6 czerwca 2015

Depilacja woskiem: jak robić to lepiej. Moje patenty i konkurs.











Temat depilacji jest jak najbardziej na czasie, bo pogoda dopisuje i z tego co widzę, wiele z nas wskoczyło już w szorty i sukienki. Tym razem o plastrach, ale nie tylko tych do depilacji nóg, bo również twarzy i oczywiście zestawy do wygrania (Tam jest nawet więcej produktów niż plastry o których napiszę, bo mam nawet elektryczny zestaw do depilacji ciepłym woskiem:>).

Ale po kolei!

Jak ułatwić sobie korzystanie z plastrów i sprawić, by depilacja nimi była łatwiejsza i bardziej skuteczna? Sama mam parę skutecznych patentów, bo plastrów używam od paru lat najczęściej na rękach. Jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej niż to co jest zawarte w poście zobaczcie:




Dzisiaj przyjrzymy się plastrom z nowej serii Veet Natural Inspirations czyli tej zawierającej składniki pochodzenia naturalnego. Ale nie tylko, bo powiemy sobie też parę słów o tym, jak sprawniej przeprowadzić taki zabieg w domu i jak zadbać by skóra była w jak najlepszej kondycji po:).








Na serię jaką możecie przetestować składają się kremy do depilacji, plastry, oraz zestaw z ciepłym woskiem. Plastry podzielone są na te większe do całego ciała oraz te mniejsze do depilacji twarzy.
Plastry do ciała zostały wzbogacone o aloes, te do twarzy mają jeszcze masło shea. Całą serię na półkach w sklepie łatwo rozpoznać, jest bowiem o wiele bardziej zielona niż inne produkty firmy. Jednak zdecydowanie trzyma poziom reszty. Plastrów Veet używałam nie raz i właściwie zawsze byłam zadowolona.


Te do ciała mają klasyczny rozmiar i wygodny fragment za który chwytamy. Plastry do twarzy są oczywiście mniejsze, ale dla mnie i tak na tyle duże że lubię skracać je w połowie. Z żadnymi nie miałam najmniejszych problemów:) Odpowiednio potraktowane odrywają się bardzo łatwo, nie zrywają ale wyrywają włoski razem z cebulkami. Później możemy zobaczyć te cebulki na wosku jeśli dokładniej im się przyjrzymy. Jednego plasterka używam zwykle 2-3 razy, bo jeśli dobrze go rozgrzeje nawet wielokrotnie sprawdza się super.







Jak lepiej korzystać z plastrów by depilacja przyniosła super efekty i była łatwiejsza?
___________________________________________________________________________


Depilacja woskiem i plastrami w domu na pewno jest jakąś alternatywą do zabiegów w gabinetach. Wierzcie mi, że przy odrobinie wprawy da się to robić naprawdę perfekcyjnie.
Odrastające włoski z czasem są coraz słabsze i to ogromna zaleta. Możemy też dokładnie usunąć wszystko a z każdą depilacją miejsc do poprawek jest coraz mniej.

Jeśli zaczynamy i nie czujemy się pewnie możemy mieć problemy z szybkim oderwaniem całego plastra wosku. Wtedy całkiem fajnie sprawdza się dzielenie ich na mniejsze fragmenty, które łatwiej usunąć.Kiedy już przekonamy się, że nie jest to tak straszne ani bolesne przerzucamy sie na normalne kawałki plastrów i całość idzie szybciej.

Nieodłącznymi towarzyszami udanej depilacji są:

  • talk lub zasypka dla dzieci
  • oliwka dla dzieci:)
  • suszarka
  • zimna butelka z lodówki:)


Talkiem zabezpieczamy skórę by nie uszkodzić naskórka, szczególnie jeśli depilujemy miejsca na twarzy. To bardzo ważny etap, którego nigdy nie pomijam. Wcieram trochę talku w suchą skórę i usuwam nadmiar.

Suszarką podgrzewam plaster- łatwiej jest go wtedy rozdzielić. W zimie po prostu kładę je na kaloryferze:). Teraz kiedy jest ciepło wystarczy na chwilę umieścić go w dłoniach:),

Przyklejam na nogi i intensywnie pocieram ręką, tak aby wosk dobrze złapał włoski. Często jeszcze podgrzewam suszarką po czym przykładam zimną butelkę. To akurat okazało się kluczowym punktem- dzięki schłodzeniu wosk zastyga i dokładnie każdy włosek jest usuwany. Dlatego często wybieram te o prostokątnym boku, wielkości plastra. Wtedy praktycznie od jednego przyłożenia mamy całość równo schłodzoną.
'






Ważna bywa też ich długość. U mnie plastry najlepiej chwytają włoski dwu milimetrowe.
Przy depilacji wąsika najlepiej jest dobrze dopasować plastry i dociąć je dokładnie do kształtu jaki ma u nas rejon z włoskami. Docinanie pomaga, bo na twarzy skóra jest o wiele delikatniejsza i łatwo o mocne podrażnienia. Nie ma więc potrzeby naklejać większego plastra. Przy odrywaniu lekko naciągamy skórę abyśmy mogły usunąć plaster sprawniej.

Nogi nigdy nie stanowiły dla mnie problemu, gorzej jest z pachami, których woskiem nie ruszę za nic:)

Po wszystkim dezynfekujemy skórę czymś delikatnym, co jej nie podrażni- np. ałunem. Przechodzimy do usuwania resztek wosku. Uwaga- jeśli stosujemy patent schładzający, na naszej skórze nie zostaną nawet najmniejsze ślady po wosku. Zwykle dzieje się tak bo wosk jest ciepły a my w którymś momencie nie odrywamy go od skóry tak szybko jak trzeba. Kiedy jest chłodny, problem znika.

Na wrastające włoski najlepszy jest Folisan (klik) oraz Xerial czy Pilarix. Tutaj najważniejsza jest systematyczność stosowania ale warto, bo wrastające włoski mogą pozostawiać po sobie maleńkie blizny.


Dajcie znać jak to jest z Waszą depilacją, czego używacie, czy macie jakieś sposoby:)








Co trzeba zrobić aby wypróbować zestawy? 
_______________________________________

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:
  • opisać nietypową sytuację w której mogą przydać się plastry do depilacji:)
  • zostawić maila

na zgłoszenia czekam do 14 czerwca.

1 miejsce to:
Elektryczny zestaw do depilacji ciepłym woskiem
Krem do depilacji z masłem shea
Krem do depilacji z olejem z pestek winogron
Plastry do depilacji na zimno Aloe Vera
Plastry do depilacji twarzy z masłem shea

2 i 3 miejsce:
Krem do depilacji z masłem shea
Krem do depilacji z olejem z pestek winogron
Plastry do depilacji na zimno Aloe Vera
Plastry do depilacji twarzy z masłem shea




Jeśli macie pytania piszcie:)
Życzę Wam miłej soboty i czekam na zgłoszenia!


Buziaki


Ala





119 komentarzy:

  1. Oj sama kiedyś miałam taką sytuację. To był wypad na basen całą klasą. Piękna pogoda, słońce mocno świeci ja maszeruję z torbą pełną stroju, ręcznika, kosmetyków i książek ( później zaczynały się lekcje), nagle olśnienie - boże zapomniałam wydepilować nóg. Szybka decyzja, lecę do sklepu kupuję maszynkę i pędzę aby być pierwsza na basenie przed zbiórką. Niestety nie miałam żadnego kremu do depilacji ani nic tym podobnie. Co prawda włosków już nie było, ale za to pojawiły się czerwone plamki, podrażnienie i kilka zacień. eh. Wtedy z pewnością przydałyby mi się plastry :D
    e-mail: karolcia39@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa nietypowe zastosowania. Nie sądziłam, że nadarzy się okazja, aby je przedstawić :)
    1. Dobrze docięte plastry są REWELACYJNYMI zapiętkami do butów, zwłaszcza na obcasie. A sam wosk nałożony w niewielkiej ilości wewnątrz buta sprawia, że noga w nim nie "jeździ" i szpiliki się nam nie zsuwają :)
    2. Na miesięcznym wypadzie na kajaki po pierwszej nocy komary zeżarły nas niemal żywcem. Na następnej nocy nad łóżkiem powiesiłam dwa plastry veet. Składniki w nich zawarte wzbudziły chyba zainteresowanie w owadach, bo wiele z nich skonczyło swój żywot właśnie na plasterkach. Nastepnego dnia zaopatrzyliśmy się w profesjonalny sprzęt, bo plastrów było mi już szkoda :)

    monika.iczka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetne pomysły :D Aż chyba kiedyś sama zastosuję jak będę miała okazję :)

      Usuń
    2. Najlepsze!

      Usuń
  3. Mam ten system do depilacji ciepłym woskiem i jestem z niego całkiem zadowolona, ale i tak używam go na zmianę z depilatorem, bo tym działa się szybciej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wesele kuzynki, ja jako druhna. Oczywiście zamiast wosku jedziemy maszynka( do dzisiaj tego dnia żałuje). Zachwialam sie pod prysznicem w hotelowej łazience... Tak rozciętą piszczel na 10cm( z linijką mierzone!). Nie było szans na zakręcie tego, udało mi sie tylko zatamowac krew. Blizna juz wyblakła(troche). A trzeba było użyć wosku...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wakacyjna miłość? Taaaaak! dopiero co poznany chłopak, piękne nadmorskie widoki, dużo jodu, przyjemna temperatura, tylko nogi szorstkie w dotyku, bo chociaż włoski były depilowane 3 dni temu to zdążyły już podrosnąć ;/ Być kobietą, być kobietą ahhh... Mało czasu aby się przygotować na wieczorną randkę, a przecież nogi to mój największy atut! Bez zastanowienia wyjmuję swoje plastry z woskiem do depilacji na zimno Veet i do dzieła! Obowiązkowy produkt w kobiecej kosmetyczce na wakacjach <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nietypowa sytuacja, w której mogą się przydać plastry? Hmm... Tropikalna plaża i spacer z ukochanym :) jak to? a więc wyobraźmy sobie tropiki, piękna pogoda, cudowny facet u boku. Spacerujemy ścieżką pośród tropikalnych drzew słuchając śpiewu ptaków. Niestety przy całej tej pięknej otoczce nasza niezdarność musi się trochę pokazać światu i potykamy się o kamień. Na całe szczęście kolan udało się nie zedrzeć, może malutki siniak pojawi się za dwa dni. Jednak niefortunnie nasza ręka zahaczyła o kaktus i na przedramieniu mamy mnóstwo małych igiełek. Zabawa z pensetą będzie długa i niezbyt przyjemna. Ale na szczęście mamy plastry, które w szybki i łatwy sposób usuną igiełki! :) Sytuacja raczej mało prawdopodobna i podejrzewam, że jednak większość z nas wybrałaby pensetę lub inną metodę. Mam jednak nadzieję, ze liczy się kreatywność odpowiedzi! :)
    email: karina.gurbin@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeciez przy przyłożeniu plasta do skóry Ty je mocniej wbijesz w naskórek.. ojj nie polecałabym

      Usuń
  7. Plastry do depilacji przydadzą się na pewno podczas nieplanowanej i spontanicznej randki z chłopakiem, kiedy za oknem świeci słońce a na niebie nie widać żadnej chmury. Np. Wyjazd do wesołego miasteczka- na który mamy mało czasu by się zebrać, jest doskonałym pretekstem by użyć wosk. Każdy chyba lubi czuć wiatr we włosach ale niekoniecznie tych na nogach. Zresztą nic nie dodaje tak pewności siebie jak idealnie gładkie nogi. ;)
    Mój e-mail: borowinkaa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. W zimie często jestem zbyt leniwa żeby systematycznie dbać o idealną gładkość swoich nóg. Tak się składa, że listopadzie mam urodziny i kilka lat temu przyjaciółki zorganizowały dla mnie przyjęcie niespodziankę w domu jednej z nich. Musiałam szybko przebrać jeansy na krótką sukienkę, którą dla mnie przygotowały i chociaż zazwyczaj nie mam z tym problemu tym razem poważnie się przeraziłam :o. Na szczęście w łazience znalazłam maszynkę, szybko uporałam się z problemem i moja reputacja nie ucierpiała a ja mogłam cieszyć się wieczorem. Plastry z woskiem są jednak dużo lepszym rozwiązaniem....zapewniają długotrwały efekt i dzięki nim zawsze jesteśmy przygotowane nawet na najbardziej zaskakujące niespodzianki. ;)
    ewa.allegro@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Plastry przydałyby się wtedy, kiedy latem za dużo much chowa się w Mieszkaniach. Z braku rolek/ łapek na muchy, z pewnością bym wykorzystała plastry, które z racji ciepłej pogody byłyby już lekko rozgrzane. Problem natrętnych much by zniknął a plastry do depilacji zyskałyby nowe zastosowanie:D
    Pozdrawiam cieplutko:*
    kaska.gasior1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Alina, jesteś taka śliczna, że Twojego bloga przeglądam tylko, jak mojego faceta nie ma w domu, bo mam wrażenie, że ciągle by się tylko na Ciebie gapił, kiedy robiłam to przy nim. ;b Wpędzasz w kompleksy!
    W konkursie udziału nie biorę, bo mam swój zestaw, ale dziewczynom życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Alinko czy w Rossmanie dostane jakies sztuczne rzęsy? Nie ma u mnie szafy bourjois :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ja jeszcze ich tam nie widziałam, ale może ktoś da znać jeśli coś się pojawiło a ja nie wiem:)

      Usuń
    2. W szafach Essence widywałam sztuczne rzęsy.

      Usuń
  12. Kiedy mój facet wrócił o 3:00 nad ranem (zalany w trupa) z piątkowej imprezy wkurzyłam się na maxa. Za niecałe 7 godziny mieliśmy być u moich kochanych teściów, na śniadaniu.. wstałam wcześniej i zaczęłam się szykować, ale mój ukochany niestety spał jak głaz nic go nie ruszało.. Jako ,że ma On zwyczaj spania bez koszulki ..postanowiłam ,że dokonamy porannej depilacji razem ... :D Wzięłam plaster starannie umieściłam go na jego lekko "włosiastej" klacie i energicznie zerwałam .. Obudził się tak szybko ,że aż niemożliwie szybko .. :D Od tamtej pory zastanawia się jak mogę zadawać sobie takie tortury na co dzień ... Nie wiem czy to ja jestem tą twardą babką ,czy to on takim przedszkolakiem :D
    agata.kubat@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Plastrów używam do wielu nietypowych rzeczy:
    1. W zastępstwie rolki do czyszczenia ubrań z sierści mojego kota :D
    2. Plastrami podkleiłam nogi w moim małym stoliczku, żeby nie przesuwał się dziecku przypadkowo po całym mieszkaniu podczas zabawy przy nim
    3. W lecie plastrami owijam sznurki od hamaka (z obu stron, przy wiązaniu do drzewa), żeby nie wchodziły na niego robaki i pająki, których nienawidzę. Słońce rozgrzewa wosk i wszystko co na hamaku nieproszone się do nich przykleja, więc sprawdzają się doskonale!
    4. Podobne zastosowanie do tego z poprzedniego punktu - w moim ogrodzie chronię młode drzewka i krzewy przed mrówkami stosując samodzielnie robione plastry z lawendowym woskiem. Oklejam nimi delikatnie roślinę nieco ponad gruntem i nic jej nie "obłazi" :)
    5. Kiedyś przykleiłam GPS do deski rozdzielczej na plaster z woskiem, bo urwał mi się uchwyt, a musiałam korzystać z nawigacji :D

    To chyba wszystkie najbardziej nietypowe sytuacje/zastosowania. Mam ich jeszcze kilka, ale niech pozostaną moim sekretem ;P

    kaja1305@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zdradź proszę jeszcze sekrety doczyszczania wszystkiego po plastrach :p

      Usuń
    2. polecam poczytać o tym co nieco zamiast być uszczypliwym :) pozdrawiam :)

      Usuń
    3. polecam się zastanowić nad tym co i w jaki sposób inny piszą, bo w mojej wypowiedzi nie było grama uszczypliwości, ale widać lubisz szukać dziury w całym i wszystko odbierasz za atak na własną osobę... współczuję..

      Usuń
  14. Co roku w wakacje wybieram się ze znajomymi popływać łódką. Wynajmujemy łódkę żaglową i płyniemy przed siebie. Poczuć wiatr na włosach i totalną swobodę. Tydzień na totalnym bezludziu bez zasięgu i internetu, za to ze świetnymi krajobrazami i fajnymi ludźmi, którzy mają podobny cel-uciec od codziennych obowiązków chociaż na chwile i poczuć zew przygody. Rozmarzyłam sie ... wracajac do tematu. Na samym początku depilowałam się maszynką. Niestety jest to zabieg który należy powtarzać co pare dni. Nie wykonalne w małej kajucie, gdzie musi znaleźć sie miejsce dla wszystkich. Dlatego po połowie rejsu każda dziewczyna była skazana na leginsy, albo długie spodnie...z zazdrością patrzyłyśmy na facetów, którzy nie przejmowali się owłosionymi nogami.


    Teraz używam plastrów . I juz nie raz uratowały mi życie. Nie tylko w czasie rejsu. Ostatnio miałam ślub mojej kuzynki. Sukienka wyprasowana leżała na kanapie, pech chciał że położyłam ją w ulubionym miejscu mojego Mruczka. Chwila nieuwagi i sukienka w sierści. Nie mając przy sobie rolki do ubrań i niewiele myśląc rozgrzałam jeden wosk w dłoniach i używałam jak rolki do ubrań. Jeden wosk wystarczył na całą sukienkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. w zeszłe wakacje pracowałam w sklepie z ciuchami nad morzem i nie miałam ogolonych nóg, bo mój chłopak wyjechał na kilka dni, to stwierdziłam, że nie będe ich katowac maszynką. Godzinę przed tym jak konczyłam prace on zadzwonił i powiedział, że będzie za pół godziny!! W tamtej sytuacji niestety maszynka mi posłużyła, co skonczyło się podrażnieniem, ooj gdybym wtedy miała plastry. Na takie kryzysowe sytuacje plastry to istne zbawienie!
    adakubiak19@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nauczyłam się robić karmel do depilacji i jadę nim, włoski pod pachami i w strefie bikini nie maja szans, nic potem nie wrasta. tylko coś włoski na nogach mi urywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też jest rewelacja pod pachami i w strefie bikini przy użyciu pasty cukrowej bez pasków - a wosk sobie nie radził zupełnie - nawet w salonie kosmetycznym.
      Nogi za to kończą całe posiniaczone przy twardym karmelu :/ Dlatego do nóg robię wersję rzadszą i używam jak wosku - z paskami materiału (lub fizeliny) i jest idealnie :) Spróbuj - może u Ciebie też taki myk zadziała :)

      Usuń
  17. Może jednak spróbuje, bo do tej pory nie byłam przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej! Nietypowa i klopotliwa sytuacja? ;> Pojawia się wtedy gdy umawiam sie ze znajomymi, pogoda dzien wczesnie no i rano nie sprzyja. Wskakuje w długie spodnie, no i nogą też daje spokój ;p Nistyety po prau godzinach, slonce jak na zlosc zaczyna osro świecić.. i tu psikus... chciałabym podciągnąć spodnie, ALE TE OKROPNE WŁOSKI!! Majac plastry, odchodze na bok, chwila i po sprawie :)

    Pozdrawiam Kobietki!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeech, podpisalam si ejako anonim a nie zostawilam maila. :( (jamajka9@onet.eu)

      Usuń
  19. Kilka dobrych lat temu przydarzyła mi się taka sytuacja. Bylam zmuszona iść na randkę w ciemno z przyjaciółką. Jako że nie mogłam w żaden sposób się wykręcić a nie znoszę takich sytuacji (randek w ciemno) postanowiłam nie robić się na jakieś przesadne bóstwo. Nie zanosilo sie rowniez przeciez na zadne 'bardzo bliskie" relacje z przygotowanym dla mnie partnerem :) Jak pomyślałam tak zrobiłam i jedynym starannie wydepilowanym elementem mojego ciała byly pachy. Bylo lato i miałam na sobie długą sukienkę:) Dotarłyśmy na miejsce spotkania i zatkało mnie...Przeznaczony mi kolega byl niesamowicie elektryzujący. Pojawiły się błyski w oku, motyle w brzuchu i cała reszta. Wtedy zapragnelam być tym bóstwem,na które się w domu postanowiłam nie robic :P moja pewność siebie pomniejszyła się o brzęczący w głowie ironiczny głos "haha bóstwo, masz młody agrest na nogach!"
    Randka była udana i wybawiłam się świetnie:) tylko ta głupia świadomość i ten gadający głos z tyłu głowy...No co by bylo gdyby przez przypadek dotknął mojej nogi?- wyraz twarzy miałby pewnie bezcenny :P oboje byśmy chyba mieli :P
    Gdybym wcześniej nie miała focha na randkę i jednak zadbała o gładkość nóg, miałabym spokojniejszą głowę...zdecydowanie! Bo wyobrażacie sobie pojawiające się w głowie romantyczne sceny okraszone słodkim głosem ćwierkającym o młodym agreście?;P Wrażenia bezcenne :P (angua@spoko.pl)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm.. Plastry do depilacji mogą się przydać na przykład wtedy, gdy nasz ukochany zaprosi nas na spacer po plaży. Nieodłączną sprawą w tym przypadku są gładkie nogi, bo w ciepłe letnie wieczory aż żal ich nie eksponować :)

    sandrunia0@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Randka i kawałek niedogolonej nogi, taaak.No cóż wiadomo stres, wszystko na szybko i nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć!!! Poszliśmy na spacer do parku, usiedliśmy na ławce, badawczo oglądam siebie czy wszystko jest w porządku iiii widzę ten kawałek niedogolonej nogi z tyłu... Nie wiem jak mogłam tego nie zauważyć, ale myślałam, że spale się zaraz ze wstydu, starałam się o tym nie myśleć i liczyłam na to, że on tego nie zauważy, ale same wiecie jak to jest jak znajdzie się coś takiego. Jakim ratunkiem wtedy by był dla mnie ten wosk nie wiem wstąpilibyśmy do jakieś łazienki albo coś i byłoby po sprawie ;)

    martag1205@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. W sierpniu biorę ślub i już miewam różne dziwne sny z tym związane. Raz na przykład śniło mi się, że dzień przed weselem znaleźliśmy się (wraz z narzeczonym i całą resztą gości) w jakimś dworku-spa, z okropnymi łazienkami w PRL-owskim stylu. Panował tam niezły bałagan, wszystko jakieś stare i zakurzone, ale mniejsza z tym, jak to wyglądało. Nadszedł dzień ślubu, mniej więcej godzina przed ceremonią, a ja nie wiedziałam nawet gdzie dokładnie jestem. Byłam kompletnie nie uszykowana, nawet nie wykąpana, co tu dopiero mówić o gładkich nogach.. Myślę, że w takim przypadku plastry z woskiem byłyby NIEZBĘDNE, żeby jakoś wyglądać na takiej uroczystości, bo wiadomo, że gładka i zadbana skóra to podstawa u panny młodej :)
    Życzę wszystkim jak najmniej koszmarów, zawsze się budzę wtedy lekko oszołomiona, z uczuciem jakbym była na kacu. ;P
    Vika, vikus1993@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Sytuacja może dość wyjątkowa, bo jednak w takie miejsca nie trafia się często, no ale... ale jednak.
    Środek zimy, trafiasz na SOR ortopedyczny po urazie kolana. I przystojny, młody pan doktor mówi: proszę odsłonić kolano do badania...

    A wystarczyłoby mieć przy sobie w torebce wosk i uniknęłoby się przekrwienia na twarzy ;)
    PS. Szpitalne maszynki do golenia miejsc przed operacją są koszmarnie tępe i wolałabym wiać do Afryki, niż z nich skorzystać ;)

    pretty-perfection@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam sport, kiedys byly to sporty walki teraz trening kondycyjny I regularne cwicze na silowni. Nie zlicze ile razy przydaly mi sie plastry gdy biegnac z pracy na trening nagle uswiadomilam sobie ze trening za 45 minut a moje nogi, coz przydalabym im sie szybka depilacja:) Swietnym pomyslem jest miec plasterki w torbie treningowej I mam je zawsze ze soba w razie awaryjnej sytuacji:)

    martagaweda1985@gmail.com

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię wosku, mój próg bólu jest na nie za niski :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia wosku i wprawy, ja za veetem nie przepadam, ale depileve bezpaskowy jest boski

      Usuń
  26. Chcę się na razie tylko spytać jakie plastry polecasz dla osoby, która ma naprawdę ciemne, mocne włosy i musi się depilować CODZIENNIE, bo włoski odrastają już na drugi dzień rano? Wierzę Alinko, że jak zwykle odpowiesz szczerze nie zważając na współpracę z marką Veet. :) No chyba, że są serio solidne te ich plastry;), albo znasz równie fajne innych firm? A może lepiej od razu wybrać się do salonu? Proszę, doradź. :D Nie wiem już co mam robić. Codzienne golenie maszynką jest niewygodne, poza tym mam mnóstwo blizn, bo często zdarza mi się zacinać (sucha skóra). Zmagam się z też z wrastającymi włoskami, po których też zostają mi blizny. Ogólnie - tragedia. :P Chciałam kupić depilator, ale podobno po nim jeszcze bardziej wrastają włoski. Czy po wosku też? Jeśli tak, to chyba zacznę zbierać kasę na depilację laserową... :)
    Pozdrawiam i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana:) Oj mi takich maleńkich żadne plastry nie łapały absolutnie:(
      Mniejsze włoski ma szanse chwycić właśnie depilator ale faktycznie mogą wrastać- musiałabyś zaryzykować bo to kwestia indywidualna a bardzo pomóc potrafi dobra pielęgnacja po.
      Jest jeszcze trzecia opcja- pasta cukrowa, którą możesz zrobić albo, co bardziej polecam, kupić gotową na allegro bo kosztuje tylko 7zł:) Ta też potrafi złapać małe włoski, ale i tak musiałabyś poczekać aż troszkę odrosną:)

      Usuń
    2. Dzięki za poradę! Chyba spróbuje najpierw z ta pastą. :) Do tego dokupię Pilarix, bo słyszałam że jest świetny, zwłaszcza, że na domiar złego wszystkie znaki na niebie wskazują, że mam zapalenie okołomieszkowe. No nic, nie poddaję się i będę próbować. ;)

      Usuń
    3. pamiętaj też o peelingu skóry przed depilacją i tak jak mówiła Alinka talku :) Ja zauważyłam dużą różnice w depilacji kiedy najpierw wypeelinguję ciało :)

      Usuń
    4. próbuj depileve bezpaskowe

      Usuń
    5. Polecam golenie na oliwkę :) Moje włoski na nogach też niestety rosną szybko, muszę je golić codziennie. Ostatnio na mokre nogi nałożyłam oliwkę hipp zamiast żelu do golenia i efekt był naprawdę ekstra :) Nogi nawilżone, zero podrażnień i o dziwo włoski odrosły nieco wolniej

      Usuń
  27. Hej Alinko, przeklejam pytanie z wczoraj: mogłabyś napisać mi coś więcej na temat tego musu samoopalającego Lirene, który ostatnio pokazywałaś? Czy równo się zmywa, nie zostawia plam? Długo się utrzymuje? Czy nie brudzi ubrań? Czy jest trwały (mam obawy, czy jeśli się np. spocę, czy nie zacznie złazić i brudzić ubrań)?

    OdpowiedzUsuń
  28. cześć dziewczyny! :)
    nie wiem czy w dobrym miejscu zadaję pytanie, ale niestety sama sobie nie umiem poradzić.
    Chciałabym za pomocą henny uzyskać kolor ciemniej czekolady z refleksami - dokładnei taki kolor który wychodzi jak sie kupic chemiczną farbe "ciemna czekolada".
    Jeżeli farbuje włosy indygo - jest czarno, jeżeli zafarbuje khadi ciemny brąz - wychodzi za jasno. Tutaj moje pytanie... co powinnam dodać do indygo, żeby włoski wyszły nieco jaśniejsze niż czarne?
    na pewno dodam 2 łyzki papryki, to będą ładne refleksy. ale w ogole sie nie znam na tym z czym pomieszać indygo, żeby troszke je rozjaśnić, żeby włosy nie wyszły czarne, a w takim glębokim na prawde ciemnym brązie.
    pomózcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszałam kiedyś indygo z ciemnym brązem, pasemka uzyskiwałam zabezpieczając kosmyki przed farbowaniem wazeliną:) Akurat z henną można eksperymentować jeśli chodzi o mieszanie.

      Usuń
  29. Alino wiem, że jesteś za pielęgnacją nie tylko skóry twarzy ale też szyi i dekoltu. Od kiedy uważasz, że warto zacząć ją pielęgnować? Jakies konkretne produkty możesz polecić? Czy warto zwracać uwagę na jakieś konkretne skłądniki przy wyborze kremu do szyi? Czy zwykły krem nawilżający do buzi po prostu przeciągnąć po szyi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana było tutaj:) http://www.alinarose.pl/2015/01/zmarszczki-na-szyi-pielegnacja-co-moze.html to czego realnie można oczekiwać:) oczywiście najlepiej i najłatwiej jest stosować krem to twarzy ale ze względu na utrwalane codziennie zmarszczki w tym rejonie, sama pielęgnacja kremami nawilżającymi może nie przynieść rezultatów;)

      Usuń
    2. musiałam pominąć ten post, przepraszam :P Zabieram się do czytania :)

      Usuń
  30. Plastry z woskiem przydają się do ratowania nadłamanej jabłonki, dzisiaj właśnie ratowałam taką jedną ;)

    hi.its.ola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja kiedyś kupiłam na allegro właśnie taki zestaw do depilacji woskiem na gorąco i uważam była to jedna z moich najlepszych inwestycji :) ten podgrzewacz działa już 3-4 rok bardzo dobrze a wosk baaardzo powoli się zużywa. Jedyne co to ciągle muszę dokupować te paski fizelinowe, także warto sobie ich na zapas kupić :) polecam każdemu to świetne urządzenie.
    A co do pach.. ja mam podobnie, nie ruszę za nic ich woskiem czy czymkolwiek innym. W sumie dlatego też, że kiedyś jak stosowałam drogeryjne antyprespiranty dostałam takiego uczulenia, że ruszyć rękoma nie mogłam. Swędziało, paliło.. dosłownie ogień ;/ zastanawiałam się który to dokładnie składnik mnie tak uczulił ale nie wiem no. Teraz boję się maltretować woskiem tych okolic.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja nietypowa sytuacja była mało przyjemna.. Zacznę od tego, iż moje włoski na nogach są strasznie irytujące (pewnie jak wszystkich), ale moje odrastają już na 2 dzień... Golę je maszynką- każdego dnia... I razu pewnego wróciłam z pracy strasznie zmęczona i senna. Byłam sama w domu bo chłopak pojechał na delegację. Dlatego też uznałam, że zrobię tylko szybki prysznic i wskakuję do wyrka z dobrą książką. W nocy czułam się nie najlepiej ale postanowiłam iść do pracy mimo to. Wróciłam i od razu zaległam na łóżku. Jeszcze przed 22:00 wzywałam karetkę bo ból brzucha był nieznośny. Przyjechało 2 młodych lekarzy. Na noszach znieśli mnie do karetki. Po godzinie już mnie operowali. Obudziłam się w szpitalnym "fartuszku". Odwiedził mnie lekarz ze swoją "świtą", a ja płonęłam ze wstydu, że mam tak strasznie zarośnięte nogi... Może to głupie, ale takie sytuacje się zdarzają ... I dlatego też uważam, iż moja babcia ma rację mówiąc, że kobieta zawsze powinna być zadbana, mieć ładną bieliznę i piękny uśmiech bo nigdy nie wiadomo co może nas spotkać...

    OdpowiedzUsuń
  33. Można te plastry kupić w Rossmanie? Kiedyś próbowałam takiej depilacji ale sama jakoś się nie odważyłam pociągnąć za plaster...ale teraz nadszedł czas na kolejną próbę bo nie mam zamiaru golić nóg co 3 dni

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę wypróbować te plasterki... :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Potwierdza się, że nauczyciel to nie zawód, tylko stan umysłu... Jako początkujący mogę potwierdzić że własna inwencja w stanie kryzysowym potrafi zaskoczyć. Wyobraźcie sobie taką sytuacje, początki "kariery" każdej lekcji towarzyszy stresik nowicjusza a tu na miejscu okazuje się, że zapomniałam magnesów, którymi chciałam przypiąć do tablicy plansze. Nie byle jakie, cała lekcja miała się tym oprzeć. W szkole nie ma magnesów (serio...), taśmy, słowem bieda z nędzą. Na szczęście miałam w torbie nierozpakowane zakupy z Rossmana i... tak, zrobiłam to. Wystarczyło pociąć na małe plasterki :) Na szczęście dzieci małe i nie wiedziały czego pani użyła. Wiem, że pewnie było 100 lepszych rozwiazań tej sytuacji, ale stres zrobił swoje, a ja przynajmniej mam tu co napisać :) Jeśli jakiś nauczyciel to czyta - nie polecam, przerwę miałam z głowy na czyszczenie tablicy ;)

    kalarepka5@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem łamagą totalną, jeżeli chodzi o golenie nóg maszynką. potrafię się zaciąć bardzo głęboko (do tej pory mam blizny!). najgorzej jest, kiedy następnego dnia muszę wyjść gdzieś np. w spódnicy. wtedy na pewno się zatnę :( oczywiście wygląda to strasznie, dlatego w takich sytuacjach przydałyby się plastry do depilacji :)
    lawendowyelf@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Alinko mam rude włosy zielone oczy i piegi. Jaką pomadkę byś mi doradziła? Chodzi o kolor obojętnie czy to będzie błyszczyk czy szminka

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej. Przepraszam, że pisze akurat tutaj ale chcę zapytać o ten żel aloesowy z BioAromy. Wiem, że go miałaś i chwaliłaś. Ale myślisz, że jest wart swojej ceny? Tak, na dłuższą metę to jest wydatek ale jest 100% naturalny i ma w sobie wiele fajnych olejków. Myślisz, że samemu można takie coś ukręcić czy lepiej kupić? Jest niezastąpiony?

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja pytanie trochę z innej beczki;) Alinko z czgo składa się Twój dzienny makijaż w tak ciepłe dni jak teraz? Co nakładasz na buźkę pod podkład bądź krem bb i jakich produktów używasz?

    OdpowiedzUsuń
  40. nietypowa sytuacja to moze byc wakacyjny wyjazd i brak maszynek ;d
    ankaolszańska1993@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. W moim przypadku często pojawiają się propozycje na spontaniczne wyjazdy nad uwodę, a wiadomo wypada tam wyglądać korzystnie jeśli chodzi o gładką skórę tym bardzie jeśli na przykład jedziemy z kimś przy kim chcemy dobrze wyglądać :D wtedy takie plastry dużo pomagają i zostawiają skórę w bardzo ładnym stanie w przeciwieństwie do tego jak zawsze wychodzę po walce z maszynką do golenia gdy chcę załatwić sprawę po prostu szybko. Wiadomo jak to się kończy.. ;)
    aliaszewska@gmail.com
    Ps. to nie do końca w temacie, ale chciałam nawiązać do Twoich zdjęć, a mianowicie za kazdym razem jak czytam Twoje posty nie mogę się im napatrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  42. czasami zbieram siersc kota z koców i dywaników za pomocą plastrów. Oczywiscie nie rozgrzewamy wosku, wszystko zostaje na plasterku, a wosk nie zostawia śladów na materiale :) przydatne przy szybkiej akcji, gdy brak czasu na sprzatnie :P ewela000@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Pozwolę sobie zadań pytanie niezwiązane z tematem. W kącikach ust pojawiły mi się takie szarawe, czasem różowe plamy. Nie są to raczej zajady, bo nic mnie tam nie boli, z jednej strony jakby się łuszczyło. Jak myślisz co to jest i od czego? Co mogę na to stosować? Pomóż, proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pasta do zęb ów też tak mam jak używam jakieś wybielającej szczególnie elgydium.....pasta dział super al zawsze gdy jej używam przez dłuższy czas mam ślady....

      Usuń
  44. Na mrówki i inne insekty! :D polewamy plastry miodem kładziemy w miejscu bytowania tych stworzonek i gotowe! Nieoroszeni mieszkańcy przyklejeni :))
    nutellamniam@gmal.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Alinko! Przepraszam że nie na temat, ale mam pytanie dotyczące drożdży :) czy drożdże które ok 2-3 tygodni leżą w lodówce mogę użyć jako maseczki na twarz? :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej Alinko! Wybacz, ze nie na temat, ale chciałam zapytac czy znasz może jakis roz w kamieniu z drogeryjnych czy inglotowych, który bylby maksymalnie zbliżony do AM Rose lub Romantic? Jeśli cos przychodzi Ci do głowy, będę bardzo wdzięczna za podpowiedz... Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej Alinko! Z pewnością do tych nietypowych sytuacji można zaliczyć wyczekiwany dzień rozmowy kwalifikacyjnej, w którym w przypływie emocji (głównie stresu) ubrudziłam jedyne eleganckie spodnie i z braku czasu wskoczyłam w czarną spódnicę przed kolano.. Dopiero na miejscu, czekając na panią dyrektor zauważyłam, że włoski na moich nogach nie są tak niezauważalne w świetle dziennym jak w mojej dość ciemnej łazience. Cała rozmowa z torbą zasłaniając nogi i ciągła myśl z tyłu głowy "zauważyła czy nie zauważyła?" i mnóstwo niepotrzebnego stresu.. a mogłabym tego uniknąć mając plastry w tej, na szczęście, dużej torbie :)

    andme44@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Alinko, a na jakim "materiale" jest ten wosk na plastrach? Miałam kiedyś gotowe plastry z Joanny i wosk był na takich foliach, z którymi kompletnie nie mogłam sobie poradzić... Łatwiej mi sobie poradzić z takim w rolce. Stąd też moje pytanie do Ciebie i innych dziewczyn: używałyście moze zestawu do podgrzewania wosku dostępnego w drogerii Hebe? Jakie wrażenia?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Przerażają i obrzydzają mnie zarazem wszystkie owady, nie ważne czy to biedronka, chrabąszcz czy komar. Zawsze też w sezonie letnim zmagam się z chmarą muszek owocówek, które za główny cel obierają sobie te najlepsze owoce. Wiem, że można wrzucić kawałki owoców do kubeczka, nałożyć folię spożywczą i zrobić dziurki, aby muszki tam wleciały, lecz czasami znajdą się takie cwaniaki, które postanowią mimo wszystko wylecieć tymi większymi otworami. I w tym właśnie mogą pomóc plastry. Na dnie kubeczka umieszczam odpowiednio przycięty kawałek plastra jako zamiennik owoców, które w połączeniu z muszkami nie wyglądają ciekawie. Woń plastra przyciąga owady, te wlatują i siadając na wosku nie mają szans na opuszczenie pułapki, wosk zaś sam lekko się nadtapia pod wpływem zamknięcia folią i obecnych upałów, gdy to muszek jest u mnie najwięcej. Wszystko wygląda więc estetyczniej (zwłaszcza gdy zwykły kubek np. czymś ozdobimy), bo nie widać chmary latających wśród owoców owadów, a gdy plaster zapełni się muszkami wystarczy zdjąć folię, przechylić kubeczek i włożyć nowy kawałek plastra, ponieważ wiadomo - plaster z jednej strony pozbawiony jest wosku :) Polecam i pozdrawiam!
    pink.glasses.blogspot@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Haha, post idealny dla mnie. Jutro idę po plastry właśnie. :D
    Życzę wszystkim powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja pachy depiluję tylko i wyłącznie woskiem i z bardzo dobrym skutkiem :) Przede wszystkim mam spokój na jakieś 2 tygodnie. Z nogami trochę gorzej mi idzie bo dość często włoski urywają się zamiast wyrwać z cebulką. No i żeby złapać je woskiem muszą być dosyć długie, przynajmniej pół centymetra. Spróbuję tego myku z ochładzaniem plastra przed oderwaniem. -cuzka

    OdpowiedzUsuń
  52. Nietypowy sposób na wykorzystanie plastrów? Sam wosk może posłużyć jako klej w nagłych przypadkach ;) obecnie, latem, nawet mogłyby się sprawdzić jako lep na owady. Jeżeli wosk znajduje się na papierze, a nie folii (bo są i takie plastry), to mogą posłużyć jako miejsce do szybkiego zapisania jakiejś ważnej sprawy (może są na tym świecie osoby, które mają w torebce plastry z woskiem zamiast notesika?).
    e-mail: arisanishimu@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Chyba każda z nas wie jak bardzo młodsze rodzeństwo potrafi zajść za skórę. Ciągłe wygłupy, wymyślne żarty, podkradanie naszych rzeczy, kompromitacja przy znajomych. By zemścić się w końcu na bracie, przykleiłabym jemu plaster w nocy na nogę :D Kiedyś musiałby go oderwać ;)

    curlylili@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. lecimy na 2 tygodnie do Amsterdamu, wszak niedługo wakacje :) ale wakacje nie są po to, by się obijać! - takiego olśnienia dostajemy po wylądowaniu i usłyszeniu od koleżanki, która tam mieszka, że uczęszcza na świetną siłownię. mamy w walizce tylko krótkie sportowe szorty(oszczędność miejsca) i brak jakichkolwiek maszynek, bo zabrano je nam na bramkach :D ale gdybyśmy spakowały plastry, nie byłoby problemu :) - agg7379@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Alinko proszę o rady może jakiś nowy materiał jak dobrze wyglądać na plaży.
    Nie mowie o pełnym makijażu ale może jakieś triki itp. Ja zawsze wyglądam ja święcący burak z potarganymi brwiami masakra. Z góry dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  56. Dwa lata temu, nasz ślub. Na poranek zostawiłam nogi. Myślę sobie - będą idealnie ogolone, cały dzień i wieczór Miss Welonu 2013. Jako, że suknię miałam do połowy łydki, byłam ostrożna z ostrzem, tak przynajmniej mi się wydawało. Wszystko pięknie, maszynka śmiga po łydkach jak Jewgienij Pluszczenko po lodzie. Spłukuję resztki pianki z nóg, zadowolona z siebie wychodzę spod prysznica - najlepsze golenie nóg ever. Gdybym postanowiła iść do ślubu z mokrymi nogami, pewnie nie byłoby tak źle, ale z przyzwyczajenia wytarłam nogi w ręcznik. Wiecie jakie to uczucie, prawda? Jak palenie żywym ogniem (do końca nie jestem pewna - nie sprawdzałam). Nogi w płomieniach, ja w bek. Każdy punkcik, który kiedyś był włoskiem jarzy się tandetną neonową czerwienią. Z płaczu płynnie przeszłam w złość, a umywalka nadal nie może mi wybaczyć tej agresji, którą na niej wyładowałam - blizny nosi do dziś. Zakrwawiona Panna Młoda, chociaż Pan Młody cały. Tylko te nogi. Myślę sobie - ok, w porządku, przynajmniej będzie patriotycznie, biało-czerwono. Marne to pocieszenie, ale wujek się ucieszy. Na ratunek przyszło mi moje dziecko (które nota bene potem odprowadziło rodziców do ołtarza). Sudocrem. Alleluja. Przynajmniej boleć przestało. Apteczną bielą przytłumiłam neony, drogeryjnymi rajstopami w sprayu namalowałam nogi na nowo. Wyszło prawie naturalnie ;) Nikt się nie zorientował, że rano w łazience była rzeźnia. A wystarczyło kupić plastry, zacisnąć zęby i ciągle mieć umywalkę w jednym kawałku.

    agnieszka@home-made.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Alinko, a ja się podłączę do próśb o notkę o filtrach przeciwsłonecznych ;)) I oczywiście załączam swoje pytanka ;D

    1) Jaki (negatywny) wpływ filtry mają na cerę? Jak je stosować by nie szkodziły?

    2) antyoksydanty

    3) lista nazw filtrów (żeby odnaleźć w składach te dobre ;>) i których unikać?

    4) jak połączyć filtry z makijażem? Jeśli rano pod podkład i puder położę filtr, nie będę mogła powtórzyć aplikacji w ciągu dnia i nie będę miała zapewnionej ochrony wtedy, kiedy jej potrzebuję czyli ok. 14-15. Więc czy warto w ogóle smarować się filtrem (choćby spf 50+)?

    5) Czy ufać filtrom zawartym w podkładach i kremach BB? (np. w Revlonie nearly naked? ;D) czy taka ochrona (spf 20 wystarczy na co dzień?)

    6) Czy ufać filtrom w podkładach i kremach BB?

    7) Czy samodzielne wykonanie mieszanki kremu z filtrem i podkładu to dobre rozwiązanie?

    8) Co powiesz o filtrach tonujących, kolorowych?

    9) Coś o ekofiltrach i mineralnych

    10) Które kremy polecasz? Przegrzebałam już Twojego bloga i wiem, że były już takie notki ale może znalazłaś jeszcze coś innego dobrego?

    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  58. Nietypowa sytuacja - jechałam rowerem na maraton i poszła dentka. Oczywiście łatek zapomniałam zabrać. Miałam za to w torebce plasterki (zwykle używam żelu do depilacji ale wtedy akurat dałam się namówić na plastry których zapomniałam wyciągnąć z torebki). Wróciłam do samochodu i se ta dziurkę zakleiłam. Pewnie można było poprosić kogoś o pomoc ale mi zawsze głupio. Poradziłam sobie sama.
    monique.p@poczta.fm
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  59. Alino jaki krem polecałabyś dla 15 latki? Bez problemów z trądzikiem i skóra normalną. Chciałabym kupić siostrze, ale nie mam pojęcia co wybrać z aptecznych czy drogeryjnych półek. Niby Pani w aptekach wykwalifikowane, a często mam wrażenie, że jeżeli chodzi o kosmetyki to nie wiedzą o czym mówią. Co Ty zaproponowałabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na pewno sylveco z tych lekkich, fitomedy, żele aloesowe, warto wybrać sie do sklepu ziołowego:))

      Usuń
  60. Świetnie to wszystko opisałaś, właśnie szukam jakiegoś nie koniecznie bolesnego ale skutecznego sposobu na depilację, bo jechanie maszynką codziennie już mnie doprowadza do szału :(

    OdpowiedzUsuń
  61. Plastry mogą się przydać do otrzymywania... grafenu! Niestety nie jest to mój pomysł i to nie ja zasługuję na Nobla ale jeśli nakleimy plaster na kawałek grafitu (np takiego jak w ołówku ), to odrywając go możemy otrzymać grafen. I nie są to żadne bzdury, a najprawdziwsza w świecie możliwość wykorzystania plastrów Veet! :D
    Zastosowanie zdecydowanie niekosmetyczne, ale zmysł inżyniera cały czas czuwa! :)
    ciotkakrysia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Oglądałam kiedyś na Dicovery program, w którym dwóch śmiałków sprawdzało właściwości pewnej amazońskiej rośliny. Jej dotknięcie powoduje, podobno, najgorszy ból na świecie, tak silny, że bożna od niego umrzeć a dyskomfort w tym miejscu pozostaje do końca życia. Ma ona malutkie kolce z jadem które wbijają się w skórę i by je usunąć stosuje się plastry do depilacji.
    Ja ten sposób na pewno wypróbuję w lecie po spotkaniu z ostem:) mój mail: maszmakaron@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ten mail coś nie działa,na wszelki wypadek podaję zastępczy maszmakaron@gmail.com
      A roślina jest australijska, nie amazońska, nazywana jest australijską pokrzywą Gympie-gympie (łac. Dendrocnide moroides). Strona z filmikiem http://www.banzaj.pl/Gympie-Gympie-zabojcza-pokrzywa-z-Australii-82506.html , warto zobaczyć.

      Usuń
  63. Alinko, mam pytanie nie związane z postem :)
    Czy używałaś kiedykolwiek śluzu ślimaka ? Jeśli tak to jakie wrażenia ?
    Po lekturze twojego posta o glince marokańskiej zajrzałam na skarbymaroka.pl i właśnie tam przyciągnął moją uwagę.
    http://skarbymaroka.pl/705-naturalny-sluz-slimaka-60-ml-nowa-receptura-wysoka-jakosc-.html

    OdpowiedzUsuń
  64. Swietny tekst na temat depilacji, aż mi się chce spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja 100 lat za murzynami i dalej męczę się tradycyjną jednorazową maszynką... Czas coś zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nietypowa sytuacja... hmm wszelkie nieplanowane wypady na basen/jezioro. Gdy znajomy zaskakują nas tym pomysłem, zamykamy się w łazience i szybko depilujemy co trzeba.

    zabciajs@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  67. Alinko, proszę doradź, hydrolat czy tonik? Zastanawiam się nad hydrolatem z czystka. Mam cerę, problemową z przebarwieniami, z którymi staram się walczyć.

    Plastry przydały się podczas prezentacji, na studiach. Zaaferowane zapomniałyśmy o taśmie klejącej, a po południu na uczelni, nie uświadczy takich luksusów, przerażona propozycją koleżanki "przykleimy gumą do żucia, żujemy!", wymyśliłam plastry, które szczęśliwie zawieruszyły mi się w torebce i przykleiły plakat, który był kluczowym elementem prezentacji.
    katherineczek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Można komuś, kto za dużo mówi, zakleić buzię :D
    W podróży, gdy popsuje nam się suwak u torby, można użyć plastra jako przylepca :)
    szczapania@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. Po przeczytaniu tego posta,do głowy przyszła mi pewna sytuacja :) Teraz opowiem pewną historię i tutaj zaczyna się czas sprawdzania wyobraźni :) Było tak: nieziemskie upały,kurz,tłum środek lata - Przystanek Woodstock,najpiękniejszy czas wakacji ,ale jak to wiadomo czy to wakacje w 5cio gwiazdkowym hotelu czy na woodstockowym polu namiotowym kobieta zawsze musi wyglądać i czuć się doskonale! Tak więc, codziennie gdy już zebrałyśmy z koleżankami siły o 12 szłyśmy na "myjki". Co tam się dzieje każdego roku jest nie do opisania :) Tłumy,każdy, absolutnie każdy pragnie w tym wszystkim choć odrobiny poczucia czystości i higieny, a kobiety tym bardziej. Gdy już doczekałam się swojego miejsca przy szeregu kranów,wiadomo: włosy,ciało i co? DEPILACJA! Wszyscy gorączkowo czekają aż odejdziesz od kranu i wreszcie oni będą mogli się umyć, a ja jak szalona zasuwam po nogach maszynką. Tak leci pierwsze,drugie,trzecie zacięcie. Wreszcie koniec,ale efekt? Zacięcia,całość niezbyt dokładna jak to w pośpiechu bywa,a wieczorem mój kolega z obozu zawsze robił mi testy gładkości - cóż za "śmieszek" :D. W tym roku będę bardziej cwana i użyję plastrów już w domu zapewniając sobie gładkość i spokój na myjkach :) Jeśli już to czytasz Alinko to wysyłam ci jeszcze link do woodstockowego nagrania jednego z moich ulubionych zespołów,czyli Manu Chao la ventura https://www.youtube.com/watch?v=ol9XDubF_js :) PS. może zarazisz się pozytywną energią wooda, i sama odwiedzisz najpiękniejsze miejsce na Ziemi. Pozdrawiam Klaudia :) mail: kklaudia92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  70. Hm, nietypowa sytuacja... w tym momencie uświadamiam sobie jaki wielki problem stanowi dla mnie depilacja. Praktycznie każde wyjście na zewnątrz latem przyprawia mnie o atak paniki, bo każdego ranka okazuje się że wczorajsza godzinna walka z włoskami na nie wiele się zdała, znów moja skóra jest szorstka i przybrana drobnymi i większymi kropkami. Moje geny dały mi w kość, zestawiły filigranowość, dziewczęcość i porcelanową bladość z czymś tak obrzydliwym jak czarne, ostre owłosienie na całych nogach i rękach. Od dziesiątego roku życia toczyłam walkę używając maszynek na sucho, raniąc się, potem przyszły plastry, bo ile można wytrzymać codziennego golenia? niedoinformowane dziecko skuszone reklamami w których panie depilują gładkie już nogi wzięło to na siebie i zrobiło sobie krzywdę. Żle rozgrzane, żle oderwane, wszystko nie tak. Wstydziłam się z kimkolwiek na ten temat rozmawiać, udawałam że nie słyszę komentarzy w szkole, nawet nauczycielki patrzyły na mnie z politowaniem. Moje całe nogi były koszmarem, co drugi włosek wrosnął pod skórę, a po jakimś czasie zaczęłam to wydłubywać i było tylko gorzej... to nie ma końca. Nie wyjeżdżam ze znajomymi, trzymam się jak najdalej od plaż i innych miejsc gdzie trzeba się bardziej odsłonić latem. Mam teraz 19 lat, przez ostatnie lata udało mi się w miarę uspokoić skórę, tak jak dzisiaj gdy trafiłam tutaj- szukam porad w internecie, staram się być bardziej 'sterylna', przestałam wyrywać, tylko golę i nawilżam (pomógł Pilarix) jednak jest to nieustanna walka. I wiesz co? w tym miesiącu nawet wyszłam raz w krótkiej spódniczce bez zakolanówek czy rajstop. To uczucie wolności było niesamowite, chyba nigdy nie czułam wiatru na łydkach haha ;) Staram się wyjść z mojej nory, przede wszystkim tej umysłowej, ale żeby to osiągnąć najpierw ciało musi być zdrowe i wyciągnięte na zewnątrz. Lubię podróżować, tańczyć, zwiedzać. Wiem, że tak naprawdę jedynym ratunkiem dla mnie jest depilacja laserowa (na którą mnie na razie nie stać) lub amputacja kończyn (na co też mnie nie stać), dlatego może z nabytą już wiedzą i serią tych środków do depilacji chociaż osłabię te włoski? może jakimś cudem tym razem plastry mi pomogą zamiast mnie oszpecać? Boję się, ale chcę z tym walczyć. Mój e-mail to blogniufff@gmail.com (PS: jestem po plastyku, wykonuję portrety ołówkiem i chętnie narysowałabym Ciebie jeśli pozwolisz i chcesz, link do kilku moich prac prześlę mailem jeśli odpowiesz na tą przykrą epistołę w sumie nie na temat). Pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
  71. bardzo długo rozjaśniałam włosy więc dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że ciemna farba, oprócz włosów na głowie złapie również (a nawet lepiej, odrosty wyszły rude;)) meszek na konturze twarzy:) Dziękuję niebiosom, że miałam w domu plastry do deplilacji. Włoski niczym nie chciały się odbarwić a wersji na "Conchite Wurst" za nic w świecie nie poszłabym do drogerii:D Tak, teraz używam tłustego kremu przy linii włosów:)
    milka_yogurtowa@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Kiedyś wybrałyśmy się z mamą na zakupy do galerii. Zakupy bardzo się udały i uszczęśliwione wracałyśmy do samochodu zaparkowanego na parkingu podziemnym należącym do galerii. To, co zobaczyłyśmy na parkingu sprawiło, że miny nam zrzedły... Na ziemi leżała obudowa od naszego lusterka samochodowego! Okazało się, ze jakiś wytrawny kierowca uszkodził nam lusterko, obudowa pękła i spadła, a sama szybka odpadła. On zaś beztrosko odjechał nie zostawiając żadnych namiarów na siebie. Dobrze, że nie urwał całego lusterka. Ale jakoś trzeba było do domu dojechać, a miałyśmy spory kawałek drogi do pokonania. Bez obudowy jeszcze dałybyśmy radę jechać, ale bez szybki już nie. Dobrze, że podczas zakupów wstąpiłyśmy do drogerii po plastry do depilacji. Nie mając nic innego pod ręką, jakoś posklejałyśmy do kupy całe lusterko i dojechałyśmy do domu. Plastry sprawdziły się doskonale do tego stopnia, że później ciężko było je usunąć :D
    A korzystając z okazji, pozdrowienia dla kierowcy, który uszkodził nam lusterko :D

    OdpowiedzUsuń
  73. Myślę, że plastry do depilacji mogą mi się bardzo przydać ;-) Planuję przygodę życia- beztroską kilkutygodniową niskobudżetową wyprawę do Grecji. Chcę zwiedzić tak zwane wybrzeże olimpijskie (Ateny, Peloponez) i popłynąć na kilka wysp :-) Noclegi w tanich hostelach, na kempingach, marzę też o noclegu u prawdziwej greckiej rodziny z tradycjami na jednej z małych wysp. Przejazdy promem, stopem, autobusami.Mam już pewne doświadczenia w tego typu podróży więc myślę, że wszystko uda się tak jak sobie wymarzyłam :-) Oczywiście w gorącym śródziemnomorskim klimacie idealnie wydepilowane ciało to podstawa. Plastry są świetne bo można ich użyć dosłownie wszędzie- i na kempingu i w toalecie na promie. Przyklejam plasterki, odrywam, następnie wilgotną skórę lekko smaruję ałunem żeby nie dopuścić do pojawienia się czerwonych kropeczek. Kilka minut i gotowe :-) A w ciągu kilkutygodniowej wyprawy zawsze jakiś knąbrny włosek lubi się tu i uwdzie pokazać i trzeba się z nim rozprawić.
    oxalisacetostella@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  74. Interesuję się sztuką.
    Pewnego dnia wpadłam na genialny pomysł wykonania nietuzinkowych ozdób do mieszkania - odlewy gipsowe kończyn.
    Zaczęłam od nóg, pełna zapału i wizji twórczej, włożyłam radośnie nogi do mieszanki.
    Jakież było moje zdziwienie, gdy wydobycie z zaschniętej formy okazało się... bolesne. Okazało się, że nie pomyślałam o swoim kilkudniowym "zaroście"...

    Przy następnej realizacji swojej weny chciałabym mieć idealnie gładkie ciało!
    Pozdrawiam :)

    hastnroses@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Nietypowa sytuacja? kiedys podarła mi sie sukienka , brak nitki i igły... Hmmm.. no to klops. Jednak zawsze przy sobie noszę plastry do depilacji na wszelki wypadek. Gdyby sie np zdarzyło , że się zle ogoliłam, lub cos. Stwierdziłam , że plastry jak tasma dobrze sie kleja, wszedzie i do wszystkiego. wiec od wewnatrz polaczyłam materiał i skleiłam obie jego strony i tak kilkoma plastrami. Materiał sie bardzo silnie trzymał. Nic mnie nie uwierało. Co lepsze nie bylo ich widac. Na drugi dzień chciałam je odkleic aby zszyc maszyna. Plastry trzymaly sie tak mocno ze musiałam małymi kroczkami je odklejac aby nie podrzec sukienki w innym miejscu. Są mega wytrzymałe i genialne ! Zawsze je miałam w torebce i teraz wiem , ze to jest bardzo przydatna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  76. Każda z nas chyba oglądała bajkę "Kubuś Puchatek". Pamiętacie wiecznie przygnębionego osiołka, któremu zawsze odpadał ogon? Dzisiaj pożyczyłabym mu plasterki :D
    studentkaniestudentka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  77. Nietypowa sytuacja kiedy może się przydać - jako narzędzie tortur i przymusu;) Już wyjaśniam:

    Kiedy po raz kolejny na moją prośbę o umycie naczyń usłyszałam "zaraz", co w praktyce oznacza "nigdy", plaster poszedł w ruch. Podskakując niczym sarenka na polanie błyskawicznie znalazł się przy zlewie, a przez 2 następne tygodnie nosił tylko długie spodnie ;)

    anna.ekert@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Nietypowa sytuacja, w której mogą przydać się plastry?
    Gdy tylko przeczytałam to pytanie do głowy od razu przyszła mi na myśl sytuacja z pewnego serialu.
    Chodziło o zasadę trzech randek, dzięki której kobieta powstrzymywała się od pójścia do łóżka z facetem już na pierwszej. Nie goliła nóg, zakładała kozaki i dzięki temu utrzymywała swoje postanowienie. Depilowała się dopiero na czwartą.. Ale pewnego razu poznała tak niesamowitego mężczyznę, że nie mogła mu się oprzeć. No cóż, problemem oczywiście były jej nieogolone nogi. Gdyby miała plastry - wystarczyłoby zniknąć na kilka minut w łazience i już miałaby piękną, gładką skórę. Nie miała więc musiała zadowolić się zwykłą maszynką i masłem, bo zabrakło mydła.. Nie skończyło się to dla niej najlepiej. A rozwiązanie mogło być tak banalne, choć wtedy nie byłoby zabawnie :>

    agnieszkaa200@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Mysłam napisać swoją przygode(gdy zmasakrowałam sobie nóżki maszynką goląc na sucho), ale ma być nietypowo.


    Myśle, że plastry Veet przydałyby się w sytuacji gdy niespodziewanie zostajemy zauważone na ulicy przez słynnego fotografa.Męzczyzna jest nami zachwycony.Prawi nam komplementy, nigdy nie widzial by jeansy leżały na kimś tak świetnie i kogoś kto ma takie nogi. Proponuje nam sesje już za 2h. Jesteś w środku miasta, za 30 min bedziesz w domu, a nogi nie ogolone. Musisz coś szybko wymyślić, a z maszynką nie masz dobrych doświadczeń, jako że jesteś troche niezdarna. Wbiegasz do rossmana, widzisz plastry z woskiem Veet polecane przez twoje przyjaciółki. Bierzesz, pędzisz do domu, potem na sesje. "Dziewczyna z ulicy" tak nazwano sesje, okazało się że fotograf ma oko. Telefony urywają się, a tak zaczeła się twoja kariera.To był dobry wybór. - wymyśone na szybko, myśle że w tej sytuacji by sie przydały plastry z woskiem :DPozdrawiam Marta:*



    marta_0027@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  80. Plastry do depilacji mogą się przydać, kiedy chłopak kupił nam śliczną sukienkę (bez okazji! taki kochany!) i koniecznie chce od razu zobaczyć, jak na nas wygląda. A my, jak na złość, zdecydowałyśmy się w tym dniu nie golić nóg i zasłonić tę "zbrodnię" pod długimi spodniami ;) nikt nie nosi przy sobie pianki i maszynek, ale plastry to co innego - można na wypadek wrzucić do torebki. Przepraszamy na chwilę i wychodzimy do łazienki. Kiedy wracamy mamy idealnie gładkie nogi i przepięknie się prezentujemy w nowej sukience - chłopak jest oczarowany! A my uratowane ;)


    Ania
    jakpiolunimiod@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Rozgrzane opakowanie wosku możemy zawinąć w ręcznik i położyć na brzuszku gdy ten nie jest w najlepszym humorze;) Temperaturę regulujemy wielkością ręcznika, im bardziej zawiniemy wosk, tym będzie niższa. Taki termofor "home made" bardzo długo trzyma ciepło.
    k.bik46@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  82. Kupiłam zachęcona, jednak to produkt nie dla każdego. Ból jest do zniesienia, ale nie udało mi się usunąć wszystkich włosków, dodatkowo wosk został na nogach i mam obecnie czerwono-zielone owłosione nóżęta. Pewnie musiałabym dłużej nagrzewać... Ale jakoś przeszła mi chwilowo ochota. Za to być może skuszę się na kosmetyczkę.

    OdpowiedzUsuń
  83. A moja kuzynka miała świetny pomysł przed studniówką. Nie pomyślała o tym że spod sukienki będą wystawać ramiączka ze stanika więc je odpięła , i stanik przyczepiła do ciała paseczkiem wosku. Trzymało się całą noc :)
    Arwena, SummertimeSadness000@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, ale jak to przyczepiła woskiem? Takim woskiem na plastrze czy takim do rozpuszczania?

      Usuń
  84. Mam problem, wczoraj używałam plastrów z woskiem do twarzy i zostały mi resztki wosku w okolicach ust, których nie da się usunąć oliwka co mam teraz zrobic? Dodatkowo jeszcze piecze.

    OdpowiedzUsuń
  85. Dzięki za porady! Nie mogę przekonać się do depilacji woskiem w domu, dlatego odwiedzam salon - Time for Wax. Nigdy się nie zawiodłam - świetne miejsce, profesjonalne podejście kosmetyczek :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  86. Witaj Alinko
    Jako, że chciałam zacząć swoją przygodę z depilacją ciała, zaopatrzyłam się w zestaw składający się z: wkładu z woskiem, specjalnym podgrzewaczem oraz paskami do usuwania włosków. Wyedukowana filmikami z youtuba, wyruszyłam do akcji. Kilka pierwszych razy się udało (nawet byłam w szoku jakie to skuteczne i bezbolesne), jednak kolejne próby zakończyły się fiaskiem. Podczas odrywania, na nogach zostawało mi część włókniny z paska, co okazało się niezwykle trudne do usuwania, wręcz niemożliwe! Zastanawiałam się co robie nie tak i postanowiłam metodą prob i błedów wpaść na to co jest przyczyną uciążliwego zostawania włókniny na nogach. Niestety, moje dochodzenie okazało się bezskuteczne, nie mam pojęcia jaka jest zależnosc; czy a.za gorący wosk, b. za zimny wosk czy c. złe paski (choć z tego co widzialam w internecie, raczej wszystkie dostepne paski są identyczne) . Alinko, dziewczyny! Może miała któraś z Was taką sytuację, albo ma lepszą wprawę i jest w stanie mnie oświecić! Szkoda mi tego zestawu, z tego co zdązylam zauwazyć, odpowiednio wykonana depilacja woskiem na ciepło, może być najlepszą depilacją dostępną spośród wszystkich domowych sposobów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Mnie to kiepsko wychodzi niestety...Wszystko brudne od wosku, łącznie ze mną oczywiście łącznie ze mną...

    OdpowiedzUsuń
  88. A ja właśnie zauważyłam, że w iwos mają preparat opóźniający odrastanie włosków - Hair No More - ciekawe jakby się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  89. Depilacja pastą jest kosztowna i czasochłonna i trwa przez całe życie. Polecam gabinet depilacji laserowej Depilea w Warszawie. Posiadają laser Light Sheer - najnowszy w Polsce. Mają super ceny na depilacje wszystkich partii ciała http://www.depilea.pl/umow-sie-na-depilacje

    OdpowiedzUsuń
  90. Depilacja woskiem jest skuteczna, ale zdecydowanie lepiej postawić na depilację laserową, która jest bardziej trwała. Na 1 zabieg polecam depilację woskiem, choć włoski będą odrastać. Chcąc usunąć włoski całkowicie, warto zainwestować w serię zabiegów laserem.

    OdpowiedzUsuń
  91. Zdecydowanie bardziej polecam również depilację laserową. Jest przede wszystkim trwała i nie męcząca..

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.