środa, 6 lutego 2013

Trwała na rzęsy:)







Dziś chciałam pokazać Wam efekty jakie dała trwała na moich rzęsach.  Ponieważ zbliża się wesele przyjaciółki, a ona nie chciała przedłużać rzęs, obie postanowiłyśmy je podkręcić. Ja wypróbowałam taki zabieg pierwsza:)

Obie miałyśmy podobny problem: nasze rzęsy są całkiem długie ale dość proste, pojedyncze rzęsy były dosłownie jak patyczki i rosły w różne dziwne strony:)

Zalotka ładnie je unosi, ale nie nadawała prostym rzęsom wygięcia na całej długości, i proste włoski nadal plątały się pomiędzy tymi bardziej podwiniętymi.

Trwała na rzęsy podkręca je na całej długości na okres trzech tygodni, potem rzęsy wracają do poprzedniego stanu. Jeśli mamy krótkie ale podkręcone rzęsy o wiele lepiej sprawdzi się zalotka, ale jeśli mamy niesforne dłuższe rzęsy, trwała ładnie je uporządkuje.

Może być to fajne rozwiązanie na specjalne okazje, a jeśli mamy wyjątkowo jasne rzęsy i dodatkowo nałożymy hennę używanie tuszu nie będzie już konieczne:)




  




Moje rzęsy faktycznie zostały podkręcone, zobaczę ile utrzyma sie ten efekt. Najlepsze było to, że cały zabieg, trwający około 45 minut, był niesamowicie przyjemny. Nic nie piekło a ciągłe 'smyranie' w okolicach oczu  było strasznie miłe:) Rzęsy były naklejane na specjalne wałeczki i utrwalane w tym kształcie.

Trwała na rzęsy jest wykonywana  w większości salonów, ja robiłam ją w Secret Day Spa na Dietla 47 w Krakowie i zapłaciłam 60zł.

Niżej możecie zobaczyć stopień podwinięcia jaki uzyskałam. W jednym oku rzęsy są bardziej gęste ale krótsze, w drugim mam przerwę ale rzęsy są dłuższe:)

A i bardzo ważna sprawa! Po dzisiejszym demakijażu wypadły mi tylko dwie rzęsy, po samym zabiegu również nie zauważyłam żeby wiele ich ubyło.







Niżej rzęsy z tuszem. Porównując ze zdjęciem z przed paru dni różnica jest znaczna.
Taka trwała może być fajnym rozwiązaniem na specjalne okazje jeśli chcecie zwrócić większą  uwagę na oczy ale nie chcecie decydować się na przedłużanie bo Wasze rzęsy są całkiem ok:)

Teraz po wykonaniu makijażu rzęsy układają się w wachlarzyk, podobny do tego jaki uzyskujemy po doklejeniu sztucznych rzęs.  Szczególnie ładnie wygląda gdy spuszczamy spojrzenie.




  





Generalnie polecam jeśli czujecie że taki zabieg może sie Wam przydać i zalotka nie do końca się u Was sprawdza.  Myślę że raz na jakiś czas z okazji 'szczególnych wydarzeń' można się na niego zdecydować:) Ja jestem zadowolona a efekty są bardzo fajne.


Dajcie znać jeśli już korzystałyście z takiego podkręcania, i czy myślicie że mogło by się u Was sprawdzić:)

Ja pracuje nad uporządkowaniem menu bloga w spisy i listy postów tak abyście mogły łatwiej je odnaleźć:) póki co udało mi się zrobić listę makijaży ze zdjęciami, ale menu zamienię dopiero jak będzie gotowe w całości:)

Buziaki

Alina





151 komentarzy:

  1. Nie korzystałam z czegoś takiego ani nawet o tym nie słyszałam :P fajny efekt, muszę się zorientować jakie u mnie w mieście są ceny takiej trwałej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś dotychczas o tym nie myślałam. Kiedyś byłam na regulacji brwi i wtedy właśnie dowiedziałam się o trwałej na rzęsy:) Więc tak podsunęłam ten pomysł przyjaciółce no i pomyślałam że można spróbować:D

      Usuń
    2. ja już jakiś czas o tym myślę :)
      na razie na myśleniu się kończy, ale może się zdecyduję, bardzo ładny efekt uzyskałaś

      Usuń
  2. Ale Ty masz długaśneeeeeeeeeeee te rzęsiska :) SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny efekt , jednak z moje rzęsy z natury są bardzo podkręcone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam koleżankę, która ma tak pięknie podkręcone rzęsy że wyglądają jak sztuczne, zawsze je podziwiam:D

      Usuń
  4. wow super! ale czy to przypadkiem nie osłabia rzęs? też mam długie i używanie zalotki troszkę je podniszczyło, bałabym się, że trwała zrobiłaby im to samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina jeśli zalotka na nie źle wpływa to koniecznie smaruj na noc olejkiem rycynowym lub wazeliną, nie zmywaj makijażu mocniejszymi żelami:) ja tak robię i rzęs nic nie rusza:)

      Usuń
  5. efekt bardzo mi się podoba:) moje rzęsy też układają się w różne strony. Może wypróbuję ten zabieg przed weselem, na które wybieram się we wrześniu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt :) Ja chcę zrobić kurs na trwałą.

    OdpowiedzUsuń
  7. A podobno od trwałej na rzęsy już się odchodziło i proszę! Wraca w wielkim stylu :D Bardzo fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy o czyms takim nie slyszalam, ale efekt swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj fajna opcja. ja mam właśnie długaśne rzęsy, ale cholernie niesforne. każda robi co chce. zalotka załatwia sprawę w więkoszści, ale przy tej długości i gęstości przy tuszowaniu i tak wszystko zaczyna się plątać ;)

    będę się musiała przyjrzeć temu bliżej :)

    i do zobaczenia w sobotę, cieszę się, że w końcu poznam Ciebie i Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heeej Kochana, super że tam będziesz to sobie pogadamy:D

      Usuń
  10. nie zrobiłabym tego swoim rzęsom, strasznie osłabia je takie zabieg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o moje dbam bardzo więc raz nie zaszkodzi a rzęsy i tak szybko się wymieniają:)

      Usuń
  11. Też mam trudne rzęsy - długie i gęste, ale proste i niektóre rosną jedna w lewo, druga w prawo :/ Nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak trwała na rzęsy :) Kiedyś o tym pomyślę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty masz boskie rzęsy bez takiej trwałej: długie i jak dla mnie wystarczająco podkręcone :) Ja używam często zalotki, ale zwykle efekt utrzymuje sie dość krótko, albo krótsze rzęsy nie chcą się podkręcić co troche śmiesznie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też tak miałam, możesz spróbować tuszu wodoodpornego u nasady:)

      Usuń
  13. Faktycznie efekt niesamowity! W życiu o czymś takim nie słyszałam, a sama też mam dosyć długie ale proste rzęsy (po pomalowaniu sklejają mi się z dolnymi), więc może poszukam i spróbuję na sobie :) Bardzo dziękuję za mega przydatny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobietki a co poradzicie na króciutkie i prosto sterczące rzęsy? myślę że ten zabieg coś by pomógł ale moje rzęsy nie są nawet w połowie takie jak twoje Alinko. Znacie jakieś dobre odżywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana możesz spróbować revitalash- jest drogi ale rzęsy rosną jak na drożdżach:)

      Usuń
    2. no właśnie, a Twoje są efktem revitalash? wiem że po revitalash rosną długie ale każda w inną stronę

      Usuń
    3. Co do revitalash to ja bym uważała. Czytałam wiele opinii o tym jak wspaniale to działa. Jednak tego typu opinie dodawane były podczas stosowania tej odżywki, więc po jej odstawieniu masa spostrzeżeń o niej ulegała zmianie. Jej przeogromnym minusem jest niestety to, iż po jej odstawieniu rzęsy zaczynają stopniowo ubywać, często wręcz do tego stopnia iż mamy ich znacznie mniej niż przed kuracją. Na ile te opinie są prawdziwe nie wiem, ale spotkałam się z dużą ilością, dlatego wolę pozostać przy innych metodach typu właśnie olejek rycynowy :) Pozdrawiam
      PS: Alino droga, podziwiam Twoją pracę włożoną w tego bloga, jest na prawdę pomocny i wspaniały :)

      Usuń
  15. Alinko jaką kamerą nagrywasz filmiki ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny efekt! Naprawdę bardzo mi się podoba! :)
    A jak myślisz, jeżeli mam krótkie i mało podkręcone rzęsy to czy taka metoda coś mi da czy jednak nie będzie tak widocznego efektu jak u Ciebie? :)

    Pozdrawiam, Dakota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dakota, ja najpierw spróbowałabym dobrej zalotki (inglot, mac):) Może taki efekt Ci wystarczy:)

      Usuń
  17. Ja kiedyś miałam podkręcane rzęsy u kosmetyczki za pomocą termicznej zalotki do rzęs, bardzo proste i fajne urządzenie, muszę w końcu kiedyś sobie kupić, na allegro jest po kilka-kilkanaście złotych :)

    Alinko, czy miałaś może styczność z produktami Tony Moly? Mam próbkę maseczki Tomatox, ale zastanawiam się, jak sprawdzają się na dłuższą metę.

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też słyszałam o tej metodzie:)Z Tony Moly moja znajoma miała tint i był super ale w reszcie sie nie orientuje... jednak wyglądają porządnie i sama bym sie skusiła..
      jak ta maseczka?

      Usuń
    2. Z próbki jestem bardzo zadowolona i chyba skuszę się na całe opakowanie, żeby sprawdzić działanie, waham się tylko czy wziąć tę maseczkę czy peeling appletox, bo też wygląda obiecująco :)

      Usuń
  18. też borykam się z przerwą w kształcie V w moich rzęsach hihi :) wystarczy je specyficznie tuszować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja zawsze zagarniam do niej inne rzęsy końcem szczoteczki:D

      Usuń
  19. A ja mam dokładnie takie naturalnie- długie, gęste i podkręcone :D Tyle że zachciało mi się jeszcze gęstszych rzęs, więc zaczęłam kurację z olejem rycynowym. Zaczęły mi wyrastać nowe rzęsy, które wywijają się nie do góry, ale... w dół i na boki, co doprowadza mnie do szału. Tak to jest- chciałam jeszcze więcej i więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha rozumiem Cię bo miałam to samo po odżywkach, olejek niestety nie dawał u mnie tak fajnych rezultatów:)

      Usuń
  20. Moje króciutkie pewnie by się nie załapały n 'wałeczki' ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wałeczki są różnej wielkości więc na króciutkie na pewno też będą pasować, moje z nich uciekały:)

      Usuń
  21. Świetny efekt. ciekawe jakby u mnie się sprawdziło.
    ja znowuż na lewym oku mam 3 proste rzęsy które są sporo sztywniejsze od reszty, raczej nie fajnie to wygląda jak pomaluję całość....dlatego wyrywam je sobie ;p bo przeszkadzają w ułożeniu rzęs sąsiadujących. :}

    OdpowiedzUsuń
  22. Alinko jakiego kremu używasz przed makijażem? Chodzi mi o to, że wieczorem nakładam tłusty krem, aby nawilżyć twarz i rano po umyciu twarzy ten krem jest zbyt tłusty, aby później nałożyć na niego podkład. Masz coś do polecenia?
    Pozdrawiam :*

    PS super rzęsy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. bałabym się osłabienia rzęs ;)
    ale efekt widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zmiana konkretna! Swietnie to wyglada, ale ja bym sie kurcze jednak bala :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooooooo kurcze! uwielbiam Cię!! <3 Dziękuję za ten post!!:) Muszę się popytać u siebie w mieście :) Idealnie będzie na mój ślub :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, ale efekt! nawet nie wiedziałam, ze takie zabiegi istnieja, ale nie jestem kosmetycznym guru, wiec to troche mnie tłumaczy ;P swietna sprawa- ja chyba musze sobie zafundować hennę na rzesy, ale nie mogę koło siebie znalexć salonu,ktory miałby ludzkie ceny. Chodzi mi o to, ze taniej wychodzi zabieg regulacji i henny na brwi i rzesy niz henny na same rzesy :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje rzęsy niestety są dość krótkie i cienkie dlatego zastanawiam się nad przedłużeniem metodą 1:1 lub zakupem Revitalash ;) Trwała mnie nie kusi, bo boje się, że moje rzęsy się osłabią i wogóle nie będę ich miała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przedłużaj rzes to je strasznie niszczy Kup sobie odżywke revitalash działa super. Ją sobie kupiłam w usa i po 2 mies mam o 1 cm dłuższe to niesamowite. Mam jeszcze parę szt w zapasie jakbyś chciala 3,5 ml wystarczy na ponad pół roku

      Usuń
    2. ja byłabym zainteresowana tą odżywką proszę o info na maila Ewelka192@op.pl

      Usuń
  28. bardzo fajny efekt, coś dla osób które mają płaskie łopaty a ie podkręcone rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. no proszę, nigdy nie słyszałam o takim zabiegu, a efekty są naprawdę super! Szczególnie, że jeśli kosztowało Cię to tylko 60 zł- przedłużanie jest o wiele droższe. Muszę to przemyśleć, choć obawiam się że na moich krótkich rzęsach efekt nie był by pozwalający;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że na krótkich rzęsach efekt jest mizerny :( Wtedy ratunkiem jest tylko przedłużenie rzęs...

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny efekt osiągnęłaś ;) Tylko trochę wprowadziłaś w błąd, bo rzęsa raz podkręcona już taka zostaje do wypadnięcia, trzeba po prostu powtarzać zabieg ze względu na nowe rzęsy, tak przynajmniej mówili nam w szkole przedstawiciele Maxlash, którzy też się tym zajmują

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja o dziwo jestem ostatnio zadowolona ze swoich rzęs i wolę nie eksperymentować, ale efekt bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaka różnica! rzęsy po trwałej wyglądają cudownie

    OdpowiedzUsuń
  34. Już dawno o tym myślałam, ale nieco się bałam. To tani zabieg do tego długo się utrzymuję i to mi się wydało podejrzane! Dzięki, na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  35. Efekt na prawdę nieziemski :D myślę,że raz na jakiś czas taka "heca" nikomu nie zaszkodzi, w końcu od czego mamy olejek rycynowy :P
    mam nadzieję, że pokażesz nam się w wersji "przed weselem" :)
    pozdrawiam, Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety mam cienkie i krótkie rzęsy po mamie, więc nic by to nie dało :(

    OdpowiedzUsuń
  37. miałam kiedyś! moje rzęsy są średniej długości, może w stronę długich;) pani kosmetyczka straszyła, że nie u każdego wychodzi, żeby nie mieć niewiadomo jakich wymagań. A tu proszę. Rzęsy podkręcone miałam przez bite 3 miesiące. Moja mama też kilka razy korzystała z tego zabiegu. Obie polecamy, bo to fajna sprawa:) Czasem można tak zaszaleć i zainwestować w rzęsy. Obie z mamą nie zauważyłyśmy pogorszenia stanu włosków ani wzmożonego wypadania. Nawet u mamy, która miała robione dwie trwałe w odstępie jakoś 3/4 miesięcy. Polecam:) Magda

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwszy raz słyszę o takim zabiegu, efekt po u Ciebie jest fantastyczny :) Fajna alternatywa dla przedłużania :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Odpowiedzi
    1. Mi sie strasznie podobają Twoje dolne rzęsy:D

      Usuń
  40. A wiesz, że kilka miesięcy temu dużo czytałam o tym zabiegu. Moje rzęsy są długie, ale niestety płaskie. Efekt jaki jest na Twoich rzęsach przekonał mnie, że warto wypróbować tego i u mnie. Boję się tylko, że stan rzęs się pogorszy, zaczną wypadać itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że koleżanka z pracy zrobiła sobie rzęsy. Bardzo fajnie wygląda, ale strasznie drogo to wszystko wychodzi. Można tylko raz dopełnić, a później trzeba robić na nowo. No i rzęsy strasznie wypadają, szczególnie jak się śpi na boku. Chyba trzeba by było spać jak gejsze;)

      Usuń
  41. wow super efekt...:D to tak można...a ja ciągle męczę się z zalotką...

    OdpowiedzUsuń
  42. Alina bardzo cię proszę żebyś kiedy wspomniała jak ten zabieg wpłynął na rzęsy czy mocno je osłabił. pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, choć na razie sie nie zapowiada bo widzę że są ok, a ja bardzo o nie dbam więc myślę że były w dobrej kondycji wcześniej o to im pomogło:)

      Usuń
  43. Miałam kiedyś robiony taki zabieg i efekt był całkiem fajny. Mam dość krótkie i proste rzęsy, których bez pomalowania zupełnie nie widać. Może trwała nie dała efektu "wow", ale w moim przypadku różnica była widoczna. Więcej z tego nie korzystałam, bo 80 zł (tyle o mnie kosztowało) za efekt na góra trzy tygodnie to dość sporo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobrze wiedzieć że na krótszych też sie sprawdza:)

      Usuń
  44. Efekt świetny! Ciekawa jestem jak długo będzie sie utrzymywał...?:) Pozdrawiam http://asmileoflife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie słyszałam o trwałej na rzęsy. U Ciebie efekt jest niesamowity! Daj znać jak trwała wpłynęła na kondycję Twoich rzęs i na długo się utrzyma. Chętnie zafundowałabym sobie ją na lato, gdy rzadziej używam maskary.

    OdpowiedzUsuń
  46. efekt fantastyczny ! Moje rzęsy są krótkie, więc u mnie pewnie by się to nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nepenthes to polecam zalotkę, można nią ładnie podgiąć rzęsy bardzo blisko przy cebulkach:)

      Usuń
  47. bardzo ładnie ale moim zdaniem nie ma dużej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. wow...nie słyszałam wcześniej o czymś takim...:D efekt całkiem niezły, ale sama wolę jednak zalotkę...:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja się trochę zrazilam do tego zabiegu bo kilka lat temu koleżanka na mnie ćwiczyla i oprócz pieczenia oczu nie widziałam efektów. Kidyś na pewno spróbuję jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja słyszałam że zabieg jest nieprzyjemny a u mnie było bosko:) ale myślę że to zależy troszkę od tego jak dziewczyna naklei wałeczki i czy nakłada płyny blisko cebulek czy nie.. bo mi chyba nie naklejała jakoś super bliziutko cebulek:)
      Aga ucałuj synka:D

      Usuń
  50. Pierwszy raz słyszę o trwałej na rzęsy:)

    Alinko masz śliczne rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam twojego bloga ! Nigdy o takim czymś nie słyszałam ale musze spróbowac kiedyś z olejkiem ryzycnowym na rzęsy :)) !!!
    ----------------------------------------------------------------------

    * Nowy blog o włosach szejwer.blogspot.com *
    xoxo ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, strasznie mi miło:))

      Usuń
  52. Zrobiłam raz taki zabieg, ale kosmetyczka dobrała za małe wałeczki i moje rzesy były podkręcone prawie o 360stopni...Z upływem czasu trochę się prostowały i dopiero po tygodniu zaczęłam wyglądać jak ja a nie własna karykatura. Po tym czasie rzadko też sięgałam po tusz,bo przy okazji trwałej zrobiłam henne i rzęsy były ciemniejsze:-) Chętnie powtórzyłabym zabieg, bo można odpocząć od codziennego malowania. Tym razem udałabym się jednak do innej kosmetyczki. U Ciebie bardzo ładnie wyszło:-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Chciałam zapytać czy w tym salonie w którym byłaś jest fajnie? Polecasz wizytę, czy raczej odradzasz :) też jestem z Krakowa i chciałabym spróbować tego zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  54. piekne rzesy, a po trwalej efekt super. co Ty kochana robisz ze twoje oczy sa takei zdrowe? chodzi mi o bialka oczu ?:) takie czyste i nie przekrwione, moze jakies rady?:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Chciałam Ci napisać, że dziękuję, że jesteś! Dzięki Tobie zaczęłam się interesować trochę więcej makijażem, po prostu zaczęłam o siebie bardziej dbać:)
    Tak na marginesie chciałam się zapytać, jakim aparatem i obiektywem robisz te cudowne zdjęcia? Właśnie one przede wszystkim przyciągają czytelniczki do Twojego bloga, czuć ten profesjonalizm, tak mi się przynajmniej wydaje :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  56. rzęsy po zabiegu z wytuszowaniem wyglądają uroczo, są po prostu sexy ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Super Super efekt :)))

    Ja bym się bała że mi powypadają :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Fantastyczny efekt, ale powiedz mi Alinko nie bałaś się ewentualnej reakcji alergicznej? Jakieś chemikalia jednak muszą być dodawane w całym procesie. Tak czy siak, wyglądasz cudnie! Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  59. BOSKO!!

    Zazdroszczę dużego miasta i sporej oferty, w mojej miejscowości trwałą na rzęsy wykonuje JEDNA kosmetyczka i akurat nie potrafi na MOICH :)

    OdpowiedzUsuń
  60. też myślę nad tym zabiegiem ale mam sposób na rzęsy , na noc nakładam olejek rycynowy i mocno podwijam je zalotką , rano są nie dość że odżywione to jeszcze podkręcone ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Rzęski z tuszem są przecudne! A jak pięknie otworzyły oko, jeejka! Patrzyłam się chyba na to foto 10 minut :D

    OdpowiedzUsuń
  62. To idealny zabieg dla mojej przyjaciółki :) jest szatynką z długimi, gęstymi i ciemnymi rzęsami. Jedynynm problemem jest to, że są proste i bardzo oporne na wywijanie... Zalotka w jej przypadku pomaga tylko na 5 minut i po pomalowaniu rzęs przez chwilę jest pięknie, a zaraz wracają do swojej pierwotnej formy i prawie ich nie widać. Szkoda tylko, że ten zabieg jest aż taki drogi... Jeszcze za 30zł byłoby ok, ale tak to faktycznie tylko na wyjątkowe okazje.

    OdpowiedzUsuń
  63. Alinarose, uwielbiam Twój blog. Posty są niewiarygodnie porządne i pomocne, dlatego mam do Ciebie ogromną prośbę - zrób proszę post o pielęgnacji rzęs. Miałam przedłużone rzęsy, lecz z nerwów wszytskie wyrwałam, oczywiście wraz z moimi. Aktualnie mam kikuty. Porażka. Podpowiedz jak mogę je szybciej zregenerować. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na pewno będzie, za parę dni możesz mi jeszcze przypomnieć:))Dziękuję za miłe słowa, postaram się pomóc jak mogę:)

      Usuń
  64. Ojej fantastyczny efekt! Moze sie kiedys skusze...
    Posiadam zalotkę, jednak w czasie malowania rzesy " prostuja sie" i efekt koncowy jest taki sam jak bez dodatkowego podkrecania... Probowalam wielu sposobow i roznych tuszy, zawsze to samo.
    Masz moze na to jakis sposob?

    OdpowiedzUsuń
  65. nie slyszalam o tym wczeniej ale narobilas mi ochoty :)))))
    I.

    OdpowiedzUsuń
  66. Efekty są naprawdę świetne<3
    Chyba się skuszę przed ślubem na trwałą:) Mam z natury długie i proste rzęsy:(

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  67. efekt z tuszem poprostu boski!

    OdpowiedzUsuń
  68. Wpadłam na Twojego bloga przypadkiem i przez ostatnią godzinę (jak nie więcej) byłam zaczytana w Twoich postach! Zakochałam się od pierwszego posta, więc będę na bieżąco śledzic z wielką przyjemnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. tez mam dlugie i proste, sztywne rzesy, robilm trwala, ale pani chyba cos nie wyszlo, bo tak owinela je na waleczku, ze prawie dookola i wsumie zamiast byc uwidocznione jakie dlugie sa, one byly zawiniete do srodka i wygladaly na krotsze...no i rozjasniaja sie ...
    szukalam trwalej na rzesy w bydgoszczy ale nie moge znalaezc, ktos cos wie?

    OdpowiedzUsuń
  70. A co myślisz o sztucznych rzęsach? Mam krótkie rzęski i troszkę boje się że sztuczne mi je poniszczą.

    OdpowiedzUsuń
  71. Alinko, miałam się przypomnieć odnośnie porady kolorystycznej/makijażowej na ślub :D
    Moje zdjęcia na imageshack:
    http://imageshack.us/photo/my-images/845/okokx.jpg/
    http://imageshack.us/photo/my-images/818/img6740q.jpg/
    http://imageshack.us/photo/my-images/560/img7665v.jpg/

    Dziękuję Ci z góry za odpowiedź i pozdrawiam :*

    Agata

    PS. Nie wiem czy to dobrze widać na zdjęciu ale moja tęczówka na obrzeżach ma kolor niebieski a bliżej źrenicy pomarańczowo-brązowawy, dlatego ciężko mi dopasować cienie które by fajnie współgrały z tymi dwoma kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  72. o trwałej to ja słyszałam, ale żeby na rzęsy? to ci dopiero :P jednak efekty na prawdę niezłe, bardzo masz piękne długie rzęsy =)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja niestety mam złe doświadczenie z trwałą tzn. Moje rzęsy zostały źle nakręcone na wałeczek i ich końcówki są w zupełnie innym kierunku niż reszta rzęs. wygląda to źle więc czekam na koniec działania tej trwałej.Może znasz jakiś sposób by to przyśpieszyć?

    OdpowiedzUsuń
  74. Wow, świetny efekt po! Chyba sama zdecyduję się na taką trwałą.

    OdpowiedzUsuń
  75. Niezbyt odkrywczo, ale cudowny efekt daje ten zabieg!!! :)
    Alinko, dziękuję, wracam do domu a tam dwa Carmexy :) :*

    OdpowiedzUsuń
  76. nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle istnieje ;) daje cudowny efekt, szkoda, ze nie na stałe albo chociaż na kilka miesięcy! :) a stosowałaś kiedyś olejek rycynowy? Dawał jakieś efekty w ogóle? ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  77. Piękny efekt :) niestety moje krótkie rzęsy nie nadają się do tego zabiegu. Pozostaje mi doklejane :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Jesteś kopalnia wiedzy! :) Zawsze można się dowiedzieć u Ciebie czegoś ciekawego - nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak trwała na rzęsy! :)
    Osobiście jestem bardzo ciekawa co myślisz, jako ekspert i osoba posiadając na prawdę dużą ilość kosmetyków kolorowych, o terminach ich ważności. Wyrzucasz wszystko po terminie czy są rzeczy przy których nie stanie się nic wielkiego jak przetrzymamy je dłużej niż np. 12miesiecy z symbolu otwartego słoiczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się to być ciekawy pomysł na posta. Myślę, że nie tylko ja mam dylematy czy coś wyrzucić czy nie skoro zapach, konsystencja itp się danej rzeczy nie zmieniły.
      Pozdrawiam Cię na prawdę ciepło :)

      Usuń
  79. Koleżanka robiła, ale miała te najmocniejsze podkręcenie i dla mnie to było trochę za dużo. Ale u Ciebie wygląda bardzo naturalnie. Może to też zależy od kształtu oka.

    OdpowiedzUsuń
  80. Alinka, używasz teraz revia albo innej odzywki? czy to Twoje naturalne? ;) bede Ci wdzieczna za opowiedz.

    pozdrowienia z Olsztyna, Magda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  81. Mieszkam pod Krk i za rok wychodzę za mąż :D Prze świetny efekt i to za taką nie wysoką cenę :) Cieszę się że trafiłam na Twojego bloga :) Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  82. Moje są krótkie i rosną w dół także raczej nie dla mnie, ale dobrze wiedzieć, że w ogóle jest coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Alinko, mam takie pytanie, czy mogłabyś napisać mi coś o malowaniu kreski na głęboko osadzonych oczach? Na blogu nigdzie się nie doszukałam. :( Z góry dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Wow, efekt niesamowity. Bałabym się jednak, że rzęsy zaczną wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
  85. Twoje rzęsy wyglądają teraz tak cudownie i naturalnie! Chciałbym móc to samo powiedzieć o swoich. Od niedawna zaczęły wypadać i stąd moje pytanie: jak i czym mogę wzmocnić moje rzęsy? Z góry dziękuję za odpowiedź, szukałam już na innych stronach, ale jako że ty jesteś dla mnie takim "urodowym guru" postanowiłam też zasięgnąć rady u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Rok temu miałam trwałą na rzęsy i wytrzymała prawie 2miesiące. Efekt był rewelacyjny, nie widziałam osłabienia, a napewno mniej zniszczyła niż zalotka, bo żeby moje rzęsy podkręcić trzeba z kilka minut je maltretować podgrzaną zalotką, często kończy się na urwaniu kilku rzęs, a i tak po godzinie znów są proste :(

    U kosmetyczki była też taka babka, która od roku co półtora miesiąca chodziła na trwałą, a rzęsy nic nie miała zniszczone! Myślę, że to zależy od siły produktu do trwałej-to tak jak z włosami- jak użyjesz mocniejszego produktu do trwałej to się bardziej zniszczą. Sama kosmetyczka powiedziała mi, że ona woli nałożyć mi słabszy i efekt będzie krócej się utrzymywał, niż spalić i zniszczyć mi rzęsy. Nie można też robić trwałej na zniszczone rzęsy, bo mogą wypadać, łamać się.

    Pewnie gdybym miała blisko domu salon kosmetyczny oferujący taki zabieg z pewnością zrobiłabym go ponownie, ale przyzwyczaiłam się, że moje rzęsy praktycznie nie istnieją, więc nawet nie używam tuszu, bo i tak ich nie widać. Znów żal mi wydać kasę na taki zabieg, jak i na przedłużanie rzęs-wole jednak kupić sobie odżywkę lub olej :P

    OdpowiedzUsuń
  87. Jesteś podobna do Troian Bellsario troszkę : )

    OdpowiedzUsuń
  88. slyszalam o TEJ TRWALEJ na rzęsy i czytalam troche na ten temat fajna sprawa ale dla osob ktore maja w miare ladne tylko proste rzesy, dlugie i geste a proste natomiast dla rzadkich i krotkich to tylko odzywki albo przedluzani9e zageszczanie rzes, ja nie mam nic przeciwko przedluzaniu jesli wybierze sie naprawde fachowy salon :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Witaj
    Ja niestety nie polecam tego zabiegu. Pierwszy raz wykonałam go w październiku i efekt był zachwycający utrzymywał się około miesiąca. Drugi raz zabieg wykonałam w grudniu i rzęsy nie układały się już tak pięknie... te które były jeszcze trochę podkręcone po wcześniejszym zabiegu wywijały się za bardzo. Poza tym teraz widzę że rzęsy zdecydowanie się osłabiły są cieńsze słabsze i krótsze. Zabieg godny polecenia ale faktycznie na wyjątkowe okazje. Teraz niestety muszę zainwestować w dobrą odżywkę. Dodam tylko że zabieg wykonywałam u przyjaciółki w profesjonalnym salonie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  90. Tez o tym myslalam ale w Tarnowie tego nie znalazlam niestety:( Podoba mi sie efekt jaki uzyskalas:)

    OdpowiedzUsuń
  91. ja mam jedno pytanie ,przepraszam ze inny temat porusze ale czy uzywasz jeszcze odzywki do rzes stymulujacej porost i zageszczenie rzes??pozdrawiam i czekam na odpowiedz zgory dziekuje!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  92. u mnie po hennej praktycznie nie ma różnicy :P
    ale jak na ślub zagęściłam rzęsy to miałam piękny wachlarz i było czym machać :D

    http://ladyindefinite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  93. Witam Alino :),
    przyznam Ci sie ze na Twojego bloga trafilam calkiem przez przypadek jakos na poczatku grudnia, i od tamtej pory zagladam bardzo regularnie :).
    Jesli chodzi o rzesy, istnieje metoda, ktorej efekty sa jeszcze lepsze (moim zdaniem) niz po trwalej! Mieszkam pod Paryzem, i od paru miesiecy bardzo popularne jest tu "rehaussement des cils" (doslownie "uniesienie rzes", przepraszam za fr. nazwe, ale nie wiem jak zabieg jest poprawnie nazywany po polsku). Roznica miedzy "rehaussement" a "permanente" (czyli trwala), polega na tym, ze nie sa potrzebne waleczki. I co z tym idzie unikamy zlego ich dobioru, rzes ktore sa za bardzo wywiniete, itd. Zamiast waleczkow do zabiegu uzywa sie silikonowej "poduszeczki", ktora jest nalepiana na nasza powieke, i do ktorej sa "doklejane" specjalnymi produktami nasze rzesy. Jestem posiadaczka krotkich i prostych rzes, zalotki uzywam od 16 roku zycia, bez niej nawet tusz mi nie pomagal ;). I musze wam powiedziec, ze zabieg troche trwal (ok. 1,5 godziny)...ale bylo warto :D !!! Wywiniecie jest bardzo naturalne (dzieki tej wlasnie poduszeczce, ktora dotyka podstawy rzes, i stopniowo "grubieje"), a co najwazniejsze: zabieg sie utrzymuje na rzesach tyle, ile trwa cykl zycia naszych rzes (czyli dopoki nie wypadna): okolo 8 tygodni. Jesli chodzi o mnie, rewelacja :)! Po powrocie do domu nie moglam wzroku oderwac od lusterka...a moj luby od moich oczu ;D. Naprawde dobrze to robi, miec w koncu widoczne rzesy. Jesli znajdziecie jak zabieg sie w Polsce nazywa (bo przypuszczam, ze dotarl do nas), to goraco polacam! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  94. Sama chciałam sobie to zrobić, bo efekt jest świetny :) jako, że jestem po kosmetologii chciałam sama kupić sobie taki zestaw, bo bardziej się opłaca ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. dobrze że nie bolało
    ale jednak 3 tygodnie to mało

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja mam długie rzęsy, niestety po tuszach i zalotce strasznie mi opadły :( Chciałam sobie zrobić trwałą, i... wydałam 60 zł a efektu nie było żadnego.. Więc dziewczyny pamiętajcie chodzić tylko i wyłącznie do sprawdzonej kosmetyczki. A tak poza tym jeszcze jakiś czas temu to był jedyny salon w moim mieście który się tym zajmował. u Ciebie to wyszło świetnie, szkoda tylko że to taki krótki efekt.
    Patrycja .

    OdpowiedzUsuń
  97. A chciałam dodać że prócz oczywiście najlepszego olejku rycynowego polecam odżywkę z gosh'a

    OdpowiedzUsuń
  98. pierwsze slysze:) ja osobiscie mam bardzo dlugie rzesy i raz zaaplikowala mi kolezanka sztuczne kepki i nie moglam mrugac.Czulam sie jak zabka:)

    OdpowiedzUsuń
  99. ,,,ja robiłam sobie trwałą rzęs na swój ślub,,,,, efekt był super byłam bardzo zadowolona;) trwała trzymała się około miesiąca...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  100. Kochana, nie wiesz może od czego zależy jak długo nam trwała będzie się utrzymywać na rzęsach? Ty piszesz o 3 tygodniach, a wczoraj byłam na zabiegu i w ogóle nie jestem zadowolona z efektu - swoje rzęsy mam długie, bardzo długie, a teraz są tak strasznie zawinięte, końcówki wyginają się i łamią na górnej powiece, a o wytuszowaniu rzęs mogę tylko pomarzyć, bo jedna na drugą nachodzi, niemalże się splatają. No i kiedy spytałam kosmetyczki jak długo utrzymuje się efekt, to powiedziała, że ok. 6-8 tygodni, bo tyle trwa "życie" naszej rzęsy, po tym czasie wypada i na jej miejscu wyrasta nowa.
    No i teraz jestem troszkę podłamana, bo nie wiem na co się przygotować, tym bardziej, że moje rzęsy są bardzo silne, odżywione i naprawdę rzadko się zdarza, że jakaś mi wypadnie. Nie wiem czy przede mną 3 tygodnie udręki, czy może 8 albo i więcej...

    Olga

    OdpowiedzUsuń
  101. hej. Ja robilam juz trwala 2 razy. poerwszy raz nap[rawde super szczegolnie w polaczeniu z henna. Za dugim razem pani miala jakies nowe produkty duzo mosniejsze, uzyla za malego walka na moje rzesy i efekt byl oplakany. moje rzesy wygladaja jak by sie zlamaly w polowie i zawinely na 90 stopni. masakra!!! nawet nie moge ich umalowac maskara. sa suche i bardzo nienaturanle. juz ponad 4 tyg i tylko troszke wracaja do normy ale malo. Takze ostrzegam uwazajcie, zrobcie to u kogos kto sie na tym zna i umiejetnie nto robi i przede wszystkich zeby dobral dla was odpowwedni rozmiar walka.

    OdpowiedzUsuń
  102. hej. Ja robilam juz trwala 2 razy. poerwszy raz nap[rawde super szczegolnie w polaczeniu z henna. Za dugim razem pani miala jakies nowe produkty duzo mosniejsze, uzyla za malego walka na moje rzesy i efekt byl oplakany. moje rzesy wygladaja jak by sie zlamaly w polowie i zawinely na 90 stopni. masakra!!! nawet nie moge ich umalowac maskara. sa suche i bardzo nienaturanle. juz ponad 4 tyg i tylko troszke wracaja do normy ale malo. Takze ostrzegam uwazajcie, zrobcie to u kogos kto sie na tym zna i umiejetnie nto robi i przede wszystkich zeby dobral dla was odpowwedni rozmiar walka.

    OdpowiedzUsuń
  103. A ja miałam rok temu i polecam;) Akurat u mnie bardzo ladnie to wygladało i w tym tygodniu chcę zrobić sobie ponownie ;)
    Pozdrawiam:****

    OdpowiedzUsuń
  104. Cześć! Jestem fanką Twojego bloga. :) Mam pytanie... Jak prawidłowo podkręcić rzęsy zalotką? Mam z tym mały problem... ;/ Prawe oko mi się udaje, a lewe tak średnio. Noszę okulary, więc zależy mi, żeby podkręcić rzęsy, i pomalować... :) POMOCY!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...