6 listopada 2014

Kreska: dlaczego czasem pomniejsza oko?








Dzisiaj o małym makijażowym szczególe i problemie, którego jeszcze nie poruszałyśmy a który wiele z Was zna pewnie z autopsji;). Szczególnie jeśli odcinek naszej widocznej powieki ruchomej nie zajmuje dużo miejsca. Właśnie w tym wypadku szczegóły będą bardzo ważne...
Czasem po namalowaniu kreski możemy mieć 'mieszane uczucia';). Abstrahując od tego, czy udało nam się uzyskać wymarzony kształt, być może zobaczymy że nasze oko w porównaniu do drugiego, wygląda na trochę mniejsze, 'cięższe'. Oczywiście nie tego chciałyśmy, ale dlaczego tak się dzieje?

Niezwykle ważna jest grubość kreski i stosunek tej grubości do wielkości naszej powieki ruchomej.
To, co powiększa nasze oczy to odpowiednia umiejętność zyskiwania miejsca lub sprawiania ważenia ze jest go więcej niż w rzeczywistości. To co może optycznie pomniejszyć oko, to dodatkowe podzielenie małej przestrzeni powieki ruchomej na pół. (może, ale oczywiście nie musi, mówimy tu o kwestiach bardzo indywidualnych:)

O co dokładnie chodzi widać na zdjęciu niżej.




Kiedy nasza powieka ruchoma jest 'niewielka', widoczna tylko w jakimś stopniu, dodatkowe podzielenie jest kreską na pół może optycznie pomniejszyć oczy.
Oczywiście, nie zawsze tak się dzieje i wszystko zależy od indywidualnych cech, ale warto mieć to na uwadze.
Właśnie dlatego część dziewczyn może mieć poczucie, że lepiej wygląda w całkiem cienkich kreskach, które przedłużają linię rzęs, ale nie zmniejszają oczu.

Czasami, kiedy powieka ruchoma jest ledwo widoczna, może sprawdzić się gruba kreska, która pokrywa ją niemal w całości. Innym razem grubsza kreska może powiększyć oko, ale sprawić wrażenie 'ciężkiej' powieki.

Małe porównanie widzicie niżej na zdjęciu. Choć moje oczy akurat nie są najlepszym materiałem do pokazania tych zmian, i tak możecie zobaczyć jak różnie działają różne grubości kresek.


Pierwsza kreska jest dość cienka, możecie zobaczyć jak działa. Druga jest już kreską grubszą, jeśli moja powieka ruchoma była by mniejsza, mogłaby praktycznie zająć ją całą.
Ostatnia kreska to najgrubszy typ, który sięgnął aż do załamania...






Jednak, pewnie już zauważyłyście, że ostatnia kreska różni się nie tylko grubością, ale też kolorem i wykończeniem. Jest to celowy zabieg, który ma na celu zwrócić Waszą uwagę na kolejną ważną kwestię; kreska a rzęsy:).

Na środkowym zdjęciu rzęsy giną na tle kreski. Ponieważ ostatnia kreska została wykonana innym eyelinerem i podkreślona cieniem, rzęsy bardziej wybijają się i są lepiej widoczne, co też może mieć wpływ na powiększanie lub pomniejszanie oka.






Podsumowując:). Każda z nas ma trochę inne oczy i dopasowanie makijażu do indywidualnych cech budowy może być kluczem do sukcesu. Mamy na to szansę tylko wtedy, kiedy będziemy świadome, że nawet prosta kreska daje duże pole do popisu i obserwacji efektów naszych działań.

Jeśli zaczynacie przygodę z makijażem i kreskami, warto przyjrzeć się temu, jaka grubość najbardziej nam pasuje, próbować skrajnych rozwiązań i być może, nawet uwiecznić efekt na zdjęciach, aby lepiej je ocenić.

Nie powinnyśmy kierować się gotowymi przepisami na makijaże, ale zawsze próbować jak najlepiej dopasować je do swoich potrzeb.

Jestem ciekawa jakie kreski same wykonujecie. Są raczej cienką, idealną linią czy bardziej grubą i roztartą?

Co najbardziej Wam pasuje?

Buziaki

Ala




73 komentarze:

  1. Jak zwykle mnóstwo cennych porad!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kreska to mój największy makijażowy problem. Mam opadające powiekę i konciki oczu, i w każdej kresce wyglądam fatalnie. A tak bardzo podobają mi się Twoje kreskowe makijaże. Pozdrawiam Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :( też mam opadające powieki i kąciki oczu skierowane lekko ku dołowi. Kiedyś wymazałam połowę eyelinera próbując uzyskać kocie oczy ale niestety nie potrafię :<

      Usuń
    2. Były posty o opadającej powiece, poczytaj. Też mi opadają, ale da się namalować kreskę tak, żeby było pięknie :)

      Pozdrawiam, Magda

      Usuń
  3. a ja robię różne grubości, w zależności od humoru. Najczęściej wybieram cieniutką i dyskretną, ale na większe wyjścia lubię taki makijaż oka jak na drugim zdjęciu.

    Czarna kreska jest dobra na wszystko, zawsze pasuje, tylko właśnie dobierajmy odpowiednią grubość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli eyelinerem- to u mnie najczęściej kreska cienka i czarna...Niestety nie jestem ekspertem w kreskach i rzadko stawiam na eyeliner, szczególnie od kiedy zostałam mamą a Mała nie daje rano czasu na dłuższy makijaż:) Najczęciej stawiam na kreskę zrobioną kredką i roztartą cieniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Alinko! Poszukuje jakiegos dobrego sklepu internetowego z naturalnymi, organicznymi kosmetykami (glownie krem na dzien z SPF), mozesz cos polecic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://organeo.pl/ tutaj chyba mieli nawet barwiony filtr:)

      Usuń
  6. Mnie kreska kojarzy się właśnie z pomniejszonym dlatego jej brak w moim makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam dość głęboko osadzone oczy, ale są one stosunkowo duże i o ładnym kształcie, no i mam mega długie rzęsy - toteż kreskę maluję w zależności od nastroju. Raz cienka i wyrysowana, raz grubsza roztarta...i mam wrażenie, że w obu wyglądam nieźle ;) Nie przepadam jedynie za kreską grubą i właśnie taką mocno wyrysowaną - coś jak na Twoim środkowym zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Kochana:)
    Mam do Ciebie Alinko prośbę o doradzenie mi jaki mam kupić krem pod oczy o dobrym naturalnym składzie dla osoby po 40. Nie wiem czy taki krem jak np. Oeparol nawilżający, który polecałaś były dobry dla mnie nie za słaby? a może zamiast kremu jakiś olejek na opuchnięcia i cienie? Jest taka bogata oferta, że nie wiem co wybrać a sprawdzenie jaki skład ma dany krem sprawia mi trudność. Proszę Cie bardzo poleć co mam używać bo sama nie mogę ogarnąć tematu. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na pewno warto spórbować z tym: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=34498 :)

      Usuń
  9. ja niestety mam problem o którym piszesz. Zawsze jak zrobię kreskę to moje oko jest smutne i pomniejszone. Faktem też jest, że nie bardzo te kreski mi wychodzą. I nie wiem czego dokładnie używać do ich wykonania.
    Co być poleciła Alino do robienia kresek dla osoby początkującej??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana może tak: http://www.alinarose.pl/2013/01/jak-namalowac-kreske-eyelinerem-dla.html
      http://www.alinarose.pl/2011/04/kreski-eyelinery-co-i-jak-witajcie.html
      :)

      Usuń
  10. Kreski robię tylko "od niedzieli" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam tak dziwnie okrągłe oczy i (za)dużą powiekę. Żeby je trochę zmniejszyć i wydłużyć, rysuję kreskę tylko od 1/3 zewnętrznego kącika, wyciągając ją tak, żeby oczy wydawały się bardziej wąskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle pomocny,świetnie napisany post! Alu, mam takie pytanie: czy wiesz może kiedy można się spodziewać orientanowej paczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochana, myśle ze pod koniec tygodnia lub na początku następnego, juz wysłałam im adresy😊

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za odpowiedź! Właśnie za to Cię uwielbiam- odpisujesz na komentarze, jesteś taki miła i pomocna. W takim razie sprawisz mi prezent urodzinowy :)

      Usuń
    3. No to bardzo się cieszę:D

      Usuń
  13. Duże znaczenie ma też kontrast kolorystyczny miedzy kreska a kolorem tęczówki a także walor tęczówki, duży kontrast często pomniejsza oko

    OdpowiedzUsuń
  14. Duże oczy, duża powieka, dla mnie temat z głowy. Uważam wręcz, że moja ruchoma powieka mogłaby być trochę mniejsza. Dlatego tak lubię malować kreskę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli robię kreskę eyelinerem to maluję cieniutką linię kończącą się razem z linią rzęs :) a jeśli maluję kredką to roscieram kreskę cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za kreską. Zawsze wydawało mi się, że pomniejsza moje oczy. Spotkałam się pare razy z informacjami, że to właśnie kreska, wydłuża, powiększa oczy. U mnie się nie bardzo sprawdzała ta zasada właśnie ze względu, że moja powieka ma mało przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Alinko nie za bardzo rozumiem... Która kreska- na którym zdjeciu wg Cb jest najodpowiedniejsza do Twojego oka? Pierwsza czy druga??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie chodziło o to, który jest najlepszy dla mnie, ale o to jak zmieniają wygląd oka. Akurat dla moich oczu i typu urody kreska nie jest najlepszym wyjściem:)

      Usuń
    2. Alinko dlaczego uwazasz ze dla Twoich oczu i typu urody kreska nie jest najlepszym wyjsciem? Pzdr Cie goraco!

      Usuń
    3. Nie zauważyłam, raczej dobrze widzę, że ładnie Ci w kreskach na zdjęciu nr 1 i 3.

      Usuń
    4. U mnie to akurat kwestia rysów- lepiej wyglądam w makijażu bez ostrych linii- jeśli kreska to rozmyta, wykonana kredką, najlepiej kiedy oko jest lekko przydymione:) myślę że niekoniecznie widać to na zdjęciach, ale na co dzień taki makijaż wypada u mnie o wiele lepiej:)

      Usuń
  18. W moim przypadku kreska to element obowiązkowy codziennego makijażu. Mam niezbyt duże oczy i mało miejsca na powiece, dlatego sprawdza się u mnie raczej cienka kreska, nad czym ubolewam. Strasznie podobają mi się mocne i wyraziste makijaże a nie takie nijakie, które ledwo widać. Ale cóż, swojej urody nie zmienię ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kreski wszelkiej grubości, wykonane czy to kredką czy eyelinerem... swoją przygodę z make-upem zaczęłam właśnie od kresek. ;) Eksperymentowałam już z wieloma typami, ale teraz najbardziej lubię klasyczne, grubsze kreski z wyraźną jaskółką. Mam to szczęście, że prawie każdy typ kreski wygląda u mnie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  20. A co sądzicie o kresce na linii wodnej górnych rzęs? Przeczytałam o tym na jednym z blogów i słyszałam także w programie telewizyjnym. Raczej mało się o niej słyszy... Czym ją wykonać? Jestem laikiem w kwestii makijażu oka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami robię sobie taką, szczególnie przy mocniejszym / ciemniejszym makijażu.
      Najłatwiej wykonać ją arabskim kohlem w sztyfcie (tutaj link: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50588)
      bądź kredką master kajal z Maybelline (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=67841)
      Oba produkty mają podobny kszałt, są w sztyfcie, malując oczy trzeba przymknąć powieki i przeciągnąć sztyftem tak. aby obie linie wodne, górna i dolna zostały pokryte kolorem.
      Zabieg prosty, bezbolesny oczywiście (choć może brzmi groźnie), a w przypadku arabskiego kohl'a podobno nawet zdrowy dla oczu.. (info pod pierwszym adresem - link nr 1)
      Alinka kiedyś pisała o kohl'u, w sumie za jej namową go zakupiłam, z czego się bardzo cieszę :)

      Usuń
    2. Ja maluję linię wodną u góry plus czasami lekko ją wydłużam jaskółką o ile mi wyjdzie, ponieważ nawet najcieńsza kreska na powiece sprawia, że moje oczy robią się małe, zapadnięte i znikają rzęsy. Przez długi czas malowałam linię wodną kałamarzem (to eyeliner z cienkim pędzelkiem) z Mon Ami, ponieważ jest on super trwały , a jak wiadomo na linii wodnej ciężko o trwałość kosmetyku. Po wykończeniu produktu maluję automatyczną kredką z FM, ale ta niestety często odbija się na dolnej powiece. Generalnie - w przypadku malowania linii wodnej ważny jest skład kosmetyku, którym ją malujemy, ponieważ w dużym stopniu składniki wchłaniają się do organizmu przez cienką skórę linii wodnej. Nie wiem jak jest ze składem wymienionych przeze mnie kosmetyków, ale kiedy wykończę to co, mam rozejrzę się za dobrym kohlem bez ołowiu. Właśnie ze względu na to, że skład kohlu jest (przeważnie) oparty o mieszanki ziołowe.

      Usuń
  21. ja mam opadajaca powieke, ale w moim przypadku bardzo dobrze sprawdza sie gruba kreska!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kresek uczyłam się z Twojego bloga :) dłuuugo zeszło zanim doszłam do perfekcji. W tym zestawieniu trzech zdjęć moją kreseczkę najlepiej oddaje pierwsze - takie grube nie bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam kreske transparentną ale od połowy powieki, taka unosząca kącik zewnętrzny do góry. To moja baza do makijazu a i bez niej jest jakaś nienaturalna z racji że jest właśnie od połowy oka. Zrobiłam ja z dwóch wzgledów: męczę sie codziennie z jej wykonaniem, zawsze różnią się między sobą, po drugie rozmazuje mi sie. Czasami ja pogubiam, czasami wydłużam do kącika wewnętrznego oka. Świetna sprawa jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj u mnie kreska zależy od humoru, raz lubię grubą, raz cieńszą w zależności na co mam ochotę :D
    Ale fajne zrobiłaś zestawienie, super :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Alinko, a ja mam jeszcze pytanko co do hydrolatu z czystka. Czy on aby nie wysusza trochę skóry? Bo jestem na izo i jako że niedoskonałości mi się rzeczywiście goją (!) to za wczasu chciałam zadbać o neutralizację przebarwień, a niczego złuszczającego nie mogę używać. Też byłabym wdzięczna za polecenie jakiegoś kremu na dzień: nawilżanie, łagodzenie, ale też redukcja przebarwień. Czy nawilżanie i walka z przebarwieniami w ogóle nie idą w parze?

    OdpowiedzUsuń
  26. ponawiam moje pytanie:
    Alinko, od jakieś już czasu szukam fajnego, dobrego cienia w kolorze ciemnej szarości, i ten Grayzie Daze z Lily Lolo, którego użyłaś we wtorkowym makijażu wydawałby mi się idealny ..
    Niestety w ich stronie nie ma takiego koloru, myślisz, że zmienili nazwę cienia albo zupełnie go wycofali??
    A może któraś z dziewczyn zna odp.?
    pozdrawiam, Aneta

    OdpowiedzUsuń
  27. Kreski maluję bardzo, bardzo rzadko, a po przeczytaniu tego wpisu mam zamiar to zmienić...:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Alinko mam pytanie robiłas zabieg regeneris na sobie?

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja testowałam już różne kreski, w różnych kolorach i widzę, że najlepiej mi bez, makijaż oka ograniczyłam tylko do tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Alino, natrafiłam na twój blog i stałam się jego miłośniczką. Temat o kreskach ciekawy :) Zresztą jak każdy

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam nietypowe pytanie:) Otóż kiedy maluję kreskę na zamkniętej powiece, to ona strasznie drży i przez to kreska wychodzi jakby malował ją tzw. porąbany Picasso. Czy jest na to jakiś sposób? Wierzę w Ciebie Alinko! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś delikatnie naciągnąć palcem powiekę? To powinno ją ufiksować w miejscu :)

      Można też próbować malować kreskę partiami: ja na przykład maluję najpierw od środka powieki do zewnątrz, a potem od wewnątrz do środka i tak mi jest najwygodniej :)

      Usuń
  32. Fajną opcją było by pokazanie kreski drugiej, i kreski drugiej pokrytej jaśniejszym cieniem, myślę, że to zobrazowało by lepiej, o co chodzi z tymi ginącymi rzęsami
    W jednym z ostatnich Twoich postów wyłapałam cenny dla mnie myk. Często końcówka "robiła mi się" za bardzo smutna. Teraz wyciągam ją tak, jakbym chciała dojechać nią do końcówki brwi. Oczywiście nie robię tego ;) Nie wiem czy klarownie to opisałam, ale rada okazała się być dla mnie jedną z tych złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Alinko! a z tym podkładem miałas doczynienia.słyszałaś coś o nim ? Super Stay Better Skin :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja to niedługo książkę będę mieć na temat kresek. Wszystko skrupulatnie o nich gromadzę, a dalej kulfona sobie maluję. Zawsze ta linia jest jakaś poszarpana i lewe oko jest tak nieznośne,że nawet jak mam przez kogoś makijaż wykonywany to musi poprawiać kącik kilka razy, bo nie pasuje- buuuuuuuuuuuuuu dzięki za rady, skorzystam albo raczej spróbuję z nich skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja mam opadającą powiekę i kresek raczej unikam, bo nigdy jeszcze dobrze nie wyglądały... chociaż mam zamiar zaopatrzyć się w eyeliner z bardzo cieniutką końcówką i ponownie popróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja robię wszystkie rodzaje ;) Nie do końca przejmuję się tym czy mi dana kreska pomniejsza czy powiększa oczy :P

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny post, ja robię kreskę grubą, taką jak w środkowym zdjęciu :) i nawet wiele cenionych wizażystek zauwazyło ze tylko taka mi pasuje, bo cienka strasznie pomniejsza mi oko :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Może dzięki Tobie nauczę się w końcu robić kreskę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bez kresek nie wyobrażam sobie swojego makijażu dziennego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Alinko jak myślisz, czy brązowy eyeliner jest dobrym wyborem dla brunetki z zielonymi oczami? Czy lepiej się sprawdzi dla delikatniejszej oprawy oka, np. blondynki?

    OdpowiedzUsuń
  41. dziewczyny doradźcie - brać tetralysal przez 3 miechy czy nie? mam lekko podwyższony androstendion a dermatolog dała antrybiotyk na trądzik/gule na plecach. inne wyniki ok, ale czy pakować sie w leki na tak długi czas?

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam kreski I zależnie od nastroju i charakteru wyjścia nosze cienkie ledwo widoczne lub bardzo grube i dość wyraźne

    OdpowiedzUsuń
  43. Ty to masz dobrze, ja w ogóle nie mam widocznego miejsca powieki ruchomej. Do tego noszę okulary, to już w ogóle. Bóg wie jaki makijaż mogłabym sobie zrobić to i tak go nie widać, a do tego wszystko się roluje, przez to że cała powieka ruchoma się styka z nieruchomą.

    Zdradzisz co to za cielisty cień na drugim zdjęciu i fioletowo-niebieska kredka / cień na powiece dolnej? Pozdrawiam :) -cuzka

    OdpowiedzUsuń
  44. Informacji na temat kreski nigdy zbyt wiele :D Bardzo przydatny post! :)

    Sama mam malutkie powieki, wystarczy niewiele pogrubić "dzienną" kreskę, by stworzyć makijaż wieczorowy, lub po prostu komiczny efekt :P

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety u mnie żadna kreska nie wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  46. Na dzien robię cieńszą a na wieczór grubszą i bardziej wyciągniętą.

    http://elefinkaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Alinko, powiedz co zrobic jesli ktos ma duze acz lekko skosne oczy, a zewnetrzne kaciki podchodza lekko do gory? Zrezygnowac calkowicie z kreski?

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej, proszę zdradź co to za fiolet na dolnej powiece. Dzięki, A.

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam nadzieje,ze mi odpiszesz.Jaki krem dla 27latki?Nie chodzi mi tu o krem na opuchnięcia czy sińce tylko o mocno nawilżający i przeciwzmarszczkowy.Znasz taki?

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja mam wrażenie, że w ogóle kreska mi nie pasuje. Zawsze wygląda u mnie dziwnie i wyżej nad
    linią rzęs..nie mam pojęcia jak ja to robię :P

    OdpowiedzUsuń
  51. Prześliczny makijaż!!!
    Ja rzadko robię kreski.

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo, bardzo lubię nosić kreski :) Najbardziej podobają mi się bardzo cienkie i bardzo czarne, niestety w porannym pośpiechu zawsze wychodzą mi minimalnie (!) grubsze niż bym chciała... Ale jest to taki detal, którym się raczej nie przejmuję i tylko staram się dopilnować by przed ważniejszymi wyjściami mieć tych parę minut w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kreska i nakladanie sztucznych rzes to moje najwieksze problemy, do perfekci mi daleko ale nie poddaje sie. Wiesz czytam wiele blogow ale na palcach jednej reki moglabym policzyc te polskie blogerki, ktore tak przykladaja sie do postow, naprawde ten post jest dla mnie idealny: krotki, rzeczowy, pomocny, informuje o rzeczach czesto przeoczanych i swietnie zilustrowany, wlasnie forografie uswiadamiaja nas najbardziej. Swietna robota, zycze Ci wielu sukcesow!

    OdpowiedzUsuń
  54. Zdecydowanie wole cienka kreskę. Gdy zrobię za grubą kreskę, opadająca powieka ją zasłania i tworzy wrażenie jakbym miała skośne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj Alino, nie wiem, jak to robisz, ale zawsze gdy mam akurat jakiś problem i wertuje internet w poszukiwaniu rozwiązania, pojawiasz się Ty z postem na ten temat. Mam dokładnie taki problem, że moje oczy wyglądają nieatrakcyjnie a każdym makijażu. Mam dosyć długie rzęsy i spore oczy, ALE, są opadające "na smutno" z opadającym kącikiem i powieką. Ale moje pytanie dotyczy czegoś innego - czy spotkałaś się kiedyś w makijażu z problemem zbyt grubej górnej linii wodnej? Ja mam właśnie taki problem, że linia wodna górna/linia rzęs górnych, jest u mnie bardzo gruba, przez co każda kreska wygląda na za grubą i wygląda, jakbym ją namalowała za wysoko, tzn. sprawia wrażenie położonej wyżej niż linia rzęs, pomimo, że staram się rysować ją dokładnie na niej. Dzięki z góry, jakbyś znalazła chwilę na odpisanie (lub któraś z komentujących koleżanek;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przychodzą do głowy dwa rozwiązania:

      1. "Mocniejsze": malowanie górnej linii wodnej czarnym kohlem (dokładnie w taki sam sposób w jaki stosujemy go na dolnej linii). Przypuszczam, że można by było wtedy nawet zrezygnować z rysowania typowej kreski, ale dla bardziej wyrazistego efektu warto ją dodać :)

      2. "Delikatniejsze": zamiast rysować kreskę możesz spróbować punktowego zagęszczania rzęs. Chodzi mi o nanoszenie eyelinera precyzyjnie między rzęsami w formie kropeczek, zamiast tworzenia typowej linii.

      Daj znać jak się sprawdzą te sposoby, o ile je wypróbujesz :)

      Usuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.