17 czerwca 2014

Makijaż w podróży.






Ostatnio jedna z Was pytała mnie o makijaż w podróży. Też przeszłam trochę podróży autokarami i pamiętam co przydawało mi się najbardziej oraz na ile wykonywanie makijażu miało sens. Myślę jednak, że każda z nas ma swoje ciekawe patenty i troszkę inne podejście, czy zabrała by ze sobą do podręcznego bagażu troszkę inne kosmetyki. Dajcie znać co Wy wybieracie w takich momentach i w jakim stopniu decydujecie się na wykonanie makijażu:)

 



Kiedy spędzałam w autokarze dwa dni, pierwszego odpuszczałam sobie makijaż całkowicie. Nie chciałam wykonywać go przed snem i dodatkowo bawić się z demakijażem. Właściwie zdarzały mi się podróże w trakcie których z powodu choroby lokomocyjnej ograniczałam wszelką aktywność do minimum, ale bywało też lepiej.
Ważna była dla mnie autokarowa pielęgnacja. Moja skóra wysychała w tempie ekspresowym dlatego zawsze miałam przy sobie miniaturkę kremu i jakąś mgiełkę, którą rozpylałam na twarzy.Tutaj sprawdzi się też ulubiony hydrolat.






Najczęściej drugiego dnia, lub jakiś czas przed dojazdem wykonywałam prosty i lekki makijaż. Zdarzało mi się też malować po przebudzeniu po prostu aby czas upłynął troszkę szybciej;)
Zwykle ograniczałam się podkładu lub korektora, kredki i tuszu do oczu oraz odrobiny różu na policzkach. Tym razem zabiorę jednak troszkę inne kosmetyki:


Podkład przelewam do małego pojemniczka na próbki kremów. Wystarczy mi na dwa użycia, ale czasem używam też drogeryjnych próbek, jeśli jestem pewna że pasują mi kolorystycznie.

Korektor pod oczy przydaje się jeśli zbyt dużo w podróży nie pospałyśmy.

Kredka do oczu (najlepiej gruba) to najprostsze wyjście. Bez problemów możemy rozetrzeć ją patyczkiem higienicznym czy opuszkiem palca i wykonać rozmazane brązowe smoky.

Eyeliner na pewno jest do wykorzystania w trakcie postojów, bo w czasie jazdy trudno o idealną kreskę;) Ja go nie zabiorę, ale jeśli na co dzień nosicie tylko kreski pewnie Wam się przyda.

Cień w kremie to świetne rozwiązanie dla tych dziewczyn, które nie chcą się bawić ani kredkami ani eyelinerem. Polecam Essence, Catrice, Viperę i Maybelline.

Miniaturka tuszu oczywiście nie zostanie pominięta:)

W roli różu świetnie sprawdzi się coś co możemy szybko nałożyć palcem i co ładnie stopi się ze skórą. Zdarza mi się używać w tym celu matowego błyszczyka Nyx (sprawdzi się też Manhattan czy farbki Sleeka), który jako róż sprawdza się świetnie.



 



Żel do brwi pomoże ujarzmić niesforne włoski, wywinięte w różne strony po nocy spędzonej na poszukiwaniu względnie wygodnej pozycji;)

Rozświetlacz w sztyfcie Catrice może rozświetlić troszkę zmęczone spojrzenie.

Chusteczki do demakijażu to absolutne must have. Dzięki nim zmyjecie makijaż ekspresowo, bez konieczności odwiedzania łazienki lub czekania na postój.

Żel pod oczy przyda się wieczorem i rano. Troszkę pomoże zmęczonym oczom.

Lusterko; wiadomo, pomaga monitorować sytuację:)

Balsam upora się z suchą skórą ust.


Jak to jest z Wami? Co polecacie zabrać, co lepiej zostawić? Co możecie jeszcze doradzić czytelniczce która wybiera się na urlop?:)

Buziaki

Ala

64 komentarze:

  1. Droga Alinko właśnie sama zaczynam prowadzić bloga o domowych sposobach na piękno i innych tego typu rzeczach ;)
    Dziś przeglądając Twojego bloga natknęłam się na najczęściej czytane , weszłam na Twoją metamorfozę i bardzo zainspirowałaś mnie do zmiany w swoim życiu . Od dziś zaczynam zdrowszą dietę aby poprawić swój stan zdrowia oraz dla zmiany mojej cery . Niestety są na niej liczne wypryski . Mam nadzieje , ze mi się uda , bo niestety zawsze tracę wiarę w siebie . Dziękuję za to , że masz tego bloga i mogłam z niego wiele dobrego wynieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. za duzo tego wszystkiego! w autokarze nie jest znow az tak goraco zeby sie topil makijaz i nie trzeba go ciagle poprawiac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, bez przesady wycieczka autokarowa (zazwyczaj z klimatyzacją) to nie wyprawa przez tropikalną dżunglę. Martyna

      Usuń
    2. co więcej, jadąc w długą podróż autokarem raczej dbamy by było nam wygodnie, niż martwimy się czy nam się makijaż nie rozmazał - nie rozumiem po co się tak malować na czas podróży, tusz do rzęs i korektor w zupełności wystarczy

      Usuń
    3. Oh przecież nie każdy autokar ma klimatyzację i nie tylko autokarami podróżujemy :) I każdemu inaczej trzyma się wszystko też na twarzy i sam fakt podróżowania dla kogoś może być męczarnią ;) Chociaż ja "pod rękę" też nie wzięłabym aż tyle, ponieważ umalowałabym się przed podróżą, oczywiście lekko, żeby nie spływało gdy np jedziemy dłużej niż 5h, a miałabym przy sobie na pewno balsam do ust, szminkę albo błyszczyk, puder matujący i bibułki matujące. Ewentualnie coś pod oczy - jeżeli będą bez korektora to jakiś żel czy krem, żeby odżyły trochę :) Twój zestaw Alino jest bardzo rozbudowany i bardziej potrzebny już tam, gdzie się dotrze do celu ;) Nie mniej jednak każdy ma inne potrzeby i ten post chyba najbardziej może pokazać, że to żaden wstyd że nawet w podróży chcemy czuć się pięknie i pewnie ;)

      Usuń
  3. Wspanialy post. Ja jednak czekam na polecane przez niektore z was tematy:
    1. Letni lekki makijaz
    2. Pielegnacja od A do Z wlosow wysokoporowatych
    3. Golenie nog i jakie olejki beda dobre, bo pisalas Alinko ze uzywasz olejkow
    Buziaki :* Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki przepisuje na listę:)

      Usuń
    2. A ja bym prosiła o posta o pajączkach na nogach i żylakach. Jest to defekt wielu kobiet, nie tylko kosmetyczny, ale też natury zdrowotnej.
      Czym można sobie pomóc jak się ma predyspozycje, jakie zabiegi można wykonywać, czym smarować, co łykać. Bardzo proszę o taki wpis:)

      Usuń
    3. Popieram prośbę:) I jeszcze w związku z nogami- co robić przed/ w trakcie/ po depilacji/ goleniu, by uniknąć lub szybko się pozbyć ciemnych/ czerwonych kropek w miejscach, gdzie wyrwane były włoski. Ja mam takie ślady już po prostu od lat, czy jest jakiś sposób, by pozbyć się tak starych śladów? Wpis o tym byłby świetny:) Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Dołączam się! Skąd te pajączki, ja nie wiem... :/

      Usuń
    5. dobry temat o tych nogach :) a co na czerwone kropki po depilacji np woskiem czy depilatorem? uzywam ałunu ale nie daje super efektów
      ~ K.

      Usuń
  4. Mój zestaw podróżny wygląda dokładnie tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusteczki to must have, zawsze zabieram też tusz, kredkę, podkład tak jak radzisz przelewam do małego pojemnika. Na policzki i usta nakładam tint ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Alinko, wybacz, że nie na temat ;)
    mam pytanie odnośnie masażu, który jest pokazany na filmiku ampułek Placenta. Czy naprawdę myślisz, że jest on skuteczniejszy niż takie zwykłe wcieranie? Czy podczas kuracji stosowałaś właśnie tylko tę metodę i była skuteczna?
    Będę bardzo wdzięczna za poradę, zaciekawił mnie ten masaż, jest dość specyficzny, ale mam co do niego obawy, a Placenta już do mnie jedzie ;)
    Pozdrawiam,
    Galia

    OdpowiedzUsuń
  7. Alinka zrobisz post o makijażu i produktach do makijażu dla dziewczyn 16-17 lat

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie bawiłabym się w taki pełny makijaż w podróży-nałożyłabym podkład, puder i tusz do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napiszę o moim problemie, może też ktoś tak miał i mi pomoże :P otóż gdy staram się nie spać w rozpuszczonych wlosach i robię sobie koczek, warkocz, kitke czy zakładam opaske ( aby uzyskać fale) to moje włosy są zawsze pkropnie oklapniete u nasady a jak spie z rozpuszczonymi to tak nie jest ( no chyba, ze mam bad hair day) co robić? Bardzo mnie to irytuje bo jak zrobilam fale na opqske to wyszly fajne ale co z tego jak do ucha mega przyklap :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo i w moim przypadku mysle, ze moze nadszedl czas na zmiane fryzury. Wlosy obcinam sobie sama od ok. 2 lat i boje sie sama kombinowac przy twarzy, wiec wszystkie wlosy mam mniej wiecej tej samej dlugosci. Przy policzkach staram sie je zawsze troche skrocic, ale i tak sa dlugie.
      Jesli masz podobna fryzure do mnie, to moze w tym lezy problem i nalezaloby przejsc sie do fryzjera dla nadania wlosom lekkosci.
      Ale u mnie to raczej i tak nie pomoze - moje wlosy tak po prostu rosna i sie ukladaja. Kiedy sa spiete, krotsze wlosy odstaja od glowy. Jesli sa rozpuszczone, niestety sila grawitacji wygrywa :/
      Moze Twoje wlosy tez rosna tak jak moje? Obserwowalam wlosy, ktore mi wypadly i na odcinku ok. 2cm rosna do gory, a potem od razu "spadaja" w dol. Wyglada to jak haczyk, takie U tylko do gory nogami. Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi.
      Dodam, ze wiekszosc pojedynczych moich wlosow obserwuje jako krecone, ale w calosci zachowuja sie jak proste. Dziwne. Moze ktos przy okazji podpowie co zrobic z takimi wlosami? Jak zmusic je do falowania/krecenia? ;) Wczoraj wieczorem na kanapie znalazlam przepiekna sprezynke i dosc czesto widuje takie wlosy wystajace sponad reszty pogietych/prostych. Zalamac si mozna :P

      Sprobuj tez wcierki z kozieradki, wiele dziewczyn ja poleca :)

      Magda

      Usuń
    2. Może spróbuj zrobić warkocz dobierany. Włosy zaczną sie falowac juz od nasady więc nie powinny być oklapniete :)
      ugrysowa.

      Usuń
  10. Mi wystarczą bibułki:) lub brak makeupu... idealne rozwiązanie. Nie wyobrażam sobie aby w autokarze poprawiać 'ubytki' .

    OdpowiedzUsuń
  11. post na czasie,ale w moim przypadku nawet połowy nie biorę,bo za długa droga przede mną żeby się malować i później to wszystko poprawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniej więcej podobnie wygląda to u mnie, choć eyeliner raczej sobie odpuszczam wtedy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Ci Alinko za rozwinięcie tego tematu. Też stwierdziłam, że pierwszego dnia nie będę się malować bo z demakijażem za dużo roboty a warunki spartańskie. Tak jak polecasz wezmę dobry krem nawilżający i może jeszcze chusteczki matujące. Myślę też o korektorze w razie W ;) ja mam jeszcze na tyle dobrze, że jadę z koleżanką, która przytrzyma lusterko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybierając się w podróż zawsze zabieram ze sobą te same kosmetyki, których używam na co dzień i nie widzę wielkiej różnicy w ich doborze tak samo z wykonaniem makijażu. To chyba oczywiste, że jak gdzieś jade nawet daleko to użyje ulubionego różu czy podkładu co na co dzień. Martyna

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę naciągany ten post, wszystko to co wymieniasz stosuje się normalnie na co dzień i to żadna logika zabrać miniaturki zamiast pełnowymiarowych wersji. Czasami mam wrażenie, że tak bardzo chcesz codziennie dodać post, że wymyślasz byle jakie tematy jak np właśnie ten albo o akcesoriach na nocnej szafce. Pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% coraz rzadziej tutaj wchodzę, bo nawet jeśli posty pojawiają się codziennie to może raz na dwa, trzy tygodnie pojawi się coś ambitnego, ciekawego. W sumie to szkoda czasu na posty typu "szafka nocna", czy ten. Paulina

      Usuń
    2. Też tak myślę. Strasznie na siłę jest takie robienie postów codziennie. I po co? Tylko więcej bałaganu się robi, jak ktoś chce znaleźć coś konkretnego. Kasia

      Usuń
    3. Żal mi was dziewczyny naprawdę dziewczyna pisze wspaniałego mega przydatnego bloga a wy jeszcze ją hejtujecie zostawcie je dla kogoś kto na nie zasługuje, ten blog jeszcze nigdy mnie nie znudził i raczej nie znudzi, pozatym co bys chciała zabrać nietuzinkowego na wyjazd podaj mi choć jeden przykład- wierna fanka bloga ;) ;****

      Usuń
    4. 'Nie mam nic do powiedzenia, wiec ci nawrzucam, co mi tam'. Misia Sisia

      Usuń
  16. Też zawsze zabieram najpotrzebniejszekosmetyki i w miniaturkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Alinko :)
    Ostatnio moja twarz przechodzi cięższy okres i na linii szczęki, brodzie i skroni pojawiło mi się kilka sporych, podskórnych nieprzyjacieli. Zamieniłam więc pielęgnacje na trochę bardziej agresywną i niestety strasznie przesuszyła mi się skóra :(. Na co dzień zazwyczaj nie muszę używać kremu i całe szczęście, bo niestety prawie wszystko mnie zapycha/uczula, na dodatek mam dużą tendecję do przetłuszczania w strefie T. Stąd moje pytanie - czy jesteś w stanie polecić coś w miarę neutralnego, ale nawilżającego?
    Byłabym bardzo wdzięczna, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. broda i linia szczęki - jak nic zmiany hormonalne... mówiąc o hormonach to mogą być zarówno androgeny jak i tarczyca...

      Usuń
    2. Kochana, u mnie tak wyszła niedoczynność tarczycy- cierpiałam na gulki i krostki na brodzie i żuchwie. Idź zbadaj sobie tsh, ft4,ft3 itd.

      Usuń
    3. Nie trać czasu na kremy, tylko tak jak dziewczyny przede mną piszą znajdź laboratorium w swoim mieście i zrób badania krwi, na czczo z samego rana pędem. Hormony tarczycy to koszt około 30 złotych za jeden + warto zrobić panel wątrobowy. Jak wyjdą w porządku to zostaje endokrynolog. Uwierz mi, że im szybciej się za to weźmiesz, tym lepiej dla twojej skóry:) Pozdrawiam

      Usuń
    4. ja mam to samo zrobiłam badania ts3 i ts4 czy jakoś tak i wszytsko w porządku a góle o chrosty ciągle nowe :(

      Usuń
  18. Pewnie zabralabym ze soba tusz do rzes i tyle:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. hej alinko moje pytanie będzie nie w temacie ; jak zrobiłaś ten makijaż pt kreska z bonusem był naprawde śliczny ;***

    OdpowiedzUsuń
  20. A jaki masz żel do brwi? Bo ja aktualnie poszukuję jakiegoś bezbarwnego najlepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Moglabys zrobic post o wybielaniu zebow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłabym wdzięczna. :)

      Usuń
  22. Kurcze dużo tego! Kolorowe minimum: podkład, róż, puder matujacy/bibulki, tusz i kredka do brwi, ewentualnie jasna kredka na linie wodna. Chusteczki do demakijażu świetna sprawa i próbka kremu. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w czasie lata preferuję lekki makijaż więc zazwyczaj jest to krem BB jedna warstwa tuszu do rzęs trochę różu balsam do ust i tyle ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Alu, dziewczyny, możecie mi doradzić...Od dłuższego czasu męczę się ze skórą wokół brody :( robią mi się bez przerwy takie maluteńkie pryszczyki, jakby pęcherzyki z płynem...jednocześnie skóra jest zaczerwieniona, sucha i łuszczy się jak szalona:( co to może byc? Jak temu zaradzić? Pomóżcie bo już nie mam sił,nic nie działa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pryszcze/tradzik na lini zuchwy i/lub w okolicach brody moze swidczyc o zabrzeniach hormonalnych
      mozesz miec tez jakies uczulenie

      Usuń
    2. jeśli wypełnione wodą to alergia, może być pokarmowa albo na słońce - ja mam taką na słońce latem na czole i dekolcie i mi pomagają tabletki na alergię przez ok 2 tygodnie aż skora się przyzwyczai do słońca, obojętnie jakie z apteki i codziennie wypicie rozpuszczonego wapna CALCIUM dla alergików.

      Zmiany hormonalne to nie są, bo one objawiają się trądzikiem i najczęściej gulami oraz ropnymi naciekami

      Usuń
    3. U mnie w taki sposób objawiły się efekty uboczne wcześniejszego stosowania sterydów. Idź jak najszybciej do dermatologa, bo w moim przypadku to szybko się powiększało, bolało i swędziało jednocześnie. Nie wspominając, że wyglądało okropnie

      Usuń
  25. Alu, dziewczyny, mam taki problem...od dłuższego czasu mam okropną skórę wokół brody:( ciągle pojawiają się maleńkie pryszczyki,jakby pęcherzyki z płynem,od razu pod powierzchnią skóry, dodatkowo skóra w tych miejscach jest zqczerwieniona,przesuszona i łuszczy się jak szalona:( macie jakieś pomysły co to może być i jak się z tym uporać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jest to zapalenie okołoustne. Najlepiej skonsultuj się z dermatologiem najczęściej jest leczone metronidazolem w kremie lub żelu. Czy zmiany wokół ust swędzą? Może to być związane z atopowym zapalenie skóry. Leczenie wygląda wtedy inaczej. Raczej problem nie rozwiąże się bez pomocy dermatologa. Sama miałam problem właśnie z okolicami brody i ust. Przyczyn może być bardzo wiele, aczkolwiek wpływ na powstanie mogą mieć następujące czynniki:
      - kremy ze sterydami
      - pasty do zębów z fluorem
      - SLS w mydle, szamponie, paście do zębów
      - kosmetyki do twarzy
      - infekcja bakteryjna, grzybicza bądź nużeńcami
      - zaburzona równowaga hormonalna, przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych
      - kremy z filtrem UV
      - stres
      Odsyłam do strony gdzie możesz zweryfikować za pomocą zdjęć i poznać sposoby leczenia
      http://zapalenieokoloustne.blogspot.com/2013/11/zapalenie-okooustne-dermatoza-okooustna.html

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za podpowiedź:)! Na szczęście u mnie to nie wygląda tak źle jak na tych zdjęciach, ale pójdę tym tropem i może coś z tego artykułu zadziała:)

      Usuń
  26. Ja używam zdecydowanie mniej rzeczy w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że dodajesz tylko pozytywne komentarze, a te, w których komuś coś się nie podoba i chce Ci to w prost powiedzieć negujesz. Nie podoba mi się takie podejście.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jeżdżę na takie wycieczki, ale zawsze gdy wybieram się gdzieś , gdzie wiem , że makijaż będzie musiał być szybki i prosty - np . zamieniam eyeliner na kredkę kajal :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja odpuszczam sobie robienie makijażu, ponieważ większą część jazdy przesypiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja ze wzgledu na mój tragiczny stan cery to użyję pewnie korektora, podkładu i jak zechce to tusz i balsam do ust. Też mam chorobę lokomocyjną więc znam ten ból :<

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zazwyczaj podróżuję samochodem, jest to dużo wygodniejsze od autobusu, ale nie zawsze możliwe. W bagażniku zawsze wożę buty na zmianę, koc i poduchę;) To mój najlepszy makijaż:) na podróż nakładam krem do twarzy, lekki podkład, tuszuję rzęsy i nakładam pomadkę ochronną- klimatyzacja potrafi okropnie wysuszyć wszystko dlatego nie zapominam o kremie do rąk. Rzadko kiedy prowadzę całą drogę- zwykle mam zmianę, albo mogę spać do woli:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ograniczam kosmetyki do makijażu do minimum :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie podróżne must have to balsam do ust, krem do rąk i twarzy. Jeśli chodzi o makijaż w długiej podróży autokarem stawiam na krem BB, puder, korektor i tusz do rzęs, ewentualnie cień w kremie, który mogę użyć palcem oraz róż, którym na pewno nie zrobię sobie plam i nie pokruszy mi się w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. to taki niezbędnik kosmetyczny, bardzo przydatny post!!! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Przydatny post :) ja zabieram podobne kosmetyki w podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo dobre przykłady :)
    Sama miałam pomysł, żeby napisać za jakiś czas takiego posta, jednak mój wyglądałby troszkę inaczej.
    I w życiu nie wpadłabym na pomysł, że matowy błyszczyk może posłużyć jako róż- gratulacje za pomysł, bo na pewno się sprawdzi a zawsze to 1 produkt mniej w torebce :)

    Zapraszam do mnie http://contra-dianthus.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja ostatnio na kilkudniowym wyjeździe do makijażu miałam:
    - krem tonujący z filtrami
    - konturówkę w jakimś kolorze
    - tusz do rzęs
    - róż
    - błyszczyk
    Fajny, delikatny makijaż mi wychodził.
    Na dłuższy wyjazd wzięłabym jeszcze korektor, bazę pod cienie, kredkę do brwi i niedużą paletkę cieni.

    OdpowiedzUsuń
  38. pomimo że zajmuje trochę miejsca, to zawsze zabieram zalotkę. Wyglądam o wiele lepiej i wydaję się bardziej wyspana i wypoczęta :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Niedługo tzn. za 3 tygodnie wybieram się z mężem nad morze samochodem.. Kilometrów w jedną stronę mamy około 600, kierowców dwóch, ja w dodatku w ciąży. Weszłam na Twojego bloga, bo nie chcę straszyć :) Dzięki Tobie nie będę, może nie wszystko wezmę, ale kilka najpotrzebniejszych rzeczy tj. krem bb, tusz do rzęs, puder w kamieniu, kosmetyki do demakijażu, dezodorant i kosmetyki do higieny intymnej.

    Jedziemy zaledwie na kilka dni, mam nadzieję, że jakoś przetrwam tą podróż i się zapowiedziałam, że przerwy muszą być często, wiadomo jak to jest być ciężarówką - wizyta w toalecie co najmniej raz na 1,5 godziny :) pozdrawiam i życzę samych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.