7 września 2014

Hity i Kity Tygodnia.






Tym razem na szczęście obyło się bez większych kosmetycznych kitów. Mamy za to sporo fajnych produktów:)
Inwestycja na zimę i hit z kategorii akcesoria to ciepły szal z Zary. Ogromnie spodobał mi się wzór ale i struktura oraz to, jak przyjemny jest w dotyku. Obok dość zabawne, ozdobne baletki, które urozmaicają czarne i minimalistyczne outfity:)

Zaczniemy od hitu, by przejść do kitu. Tym razem obyło się bez kosmetycznych, mam za to serialowy. Orange is the new black ostatnio bardzo miło mnie zaskoczyło. O tym serialu słyszałam już jakiś czas temu ale całość zobaczyłam niedawno i bardzo dobrze się bawiłam. Żałuję, że nie zaczęłam od książki czyli Dziewczyn z Danbury, ale może jeszcze po nią sięgnę.

Kit to natomiast ostatni sezon True Blood. Właściwie nie tylko ostatni ale też wcześniejszy, bo z czasem wszystko coraz mniej mi się podobało.  Polecam za to Hemlock Grove, szczególnie jeśli lubicie odrobinę cięższy klimat;). Właściwie to chyba jedyny serial, który pomimo tego, że głównymi bohaterami są nastolatki nie jest infantylny i nie drażni. Do tego obsada jest naprawdę świetna!








Wczoraj w krakowskim Forum Przestrzenie odbyły się mini targi produktów regionalnych i ekologicznych:) Od dziewczyn z JEdynie (klik) kupiłam trochę pysznych papryczek i kabaczków. Zerknijcie do nich koniecznie. Oprócz tego przyniosłam ze sobą słoik kiszonych ogórków i prawdziwy malinowy sok.

Obok słoików krakowski Lokator w którym trafiłam na genialne komiksy. Wybór o wiele większy niż w Empiku, ustępuje jednak trochę mojemu ulubionemu sklepikowi z komiksami. W Lokatorze wypatrzyłam kolejną historię Craiga Thompsona, autora mojego ukochanego Blankets. 





Krem do rąk Sylveco na początku nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia ze względu na działanie, które wydawało mi się delikatne. Polubiłam go jednak ze względu na zapach i ostatnio do niego wróciłam. Zauważyłam, że jeśli nałożę go na noc, rano skóra dłoni właściwie nie potrzebuje poprawek, więc zdecydowanie 'zapunktował'.

Zapach z Caudalie o którym pisałam wczoraj, więc zapraszam do tamtego posta (klik):).
Obecnie stosuje też ich serum. Zaczęło się od skończenia monstrualnej ilości próbek otrzymanej przy okazji zamówienia. Pełne opakowanie serum czeka w kolejce, ale miniaturki spisały się idealnie i skóra zdecydowanie je lubi:)






Niżej właśnie wspomniane Serum Fermete.

Maska do włosów Davines Nounou okazała się na tyle trafiona, że zakupiłam duże opakowanie. Póki co na włosach sprawdza się świetnie, mam nadzieję że nie przyzwyczają się do niej zbyt szybko;)





Ogród Mehoffera przy Krupniczej i Meho Cafe. Chociaż mokka była średnia, to miejsce jest piękne i uwielbiam je odwiedzać. Ogród robi wrażenie i spokojnie można zaszyć się z leżakiem pod którąś z małych jabłoni:). Muszę jeszcze sprawdzić inne podobne miejsca w Krakowie, bo zdecydowanie zbyt rzadko w takich bywam.






Z serii do domowych zapachów: absolutnie oczarowała mnie Yankee Candle o zapachu Fireside Treats. Z właściwie wszystkich jakie wahałam w sklepie (w Krakowie na Miodowej) spodobała mi się najbardziej. Na tyle, że rozważam kupno dużej wersji, póki co mała służy mi znakomicie. Polecam, bo zapach jest boski.

W moim domu sprawdził się też Home Signature z Air Wick o zapachu świeżej bawełny. Ten jest bardzo przyjemny i neutralny, super do przedpokoju:)





Róż w kremie Majorette z Benefitu zupełnie mnie oczarował. Ma piękny, naturalny kolor, który sprawdzi się na dziewczynach o ciepłej karnacji. Jest też delikatny, więc można nałożyć go więcej bez obaw o plamy, bo do tego rozciera się super lekko i nakłada bardzo równo.  Pewnie jeszcze doczeka się osobnej recenzji:)






Nowe świetne miejsce w Krakowie, czyli restauracja z tajskim jedzeniem na Meiselsa przy Krakowskiej. Na razie próbowałam tylko jednego dania ale było idealne a duże porcje bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły:) Spokojnie najedzą się nimi dwie osoby a obsługa nawet doradza wzięcie drugiego talerza by ewentualnie podzielić coś na pół:)






Dajcie znać jakie są Wasze Hity i Kity:) 
Miłej niedzieli!

Buziaki

Ala

70 komentarzy:

  1. Mało u Ciebie na blogu YC i już myślałam, że ich nie lubisz ;) Mnie True Blood też nie zachwyciła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też polecam Orange, to mój ulubiony serial!

    OdpowiedzUsuń
  3. Orange is the new black jest genialny! Dawno nie trafilam na tak dobry seral <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na kolejny sezon! Bo końcówka ostatniego geniaaalna!

      Usuń
  4. Ja mam do Ciebie pytanie zupełnie nie związane z tym postem. Mam dość przesuszoną skórę i obawiam się, że może być to, między innymi, wina detergentów w drogeryjnych żelach pod prysznic. Mogłabyś polecić jakieś łatwo dostępne bardzo delikatne żele myjące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przerzuć się na mydło marsylskie oliwkow, swietnie naiwlza delikatnie natłuszcza skórę. ewentualnie myj olejkami po prysznic np, isana

      Usuń
    2. W Rossmannie żele dostępne z serii Babydream - tej dla dzieci i tej dla matek; żele marki Hipp; jeśli męczą Cię "dziecięce" zapachy, to Tołpa wypuściła serię żeli z łagodnymi detergentami (uwaga, ten ujędrniający ma drobinki); wiele z "ruskich" żeli.

      Usuń
  5. róż w kremie to świetna sprawa :)!

    derniere-danse-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. True blood kiedyś oglądałam ale serial nie za bardzo mnie zachwycił. Za to polecam książkę, na podstawie której nakręcono serial :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o tak hemlock jest swietny , ja moge polecic jeszcze od siebie : the strain , salem , oraz helix :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem wielbicielką Benefitu, ale tego różu nie znam, ciekawych czy jest odcień dla chłodnej karnacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Orange is the new black! Mega zabawny serial :D świetnie spędzałam z nim wieczory

    OdpowiedzUsuń
  10. Też odkryłam Orange is the new black w te wakacje, czekam na kolejny sezon :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu! Przepraszam,że tak Ci zawracam głowę,ale ostatnio mi nie odpisałaś,a zależy mi na Twojej radzie :) Używam pod oczy kprektora mac pro longwear. Dobrze kryje cienie,ale jednak jeszcze trochę je widać. Przeczytałam Twój post o neutralizowaniu sińców pod oczami i chcę kupić korektor flormar. Odcień,który pokazałaś czyli 02 wydaje się mieć idealny, morelowy kolor do neutralizowania cieni,ale nie wiem czy nie będzie dla mnie za ciemny,bo mam bardzo jasną karnację. Z kolei odcień 01 mógłby być dobry,ale jest bardziej różowy niż morelowy,a ja mam właśnie fioletowe sińce. Co o tym myślisz? I czy sądzisz,że duet flormar + mac pro longwear całkowicie ukryje sińce? Pozdrawiam Cię serdecznie i liczę na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana, już odpowiadam, dzięki że się przypomniałaś:) Ciężko powiedzieć, ten odcień nie jest bardzo ciemny, ale jeśli jesteś super blada może być niewystarczająco jasny... Jaki jest Twój odcień maca?

      Usuń
    2. Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź! Mój odcień maca to nc15.

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź! Mój odcień maca to nc15.

      Usuń
    4. Ok,to bardzo nam ułatwia sprawę:) ja mam nc 20 więc ten flormar może być ciut za ciemny... ale spróbuj lumene z tego posta: http://www.alinarose.pl/2014/02/ulubiency-lutego.html
      trochę inny kolor ale może być ok:)

      Usuń
    5. A myślisz,że flormar w odcieniu 01 dałby radę!
      To już moje ostatnie pytanie ;)

      Usuń
  12. hej, wspominałaś kiedyś, że rozważasz wkładkę tt380 active, masz może teraz na jej temat większą opinię :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu wtedy nie założyłam, ale nadal mam w planach, na pewno dam znać;)

      Usuń
  13. Tego zapachu yankee candle jeszcze nie miała. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie można obejrzeć ten serial Orange... ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Finałowy odcinek True Blood był najgorszym odcinkiem spośród wszystkich. Totalna żenada!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak nazywa sie ta restauracja i gdzie dokladnie jest bo chcialabym sie tam dzisiaj wybrac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wok open kitchen:D przy przystanku stradom:)

      Usuń
    2. Dzieki serdeczne ;) z Tajskich knajpek polecam Samui na wiślnej pyszne Pad Thai :)

      Usuń
  17. W ogóle nie wyobrażam sobie Ciebie w tych baletkach! ;) A co do True Blood mam takie same odczucia... Beznadziejne zakończenie sezonu i całego serialu. A tak odchodząc od tematu, czy znasz jakieś sposoby na pozbycie się kurzajek? Swoje wymrażałam kilka razy u dermatologa i nie zeszły, a zabiegu laserowego boję się ze względu na ból związany ze znieczuleniem. Jakbyś coś wiedziała, to byłabym wdzięczna za radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez recepty dostaniesz w aptece Brodacid, który działa złuszczająco :) Możesz też wybrać się do lekarza rodzinnego i poprosić o receptę na Verrumal, który łączy działanie złuszczające z przeciwwirusowym (a przyczyną tego problemu jest właśnie zakażenie wirusowe, dlatego sprawa jest zaraźliwa).

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) Kiedyś używałam Brodacid i Verrumal, chyba do nich wrócę. Pamiętam, że nie pomagały mi, ale problem raczej nie tkwił w nich tylko w braku systematyczności po mojej stronie.

      Usuń
    3. Miałam kiedyś jakiś specyfik na kurzajki,dziecko miało ich aż z 10 wszystkie pięknie zeszły.Można go kupić w aptece niestety nazwy nie pamiętam ale to jest w malutkiej buteleczce z łopatką,używa się tego 1x w tygodniu,a nazwa zaczyna się chyba na literę V (cenowo 20-35 zł) pogrzeb w necie napewno znajdziesz dodam że reklamowany zamrażacz nie dał rady.pozdrawiam

      Usuń
  18. Orange is the new black koniecznie muszę obejrzeć-dużo osób go poleca:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam wcześniejsze sezony True Blood i dla mnie poziom zaczął spadać już sezon wcześniej, poprzedni był denny, a ostatni jeszcze oglądam i zapowiada się tragicznie :D Niestety mam tak, że jeśli już przywiążę się do bohaterów, to gdy widzę na horyzoncie zakończenie serialu muszę ten ostatni sezon obejrzeć, nieważne jak tragiczny by nie był. Tak było z HIMYM, Dexterem i wieloma innymi... Potrzebuję tak zwanego "closure" :D

    Za to odnośnie JEdynie (o których czytałam wcześniej na Ziołowym Zakątku i już wtedy się zakochałam!) to jeśli czytają mnie dziewczyny z Trójmiasta, chciałabym serdecznie zaprosić Was na naszą rodzimą Jadłostajnię :) Wszystkich przyjezdnych również, jeśli uda się Wam trafić w to odbywające się co dwa tygodnie wydarzenie ;) Im nas więcej, tym lepiej, a takie inicjatywy warto popierać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Alinko, a ja mam pytanie zupełnie na inny temat, mogę? :)
    Otóż, mój problem dotyczy golenia nóg. Zawsze po goleniu mam te nogi takie...chropowate, nie podrażnione, ale właśnie chropowate, coś jak gęsia skórka, tylko może nieco niższa. Ponieważ borykam się z nadmierną suchością i w ogóle problemami suchej skóry, dermatolog odradził mi depilator, używam więc maszynek, które polecałaś - gillette mach 3 sensitive. Na początku działy się CUDA - miałam tak gładkie nogi, że myślałam, że to nie moje własne :D Teraz, gdy jestem już przy piątym wkładzie, ciągle te nogi nie są gładkie (inaczej - one są gładkie, bo są ogolone, ale skóra jest chropowata, jak wyjaśniłam powyżej. Podrażnienia pojawiają się sporadycznie, więc to nie to). Myślałam, że to może wina pilarixu, zmienił się skład? A może moja skóra się do niego przyzwyczaiła? Pewnego więc razu nie posmarowałam nim nóg, jedynie odkaziłam octeniseptem. Mimo to, chropowatość się pojawiła... Nie mam wprawdzie pianki, golę się na żelu pod prysznic (Planeta Organica z rokitnikiem, skład przyjazny), ale czy to mogłoby mieć aż taki wpływ? No i co z tymi pierwszymi użyciami nowej maszynki, kiedy miałam nogi jak z reklamy?
    Co mogę zrobić? Co zmienić? Jakie kosmetyki kupić, jaki zamiennik pilarixu? A może maszynki...? Co robię źle, a czego nie robię, a powinnam? Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie i wskazówki :) Pozdrawiam ciepło :)

    Odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) mam coś podobnego - włosków brak, ale nóżki wyglądają jakbym była oskubaną gęsią i też jestem suchoskórcem ultraultrawrażliwym :p ale ja od lat raczej mimo "zaleceń" dermatologa jestem wierna depilatorowi (olałam zalecenia, niedobra ze mnie pacjentka) i może tu czynię herezję, ale teraz są o wiele przyjemniejsze depilatory dla skóry niż takie "jeżdżenie" po suchej skórze (mam tu na myśli typ) ostrzami maszynki...choć i przyznam się z braku czasu i po nią czasem sięgnę, ale do meritum! :p co zrobiłam z "gęsimi nóżkami" :P 1) u mnie przyczyną często była zbyt ostra maszynka albo też zbyt tępa - także trzeba na bieżąco sprawdzać jak to z nią jest i nie dociskaj jej zbyt mocno! 2) oprócz skóry odkażaj też ostrza 3) ja zamiast jakiś pianek czy żeli na lekko zwilżoną ciepłą wodą używam nierafinowanego oleju kokosowego (cienką warstwą) - sam w sobie ma działanie odkażające i kojące, chociaż wadą tego sposobu jest szybsze zapychanie ostrzy i ich tępienie 4) pilarix daje radę, a na ekstremalne sytuacje: kertyoll pso krem (niestety - zatkać nos trzeba bo zapach przypomina paloną gumę, na szczęście nie utrzymuje się zbyt długo na skórze;)) no i broń cię Panie Boże nie rozdrapuj niczego, nie trzyj, noś przyjazne dla skóry materiały. Ja się właśnie w taki sposób tego niezbyt przyjemnego efektu zaraz po goleniu pozbyłam, także kto wie, może Tobie też pomoże?:)

      Usuń
    2. W butach Cię do nieba wezmą, dobra kobieto! :D Wprawdzie do depilatora nie wrócę (mam tego superhiper Brauna 7), bo miałam masakrę na nogach, a chyba nigdy w życiu nie były po nim idealnie gładkie, ale tak czy siak, garść informacji na wagę złota. Doda, że odkażam maszynkę, a na oleju tępi się turbo szybko, ale mimo wszystko spróbuję pianki. Ten kertyoll pso krem to tylko w aptece dostępny?
      Bardzo Ci dziękuję, Lulu, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  21. chcę ten róż z benefitu! a szal z zary zacny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej Alinko! :) Uwielbiam kiedy pokazujesz ciekawe miejsca w Krakowie, a jako że właśnie przeprowadziłam się tutaj na studia, byłabym ogromnie szczęśliwa gdybyś mogła pokazać ich więcej! Przeczytałam już wcześniejsze posty o miejscach które polecasz, ale może odkryłaś jakieś nowe? :D Byłabym Ci ogromnie wdzięczna, gdybyś kiedyś znalazła czas na taki post :) Buziaki, Kasia :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Alinko, byłam ostatnio na wakacjach nad morzem i strasznie zapchało mi twarz po kremach z filtrem. Doradź proszę, co zrobić żeby pozbyć się tych paskudnych podskórnych grudeczek:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja obejrzałam parę odcinków Orange, ale jakoś mnie nie pociągnął dalej, co do True Blood... porażka. Zakończenie to w ogóle nic tylko za głowę się złapać... Ale zauważyłam, że ostatnio psują zakończenia wielu fajnych seriali :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wybacz Alino ale te baletki sa ochydne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Alinko !
    Świetna jest ta torebka, która kryje sie na tych 2 pierwszych zdjęciach :D Skąd ją masz?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki Tobie mój portfel troszeczkę się skurczy. Słyszałam o Yankee Candle, ale nie wiedziałam, że mają w swojej ofercie zapachy do domu. Do tej pory kupowałam tylko z Pachnącej Szafy. Koniecznie muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam hemlock grove:)

    OdpowiedzUsuń
  29. OO tak, ten krem do rąk jest świetny !

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam Alinko:) Uwielbiam Twój blog :) Co polecasz z tabletek na wypadające włosy? Solgar? a może coś innego? Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana najważniejsze jest rozpoznanie przyczyn. Napisz dlaczego Ci wypadają a pomyślimy:)

      Usuń
    2. Alinko, prawdopodobnie spowodowane przesileniem jesiennym a tak poważnie zawsze około września/października zaczynają mi wypadać. Wyniki dobre, jedynie co to zaczęłam ćwiczyć - schudnąć tak ale niewiele... :P)

      Usuń
  31. Róż Benefit prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Polecam najgoręcej na świecie serial "Sons of Anarchy" - nie zawiedziesz się na pewno : ) z ciekawych, nieco młodzieżowych, ale trzymających w napięciu cały czas jest "Pretty Little Liars" : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam niestety zupełnie inne zdanie na temat tego pierwszego serialu ;). Taka opera mydlana, doprawiona solidną dawką seksu i przemocy. Ale serial ma grono fanów, może się akurat spodoba.

      Usuń
  33. Pytanie nie na temat:)
    Czy któraś z was może polecić jakiś fajny blog prowadzony w UK? Z góry dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten? Moje niedawne odkrycie :) kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

      Usuń
    2. Dziękuję <3

      Usuń
  34. Całkowicie się zgadzam co do True Blood - ostatni sezon i zakończenie to jakaś porażka.

    OdpowiedzUsuń
  35. przepietny ten róz !!!

    http://simplylifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo ciekawy ten róż, jaka jest jego cena ? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Orange wymiata, największa niespodzianka dla mnie to była historia Morello :D A Tobie Alinko, która skazana najbardziej przypadła do gustu? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Alino lub dziewczyny czy możecie polecić jakiś dobry krem pod minerały ? do skóry skłonnej do zapychania?

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy pamietasz moze jakiego koloru henny wtedy uzywalas? http://www.alinarose.pl/2012/06/outfit-i-naturalny-sposob-na-nawilzanie.html?m=1 bardzo zalezy mi na takim pięknym wisniowym odcieniu

    OdpowiedzUsuń
  40. Polecam Ci serial True detective i bates motel jesli lubisz cięższe klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj polecaj miejsca w Krakowie polecaj bo trafiają w moje gusta. A Benefit chyba zwariował. To najsłodszy różyk na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Cześć, mam pytanie trochę inne pytanie. Od dłuższego czasu zastanawiam sie nam kupnem szczoteczki sonicznej, w pierwszej chwili myślałam o Clarisonic ale cena (ponad 500zł) mnie odstrasza. Wczoraj spotkałam koleżankę i opowiadała mi o szczoteczce szwajcarskiej firmy, dostepnej w Hebe która niczym nie różni się od Clarisonica (produktuje je dla nich) i kosztuje 199zł. Kusi mnie ta cena, ale nie jestem pewna czy taka szczoteczka na pewno będzie dla mnie dobra. Jaki typ skóry trzeba mieć i jakie są przeciwskazania do jej stosowania?

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana, ja tak z innej beczki, nie myślałaś kiedyś żeby zrobić post, albo nawet cykl postów o wartych uwagi miejscach w Krakowie? :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Alinko, gdzie dorwałaś róż z Benefita? W mojej Sephorze jeszcze go nie mają :( Myślisz, że kolor nie będzie odpowiedni dla chłodnej karnacji? Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie Anonimie zadałeś. Alina, dlaczego ten kolor nie będzie stosowny dla lata i zimy?

      Usuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.