3 października 2013

Dieta: siemię lniane i kisiel malinowy.


 




Prosiłyście o więcej przepisów i wiem, że wiele z Was popija siemię lniane:) Pomyślałam więc, że dobrze będzie zdradzić Wam sposób na coś pysznego....

Siemię lniane świetnie koi przewód pokarmowy, jest dobrym źródłem lecytyny, wspomaga pracę jelit, jest też świetnym źródłem omega 3. Sama nie jadam go zbyt często, bo piję olej lniany co jest dla mnie o wiele wygodniejsze, ale używam siemienia do nawilżania włosów a przy okazji zdarza mi się przygotowywać... pyszny kisiel:)

Jeśli pijecie siemię lniane lub sporządzacie żel do stylizacji włosów, taka odmiana może bardzo się przydać! Kisiel z siemienia to o wiele zdrowsza wersja zwykłego kisielu, który wiele osób uwielbia. Ten przepis powstał dla mojego faceta, który zajadał się kisielami i chciałam zaproponować mu coś lepszego:)






Potrzebujemy:

  • siemienia- zwykłe wystarczy 7-9 łyżek, ale wszystko zależy od tego ile kisielu chcemy przygotować.
  • malin- pół koszyczka, jeśli nie mamy malin może być robiony sok malinowy
  • miodu- łyżka wystarczy aby lekko posłodzić nasz kisiel
  • szczyptę cynamonu- zapobiega skokom poziomu cukru we krwi:)


Nasze siemię zalewamy wodą- tutaj ilość zależy od ilości siemienia, zawsze powinno być jej więcej np. 9 łyżek zalewamy dwoma- trzema szklankami wody. Gotujemy na małym ogniu przez 15 minut, do momentu aż powstanie nam kisielowy glutek a w tym czasie.....

Nasze maliny przekładamy na patelnie i na małym gazie robimy z nich papkę. Dodajemy miód, cynamon, a kiedy siemię jest już gotowe, przekładamy je na patelnię i wszystko dokładnie mieszamy.





Ja dostałam maliny od koleżanki, ale widzę że na bazarkach już się kończą. Oczywiście możemy użyć soku malinowego ale zwracajcie uwagę na składy i unikajcie tych z syropem glukozowo fruktozowym. Kawałki malin w naszym kisielu smakują wyśmienicie,  ale równie dobrym rozwiązaniem mogą być gruszki czy jabłka.

W wypadku kiedy chcemy zdecydować się  na inne owoce, również robimy z nich papkę na patelni. Polecam też wersję z borówkami, jest wyborna:)






 Mam nadzieję że mój przepis jakoś urozmaici dietę 'zjadaczek' siemienia:)
Dajcie znać czy siemię lniane jest też w Waszej kuchni i co czego go używacie.
O płukance z siemienia i żelu możecie poczytać tutaj (KLIK).





Mały offtop to bukiecik suszonej lawendy, jaki kupiłam na targu i nowy Świat Nauki. Za lawendą nie przepadam, ale zauważyłam że jej zapach blisko komputera cudownie mnie uspokaja. Kupiłam bukiecik bo kwiaty naprawdę robią wrażenie i wyglądają pięknie:)

Jeśli interesujecie się dietą koniecznie zerknijcie do nowego Świata Nauki:) To taki numer jaki mogłam sobie wymarzyć i strasznie się cieszę, bo zapowiada się dziś świetna wieczorna lektura:>

Dajcie znać jak u Was z siemieniem,

buziaki

Alina



 




87 komentarzy:

  1. Czesc Alinko. Chcialam tylko potwierdzic ze zyworodka czyni CUDA na zmiany skorne, a zwlaszcza krostki :) kozieradka do tego i jest ok :) ja napar z kozieradki stosuje do wlosow a fusy do maseczek do twarzy. Polecam. Kiedy wyniki konkursu sie ukaza? Maja/mariolacia111@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo się cieszę:) wyniki po jutrze:)

      Usuń
  2. muszę spróbować tego przepisu, bo uwielbiam kisiele i siemię lniane też czasami podjadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny pomysł na wykorzystanie siemienia lnianego, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie czy mozna to siemie jesc tak z paczki? Chrupac sobie na surowo? Bo za kazdym razem jak gituje zel wkurza mnie mycie garnka :[
      Ale wlosom sie poswiece i wyszoruje. Jdnak hak mualbym goowac i MYC codziennie po to zeby go jesc to nie ;)
      Wole surowe jesli mozna. Co myslicie?

      Usuń
    2. Ja jem takie surowe z paczki , posypuję nim kanapki :)

      Usuń
    3. Mozna spokojnie jesc surowe, tlyko najlepiej zmielone. W zarnach mozesz nie pogryźć dokladnie. Siemieniem lnianym mozna posypywac salatki, kanapki, co sie da. Tylko uwaga: wzmaga apetyt!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    4. Probowalam wiec. Fajnie sie chrupie prawie jak slonrcznik. Dodalam nawet do leczo. A ze wzmaga apetyt to akurat mi nie przeszkadza bom wiecznie chuda ;)

      Usuń
    5. Ja tez posypuje kanapki! Słyszałam gdzieś kiedyś ze nie powinno się jeść surowego siemienia, ale ile w tym prawdy nie mam pojęcia. Ja swoje podprażam na patelni hurtowo i trzymam w słoiczku.

      Usuń
    6. O, znalazłam jakieś źródło: http://www.primanatura.pl/czy-siemie-lniane-jest-toksyczne/
      Czyli można je jeść po wcześniejszej obróbce termicznej albo gdy nie narusza się pestki. Nie powinno się jeść mielonego. Takiego z paczki pewnie tez nie, bo jak je gryziemy to naruszamy te pestkę.

      Usuń
  4. A próbowałaś już po ugotowaniu sie kisielu to zmielić? :) Może lepiej by się jadło taki gładki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam bo uwielbiam ziarenka ale myślę że dało by sie to zrobić:)

      Usuń
    2. Można zmielić tuz przed zagotowaniem, to nawet wygodniejsze niż po :) a i wartości nie traci. Można też wybrać polowę ziarenek przed dodaniem malin i coś innego z nimi zrobić, np. dodać do salatki.
      Diana

      Usuń
  5. Siemię jem codziennie, kisiel też lubię, więc muszę wypróbować twój przepis.

    Zapraszam na candy: http://www.szafa-artystyczna.pl/candy-w-szafie-artystycznej/

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, że przekonałaś mnie do siemienia :) wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo super pomysł! Kiedyś próbowałam namówić tatę na picie 'glutka' z siemienia, ale mu nie smakował więc myślę, że taki zdrowszy kisiel przypadnie mu do gustu :) Sama też go oczywiście wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny ratunku! Całe życie miałam suchą cerę, ale od kilku tygodni zauważyłam, ze cera zaczęła być tłusta(?!). Świecę się, zaczęły się pojawiać drobne niespodzianki. Winiłam krem i podkłady, ale stosowanie innych nie zmieniło nic. Nie zaczęłam brać leków, ale ostatnio odstawiam tabletki antykoncepcyjne. Nie zmieniłam znacząco pielęgnacji w ostatnich miesiącach. Czy to może być wina stresu? Nie wiem co robić :( kupić nowe kosmetyki i przestawić się na pielęgnację cery tłustej? Ratunku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cera tlusta ma 2 rodzaje: tlusta od wewnątrz i sucha na powierzchni oraz tlusta na powierzchni. Wcześniej moglaś mieć tę pierwszą, dodatkowo tabletki blokowaly produkcję sebum, a odstawienie hormonów zmienilo jej stan... być moze potrzeba czasu i stan hormonów i skóry się unormuje, powróci... no napewno pielęgnacja w kierunku suchej nie pomoże, ale nawilżanie może wplynąć na uciszenie zmian skórnych.

      Usuń
  9. Jeszcze pytanie- czy mialas Alinko kosmetyki z Mydlarni u Franciszka firmy L'Orient? Wlasnie ulotke przegladam i fajne serum pod oczy z zielona herbata wypatrzylam. A takze peeling z orzechem Karite, rowniez seria kosmetykow z mineralami morza martwego ciekawie wygladaja. Moze masz o nich jakies zdanie? Mam cere naczynkowa, ktora potrzebuje pielegnacji jak twoja- nawilzenia. Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Aliną, ale może moja recenzja też się przyda ;) Ja miałam mydełko ich firmy, bardzo fajne, pomogło mi w pewnym stopniu zredukować liczbę zaskórników, choć to był 'efekt uboczny', ponieważ wcale nie dlatego je kupiłam :D

      Usuń
    2. Czyli mydelko polecasz, ale nie wiesz nic o kremach czy kosmetykach pod oczy, a takze do cery naczynkowej? Dziekuje za odpowiedz. A co wiecej dalo ci to mydlo?

      Usuń
    3. Kosmetyki tej firmy są świetne ! A krem z zieloną herbatą ma dodatkowo certyfikat ecocertu co w kosmetykach jest bardzo waże. Seria z zieloną herbata cała jest polecana bardziej do cery problematycznej z wypryskami zaś ta seria z Minerałami z Morza Martwego to seria do skóry suchej. Goraco polecam bo jestem fanką ich kosmetyków! :)

      Usuń
    4. Ja posiadam mydełko savon noir i jest super! Bardzo fajne są też te balsamy na wagę z masłem shea :) Planuje też kupić ałun tam. Chociaż ceny też mają troche wysokie.

      Usuń
    5. Ja posiadam mydełko savon noir i jest super! Bardzo fajne są też te balsamy na wagę z masłem shea :) Planuje też kupić ałun tam. Chociaż ceny też mają troche wysokie.

      Usuń
    6. Ja miałam olejek arganowy ale kremów nie próbowałam:)

      Usuń
  10. Powiem szczerze, że przekonałaś mnie do siemienia :) wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście nie przepadam za siemieniem, ale ta wersja z malinami brzmi zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiłam taki kisiel do wykorzystania jako maska na włosy. Nie przypuszczałam, że równie dobrze mogę to zjeść. DO tej pory jadłam siemię lniane łyżeczkami albo jako dodatek do koktajlu owocowego. W weekend zrobię sobie taki kisiel :)

    A świat nauki zakupię przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I jeszcze woda z rozy damascenskiej, silnie nawilzajaca tej firmy u Franciszka, probowalas? Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, tej wody nie próbowałam ale miałam inne i bardzo je lubie:)

      Usuń
  14. Muszę to wypróbować, mam własnej roboty sok z czarnej porzeczki. W sumie nie pijam jakoś, a jak jadam to ostatnio z jogurtem naturalnym. Niedobre, ale dobre na oczyszczenie przewodu pokarmowego. Bardzo mi pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o z sokiem z porzeczki może być super:)

      Usuń
  15. moja babcia zawsze używała ja niestety nie :) ale patrząc na to co powyżej postanawiam zakupić na najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Kochana ! A ja mam pytanie dot. toniku z mydlnicy - ten wiem jak zrobić z postu. Ale piszesz o połączeniu z rumiankiem, jak to zrobić? Każdy zaparzyć osobno, czy lepiej razem zaparzać? Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Siemię lniane w postacji kisielu nie zawiera ani trochę kwasów omega-3 - ulegają znieszczeniu pod wpływem światła i temperatury - sa baardzo niestabilne. Dlatego nawet na kupno oleju lnianego do picia trzeba uważać- plastikowe czy butelki z jasnego szkła są wykluczone, no i o czywiście trzymamy go w lodówce : ) Lepsze źródło to tran, no i ma w dodatku witaminy, A, D i K.
    Co do przepisu to sama robię podobnie- ale szkoda tracić cenne wartości malin również w wysokiej temperaturze - lepiej rozgnieść na zimno widelcem.
    Ja zalewam kilka łyżek sieminia owocowym sokiem i gotuję 15 min i też dobry kisiel wychodzi- stosuję na chory żołądek. Jeśli zależy Ci na kwasach omega 3 to trzeba te ziarenka zmielić (1 łyżka dziennie) i zjeść : ) Pozdrawiam, Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobity,lepiej tych ziarenek nie jeść gdyż pestki wytwrzaja szkodliwe substancje w organizmie !!!

      Usuń
    2. Spokojnie anonimie. Jest pewna ilość bezpieczna, przy której ujdziemy z życiem ;]

      Usuń
    3. a ziemniaki mogą nawet zabić

      Usuń
  18. Alinko a może zamiast opaski na głowę, pokażę Ci fajne nauszniki które ocieplają też szyję a dokładnie kark :) świetna sprawa, ja kupiłam i jestem zadowolona. Zerknij jak masz ochotę a kolorki jakie super :) Pozdrawiam . Ewelina
    http://allegro.pl/nowosc-kolorowe-tylne-nauszniki-na-jesien-zime-i3519327848.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy nafta występuje samodzielnie czy jest z dodatkami? Jak na razie nie znalazłam nafty która by nie była z dodatkami. Jeśli znacie bądź macie to podajcie dokładnie jaka. producent itp.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetny przepis ! Myślę, że skorzystam z tego przepisu mmm ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mogłabyś napisać co to za fioletowy cień z tego makijażu? http://www.alinarose.pl/2013/09/dwa-makijaze-kanie.html
    Z góry dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. *ile kiślu
    nie kisielu.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie kisielu :)) Bo jest kisiel-(nie ma czego?) kisielu, a nie jest "kiśl"-(czego nie ma?) kiślu

      Usuń
    2. forma poprawna to - kisielu :)

      Usuń
    3. forma poprawna to - kisielu :)

      Usuń
  23. Fantastyczny pomysł na siemię lniane. Teraz już nie będę miała wymówek, że sam glutek jest niesmaczny! Co do pytania o kurtkę sprzed kilku postów, to ja zakupiłam w tym roku na zimę puchowy płaszcz w Zarze. Ma świetna długość, która grzeje nerki i pupę, ale nie utrudnia chodzenia. Plusem jest to,że nie trzeba nosić szalika, gdyż futrzany kołnierz doskonale chroni przed zimnem.
    Fotka :)
    http://www.zara.com/pl/pl/kobieta/p%C5%82aszcze/kurtka-puchowa-anorak-%C5%9Bredniej-d%C5%82ugo%C5%9Bci-c269183p1324421.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawe są twoje wpisy o pielęgnacji włosów i skóry a także o zdrowym jedzeniu ale ostatnio strasznie brakuje mi filmików o makijażu. Nie pamiętam kiedy ostatnio nakręciłaś filmik z jakimś makijażem. Zamieszczasz wprawdzie zdjęcia makijaży ale mi to nic nie daje, żeby odtworzyć makijaż ja muszę zobaczyć go krok po kroku na filmiku.Jeśli to możliwe to chciałabym, żebyś wróciła do kręcenia filmików z makijażami, chociaż od czasu do czasu, bo bardzo mi tego brakuje.Pozdrowienia Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam siemię! Super pomysł i przepis :) I zdjecia takie smakowite :D

    OdpowiedzUsuń
  26. I jak tam konkurs?? dużo osób się zgłosiło? jak Ci idzie wybór zwycięzców??
    proszę odpisz, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda smakowicie ale z taka ilością siemienia ma pewnie 250-300 kcal.. więc jak ktoś często je kisiel to lepiej niech taki zamiennik stosuje od czasu do czasu bo szybko skoczy pare kg do góry. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo --- jaki fajny pomysl :) tez pijam siemie jako drugie sniadanie w pracy. W domu czasami z bananem albo sokiem z aronii - choc wolę osobiście mielone :). Nie wiedziałam, że lubisz tego typu literaturę. W takim razie myślę że spodobałaby Ci się książka "Superodpornosc" nawet jesli nie z powodu treści, to może chociaż i dla przepisów :) (ta pierwsza opinia tutaj to moja - więc nie będę spamować tego komentarza ;) ) http://lubimyczytac.pl/ksiazka/159783/superodpornosc-jak-z-posilkow-czerpac-zdrowie aaaa... siemie jeszcze jadamy jako posypke do wielu potraw (w sosie winegret) albo np. do past kanapkowych (miseczka takiej pasty np. fasolowej czy innej ładniej wygląda gęsto posypana jakimiś ziarenkami np. siemieniem lub sezamem). Miłej lekturki! Chyba tez się rozejrze za tą gazetka :)!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ooou, ten numer czasopisma chętnie bym przeczytała, już widzę tam tekst, którego jestem szczególnie ciekawa - o bakteriach zamiast nawozów. Ze względu na kierunek studiów lubię się mierzyć z tekstami o rolnictwie, zwłaszcza, że często są bogate w nieprzeciętne głupoty :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mogłam się przez dłuższy czas przełamać do siemienia, przez smak, dlatego muszę koniecznie wypróbować ten sposób, skoro mówisz, że kisiel jest pyszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Alino,dopiero zaczynam swoją zabawę z naturalną pielęgnacją.Mogłabyś mi powiedzieć jak zrobić "próbę uczuleniową" w przypadku maseczki z kozieradki? Normalnie ją przygotować,nałożyć odrobinę na twarz i czekać? Jeśli tak to po jakim czasie od nałożenia powinnam zauważyć,że jednak mnie uczula? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalnie przygotowujesz ale zamiast nakładać na cała twarz dajesz tylko na kawałek:) jeśli skóra nie będzie zaczerwieniona jest ok:)

      Usuń
  32. ale fajny przepis! Ja prawie codziennie jem łyżkę świeżo mielonego siemienia rano do twarożku. Siemię w rozdrobnionej postaci bez obróbki termicznej zachowuje wszelkie właściwości a w ilości 1-2 łyżki dziennie cyjanowodór, który jest skutkiem ubocznym jest nieszkodliwy. Poza tym..."gomasio"-bez niego moja kuchnia nie istnieje!

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam siemię, ale w tej wersji jeszcze go nie próbowałam:) Ale na pewno skorzystam z przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej Alinko. Ostatnio, tak jak Ty, kompletnie zmieniłam spojrzenie na swoją dietę. Odstawiłam mleko, biały cukier, chleb jeszcze czasem podjadam, bo (no właśnie) nie mam zamienników, ani pomysłów na zdrowe potrawy. Trochę szperałam w internecie, ale w większości znalazłam jakieś pracochłonne przepisy. Uwielbiam Twojego bloga właśnie za konkrety, przejrzystość i masę informacji. Może rozważyłabyś "uruchomienie" cyklu wpisów z przepisami? Byłyby dla mnie niesamowitą bazą informacji na temat tego jak zjeść zdrowo, ale nie wyglądać jak wieszak :D
    Pozdrawiam,
    Monia

    OdpowiedzUsuń
  35. DZIEWCZYNY POMOCY! Mam 3 krmy do twarzy ktore zuzywam do rak ale jest to mega niewygodne i chce przelozyc do pojemnika z pompka kupie jutro w rossmannie za 90gr ale zeby kremy sie dobrze zmieszaly( jeden mega gesty jak nivea, drugi sliski silikon, trzeci konsystencja musu galarett) chce dodac do nich troszke wody muneralnej i wymieszac dokladnie patyczkiem. Moje pytanie czy jak dodam wody kremy nie zepsuje sie szybko????

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziewczyny, potrzebuje pomocy, ktory produkt z kwasami bardziej polecacie: Effaclar duo czy Pfharmaceris Almond Peel 5%? I jaki krem na dzien z ochrona UV?

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda całkiem ładnie, lubię maliny, więc tym bardziej przepis dla mnie idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja ostatnio siemię dodaje do wszystkiego. Fajny pomysł na kisiel. Na bank zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja użyłam blendera i zmieliłam po prostu siemię lniane z malinami, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Alinko. Ile łyżek dziennie popijasz olej lniany?

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię siemię do jogurtu naturalnego i owoców, albo do sałatek :) Oczywiście idealnie zagęszcza też maseczki do twarzy :)
    Ale Twój przepis na kisiel jest tak prosty i cudowny, że będę musiała go wypróbować... dobrze, że mam domowy soczek z malin!

    OdpowiedzUsuń
  42. super pomysł z malinami w siemieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Już jakiś czas piję taki kisiel z siemienia tylko zmieniam smaki dodając domowe soki. Z pewnością w przyszłym roku wypróbuję pomysł z owcami.

    OdpowiedzUsuń
  44. o mniam! Muszę spróbować z borówkami:))

    OdpowiedzUsuń
  45. Alternatywą są przecież mrożonki! :)
    Ja zrobiłam z mrożonymi owocami mieszanymi- truskawki, maliny, porzeczki, jagody etc ... pycha!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja nie czekałam, od razu powędrowałam do kuchni i zrobiłam (wykorzystałam maliny mrożone). Bardzo smaczny, świetny patent na siemię lniane, którego picia sobie nie wyobrażam ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. hej a wiesz może czy można użyć mrożonych borówek bo takowych mam mnóstwo..?? i czy można gotować siemię ale mielone (mam 2 opakowania i nie wiem co zrobić..)?? z góry dzięki za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  48. Super pomysł na połączenie siemienia z malinami! Chętnie spróbuję zważywszy na cenny wpływ siemienia na nasze zdrowie. Pozdrawiam serdecznie. Emilka :)

    OdpowiedzUsuń
  49. witaj alinko! czy mogłabys cos doradzic mam 20 lat i skóre wrazliwą po trądziku stosowalam różne kremy i nic bioderma iwostin pharmaceris t ziaja decubal czerwony i ten biały maseczki algowe i nic... moze znasz jakies naturalne sposoby na ten przypadek... słyszałam e peelingi z zele działaja ostatnio dermatolog przepisała mi deverniv i lactocil ( cos takiego zeli masc ) ale rano cera jeest straszie tłusta takie wrazenie pozostawia i jest taka zmeczona... co robic pomóż... ps. znasz jakies kremy nawilzajace ze sredziej półki
    ps. twój blog jest swietny miła przesympatyczna dziewczyna do tego eko... i przypominasz mi aktorke torian belisaro... całusy, aneta z warszawy

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyny powiedźcie mi co robię nie tak. Kupiłam siemie lniane w ziarenkach. Mielę sobie je sama. 1-2 łyżki siemienia wsypuje do szklanki i zalewam wrzątkiem i parze z 15-25 minut. Ale nie wychodzi mi żaden glut czy kisiel.. tylko jest to wszystko wodniste.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.