3 lutego 2012

KONKURS Z LASHFOOD- wygraj zestaw odżywka + eyeliner.






KONKURS ZAMKNIETY

Wreszcie obiecany konkurs w którym będziecie mogły wygrać dwa zestawy produktów firmy LashFood, czyli odżywkę i eyeliner które sprawią że Wasze rzęsy znacznie sie wydłużą:)


Sama jestem w trakcie testowania odżywki LashFood i bardzo sie cieszę że będę mogła obdarować nią dwie z moich czytelniczek!
Jeśli marzycie o dłuższych rzęsach to zdecydowanie konkurs dla Was.



Używam LashFood Nano Peptide i  niedługo napiszę Wam o efektach- pewnie wiele z Was czytało o odżywkach do rzęs które mocno wpływają na ich długość- jeśli obawiacie sie skutków ubocznych możecie być spokojne- odżywki Lashfood mają naturalny skład i są wyjątkowo bezpieczne.







Możecie też zerknąć na recenzje na kwc:)





A dziś mam dla Was....




  






Zanim zaczniecie zabawe musicie wybrać zestaw dla siebie. Na każdy składa sie eyelier o którym pisałam tutaj i odżywka. 




Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml
Nowa, rewolucyjna odżywka do naturalnych rzęs oparta na innowacyjnej Nano-Peptydowej technologii, która podbija światowy rynek. Technologia Nano-Peptydowa w parze z systemem odżywczym LASHFOOD® dostarcza zbilansowany "pokarm" rzęsom z najsilniejszych składników natury.



Albo:


Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml
(odżywkę Original można stosować przy przedłużanych rzęsach metodą
1:1)
Nowa, rewolucyjna odżywka do naturalnych rzęs oparta na specjalnie dobranych wyciągach z ziół. Dzięki kompleksowi miedzi i prowitamin niezbędnych do bezpiecznego oraz szybkiego poprawienia wyglądu naturalnych rzęs, możesz się cieszyć ich niezwykłą długością i grubością.


Jeśli macie przedłużane rzęsy możecie wybrać zestaw z odżywką Original:)










Aby wziąć udział w konkursie musicie odpowiedzieć na pytanie:


Jak na Walentynki podkreślić spojrzenie- oczy i rzęsy?
Może macie jakieś fajne pomysły na walentynkowy makijaż? Może jakiś sprawdzony trik który zawsze wykorzystujecie? Napiszcie mi o tym w komentarzach!


Zależy mi na kreatywnych, ciekawych odpowiedziach więc możecie popuścić wodze fantazji:)


Konkurs trwa do 11 lutego- wtedy razem z dziewczynami z Lashfood wybierzemy dwie zwyciężczynie a  wyniki ogłosimy pewnie 13- 14 lutego:)


Powodzenia w zabawie:) Nie zapomnijcie dopisać który zestaw wybieracie:)


Całuski,

Alina


P.S. A jeśli macie ochotę na bon do Zary, H&M lub Sephory zapraszam do konkursu TUTAJ:)

226 komentarzy:

  1. Hej, czy trzeba prowadzić bloga aby wziąć udział w konkursie?

    Pozdrawiam
    Stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Kochana:) Absolutnie nie- możesz zgłosić sie tak jak teraz tylko podaj nick na wypadek wygranej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm ja na walentynki zawsze uzywam koloru bialego , szarego , czarnego i czasami fioletowego :) gorna pwieke podkreslam na bialo (kacik ), szary dla lepszego efektu( na dole ) a fioletowy lacze z czarnym :) potem eleyner :) usta na czerwono :) tusz do rzes , ladna elegancka kreacja :) mezowi zawsze sie podoba :)
    pozdrawiam Sylwia z Bruxelli
    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy odpowiedzi mamy pisać w komentarzach?

    OdpowiedzUsuń
  5. Walentynki kojarzą sie wszystkim z miłością, a kolorem miłości jest czerwony :) Ja jednak nie za bardzo czuję się z tym kolorem na powiekach, więc zastępuję go delikatnym rożem, który nakładam na ruchomą powiękę, zaś w załamaniu nakładam odrobinę szarości :)Wszystko podkreślam kreską, którą wykonuję żelowa kredką. Świeży efekt uzyskuję poprzez nałożenie różu na policzki oraz rozświetlacza, w moim przypadku z delikatnymi drobinkami. Nie zapominam o nałożeniu czerwonej, intensywnej pomadki, która nadaje odpowiedni, walentynkowy klimat :)
    wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Alinko, a można np zrobić samemu taki makijaż, wysłać Ci, a do tego opisać?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wybieram zestaw z odzywka nano peptydami. Moj ulubiony makijaz oka to idealnie podkreslone brwi, delikatna kreska sprawiajaca, że rzesy wydaja sie bardziej geste (moze odzywka sprawi, ze kreska bedzie zbedna:)), cieni uzywam w kolorach neutralnych. Natomiast lubie zaszalec z konturowaniem, troche bronzera, odrobine brzoskwiniowego różu i jestem gotowa na kazda walentynkowa randke:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy tak nie robiłam, ale w tym roku może spróbuję. Być może zrobić sobie coś w stylu jadalnego makijażu. Udekorować się jak kremowa babeczka, by nasz ukochany, mógł zjadać z nas cały misternie nałożony make up. Taka makijażowa wersja słynnej sceny 9 i pół tygodnia. I tak na przykład na usta nałóżmy zamiast błyszczyka miodek, niech nasze pocałunki będą słodkie nie tylko w przenośni. Inną słodką wersją może być nutella misternie wsmarowana w nasze Walentynkowe, gotowe do obcałowywania usta. Na szyi w miejscu, gdzie najczęściej aplikujemy nasze ulubione perfumy, wetrzyjmy odrobinę mielonego cynamonu (to znany od dawna afrodyzjak). Na paznokciach (zamiast lakieru) zabawmy się w następujący sposób. Naszykujmy miseczkę słodkiej bitej śmietany i podawajmy ją naszemu wybrankowi na paluszkach. Będzie to obustronnie przyjemne, dla niego smakowite a dla nas hmmmmm, wrrrrrrr :))
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  10. mam cerę niestety naczynkową, dlatego przy makijażu walentynkowym postarałabym się, aby wybledzić ją jak najbardziej, tak aby uzyskać efekt porcelanowej,alabastrowej twarzy :) mm cud no i do tego oczywiście nie wiele, aby nie wyszedł zbyt przerysowany :)na powiekę kreskę, ale nie eyelinerem, tylko kredką lekko roztartą i kilka kępek rzęs. jako, że usta mam już dosyć malinowe, tylko podkreśliłabym je błyszczykiem na środku. na końcu dosłownie leciutki rumień, ledwo co widoczny i włala ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, trudne pytanie, zwłaszcza, że kilka dni temu rozstałam się z chłopakiem :(
    Na co dzień maluję się delikatnie więc na walentynki staram się zrobić coś bardziej specjalnego :) Robię bardziej kocią kreskę i zamiast matowych, przeważnie brązowych i cielistych cieni używam różu z drobinkami :)
    Moje rzęsy niestety nie są spektakularne a nawet bym powiedziała, że są bardzo marne ale staram się je mocno wytuszować :)
    Gdyby udało mi się wygrać ten cudowny zestaw (idealny prezent nie tylko na walentynki) to wybrałabym Natural Eyelash Conditioner :)
    Pozdrawiam i życzę Ci udanego święta zakochanych z ukochanym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W ten piękny, pełen miłości dzień uważam że makijaż powinien być kobiecy, seksowny, dlatego podstawowym elementem jest podkreślenie ust czerwoną pomadką, dzięki której staną się one bardziej zmysłowe i całuśne:)Gdy usta mamy mocno podkreślone nasze oczęta powinny być delikatnie pomalowane.Coś w stylu pin up, czyli czarna kreska wzdłuż górnej linii rzęs, wywinięta w zewnętrznym kąciku, cała powieka pokryta jasnym matowy cieniem oraz pokreślenie załamania powieki matowym grafitowym cieniem. Uwielbiam taki makijaż i tak właśnie zamierzam się pomalować w tym dniu:)

    A wybieram zestaw Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    Pozdrawiam cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Brunetko,

    Mój makijaż podkreślający spojrzenie na Walentynki wyglądał będzie tak:

    - na górnej powiece jasne smoky eyes w odcieniach beżu, jasnego brązu i miedzi.
    - górna i połowa dolnej linii rzęs podkreślona roztartą brązową kredką
    - roztarta kreska pokryta brązowym cieniem
    - linia wodna podkreślona białą kredką
    - rzęsy lekko podkręcone zalotką, pomalowane czarnym tuszem
    - w zewnętrznych kącikach oczu doklejone po 2-3 kępki sztucznych rzęs

    Wybieram zestaw nr jeden :)

    Pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  14. Użyć kremową bazę do cieni , na którą nakładamy złoty cień najlepiej w musie(Maybelline new york) na górną powiekę.W załamaniu powieki można odrobinę rozetrzeć pędzelkiem do cieni brązeru do policzków .Następnie zrobić brązowym eyelinerem cienką kreskę najlepiej od połowy powieki(prostą beż żadnych zawinięć w zewnętrznym kąciku) Na koniec malujemy rzęsy czarną mascarą .
    - moim zdaniem prosty,bardzo ładny makijaż w sam raz na walentynki i panujący karnawał - Polecam!

    Original, Natural Eyelash Conditioner

    paula11541@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Choć każda okazja w stylu Andrzejek, Sylwestra, Walentynek aż kusi, żeby się przerysować, to ja na Walentynki chyba postawiłabym mimo wszystko na naturalny look. Nic tak pięknie nie podkreśla zakochanego stanu ducha jak rozświetlone spojrzenie i gładka cera :-) Oczy podkreśliłabym delikatną brązową kreską, chyba bardziej kredką niż eyelinerem, do tego cień w kolorze "szampana" i ewentualnie lekki brąz na ruchomą powiekę. Oczy przed makijażem zakropiłabym nawilżającymi kroplami, żeby mocno błyszczały odbijając nawet małą ilość światła (np. świecy przy romantycznej kolacji). Rzęsy mocno wytuszowała wydłużającym tuszem, choć w moim przypadku to akurat teoria, bo na co dzień stawiam na wyraziste spojrzenie, a natura poskąpiła mi rzęs i przedłużam je metodą 1:1 (marzy mi się, żebym nie musiała już tego robić, ale nie umiem doprowadzić moich naturalnych rzęs do pożądanego stanu). Poza tym podkreśliłabym mocno brwi (a la Audrey Hepburn) i dokładnie wyrównała koloryt cery. Na usta jedynie różowy błyszczyk.

    Wybieram : Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  17. na Walentynki lubię malować oczy w fioletach i różach (ciemniejszy róż na całą powiekę, w załamanie fiolet, a w wewnętrznym kąciku perłowy jasny róż), ale tak delikatnie, a pazura takiemu lookowi dodaję czarną kredką cienko nałożoną na górną powiekę :)
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Staranie wytuszowane rzęsy, jasne cienie, wyraźne brwi. Dopracowane do pierwszych słów, kiedy najlepszy makijaż niweczą łzy szczęścia, bo już tyle lat razem a miłość dojrzalsza, piękniejsza...
    LashFOOD Original
    Pozdrawiam,
    Hazel

    OdpowiedzUsuń
  20. Ponieważ tego dnia chcemy być najpiękniejsze dla naszych mężczyzn to i ja staram się uszczęśliwić mojego :) On zawsze powtarza, że najpiękniej wyglądam bez makijażu, dlatego nie nakładam nic! :) tym bardziej, że jakoś szczególnie nie obchodzimy walentynek i najczęściej zostajemy w domu. Zakręcam jakiś lok i wysmarowana czekoladowym balsamem zamieniam się w słodką walentynkę :)

    Pozdrawiam:)

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  21. pomimo tego, ze jestem ze swoim chlopakiem troche to tegoroczne walentynki beda pierwszymi, ktore bedziemy mogli spedzic razem (podobnie jak rocznice..), wiec stawiam na "pierwsza randke". Troche tez sie tak czuje jakbym byla przed pierwszym wspolnym wyjsciem..
    Beże, brązy, brzoskwinie i delikatna, roztarta kreska z wachlarzem rzes.. niestety sztucznych chociaz moze dzieki Twojemu konkursowi jakims szczesliwym trafem uda sie temu zapobiec.

    Jesli mialabym okazje uzywania ktoregos produktu wybralabym ten z peptydami. Musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem jej dzialania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsza myśl po przeczytaniu pytania: „Jak na Walentynki podkreślić spojrzenie - oczy i rzęsy?” , która wpadła mi do głowy to połączenie delikatności z odrobiną kobiecości :)
    Na powiekach będzie dominował kolor biały i fioletowy. Wewnętrzny kącik podkreślę białym cieniem, następnie na środek powieki nałożę delikatny różowy cień a tuż za nim w zewnętrznym kąciku nałożę fioletowy cień. Oczywiście wszystko razem ze sobą starannie połączę a na koniec na środek powieki nałożę rozświetlający cień a linie wodną zaznaczę białą kredką. Natomiast rzęsy podkręcę zalotką i dokładnie nałożę na nie tusz do rzęs.
    Wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A co mi tam...
    Oko w Walentynki jest bardzo ważne dla osób zakochanych, ponieważ "zwierciadło" w nich jest najważniejsze - mówi o uczuciach do drugiej osoby. Proponuję i pewnie też wykorzystam ten sposób: na całą twarz (powieki również) nakładam bazę pod makijaż (może być np. Kaszmirowy fluid z Bielendy). Następnie nakładam podkład gąbeczką, pudrem sypkim osypuję całość. Na powiekę górną nakładam biały matowy cień, od wewnętrznej nakładam cień różowy/pudrowy, następnie ciemny niebieski, od zewnętrznej już całkiem ciemne (granaty i czernie) - wszystko blenduję. Dodatkowo maluję kreskę eyelinerem. Dolna powiekę maluję kredką, linię wodną także. Potem nakładam cienie (niebieski do czarnego tak jak na górnej), rozmazuję to pedzelkiem. Tuszuję mocno rzęsy i te u góry i te na dole. Aha i pod łuk brwiowy daje jakiś jasny cień może być rozświetlający, dodaję trochę brokaciku. Można w miejscu gdzie kończy sie kreska eyelinerem dodać malutkie brylanciki. Do tego róż na policzkach (nie odróżniający się za wiele od naturalnego koloru skóry) i czerwona szminka + błyszczyk.
    Zestaw obojętny mi.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ze słodkim, walentynkowym wyglądem kojarzą mi się przede wszystkim Azjatki i właśnie w ten dzień staram się do nich upodobnić.Jako, że mam nieco dziecinną twarz,nie muszę się za bardzo wysilać :)

    Głównym elementem mojego makijażu jest powiększenie oczu. I nie mam tu na myśli powiększających soczewek, wielbionych przez Azjatki, a zwykłą białą kredkę. Nałożona na linię wodną czyni cuda! Jestem ogromną fanką jasnych, satynowych bądź perłowych cieni więc w ten dzień na powieki wybiorę lekko połyskujący pudrowy róż, który rozświetli moje spojrzenie. Kąciki oczu obowiązkowo muszą być podkreślone, albo wyżej wspomnianą białą kredką lub białym cieniem. Kolejnym krokiem jest nałożenie czarnej kredki od połowy powieki, a następnie roztarcie jej za pomocą pędzelka. Dodaje to tajemniczości. Aby dodatkowo optycznie zagęścić rzęsy, robię wzdłuż linii rzęs kilka czarnych kropek eyelinerem. To naprawdę działa! Końcowym etapem musi być wytuszowanie rzęs. Mam jasną oprawę oka, więc w moim przypadku musi to być prawdziwa czerń :) Nigdy, przenigdy nie zapominam o dolnych rzęsach. Szczególnie w walentynki podkreślenie ich doda mi wielkiego uroku i niewinności. :) Mam nadzieję, że wykonanie tego właśnie makijażu pozwoli mi usłyszeć komplement od mojego partnera :)

    A jeśli chodzi o odżywkę to wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Ponieważ zwykle się nie maluję,czasami- np w Walentynki lubię pokombinować :)
    Taki patent,który zawsze (nie wiem właściwie dlaczego :p ) powalająco działa na mojego chłopaka to ciemne usta. Starając się mimo wszystko nie wymalować jak cyrkowy clown, robię wtedy małą tęczę - zaczynając od zewnątrz z najciemniejszym fioletem i kierując się ku środkowi ku coraz jaśniejszym odcieniom różu, sam środek ust jest już jaśniuteńki- muśnięty błyszczykiem- co powoduje,że usta wyglądają baaardzo zachęcająco :)Oczywiście nie zawsze są to fiolety i róże, często używam różnych odcieni czerwieni. Nudno być nie może-zwłaszcza w walentynki ! Przy takich ustach staram się nie akcentować za bardzo oczu, maziam je jedynie cieniutkim e-linerem w pisaku i w zależności od humoru (lub odwagi)np na końcu kreski rysuję pentelkę w kształcie serduszka- tak gdzieś na lini pomiędzy kącikiem oka a zewnętrznym końcem brwi. Serduszko lub serduszka można malować jak się chce, to jedno wygląda fikuśnie,dwa - dla mnie troszkę już przesada...ale każdy robi jak lubi :) Środek serduszka także koloruję dowolnie np różowo-czerwono - i zawsze cieniami bo jest bardziej delikatnie.
    Do tego oczywiście mała czarna, rozpuszczone w lokach włosy i taaa daaam ! ;)
    Hmmm...Jak tak teraz pomyślę, przydałyby się jeszcze do takiego looku dłuuugie,ale wciąż naturalne rzęsy ! Czyli myślę,że taka odżywka byłaby strzałem w dziesiątkę. Nano-peptid to mój wybór.
    Przesyłam buziaki i pozdrowienia w ten mroźny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Walentynki-dzień niezwykły dla wielu par. Myślę, że w tym dniu nie należy przesadzać z makijażem a podkreślić jedynie nasze naturalne atuty urody, szaleństwa zostawić na imprezy. Po to, aby ten dzień nie kręcił się wyłącznie wokół nas ale wokół miłości... no dobra, nie oszukujmy się. Kazda kobieta chce zwracać na siebie uwagę każdego dnia. A po to parę trików i znanych wszystkim sposobów. Aby makijaż był meeega naturalny a przy tym wszystkie niedoskonałości zakryte bez efektu maski i w dodatku utrzymywał się cały dzień i noc ;-) na początek na dobrze nawilżoną skórę aplikujemy bazę pod makijaż (np. Smashbox). Na wszelkie niedoskonałości używamy odpowiedniego korektora (na pewno każda z nas ma swój ulubiony, taki na wielkie wyjścia i to jest właśnie ten moment kiedy możemy go użyć). Dobra, cienie pod oczami i drobni intruzi pokonani. Wszystko utrwalamy pudrem w dobranym do naszej cery kolorze (nie będzie efektu maski bo nie nakładałyśmy mega kryjącego podkładu ale wszystko zostanie przykryte korektorem u pudrem i w dodatku pozostanie na twarzy dzięki bazie).
    Teraz czas na podkreślenie spojrzenia. Nakładamy bazę pod cienie i całą powiekę pokrywamy matowym beżowym cieniem (lub pudrem), w załamaniu nakładamy odrobinę brązowego cienia (najlepiej w odcieniu kawy z mlekiem) i blendujemy. Myślę, że kreska eyelinerem będzie zbyt widoczna i skupiłabym się na bardziej naturalnym podkreśleniu spojrzenia. W tym celu robię pomiędzy rzęsami na górnej i dolnej powiece kropki czarnym eyelinerem w pisaku (np. Yves Rocher). To je podkreśli i zagęści w bardziej naturalny sposób. Pod łuk brwiowy i w wewnętrznym kąciuki nakładamy perłowy cielisty cień by nasze spojrzenie było rozświetlone. Dokładnie tuszuję rzęsy starając się by były idealnie rozdzielone. Możemy też użyć kilku kępek sztucznych rzęs w rozmarze short/medium aby nasze rzęsy były naturalne, ale zagęszczone.
    W tym dniu odpuściłabym mocne konturowanie twarzy. Wystarczy kilka pociągnięc pędzlem przy użyciu sprawdzonego i ulubionego brązera (np. Benefit, Hoola) i do tego róż dobrany do naszej karnacji. Grunt by wyglądać świeżo więc dla mnie idealny by był jasny, chłodny odcień różu. Rozświetlacz zostawiam na inne dni. Rzęsy ujarzmiam żelem do brwi (np.Delia). Pozostały tylko usta.. skoro chcę by make-up był naturalny to czerwona szminka nie pasuje. Więc może czerwony błyszczyk? Doda świeżości i blasku a nie będzie wyglądał ciężko. Jeszcze szybkie spojrzenie na twarz w sztucznym świetle na wypadek (nie)spodziewanej kolacji w restauracji i przy świetle dziennym. Jeżeli makijaż wygląda dobrze i nie mamy żadnych zarzutów to.. voila!

    Mi przypadł do gustu zestaw Nano Peptide.

    Pozdrawiam gorąco, bo za oknem mroooźno! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, hej Alinka :) Mam taką małą sugestię. Konkurs powinien odbywać się na innych zasadach, mianowicie - tylko Ty powinnaś widzieć odpowiedzi osób, biorących udział w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak więc i ja się skuszę :-)

    Walentynek jako tako nie obchodziMy, ale podświadomie i tak czuję, że trzeba się trochę bardziej postarać niż zazwyczaj.

    Więc w tym roku postawię na podkreślenie swoich naturalnych walorów. Całą powiekę rozświetlę cieniem z lekkimi drobinkami, tak by kreska zrobiona brązowym eyelinerem była bardziej wyraźna i podkreślała oko :)

    Zazwyczaj nie używam sztucznych rzęs, ale myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie przyklejenie kępek w kąciku, tak by spojrzenie było bardziej zmysłowe i przyciągające (w tym przypadku trzeba będzie zrezygnować chyba z okularów, dobrze, że już jesteśmy razem długo to przynajmniej Go nie pomylę z kimś innym :D).

    Policzki podkreślę dziewczęcym różem o ile nie będzie wybitnych mrozów (bo wtedy pomoże mi matka natura :D), jeśli będzie chłodno może przybrązowie się bronzerem jednak niezbyt mocno :)

    Ja w przeciwieństwie do innych dziewczyn uważam, że pewnie wieczór będzie dość całuśny DLATEGO WŁAŚNIE nie nałożę żadnej pomadki, jedynie balsam do ust (nigdy nie spotkałam się z opinią u mężczyzn, że lubią się całować gdy na ustach klei się nam błyszczyk :c i tu sama się zgodzę!)

    Propozycją bardziej rozrywkową mogłoby być to, że Nasz Ukochany umaluje nas na tą okazję! :D Jeśli chcemy siedzieć w domu to czego się nie pobawić? Ciekawa jestem efektu i może jeśli nic nie zaplanujemy to właśnie tak skończy się moja Walentynkowa Przygoda :D zapewne może się to skończyć niebieskimi powiekami pod brwi umazane tuszem do rzęs ale będzie się z czego pośmiać :D Więc dopuśćmy swoich facetów do naszych twarzy i pozwólmy im puścić wodze fantazji :)))

    (wybieram odżywkę nano peptide:))

    OdpowiedzUsuń
  29. |Na walentynki użyłabym czerwono-biało-czarnego makijażu, np. czerwone usta, a oczy pomalowane na biało-czarno (wtapiające się kolory) i dodałabym czerwony eyeliner oraz jakiś fajny czarny tusz, można by było dodać również brokat na oczy i białe lub różowe kontury wokół ust.

    Nie przesadzajmy również z za dużą ilością różu :) ale najlepiej żeby lekko zarumienić policzki.

    To na tyle :* Pozdrawiam!

    Wybieram odżywkę Nano Peptide :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Miłość i związek z drugim człowiekiem nie zawsze jest tak cudowny jak na początku... wiec dla kobiet z długim stażem może.... różowiutki kącik oka by podkreślić ze na początku było jak w bajce dla dziewczynek, środek powieki trochę złota symbolizującego bogate prezenty na które nasz chłopak wydawał całe swoje oszczędności,na zewnętrzny kącik powieki szarość oznajmiająca iż po długim czasie w związku staje się trochę nudno i szarooo, oczywiście ma to zmotywować naszego kochanego do działania takiego jakie było na samym początku związku:D a dłuuuugie rzęsy podkręcone zalotką i pomalowane tuszem mają symbolizować dłuuuugieee życie małżeńskie.. możemy (jeśli ktoś preferuje) dodać cyrkonie w linii gdzie zawsze zakręcamy kreskę linera, które będą oznaczały nasze owoce miłości :D czyli dzieciątka ! a różu nie musimy używać bo jak nasz facet się dowie jaka geneza jest naszego makijażu to się zarumienimy w skutek jego działań :D a szminki szkoda zużywać bo i tak się jej pozbędziemy :D
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  31. Walentynki oznaczają dla mnie elegancką kolację z ukochanym. Koronkowa sukienka, szpilki, spięte włosy.. i oczywiście czerwień na ustach- bo nic nie nadaje kobiecie większej elegancji i zmysłowości niż wyrazisty, pełen klasy uśmiech ;) Zgodnie z zasadą mocno zaznaczone usta= delikatne podkreślone oczy, moje spojrzenie nie wyróżnia się. Powieki pozostawiam w barwach nude, akcentując jedynie wewnętrzny kącik białym perłowym cieniem, który nadaje makijażowi niesamowitej świeżości. Kropką nad 'i' jest delikatna, cieniutka kreska, namalowana czarnym eyelinerem. Czysta, prosta klasyka, która działa na mężczyzn za każdym razem. Potwierdza to mój ukochany, który twierdzi, że nic nie rozpala zmysłów tak jak czerwone usta, od których nigdy nie może oderwać oczu ;))- Patrycja 128


    Wybieram odżywkę Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj :)

    Mój walentynkowy makijaż będzie składał się z uśmiechu. W tym roku nie mam zamiaru stroić się na wielkie wyjście. Z Panem T. jesteśmy razem już parę ładnych lat. Mieszkamy i pracujemy razem. I choć wydawałoby się, że potrzebna będzie nam odmiana, randka tego dnia, wolimy zostać w łóżku i przesiedzieć w nim cały wieczór :) Z fajnym filmem, winem, koniecznie w piżamach!

    Kiedy się poznaliśmy, i nawet kiedy kilka lat temu zaczęliśmy razem mieszkać, panicznie bałam się jego reakcji na moją "nagą" twarz. Teraz uwielbiam dni, kiedy mogę bezkarnie paradować w dresie, z potarganymi włosami i bez grama makijażu. No może nie do końca... Zawsze (nie ważne czy mam 40 stopni gorączki, czy od 20 stopni mrozu oddzielają mnie ściany domu, a ja siedzę zwinięta pod kocem) maluję rzęsy. To nie jest dla nich najzdrowsze, ale maskara to moje niezbędne minimum. Pan T. długo myślał, że wszystkie rodzimy się z takimi rzęsami :)
    Jeżeli jednak zdecydujemy się wypełznąć spod kołdry i wyjść razem, dodam do niej klasyczną kreskę. Minimalnie wyciągniętą, subtelną "jaskółkę". I nic więcej. Takie mam postanowienie tego roku.
    Publicznie bez makijażu nie czuję się komfortowo, ale takie minimum kosmetyków na twarzy pozwoli mi iść z dumnie uniesioną głową.

    Konkludując: świętujcie z "nagą twarzą" (lub nie tak do końca nagą ;))! To przyjemna odmiana :) Gwarantuję Wam, że Wasi Panowie to docenią.


    Moja walentynkowa rada? Zróbcie coś, na co oboje macie ochotę. Jeżeli to skok na bungee - czemu nie? Jeżeli horror oglądany z łóżka, z lampką wina i kanapkami (tak! tak!) to śmiało! Święto zakochanych rządzi się swoimi prawami :)

    Pozdrawiam Was i Wasze Bratnie Dusze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. przez to natchnienie zapomniałam dopisać, na który zestaw się decyduje :) wybieram ten z odżywką Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  34. Hmmm... na myśl o walentynkach kojarzy mi się jeden makijaż. Mężczyźni nie lubią papug, makijaż musi być subtelny, ale zarazem seksowny. Soczyste seksowne usta, najlepiej w kolorze czerwieni, powieki podkreślone lekkim złotym cieniem, rozjaśniony kącik oka i łuk brwiowy ciepłym jasnym beżem, czarny eyeliner i mocno wytuszowane górne rzęsy, na kości policzkowe subtelny róż, może w odcieniu brzoskwini i nieco rozświetlacza. Klasycznie i pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Aha, i zestaw 1 Nano-peptide ;) zapomniałam dopisać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam :).
    Ponieważ na większe uroczystości wybieram ciemny eyeliner (podobnie jak Ty, posiadam ciemne włosy i brązowe oczy :))w walentynki dla odmiany z niego r e z y g n u j ę i stosuję takie oto triki :):
    1) w okolice oka nakładam korektor i czekam aż "stopi" się ze skórą,
    2) na całą ruchomą powiekę i lekko nad załamaniem powieki nakładam pędzelkiem żel flos-lek,
    3) szybciutko, puki jest jeszcze "mokry" i nie zdążył się wchłonąć, nakładam na niego matowy beżowy albo cielsty cień uzyskując efekt lekko mokrego oka :),
    4) aby rozświetlić oko, sprawić, aby wydawało się większe oraz przyciągać wzrok partnera tego szczególnego wieczoru, nakładam na ruchomą powiekę w miejscu nad źrenicą oka malutką plamkę złotego cienia z błyszczącymi drobinkami. Stosując ten trik rezygnuję z rozjaśnienia wewnętrznego kącika. Dzięki złotemu cieniowi nad źrenicą, wzrok automatycznie kieruje się w oczy partnerki ;).
    5) dolną powiekę delikatnie zaznaczam w taki sam sposób jak górną, albo zostawiam "nagą", ale również pod źrenicą zostawiam delikatną plamkę złotego cienia.
    6) czarną kredką wypełniam luki między górnymi rzęsami, ale nie rysuję typowej kreski.
    7) tuszem zaznaczam jedynie rzęsy w zewnętrznych kącikach, delikatnie malując je poziomo, aby sprawiły wrażenie w tym miejscu jeszcze dłuższych i ładnie "wyciągały" w tą stronę oko :).
    8) oczywiscie stawiam również na zadbane i ładnie zaznaczone brwi.
    Poza tym wybieram szminę o naturalnej barwie i róż do policzków. Mój chłopak nie przepada, za zbyt mocnym makijażem oczu, ani czerwonymi ustami, ale taki efekt jak najbardzie go satysfakcjonuje, a ja bardzo dobrze się z nim czuję ;).
    Pozdrawiam gorąco w tym bardzo zimowym dniu i życzę miłego weekendu :). Kasia.L.
    P.S. Jeśli jakimś cudem wygram :P, to wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml
    Kasia.L.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej! Nie jestem blogerką ale czesto odwiedzam twojego bloga, który jest naprawdę godny uwagi. Makijaże które wykonujesz oraz recenzje kosmetyków sa bardzo pomocne i napewno nie jedna z nas z nich korzystała. Tak jak juz wspomniałam nie jestem blogerka ale bardzo zafascynowała mnie twoja recenzja na temat produktów LASHFOOD i nie ma co ukrywac chęć posiadania takiego zestawu, chcialabym cieszyc sie nowym spojrzeniem:) dlatego postanowiłam wziąć udział w konkursie a co:)

    A wiec tak jesli chodzi o mój makijaz walentynkowy to wszystko bedzie zależało od tego gdzie spedzę walentynki ze swoim ukochanym... Wiadomo każda z nas chce w tym dniu wyglądac czarująco jednak ja wybrałam bym makijaż w naturalnych odcieniach pokuszając sie o odcienie brazów, tworząc na płótnie(na powiece)delikatne smoky eyes z delikatna kreska. Twarz delikatnie przypudrowałam bym naturalnym pudrem i delkiatnie zaznaczyła bronzerem kości policzkowe. Policzki musnęła bym różem w odcieniu brzoskwiniowym a usta podkreśliła szminką w odcieniu MOCHA uwielbiam ten kolor:)Jednak dla kobiet które preferuja mocniejsze odcienie polecam szminke w kolorze CORAL CHIC - odcien jest przepiekny.

    Jednak pamietajmy aby w tym dniu nie nakładac na swoje piękne buźki ogromnych warstw kolorowych kosmetyków. Zaden facet nie chciał by zjadac ze swojej ukochannej ogromnej ilości podkładu czy szminki:/ Stawiajcie na naturalność!
    Wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner NICK beatat27

    OdpowiedzUsuń
  38. Walentynki zdecydowanie kojarzą mi się z kolorem czerwonym i różowym. Na szczęście jednak dla mojego Ukochanego nie maluję oczu na te kolory, bo w czerwonym wyglądałabym, jak z podbitymi oczami, a różowy do mnie niestety zupełnie nie pasuje - wyglądam w nim niezdrowo, a kto by chciał na Walentynki wyglądać, jak chory ;)
    Mój makijaż Walentynkowy zawsze jest bardzo delikatny i jedynie lekko podkreślający, bo mój Ukochany uważa, że najlepiej wyglądam naturalnie, bez makijażu :) Oczywiście nie jest on takim ekspertem, żeby odróżnić, czy jestem lekko pomalowana i jedynie podkreśliłam swoją urodę, czy jestem bez makijażu, z czego również bardzo się cieszę ;)
    Jeżeli chodzi o oczy, to przede wszystkim stawiam na rozświetlenie. Uważam, że oczy zakochanych zawsze "promienieją", więc warto podkreślić ten błysk w oku :) Rozświetlając je sobie dodatkowo sprawiamy wrażenie "wciąż na nowo zakochanych" i myślę, że właśnie o to chodzi :)
    Ogólnie co do makijażu oka i reszty twarzy uważam, że najważniejsze jest, żeby zachować naturalność i nie przesadzać, bo przecież Ukochany ma nas pokochać takimi, jakimi jesteśmy :) W końcu i tak kiedyś nas zobaczy bez makijażu i chyba żadna z nas nie chce, żeby przeżył wtedy szok, czy też rozczarowanie (typu: "na co dzień wyglądasz zupełnie inaczej, niż bez tapety"). Nie należy przyzwyczajać mężczyzn do makijażu, bo któregoś dnia stwierdzimy, że nie możemy pokazać się swojej ukochanej osobie bez umalowanej buzi, co jest zdecydowaną przesadą i pewną formą oszustwa. Dajmy się poznać mężczyznom takimi, jakimi jesteśmy i nie wstydźmy się swoich mankamentów, bo zakochany facet nawet ich nie widzi :) I my też poczujemy się wtedy pewniej, swobodniej, piękniej, po prostu "swojo" :)
    To tyle mojego wywodu ;) Pozdrawiam serdecznie! :) :*
    P.S. Wybieram odżywkę Nano Peptide :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja wizja na walentynki jest taka że makijaż powinien być bardzo sexowny i powalający .
    Mam w planach w makijażu walentykowym aby główną rolę brały czerwone usta bo uwielbiam makijaż a'la Dita Von Tees .
    Oczy napewno styl kocie oko piękne idealne kreski eyelinerem mocno zakończone oraz pięknie podkreślony i rozświetlone . Na pewno pojawią się też sztuczne rzęsy ( nie nie jestem posiadaczką pięknych rzęs ) które powiększą oczy bardzo mi się też tutaj podoba powiększona żrenica i można to uzyskać odpowiednimi soczewkami i oczy będą wyglądały zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
  40. Oczywiście pamietajmy o wytuszowaniu rzęś no chyba, że natura obdarzyła was naturalnie długimi i gestymi rzesami:)
    beatat27

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej; mam pytanko troche z innej beczki:)Zachęcona pozytywnymi opiniamii zakupiłam eyeliner Bobbi Brown; i pojawił sie mały problem gdyż strasznie mi sie odbija w zalamaniu powieki. Masz moze jakis sposób żeby na uniknięcie tego niechcianego efektu??

    Pozdrawiam,
    Karolcia

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej Alinko :]
    Ja na walentynki nie robię żadnego wyszukanego makijażu. Nie wiem czemu, ale akurat w ten dzień wolę wyglądać naturalnie tak, żeby swobodnie spędzić czas z ukochanym, a nie myśleć o tym czy za chwile nie odpadną mi sztuczne rzęsy, podkład nie zacznie znikać mi z twarzy tworząc artystyczne plamy itp :D Ogólnie walentynki kojarzą mi się tak jakoś.. z naturalnością, taka naturalną miłością, a nie przereklamowanymi sloganami, sztucznymi zachowaniami itp I wydaje mi się, że w ten dzień powinnyśmy pokazać jak najwięcej siebie, podkreślić nasze atuty, żeby nasz ukochany zakochał się w nas jeszcze bardziej i mógł się zachwycać jak naturalnie piękną ma dziewczynę ;D Dlatego mój makijaż jest dość minimalny:
    - Na powiekę nakładam cielisty/biały cień przez co powieka jest taka bardziej jednolita
    - Między rzęsami rysuję malutkie kreseczki tak żeby wypełnić te miejsca gdzie nie mam rzęs. Ale robię to w taki sposób żeby nie wyszła mi standardowa kreska którą często malujemy, chodzi mi tylko o optyczne zagęszczenie rzęs.
    - Staram się dokładnie wytuszować rzęsy aby były długie i podkręcone ( co niestety nie zawsze mi wychodzi jeśli chodzi o to drugie :D)
    - Rysuję naprawdę delikatną kreskę przy linii dolnych rzęs (w taki sam sposób jak przy górnych)
    - W wewnętrznym kąciku oka nakładam biały(ale nie jak to zwykle dziewczyny robią perłowy tylko matowy) cień
    - Usta maluje ochronną pomadką w lekko czerwonym kolorze
    - Leciutko maluję linie wodną białą kredką
    - Brwi również lekko podkreślam kredką
    - Twarz 'wykańczam' skrobią ziemniaczaną dla zmatowienia cery

    Tak więc ogólnie jest to bardzo łatwy i minimalistyczny makijaż. Bardzo ładnie rozświetla oczy (przynajmniej moje ;D) i wyglądają na takie radosne, a pomyślmy jak bajecznie będą wyglądać jak zobaczymy swojego ukochanego! Wtedy to będą błyszczeć jak iskierki :] A lekko czerwone usta wydaje mi się, że zawsze dodają uroku niezależnie od tego jaki mamy kolor cery itp itd. Mój chłopak rzadko kiedy zwraca uwagę na mój makijaż, ale kiedy 'mam na sobie' ten, widzę że mu sie naprawdę podoba, nie musi mi tego mówić to widać w jego oczach:]

    Co do tego, który zestaw bym chciała wypróbować, to na prawdę cieszyłabym się z możliwości wypróbowania któregokolwiek z nich :)

    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  43. Walentynki będę odchodzić pierwszy raz :) więc dopiero będę bawić się trikami :D
    Nigdy nie maluję się mocno, a zabawę z cieniami dopiero zaczynam :D Mój makijaż będzie delikatny, ale widoczny :) Chciałabym aby w ten dzień mój ukochany patrzył tylko w moje podkreślone na czarno oczy :D A na wieczór (mam nadzieję, że takowy wspólny będzie mieć :D ) dodam czerwoną szminkę! Myślę, że będzie marzył tylko o nich :D

    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8m

    OdpowiedzUsuń
  44. Walentynki kojarzą mi się z czerwonym i oczywiście z serduszkami :)
    Zrobiłabym brązowo beżowe smoky eye do tego kreseczka czarnym eyelinerem i na końcu malutkie cyrkonie w kształcie serduszek oraz dla lepszego efektu przykleiłam sztuczne rzęsy chyba że ktoś ma swoje takie długie i gęste:) usta oczywiście nude :)
    wybieram zestaw pierwszy.
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  45. Konieczne mocno wytuszowane rzęsy. Kolory cieni raczej jasne -beż może trochę różu. Perfekcyjne pokrycie skóry. Delikatne konturowanie, delikatny kolor różu na policzkach. Mocno pachnący błyszczyk, słodziutkie perfumki.

    nano- peptidi, aczkolwiek z 2ieo też bym się baardzo ucieszyła :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Marzę o przetestowaniu odżwyki nanopeptydowej.

    Walentynki to jeden z takich dni, kiedy szykując się na spotkanie z moim (już) mężem wyjątkowo mocno skupiam się na przypomnieniu tego, co mówił komentując w minionym czasie wygląd mój albo innych kobiet - chcę tego dnia wyglądać tak, by mu się podobać; bo na co dzień maluję się dla siebie, dla koleżanek - to co modne, często w ogóle nie podoba się mężczyznom, podobnie to co nam, kobietom wydaje się seksowne - ich często odrzuca.
    Dlatego tego dnia rezygnuję z mocnej szminki na rzecz delikatnego błyszczyka, z mocnego podkładu - dla delikatnego ujednolicenia cery, z mocnego różu i bronzera - dla muśnięcia ich pocałunkiem puszku. Ale to tylko wstęp, bo cała uwaga i tak skupia się na oczach, które uważam, za swój największy urodowy skarb i atut (i nie tylko ja...).
    Chcę, aby oczy były podkreślone, ale by nie rzucał się w oczy makijaż - co wcale nie znaczy, że jest on słaby czy delikatny :) Linię wodną podkreślam cielistą, perłowo opalizującą kredką - to pięknie odświeża i rozjaśnia spojrzenie, ale daje efekt subtelniejszy niż biała kredka.
    Powieki maluję cieniami w różnych odcieniach matowych beży i spokojnych brązów, mocno przykładam się do roztarcia linii tak, by żaden kolor nie zwracał uwagi, by kolory cieni stanowiły tylko tło, a nie grały główną rolę - tego dnia przydzieloną wyłącznie zwierciadłom duszy. Rzęsy pokrywam odżywką, potem je podkręcam i nakładam dwie warstwy tuszu - dość, by były gęste, czarne i podkreślone, i nie za wiele, aby nie uzyskać teatralnego efektu. Pod linią dolnych rzęs rysuję brązową kreskę i rozcieram ją miękką kredką zieloną lub fioletową - mam brązowe oczy i w ten sposób wydobywam kolor tęczówki; kreska pod okiem zdaje się brązowa, ale jednocześnie przebija przez nią subtelnie kolor kontrastujący z tęczówką. Z tego samego powodu końcówki rzęs pokrywam fioletowym lub szmaragdowym tuszem - są już wcześniej pomalowane na czarno i nie przyjmują koloru tuszu, ale światło przebijające się przez wachlarz rzęs wywołuje ten nieuchwytny błysk, coś co sprawia, że on chce znów patrzeć w moje oczy dłużej niż na co dzień...

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja na walentynki stawiam na makijaż w stylu Merlin Monroe *.*
    zestaw hmm obojętne mi to ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. W Walentynki stawiam na makijaż delikatny ale kobiecy. Mam z tym większy problem ponieważ moje oczy są malutkie i osadzone blisko siebie a do tego opadająca poduszeczka. Zdaje się, że gorzej już chyba być nie może? A jednak;-) Moje rzęsy są cienkie i delikatne, jasen; choć ostatnio za pomoca oleju rycynowego nieco się wzmocniły.
    W makijażu stawiam więc przede wszystkim na otworzenie oka poprzez maksymalne pogrubienie i wydłużenie rzęs. Przy odrobinie cierpliwości da się to zrobić;-) Przede wszystkim pomiędzy moimi rzęskami robię kropeczki by optycznie je zagęścić(raczej grafitową, nie czarną kredką gdyż jestem blondynką) po czy przed nałożeniem czegokolwiek innego nakładam tusz. Powoli, warstwa po warstwie, pozwalając każdej kolejnej nieco przyschnąć. Aby rzęsy były maksymalnie podkręcone, maluję je przy zamkniętym oku (jednym, nie obu na raz;-D). Rzęsy bliżej zewnętrzego kącika maluje nieco mocniej aby nadać oczom kociego spojrzenia. Powieka po takim zabiegu jest nieco pobrudzona (dlatego właśnie nie nakładam wcześniej cienia). Potem oczyszczam oko patyczkiem kosmetycznym z odrobiną płynu micelarnego. Nie zapominam o zaznaczeniu także dolnych rzęs, nizbyt mocno. To tyle. Czasem oko maluję jakimś delikatnym cieniem. Usta w kolorze delikatnego nude bądź różu, czasem matowo z odrobiną błyszczyku na środku górnej wargi by nadać im pełniejszego wyglądu.
    Zestaw z Nano Peptide byłby dla mnie interesujący:-) Pozdrawiam;-*
    Trucizna1989 z YT

    OdpowiedzUsuń
  49. Święty Walenty narobił nam w życiu wiele, choc mało kto go zna, wszyscy kojarzą go z Walentynkami, dniem zakochanych oraz dniem pełnych maskotek, których normalnie nigdy byś nie kupiła.
    Ale do rzeczy...
    - Wykorzystuję ponadczasową, sprawdzoną formułę, rozpalającą ogień w zziębniętych sercach ludzi - zakładam czerwień na usta; bijącą na alarm, rozpętującą istną wojnę namiętności i zmysłowości pomiędzy mną i ustami partnera, skradającą serca samotnym, nieszczęśliwym mężczyznom; siejącą zazdrośc i westchnienie u innych kobiet; przyciągającą tłumy, ale niedająca się skusic innym.
    Kiedy wszyscy spoglądają na moje usta, rozsiewam zagadkę moimi przydymionymi oczami, które zdradzają jak wiele kryje się w mojej diabelskiej, nieposkromionej duszy. Wzwierciadle mojej duszy - na moich oczach maluję ponadczasowe kocie kreski, które budzą we mnie niejedno zwierzę. Kuszę i zwodzę, ale nie daję odkryc mojej słodkiej tajemnicy - nie lubię konwencjonalnych, pokazowych Świąt takich jak Walentynki. Miłośc powinna ogarniac nas przez cały rok, a nie tylko w jeden dzień...

    dominikaperek@gmail.com

    Pozdrawiam Ciebie i życzę Ci dużo pomysłow (jak dotychczas), wytrwałości, pozytywnych komentarzy i dużo pasji i miłości - nie tylko w Walentynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Walentynki to święto miłości, dlatego w tym roku stawiam na mocną czerwień na ustach i delikatne oczy. Maluje je czarną kredką i jasnymi cielistymi bądź kremowymi cieniami.

    Moja propozycja dla odważnych dziewcząt jak podkreślićoczy i rzęsy w ten wyjątkowy dzień:

    Na początek pamiętam o właściwej pielęgnacji okolic oczu. Zawsze przed rozpoczęciem makijażu nakładam krem. Po kilku minutach jak się wchłonie, dodaje trochę podkładu na powieki. Jest to moja baza,a potem zamykam oczy i wyobrażam sobie jaki efekt chcę uzyskać dzięki makijażowi. Już wiem, że w zewnętrzyn kąciku prawego oka namaluję czerwone serduszko z czarnym cieniutkim konturem, a samo oko podkreślę odcieniem mango i czernią.Robiąc typowy smokey eye. Pamiętajm o rozświetleniu wewnętrznego kącika oka i linii pod łukiem brwiowym. Rzęsy wytuszuję ulubioną maskarą i dodaję kilka długich i czerwonych kępek rzęs, by wyglądać jak z krainy fantazji. Kończąc makijaż oczu przeczesuję jeszcze rzęsy i brwi, bo diabeł tkwi w szczegółach. Ponieważ oko jest bardzo mocno pomalowane usta pociągnę lekko błyszczykiem w odcieniu koralowym.

    Chętnie przygarnęłabym zastaw pierwszy (z odżywką Nano-peptide). Gienia00000 :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja już jestem mężatką i już 6 raz spędzam walentynki z tym samym mężczyzną:) Jednak rzeczywiście mam pewien trik, który często stosuje. Mianowicie maluje rzęsy, a na koniec maluję końcówki rzęs, "tylko końcówki" przez co spojrzenie jest wyraźniejsze, a rzęsy wyglądają na mega długie. Do tego jak na walentynki to makijaż koniecznie subtelny, ale w kolorach tęczy, a nie tylko te brązy. W końcu to kolorowy, pełen szaleństw i miłości dzień.
    PS. nie zapomnijmy o megaaaa czerwonych ustach, to jak najbardziej wskazany kolor na ten dzień:)

    Jak dla mnie to raczej obojętne, ale większe nastawienie chyba na 1:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Walentynki to swieto zakochochanych . Przyjelo sie ze jest to dzien przepelniony przewaznie czerwienia wiec moja propozycja naA makijaz jest nastepujaca : ) Stawiam na czerwone,pelne usta ktorym z pewnoscia ulegnie kazdy męzczyzna . Oczy proponuje przycieniowac lekko czarnym cieniem i przytuszowac tuszem .No i na koniec Roz na policzkach rowniez jest mile widziany ,poniewaz jest bardzo modny w tym sezonie ; )i sprawia ,ze twarz jest bardziej kolorystyczna i pomienna
    Jak dla mnie moze byc :

    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja mam chrapkę na pierwszy zestaw :)

    Jako ze walentynki od 6 lat spędzam z tym samym facetem, i co roku zawsze gdzies się razem wybieramy, to staram się wyglądać efektowniej niz na codzien :)
    Wiem ze mój facet uwielbia mocne makijaze jednak najwięcej komplementów dostaje gdy mój makijaz jest barzdiej neutralny i wlasnie na taki look stawiam w ten dzien:)

    Mój ulubiony cień chyba ze wszystkich mi znanych to inglot 356 :) brudno-różowy:)
    Ja swój makijaz robię tak:
    -(za Twoją radą odnośnie opadających powiek) brązowym cieniem , deczko ciemniejszym niz moja skóra maluje "drugie załamanie" nad moim naturalnym załamaniem:) prez co oko naprawdę sie slicznie otwiera:)
    -powiekę ruchomą maluje moim inglotem 356 :) a powiekę dolną lekko podkreslam brązowym cieniem:)
    -w kącik wewnętrzny nakladam biały cien z drobinkami i ten sam ciń pod łuk brwiowy :) drobinki slicznie sie mienią przy sztucznym swietle wieczorem:)
    -brązową kredką troszke zagęszczam rzęsy :) i doklejam kępki :) (natura nie dała mi ładnych rzęs niestety:( ) i tuszuję :)
    -dodatkowo konturuje twarz bronzerem i rozświetlaczem:) różu nie potzebuje bo mam sama z siebie różowe pyśki których podkład nie zakrywa:D
    Nie maluje zewnętrznego koncika :) (tez podpatrzone u Ciebie:) ) dla osob z opadającą powieką to najlepszy sposob na otwarcie oka:)
    Ust też nie maluję :D z wiadomych względów :D najwyzej jakimś balsamikiem :) (ostatnio jest to taka śmieszna pomadka o smaku coca-coli:D nic nie daje ale jest słodziutka i to wystarczy jak na taki wieczór w którym z ust wszystko znika:D

    Taki look z moją masą kręconych i rudych włosów naprawdę mi się podoba i wiem ze mojemu facetowi też :)
    a pomoc moim rzęsom naprawde by się przydała :D moze za rok nie bede musiala nic doklejać:)

    Buziak Kochana! :) :* (a jakie są twoje triki walentynkowe?) :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Wybrałabym zestaw z Nano-peptide ;)

    Jeśli chodzi o podkreślenie oka : aby uwydatnić kolor oczu, bardzo delikatnie od zewnętrznej strony oka nakładam cień w kolorze "butelkowej zieleni" (np. z palety Sleek - Safari), a wewnątrz oka odrobinkę złotego koloru (ja używam musu z Golden Rose), zacieram granicę. W zewnętrznym kąciku odrobinę ciepłego brązu. Kredką Avon Super Shock (oczywiście nie musi to być akurat ta, ale ta się u mnie najlepiej sprawdza) na linii rzęs rysuje małe kropki, tak jakby "uzupełniam linię rzęs", poprawia to wygląd rzęs, wydają się grubsze i gęściejsze :) (trzeba pamiętać, że nie chodzi o efekt jaki daje kreska, ma być bardziej naturalnie). Pod łuk brwiowy odrobinę jakiegoś "cielaczka". Naturalnie mam dość długie rzęsy, więc nie nakładam sztucznych - używam jedynie tuszu który u mnie najlepiej się sprawdza (wydłuża, pogrubia, podkręca i się nie kruszy)- Astor big & beautiful false lash look ;) To wszystko ;)

    Pozdrawiam ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  56. W walentynki powinnyśmy wyglądać jak najbardziej naturalnie... Ponieważ na dworze będzie zimno, brrr, trzeba nam czegoś ciepłego na twarzy. Myślę, że najlepiej użyć ciepłych i naturalnych odcieni. Uwaga powinna skupić się na oczach :) W nich cały magnetyzm. Mocniej podkreślone, długie,podkręcone rzęsy i błysk w oku podczas kolacji przy świeczkach mogą zdziałać cuda... Delikatnie pomalowane usta w naturalnym kolorze + błyszczyk, będą dobrą zachętą do całowania ;)
    Lekko różowe policzki przypominające naturalne rumieńce...Mmmm, Już chcę tych Walentynek.
    Pozdrawiam serdecznie i żeycze wszystkim udanego Święta Zakochanych :*

    Bardzo chciałabym przetestować: Oryginal, Natural Eyelash Conditioner.

    OdpowiedzUsuń
  57. Wszyscy mówią, że 14 luty to świeto zakochanych, a ktoś wie, że to również święto chorych na padaczkę ? Hm można to troche egoistycznie potraktować, padaczka jest tzw roztrzepaną chorobą, trochę szalony w swych skutkach, oczywiście analizując tą chorobę w nieco lekki sposób.

    Cóż, więc ja stawiam na troche mniej oklepany makijaż, niż jest sprzedawany na każdej stronie poświęcającej świętu Walentynek.
    Kolor czerwony bardzo mi się podoba, jednak jest zbyt nudny, zbyt znany. zbyt sprzedany, żeby w ten specjalny dzień ubrać swoje oczy.

    Cała stylizacja z pięknym makijażem powinna być starannie wykonana. Ja stawiam na romantyczność ale z nutką tajemniczości i pazura.
    Co do ubioru nie będę się rozpisywać, bo nie jemu mam poświęcić uwagę, ale będzie to czerwona koronkowa bielizna przyodziana białą, długą, za dużą koszulą. Czerwone szpileczki, loczki...
    Natomiast to oczy uwodzą, to oczy mówią "Tak bardzo Cię kocham i tak bardzo za Tobą szaleję"
    Co tu dużo mówiąc, niewinne jesteśmy codziennie więc makijaż również to odzwierciedla.
    Walentynkowy makijaż mój taki wymarzony, który chcę zrealizować wygląda następująco:
    Twarz świetnie przygotowana, czysta, pachnąca. Korektor, podkład, puder. Twarz musi lśnić i błyszczeć a więc wybieram rozświetlający podkład.
    Oczy bedą troche niwinne, trochę romantyczne, troche ogniste i trochę drapieżne.
    Wewnętrzna część powieki ruchomej błyszczeć ma śnieżnobiałym niczym zimowy puch kolorem - białym, środkowa część budzi zachętę, serce ściska na widok koloru romantyczno-ognistego w kolorze czerwonym, zewnętrzna część oka pomalowana kolorem owianym skrywaną tajemniczośćią - czarnym.
    Przez całą ruchomą powiekę przebiegać będzie krecha wyjeżdżająca daleko poza zewnętrzną stronę oka. Nie za gruba, raczej średnia. Nie chcę przecież, żeby ukochany mnie nie poznał ;) Górne rzęsy tuszuję i maksymalnie podkręcam.
    Dolne rzęski lekko wytuszuję, aby makijaż nie wyglądał jakby mnie zapychał.

    Usta, pocałunki..
    Zdecyduję się na ognistą czerwień. A co!
    To przeciez kolor uwodzenia.
    Fajny trik ?
    Po wymalowaniu ust, nakładam perłowy cień do powiek na środkowy odcinek górnej wargi.

    Bardzo chciałabym dodać jeszcze maske koronkową, którą kiedyś pokazywałaś :)
    Pięknie prezentowałaby się z niewinną koszulą.


    Zestaw obojętnie który, jeśli wkońcu bym coś wygrała^^


    Gachi.

    OdpowiedzUsuń
  58. Według mnie w Walentynki obowiązkowa jest zadziorna kreseczka eyelinerem..Może być to standardowa czarna kreska, albo uwaga-czerwona! (moim zdaniem w ten dzień lepiej pasuje ta druga wersja:D) Do czarnej kreski ponętne, czerwone usta, do czerwonej kreski, żeby się nie gryzło wybrałabym usta w kolorze nude :)
    Oprócz tego oczywiście subtelny róż na policzki :) Taki makijaż wygląda megaaa romantycznie..:)ahh
    Wybieram zestaw: Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  59. Według mnie makijaż na walentynki powinien być prosty - romantyczny. Idealnie gładka cera i róż na policzkach. Rozświetlone oko perłowym cieniem w kolorze skóry i biała kreska na linii wodnej, do tego bladoróżowe wykończenie. Na końcu delikatna kreska i srebrnym kolorze. Sztuczne rzęsy w kępkach, długie i gęste. Do tego wytuszowane. Na koniec podkreślone usta, różowym błyszczykiem. Koniecznie o owocowym smaku ;)

    chciałabym przetestować: JB Cosmetics, Lash Food, Nano - Peptide, Natural Eyelash Conditioner
    www.bransoletkii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj Autorko ;)

    Mój sposób na podkreślenie oczu i rzęs jest bardzo prosty. W związku z tym, że to Walentynki, chciałabym jak najbardziej podobać się mojemu mężczyźnie - to oczywiste. On przede wszystkim lubi mnie w wersji naturalnej, z delikatnym makijażem, czyli gładka wypielęgnowana cera, policzki muśnięte różem, perłowo - różowy, słodki błyszczyk i przede wszystkim oczy. Postaram się dokładnie wytuszować rzęsy, idealnie je rozdzielić, by sprawiały maksymalnie naturalny, ale przykuwający jego wzrok widok. A od siebie dodam uwodzicielską kreskę, efekt kociego oka - w końcu to walentynki ;)

    Bardzo chciałabym przetestować Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner.

    Monilicious91

    OdpowiedzUsuń
  61. zestaw Original

    Niektórzy twierdzą że każdy dzień powinniśmy celebrować z ukochaną osobą tak jakby codziennie miały trwać Walentynki. Ale nie oszukujmy się - odrobina szaleństwa i ucieczki od rutyny przyda się każdemu.
    Gdy mój partner jest zaabsorbowany rezerwowaniem miejsca w restauracji do której poszliśmy na pierwszą randkę, ja zamykam się w łazience. Ale spokojnie: sztuczne rzęsy, brokat i intensywne kolory cieni do powiek odpadają. Przecież w miłości chodzi o możliwość rozmowy na wspólne tematy i dzielenie podobnych zainteresowań. Na drugim miejscu jest natomiast pociąg fizyczny i wygląd zewnętrzny. Nad tym akurat można popracować.
    Na ten szczególny dzień wybieram najładniejszą sukienkę i eleganckie szpilki. Kilka kropli Givenchy Dance, podarowanych od mojego chłopaka...
    Przedtem wykonam makijaż - ale będzie to raczej no makeup, zależy mi na naturalności. W roli głównej pięć produktów bez których nie mogę się obejść : podkład, róż (Bourjois ahh), tusz do rzęs, eyeliner (chciałabym móc powiedzieć że będzie to eyeliner Lashfood , ale może w przyszłości to się zmieni ? ) i szminka. Nie będę wymieniać tu marek kosmetycznych bo nie o to chodzi. Nie martwmy się niezbyt idealną kreską na oku, lekko pogniecioną sukienką ...

    Spędźmy ten dzień (noc ! ) najlepiej jak tylko potrafimy i koniecznie we dwoje ...

    OdpowiedzUsuń
  62. Walentynki to dzień kiedy chcę wyglądać jak najlepiej i jak najbardziej podobać się mojemu mężczyźnie. Najchętniej stworzyłabym jakiś cudowny makijaż oczu, a usta podkreśliła czerwoną szminką, jest jednak jedno "ale". Jakkolwiek mój makijaż nie byłby dopracowany mój chłopak zawsze powie, że najbardziej podobam mu się... bez makijażu, w stu procentach naturalna:) Zatem moje sposoby na dobry walentynkowy look, to dokładne oczyszczenie twarzy, żebym w tym dniu nie musiała chwytać za podkład i plastry ogórka na oczy, żebym nie musiała korektorem zakrywać sińców. Ładnie wyregulowane brwi - jestem żywym dowodem na to, że ich odpowiedni kształt może zupełnie zmienić wygląd buzi. Delikatnie podkreślone rzęsy i ewentualnie, zachęcający do całusów, mieniący się błyszczyk na ustach:)

    Gdyby udało mi się wygrać chciałabym dostać zestaw z Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  63. eyeliner, sztuczne rzęsy i złoty cień dla moich niebieskich oczu. Efekt murowany często to stosuje. Zapraszam do mnie również tematyka makijażu :
    http://kalinakosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Na Walentynki w tym roku zdecydowałam się na makijaż oczu w odcieniach brązu:
    Środek oraz zewnętrzny kącik powieki akcentuje kolorem brązu zmieszanym z miedzią, wewnętrzny kącik kolorem złotym.
    Powyżej załamania nakładam matowy brązowy cień, aby nadać głębi spojrzeniu. Dla rozświetlenia pod łuk brwiowy aplikuje cień podobny do koloru mojej skóry, który ma lekki połysk.
    Rzęsy tuszuje czarny tuszem, nakładam matowy róż na kości policzkowe(tak aby był ledwo widoczny).
    A usta maluje jasną koralową szminką, na którą nakładam odrobinę bezbarwnego błyszczyka.
    I najważniejsze : Brwi muszą być idealne!

    Mój wybór : Lashfood Nano Peptide + eyeliner Lashfood

    Mary

    OdpowiedzUsuń
  65. Wybieram pierwszy zestaw ;)
    Czarna kredka do oczu,tusz do rzęs,brązowy cień do oczu i oczywiście moja ukochana pomadka Manhattan,która odgrywa w moim makijażu na walentynki główną rolę ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jak bym mogła to chciałabym przetestować Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Mój walentynkowy makijaż to wyraziste brwi, dość mocno wykonturowana twarz oczywiście rozświetlacz róż na policzki w jakimś fajnym jasnym odcieniu. Na oczach tyko jakiś jasny cień i delikatnie podkreślone zgłębienie oka matowym brązem, kreseczka eyelinerem delikatnie robiąc kocie oko i oczywiście super wytuszowane rzęsy. Na ustach słodki błyszczyk. I tak o to jestem gotowa na miłosne ekscesy :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Walentynki zapewne każdemu kojarzą się z różowymi i czerwonymi , rumianymi serduszkami , dlatego też makijaż nie powinien sprawiać wrażenia teatralnego i przerysowanego ale własnie powinien być niczym rumiane serducho; ) zaróżowione policzki ( i różem i super spojrzeniem ukochanego ) , rozświetlone powieki , oraz perfekcyjnie rozdzielone i długie rzęsy ( delikatnie wyglądające sztuczne rzęsy lub kępki jak najbardziej wchodzą w grę ) do tego błyszczące usta w lekkim kolorze ( faceci którzy znam obawiają się szminki na swojej twarzy , cóż ;d ) no i oczywiście najlepszy makijaż- uśmiech , optymizm i wyglądamy w ten miły dzień jak 1000000 $ ; ) wybieram zestaw numer 2

    OdpowiedzUsuń
  68. Mój makijaż walentynkowy zawsze sprowadza się do maksymalnie kuszącego trzepotania rzęsami :D W sumie moje rzęsy jak firanki nie są dlatego chciałabym spróbować Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner- może on mi pomoże być bardziej przekonującą ;) a oprócz tego robię czarną kreskę, żeby dodać wiarygodności i oczywiście niezawodny smoky eyes oraz mocno wytuszowane rzęsy. Koloru czerwonego na moich powiekach sobie nie wyobrażam dlatego wędruje on na paznokcie, ale też jest romantycznie :)


    madzia17_23@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. Moje rzęsy tak długie,
    Moje oczy błyszczące,
    Pozwalam się w nie zanurzać.

    Górna powieka jak obłoki biało-błękitna
    dolna zaś w granat wpada
    delikatnie muśnięte czarną słodyczą,
    kreska, wywija się ku górze jak jaskółka, leci.
    Rzęsy długie i piękne czernią zniewalają.
    Świeżość, szczeście, miłość to wyraża moje spojrzenie

    Emmily22

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  70. Alino kochana mogłabyś mi polecić dobrą kosmetyczkę w krakowie ? Mieszkam tu od niedawna i nie mam pojęcia do kogo się udać :(

    pozdrawiam ciepło!

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  71. Oto mój przepis na walentynkowy makijaż oczu i nie tylko :)

    Na co dzień stawiam przede wszystkim na naturalność i subtelność, bo elegancja tkwi przecież w prostocie. Poza tym nie od dziś wiadomo, że mężczyźni wbrew pozorom bardzo cenią sobie delikatny makijaż. W ciągu tygodnia ograniczam się jedynie do tuszu do rzęs. W walentynki też na pewno nie będę szaleć z makijażem. Zamierzam jedynie nanieść na powieki cień w kolorze skóry, żeby je wygładzić i wyrównać ich koloryt. Na pewno zaznaczę też załamanie powieki nieco ciemniejszym, ale również "naturalnym" odcieniem. Dodatkowo chcę rozświetlić oczy w kącikach odrobiną delikatnie połyskującego cienia (tak żeby uzyskać efekt jak po "przejściu ślimaka" :D). Najważniejszym akcentem będą idealnie rozdzielone, wydłużone i pogrubione rzęsy + czarna kreseczka na górnej powiece.
    Należy zadbać też o oprawę oczu, czyli brwi! Ja swoich podkreślać nie muszę, gdyż są ciemne i dosyć gęste. Wystarczy jedynie przeczesać je grzebyczkiem i utrwalić transparentnym żelem.
    Nie mogę zapomnieć też o różu na policzkach, bo chcę, żeby tego dnia moja twarz wyglądała naprawdę świeżo i promiennie!
    Usta zaznaczę szminką podkreślającą kolor ust, ponieważ główną rolę w tym makijażu odegra hipnotyzujące i zalotne spojrzenie, które mam zamiar uzyskać dzięki starannemu wytuszowaniu rzęs.
    Ot i cała filozofia!

    Jeśli uda mi się wygrać, to wybieram zestaw nr 2, czyli Original :)

    magsko18@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Walentynki to czas kiedy trzeba wyglądać zmysłowo i kobieco. Zwazajac na okazję proponowałabym kolory kojarzące się z miłością, a więc róże i czerwienie. Na powiekę nałożyłabym różowy cien - ciemniejszy w zewnętrznym kąciku. Niezbędna jest tez kreska na oku! Troszkę wyciągniętą, by spojrzenie nabrało "kociego" charakteru. proponowałabym też doklejenie długich kępek tylko w zewnętrznym kąciku oka, co spawi, że oko będzie bardziej zalotne;) W linii wodnej biała kredka, by oko powiększyć. Tusz w kolorze czarnym, na podkręcone zalotką rzęsy. By dopełnić całość i nadać jej zmysłowego charakteru usta pomalowałabym szminką o kolorze soczyście czerwonym - barrrdzo całuśną;)

    wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  73. Walentynki świetna sprawa,to i święto i zabawa.
    Skoro bliski już ten czas, może czymś zadziwię was.

    Zaraz z rana mimo chłodu, pędzę szybko do ogrodu.
    Tam pod drzewem gimnastyka, stres, zmęczenie szybko znika.

    W kuchni mąka się unosi, o użycie ser się prosi,
    jednak dziś nabiał odpada i wygrywa czekolada.

    Słodkie serca, słodkie usta, ech..szykuje się rozpusta.
    Dobre wino już się chłodzi, za NAS wypić nie zaszkodzi.

    Czas kąpieli już się zbliża, papilot kształtuje fryza,
    peeling z kawy już szoruje, miód łagodzi i czaruje.

    A na twarzy maska z błota, robi cuda -nie dziwota.
    Jeszcze tylko ta godzina do wizyty Walentyna!

    Czas swe lica przyozdobić, kilka tricków trzeba zrobić.
    Trochę pudru nie zaszkodzi, co błyszczenie załagodzi.

    Na policzki słodki róż, delikatnie pędzlem smuż.
    Na powiekach cień się mieni, srebro, beż i ciut czerwieni.

    Rzęsy mega wydłużone, lśniące, czarne, podkręcone.
    Doklejonych kępek kilka, na to też wystarczy chwilka.

    Usta kuszą już karminem, ciało pachnie cud jaśminem.
    A na koniec mała czarna, ekstra suknia minimalna.

    Stuk- puk, puka mój Walenty, czarujący, uśmiechnięty.
    I z olśnienia na kolana! Świętujemy aż do rana...


    Wybieram Original Natural Eyelash Conditioner

    dorothea79@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Ha! A ja Was zaskoczę i w tym roku zaryzykuję i chyba się wcale nie umaluję!:)

    A jak już to chyba tylko za pomocą wodoodpornych kosmetyków, bo coś czuję, że 14 lutego będę płakać, ale ze szczęścia! Coś mi moja intuicja podpowiada, że mój Jedyny planuje jakąś niespodziankę w postaci... pierścionka!

    Dlatego mój makijaż będzie taki jak zawsze - nie chce zdradzać, że coś podejrzewam:) Nie maluję się jakoś szczególnie na co dzień. Mój ukochany zestaw, który sprawdza się zawsze to podkład L'Oreal True Match, oczy podkreślam czarnym eyelinerem - kreska z zawadiackim zakończeniem - może tu przyszaleję:) Powieki podkreślam jedynie złotym musem Rimmela, który świetnie mieni się w słońcu, a wieczorem w blasku świec. Rzęsy to mój wielki atut, a w ich wypięknieniu pomoże mi tusz Telescopic L'Oreala. Dopełnieniem makijaż ubędzie puder brązujący Virtuala - niech mój Kochany wie, jakie ma złotko przy sobie. Transpaterny błyszczyk, najlepiej Bell o smaku wiśniowym, że jak już mnie będzie prosił o rękę to osłodzę mu jeszcze bardziej ten stres i na pewno usłyszy: TAK!

    Pozdrawiam!
    Viola

    Zestaw Original

    OdpowiedzUsuń
  75. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  76. W WALENTYNKI pokażmy się naszym ukochanym z kokieteryjnej strony! Czemu nasz mężczyzna by nie miał się w nas zakochać po raz kolejny? Niech zobaczy jakim SKARBEM jest jego kobieta! Niech poczuje, że może być o nas bardzo, ale to bardzo zazdrosny! Bo przecież każdy w takiej odsłonie będzie się za nami oglądał. Ale zróbmy się na bóstwo tylko dla niego! Przygotujmy romantyczny wieczór i... Czerwone ! Mocno krwiste usta, które odbijemy na policzku naszego lubego :*, bardzo kuszące.. uwodzicielskie spojrzenie z zakręconą, wydłużoną kreską na powiece, mocno wytuszowane trzepotające rzęsy uwiodą każdego mężczyznę tak, że będzie nas traktował jak KSIĘŻNICZKĘ, a tego przecież pragnie każda z nas bo chcemy w ten dzień, i wieczór oddać się miłosnym odniesieniom i czuć się kobieco, pewnie i pięknie! :)
    ODŻYWKANANO PEPTIDE+EYELINER LASHFOOD

    OdpowiedzUsuń
  77. Walentynki to wyjątkowy czas więc można trochę poszaleć i wcielić się w niezapomnianą ikoną -Audrey Hepburn.
    Pierwszym krokiem jest podkreślenie brwi ciemną, brązową kredką. Na całą powiekę nakładamy waniliowy cień, oraz bezpośrednio pod linią brwi. Aby powiększyć oko używamy cienia w kolorze ciepłego brązu nakładając go na załamanie górnej powieki. Cień w kolorze ciemniej czekolady używamy, aby pomalować kącik górnej powieki, później rozcieramy cień pędzelkiem. A teraz najważniejsza gwiazda makijażu - eyeliner ;)(czarny, lub ciemny brązowy).Kreskę prowadzimy tak, aby po wewnętrznej stronie oka była cienka, a ku końcu pogrubiamy ją i wyciągamy lekko poza powiekę, tak by nadać oku kształt migdała. Na sam koniec białą kredką obrysowujemy wewnętrzna, dolną powiekę. Nie zapominamy też o podkreśleniu policzków bardzo jasnym różem, tak nadamy efekt promiennej skóry. Usta możemy podkreślić beżową pomadką lub w kolorze przygaszonej, jasnej, pastelowej czerwieni.

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Pozdrawiam Plair

    OdpowiedzUsuń
  78. Według mnie aby podkreślić spojrzenie obowiązkowa jest kreska na górnej powiece, intensywnie czarna, zrobiona płynnym lub żelowym eyelinerem, nadająca koci kształtu oku :) oraz mocno wytuszowane rzęsy. By nadać głębi spojrzeniu po pomalowaniu rzęs ponownie biorę eyeliner i robię malutkie kropeczki pomiędzy rzęsami, to sprawia, że rzęsy wydają się bardziej gęste. Obowiązkowo maluję także kreskę na dolnej powiece jednak tym razem cieniem lub kredką, dolnych rzęs nie maluje tuszem, bo wtedy oko wydaje mi się mniejsze :p do tego podkreślam policzki różem oraz modeluję twarz bronzerem, a na usta nakładam błyszczyk bell my favorite milkshake (najlepszy!)wybieram Natural Eyelash Conditioner Buziaki ANIA :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja wybieram zestaw Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml.
    Ja bym poszła w stronę bardziej odważnego i kreatywnego makijażu, który ściągnie na Was uwagę płci przeciwnej.
    Głównym elementem są tu usta. Proponuję użyć czerwonej szminki, ale nie używać jej na całych ustach, tylko namalować serce (na szerokość łuku kupidyna), a następnie pokryć je delikatnie bezbarwnym błyszczykiem (tak, żeby nie rozmazać szminki). Efekt spektakularny.
    Przy takim makijażu ust poleciłabym jasny, rozświetlający cień na powiekę ruchomą, delikatne zaznaczanie załamanie oko i mocno wytuszowane rzęsy (jeśli macie rzadkie rzęsy możecie linię rzęs zagęścić czarną kredka lub eyelinerem). Do tego jasny, pudrowy róż na policzki i gotowe!

    cutie143

    OdpowiedzUsuń
  80. Walentynki to bardzo tajemniczy, intymny i owiany zmysłowością i uczuciem dniem.
    Dzień w którym możemy przypomnieć naszemu mężczyźnie, że to co posiada jest najlepszym kąskiem ze wszystkich :)
    Dlatego powinnyśmy wyglądać apetyczne, zmysłowo i kusząco jak ciastko z dziurką :)

    W makijażu walentynkowym stawiam na zmysłowe, kocie spojrzenie, poprzez smokey eyes- w odcieniach brązu i beżu, wykończone czarną kreską wyciągniętą w zewnętrznym kąciku oka. Aby spojrzenie nabrało blasku, wcześniej pod łukiem brwiowym nałożę biało-beżowy cień, a i również wewnętrzny kącik oka oraz dolną powiekę podkreślę białą kredką, moje oczy mają być magiczne i błyszczące, ażeby mój kochany patrzył przez cały wieczór tylko w nie.
    Policzki musnę jasno różowym różem z połyskującymi drobinkami dodając twarzy świeżości.
    Usta? hm. malinowy błyszczyk, koniecznie! ażeby mój ukochany roił sobie przez cały wieczór fantazje, które niestety będzie mógł dopiero spełnić, gdy wrócimy do domu.

    Do tego delikatnie pofalowane włosy, elegancka, prostka czarna sukienka z długim rękawem, srebrna kolia i zmysłowe pończoszki.
    I udany niezapomniany wieczór zarówno dla mnie i dla niego- GWARANTOWANY! :)

    Przez Was już nie mogę się doczekać!


    Bardzo proszę o zestaw:
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Prawdziwe moje marzenie!

    Pozdrawiam i udanych walentynek życzę Wam Dziewczyny!
    persymonaa

    OdpowiedzUsuń
  81. Może być również i Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    Hihi Pozdrawiam jeszcze raz!
    persymonaa

    OdpowiedzUsuń
  82. Hmmm... Ja proponuje zrobić eyelinerem kreski, a na powiekę czarny cień ;D A coś bardziej kontrowersyjnego - koraliki -----> chodzi o coś takiego wizaz.pl/var/wizaz/storage/images/wizaz.pl/makijaz/inspiracje/makijaz-na-walentynki/foto-makijaz-walentynkowy/makijaz-na-walentynki-12/359989-1-pol-PL/Makijaz-na-walentynki-12_art_270_203.jpg

    Do tego na usta nakładamy cukier, tak, tak czasami warto zaszaleć! :) Aaaa i jeszcze mam taki mały domowy trik, nakładamy na usta miód, a po 5 minutach zmywamy ciepłą wodą ^_^
    Co do twarzy to podkład + korektor + puder , a na koniec różem, możemy zrobić takie serduszka na policzkach :D
    Szkoda że nie można dodawać zdjęć, bo zrobiłabym jakiś fajny make-up i bym Ci wysłała :>

    A co do nagrody, to wszystko jedno które, nagrody nie są najważniejsze
    Pozdrawiam, wierna czytelniczka <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Uwielbiam bawić się makijażem, tym bardziej takim który w ciekawy sposób zmienia mój wygląd.
    Na walentynki planowałam makijaż w stylu Gyaru albo coś w stylu Gejszy (odrobinę nowoczesnej - bez kilograma mąki na buzi!). Oba makijaże bazują na bardzo jasnej, rozświetlonej buzi (krem BB czyni cuda!), do tego sztuczne rzęsy (o "naturalnym" wyglądzie) delikatne cienie i odrobina eyelinera aby oczka stały się "migdałowe". No i na koniec jedyna konkretna różnica pomiędzy moimi ulubionymi makijażami: czerwona szminka albo cukierkowy błyszczyk. Do makijażu w stylu Gyaru dodam jeszcze odrobinę różu na górna część kości policzkowej, także cukierkowy róż.
    Tak wygląda teoria, mam tylko nadzieje że mój makijaż nie będzie wyglądał jak wizaż damskich upiorów z kitajskich horrorów (klątwa; the ring)
    Wybieram zestaw z Nano-peptide.
    Pozdrawiam
    Adiszo

    OdpowiedzUsuń
  84. Zestaw z odżywką original :)

    Na walentynki najlepszy będzie według mnie zestaw składający się z czerwonego matu do powiek, czarnego eyelinera (na końcu kreski po zewnętrznej stronie oka można namalować mini serduszka) i oczywiście wydłużone, pogrubione, wytuszowane rzęsy extraczarnym tuszem :) Kości policzkowe podkreśliłabym bronzerem, ponieważ róż spowodowałby za dużo tych kolorów na twarzy, skoro mamy już czerwone powieki ;) A usta muśnięte pomadką lub błyszczykiem o naturalnym kolorze :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  85. W ten wyjątkowy dzień oczy maluje na bardzo ciepłe kolory, które kojarzą mi się z WALENTYNKAMI, są to róże i fiolet + odrobina czerni. Połączenie tych kolorów daje niesamowity efekt smokey eyes, które sprawiają, że moje spojrzenie przyciąga nie tylko moją drugą połowkę(hihi). Do tego koniecznie kilka kepek rzęs a na oku musi się pojawić kreska, w stylu kocim:). Usta- wiele kobiet pisze, ze najlepiej nadaje się czerwien, moim zdaniem to baaardzo calusny dzien i wole nie ryzykowac jesli ide na randke z moim facetem i zamierzam okazywac mu uczucia. Takze na usta polecam blyszczyk. Na policzki róż, oczywiście przedtem na twarz koniecznie podkład, puder utrwalacz itd. zwłaszcza jesli ukochany zaprasza na kolację mój makijaż musi być trwały.
    Do tego pozostaje dobrać kreacje, odpowiednia bizuterie i włosy-koniecznie loki w stylu hollywood!:) Mniej więcej taki look moim zdaniem prezentuje się najlepiej tzn, kobieco, sexownie i gustownie.

    Czy znam jakieś triki?
    Tak, może to nie trik ale naprawde na mojego faceta zadziałal! Otóz... szykujac sie raz na kolacje walentynkowa i planujac makijaz, myslalam jak pomalowac usta. W koncu przypomnialam sobie o przepysznie pachnacych i smakowych balsamach do ust( bodajze zakupilam je w avonie). Mialam akurat kilka smakow: czekolada, wanilia, truskawka i arbuz. Udalo mi sie tak zaaranzowac sytuacje na kolacji i po niej ze za kazdym razem mialam inny smak na ustach a moj ukochany calujac mnie za kazdym razem delektowal się i nie mogl wyjsc z podziwu, ze moja usta sa tak smakowite. haha-faceci:DDDD
    Teraz pamietam, zeby miec te balsamy ze sobą, w kobncu moje usta smakuja inaczej w walentynki-tak ON stwierdzil.
    :)))))))))))


    zestaw 2 <3

    marrlen13@wp.pl
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
  86. Super konkurs, jednak nie chcę nikomu odbierać szans na nagrodę i chyba samemu zamówię sobie ta odżywkę, bo rezultaty faktycznie są ekstra. Powodzenia dla wszystkich biorących udział ! Pozdrowienia dla Ali od drugiej Ali :)

    OdpowiedzUsuń
  87. fajnie podkreślić rzęsy biorąc starą szczoteczkę od tuszu :) ja takową sobie dokładnie oczyściłam, wymyłam, wysuszyłam (gumowa, z szeroko rozstawionymi 'włoskami') i po każdej warstwie tuszu rozczesuję nią sobie rzęsy, aby się nie sklejały :) sprawdza się super, można ją też zamoczyć delikatnie w olejku rycynowym, aby rzęsy nam szybciej rosły :) no i do rozczesania brwi też się nadaje jak trzeba :)

    byłabym bardzo wdzięczna za zestaw Nano :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Najlepszy make up na walentynki to kocie oko namalowane eyelinerem i miód zamiast szminki! Nie dość, że bardzo smakowity to cudownie działa na usta. Cudownie słodkie pocałunki i figlarne spojrzenie :)
    Pozdrowionka Clodi

    OdpowiedzUsuń
  89. Dla mnie Walentynki to podwójna okazja, ponieważ to także rocznica zaręczyn moja i mojego męża. Aby wyglądać wyjątkowo podczas walentynkowo-rocznicowej randki stawiam na mocniejsze usta. Chcąc podkreślić mój wyrazisty typ urody - a jestem zimą - wybieram pomadkę w ciemno czerwonym kolorze. Na środek dolnej wargi lubię również nałożyć barwny błyszczyk, a „łuk Kupidyna” zaznaczam rozświetlaczem. Na powieki nakładam bazę, a na nią matowy, beżowy cień. Na załamanie powieki – chłodny brąz (mat), wewnętrzny kącik rozświetlam perłowym cieniem w odcieniu szampana. Rysuję cieniutką kreskę eyelinerem w żelu, w zewnętrznych kącikach przyklejam po 3 kępki i tuszuję mocno rzęsy. Dolną powiekę podkeślam delikatnie brązowym cieniem (tylko zewnętrzny kącik). Twarz konturuję delikatnie bronzerem a na szczyty kości policzkowych nakładam odrobinę rozświetlacza. Makijaż na walentynki gotowy.

    Pozdrwawiam

    OdpowiedzUsuń
  90. raspberryxx213 lutego 2012 20:50

    Witaj!
    Na początku chciałam ci podziękowac za kolejny konkurs:)Każdy kolejny jest dla mnie szansą na wygraną choć muszę przyznać że tym razem bardzo mi zależy:) Od jakiegoś czasu mam duży problem z moimi rzęsami-bardzo mi się osłabiły i wciąz wylatuja:] Oczywiście bardzo mi to dokucza bo nie mogę osiągnąc takiego efektu makijażu jakbym chciała:( Stosuję olejek recynowy ale niestety nie ma trawałych efektow. Dlatego z chęcia bym przetestowała odżywke Original:)
    Przepraszam że sie tak rozpisałam o moim problemie:)
    A więc z pewnościa kazda kobieta chce wyglądać wyjątkowo <3 Dlatego wydaje mi się że przede wszystkim powinniśmy czuć sie bardzo dobrze w makeupie:) Ja osobiście lubię czasem zaszaleć więc mogloby być to wyraziste oko:) w kolorze szampanskim,brokatowym, złotym, dowolnych odcieniach turkusu czy fioletu muśnięte czarna kreska na powiece:mega wytuszowane rzęsy lub przyklejone sztuczne. delikatnie podkreślone usta i kości policzkowe:)i nasz make up gotowy:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  91. Mój makijaż walentynkowy będzie zawierał:
    - czarną kreskę (kocie oko),
    - duże rozświetlenie twarzy
    - oczywiście czerwone usta
    - spektakularne długie i gęste rzęsy (przykleję sobie podwójne sztuczne rzęsy)
    - na oczy opaskę z koronki czarnej, aby dodać tajemniczości i większej seksualności
    - na powiekach będzie klasyczny smoke-eys, cienie typu wanilia i satin taupe, aby za bardzonie przesadzić.

    Wybieram odżywkę Lashfood Nano-peptide+eyeliner Lashfood

    OdpowiedzUsuń
  92. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  93. Jako, że spędzę Walentynki z kimś mi najbliższym to wygląd, a szczególnie makijaż musi być specjalny. Zostałam zaproszona do teatru wobec tego czeka mnie dodatkowe zobowiązanie w postaci pięknej prezencji;) A sztuka oczywiście o miłości. Postanowiłam postawić na romantyczny look, bo jakże można postąpić inaczej. Mam już wybraną sukienkę w kolorze zgaszonej czerwieni, ale nad makijażem wogóle się nie zastanawiałam dopóki nie pojawiło się to pytanie: Jak powinien taki makijaż na Walentynki wyglądać?

    Hmm.. Myślę, że postawię na delikatność i wydobycie naturalnego piękna, czyli w zasadzie to, co staram się robić na co dzień. Od czasu do czasu lubię eksperymentować, ale myślę, że to nie jest dzień, aby nagle przybrać barwy koloru tęczy czy długie sztuczne rzęsy.. Jestem brunetką, dlatego najpewniej postawię na odcienie brązu, które ładnie komponują się z niebieską tęczówką. Najpierw rozjaśnię wewnętrzny kącik, aż do połowy powieki pociągnę cień. Następnie ciemnym brązem zaznaczę zewnętrzny kącik i rozetrę go w kształt migdała. Na sam środek powieki nałożę złoty delikatnie mieniący się drobinkami złota cień, aby nadać nieco "luksusowy" efekt. Dolną powiekę w zewnętrznym kąciku zaznaczę tym samym ciemnobrązowym cieniem, a na środek zaaplikuję nieco nieco złotego cienia. Brązowym eyeleynerem narysuję cienką delikatnie wywiniętą kreskę na górnej powiece i gdy podeschnie nieco ją rozetrę, gdyż chcę uzyskać stonowany efekt przejścia, a nie widoczną granicę między cieniami, a kreską. Linię wodną podkreślę brązową kredką. Aha zaaplikuję jeszcze rozświetlający beżowy cień pod łuk brwiowy. Podkręcę rzęsy zalotką, bo spojrzenie musi być najważniejsze tego wieczoru i wytuszuję czarną maskarą rzęsy.Oczywiście nieco wyrównam koloryt skóry podkładem i podkreślę kości policzkowe różem w kolorze brzoskwiniowo - brązowym, na policzkach wychodzi taki ładny, świeży rumienieci idealnie współgra z makijażem oczu i brązem włosów. Usta dostaną zastrzyk truskawkowego szaleństwa, czyli balsam o tym smaku (ulubiony smak mojego chłopaka;p) i myślę, że to będzie na tyle wariacji Walentynkowych. Dla mnie jest to ważny wieczór z Ukochaną Osobą, więc stawiam na sprawdzone sposoby na piękno, nie chcę się martwić, że nagle coś odpadnie lub będę musiała biegać wciąż do łazienki "kontrolować" sytuację;)
    Na marginesie, wszystkim tu życzę miłych Walentynek. Pamiętajcie, że to dzień okazywania sympatii i miłości wszystkim nam najbliższym. ;)

    BTW> Wybieram zestaw Nano-coś tam;p;p

    Pozdrawiam Justyna1307;*

    OdpowiedzUsuń
  94. Z racji tego ,że mój mąż nie lubi mnie w mocnym makijażu w tym dniu postawie na coś skromniejszego. Jeżeli chodzi o podkład to świetny jest z maybeline drem satin liquide w formie deikatnego musu. Idealnie dopasowuje siędo cery i naturalnie wyglada. Nastepny krok korektor aby zatuszowac niedoskonalosci i podkrążone oczy z ktorymi mam problem. Ale przejdzmy do oka. Oko ma byc bardzo romantyczne i niewinne. Stawiam na cien w odcieniu lekkiej czerwieni ale tylko w zalamaniu oka i roztarciu aby efekt byl lekko zadymiony. Nastepnie eleiner na gornej powiece z dlugą wyciągnietą kreską w stronę granicy brwi. Dolna część oka obrysowójemy białą kredką po lini rzęs...kredkę rozcieramy. Następnie tuszujemy rzęsy akcent różu na kosci policzkowe + lekki blyszczyk na usta...bezbarwny i gotowe:)

    a dla odwazniejszych kocic polecam make up jaki wykonalam kilka dni tem...zapraszam na mojego bloga:) http://kamilarzemekmakeup.blogspot.com/2012/02/panterka.html

    Wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  95. Na Walentynki chwytam niewidzialny pędzel i maczam go w kolorach natury. Odcieniami zachodzącego słońca przyozdabiam oczy a płomienną czerwienią Afryki muskam usta. Zamykam oczy a wiatr plącze mi włosy. Ubrana w sukienkę z mgły zbieram zapach kwiatów... Chwytam kolory tęczy i maluję nimi świat...


    wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  96. Świetny blog !

    +zapraszam do mnie drawing-for-you.blogspot.com - organizuję LOSOWANIE sprawdź co możesz wygrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Myślę,że oczy i rzęsy są w takim makijażu najważniejsze gdyż w taki romantyczny dzień patrzymy ukochanej osobie w oczy :) W moim makijażu oko będzie podkreślone w wewnętrznym kąciku złotym perłowym cieniem,środek brzoskwiniowym a zewnętrzny kącik brązem również perłowym aby wyglądać bardziej wieczorowo ;) Nie może też zabraknąć czarnego eyelinera,który pięknie podkreśli i pogrubi nasze rzęsy i oczywiście czarnego tuszu.Policzki zostaną podkreślone bronzerem a usta będą lśnić przy użyciu cielistego błyszczyka ;)
    Chciałabym wypróbować odżywkę Original.
    Pozdrawiam, buziaczek0087

    OdpowiedzUsuń
  98. Cześć Alinko... Zasubskrybowałam Cię na FB i tak rzucił mi się ten konkurs w oczy. Ja nie będę może oryginalna ale dziewczyny, nie łudźcie się, że to makijaż doda waszym oczom obłędnego seksapilu i sprawi, że facet w ten walentynkowy wieczór w nich utonie. Co prawda wiem z doświadczenia, że cudownie podkręcone, wytuszowane, zalotne rzęsy, rozświetlony waniliowo środek i kącik oka + delikatnie czekoladowe załamanie z pewnością podkreśli spojrzenie i podsyci apetyt ALE nic tak nie doda błysku w oku jak fantastyczny facet, który będzie przed wam siedział... Bo jeżeli okaże się kiepski, to już tylko w winie siła :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  99. Wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    W walentynki postawiłabym na oczy - muszą być szalenie zalotne! Mocna, czarna kreska zrobiona eyelinerem, delikatnie "wykręcona" na końcach ku brwiom oraz kilka doklejonych kępek. Dodatkowo małe rozświetlenie w kąciu i przy łuku brwiowym, na powiece ruchomej beż, a nad nią delikatny róż. Twarz delikatnie przypudrowuję, zaróżowuję delikatnie usta i policzki. Viola!
    Dodatkowo pod kreską z jednej strony maluję malutkie czarne serduszko - symbol Walentynek, a może mała sugestia?

    OdpowiedzUsuń
  100. lebiodka

    Ja uważam, że na Walentynki najlepszy jest naturalny look-wystarczy dobrze rozprowadzony podkład i umiejętnie wytuszowane rzęsy(oczywiście po użyciu odżywki Nano Peptide:)) W ten wyjatkowy dzień nie kryjmy naszego piękna przed naszymi facetami!

    wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  101. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  102. Dzięki za kolejna ciekawa notkę oraz konkurs.Bardzo miło na Twoim l blogu.Jak zawsze profesjonalne doradztwo makijażowe.Za to cenię Twojego bloga oraz bardzo lubię piękne makijaż.Ale wracam do Walentynek ,które już niedługo będziemy mieć okazje świętować :)Powinien to być specjalny makijaż mieniący się jak tylko można.Podobno zakochani promienieją miłością i widać to w oczach to i może na oczach w postaci połyskliwych cieni-kolor według uznania .To tego podkreślone kości policzkowe oraz róż na policzki ,puder rozświetlający i soczyste usta w kolorze czerwieni.Można przykleić płatki róz- Taki makijaż oczywiście gdy świętujemy w domu i chcemy partnera zaskoczyć swoim wyglądem .Taki makijaż na pewno zapamięta na długo :)

    ALEKSSANNDRA
    pozdrawiam serdecznie :)
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  103. hej, ja tez sie zglosze :) po zestaw z odzywka Nano-peptide :)

    Moim walentynkowym "trick-iem" na podkreslenie spojrzenia bedzie:
    - makijaz oka delikatny, zalotny, kokieteryjny, dodajacy glebi, przykuwajacy wzrok, wprost hipnotyzujacy. Rozswietlone wewnetrzne kaciki, delikatnie musniety luk brwiowy, pastelowy - matowy roz na ruchomej powiece oraz wyrazisty burgund w samym zalamaniu... Prosto - slodko.
    - kreseczka, bez niej sie nie obejdzie - czarna, drapiezna, lecz tym razem roztarta, delikatnie pnaca sie ku gorze, niknaca...
    - dolna powieke delikatnie rozswietlam, nie zapominajac o zaznaczeniu linii wodnej kredeczka w kolorze pudrowego rozu.
    - rzesy - na to czekamy! Dokladnie podkrecone zalotka, wytuszowane wydluzajacym tuszem (dolne rowniez) - ponetne, kuszace i obiecujace...
    - sztuczne rzesy, one dodadza sexapilu i tajemniczosci, a ktora kobieta nie lubi siebie w roli tygrysicy? MRRRRaaaaau...
    Czy zajeta czy wolna, kazda z nas chce w Walentynki byc ta Pania Wyjatkowa ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  104. Woow, jak cudownie że wreszcie jest spełnienie mojej prośby na temat pielęgnacji rzęs!:) Chętnie bym wypróbowała pierwszy zestaw, bo ostatnio ciągle męczę się z wypadającymi i to według mnie nadmiernie, rzęsami :)

    Zdecydowanie na walentynki skupię się na doprowadzeniu do perfekcji swojego spojrzenia. Chciałabym by było magnetyzujące i pociągające, więc o ile udaje się to w makijażu - chcę wprowadzić nutkę fantazyjnej tajemnicy. Jeśli chodzi o podkład i korektor to stosuję go bardzo delikatnie, żeby twarz została maksymalnie naturalna, ale jednocześnie by móc odwrócić uwagę na oczy i usta więc maskuję wszystko, co rozproszy uwagę :) Oko pociągnę białym cieniem Clinique od wewnątrz, by potem delikatnie wyruszyć z cieniem ciemnego fioletu, aż delikatnie rozetrę to wszystko czarnym cieniem. Chcę stworzyć efekt bardzo delikatnego wrażenia ciepłego spojrzenia dzięki temu fioletowi. Na górę oczywiście coś rozświetlającego, najpewniej bardzo delikatny blady róż roztarty z dołem. Do tego kreska ale ja z racji mojego przywiązania do kredek Lancome próbuję optycznie zagęścić rzęsy górnej powieki pociągając linię jak eye-linerem. Na dole bardzo delikatnie, żeby się nie uwampirzyć ;) czarną kredką mniej więcej od zewnętrznego kącika do około 3/4 długości, pozostałą część traktuję białą kredką. To wszystko rozcieram taką gumką, którą kiedyś dostałam w zestawie do innej kredki, a teraz służy mi do zmiękczania efektu kresek.

    Teraz same rzęsy. Zdecydowanie łatwiej mi się je maluje, gdy lekko - pędzelkiem przyprószę je jakimś pudrem - obecnie używam rozświetlającego z sephory, który kupiłam przed sylwestrem i naprawdę daje bardzo fajny efekt. Zaraz po tym podkręcając tuszuję rzęsy lekko potrzymując powiekę, by dotrzeć także do najmniejszych włosków. Po wstępnym "przetuszowaniu" jeszcze raz je pociągam szczoteczką, tym razem nadal podkręcając wyciągam je jakby ku rogu - na przykładzie prawego oka wyciągam je w prawy górny róg brwi. Spojrzenie robi się bardzo ciekawe i naturalnie przyciągające. Rzęsy jakby delikatnie były skierowane w bok. Dla dziewczyn które nie mają zbyt wiele rzęs to jest bardzo latwy sposób na optyczne ich zagęszczenie, ale trzeba pamiętać że już od pierwszego pociągnięcia, można jakby zwolnić tuszowanie na etapie tuż przy nasadzie rzęs, by możliwie maksymalnie je tu podkręcić i wytuszować. Dolne bardzo delikatnie, niemal symbolicznie rozczesuję także zgodnie z ruchem w bok. Po tym wszystkim czekam chwilę, by przetuszować same koncówki jeszcze raz jakby wyciągając je bardzniej. To bardzo je wydłuża, ale nadaje się raczej do dobrej jakości maskar - ja stosowałam na pierwsze tuszowanie Max Factor Lash Effect która jest moją ulubioną maskarą, ale na drugie - te "poprawianie" końcówek wybierałam już Lancome Hypnose, która sama w sobie mnie nie zachwyciła, ale nie kruszyła się tak szybko więc efekt zostaje na długo. Jeśli macie problem z rozmazywaniem się rzęs na dolnej powiece to polecam na dolne rzęsy użyć jakiejkolwiek wodoodpornej maskary, co w ogóle na walentynki może się przydać, bo to tyle radości, i pewnie śniegu, który romantycznie będzie się zatrzymywał na naszych nieziemsko długich trzepoczących rzęsach... ;)

    Róż i bronzer jak zawsze, ale żeby rozświetlić to spojrzenie, to na te kości tuż pod zewnętrznymi kącikami oka ja pociągam pudrem rozświetlającym, daje przyjemny efekt świeżości, młodości i radosnegoo szczęścia.. :) Happy Valentines D! :)

    OdpowiedzUsuń
  105. wybieram zestaw z odzywka nano peptydami.
    ,, Makijaż seks bomby,,
    Walentynki to święto zakochanych i każda z nas chcę wtedy wyglądać dla swojego faceta jak seks bomba i czuć się wyjątkowo szczególnie jeśli na co dzień widuje ją sote bez makijażu. Taki dzień to świetna okazja na małą przemianę . a oto wskazówki jak uzyskać efekt makijażu seksownej pewnej siebie kobiety:na cerę twarzy i szyji która powinna być dobrze nawilżona nałóżcie dobrze dobrany podkład nie może być zbyt jasny lepiej o pół tonu ciemniejszy by uzyskać efekt bardziej opalonej cery wymodelujcie twarz bronzerem najlepiej bez drobinek muśnijcie kości policzkowe czoło i nos na policzki , nałóżcie róż w odcieniu brzoskwini kierując ruchy od najbardziej wypukłej części policzka ku dołowi, do makijażu oczu potrzebne będą kolory czerń złoto jasny perłowy i i ciemno brązowy, po nałożeniu na powieki bazy nakładamy na ruchomą część powieki czarny cień , załamanie rozcieramy brązem, na łyk brwiowy nakładamy w perłowy cień, powracamy do załamania powieki i nakładamy na niego złoty cień tak by kolory czerni brązu i złota płynnie przechodziły,makijaż ma przypominać trochę kocie oczy dlatego wewnętrzne kąciki oczu zaznaczmy brązem i lekko rozświetlamy złotem,dolną linię wodną oraz górną obrysowujemy czarną wodoodporna kredką, dolną linię wodną rozmazujemy brązowym cieniem dodając w zewnętrznym kąciku odrobinę czerni dla wzmocnienia efektu. Dla podkreślenia i zagęszczenia rzęs używamy czarnego eilainiera rysując cienką kreskę na górnej powiece mocno tuszujemy górne i dolne rzęsy. Odrobinę złotego cienia możemy użyć także jako rozświetlacza na skronie. pozostały nam tylko usta które najpierw starannie obrysowujemy kredką w kolorze szminki najlepiej nude po czym na usta nakładamy szminkę w kolorze nude ,lub brudnego różu, na środek ust nakładamy odrobinę bezbarwnego błyszczyku, i makijaż gotowy.
    kontakt:
    Dorota: dorota1989@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  106. Dla mnie Walentynkowy makijaż powinien naturalnie podkreślać urodę kobiety a jednocześnie być seksowny i elegancki:)

    Oprócz oczywiście podkładu,pudru, różu i perełek rozświetlajacych na twarzy które przy blasku świec dadzą efekt zdrowej, satynowej skóry twarzy na pewno zastosuję:

    * Na powieki nakładam jasny, satynowy cień i tutaj trik: W wewnętrzym kąciku nakladam jasny cień z perłowym polyskiem w celu rozświetlenia spojrzenia, ale na tym nie poprzestaje. Nakładam go również w zewnętrzym kąciku, pod linią dolnych rzęs w postaci kropeczki na środku powieki. lekko rozcieram. Dzięki temu trikowi uzyskuję cudowne odświerzenie, rozświetlenie i odmłodzenie spojrzenia!

    * delikatną (cienką), roztartą kreskę zaraz przy linii rzęs z malutkim wyciągnięciem w zewnętrznym kąciku w celu uzyskania efektu kociego oka.

    * mocno wytuszowane rzęsy czarną maskarą. I tutaj trik: Rzęsy maluje też od góry, równiez ruchem zygzakowym, dzięki temu rzęsy są mocno pogrubione i wizualnie bardziej gęstsze.
    * Na usta oczywiście czerwona szminka-odpowiednia do naszej karnacji, ja stosuję w chłodnym odcieniu. Usta muszą byc całuśne, więc na środku ust nakładam niewielką ilość blyszczyka który je powiększa i sprawia,że stają się bardzo kuszące:) Idealne na walentynkowe święto!

    Calość pspryskuję wodą termalną dla odświerzenia i utrwalenia makijażu i tak przygotowana mogę ruszać na podbój męskiego serca:))

    OdpowiedzUsuń
  107. Cześć, mam bardzo krótkie rzęsy i właśnie myślę aby je przedłużyć. Na walentynki oczywiście jakieś doklejane sztuczne rzęsy, tylko bez żadnych bajerów, mają ładnie podkreślić moje oko. Makijaż to połączenie białego cienia z fioletowym i kreska na górnej powiece zrobiona czarnym eyelinerem. Może wydawać się to zwyczajne i mało oryginalne, ale mój facet bardzo lubi kiedy mam sztuczne rzęsy i fioletowy cień. Przed pomalowaniem rzęs oczywiście fluid+puder. Mój trik makijażowy na walentynki to taki bardziej nietrik czyli zero szminki bo to przecież walentynki, a chyba żaden mężczyzna nie lubi smaku pomalowanych ust. Wybieram kolory bardziej różowe-fioletowe zamiast czerwonych, bo chyba takie bardziej do mnie pasują. Jestem ciekawa jaki Ty zrobisz walentynkowy makijaż :) Pozdrawiam. PS: Original, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  108. Hej :) Te odżywki kosztują ponad 300 zł?
    Można gdzieś w internecie znaleźć tańsze?
    Pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  109. Mój makijaż na walentynki będzie odważny i drapieżny, bo przecież walentynki nie muszą kojarzyć się ze słodkością, prawda? Uważam również, że makijaż powinien przede wszystkim zgrać się z charakterem, bo tak samo jak ostra dziewczyna nie pomaluje się na różowo, tak i delikatne dziewczę nie zrobi sobie makijażu w czerni. :) Na oczach zagości złoto-czarne smokey eyes. Na całą ruchomą powiekę nałożę cień w kolorze starego złota, koniecznie z błyszczącymi drobinkami, aby ładnie błyszczały w przyciemnionym pomieszczeniu. Bo która z nas nie marzy o romantycznej kolacji przy blasku świec. W zewnętrznych kącikach rozetrę starannie czarny matowy cień, a kąciki wewnętrzne rozjaśnię odcieniem jasnego złota. Obszar pod brwiami rozświetlam odrobiną rozświetlacza. Rzęsy koniecznie podkreślone zalotką, popruszone pudrem i mocno wytuszowane. Aby nadać spojrzeniu magnetyzmu dokleję sztuczne rzęsy w rozmiarze xxl, uwielbiam! Tak żeby móc kusić chłopaka zalotnym spojrzeniem spod wachlarza rzęs. ;) Aby zatuszować miejsce łączenia sztucznych rzęs z moimi potrzebny jest płynny eyeliner w kolorze czerni. Maluję kreskę i wyciągam ją ku górze, aby nadać oczom kociego charakteru. Dolną powiekę maluję analogicznie do górnej. Nie zapominajmy o brwiach! Je też należy odrobinę przyciemnić, aby nie odcinały się mocno od makijażu oka. Dodatkowo zastosuję wosk do brwi, żeby były lekko błyszczące i ujarzmione. Na policzki nakładam bronzer i odrobinę rozświetlacza, aby skóra długo wyglądała na świeżą. Usta pociągam tylko jasnym błyszczykiem, bo i tak szybko zostanie "zjedzony". Na siebie założę czarną sukienkę, kabaretki i oczywiście wysokie szpilki. Sądzę, że mój mężczyzna będzie zadowolony. :)
    Poproszę o Original, Natural Eyelash Conditioner. :)

    OdpowiedzUsuń
  110. Makijaż walentynkowy powinien być zmysłowy..nie może nas przytłoczyć, a raczej rozbudzić zmysły naszego mężczyzny.Możemy zainspirować się np makijażem Marilyn Monroe, Scarlett Johansson czy Moniki Bellucci, które jak wiadomo podobają się wielu mężczyznom. Najważniejsze jednak jest niezmienne, bądźmy sobą i bądźmy pewne siebie, to jest zawsze bardzo sexi..i na pewno będzie widoczne na naszej twarzy.

    P.S. Tego dnia postawmy bardziej na zmysłowe oczy, ponieważ np czerwona szminka może nieco odstraszyć naszego wybranka, który akurat będzie chciał skraść nam całusa ;-)

    Wybieram zestaw z odżywką nano peptide.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  111. tak najlepszy makijaż na walentynki to właśnie podkreślenie oczu
    bo na ustach najlepiej mieć nawilżający balsam :*
    ja w tym roku postawię na makijaż moją nude paletką nyx i kreska eyelinerem
    nie jestem tylko pewna czy będzie to kolor czarny czy zaszaleję z fioletem, granatem czy może turkusem
    ale mam jeszcze kilka dni żeby się zastanowić :)
    wybieram zestaw z odżywką Nano-peptide

    OdpowiedzUsuń
  112. Cześć Kochana:)
    Razem z TŻ będziemy świętować nasze pierwsze walentynki w związku małżeńskim zatem postanowiłam, że musi być magicznie! :) Wymyśliłam sobie coś takiego: mam zamiar przywitać go całkiem naga, ale za to z "ubranym" oczkiem:)
    makijaż oka będzie BARDZO ostry i wyraźny. Górną powiekę pokryję intensywnym różowym cieniem, zewnętrzne kąciki jeszcze bardziej różowym, ale ciemniejszym. Kreska przy rzęsach eyelinerem będzie koloru fioletowego (będzie dość gruba i wyraźna). Dolną powiekę zamierzam pocieniować żółtym + czarna kreska kredką. I teraz moja tajna największa broń.. przykleję piękne, ogromniaste sztuczne rzęsy z fioletowych piórek ;-)
    już przećwiczyłam i efekt powalił mnie na kolana! mam tylko nadzieję, że za bardzo nie wkomponuję się w moje zasłony w oknach ponieważ też są koloru fioletowego :D

    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanych Walentynek! :) :*
    Agnieszka
    moaa@wp.pl

    wybieram zestawik LashFood Nano Peptide

    OdpowiedzUsuń
  113. Zapomnialam dodac, ze wybieram Original, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  114. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  115. Mój przepis na walentynkowy makijaż:
    oczy: w wewnętrznym kąciku mąka - jasny cień i tak aż do połowy powieki, na zewnętrzny kącik wiśniowy cień, dobrze mieszamy - rozcieramy granice, następnie w załamaniu szczypta czerni,znów mieszamy aby wszystko ładnie się połączyło, do tego złota kreska na górnej linii rzęs, a na linii wodnej biały lukier,a na dolnej linii rzęs rozmazana czekolada ;)
    rzęsy: pora na przyprawy:) doklejamy długie kępki w zewnętrznych kącikach, rzęsy mocno tuszujemy w kierunku zewnętrznym, doda to naszym oczom troszkę romantyzmu;) na końcówki rzęs nakładamy brokatowy złoty eyeliner
    dodatek: specjalnym dodatkiem mogą tutaj być kolorowe soczewki na oczach, ja wybrałabym złote :)

    Bardzo chętnie przetestowałabym zestaw w którym jest Original, Natural Eyelash Conditioner, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  116. Pamiętam moje pierwsze w życiu walentynki spędzone z chłopakiem. Wymalowałam się na "seks bombę" wszystko było perfekcyjne. Bardzo zależało mi na tym żeby mojemu chłopakowi aż dech zaparło... No i zaparło, bo w drodze na umówione spotkanie dopadł mnie śnieg. Wyglądałam jak misiu panda i nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Chłopak oczywiście wybuchnął gromkim śmiechem, mi było głupio a związek wkrótce się zakończył...
    Następne walentynki miałam spędzić w domu, po złych wspomnieniach umówiliśmy się z obecnym chłopakiem na "nieobchodzenie" tego święta. 14 lutego siedziałam sobie w domu gdy zadzwonił chłopak że jednak zmiana planów i wychodzimy. Dał mi pół godziny na przygotowanie!!! Oczywiście zaczęłam panikować, malowałam się w biegu. Rozświetlająco-nawilżający podkład, odrobina korektora. Na powieki łososiowy cień, wytuszowane rzęsy i transparenty błyszczyk.
    Okropnie byłam zła że nie dał mi więcej czasu, że nie miałam szansy zrobić się na bóstwo. Jedyne co mnie ratowało to śliczna czerwona sukienka którą kupiłam miesiąc wcześniej.

    Oczywiście niepotrzebnie się stresowałam, w świetle świec, przy pysznej kolacji usłyszałam że wyglądam najpiękniej od kiedy mnie poznał.
    Powiedział że olśniewająco, radośnie i świeżo.
    Dlatego stawiam na naturalny look, nawilżone usta, długie rzęsy i minimalnie rozświetlona cera. Wydaje mi się że takie kobiety są najpiękniejsze dla mężczyzn. Do tego oczywiście uśmiech i kropla ulubionych perfum :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  117. Aha i wybieram odżywkę lashfood Nano-peptide + eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  118. Walentynki to wg mnie naprawdę fajne święto (pomimo, że zakochani mają swoje święto codziennie), wszystko jest wtedy słodkie, w serduszkach... jest po prostu miło:)!

    Moim planem na tegoroczne Walentynki jest makijaż naturalny, ale zarazem zmysłowy i pociągający. Podstawą będzie podkład Clinique Perfectly Real (dla naturalnego efektu) oraz korektor Mac Pro Longwear (który zakamufluje ewentualne niedoskonałości). Policzki musnę brzoskwiniowym różem, będę wyglądała na lekko zawstydzoną;) Tym co będzie przyciągało wzrok mego Chłopaka, będą oczy! Mam zamiar użyć eyeliniera w żelu i wykonać kreskę, która doda moim oczom kociego spojrzenia i wyrazistości. Wewnętrzny kącik oka lekko rozświetlę, a na powiekę naniosę cienie w odcieniach fioletu. Uważam, że przepięknie wygląda na oczach oraz będzie pasował do moich czarnych włosów. Dodatkowo wiem, że i mój TŻ lubi ten kolor! Rzęsy mocno wytuszuję czarną pogrubiającą i podkręcającą maskarą Clinique (pod którą nałożę bazę - dla zdrowia i lepszego efektu!). Jeśli chodzi o usta, to posłużę się Twoim postem o szminkach i błyszczykach nude. Najpierw delikatnie szminka Revlon Soft Nude a na to również delikatnie Mac Cremesheen Boy Bait - usta będą wyglądały naturalnie i ponętnie. Całość wykończę prasowanym pudrem.
    Dodatkowo niezwykle seksowane i ulubione perfumy Armaniego Idole i mała czarna z odkrytymi plecami:) Paznokcie w kolorze ciemnego fioletu bądź czerwieni.

    Moim zdaniem taki make-up będzie najlepszy z powodu swojej lekkości, świeżości i zmysłowości. Co więcej, wiem, że mężczyźni lubią makijaże naturalne, jedynie podkreślające naszą urodę, więc po co mocno się maskować!
    Poza tym kolory walentynek to nie tylko czerwień, ale także fiolet, róż, łosoś...wszystko co nam kojarzy się z miłością.

    Bardzo by mi się przydał ten niesamowity zestaw z LashFood, ponieważ nie dość, że moje rzęsy są zmasakrowane od malowania to może mogłabym mojego Chłopaka olśnić pięknymi, zdrowymi naturalnymi rzęsami na moje urodziny!:) Rzęsy to przecież oprawa naszego oka, dodają zalotnego spojrzenia:)
    Mam ogromną nadzieję, że będę mogła wypróbować zestaw LashFood Nano Peptide + eyliner i polecać go potem przyjaciółkom czy mamie:)

    Serdecznie pozdrawiam,
    Koffi :)

    OdpowiedzUsuń
  119. W zasadzie to nie trzeba jakoś szczególnie podkreślać naszego oka w walentynki, bo nasi chłopcy najpierw zakochują się w naszym spojrzeniu, więc wystarczy odtworzyć tą kreskę, czy smokey z pierwszej randki i już ich mamy na nowo;)Jeśli chodzi o mój makijaż w tym dniu, usta mają swoje 5minut, reszta umiarkowanie, więc czerwień lub róż i już xD a mój sprawdzony trik?...nakładam na całe usta wodoodporną konturówkę (oczywiście krwistą czerwień)i gdy wszystko zastygnie, moje pocałunki są bezkrwawe;D a ten kolor dodaje mi pewności siebie;)
    na moje ost błagie rzęski spróbuję..Original, Natural Eyelash Conditioner.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  120. Witaj Alino! :)
    Ze względu na to, że mój chłopak (tak jak w sumie każdy) woli swoją dziewczynę w wersji natural mój makijaż w tym dniu będzie zdecydowanie bardziej stonowany. Na co dzień maluję się różnie, zależy to od humoru jak i ilości czasu jaką mam na przygotowanie się do wyjścia, a więc zważywszy na fakt, o którym wspomniałam od razu na początku tego komentarza w dniu tym postawię na delikatność i oczywiście naturalność – w końcu trzeba pokazać swojej drugiej połówce, że słucha się tego co mówi i pamięta o tym co lubi. :)
    No ale przejdźmy w końcu do owego makijażu, bo lekko zbaczam z kursu. Zauważyłam, że mój mężczyzna lubi, gdy moje oczy są podkreślone eyelinerem, dzięki czemu sprawiają wrażenie większych. Oczywiście jasny cień na powiece ruchomej i ciemniejszy w załamaniu jak i w zewnętrznym kąciku (mam lekko opadające powieki, więc cienie tak skomponowane idealnie to retuszują – tak, oglądam Twoje tutoriale). Do tego wszystkiego dokładnie wytuszowane rzęsy (zastanawiam się, czy w tym roku nie wypróbować kępek żeby jeszcze bardziej zniewolić spojrzeniem :)), róż na policzki – trochę odświeżenia i jestem gotowa do wyjścia. Nie jest to jakiś ekstrawagancki makijaż, chodzi w nim głównie o podkreślenie swoich atutów, a u mnie prawdopodobnie tym atutem są właśnie oczy. W końcu zakochujemy się od… Pierwszego wejrzenia. :) Poza tym, walentynki są takim dniem, w którym ludzie celebrują swoją miłość do siebie, w związku z tym myślę, że mężczyzna przede wszystkim powinien kochać kobietę taką jest, bez tony tapety i idealnie ukrytych wszelkich niedoskonałości. Nikt nigdy nie powinien ukrywać siebie i swojego JA tylko po to, aby zdobyć czyjeś uznanie i miłość.

    A w razie wygranej wybieram zestaw Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  121. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  122. Zdecydowanie postawię na naturalność. W końcu nasi mężczyźni kochają nas za to nie jak jesteśmy umalowane, ale za to kim jesteśmy, a czasami jednak makijaż łatwo potrafi przykryć te zalety. Z pewnością oczy będą delikatne podkreślone cieniami do powiek, ja i eyelinery to nie zawsze dobrany duet :) więc zdecydowanie tym razem go nie nałoże i podkreślę tuszując mocno rzęsy. One zawsze podkreślą spojrzenie :)
    Wybieram:
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  123. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  124. Wybieram: Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    W walentynki stawiam przede wszystkim na cienie w naturalnych kolorach: cielisty kolor oraz delikatny brąz. Oraz miękka ale dosyć mocna kreska na górnej powiece. Dolną powiekę podkreśkam delikatnie ciemniejszym brązem. Z daleka daje to efekt ciemnej opracy oczu, a z bliska nie wydaje się zbyt mocna. Makijaż wygląda jak ten z paryskiej sesji Anji Rubik dla Apartu:

    http://www.apart.pl/gallery/galleries/2011_sesja_paryz/Apart-Anja-Sacha-Paris-07.jpg

    Pozdrawiam,
    aganieszka10@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  125. Wiadomo iż każdy mężczyzna woli swoją kobietę bez makijażu. Niestety nie każda z nas może sobie na to pozwolić. W ten wyjątkowy dzień preferowałabym make up - no make up. Wszystko co piękne w naszej twarzy zostałoby podkreślone a mankamenty zatuszowane. Kiedy ja chcę uzyskać taki efekt, zazwyczaj nakładam krem tonujący a "grubsze" sprawy traktuję korektorem. Mam okrągłą twarz i nie widać kości policzkowych, więc w ich miejscu lekko wklepuję róż bądź bronzer, to zależy od pogody i mojego humoru. Jedno pociągnięcie tuszem do rzęs i wszystko gotowe. Naturalny makijaż dzięki któremu będziemy wyglądać świeżo i uroczo, a nasz mężczyzna będzie wiedział, że dla niego chcemy wydobyć z siebie naturalność i to, że staramy się wyglądać pięknie dla niego.
    Original, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  126. Witaj Brunetko:)
    Wiele moich koleżanek jak i ja nosimy okulary i nie wiemy jak się malować żeby wyglądać dobrze. Myślę, że ten problem dotyczy wielu dziewczyn. Byłybysmy wdzięczne za Twoją pomoc w codziennym makijażu.
    Buziaczki;*

    OdpowiedzUsuń
  127. Hej tu Madzia-87:) Moim sposobem na szybkie i skuteczne uzyskanie seksownego, zalotnego i świeżego spojrzenia jest użycie zalotki do rzęs, dwukrotne pociągnięcie rzęs tuszem i delikatne podkreślenie czarną bądź ciemnobrązową kredką wewnętrznego kącika dolnej powieki.
    Ale najistotniejszą kwestią według mnie bez względu na rodzaj makijażu jest rozjaśnienie cieni pod oczami, gdyż daje to wrażenie wypoczętego świetlistego spojrzenia; pozwala ukryć zmęczenie, nieprzespaną noc, skutki imprezy itp.itd. ;p Jeżeli nie posiadamy korektora możemy użyć w tym celu najzwyklejszego jasnego cienia do powiek:) Ja używam białego perlowego cienia z firmy Inglot. Ten szybki i prosty trik pozwala mi błyskawicznie uzyskać efekt wypoczętych oczu:)
    Polecam ten sposób, warto spróbować:) Po wykonaniu naszego ulubionego dowolnego makijażu oprószmy delikatnie skórę pod oczami cieniem, a na pewno da się zauważyć, że ten prosty trik sprawia, iż nasze spojrzenie ma bardziej zmysłowy, wypoczęty i rozświetlony look:)
    Marzę o zestawie Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml :)))

    OdpowiedzUsuń
  128. Walentynki to świetna okazja by pokazać się naszemu facetowi z innej strony niż widzi nas na co dzień czyli z zabójczym spojrzeniem bądź zauroczyć potencjalnego kandydata na partnera ;) ja na taką okazję łączę naturalność z ekstrawagancją jak? nakładam rozjaśniającą bazę na powiekę, potem minimalnie kremowy cień w kolorze jasnym neutralnym, do tego eyeliner ale nie zwykły czarny tylko najlepiej granatowy z drobinkami brokatu. Linię wodną malujemy cielistą kredką by powiększyć optycznie oko. Na koniec sztuczne rzęsy! Polecam granatowe jeśli mamy szare lub zielone oczy, wtedy świetnie nam podkoloryzują tęczówki ;) (Wersja dla ciemnookich - brazowy brokatowy eyeliner i brązowe sztuczne rzęsy). Następnie trzepotamy rzęsami i uwodzimy spojrzeniem i każdy facet jest już nasz :D Powodzenia ;)
    E.Verecetti

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  129. WALENTYNKI!! :) DZIEŃ MIŁOŚCI, UROKU, ROMANTYCZNOŚCI i TAJEMNICZOŚCI! - i właśnie taki powinien być makijaż :)

    Przede wszystkim SMOKEY EYES :) to nadaje tajemniczości, w zależnośći od typu urody:) u mnie pięknie wyglądają brązy,, które lubie łączyć z kolorem pastelowego łososia :) i oczywiście jasnego kremu:) jeżeli stawiam ze góra powieka będzie ciemniejsza w samych tonach brązu, wówczas lubie dodać akcent jaskrawego koloru np w kąciku zewnętrznym oka, na powiece dolnej :) np. jaskrawy różowy, niebieski :) coś malutkiego, a rzucającego się w oczy, męzczyźni lubią takie połączenia :)

    jeżeli ktos nie boi się wyjść na zewnątrz to polecam tez, ( osobiscie - przy kolacji w domu) zrobic delikatny makijaż w odciekaniach pasteli, i przyczepic na powiece serduszka, :) moze byc np tylko jedno :) na jednym oku :) Mojemu mężczyznie to bardzo rok temu przypadło do gustu :)

    POLECAM i ŻYCZE CUDOWNYCH WALENTYNEK!!!!!

    pozdrawiam :)

    ja wybieram zestaw Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  130. Zestaw z odżywką: Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml
    Jagoda, whizzy-n@o2.pl

    Walentynki, czas miłość
    Lecz niech ona wiecznie gości
    Co ja zrobię tego roku?
    Czy opisać krok, po kroku?

    Romantycznie i namiętnie
    Naturalnie, ale pięknie.
    Lekki podkład, pudru szczypta
    Różu odrobina też, choć to
    Może będzie zbędna rzecz.
    Zarumienię się nie raz,
    Bo to będzie piękny czas!

    Kocie oko- pożądane!
    Na powiece baza jest
    Malinowy cień? Też,
    Ale tylko w załamaniu.
    Bo na reszcie błyszczy beż
    A w kąciku- czysta biel.
    Teraz najważniejsza sprawa!
    Liner w ręce to mój miecz!
    Ciach, ciach! Kreska już gotowa?
    Brawo! Równa, cała, zdrowa!
    Wachlarz rzęs otoczy oczy
    I spojrzeniu doda mocy!

    Chwila… To nie wszystko!
    Usta to konieczna sprawa
    Nawilżenie- to podstawa
    Trik przed szminką zastosuję
    Słodki peeling- cukier, miód
    Moje usta- istny cud!
    Czerwień- to kolejna rzecz
    Szminka kolor boski da
    Kosta lodu- utrwala.

    Włosy rude zakręcone
    Do duetu zieleń sukni
    Światło świec ozdabia oczy
    Szklą się niczym tafla wody
    Na stoliku afrodyzjak…
    Z czekolady pyszny tort.
    Romantyczne słowa,
    Śmiech, wygłupy i swoboda…
    Jakaż wielka to uroda!

    OdpowiedzUsuń
  131. Dla mnie ponadczasowym uosobieniem piękna, naturalnego uroku i wielkiej klasy jest Audrey Hepburn. Na szczególne okazje - takie jak kolacja w walentynkowy wieczór - największą inspirację stanowi dla mnie jej kreacja Holly Golightly w filmie Blake'a Edwardsa "Sniadanie u Tiffany'ego". Jestem zachwycona całościowymi stylizacjami, jednak makijaż... z pozoru bardzo oszczędny, klasyczny. Jednak niezwykle seksowny, zmysłowy, podkreślający naturalne piękno. Myślę, że sztuką jest stworzenie makijażu, który wydobędzie wszystko to, co najpiękniejsze. Tym będę kierować się w kreowaniu swojego makijażu na ten szczególny wieczór.

    Zacznę od cery. Musi być jasna, rozświetlona. Oszczędność. Wystarczy lekki podkład i korektor pod oczy. Do tego odrobina zgaszonego różu na szczyty kości policzkowych. Efekt końcowy musi być delikatny, porcelanowy.

    Podkreślone oczy - kwintesencja całego makijażu. Nie dzieje się dużo, a efekt jest zachwycający... Najpierw ujednolicenie powieki, czyli baza pod cienie i ulubiony kremowy cień. Następnie mistrzowska kreska! Musi być czarna, lekko roztarta, subtelna. Rzęsy... gęste, nieprzyzoicie długie i seksownie podwięnięte. Takie muszą być! Dlatego najpierw naturalne pomaluję tuszem. Jedną warstwą, aby tylko je podkreślić. Następnie na całej długości powieki dokleję sztuczne, te w kępkach. Dadzą niezwykły efekt i jednocześnie będą wyglądać subtelnie.

    Usta muszą pozostać neutralne. "Nagie", lub muśnięte blado-różową szminką o satynowym wykończeniu.

    Do tego koniecznie otulające, ukochane perfumy. Mała czarna. Długie, rozpuszczone włosy, lub luźny kok. Naturalnie!

    Ponadczasowa klasyka. Prosta w swojej formie, podkreślająca to, co najpiękniejsze. To wszystko!

    Maja.

    [Nano-peptide]

    OdpowiedzUsuń
  132. Ja bym bardzo bardzo chciała odzywkę nano peptydową i tusz

    OdpowiedzUsuń
  133. Wierszyk z odrobiną humoru :)

    W dniu Walentynek, rzecz to prosta,
    chcę być piękna dla mojego chłopca.
    Bardziej nawet niż w dzień powszedni!
    Jeśli się uda fun będzie przedni :>.

    Siadam więc do lustra, na godzinkę lub dwie.
    Kosmetyki wyciągam - bawić będę się!
    Jako make-up artist i modelka w jednym,
    wczuwam się w swe role jak nigdy przedtem.

    Na początek mała kropelka fluidu,
    co by alabastrem promienieć do świtu.
    Gdybym jednak rozpromieniała zanadto,
    puder matujący i sprawa pójdzie gładko.

    Trochę różu na policzkach, ciut bronzera tu i tam,
    już wyglądam coraz lepiej, talent niewątpliwie mam!
    W międzyczasie w sukieneczkę odpowiednią już wskakuję.
    Wybierana przez pięć godzin - ach, jak bosko się w niej czuję :)!

    Czas na oczy, ma być sexy, więc postawię dziś na pin up,
    jasny cień już na powiekach, ciemny głębię wydobywa.
    Teraz kreski eye-linerem - udać się dziś jak nic muszą.
    Tyle czasu je ćwiczyłam, dłonie same w tany ruszą!

    Gdy już oczy kocie mam, bardziej niż mój Felek,
    pozostaje tylko tusz, czarny jak węgielek.
    Już za pierwszym pociągnięciem rzęsy mam do nieba,
    jak mnie chłop mój tak zobaczy, to kolacji mu nie trzeba!

    A na koniec, sam samiutki, szmineczka czerwona.
    Pałam teraz entuzjazmem, jak wariatka szalona!
    Czego sama w makijażu dopracować nie zdążyłam,
    to załatwi za mnie miłość - choć w to kiedyś nie wierzyłam :)

    Twarz mi ona dziś obleje najpiękniejszym mym rumieńcem,
    oczy iskrzą gwiazd milionem, czy do szczęścia trzeba więcej?

    (Nano-peptide)

    Pamela :)

    OdpowiedzUsuń
  134. Ja bym sugerowała porządnie się wyspać noc (i kawał dnia) wcześniej, żeby oczy były pięknie wypoczęte, następnie:
    - nałożyc dobrą bazę pod cienie
    -przypudrować rzęsy
    -nałożyc cień z metalicznym połyskiem i
    -zrobić arcy - precyzyjną kreskę eyelinerem
    -podkręcic rzęsy zalotką
    -wytuszować je tak dokładnie jak nigdy wczesniej

    Na koniec opruszyc przestrzen pod okiem odrobiną maotwego , białego cienia aby rozjasnić spojrzenie i optycznie odjąć sobie zmartwień:)



    zestaw Original, Natural Eyelash Conditioner
    aniaaniaania83(YT)

    OdpowiedzUsuń
  135. Trochę wahałam się czy wziąć udział w konkursie. Ale dziś rano patrząc w lustro na moje liche, 3 na krzyż rzęsy( które noc w noc maltretuje olejkiem rycynowym bez skutku!) doszłam do wniosku że trzeba działać i spróbować szczęścia u Ciebie w konkursie :) Może za rok w Walentynki nie będe musiała paćkać rzęs kilogramem tuszu. Natomiast 14 lutego 2012 planuję wykonać makijaż w miarę delikatny. Na całej powiece połączę dwa cienie- szary i błękitny -żeby osiągnąć gołębiowy kolor, który, wydaje mi się, świetnie podkreśla zieloną tęczówkę i wydobywa taką... iskrę z oczu- raczej wskazaną na walentynkowy wieczór ;) Podkręcę rzęsy zalotką i wytuszuję je, nie omijając dolnych rzęs, które moim zdaniem dodają niezwykłego wdzięku. Na ustach lekko roztarta pomadka w kolorze ciemnoczerwonym,. Cała twarz świeżo blada. Sama się zarumieni przy ukochanym ;)
    wybieram: Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml
    pozdrawiam- Bogna

    OdpowiedzUsuń
  136. Na walentynki zawsze stawiam na jak największą naturalność, zawsze działa. Lekkie jasne cienie do powiek, delikatnie pomalowane rzęsy i bezbarwny błyszczyk do ust. W taki sposób pokazujemy całą SIEBIE.
    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  137. Mój makijaż jest zazwyczaj naturalny - nie szaleję z cieniami, preferuję raczej czarną kreskę na górnej powiece wyciągniętą do góry i moooocno wytuszowane rzęsy!
    Nie ma faceta który nie oparłby się takiemu hipnotyzującemu spojrzeniu.
    A jako że temat walentynkowy postanowiłam w tym roku dodać mojemu lookowi jakiś serduszkowy akcent. Padło na paznokcie :))
    Efekt prezentuje się następująco:
    http://zapodaj.net/fece31a9070b.jpg.html
    wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    yesiwantyouback6@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  138. Ja wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml
    Ja uważam, że w ten dzień można wyjątkowo zaszaleć.
    Proponuję klasyczny makijaż z czarną kreską i dodatkiem :)
    Najpierw jasny, bazowy cień, potem delikatne podkreślenie załamania (cieniem, który lubicie, może to być brąz, fiolet, zieleń,itd.). Potem eyeliner. Proponuję kreskę w stylu kocie oko (idealna, żeby podkreślić oko). A teraz najważniejsze. Koniec kreski, ten najgrubszy, wychodzący zza rzęs ozdabiamy dwoma lub trzema brylancikami w kształcie serc. Na koniec mocno wytuszujcie rzęsy i gotowe. :)
    Jeśli nie lubicie kreski, możecie po prostu przykleić jeden taki diamencik w zewnętrznym kąciku oka.

    nottie86

    OdpowiedzUsuń
  139. Proponuję już teraz zacząć przygotowania do 14stego ;), odżywić skórę, zadbać o ciało - taka operacja przyniesie same korzyści, bo o wiele łatwiej będzie spędzić miły wieczór z ukochanym, czując się dużo piękniej i zdrowiej. W Walentynki najlepiej zadbać o naturalność. Nie wyobrażam sobie tego dnia w mocnym makijażu, bo mężczyźni oczywiście, lubią patrzeć na świetny efekt misternej pracy nad podkreśleniem oczu, ale oni są jednak bardziej praktyczni i nie lubują się w jedzeniu tony podkładu, ani w rozmazanym smoky eyes, a wierzcie mi - wystarczy chwila namiętnych pocałunków, żeby otrzymać taki efekt. Także apeluję o ostrożność :). Eyelinery muszą być trwałe, bo z nich jest niestety ciężko zrezygnować - nawet mi - choć jestem zwolenniczką naturalności.
    U mnie na twarzy będzie gościć podkład Bobbi Brown ( dzięki Twojemu Blogowi Alinko skusiłam się na jego zakup za co jestem Ci dozgonnie wdzięczna ! ) , świeży delikatny róż, oraz żółć z brzoskwinią na powieki, co powinno wnieść dużo ciepła i dziewczęcej radości w spojrzenie. Jeszcze tylko delikatne zaznaczenie rzęs - nie jakieś spektakularne - i makijaż gotowy. Na usta oczywiście nieśmiertelna pomadka Chapstic truskawkowa. Moje triki ubraniowe to elementy subtelnej koronki na bluzce w kolorze nude :). Do tego leginsy i ładne ciut zadziorne czarne botki. Biżuteria, tylko i wyłącznie ograniczająca się do małych perełek na uszy. Nie lubię bransoletek na sobie, więc rezygnuję :P. Koronka w zupełności zastąpi dodatki.
    Głównym trikiem będzie oczywiście zrobienie kolacji samodzielnie. Uwielbiam kiedy facet przychodzi na nią jeszcze w trakcie przygotowań, bo wspólna realizacja posiłku to świetna zabawa i gwarancja na udany wieczór :P

    Wybór odżywki:
    Original, Natural Eyelash Conditioner

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że któraś ze wskazówek będzie inspiracją do spędzenia wyjątkowego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  140. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  141. Walentynki kojarzą mi się z... czekoladą ! W dzień zakochanych najpierw wezmę długą kąpiel, a następnie posmaruję się balsamem o zapachu czekolady, mniam ! Na oczy nakładam perłowy kakaowy cień, w zewnętrznym kąciku oka rozcieram cień w kolorze ciemnej czekolady. Kreska eyelinerem, sztuczne rzęsy (moje naturalne są króciutkie :c) i oczy gotowe. Na policzki daje morelowy róż i odrobinę rozświetlacza. Usta maluje... roztopioną czekoladą :D Są PYSZNE i ciekawie wyglądają <:

    Wybieram - Original, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  142. Hej ;). Ja zawsze stawiam w walentynki na naturalny look. Przede wszystkim na facetów baaardzo działają długie rzęski. Więc tutaj najlepiej sprawdza się zalotka i tusz wydłużający. Rzęsy tuszuję i rozdzielam aby były jak najbardziej naturalne. Chcę również aby pozostały one w naturalnym kolorze, dlatego też nie stosuję klasycznego czarnego tuszu, bowiem nie taki kolor mają moje rzęski, lecz podkreślam je brązową maskarą. Staram się, aby nie przesadzić z ilością koloru na powiece. W te walentynki mam zamiar nałożyć jeden (jaśniejszy) z dwóch kolorów najnowszych cieni Maybelline Duo Color Cosmos (odcień Mocha Mirage) na mokro. Są to cienie, które można stosować za równo na sucho jak i na mokro, jednak nakładane na mokro prześlicznie się mienią, co moim zdaniem będzie kosmicznie wyglądało w dostosowanym do romantycznego nastroju świetle ;). Aby spojrzenie nabrało świeższego wyglądu rozświetlę takim ślicznym łosiowym (taki kolor ma będąc w paletce) cieniem Inglota miejsce pod łukiem brwiowym oraz kąciki oczu. Kolor ten na powiece wygląda bardzo naturalnie i ślicznie rozświetla. Brązową kredką zrobię lekką kreskę na górnej powiece, i rozetrę ją aby wyglądała jak najbardziej naturalnie. W ruch na pewno pójdzie również korektor oraz puder ;p (niestety taki stan cery), jednak w rozsądnych ilościach i zgodnie z zasadą im mniej tym lepiej ;). Róż na kości policzkowe, jednak również w minimalnej ilości. Na usta pomadka w ślicznym kolorze takiego brudnego różu. Aby również wyglądała naturalnie zamierzam nałożyć ją na środkową część ust i delikatnie rozetrzeć oraz nie używać konturówki. Myślę, ze chłopcom i tak najbardziej podobają się fajne, naturalne dziewczyny ;) i mimo, że to jest dzień, w którym można zaszaleć to ja jednak wolę poszaleć strojem oraz butami, które będą dopełnieniem naturalnej urody ;).

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  143. Witam:)
    Na specjalne okazje m.in na walentyki zaczynam od pielegnacyjno-upiększającej kąpieli. Pominę co dodaję do kąpieli bo to nie ten temat:) Na twarz stosuję naturalny peeling z owsa i miodu a po nim maseczka nawilżająca wzbogacona o owoc (w zależności od sezonu) w zimie dodaję banana lub avokado. Aby dodać oczom blasku u mnie sprawdza jedna metoda. Jest nią kompres nałożony na oczy, który staram się wykonać równocześnie z maseczką. Kompres robię nieco wcześniej niż samą kąpiel. Jest to zaparzona zielona herbata i świetlik. Gdy kompres przestygnie dodaję 2-3 krople cytryny oraz 1 krople oliwy z oliwek. Podczas kąpieli wacik kosmetyczny nasączam w ciepłym wywarze i nakładam na oczy i stram się trzymać około 20 minut. Po kąpieli oczywiście nakładam podkład puder róż/bronzer. Aby podkreślić oczy używam korektoras rozświetlającego, który nakładam pod oczy na podkład a pod puder. Następnie maluję powieki cieniami brązowo - miedzianym ale delikatmie, chodzi mi tylko o podkreślenie niebieskiej tęczówki oka. Następnie naturalnym kohlem podkreślam linie wodną górnej powieki i 1/3 powieki górnej zaczynajac od zewnętrznego kącika. Naturalny kohl ma właściwości przeciwzapalne ale również upiększające - m.in. powoduje, iż gałka oczna będzie bardziej biała, przez co podkreśli spojrzenie. Linie wodną dolną tą cześć, która nie została pomalowana kohlem maluję białą kredką oraz delikatnie nanoszę i rozcieram ją w samych kącikach. Doklejam kępki sztucznych rzęs ale tylko w zewnetrznych kącikach (około 2 - 3 kępek na oko) i maluję tuszem. nakładam cień na brwi,m co równiez dodatkowo podkreśli oczy. Końcowy trik to róż. Nakładam go odrobinę miedzy okiem a linią włosów. Nie wiem jak u innych ale u mnie to się sprawdza:)
    Pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  144. Chciałabym aby moje idealne walentynki odbyły się w domowym zaciszu, ja i mój partner siedzielibyśmy po turecku pod grubym wełnianym kocem, przed kominkiem buchającym gorącym ogniem. Gralibyśmy w karty czy monopol. To może głupie, ale tak właśnie chciałabym spędzić ten czas. Lubię, kiedy można pośmiać się razem z tak błahych rzeczy, jakimi jest np. gra w gry planszowe. O to chodzi w związku, żeby cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem i co najważniejsze, obdarzać się niesamowitym uczuciem. Ale przejdźmy do sedna sprawy :) Makijaż na taki właśnie wieczór wyglądałby bardzo naturalnie. Na początku podkład, idealnie dobrany, bez efektu maski, aby skóra wyglądała promiennie. Bardzo delikatnie przyprószamy ją pudrem. Odrobina brązera. Najważniejsze: różowiutkie policzki. Słodkie i dziewczęce, wyglądające jakbyśmy dopiero co przyszły ze spaceru w mroźną zimę. Jeśli chodzi o oczy to nie potrzebujemy nawet cienia, wystarczy delikatna brązowa kreska, może być trochę wyciągnięta, ala kocie oko, abyśmy wyglądały jak nastolatki :) Do tego wytuszowane rzęsy, bez grudek, znów naturalnie. Brwi bez zmian, nie nakładamy żadnego żelu utrwalającego, w końcu jesteśmy tylko w domowym zaciszu. Usta potraktujemy lekką różową pomadką, którą poprawimy delikatnie iskrzącym przezroczystym błyszczykiem. Oto cały sekret :))
    (zestaw nr.1)

    OdpowiedzUsuń
  145. wybrałabym: Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    Moim strzałem w dziesiątkę, na podkreślenie spojrzenia (szczególnie jeżeli chodzi o randkę ;) ) jest lekkie wytuszowanie rzęs tuszem Maybelline Falsies Black Drama Volum' Express (przed wytuszowaniem używam zwykłą zalotkę, którą lekko podgrzewam suszarką, aby rzęsy były jeszcze mocniej podkręcone - lecz nie stosuje tego na co dzień). Oprócz tuszu, używam czarny eyeliner z Eveline (z twardym pędzelkiem), którym tworzę delikatną kreskę od środka powieki, do jej końca :). Dzięki temu makijażowi, oko wygląda elegancko, zalotnie, może i lekko drapieżnie - ale zarazem subtelnie :).
    Często dodatkiem do tego "zestawu" jest jeszcze jakiś jasny cień do powiek (którego nakładam niewiele), np. pojedynczy cień do powiek od Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
  146. Original, Natural Eyelash Conditioner bardzo chetnie bym otrzymała taki prezent na walentynki :)


    Jesli chodzi o makijaz na walentynki to z reguła stawiam na naturalnosc niby to taki dzien w ktorym mozna zaszelec a jednak wole delikatnie zaznaczony wewnetrzny kocic oka , pozniej czarna kreska na oku ale taka cieniutka aby tylko zagescic rzesy dobrze wytuszowane rzesy aby nadac im tajemniczosci no i oczywiscie wyrazisty blyszczyk , rozwietlacz do twarzy . Bo najwazniejsze jest abysmy wygladaly naturalnie i swiezo a nie przytłoczone makijazem ktore zasłania nasze wnetrze . A wiadomo gdzie takie romantyczne kolacje moga nas .... a po wszystkim tez chcemy nadal wygladac ladnie :)))

    pozdrawiam wam bardzo serdecznie i zycze udanych walentynek :)

    OdpowiedzUsuń
  147. żebyś nie musiała spędzać całych dni i nocy na czytaniu naszych komentarzy napiszę najkrócej jak się da:
    mój pomysł na zniewalające spojrzenie to oczywiście makijaż oka, który moim zdaniem powinien być naturalny (nie chcemy wyglądać przecież wulgarnie lub przerysowanie w walentynki!). Cieliste beże i delikatne brązy będą stanowić tło dla seksownie podkreślonych rzęs. Żeby je lepiej było widać powinny być bardzo nasycone czernią, ale trzeba uważać, aby się nie posklejały. Wcześniej brązową kredką można namalować linię, ale nie czarną, bo wtedy rzęsy wydają się mniej czarne. Policzki i usta powinny pozostać w naturalnych kolorach. I do wszystko, można by jeszcze dodać parę kępek w zew kącikach. Moim zdaniem Walentynki powinny być świętem, podczas którego spędzamy czas w ukochaną osobą a nie przesadzamy z makijażem:)

    zuza2106@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  148. oczywiście zapomniałam napisać co wybieram - Original, Natural Eyelash Conditioner :)

    zuza2106@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  149. Przepis na makijaż Walentynkowy:

    1. Przede wszystkim makijaż musi być dobrze dobrany do ubioru oraz fryzury, którą planujecie zrobić.

    2. Jeśli ma to być taka okazja jak spędzenie kolacji walentynkowej z ukochanym, proponuje wybrać zmysłową czerwień :) jak już sama nazwa wskazuje Walentynki - to Święto Zakochanych... a kolor czerwony kojarzy nam się z miłością :)

    Tak więc makijaż: podkład, róż, delikatny cień do oczu, doklejane kępki rzęs (aby nasze spojrzenie było zniewalające :), oczywiście pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs, no i oczywiście szminka --> CZERWONA ! :)

    3. Perfuma!!! wybierzcie wasz ulubiony zapach, za którym wasz mężczyzna szaleje :)

    i po 4 najważniejsze UŚMIECH!!!!! :-)

    to właśnie go nam brakuje zazwyczaj na twarzy :-)

    Powiedziałabym, że uśmiech jest ważniejszy od makijażu ;) to właśnie on sprawia, że nasza twarz promienieje :-)




    Życzę wam wszystkich wspaniałych Walentynek :-)
    Pozdrawiam,
    Olivia


    wybieram: Nano-peptide

    OdpowiedzUsuń
  150. uwazam ze w walentynki powinnyśmy być takimi jakimi nasz partner nas poznał i pokochał. jesli więc na codzień nosimy delikatny makeup,nie zmieniajmy sie nagle w wampa o krwistoczerwonych ustach ;).
    i odwrotnie ,jesli na codzien nosimy mocniejszy makijaz ,nie udawajmy nagle ,że " podkład,tusz,puder...a co to takiego?"

    osobiscie nosze na codzien raczej delikatny makijaz,ograniczam sie do zatuszowania niedoskonałości cery,lekkim podkładem mineralnym np.MEOW, przy gorszym stanie cery LUCY MINERALS. ,wytuszowaniu rzęs oraz uzyciu pomadki w rozanym kolorze.

    poza tym nigdy nie wiadomo jak moze się skonczyc nasza walentynkowa randka z ukochanym i czy nasz wypracowany makeup nagle bedzie całkowicie niepotrzebny ;)))

    moj wybor to nano-peptide.

    Ewelina P. skybear@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  151. Walentynki,dzień miłości lub marketingu,jak kto woli,jednak mam w głowie wyraźny obraz tego,jak powinna wyglądać Oblubienica XXI wieku.
    Usta-żadna szminka ani błyszczyk nie pomogą,jeśli nie będą się uśmiechały kusząco do Oblubieńca.To nie jest odpowiedni moment na myślenie o szefie albo przypalonych garnkach.Soczyste,uśmiechnięte,obwiedzione delikatnym,rożowym lip stainem-Oblubieniec nie lubi miłosnych stempli,woli subtelniejsze sygnały:)
    Cera-blask miłości winien opromienić skórę,a zwłaszcza kości policzkowe i łuki brwiowe perłowym rozświetlaczem,tworząc zgrany duet z łososiowym różem,podkreślającym rumieniec wywołany szybszym biciem serca.Skóra-gładka,zachęcająca do dotykania,niekoniecznie przypadkowego...Nieodzowny lekki podkład!
    Oczy-ich najpiękniejszym makijażem-oprócz wyrównania koloru powieki beżowym cieniem i podkreślenia rzęs podkręcającym tuszem,który sprawi,że podwinięte rzęsy będą zapraszały do podejścia bliżej-będzie całe uczucie,jakim obdarzają się zakochani.Nieważne,czy są to oczy niebieskie,brązowe czy fiołkowe,małe czy duże-to wlaśnie miłość je upiekszy,lepiej niż wszystkie cienie do powiek tego świata,kredki czy tusze.
    Jeszcze do tego kilka kropel jaśminowego pachnidła na skórze rozgrzanej podwyższonym pulsem i Oblubienica w swojej skromnej,ale niewątpliwie efektownej dla Oblubieńca odsłonie jest gotowa.

    Poproszę pierwszy zestaw i pozdrawiam Cię,piękna graficzko:)

    OdpowiedzUsuń
  152. Walentynkowy makijaż MUSI kojarzyć się z kobiecością, zmysłowością. Do osiągnięcia takiego zalotnego wyglądu najlepiej skupić się na makijażu oka. Dlatego też, zaczynając powinnyśmy wykorzystać bazę wyrównującą koloryt powieki - idealna "podstawa" makijażu ułatwi nam późniejszy dobór kolorystyki. Wybierając cienie powinnyśmy postawić na konstrasty, według mnie w wewnętrzny kącik oka biel (perłowa/matowa - zależnie od wieku, bo przecież i Babcia, i Wnusia może obchodzić walentki :)), która rozświetli spojrzenie, doda blasku. Całą powiekę powinnyśmy pokryć delikatnym różem przechodząc następnie w połyskliwy fiolet. W samo zagłębienie przyda się odrobinka czerni, by wzmóc efekt cieniowania i stworzyć efekt gęstych, długich rzęs. Cieniutka kreska eye linerem jest szczególnie przydatna dla NIE-posiadaczek odżywki LashFOOD, aby dodatkowo zagęścić rzęsy i pogłębić spojrzenie. Czarna kreska na górnej lini wodnej, tuż pod rzęsami to również niezawodny trik do wydobycia naturalnego piękna z naszego spojrzenia.:)Dolną powiękę pokryjmy perłowym fioletem (prześlicznie wydobywa kolor zielonych oczu) i przejdźmy do rzęs. To im powinnyśmy poświęcić najwięcej czasu, starannie je wyczesując, podkrecając na zalotkę, aby następnie wyraziście je wytuszować. Gdy rzęsy będą dłuuuugie i pięknie podkręcone, nasze spojrzenie będzie bardzo zalotne i wątpie, by nasza walentynka się nam oparła :) Na resztę twarzy proponuję delikatny, dziewczęcy róż zamiast wyrazistego konturowania bronzerem oraz błyszczyk z lekkim rózowym zabarwieniem :) Nie zapomnijmy również o odrobince rozświetlacza nad kości policzkowe! Tak wymalowane jesteśmy gotowe podbić serca płci męskiej :P
    Oto mój oby inspirujący makijaż :D Mail: asia.schulz@wp.pl .. Wybieram zestaw nr. 1 :):)

    OdpowiedzUsuń
  153. Chciałabym wyglądać bardzo świeżo, radośnie, ale i zalotnie.
    Na co dzień noszę soczewki circle lences, które sprawiają, że moje oczy wygladają na większe.
    Cieni użyłabym oszczędznie. Rozświetliłabym łuk brwiowy i wewnętrzny kącik, a brązowymi cieniami lekko wymodelowała oko, jednak tak, żeby nie sprawiało to wrażenia makijażu. Do tego eyelinerem podkreśliłabym górną linię rzęs lekko wychodząc poza nią, aby nadać zalotne spojrzenie. Mocno wytuszowałabym rzęsy, szczególnie te z zewnętrznego kącika. Na zewnętrzne końcówki nałożyłabym błyszczący sypki cień, kiedy tusz byłby jeszcze mokry. Dobrze to przykuwa uwagę w słabym świetle (np. przy blasku świec). Na linię wodną nałożyłabym perłową kredką.

    Zestaw nr2

    OdpowiedzUsuń
  154. Cześć :) Myślę, że walentynkowy makijaż powinien być intrygujący. Jeżeli zwykle dziewczyna maluje się delikatnie, to z tej okazji fajnie byłoby poszaleć ;). Ja myślę żeby w tym roku zrobić podobny makijaż jak Twój GOLD, STARS & VIOLET, może używając nieco innych kolorów. A zamiast gwiazdek zrobiłabym serduszka.
    Jakby Ci się spodobało to poproszę zestaw z odżywką Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  155. Kurcze, jak zwykle o czymś zapomniałam, do poprzedniego komentarza "AnonimowyFeb 5, 2012 12:18 PM"
    Jestem krotka, mail: annakucal@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  156. Przepis, jak wyglądać...
    K olory naturalne, beżowe na powiekę
    O kraszamy załamanie oka ciemniejszym akcentem
    B aza pod makijaż, oby wytrzymał milion całusów
    I rozświetlić wewnątrz oka, i zamaskować cienie
    E yeliner z wyciągnięta kreską
    C zarny, pogrubiający, wydłużający tusz
    O bowiązkowo poćwiczyć zalotne spojrzenie Marilyn Monroe!!!

    mój typ to - zestaw numer 1
    Pozdrawiam,
    gochalik@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  157. Przecież nie chcemy, żeby nasz ukochany powiedział do nas w Walentynki
    ,,nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem''
    wolałybyśmy usłyszeć
    ,,jej piękne czarne oczy..''
    ewentualnie ,,ładne oczy masz''.
    Co zrobić żeby były idealne?
    To trudne pytanie :)
    Ważne jest odpowiednie wyregulowanie brwi:)
    Cień, który będzie ładnie pasował do koloru naszej tęczówki i naszego stroju i wytuszowane rzęsy. Tusz nie powinien ich zlepiać, odbijać się na twarzy, ani lepić. Jak uzyskać taki efekt? :) bez odrobiny wprawy i odpowiednich kosmetyków do makijażu, niestety się nie da.
    Lepiej mieć jeden porządny tusz, a nie 10 byle jakich, ta zasada dotyczy też cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  158. AnonimowyFeb 6, 2012 01:19 AM to ja :) fajnie, że zapomniałam maila dopisać.

    iwaaa91@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  159. Makijaż w walentynkowy wieczór musi przyciągać wzrok. Ma być perfekcyjnie dobrany do koloru oczu, wykonany najprecyzyjniej, jak to tylko możliwe, a jednocześnie ma być on bardzo subtelny, romantyczny i kuszący. Warto postawić tego dnia na naturalne odcienie beżu, różu, fioletu. Jednocześnie musimy pamiętać, by cienie i reszta kosmetyków przetrwały cały dzień by zachwycać innych od rana do nocy. Może ktoś zdecyduje się wysłać nam walentynkę?;)
    W tym makijażu stawiamy na rozświetlenie wewnętrznych kącików, nakładając na nie odrobinę białego połyskującego cienia. Na całe powieki serwujemy cień beżowy. Na załamanie nakładamy w zależności od upodobań cień różowy, bądź jasno fioletowy. W celu zaznaczenia linii rzęs nakładamy ciemny fiolet starając się także wejść pomiędzy rzęsy, by wydawały się gęstsze. Jeśli chcemy uzyskać bardziej intensywny efekt rysujemy cienką linię żelowym eyelinerem i wyciągamy ją lekko ku górze. Łuk brwiowy zaznaczamy beżowym lub białym cieniem, a same brwi w zależności od ich naturalnego koloru malujemy takim brązem, jaki najbardziej nam pasuje. Przed nami gwóźdź programu - rzęsy! To najważniejszy element naszego makijażu. Muszą być długie, zalotne, kuszące - takie, o jakich zawsze marzyłyśmy. Warto więc pomóc sobie sztucznymi rzęsami. A więc po kolei;) Podkręcamy rzęsy zalotką dwa razy - od nasady i przy końcówkach. Tuszujemy je dość mocno wydłużającą maskarą i doklejamy sztuczne rzęsy -kępki przy zewnętrznych kącikach.
    Dziewczynie o takim spojrzeniu żaden chłopak się nie oprze;)

    Długo zastanawiałam się, który zestaw wybrać, ale w sumie to est to dla mnie bez znaczenia. Wydają mi się podobne;)
    Jeżeli jednak MUSZĘ którąś wybrać to wybieram Original ;)
    e-mail: kalmark@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  160. Wybieram zestaw nr 2 (Original)
    koma7@buziaczek.pl

    Oczy- harmonia zmysłów, zwierciadło duszy. To w nich możemy zobaczyć świat widziany przez drugą osobę, to one pokazują nam emocje i patrzą na swą miłość z głębią uczucia. Dlatego to właśnie oczy powinny być podkreślone z miłością, jednakże też z subtelną delikatnością. Osobiście w moim makijażu skupiam się wyłącznie na oczach (nie licząc nutki pudru nakładanej na twarz). Podstawą dla mnie jest przypudrowanie całego oka, by makijaż dłużej wytrzymał. Później obowiązkowa, nieoceniona, ponętna kreska wykonana kredką do oczu. Bez niej czuję się naga. Kreska najpierw cieńka, lecz w końcu przeradzająca się w kształtną, idącą ku górze za linią rzęs. Nadaje mojemu oku kształt migdału i wiem, że mój facet ją uwielbia. Kreska tworzona z sercem, niby taka sama, lecz inna za każdym razem, dająca niezliczone możliwości modelowania oka w zależności od nastroju. Kolejnym etapem są rzęsy, które mocno tuszuję, by znacząco je podkreślić. Mam krótkie, lecz gęste i podkręcone rzęsy, toteż używam wiele warstw tuszu wydłużającego. Uwielbiam efekt lekkiej sztuczności rzęs, kiedy je maluję to muszę czuć, że są i że je widać. Lubię uczucie ciężkości na rzęsach, pod warunkiem, że wiem i widzę, że nie przesadziłam. Właściwie to tyle z makijażu moich oczu. Kreska na oku i mocno wytuszowane rzęsy są wystarczające, czasm jeszcze delikatnie musnę powiekę brązowym cieniem, by podkreślić niebieski kolor oczu. Taki makijaż uwielbiam, ubóstwiam, czuję się w nim dobrze, czuję, że moje oko wtedy patrzy na świat namiętnie, lecz z klasą. Wiem, że wtedy także inny ludzie patrzą na mnie z iskierką w oku. Takie oczy to oczy pomalowane z miłośćią i z miłością patrzące na świat :)

    OdpowiedzUsuń
  161. Wg mnie makijaż walentynkowy powinien być słodki, uwodzicielski i przyciągający wzrok...
    Oczy: fioletowo-granatowe smoky eye, podkreslone eyelinerem i wytuszowane rzęsy...
    Policzki: lekki róż
    Usta: różowa szminka ale nie za bardzo różowa i na to błyszczyk dla połysku.
    Twarz można odrobinę rozświetlić dla efektu lekkości i świeżości :)

    Wybieram zestaw 1 :)
    madzia1735@interia.pl
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  162. Na Walentynki wybieram naturalność, bo zawiera ona w sobie kilka najwazniejszych cech: kobiecość, niewinność i urok. Podkład, piękny róż na policzki (MAC well dressed, Benefit Coralista), długaśne rzęsy bez grudek oraz delikatny róż na usta. Delikatność w makijażu polecam uzupełnić jakimś namiętnym i uwodzicielskim zapachem (Beyonce HEAT). Nic nie rozczula partnera/ partnerki bardziej, niż słodki, naturalny look z zapachową nutą seksapilu.



    Nano-peptide

    OdpowiedzUsuń
  163. Walentynki.. kto i kiedy powiedział, że to jest właśnie taki dzień, kiedy musimy wyglądać lub się zachowywać wyjątkowo inaczej niż któregoś innego dnia?
    Może mój komentarz nie należy do najkreatywniejszych, ale na pewno jest szczery i prosty. Jestem kochana i sama siebie kocham!
    Zwracam dużą uwagę na zdrowy i naturalny wygląd, dbam o to każdego dnia.
    Właśnie dlatego nie muszę na Walentynki w jakiś szczególny sposób podkreślać spojrzenia oczu oraz rzęs, bo jakby banalnie to nie brzmiało, ale mój mężczyzna każdego dnia widzi czułość, ciepło oraz miłość w oczach niedużych i ubranych krótkimi rzęsami i chyba żaden kosmetyk nie jest w stanie uwidocznić tych emocji lepiej, ale na pewno może mi pomoc czuć się PEWNIEJ.
    Na pewno każdy z nas ma wiele marzeń, ja też je mam, mam tak dużo, że mogłabym zacząć je sprzedawać. Jedne są większe, drugie mniejsze, do tych większych należy to: marzę o dniu, kiedy jedynym kolorowym kosmetykiem znajdującym się w mojej kosmetyczce będzie tusz do rzęs - bo oczy, to okna naszej duszy, okna otwarte szeroko i wyraźnie! Czy kluczem do mojego marzenia jest Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml? Nie wiem, ale może będę miała okazję się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  164. Na Walentynki chętnie podkreślam oczy, usta i policzki.
    Oczy są zwierciadłem duszy więc muszą wyglądać naturalnie, świeżo i zmysłowo, dlatego też rozświetlam kąciki wewnętrzne i zewnętrzne jasnym cieniem, a linię wodną podkreślam białą kredką.Na ruchomą część powieki nakładam łososiowy róż bo uwielbiam go i podkreśla moją urodę (mam niebieskie oczęta). Aby podkreślić naturalną zmysłowość podkręcam zalotką rzęsy i maluję tuszem czarnym jak sadza;]
    Teraz tylko przeciągam kości policzkowe ulubionym odcieniem różu i maluję usta malinowym błyszczykiem:)

    Dla mnie jest to makijaż idealny, ponieważ w nim czuję się pewnie, bo wiem że wyglądam olśniewająco i w razie nieprzewidzianych zdarzeń nic mi się nie rozmaże:) I nie będę na randce wychodziła co 5min do łazienki aby poprawić makijaż;P

    OdpowiedzUsuń
  165. Witaj Brunetko,
    Od dawna marzy mi się nieco odważniejszy makijaż, w którym czułabym się bardzo kobieco i jednocześnie bardzo naturalnie. Tak, by do mnie pasował, a nie stanowił przebrania czy przerysowania. Na co dzień maluję się raczej naturalnie – tego wymaga moja praca. Dlatego też w tym wyjątkowym dniu widzę się w głębokiej czerwieni na ustach – usta bardzo precyzyjnie umalowane, z jak ja to nazywam „efektem akwareli”, czyli widoczne pociągnięcia pędzelka utrwalone błyszczykiem tworzącym szklaną taflę. Dodaje to ustom głębi i tajemniczości co niewątpliwie działa na płeć brzydką Cera naturalna, jasna, policzki lekko podkreślone różem i muśnięte rozświetlaczem w celu dodania świeżości. Oczy dla równowagi raczej w stonowanych beżach z odrobiną błysku w kącikach i pod łukiem brwiowym. Zaszalałabym jedynie z makijażem rzęs, a mianowicie oprócz wytuszowania ich w kolorze czerni dokleiłabym bardzo delikatne czarne (czarno-czerwone?) piórka w zewn. kącikach. Zabieg ten przysporzy spojrzeniu zalotności i pikanterii jednocześnie. Do tego mała czarna, czerwona róża i …niech spróbuje nie ulec mojemu urokowi
    Pozdrawiam gorąco – Nina. Wzdycham do zestawu Nano-peptide…

    OdpowiedzUsuń
  166. Mój mężczyzna zawsze podkreśla, że woli mnie w bardziej naturalnym makijażu, czyli takim, jaki noszę bardzo rzadko, ale ze względu na Niego w Walentynki poddam się Jego woli i nie będę wydziwiać. Codzienny czarny cień do powiek i wyrazistą, "kocią" kreskę odstawię na bok i zastąpię to delikatnym kolorem srebrnym w kącikach powiek, który powoli będzie się robił ciemniejszy, aż przy zewnętrznej stronie powieki stanie się czarny, ale tylko na niewielkiej powierzchni. Eyeliner tym razem odpuszczę. Rzęsy, tradycyjnie, podkreślę czarnym tuszem. Pozdrawiam! ; )

    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml
    violla.violla@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  167. Witam, wybieram Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml. Zawsze staram się podobać swojemu chłopakowi i robię świetny makijaż taki uwodzicielski :) Po pierwsze:
    Najpierw zajmuję się oczami. Powiekę ruchomą maluję jasnym, perłowym cieniem.
    Zagłębienie powieki maluję ciemnym cieniem w odcieniu brązu lub szarości, skupiając się na wewnętrznym i zewnętrznym kąciku. Aby mieć lepszy efekt dodaje więcej ciemnego cienia na zewnętrznej części powieki delikatnie po ukosie tak, by nie zakryć jasnego cienia na środku powieki.Rozcieram dokładnie wszystkie cienie ku górze, dodając w razie potrzeby więcej ciemnego cienia, zaznaczając głównie zewnętrzny i wewnętrzny kącik oka. Dolną powiekę przyciemniam tym samym ciemnym cieniem, starając się by więcej ciemnego cienia było przy zewnętrznym kąciku. Jasnym, połyskującym cieniem rozświetlam wewnętrzne kąciki i środek powieki. Czarnym eyelinerem maluję sobie kreskę wzdłuż górnej linii rzęs, pogrubiając ją ku zewnątrz i wyciągając poza obrys oka delikatnie ku górze. Białą kredką rozjaśniam wewnętrzną część dolnej powieki, wyciągając ją delikatnie poza kącik oka.Następnie dwukrotnie dolne i górne rzęsy czarną maskarą zazwyczaj maluje i używam bronzera nakładając go pod kośćmi policzkowymi, usta maluję szminką i błyszczykiem w odcieniu pomarańczowym.
    Daje to świetny efekt, polecam każdej twój mężczyzna będzie oczarowany Tobą.

    Mam też pomysł na delikatny makijaż, którym mam ochotę się z wami podzielić.
    Na całą ruchomą powiekę należy położyć jasny, perłowy cień. Następnie nakładamy cień w kolorze antracytu, szarym i cieniujemy go na zewnątrz. W ten sam sposób malujemy dolną powiekę. Dokładnie tuszujemy rzęsy czarną maskarą. Cera i usta pozostają w tym makijażu naturalne, jedynie lekko podkreślamy kości policzkowe różem w naturalnym kolorze.

    moj e-mail: alunia1992@gmail.com

    Mam nadziję że się spodobały moje pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  168. Jak zwykle przy szczególnych okazjach , a taką są również Walentynki chcę pokazać mężowi swoje walory .Wtedy szczególną uwagę przywiązuję do makijażu. Reguluję brwi by podkreślić i bardziej uwidocznić moje kocie oko , delikatnie przyciemniając je brązową kredką i dopiero przystępuję do zrobienia perfekcyjnego makijażu. Stosuję cienie do powiek w odcieniu różu by ukryć zmęczenie wykończając je opalizującym cieniem w kącikach ust, następnie maluję rzęsy malując je pionowo ku górze specjalną mascarą, przez co zyskuję wyraziste spojrzenie. Stonowanymi kolorami maluję twarz i usta.Moje perfekcyjnie umalowane oczy podkreślają zalotne spojrzenie i odwracają uwagę od innych niedoskonałości.

    wybrałabym zestaw nr 2
    zofwys1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  169. Walentynkowe spojrzenie- najpierw na powieke oka nakladam cienka warstwe podkladu, nastepnie cienka warstwe utrwalacza w pudrze, tak by majkiaz mogl byc trwalszy, i byc idealny przez caly wieczor. Najpierw podkreslamy czarna kretka oko wzdluz rzes.
    W wewnetrznym konciku oka nakladamy prelowy cien, w strone zewnetrznego koncika oka,nie wiecej niz 1\3 czesc powieki, to wszystko po to by oko rozswietlic, na reszte oka nakladamy lekko szarawy odcien, przy zewnetrznym konciku oka nakladamy ciemniejszy odcien ku gorze, zas w zagieciu oka nakladamy ciemniejszy odcien fioletu,najlepiej na 2\3 powierzchni powieki, tak by nie zakryc perlowego cienia. JEsli posiadamy bardziej opadajaca powieke powinnismy cien nalozyc nieco wyzej, nad zagieciem powieki. Na dole w wewnetrzna strone oka malujemy czarna kredka, w ten sposob przydymiamy oko. cienka linia mozemy pod okiem rozprowadzic warstwe ciemnego szarego z ciemnym fioletem. W ten sposob spojrzenie bedzie bardziej wyraziste a zarazem uwodzicielskie.;-) Ja zawsze na specjalne okazje maluje tak oczy, dieki temu wiele mezczyzn z mojego otoczenia mowi ze mam 'cos# w tym niezwyklym spojrzeniu.
    Taki makijaz polecam osobom , ktore posiadaja od zielonego po szary kolor oczu.

    imperfecto@o2.pl Sara H.

    OdpowiedzUsuń
  170. Wybieram zestwa pierwszy, zapomnialam dopisac w poprzednim poscie.

    imperfecto@o2.pl Sara H.

    OdpowiedzUsuń
  171. witam!faktycznie Walentynki to dzień wyjątkowy przede wszystkim inny.Myślę,że większość kobiet w tym dniu chce wyglądać inaczej niż zwykle.Ja osobiście na co dzień maluje się delikatnie i ten makijaż niekoniecznie jest widoczny,gdyż noszę okulary.W związku z tym w ten Walentynkowy dzień zazwyczaj bardziej akcentuje swój make up.Przede wszystkim podkreślam oczy malując dolną i górną powiekę cieniem alet tylko kreski i czasem troczę je rozcieram.W środku oka maluje kredką kreskę w kontrastowym kolorze oczywiście tak żeby pasowało np.siwy ciemny cień i zielono-niebieska kredka.Rzęsy tuszuje mocniej i podkreślam różem kości policzkowe poza tym nie używam pudru w żadnej postaci a usta akcentuje delikatnym błyszczykiem.pozdrawiam jeszcze zapomniałam dodać że wybieram zestaw drugi ten do rzęs naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
  172. A ja zawsze stawiam na zdrowy wygląd! :) Przed wielkimi wyjściami parę dni naprzód robię porządny peeling enzymatyczny. Rano nakładam maseczkę ze złotem i już czuję się o kilka lat młodziej ;) Niezależnie od tego, czy makijaż będzie bardziej wyraźny czy naturalny - na zdrowej, zarumienionej cerze zawsze zrobi piorunujące wrażenie. Na walentynkowy wieczór planuję delikatnie rozświetlić okolice oczu. Od wewnętrznego kącika będę cieniowała ciepłym odcieniem pomarańczy, przechodzącym na środku w ostrą czerwień i złamaną na zewnątrz czekoladowym brązem. Wszystko koniecznie w macie! Seksowne spojrzenie bezapelacyjnie trzeba podkreślić eyelinerem - kreska musi być wyraźna, koniecznie wyciągnięta nieco poza linię oka i ładnie podniesiona, co optycznie podnosi powiekę i odmładza spojrzenie. Wprawnym dłoniom gorąco polecam sypki kohl - dzięki zawartości naturalnych ziół pięknie wybiela białko oka, ściąga drobne naczynka. Poza tym ma najbardziej głęboki odcień czerni jaki udało mi się znaleźć dotychczas na rynku - głębia spojrzenia jest nie do opisania. Na koniec trzeba porządnie wytuszować rzęsy - osobiście przekonałam się do nakładania dwóch rodzajów maskary, najpierw wydłużającej później pogrubiającej. Warto pamiętać aby mieć wyregulowane brwi i uzupełnione henną bądź kredką miejsca, w których mamy mniej włosków - zaniedbane brwi popsują efekt nawet najbardziej wyszukanego makijażu. Tak przygotowane możemy podbijać męskie serca wachlarzem naszych rzęs i zalotnością spojrzenia! :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Aleksandra
    aleks.habitat@gmail.com
    zestaw Original

    OdpowiedzUsuń
  173. Moim zdaniem najlepszy makijaż walentynkowy to taki, który podkreśla spojrzenie.
    Mój walentynkowy makijaż od lat jest taki sam i opiera się głównie na czarnej kredce do oczu. Ale od początku:
    - W makijażu tego rodzaju podkład i puder pozostawiam na koniec ze względu na wykorzystanie ciemnych cieni, które w moim przypadku zawsze się osypują;
    - czarną kredką obrysowuje oko (linia wodna dookoła) oraz nanoszę ją na ruchomą powiekę. Następnie rozcieram palcem, tak by uzyskać zarys smokey eye;
    - następnie na kredkę nakładam czarny cień z drobinkami (Inglot 65 AMC). Cień nakładam w tradycyjny sposób robienia smokey, a więc zawsze zaczynam od linii rzęs i kieruję się ku linii brwi, wychodząc jedynie ponad załamanie powieki;
    - łuk brwiowy i wewnętrzny kącik rozświetlam białym cieniem również z drobinkami (Inglot 120 AMC SHINE), który przy odpowiednim roztarciu doskonale łączy się z czernią;
    - kreskę na dolnej powiece rozcieram szarością (Inglot 122 AMC SHINE)
    - teraz mocno, bardzo mocno tuszuję rzęsy, tak by wyglądały naprawdę zjawiskowo;
    - w ubiegłym roku dodałam jeszcze cyrkonie nad górną linią rzęs, ale nie na całej długości, tylko od połowy oka i troszkę poza zewnętrzny kącik (w tym roku odkryłam urok i moc rzęs sztucznych, więc pewnie dokleję jakieś i nie będę się cyrkoniami już bawiła);
    - czyszczę twarz (cień napewno się osypie ;-));
    - podkład, puder, brązer i odrobina różu (całą uwagę ma przyciągać oko)
    - na usta zwykły balsam nawilżający lub pomadka RIMMEL 070

    Obiekt moich marzeń to Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  174. Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml


    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    W Walentynki nasze oczy są jedną z głównych atrakcji, bo to w nie wpatruje się ukochana nam osoba. Moich kilka rad i sposobów jak ja przygotowuje się do tego szczególnego dnia:

    ♥ przede wszystkim kolacja może wydłużyć się do
    śniadania, więc nie przyklejam sztucznych
    rzęs, żeby mój ukochany nie doznał
    niepotrzebnego szoku,

    ♥ baza pod podkład i podkład,

    ♥ Walentynkowy wieczór to wyznania, długie
    rozmowy i buziaki :) więc dobry podkład to
    podstawa,

    ♥ baza pod cienie,

    ♥ rozświetlony łuk brwiowy jasnym
    beżowym cieniem, który nakładam na całą
    powiekę lub używam cienia w nieco
    ciemniejszym odcieniu, wszystko zbliżone do
    odcienia mojej skóry- naturalność,

    ♥ na linie wodną jasna kredka nude,

    ♥ spojrzenie podkreślam rysując cieniutką
    kreskę żelowym eyelinerem,

    ♥ zalotka, a potem tuszowanie rzęs lekko na
    skos ku zewnętrznemu kątowi oka,

    ♥ bronzer + róż,

    ♥ oczy są delikatne, ale wyraziste i optycznie
    powiększone, aby nasz partner mógł je w
    całej okazałości podziwiać i wpatrywać się w
    nie, więc NIE polecam ciemnych cieni i
    dużej ilości brokatu,

    ♥ usta- stawiam na czerwień, ten soczysty kolor
    jest symbolem Walentynek,

    ♥ na sam koniec zmysłowe perfumy.


    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    pozdrawiam VIKISHOCK

    OdpowiedzUsuń
  175. Zbliża się najbardziej romantyczny dzień roku - PORA NA MAKIJAŻ PEŁEN KOKIETERII.

    DELIKATNIE ROZJAŚNIONA CERA
    Rozpoczynam makijaż od nieskazitelnej cery. Twarz powinna być delikatna, matowa i przyjemna w dotyku. Nakładam punktowo korektor (korektor Maybelline Super Stay 24) Następnie podkład dający naturalnie wyrównany koloryt skóry, subtelne rozświetlenie i satynowe wykończenie (podkład Maybelline Dream Satin Liqiud).

    ZNIEWALAJĄCE KOCIE OCZY
    Uwodzenie spojrzeniem nie obędzie się bez kociego oka ;-) Zaczynam od obrysowania powieki czarną kredką (Astor Kohl Kajal Pencil) potem maluje eyelinerem (Astor Eye Artist) przedłużoną kreskę. POTRAFI ONA NIE TYLKO POWIĘKSZYĆ OKO, ALE RÓWNIEŻ ZMIENIĆ JEGO KSZTAŁT. Ten trick na pewno przyciągnie jego uwagę! Następnie muskam górną powiekę przy linii rzęs cieniem w kolorze beżowym (Sensique kolor 3-115) a załamanie powieki pokreśle ciemniejszym brązem (Maybelline Eyestudio kolor 720 Iced Fudged), który delikatnie rozetre ku górze. Złagodzą kreskę eyelinera i NADADZĄ OKU BARWNY AKCENT.

    SUBTELNIE ZARUMIENIONE POLICZKI
    Kolejnym elementem jest delikatny rumieniec na twarzy. Wystarczy muśnięcie różem, a oczy i usta skupiają całą uwagę! Puszystym pędzelkiem nabieram odrobinę różu (Inglot Ultradelikatny Róż) i nakładam na najbardziej wypukłą część kości policzkowych.

    RÓŻANE USTA
    Na gładkie usta (wymasowane szczoteczką i zimną wodą) nakładam miękkim pędzelkiem niewielką ilość korektora (Nyx w kolorze Beige). Wybieram pomadkę, która idealnie podkreśla usta i doskonale je nawilża. (Nyx w kolorze Harmonica). Żeby dodatkowo utrwalić kolor odciskam usta na chusteczce, zanim nałoże drugą warstwę. Moim ulubionym trickiem jest zaakcentowanie białym połyskliwym cieniem/kredką "łuku kupidyna". DZIĘKI TEMU ZABIEGOWI USTA WYDAJĄ SIĘ PEŁNIEJSZE. Będą niezwykle kuszące!

    TRZEPOT DŁUGICH RZĘS
    Spojrzenie spod firan obłędnych rzęs to doskonały wabik! Lecz moje krótkie i rzadkie rzęsy psują ten efekt niestety. Marzę by nałożyć dwie warstwy tuszu nadając im seksowną objętość i niesamowitą długość.
    Dzięki odżywce tej powiem Wam skrycie możecie sprawić mi radość i odmienić życie.
    Odżywka LASHFOOD spełni moje marzenia. Zadbane rzęsy - rozpalą zmysły Ukochanego od pierwszego spojrzenia.

    zestaw: Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml
    kontakt: joanna.wysocka91@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  176. Walentynki obchodzimy zimą więc święto to kojarzy nam się z następującymi kolorami:
    • białym – śnieg, delikatność i czystość
    • różowy – bo z zimna robią nam się różowe noski i policzki
    • czerwony – kolor miłości
    Z tego powodu na Walentynki te kolory to absolutne „MUST HAVE”.
    Oczy moim zdaniem należy podkreślić naturalnie ale jednocześnie efektownie. Nie stosuję tego dnia cieni do powiek. Oczy podkreślam eyelinerem na górnej powiece, średniej grubości kreską wyjeżdżając poza kontur oka w kierunku zewnętrznym około 3 cm tak, że po otwarciu oka kreska sprawia wrażenie jednej dłuższej rzęsy w rogu oka. Oprócz tego bezpośrednio pod łukami brwi delikatnie rozprowadzam rozświetlacz co nadaje delikatny blask i świeżość. Rzęsy maluję tuszem wydłużającym 2 razy, a następnie raz pogrubiającym. Daje to efekt ślicznego, dużego i otwartego oka, któremu nie można się oprzeć.
    Oprócz tego warto podkreślić kości policzkowe różem, a usta pomalować delikatnie różowym błyszczykiem. Kolor czerwony ładnie odbija we włosach, więc czeszę się w warkocz na bok i włosy wiążę czerwoną gumką z kokardką.
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    elizaratajczak@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  177. Moim zdaniem w walentynki, w święto zakochanych poświęcamy czas szczególnie swojej drugiej połówce i to właśnie dla naszych Panów spędzamy czas przed lustrem z całą armią kosmetyków u boku, chcąc wyglądać pięknie i świeżo. Wiem , że dla mojego Faceta fajna jest przede wszystkim naturalność, więc postawie jedynie na delikatne podkreślenie swojej urody :) Oczy i rzęsy , bo to na nich się dziś skupiamy mam zamiar podkreślić przy użyciu ukochanej paletki sleek au naturel. Całą powiekę obsypię delikatnym jasnobeżowym cieniem , w wewnętrzne kąciki nałożę perłowy cień, aby delikatnie rozświetlić spojrzenie, natomiast zewnętrzną część oka mam zamiar oprószyć cieniem w kolorze ciemnego, brudnego brązu stosując w tym celu metodę rozcierania :) całość delikatnie rozetrę jasnym szarym cieniem, który jest prawie niezauważalny, ale pozwoli na delikatne połączenie wszystkich barw:) oko podkreślę delikatną kreską czarnym eyelinerem z zakończeniem w kształcie tzw. kociego oka. Rzęsy są według mnie najważniejszą częścią makijażu. Bez dokładnie wytuszowanych i podkreślonych nasze oko wygląda na smutniejsze, zmęczone, dlatego mam zamiar mocno wytuszować je maskarą nadającą długość i objętość mym marnym rzęsom :) myślę , że efekt pięknych rzęs uda mi się uzyskać dzięki pomocy zestawy nano peptide :)))

    OdpowiedzUsuń
  178. Zdecydowanie jasny, perłowy cień w szampańskim odcieniu, ładnie podkreślone załamanie. A na środek powieki delikatnie różowy cień. Do tego ładnie wyprofilowana kreska i dolna powieka z "kropeczkami" zrobionymi np. kredką by optycznie zwiększyć objętość rzęs i mocno wytuszowane rzęsy lub/i sztuczne. Deikatny kolorek na policzki i usta w odcieniu delikatnego różo-nudu.
    Bardziej przydałby mi się zestaw z odżywką Original.
    kasia_gosia_julia@op.pl

    Ps. Nie wiem czy jest taki filmik na Twoim kanale na YT, ale może zrobiłabyś Twoją toaletkę czy zbiory kosmetyczne. A jeszcze jaki wg ciebie jest najlepszy podkład tak do ok. 30 zł ?
    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  179. Mmm... Na Walentynki wybieram przede wszystkim ciepłe kolory. Szczególną uwagę przykładam do makijażu oczu, ponieważ uważam, że to one powinny skupić uwagę naszego ukochanego:) W tym roku na pewno będą to złote,piaskowe, połyskujące odcienie, które będą przepięknie wyglądać w blasku świec przy romantycznej kolacji... Na pewno też rozświetlę wewnętrzny koncik oraz łuk brwiowy jasnym cieniem. Nieobędzie się także bez czarnej kreski narysowanej płynnym eyelinerem, ostro zakończonej, która nada spojrzeniu kociego i drapieżnego charakteru. Dużą uwagę przywiąże też do rzęs, które bardzo dokładnie wytuszuję czarnym wydłużającym tuszem. Usta skąpane w czerwonej szmince może i wyglądają seksownie, ale raczej nie zdają egzaminu w morzu namiętnych pocałunków, dlatego musnę je jedynie delikatnym błyszczykiem, zbliżonym do naturalnego koloru ust. Na policzki nałożę brzoskwiniowy róż... :)

    Kontakt: patrycja1415@op.pl
    Zestaw: Original, Natural Eyelash Conditioner

    OdpowiedzUsuń
  180. wybieram nano peptid :)

    Makijaż na walentynki..
    Zalotne spojrzenie, soczyste usta, rumieniec i błysk w oku.To zauważy nasza koleżanka.
    'Wow..ale ona jest piękna..' to zauważy nasz mężczyzna.
    Myślę, że podstawą takiego makijażu to nie przesadzać. Facet nie chce całować zaprawy murarskiej, a my nie chcemy obsypanego tuszu, rozmazanej kredki, twarzy ala krowie placki. Twarz ujednolicić podkładem, co nie potrzebne zatuszować, na policzki dodać delikatny rumieniec, czarna kreseczka na górnej linii rzęs i staranne rzęsy (niech będą sztuczne, ale naturalnie wyglądające) i czerwone usta. Twarz delikatnie rozświetlić. Myślę, że pin up na taką okazję jest idealny. Świeży, kobiecy, ciut frywolny i seksowny. Oraz odświętny.
    Myślę, że makijaż należy wykończyć...uroczym uśmiechem :)

    "Wow...jesteś piękna"....

    OdpowiedzUsuń
  181. Wybieram nano peptide ;)
    Mi makijaż walentynkowy kojarzy się z nieco 'lalkowym' wyglądem a więc: jasna, idealna, matowa cera, delikatny róż nałożony w kształt owalu, usta w odcieniu brudnego różu, jasna ruchoma powieka, rozświetlone wewnętrzne kąciki oczu, cielista kredka na linii wodnej i długie, gęste rzęsy. No i jak na piękną laleczkę przystało nie obędzie się bez różowego serduszka na poliku ;)
    Jeśli chodzi o tricki 'rzęsowe' to trochę ich mam, jako że jestem fanką spektakularnych rzęs ;)
    - ciemna kredka na górnej linii wodnej - łaskocze przy nakładaniu ale efekt jest tego wart ;D
    -leciutka, rozmyta linia, gruba na około milimetr zaraz pod dolnymi rzęsami - od razu wygląda jakby było ich dwa razy więcej
    - warstwa bazy czyli każdy tusz może być lepszy: po pierwsze baza pozwala mi mocno podkręcić rzęsy bez ryzyka odbicia na powiece (a nawet jeśli się trochę odbije to i tak tego nie widać) po drugie, coż, skoro może być lepiej to dlaczego tego nie wykorzystać? ;D Moja metoda to warstwa bazy, warstwa tuszu zanim baza wyschnie, druga warstwa już po wyschnięciu i porządne rozczesanie wszystkiego starą szczoteczka od tuszu. Efekt? Podkręcenie i wydłużenie aż do brwi bez sklejania.
    - pozycja do malowania ;) najpierw nakładam tusz na dolne rzęsy - pochylam się do lusterka tak że niemal widzę swoje brwi (^^) dzięki czemu nie ma szans na odbicie tuszu pod okiem, potem maluje górne rzęsy i tu odwrotnie - lusterko pod brodę, brwi do góry i malujemy, zaczynając od nasady rzęs na środku oka (maluje oczy na 'okrągło', nie w kocie oko) do końcówek a następnie czubkiem szczoteczki traktuję rzęsy w obu kącikach.
    - no i na koniec trick do make up no make up czyli niby nic a oko ładnie błyska: pomalowanie rzęs eyelinerem. Oczywiście nie tak jak tuszem. Ja po prostu przykładam aplikator eyelinera poziomo do nasady rzęs i przeciągam raz w górę. Daje to efekt naturalnie ciemnej oprawy oczu - końcówki rzęs są wciąż jaśniejsze i nie robią się grudki a oko jest ładnie podkreślone.

    OdpowiedzUsuń
  182. Wybieram nano peptid.!

    Walentynki to czas szczególny jedni uważają ,że to tylko wyłącznie komercja znów inni chętnie obdarowują drugą połówkę prezentami.
    Mam zamiar przyodziać się w krwisto czerwoną, klasyczną sukienkę oraz założyć białe rajstopy w serduszka. Do tego pęk korali na szyje i czas na makijaż. Twarz w tym dniu będzie bardzo ładnie rozświetlona dlatego nałożę rozświetlacz w płynie na części wypukłe twarzy (nos, policzki, czoło).
    Twarz już jest gotowa nie będę nakładała podkładu , korektora, bronzera poprzez to twarz nie będzie wyglądała porcelanowo mi zależy bardziej na nieskazitelnie pięknej cerze. Wypełnię brwi brązowym cieniem aby nadać twarzy kształtów. Na powieki nałożę bazę oraz cielisty cień. Wewnętrzne kąciki nałożę biały perłowy cień,następnie matowy brąz zaaplikuje na całe załamanie od zakłębienia aż do zewnętrznego kącika. Eyelinerem zagęszczam linię rzęs będzie to także baza na moje sztuczne gęste rzęsy. Sztuczne rzęsy będą dawały urok oraz uwodzące spojrzenie. Odrobinka brzoskwiniowego różu na policzki oraz rozświetlacz na kości policzkowe , nos , czoło oraz środek górnej wargi aby dodać efekt większych ust. Na usta neutralną szminkę w kolorze pudrowego różu a na środek ust transparentny błyszczyk. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  183. Witam! Zacznę od tego, że z natury ostra ze mną kobitka i moje Kochanie nie ma ze mną lekko. Moja drapieżność objawia się w sposobie bycia, wieczornych zabawach ale także w makijażu! Na najbliższe walentynki mam już stworzony plan: Podstawą będzie chwilowa zmiana samej siebie - zamienię się w potulną i subtelną dziewczynkę. Mam zamiar podkreślić to makijażem. Najważniejsza jest dla mnie gładka buzia, ale jeszcze ważniejsze, żeby ta buzia nie robiła brązowych plam po przytuleniu się do partnera. Dlatego po nałożeniu podkładu pryskam wszystko wodą termalną i delikatnie dotykam chusteczką. Potem oczy - żadnych czarnych kresek, ciemnych smoke eye - tylko i wyłącznie brzoskwiniowy róż z mojej ukochanej paletki OSS, a w kącik biały satynowy rozświetlacz. Do tego subtelnie podkreślone rzęsy i idealnie wymodelowane brwi. Dodam jeszcze delikatny lalkowy róż na policzki, a nawilżone, nudne usta dopełnią całości. Wszystko zwieńczone ubraniem - zwiewną,przejrzystą halką! Do tego wspaniałe białe wino i truskawki w fondue z czekoladą!

    Bo w walentynki warto sprawić by partner zakochał się w nas od nowa.
    Ja chcę zaskoczyć partnera swoją inną stroną - wiem, że będzie zadowolony.

    Buziaczki i pozdrawiam Was gorąco!


    Zapewne i tak nie wygram - właściwie chciałam przedstawić Wam ciekawy sposób na spędzenie Walentynek - ale cuda się zdarzają - W razie wygranej poproszę zestaw Original.

    izuniaizunia@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  184. W makijażu walentynkowym stawiam na "mysterious look" i kobiecość :). Gdyż atmosfera Dnia Walentego od zawsze kojarzy mi się z aurą romantyzmu, pokusy, tajemniczości oraz elegancji. Jako że oczy są zwierciadłem duszy i ukazują prawdziwe uczucia, przywiązuję do nich największą uwagę podczas wykonywania makijażu 14 lutego :)
    Początkowo wyrównuję koloryt twarzy, nadając jej zdrowego wyglądu i blasku.
    Make-up wykonuję: perłową bielą, matowym brązowym i brudnożółtym cieniem, czarnym kholem (arabski czarny proszek do malowania oczu), pigmentem w kolorze miedzianego słonecznego złota oraz Glitter-brokatem w odcieniu jasnej metalicznej miedzi.
    1.Powiekę maluję brązowym cieniem od jej wnętrza, wyciągając lekko poza górną i zewnętrzną część i zaokrąglając.
    2. Od środkowej partii pomalowanej już na brązowo, "obrysowuję" od góry brunatnożółtym cieniem przedłużając w tzw. kocie oko.
    3.Pigment nakładam zmoczonym aplikatorem na powiekę by był bardziej intensywny i dłużej wytrzymał.
    4. Kolejnym krokiem jest nałożenie brokatu na pigment.
    5. Następnie rysuję cienką linię kholem, poszerzając ją stopniowo i wyciągając w kierunku skroni.
    6. Dolną powiekę również obrysowuję kholem, dzięki czemu oczy wyglądają piorunująco zmysłowo. Khol także zwęża naczynka krwionośne w oku, co je wybiela, a tęczówka staje się bardziej wyrazista.
    7. Rzęsy podkreślam tuszem, ewentualnie na początku doklejam parę kępek rzęs po zewnętrznej stronie.
    8. I na koniec tuż pod linią brwi nanoszę biały perłowy cień- który stanowi świetny kontrast dla brwi i podkreśla wyraziste spojrzenie :)

    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner
    beata.walczyna@wp.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  185. Walentynki, czas miłości,
    Niechaj radość wnet zagości!

    Piękna bądź dla swego Pana,
    uczesana i zadbana.
    Delikatny makijażyk
    w walentynki mi się marzy.
    Delikatny, lecz ponętny,
    naturalny, nie natrętny.

    Teraz sposób mój przedstawię
    w tej konkursowej zabawie:
    Najpierw buzię swą oczyszczę,
    później kremem ją nawilżę,
    Bazę pod makijaż wklepię,
    bo w niej tajemnica drzemie!
    Potem podkład rozprowadzę,
    nie za dużo! w równowadze!

    Teraz wodze puść fantazji i skorzystaj z tej okazji,
    aby czuć się wyjątkowo, romantycznie i baśniowo.

    Kolej by zadbać o oczy,
    aby wszystkich zauroczyć:
    Lekko złotem je otulę,
    abym mogła patrzeć czule
    potem przyozdobię brązem
    -oczy lubią taki związek.
    Cień niech będzie delikatny,
    nie za mocny, bez przesady.
    Aby charakteru nadać
    muszę linerem zadziałać:
    Czarną kreskę wnet nakręślę,
    Tym ponętny wzrok podkreślę.
    Krok kolejny, bardzo ważny,
    jak to zrobić- zauważmy:
    Aby przykuć wzrok do siebie,
    rzęsy musisz mieć aż w niebie!
    Trzepot rzęs- to jest sposób,
    by usłyszeć dźwięk odgłosów,
    Dźwięk odgłosów zachwycenia,
    aż się trzęsie cała ziemia!

    Aby dodać kokieterii,
    krok następny w reżyserii:
    Różu, pędzla i policzków
    - co by nadać im promyczków.
    Aby ten makijaż zwieńczyć
    Ustom nadam też rumieńczyk!
    Koralowy, oranżowy.. to przychodzi mi do głowy.
    Jeszcze tylko brwi podkreślę
    I spojrzenie swe roześlę..

    Makijaż walentynkowy
    Jest już piękny i gotowy!
    Jeszcze spryskam się perfumą
    By mężczyzna z nóg się zsuną.

    Teraz czuję się wspaniale
    I kobieco, i tak dbale.
    Lubego serce pobiję
    -wiem, że rzuci się na szyję!
    Bo dla niego chcę być piękną
    -męskie serca wtedy miękną.

    A na koniec mała rada
    -kto nie słucha, temu biada!
    Gdy Cię kocha Twój mężczyzna
    Żeś jest urodziwa- przyzna
    Najpiękniejsza: rozczochrana,
    w dresie, w kapciach, w kuchni z rana
    Gdy mężczyznę masz takiego
    Kochaj go z serca całego!

    I na koniec moje Panie:
    Szczęśliwego Walentego.

    wybieram zestaw nr 2 (original)
    kontakt: j_pacak@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  186. Hej dziewczyny, teraz kilka słów ode mnie…:)
    Jednak wyszło trochę za dużo na jeden komentarz i muszę rozdzielić na trzy :)
    Wybaczcie, mam nadzieję, że Was nie zanudzę!
    Iness I.

    KAŻDA Z NAS JEST INNA.
    Jedna w tym dniu chce wyglądać delikatnie i bardzo kobieco, a inna drapieżnie i zmysłowo. Ważne jest to, abyśmy były pewne siebie i przede wszystkim czuły się komfortowo.
    Jednak aby wyglądać perfekcyjnie, nie wystarczy sam makijaż. Już dzień przed walentynkami warto zacząć przygotowania. Co w pierwszej kolejności…?

    *Wszystko sobie zaplanuj*
    Ważne jest to, abyś nie robiła wszystkiego w pośpiechu i w nerwach. Jeszcze poprzedniego dnia zaplanuj sobie, co chcesz na siebie włożyć. Wszystko starannie sobie przygotuj, wybierz dodatki. Przecież tego wieczoru wszystko musi być idealne.
    *Zadbaj o siebie*
    Przed wielkim wyjściem zafunduj sobie domowy manicure. Bardzo ważne jest to, aby mieć zdrowe paznokcie i miękką skórę dłoni. Chyba nie chcesz, aby Twój mężczyzna, łapiąc Cię delikatnie za dłoń i patrząc Ci głęboko w oczy, poczuł szorstką skórę dłoni i ujrzał obgryzione paznokcie…Stanowczo tego nie chcemy!
    Włosy? Przede wszystkim umyte, pachnące i delikatne, abyś mogła zalotnie owijać sobie je wokół palca, patrząc na niego i ślicznie uśmiechając się. (Faceci to lubią!:)). Pamiętaj też o regulacji brwi.
    *Eteryczna kąpiel*
    Oddaj się chwili spokoju i relaksu! Ciepła kąpiel, to coś, czego Twoje ciało i umysł potrzebują. Wlej ciepłej wody do wanny, dodaj kilka kropel olejków eterycznych, zapal zapachowe świeczki i daj ponieść się błogiemu zapomnieniu. Zanurz się w niebiańskiej krainie, która pomoże Ci się wyciszyć, złagodzi wszelkie napięcia i uspokoi Cię przed snem. Aby jeszcze bardziej się odprężyć, możesz cicho włączyć nastrojową muzykę- taką, jaką najbardziej lubisz. Daj ponieść się fantazji i przenieś się do magicznego świata, gdzie wszystko jest piękne albo odpłyń w niebyt i zapomnij o wszelkich troskach. Zrób swoje domowe SPA.
    …co jeśli nie mam wanny?
    Weź gorący prysznic – rozgrzejesz się, pobudzisz krążenie i łatwiej będzie Ci zasnąć. Swoje ciało delikatnie muśnij balsamem nawilżającym, a po wizycie w łazience zrób sobie filiżankę ziołowej herbaty, która wprowadzi Cię w doskonały nastrój przed snem. Wycisz się i odpręż.
    *Wieczorny peeling*
    Stosowany raz w tygodniu, lekki peeling, oczyszcza, rozjaśnia i wygładza naszą cerę. Dzięki temu podkład na naszej skórze utrzyma się dłużej.
    *Długi i głęboki sen*
    Spokojny i długi sen ma właściwości regeneracyjne dla naszego organizmu. Taki sen wpływa korzystnie na zdrowie i urodę. Sprawia, że czujemy się świeżo i pełne energii przez cały dzień. Żadna z nas nie lubi cieni pod oczami i świecącej skóry. Pamiętajmy – sen to najlepsze lekarstwo.
    *Poranny zastrzyk energii*
    Zacznij dzień od prostych ćwiczeń rozciągających, wskocz pod prysznic, aby dać sobie energetycznego kopniaka oraz dodaj sobie wigoru, poprzez masaż twarzy kostkami lodu. Pamiętaj o pożywnym śniadaniu, które da Ci siłę na cały dzień.

    A wieczorem…

    OdpowiedzUsuń
  187. Teraz możesz puścić wodze fantazji. Tego wieczoru możesz zamienić się w uwodzicielską kocicę, pełną seksapilu i drapieżności albo delikatno-kobiecą romantyczkę, która urzeka swoją subtelnością i czaruje swoim naturalnym urokiem. Makijaż powinien podkreślać urodę i sprawić, że będziemy czuły się swobodnie. Musimy pamiętać, aby dobrać makijaż do naszej kreacji oraz dostosować go do miejsca, w które wybieracie się na walentynkową randkę – np. na wieczorną kolację w blasku świec, preferuję romantyczny makijaż w odcieniach czerwieni. Przed wykonaniem makijażu należy odpowiednio przygotować swoją skórę - przetrzeć twarz tonikiem oraz nałożyć krem nawilżający.


    No to…ZACZYNAMY!

    PROPOZYCJA NR 1 - Drapieżna Kocica.

    Taki makijaż preferowany jest zwykle dla odważnych i pewnych siebie kobiet,
    jednak jeśli…

    …nudzi Cię monotonny, lekki, ale praktyczny makijaż na co dzień? Zwykle nie masz za wiele czasu na wykonanie bardziej wyrazistego makijażu? Walentynki to czas, kiedy możesz zaszaleć i pokazać się swojemu mężczyźnie z innej strony – soczyste, krwistoczerwone odcienie, to coś co zawróci w głowie Twojemu partnerowi. W ten wieczór nie pozwól mu oderwać od siebie wzroku.

    *Twarz*
    Na całą twarz nałóż podkład, pod oczami wklep lekki korektor, niedoskonałości odpowiednio zatuszuj i utrwal podkład sypkim pudrem.
    *Policzki*
    Podkreśl zagłębienie pod kością policzkową bronzerem, co daje efekt połyskującej opalenizny i uwypuklenia kości policzkowych.
    *Oczy*
    – Całą powiekę pokryj jasnym, matowym, najlepiej beżowym cieniem,
    – Wewnętrzną część powieki delikatnie muśnij jasnym, rozświetlającym cieniem – co sprawi, że Twoje spojrzenie będzie świeże i lekkie,
    – Użyj eyelinera, aby namalować kreskę na powiece, która jest kwintesencją tego makijażu - to ona sprawi, że Twoje spojrzenie będzie bardziej drapieżne i głębokie. Linia powinna być najcieńsza w wewnętrznym kąciku i lekko rozszerzać się w zewnętrznym, unosząc się zalotnie ku górze. Ważne jest to, aby była dobrze namalowana. Jeśli nie czujesz się pewnie i nie umiesz namalować perfekcyjnie kreski eyelinerem, proponuję, abyś najpierw lekko narysowała linię grafitową kredką i dopiero na niej poprowadziła linię eyelinerem – tak będzie bezpieczniej :),
    – Dolną linię rzęs muśnij lekko grafitowym cieniem, aby uzyskać efekt zamglenia,
    – I co najważniejsze? – Perfekcyjne rzęsy. Każda z nas marzy o pięknych, zdrowych i długich rzęsach. Aby podkreślić seksowne spojrzenie możesz podkręcić rzęsy zalotką i dokładnie je wytuszować, aby uwodzicielsko muskać nimi policzki swojego ukochanego.
    *Usta*
    Aby utrwalić makijaż ust, przed nałożeniem szminki, wklep w nie delikatnie korektor. Usta możesz starannie obrysować konturówką w odcieniu zgaszonej czerwieni. Następnie całe usta pokryć szminką w tym samym kolorze, a na samym środku ust nałożyć pomadkę w kolorze krwistej czerwieni i zaznaczyć ją bezbarwnym błyszczykiem, co uczyni je pełniejsze. Twoje usta będą bardziej kuszące, niczym wisienka na słodkim torcie. Pycha!
    *Brwi*
    Wyraziście wymodelowane brwi sprawią, że będziesz zwracać na siebie większą uwagę. Jednak jeśli nie chcesz, aby taki makijaż brwi Cię „przytłaczał”, podkreśl lekko brwi cieniem lub kredką.

    Pamiętaj, że łatwo przesadzić, dlatego moja rada – nakładaj wszystko z umiarem :) W tym makijażu najbardziej liczy się ta uwodzicielska kreska i pełne, czerwone usta.

    OdpowiedzUsuń
  188. PROPOZYCJA NR 2 – Cukierkowa Księżniczka.

    Cukierki, lizaki, żelki, landrynki…nie za słodko? NIE, w tym dniu bądź delikatna i subtelna, jak nigdy dotąd. Podkreśl to, co w Tobie najładniejsze. Dodaj sobie dziewczęcego uroku i świeżości. Słodka, niewinna, grzeczna dziewczynka? To jest to.

    *Twarz*
    Na całą twarz nałóż podkład, pod oczami wklep lekki korektor, niedoskonałości odpowiednio zatuszuj i utrwal podkład sypkim pudrem.
    *Policzki*
    Szczyty kości policzkowych delikatnie przypudruj rozświetlającymi kuleczkami, po których zastosowaniu Twoja twarz będzie lekko połyskiwać świeżym i naturalnym blaskiem. Jak cukiereczek :) Również szyję i dekolt możesz lekko musnąć pudrem rozświetlającym.
    *Oczy*
    – Do powiek proponuję użyć łagodnych cieni pastelowych - waniliowy odcień na całej powiece, natomiast jaśniejszy ton bliżej brwi, beżowy w kącikach oczu i pod dolną linią rzęs. Rozświetlenie kącika możesz wzmocnić perłową kredką. Na zewnętrzny kącik nałóż róż o subtelnym i ciepłym odcieniu.
    – Oko obrysuj eyelinerem albo czarną kredką. Na górnej powiece poprowadź cienką linię, która na końcu unosić się będzie uwodzicielsko ku górze, dołu nie maluj.
    – Rzęsy podkręć zalotką i mocno, starannie wytuszuj, będzie to najmocniejszy akcent w makijażu. Kładziemy nacisk na rzęsy przy zewnętrznym kąciku oczu, aby dodać spojrzeniu zalotności. Podkreśl również brwi odpowiednio do kolorytu swojej karnacji i włosów.
    *Usta*
    Lśniące i soczyste usta o smaku słodkich owoców? To jest to! Obrysuj usta delikatną, różową konturówką, a całość wypełnij błyszczącym, jednolitym błyszczykiem.


    W te walentynki odważ się i zaskocz swojego mężczyznę! Swoje oczy ubierz w niebanalny makijaż, zrób szaloną, romantyczną albo po prostu całkiem inną, niż na co dzień, fryzurę, wskocz w czadową kieckę i zaczaruj go swoim kuszącym wyglądem. Pamiętaj, że Twój facet Cię kocha, dlatego bądź po prostu sobą i spraw, aby i on poczuł się wyjątkowo.

    Jeśli jesteś singielką…
    Na ten dzień zaplanuj to, co lubisz robić najbardziej. Wybierz się na wystrzałową imprezę z przyjaciółmi albo na szalone zakupy w pasażu handlowym, przecież nie musisz siedzieć w domu- zrób coś dla siebie. Wiele klubów organizuje w tym czasie specjalne imprezy dla singli, to idealne miejsce, aby poznać nowych ludzi. Pamiętaj, że druga połówka gdzieś tam na Ciebie czeka.
    Masz kogoś na oku…?
    Może akurat w tym dniu zdobędziesz się na odwagę i zaprosisz swój obiekt westchnień na randkę albo na spacer? Napisz do niego tajemniczą walentynkę i czekaj na rozwój sytuacji  Bądź kreatywna i nie bój się odrzucenia – „tego kwiatu jest pół światu”.

    A na koniec trik (do propozycji nr 1):
    Wiele razy przy wykonywaniu makijażu, cień kruszył mi się na policzki, dlatego mały pędzelek zwilżam wodą i dopiero wtedy nakładam cień na dolną linię rzęs.


    Zestawik obojętnie jaki, ale bardziej kusi mnie Original, Natural Eyelash Conditioner
    Pozdrawiam i życzę romantycznych, całuśnych walentynek! :)
    Iness I.

    OdpowiedzUsuń
  189. Hej Brunetko, bardzo chetnie wezme udzial w konkursie i zapoluje na odzywke Oryginal ;-)

    Jak na Walentynki podkreślić spojrzenie- oczy i rzęsy?
    Wiele razy rozmawialam ze swoim mezczyzna albo moimi wspollokatorami plci meskiej o makijazu ktory nosza kobiety. Wiem ze oni zawsze podkreslaja ze nie lubia mocno umalowanych kobiet.
    Przez ich opinie wybralabym na Walentynki bardzo naturalny look, glowna role graly by dluuugie rzesiska ;-) Na codzien nie doczepiam rzes wiec bylo by odswietnie i maksymalnie kobieco.
    Cielisty cien na cala powieke, cieniutka zalotna kreska i sztuczne rzesy ktore daja naturalny a nie teatralny efekt. Doczepialbym w kacikach takie kepki ktory wyciagnely by zewnetrze kaciki ku gorze. Do tego promienna cera, jasny lekki podklad, troszke rozswietlacza i rozu zeby wygladac dziewczeco,swiezo a zarazem pociagajaco i seksownie :)))
    Z klasa i bez zbytniej przesady.

    Mysle ze Walentynki nie sa dobrym momentem na esperymentowanie z makijazem, mamy sie czuc pewnie, nie zerkac co chwilke z obawa w lusterko czy aby na pewno wszystko jest na miejscu.

    W makijazu Walentynkowym musimy postawic bezwzglednie na oczy poniewaz usta musza pozostac naturalnie calusne, musniete balsamem dla komfortu. Chyba nie chcemy odstraszac od zblizen obieku naszych uczuc kapiacym z warg byszczykiem albo brudzaca szminka... ;-) ?

    Serdecznie Cie pozdrawiam!
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  190. Od spojrzenia się zaczyna
    Wie to dziś każda dziewczyna.
    By powalić na kolana
    Walentynkowego pana,
    Trzeba trochę popracować
    I urodę podrasować:
    Najpierw oko - "przydymione"
    Czarną kredką wykończone.
    Potem rzęsy podkręcone,
    Czarnym tuszem wydłużone.
    Kwrista czerwień na mych ustach
    Bo to trafia w mężczyzn gusta.

    Ale wcześniej, przed TYM dniem
    Gdy wydłużyć rzęsy chcę,
    By się cieszyć ich grubością
    Niesłychaną witalnością,
    Cud spojrzeniem, w oku błyskiem
    I z poprawy rzęs mych zyskiem
    Zastosuję dziś odżywkę
    Aby dać im cud-pożywkę
    Z miedzią, prowitaminami
    By się chwalić cud-rzęsami!
    ORIGINAL - to mój wybór
    To najlepszy do rzęs przybór! :-)

    Original, Natural Eyelash Conditioner, 8ml

    OdpowiedzUsuń
  191. Moja recepta na zalotne spojrzenie
    to zgrabna kreska plus lśniące cienie
    dlatego mój makijaż oka walentynkowy
    będzie wyrazisty i kolorowy.
    Najpierw na powieki bazę położę
    a potem dwa nasycone cienie nałożę:
    pierwszy w kolorze złota starego
    a drugi granatu mocno iskrzącego.
    Złota na oczy nie będę żałować,
    granatem wystarczy kąciki zaakcentować..
    Eyelinerem zaznaczę małe kropeczki
    a potem z nich stworzę zawinięte kreseczki.
    Powieki już na randkę przygotowane,
    ale rzęsy przecież niepomalowane !
    Tusz to kosmetyk absolutnie niezbędny,
    po to,by stworzyć makijaż bezbłędny.
    Moje rzęsy wcześniej przygotuję,
    olejkiem rycynowym wypielęgnuję,
    następnie użyję elektrycznej zalotki,
    aby uzyskać spojrzenie słodkiej kotki.
    Na efekt firanek tuszu nie będę żałować,
    aby długimi rzęsami elektryzować.
    Chcę by walentynkowe spojrzenie przetrwało
    i całą noc ukochanego zachwycało :)

    wybieram zestaw Original
    nadia_g@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  192. Jak na Walentynki podkreślić spojrzenie- oczy i rzęsy?
    Przede wszystkim tuszem do rzęs! Mój ulubiony to Essence Multiaction. Ale tło dla pieknych rzęs to piekne, delikatnie umalowane powieki. Ja wybieram neutralne kolory z odrobiną ciepłrj brzoskwini. Są to cienie z Inglota i mój faworyt cień KOBO nr 104. Zeby rzęsy wyglądały na bardziej gęste niezbędna jest? Tak! Kreska na górnej powiece! Moja zrobiona jest kredką brązową Wibo, którą rozcieram brązowym cieniem.
    Jeśli chcemy,żeby spojrzenie było świeze i bystre z pomocą przyjdzie nam cielista kredka na lini wodnej/np.ze Schleckera/
    I cóz...to chyba na tyle odnosnie technicznych spraw makijazu oka. Jeszcze tylko najważniejsze!
    Aby nasze spojrzenie było uwodzicielskie i walentynkowe przede wszystkim musi być PEŁNE MIŁOSCI do pratnera! To chyba najważniejsze w ten Walentynkowy Dzień!:)
    Gdyby jakmis cudem udało mi się wygrać, poprosiłabym o zestaw nr.2 :)
    mabeja.

    OdpowiedzUsuń
  193. Mój ideał makijażu oka waalentykowe wyglada dokładnie tak:http://brunettesheart.blogspot.com/2012/01/kolejny-makijaz-na-studniowke-i-impreze.html

    mabeja.

    OdpowiedzUsuń
  194. Mojego ukochanego czaruję spojrzeniem spod perfekcyjnie wytuszowanych rzęs. Zawsze na niego działa takie umalowanie nie pomalowanie. Polecam :)
    Magdanek

    OdpowiedzUsuń
  195. Wybieram (jakby co)Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    Mojego ukochanego czaruję spojrzeniem spod perfekcyjnie wytuszowanych rzęs. Zawsze na niego działa takie umalowanie nie pomalowanie. Polecam :)
    Magdanek

    OdpowiedzUsuń
  196. Ja oprócz makijażu używam tricku, który kiedyś podłapałam w koreańskim programie medycznym: sztuczne łzy. Bohaterka programu w kluczowych momentach *"omg, ten przystojny brunet idzie w moją stronę!!!"* wpuszczała sobie do oczu te nawilżające kropelki, dzięki czemu w szybki sposób uzyskiwała tzw. "błysk w oku";) Muszę powiedzieć, że nawilżone oczy rzeczywiście wyglądają lepiej, jest w nich więcej życia. Poza tym nie ma żadnych przeciwwskazań, sztucznych łez można używać nawet kilka razy dziennie. Oprócz odświeżenia pod względem wizualnym zagwarantujemy sobie komfort, być może lepszy wzrok.
    Innym ciekawym zabiegiem stosowanym przez Azjatki jest noszenie tzw. circle-lens, które powiększają rozmiar tęczówki. Istnieje wiele rozmiarów, dlatego warto dobrać sobie odpowiedni. Delikatne powiększenie tęczówki odmładza całą twarz i sprawia, że kobieta wygląda na mniej zmęczoną, jednak duże różnice pomiędzy naturą a efektem końcowym mogą przekształcić nas w kosmitki:P
    Dobrze dobrane circle-lens powinny dawać mniej więcej taki efekt:
    http://www.contactlensxchange.com/uploadfiles/image/GEO%20angel_edge_grey%20photo.jpg

    Wybrany zestaw:
    Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń
  197. Na zmatowione oko kładę pędzlem jasny, cielisty, perłowy (choć nie koniecznie) cień. Górną linię rzęs podkreślam kreską, cieniutką od wewnątrz, coraz grubszą w zewnętrznym końcu oka. Na zewnątrz ma być dość grubo (ale bez przesady) a kredka ma być miękka.
    Dolna linia rzęs- cienka kreska, od zewnątrz do środka, nie na całej lini.
    Teraz od środka do zewnętrznego końca powieki i do jej załamania nakładamy brązowy cień, w zewnętrznym konciku, gdzie grubsza warstwa kredki rozcieramy cień z tą kredką, wychodzi ciemniejszy brąz. Następnie rozcieramy granice beżowego i brązowego cienia, w zewnętrznym końciku ku górze i lekko na skos. Poprawiamy czarną kredką górną linię, pod łuk brwiowy i na linię dolnych rzęs (od wnetrza do srodka) ładziemy perłowy cień, by nadać błysku oku. Tuszujemy rzęsy, starając się by nie były sklejone.Hipnotyzujace spojrzenie na walentynkowy wieczor.
    Wybieram zestaw Nano-pepitide,natural eyelash conditioner,5ml
    dora82@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  198. W tym dniu pozwalam sobie na odrobinę pikanterii i przede wszystkim skupiam się na podkreśleniu oka. Jako brunetce i posiadaczce ciemnych oczu idealnie pasuje makijaż typu smoky eyes. Makijaż ten wymaga perfekcyjności i wbrew pozorom wykorzystuję do zrobienia go wielu kosmetyków. Zaczynam oczywiście od twarzy, na którą nakładam swój ulubiony podkład, następnie puder mineralny, dla zmatowienia i wyrównania kolorytu, odrobina różu na policzki, chociaż nie stawiam na typowo różowy kolor ale bardziej ceglasty. Kolejnym krokiem jest dokładne wyznaczenie mocnej linii oka. Tutaj przyda się idealnie kruczoczarna kredka do oczu. Obrysowuję nią dokładnie linię oka. Następnie nakładam bazę pod cienie na powiekę, aby cień idealnie utrzymał się przez całą noc, bo to również ważne w tym makijażu, aby był trwały. Jako moja podstawa cieniowa wybieram cienie w kolorze: cielistym, może być nawet lekko złoty, czarnym oraz grafitowym. Wszystkie mają drobinki mieniące się. Zaczynam od najjaśniejszego cienia którym pokrywam największą część oka aż po linię brwi, następnie przy samym oku maluję czarnym cieniem, a wyżej łączę go idealnie z grafitem. Ważne jest w tym makijażu aby oko było wyraziste i skupiało uwagę. Dolną powiekę również delikatnie podkreślam czernią. Aby uniknąć efektu podbitego oka warto użyć korektora o ton jaśniejszego od podkładu aby rozświetlić miejsce pod okiem. Następnie delikatnie tuszuję rzęsy i nakładam na nie mój hit tego wieczora, a mianowicie sztuczne rzęsy. Pozwalam sobie na długie, idealnie rozdzielone, mogą też mieć podoczepiane kryształki. Tego wieczora mogę sobie na to pozwolić! Mój facet oszaleje i nie będzie chciał odrywać ode mnie wzroku!!!

    wybieram zestaw Nano-peptide, Natural Eyelash Conditioner, 5ml

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.