jest rozsądna cena. No ale produkt mnie kusi. Nigdy nie miałam dobrego rozświetlacza i pokładałam w nim nadzieje:) Wiem, że Lily Lolo coś ma. I nie umiem podjąć decyzji...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. dzisiaj kupiłam blush on w kolorze 87. jest genialny. opakowanie bardzo mi się podoba, zobaczymy jak się sprawdzi. wszystko przez Ciebie ;) dziękuję za informacje na temat firmy, bo gdyby nie Ty to chyba nigdy bym się nie zatrzymała przy tym stoisku ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja od dawna używam kosmetyków tej firmy i tak jak ty Alinko mam w swojej kosmetyczce cień do powiek m108 i podkład, ale nie ma go tu prezentowanego:) jest w szklanej buteleczke z pompką i jest genialny, nawet lepszy od mojego używanego od lat Estee Lauder:)!

    OdpowiedzUsuń
  22. W Krakowskiej Bonarce przy samym wejsciu otworzyli stoisko Flormar ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. pomadka 87 ślicznie się prezentuje :) czy jakieś swatche znajdę u Ciebie? pędzę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Alinko, bardzo pomocna recenzja, jednak mam dylemat:) Szukam różu, który długo utrzyma się na buzi, bo Annabelle minerals niestety szybko z mojej znika... Chciałam wypróbować firmę flormar, jednak ciągle zastanawiam się nad odcieniem, bo TB 41, który tutaj prezentujesz, na str flormar.com.pl wydaje się być mega jasny - coś jak Annabelle Romantic, który jest dla mnie zdecydowanie za jasny mimo że mam bardzo jasną cerę, natomiast na Twoich zdjęciach wygląda dużo ciemniej, i chyba taki odcień by mi pasował:) Dlatego nie wiem czy wybrać ten odcień czy może TB 41:)? Możesz mi coś doradzić? Szukam czegoś pomiędzy Annabelle minerals Rose a Coral, raczej w kierunku Coral ;) Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.