16 lutego 2012

Pączki- lubicie czy nie?









Dziś Tłusty Czwartek- choć nie jestem wielką fanką pączków zawsze 'obchodziłam' ten dzień, bo niezjedzenie choćby jednego pączka nigdy mi sie nie udało- zawsze ktoś inny je miał:)


Sama raczej pączków nie kupuje- zdarzało mi sie zjadać pyszne pączki u Bliklego w Warszawie kiedy byłam młodsza i zabierała mnie tam Ciocia- i jakoś podświadomie zachowałam pożeranie pączków na specjalne okazje.


 






Dziś pożarłam jednego- resztę pochłonie mój partner:D  


Jestem ciekawa czy Wy lubicie pączki i czy pilnujecie sie- zjadając ich mało nawet w ten dzień czy dziś zjadacie je w nieograniczonych ilościach:)


Kiedy byłam mała zjadanie monstrualnych ilości pączków było kwestią honoru hehe- ale szczerze mówiąc nie pamiętam swojego najlepszego wyniku i chyba koledzy byli lepsi ode mnie...



  




Pamiętacie ile najwięcej zjadłyście pączków w swoim życiu?

Lubicie pączki czy wolicie faworki?




Jeśli czwartkowe smakołyki dopiero przed Wami życzę Was smacznego:)

Buziaki,


Alina

80 komentarzy:

  1. W tłusty czwartek pączki trzeba zjeść :-) bez względu na wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie gadanie. Ja nie jem i żyję. :P

      Usuń
  2. ja bojkotuję dzisiaj pączki! :D bo faworki chodzą za mną już od ponad roku, a nigdzie ich nie mogę dorwać. liczyłam na to, że ze wględu na "święto" gdzieś je dostanę ale się znowu zawiodłam - wszędzie są tylko pączki ;_;

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dzisiaj pałaszuję pączki od Michalskich :) dokładnie mam przewidziane 3 :D i do tego bardzo mocna i gorzka kawa:D:D mój najwększy wynik to pewnei coś koło 6 w podstawówce:D

    Ale widok mojego faceta jest przezabawny :D
    gra w urban terror i ma przed sobą talerz z 10 pączkami i wcina je w pauzach gry :D:D no aleeee on może :D jest z tych ludzi którzy jedzą na potęge i nei tyją :D:D

    Buziak! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham paczki uwielbiam..niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam, ale dla tradycji jednego zjem:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię pączki ale jem je też raczej od święta. Wczoraj zjadłam 3 pączki domowej roboty mojej mamy - pyszne jak żadne inne. A dzisiaj w pracy póki co to 2 + kilka chrupiących faworków. Uważam, że takie święto to super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie szaleje jakoś za pączkami, bo są teraz dla mnie za słodkie co oczywiście nie oznacza, że w ogóle ich nie jem :D Tak minimum 2 dzisiaj na pewno zjem :D Faworki bardzo rzadko jem i jeśli są bardzo posypane cukrem pudrem to mogę zjeść ich dość dużo :D Ile zjadłam najwięcej? Raczej niewiele chyba coś koło 4 tylko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj stałam pół dnia w kuchni, gniotłam je, formowałam, smażyłam i czym mi się odwdzięczyły??? Chlapiącym tłuszczem i poparzoną łapką ;(((dzisiaj już jest lepiej i nie piecze)i brakiem ochoty na nie ;P Faworki vel chruściki też uwielbiam ;) Były u mnie tydzień temu a dzisiaj królują pączuchy z marmoladą z dzikiej róży ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwieeeelbiam pączki, dla mnie to najwspanialsze święto w roku. :) Na co dzień odżywiam się dosyć zdrowo, no i mam dobrą przemianę materii, więc nie zwracam zbytnio uwagi na ich kaloryczność. Ja ogólnie jestem wielką zwolenniczką słodkości, bardzo potrafią polepszyć mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najchętniej zjadam pączki nadziewane budyniem polane czekoladą i posypane orzeszkami :) bo takie zwykłe z dżemem to tak średnio lubię :) wole faworki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry pączek nie jest zły :) U mnie wszystko zależy od tego z jakim pączkiem mam do czynienia - jeśli jest zbyt tłusty i posypany jedynie cukrem pudrem to raczej nawet go nie dotknę. Ale jeśli polany jest lukrem a do tego posypany kawałkami skórki pomarańczowej - mniam, takie uwielbiam :)Najlepsze jakie jadłam były z nadzieniem o smaku advokata - szkoda, że teraz już nigdzie nie mogę ich znaleźć. Jeśli chodzi o faworki - nie lubię i nie jem.

    Pozdrawiam :)
    Listkowa
    Dwa pączki już dzisiaj za mną i chyba na tym zakończę dzisiejszy tłusty czwartek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pąki z powidłami z cukierni Dybalskiego w Łodzi- PYCHA!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. zdecydowanie wole faworki albo takie male paczuszki na jeden gryz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zjadłam dziś jednego i mam zamiar nie jeść już więcej... zobaczymy czy mi się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem dużą fanką donuty's :D Jadłam je może dwa razy w życiu ale je kocham :D Te polewy, posypka - cholera palce lizać! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie pączki :D
    My z kuzynką zawsze robiłyśmy "konkurs" która więcej zje :P w młodszych czasach rekord to chyba 7 :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Pączki uwielbiam ale , że leniuchem się okazałam to w tym roku wczoraj "usmażyłam" 2 duuuże talerze faworków;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziś można pozwolić sobie na wiele.
    Ja zaczęłam od pączków, napoleonki czekają na swoją kolej i do tego planuję na dziś frytki.
    Jutro po wejściu na wagę dostanę zawału, ale cóż... raz się żyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zdecydowanie wole pączki niż faworki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wolę pączki :P I nie liczę ile, dzisiaj jest dzień bez ograniczeń :P Najlepsze ręcznie robione mamusine!! Ale dobre kupne nie są złe hehehe

    OdpowiedzUsuń
  21. Wolę faworki a najbardziej te mojej babci, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie jestem wielką fanką począków, ale gdy jest okazja - np Tłusty Czwartek chętnie jednego skubnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzis pączki nie tuczą!:))0

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam pączki :)
    mój rekord? wstyd... 13.

    :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham <3

    zakupychocolatebutterfly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. czesc,
    moja siostra pracowała u bliklego w krakowie i szczerze radzę nie kupować tam pączków, oni je zamawiają tydzien wczesniej a pozniej mrożą, więc jecie zwykłe mrożonki. w ogole tyle się nasłuchałam o tej cukierni, że odradzam wam jakiekolwiek produkty stamtąd. i to nieprawda, ze mają codziennie dostawy z warszawy. ciastka przyjezdzają 2 razy w tygodniu i są sprzedawane do konca, zeby nie bylo strat.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja pączkami objadałam się w dzieciństwie bez względu czy było ich święto czy nie. Nie uważałam też, że należy wybierać między pączkami a faworkami, jedno absolutnie nie wyklucza drugiego. Niestety słodkie dzieciństwo dawno minęło i pączkowe czasy skończyły się jak przestałam rosnąć a zaczęłam tyć;-) Przez długie lata tak się odzwyczaiłam od pączków, że nawet w święto mnie nie kusi (mam inne słabości na które sobie pozwalam jak najdzie mnie ochota)Ale temu kto dziś pączki wcina życzę smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  28. sczerze mówiac nie rozumiem tego calego dzisiejszego szumu wokol poczkow, paczki sa wszechobecne caly rok a dzisiaj ludzie wynosza je ze sklepu siatami jakby tylko w ten dzien mozna bylo je dostac.

    OdpowiedzUsuń
  29. uwilebiam paczki ale tylko teklasyczne z lukrem i rozanym nadzieniem-cukier puder mi jakos nie podchodzi tak samo jak i inne nadzienia typu budyn,czekolada =a fe!

    OdpowiedzUsuń
  30. ja zjadłam jednego,tak dla tradycji ;) ale za pączkami nie przepadam, wolę faworki (chrust)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tutaj w Monachium po raz pierwszy sprobowalam paczkow z buduniem waniliowym (u Rischarta) i te nadal sa moimi ulubionymi - nie tak slodkie, jak te klasyczne, z dzemem. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jem zarówno pączki jak i faworki. Bywa, że w Auchanie kupuję 10pak (wiem, wiem nie są jakieś specjalne), ale zjedzenie wszystkich nie jest dla mnie problemem. Mam czarną dziurę zamiast żołądka ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy tylko ja nie lubię pączków? :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwszy honorowy pączek zjedzony:) Bardzo lubię pączki, szczególnie jeżeli posypane są cukrem pudrem. Mniam

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię wszystko co słodkie ♥ ale niestety, dieta :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Paczków nie lubię. Faworki za to tak, szczególnie mojej mamy. Tłustego czwartku nie obchodzę. Nie uważam, że trzeba w ten dzień zjeść pączka mimo wszystko...Dla mnie to dość....śmieszne:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja zjadlam dzisiaj 2 pączki ;) I starczy ;) Dla tradycji, hehe musiałam w koncu Mama mojego chłopaka ma cukiernie heheh ;)

    Uwielbiam Twój blog i dzieki Tobie postanowilam tez zalozyc swoj, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  38. pączki czy faworki? i jedno i drugie! ja to łasuch jestem i praktycznie wszystkie słodycze lubię, najbardziej czekolaaaadę :D ale pączka i to jeszcze w tłusty czwartek nie odmówię, na razie pożarłam jednego, ale na nim nie poprzestanę i jeszcze z jednego czy dwa zjem ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja wolę faworki, ale niestety w tym roku tylko pączka mi sie udało zjeść... A właściwie dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. właśnie sobie robię kawę i pączka. Połowa mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja sobie nie zaluje paczki i faworki do woli :) a co tam... innego dnia nie smakuja tak dobrze jak dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  42. gdy byłam mała zjadałam około 4-3 pączki. dzisiaj na sama myśl o pączkach robi mi się nie dobrze i to nie dla tego ,że nie chce przytyć- wręcz odwrotnie chciała bym przytyć lecz nie mogę. Ja zdecydowanie wole faworki.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziś nie będzie żadnego pączka. Za to objadałam się owocami! :) Wolę faworki mojej mamy - jej zawsze wychodzą idealnie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Wstyd się przyznać, ale ja jestem okropnym łakomczuchem, co niestety odbija się na mojej figurze... :/ Dzisiejszy dzień oczywiście świętuję, a jakże :P.

    OdpowiedzUsuń
  45. uwielbiam i pączki i faworki mogłabym je jeść i jeść <3

    OdpowiedzUsuń
  46. lubię pączki, ale tylko jak mnie najdzie ochota na słodkie;p ale zdecydowanie wole, wręcz uwielbiam faworki!:)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja mam pytanie zupełnie z innej beczki ;) czy myślisz że zielona herbata + inne olejki będzie się nadawać jakoś taki odświeżający spray do włosów bądź twarzy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimku oczywiście!! Olej z pestek winogron, arganowy, z róży czy z mięty pieprzowej (odświeża) będą super:) myślę że olejek z granatu też sie sprawdzi- pobuszuj na biochemii urody:)Możesz dodać tez trochę jakiegoś hydrolatu- zielona herbata oczywiście jest super;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja w tym roku Tłusty Czwartek mam bezpączkowy, za to faworkowy (robione przez Babcię - pychota :)). Czasem lubię zjeść pączka bez okazji, ale nie jestem jakąś wielką ich amatorką. Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
  50. Lubię pączki, choć zawsze bez szaleństw, dzisiaj na przykład były tylko dwa;)

    OdpowiedzUsuń
  51. podejrzewam że jak byłam mała mogło mi się zdarzyć zjeść koło 10 :P

    OdpowiedzUsuń
  52. sama robiłaś szablon? ja szukam bo jak na razie mam tragiczny :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Ginger sama robiłam- ale poszukaj bo w sieci jest wiele ładnych:)

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja wolę pączusie,takie grubiutkie i pulchniutkie zawsze ładniej wyglądają na talerzu:):)

    OdpowiedzUsuń
  55. OOOH! Polskie faworki! Nie jadlam takich przez.. no nie wiem ile lat, ale co najmniej 3! Musze powiedziec mamie zeby zrobila takie :D Tata na pewno tez chce pare sztuk!

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja dzisiaj zjadłam 7! Ups ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja lubię, ale zazwyczaj jem je kilka razy do roku. Mój życiowy rekord na Tłusty Czwartek to 34 pączki, ale było to już parę lat temu ;) Jakoś tak się złożyło, że od samego rana otaczały mnie pączki - kilku nauczycieli przyniosło dla całej klasy, kilka wzięłam na drugie śniadanie, po powrocie do domu jeszcze jadłam, a później jeszcze wpadła do nas babcia z kolejnymi zapasami :) Ach te dziecinne czasy, wtedy spust był inny ;) Dzisiejszy przydział to 5 pączków, a faworki jadłam już w niedzielę, "na rozgrzewkę" ;) -cuzka

    OdpowiedzUsuń
  58. cuzka wow:))) chyba nie znam osoby która zjadła więcej- jesteś pączkowym masterem:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zdecydowanie faworki :D Dziś nasmażyłam 2 miski :D

    OdpowiedzUsuń
  60. ja nie przepadam za takimi zwykłymi pączkami, ale zawsze w tłusty czwartek jem. wolę takie z advocatem, budyniem lub bitą śmietaną.
    Za to faworki ubóstwiam! Mogłabym je jeść i jeść!

    OdpowiedzUsuń
  61. Heh ja jestem wyjątkiem nie nie lubię pączków, nie jem ich nawet w tłusty czwartek. Jednak Faworki kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja zjadłam dziś już 4 :)) ale to tylko dlatego, że były domowe. mniam!

    OdpowiedzUsuń
  63. nie jestem wielką fanką pączków - ale raz do roku można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  64. A ja nie zjadłam ani jednego :D, za to faworki uwielbiam i tu poległam hah

    OdpowiedzUsuń
  65. Pączki bardzo lubię, ale nie zjadam więcej niż jeden, choć miałabym ochotę :) Oczywiście w dzieciństwie było inaczej, potrafiłam pochłonąć 4-5 szt na raz, teraz sobie tego nie wyobrażam :)
    Alinko, co z makijażem łososiowo turkusowym? Nie mogę się go doczekać.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  66. Hi gorgeous,
    just found your blog by chance while peeking on others and i must tell you that it´s so lovely well structured and inetresting that it kept me totally hooked. I'm your new follower and would like to invite you to visit mine and to follow back if you appreciate it.

    wish you lots of success!!!

    http://cottoncandy-peaches.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Tak się zarzekałam, że nie zjem żadnego, ale mój tato kupił takie świeżutkie , tylko na mnie zerkały z kuchni, więc musiałam je spożyć, także 5 pączków za mną ;(

    ZAPRASZAM NA WYPRZEDAŻ MOJEJ SZAFY :
    http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=23586291

    OdpowiedzUsuń
  68. Jako iż jestem chora i nie wychylałam nosa z domu, pączka przyniosła mi siostra: Generalnie nie przepadam za sklepowymi, moja mama robi znacznie lepsze (o tak!), więc często ich nie jem. Ale mama zrobiła chruściki <3 mogłabym jeść je tonami :P
    pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja zjadłam jednego nic nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja akceptuję tylko wegańskie pączki i niestety w tym roku nie udało mi się dorwać takowego :(

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  72. Tradycyjnie jednego pączka zjadłam,aczkolwiek nie ma porównania z paczkami i faworkami roboty mojej babci♥ wtedy potrafiłam siedzieć przy herbatce i się zajadać ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  73. Uwielbiam. Odkąd mieszkam z Narzeczonym mamy tradycję, że dzień przed sami robimy faworki i oponki :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.