6 lipca 2013

Czy piwo upiększa? Pare przepisów na wykorzystanie piwa w pielęgnacji.








Co może zrobić dla nas piątkowe piwo?:) Okazuje się, że całkiem dużo, pod warunkiem, że wybierzemy te dobre jakościowo, niepasteryzowane, najlepiej pszeniczne. Oczywiście będzie o wiele lepiej, kiedy zamiast wypicia go, zastosujemy zewnętrznie.



Korzyści z piwa....



W ciągu ostatnich lat badania zaczęły dowodzić coraz większych korzyści jakie oferuje piwo. Większość piw dobrej jakości wykonanych jest ze składników bogatych w selen, żelazo, magnez, cynk oraz witaminy B1 i B3.



Piwo znane jest również z właściwości antybakteryjnych, chroniących nas przed infekcjami w obrębie żołądka. Starożytni Rzymianie zażywali kąpieli w piwie dzięki którym mogli wypocić toksyny, złuszczyć skórę, i dostarczyć jej witamin. Piwne kąpiele wpływały również pozytywnie na cały układ odpornościowy. Również w Polsce mamy nasze własne, piwne łaźnie;)
Wiele lat później, okazało się, że drożdże piwne pomagają spowolnić produkcję sebum a tym samym mogą pomóc w walce z niedoskonałościami.



Upiększanie piwem...


Piwne spa są w Europie całkiem popularne, w Polsce oferują je Termy Rzymskie w Czeladzi. Oczywiście piwna kąpiel nie polega na zanurzeniu się w klasycznym, butelkowym piwie:)

Najczęściej obejmuje pobyt w saunie, kąpiel w drewnianej kadzi i regenerację organizmu na łóżku wyściełanym słomą z owsa. Podstawowym składnikiem kąpieli jest woda o temperaturze 35 + 2°C wzbogacona o składniki, z których warzy się piwo. Są one całkowicie naturalne i nie zawierają jakichkolwiek dodatków chemicznych. Do kąpieli często dodaje się też suszone zioła.Właściwie każdy może zażyć takiej kąpieli, bo w składnikach do jej przygotowania nie ma alkoholu.







 
Piwne spa w domu...




Oczywiście same możemy zafundować sobie w domu małe, piwne spa:) Wypełnianie nim całej wanny nie będzie opłacalne, ale możemy zastosować piwny peeling całego ciała. Potrzebujemy:

  • 1/4 kubka dobrego piwa
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki oliwy lub oleju kokosowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 białka
  • 2 łyżki stołowe kawy.



Wszystko dość intensywnie mieszany aby składniki się połączyły. Następnie odstawiamy i bierzemy ciepłą kąpiel, mocząc całe ciało przez 15 minut. Wylewamy wodę z wanny i przystępujemy do wykonywania peelingu. Intensywnie pocieramy całe ciało, możemy również zostawić peeling na 5-10 minut i zająć się włosami. Możemy spłukać nasz peeling chłodniejszą wodą, a zauważymy ogromną różnicę w jędrności skóry:)




Piwo dla włosów...


Piwne płukanki znane są wielu dziewczynom i potrafią bardzo ładnie wzmocnić błysk. Należy jednak dobrze je spłukać a pod koniec zastosować odpowiednie proporcje by nie usztywnić włosów. Piwo może być bowiem dobrym stylizatorem loków:)



Wykonując piwne płukanki po spłukaniu szamponu płuczę je nierozcieńczonym piwem. Trzymam na włosach przez chwilę, płuczę wodą a na koniec wodą z dodatkiem piwa. U mnie najlepszy efekt dało dodanie 1/3 szklanki piwa i dwóch łyżek octu jabłkowego do litra wody.





Piwno- octowy tonik...



Do 100ml wody mineralnej dodajemy 5ml octu jabłkowego i 10ml piwa. Taki tonik dobrze oczyszcza cerę, zakwasza skórę po użyciu mocniejszych detergentów. Nie wysusza, nie ściąga, buzia po jego użyciu jest ładniejsza i miękka. Pomaga również zmatowić skórę i zmniejszyć produkcję sebum.



Dajcie znać czy jesteście fankami piwa i jakie browary możecie polecić w celach pielęgnacyjnych:)

Buziaki

Alina 



44 komentarze:

  1. Jakiego piwa używasz do pielęgnacji? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo różnie, zależnie od tego jakie akurat testujemy w domu:) Ostatnio użyłam Corneliusa i Pszeniczniaka:D

      Usuń
  2. kiedy będzie ten filmik z ulubieńcami? bo już się nie mogę doczekać, bo tak dawno nic nie nagrywałaś, a ja uwielbiam Cię oglądać :)
    ja piwa jeszcze nie stosowałam do pielęgnacji.. a czy ta płukanka na włosy może spowodować mniejsze przetłuszczanie się włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) oj filmik wgrywa się dziś bardzo wolno, pewnie będzie około 16:) Myślę że warto spróbowaćhttp://www.alinarose.pl/2013/01/przetuszczajace-sie-wosy-skora-gowy-jak.html, ale poczytaj też ten post:

      Usuń
  3. A czy włosy nie śmierdzą piwem po tym ostatnim płukaniu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś jak nie miałam pianki do włosów, użyłam piwa ;) Włosy się super trzymały, ale zapach piwa pozostał ze mną dwa dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak mama daaawno temu kręciła mi loki na papilotach i właśnie na piwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę piwo zewnętrznie niż wewnętrznie, przynajmniej piwny mięsień nie straszny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio czytałam, że piwo może powięszać piersi. A to przez fitoestrogeny w nim zawarte. Poza tym nalane do spryskiwacza fajnie nabłyszcza liście roślin w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idę napić się piwa, namówilas mnie :P

      Usuń
  8. Rowniez czekam na ulubiencow :) kochana, moze opowiesz cos o pozbyciu sie piegow :) caluje
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocalunki slonca... He he. Ale ja sie zle z nimi czuje niestety :(

      Usuń
    2. Białko jajka mieszasz z kilkoma kroplami cytryny, potem nakładasz na twarz. Mi z piegami pomogło ale do końca ich nie usunie ;) robiłam taką maskę 1-2 razy w tygodniu, polecam ;)

      Usuń
  9. Ja jednak wole upiększać się piwem od środka ;) To moja ulubiona kuracja z jego użyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe nie słyszałam jeszcze o takich sposobach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię piwne płukanki. Włosy wyglądają po nich świetnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brunetko, czy zakończyłaś przygodę z yt, czy wrócisz do nas również na wizji? :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że piwo jest robione w sumie tylko na słodzie jęczmiennym, nie każdy może sobie pozwolić na taka kuracje od środka... gluten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety, ale mam ten sam problem....

      Usuń
  14. Świetne pierwsze zdjęcie, bardzo mi się spodobało :) Słyszałam wiele o piwnych upiększaniach, bardzo fajnie, że poruszyłaś ten temat. :) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  15. Alinko czym masz aktualnie pofarbowane włosy? Jeżeli to henna, to myślisz, że jest szansa na uzyskanie podobnego efektu czystą henną Khadi? Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam sie do pytania. Alinko masz piękny kolor włosów.

      Usuń
  16. Ja używam resztek piwa domowej roboty zostających na dnie butelki, taki osad drożdzowo-piwny :) do włosów cudowne! jako dodatek do masek :)

    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Można też takie piwo podać mężowi/chłopakowi i po paru od razu będziemy pięniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę kiedyś spróbować,bo nigdy nie robiłam piwnych płukanek:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzisiaj wieczorem piwo będę spożywać doustnie, na włosy spróbuję innym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochaba Który szampon plecasz bardziej aussie miracle moist czy provida organics oliven cogan ? Mam taki sam typ włosów jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już mi się podoba pomysł z tonikiem. Z pewnością spróbuję. Nigdy nie zastanawiałam się nad piwem jako kosmetykiem, ale chyba warto :>


    Zapraszam na verliefd-op-mode.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. A czekasz aż z piwa znikną bąbelki czy takie prosto z butelki stosujesz? I jeżeli chodzi o tonik do twarzy, to można go stosować codziennie? Niepokoi mnie ten alkohol z piwa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawy post :D Zastanawiam się tylko, jak wytrzymać z zapachem piwa na włosach po ich spłukaniu :P Chyba,że się nie utrzymuje zbyt mocno ten zapach?

    OdpowiedzUsuń
  24. Pamiętam że jak byłam mała używałam piwa aby włosy się fajnie kręciły na papilotach ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. No wiesz co:))) Genialny post, piwo na zewnątrz i do wewnątrz :DDD Osobiście lubię piwo, ale nigdy bym nie pomyślała, że może mieć takie fajne zastosowania, nawet jak się człowiek obleje to same pozytywy:)
    Kolejny raz przyznaję, że JESTEŚ GENIALNA :)
    xoxo
    http://livingwithpepe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. zaciekawił mnie tonik piwny, więc chyba wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobno najlepiej używać niepasteryzowanego. Aczkolwiek u mnie każde się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Co do piwa na włosy to słyszałam, że ważne są jeszcze dwie rzeczy: po pierwsze to co napisała koleżanka wyżej (że to powinno być jakieś porządne, niepasteryzowane piwo), a po drugie że trzeba je wcześniej odstawić by całkowicie się wygazowało.

    Sama jeszcze tego nie próbowałam, ale planuję "mój pierwszy raz" z Ciechanem Miodowym. Nie wiem ile on zawiera tego miodu, ale liczę, że jako znany humektant zniweluje on trochę wysuszające działanie alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kto robi Ci takie urocze zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. piwo idelane na płukanke paznokci oraz na włosy :) zamoczenie w nim koncówek ma zbawienny wpływ potem maseczka z miodu i włosy sa piekne i zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Także czami lubię wypić sobie jakieś piwo okazjonalnie. Niestety bardzo wiele jest o bardzo kiepskim smaku. Na przykład takie coś http://www.open-youweb.com/piwo-lech-shandy-lemon-opinia/ to w smaku jest paskudne jak dla mnie i nie polecam. Chyba najlepsze piwa to są te małych browarów. A możecie mi polecić jakiś konkretne jakie warto jeszcze pić?

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.