26 stycznia 2017

Suche, szorstkie włosy- co najbardziej mi pomogło cz.1.










Dzisiaj będzie o włosach i to pierwszy post z serii paru planowanych, traktujących o tym co miało największy wpływ na ich wygląd u mnie. Na strukturę, blask, gładkość ale też wypadanie, stopień nawilżenia i ogólną kondycję.
Nie będzie w tych notkach ani jednego kosmetyku- o nich na blogu było naprawdę dużo wpisów:) Za to z czasem na pewno wyjaśni się tajemnica bad hair day oraz wiecznej suchości, drucianych, szorstkich włosów- w moim wypadku każda z rzeczy o jakich będę pisać w tych notkach miałam ogromne znaczenie.

Dzisiaj coś co na pozór jest ogólnie znaną sprawą, ale mając do wyboru inną może odrobinkę mniej popularną, zdecydowałam się by na początek opisać podstawową kwestię... Bo niby wszystkie to wiemy, ale dla mnie ten na pozór błahy sposób okazał się niemal włosowym wybawieniem:D





Oczywiście każda z nas jest inna i to co świetnie zadziałało u mnie nie musi w ogóle zadziałać u Was. Ale może zadziała przynajmniej u jednej osoby więc już warto o tym pisać (tak naprawdę myślę że zadziała u wielu osób:D).

O jakim magicznym czynniku mowa? O nawodnieniu organizmu.

Może ktoś powie, że takie rzeczy nie mają wpływu na stan włosów na długości- ale w przypadku moim i wielu innych kobiet miały. To samo dotyczy diety na której włosy stają się piękniejsze, hormonów, które sprawiają, że nagle włosy na całej długości zupełnie się zmieniają.
W czasie dorastania zaczynają się np kręcić.  W czasie ciąży są cudownie gładkie, lśniące, pięknie się układają. Potem stają się szorstkie, szaleją oraz zaczynają wypadać. Dlatego jeśli zachorujemy na np niedoczynność tarczycy, włosy na całym odcinku mogą zmienić się w suche siano. Przykłady można naprawdę mnożyć... Jak było u mnie i jaką różnicę widziałam oraz co robiłam?


Zawsze byłam osobą, która piła stosunkowo mało, teraz powiedziałabym, że byłam wiecznie lekko odwodniona. Właściwie nie chciało mi się pić i nie przepadałam za samym smakiem wody- sięgałam raczej po herbaty i raczej w okolicy posiłków.
Przez to mocno osłabiałam też trawienie. Dlatego później, kiedy odkryłam, że teoretycznie powinnam wypijać o wiele więcej, dalej z tym piciem było mi nie po drodze, bo np często jadłam a nie chciałam tym piciem między posiłkami sabotować trawienia.
Zdarzały mi się dni w ciągu których wypijałam tylko 3 szklanki płynów i były to herbaty:D


____________________________


Miałam też zrywy większego picia wody, ale nigdy nie trwały zbyt długo. Jakiś czas później zobaczyłam, jak ważne jest to w moim przypadku... Co pozwoliło mi odczuć różnicę?

Moment w którym zaczęłam pić o wiele więcej i najczęściej czystej wody, oraz zmieniłam dietę na raw, która z automatu nawadnia bardzo dobrze.

Wcześniej dłuższe treningi bez zwiększania wypijanych płynów- po jakimś bieganiu, skakaniu i treningu siłowym skóra bardzo cierpiała a włosy w krótkim czasie potrafiły zrobić się bardzo suche i szorstkie- teraz tego problemu nie ma jeśli piję adekwatnie do potrzeb.

Zioła które miały potencjał odwadniający też dawały takie same efekty.

Eksperyment z wypijaniem o 1,5 do 2 litrów wody więcej dziennie, włączenie minerałów, wcześniej konieczność wypijania o wiele większej ilości wody na ketozie.








W ciągu paru lat z tym piciem u mnie było naprawdę bardzo słabo. Nie chciało mi się pić, ale miałam wiecznie sucho w ustach, rano budząc się dosłownie czułam suchość dłoni, skóry na ciele. Potrafiłam budzić się w nocy bardzo spragniona a i tak wpijałam dosłownie łyczek.

Co gorsza, wierzyłam, że jestem taka wysuszona z natury:D


W moim wypadku rozchodziło się o wypijanie większej ilości wody, ale też dostarczanie większej ilości minerałów. Natomiast jeśli chodzi o samą wodę, to różnicę zobaczyłam po ciągłym wypijaniu około 2 litrów dodatkowo. To w sumie nie dawało mi trzech ale też nigdy nie wypijałam mniej i nie miałam już gorszych momentów czy uczucia suchości w ustach lub ogólnego odwodnienia.




  • Włosy stały się bardziej błyszczące, miękkie i przestały być tak okropnie suche! Szczególnie przy skórze głowy i na długości jakiś 10 cm:) Kiedyś oglądałam film w którym dziewczyna opowiadała o efektach eksperymentu wypijania większej ilości wody i mówiła o takich włosach- wtedy jakoś nie chciało mi się w to wierzyć, ale tak jest, przynajmniej u mnie;)
  • Zmniejszyły się worki pod oczami- szczególnie te, które potrafiły pojawiać się następnego dnia po ciężkim treningu. 
  • Skóra twarzy zrobiła się mniej ściągnięta, bardziej lśniąca, wygładzona.


U niektórych osób jednak pojawiają się problemy z cerą. Ja stawiałabym na efekty osłabionego trawienia,przy piciu w okolicach posiłków ale oczywiście powodów może być dużo.


Zauważyłam, że w zimie, tak samo jak skórze, moim włosom pomaga nawilżacz powietrza! Picie sprawiło naprawdę ogromną różnicę ale nawilżacz to też super dodatek, szczególnie włączony na noc.


Zobaczcie też:
JAK DOBRZE NAWODNIĆ ORGANIZM.



Mam nadzieję, że post okaże się pomocny!
Jeśli macie pytania piszcie!





Buziaki


Ala




165 komentarzy:

  1. Z natury mam bardzo krecone wlosy. W ciąży nauczyłam się pić dużo wody. Do roku czasu kp. Obecnie moje dziecko ma 17 m-cy a mój skręt włosów się osłabił, tzn dalej są krecone ale nie tak jak przed ciąża....straciły na wigorze. Wspomnę też że odzywam się zdrowo. Mam nadzieję że wszystko wróci do normy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróci, to po ciąży niestety bardzo klasyczne objawy.

      Usuń
    2. Bardzo dużo zależy od genów. W mojej rodzinie połowa z nas ma loki i niestety każda kobieta po ciąży straciła super skręt, po latach powróciły im delikatne loki tylko.

      Usuń
    3. Ja po ciąży zyskałam skręt :) Przed urodzeniem syna miałam prościutkie włosy, żadne loki nie utrzymały się dłużej niż 2-3 godziny. Teraz po umyciu i pozostawieniu do wyschnięcia mam mocno zarysowane fale, a wokół twarzy loczki :) Taki efekt utrzymuje się już 5 lat, więc już pewnie ze mną zostanie :) Poza tym ze zmian ciążowych mam jeszcze stopy większe o pełny rozmiar xD

      Usuń
  2. Dopiero niedawno zaczęłam pić więcej wody, bo nagle dotarło do mnie, że w ciągu dnia wypijam może z max pół litra płynów.. Na razie staram się wyrobić w sobie nawyk częstszego picia i chwilowo pomaga mi w tym aplikacja na telefon o nazwie plant nanny :D Poza tym zamiast pić z kubków o pojemności 150ml przerzuciłam się na takie co mają 300-400ml :) Już po tygodniu zauważyłam, że skóra jest ciut bardziej nawilżona i nieco lepiej się czuję :) Mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej :) I super by było gdyby pomogło to na włosy, bo moje niestety przez 90% czasu są sztywne i suche :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach włosy mogą być takie z zupełnie różnych przyczyn... ale będę trzymać kciuki:D

      Usuń
    2. Dzieki za polecenie plant nanny:-) od 3 dni pomaga mi i jak moglam pic jeden do 2 kubkow dziennie nawet nie zdajac sobie sprawy teraz pije prawie 2 litry tam tyle
      wychodzi do mojej wago(48 kg)
      Na poczatku bylo koszmarnie mialam odruchyvwymiotne a dzis juz praktycznie tego nie mam i chetnie pije wode.zauwazylam ze troche mi sie skora poprawila choc dziwne zectak szybko jestem mniej zmeczona tez.Niestety sa tez minusy ciagle odwiedzam toalete i mam wrazenie ze wszystko co wypilam wylatuje ze mnie .troche tez sie obawiam rozzedzenia kwasow zoladkowych.tez lubie podjadac czesto .

      Usuń
  3. Alinko,spieszę do Ciebie po pomoc. Mam podobne włosy do Twoich (w wersji bez układania), niestety nie umiem sprawić, ani stylizacją ani pielęgnacją, zeby ich stan się poprawił. Odstają na całej długosci, są szorstkie, a przy tym nie za gęste. Olejowanie sprawdzało się do pewnego momentu,kiedy zaczęłam próbować suszyc wlosy na szczotkę znów się mega wysuszyły i wyglądają fatalnie. Chciałabym je jakoś uratować, sprawić, żeby były choć trochę ładniejsze. Co polecasz z takich mniej może popularnych zabiegów,nawet fryzjerskich czy trychologicznych, co mogłoby się sprawdzić na Twoich włosach? Twój blog jest jedynym blogiem urodowym, który czytam, znam wszystkie włosowe posty, ale marzę o takiej indywidualnej poradzie. Pozdrawiam Cię serdecznie :) Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na pewno olaplex:) poza tym nafta na olej po trzymaniu go godzinę;:) bardziej emolientowa pielęgnacja, w myciu metoda omo:)

      Usuń
  4. Właśnie u mnie z tym nawadnianiem ciężko :/ Wody piję mało, a jak w ogóle coś piję to zazwyczaj są to kawy, herbaty, albo kompoty. Czas chyba powoli zmieniać nawyki, bo tak czytam tego posta i jestem zaskoczona efektami :)

    niepoprawnymakijaz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Alinko jaką wodę pijesz, z kranu czy kupujesz w butelkach?

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak to jest z piciem naparów ziołowych i owocowych? Bo właśnie zimą wody jako takiej piję niewiele, ale całkiem sporo naparu z rumianku, kopru włoskiego, rooibos, ciepłej wody z cytryną i imbirem. Myślę, że wyrabiam tym ok. 2 l dziennie, czy w takim razie powinnam coś zmienić, czy jest dobrze tak, jak jest. I zjadam też sporo zup (to zazwyczaj mój obiad w pracy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zioła moczopędne, kawa i mocna herbata to są napoje, których można nie brać pod uwagę przy liczeniu spożycia wody, bo nie będą nawadniac organizmu.
      Vi

      Usuń
  7. A ja uwielbiam pić wodę i słabą zieloną i czerwoną herbatę :) Mam to szczęście, że z jednym małym wyjątkiem (tonik <3) nie cierpię gazowanych napojów i te wszystkie sody typu Fanta, Mirinda, Sprite, cola itd. w ogóle mnie nie nęcą. A herbatki parzę w domu jedna za drugą i popijam małymi łykami przez cały wieczór. W ciągu dnia po prostu butelkowana woda mineralna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Alinko jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy- jestem pod wrażeniem.
    Często z Twojego blogu dowiaduje się więcej o jednostkach chorobowych niż od lekarzy ;-)
    Zatem spróbuje i tym razem.
    Mam 30 lat i uporczywy trądzik, tylko okolica brody i czasami ust. Przeważnie lewa i prawa strona brody.
    Leczyłam się ginekologicznie, ednokrynologicznie, nie wspominając o leczeniu dermatologicznym ( w tym kuracja Izotkiem). Trądzik nadal jest, są to guzki którę goją się miesiącami. Używam dobrych, wyselekcjonowanych kosmetyków, zawsze analizuje skład. Myślę nad wykluczeniem u siebie alergi/nietoleracji pokarmowych. Często spotykam się z poradą- obserwuj swój organizm, stosuj dietę eliminacyjną. Obserwuje już mój organizm od 15 lat i trądzik nadal jest. Czy znasz może skuteczny sposób na badania na nietolerancje pokarmową, testy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Mnie pomogla eliminacja glutenu. Brzuch podziekowal, jelita oraz skora! Jak zjem cos nieczystego wtedy od razu na twarzy widac, do tego mega bol brzucha i problemy z wyproznianiem. Dzieki ciazy zorientowalam sie, ze chleb mi w ogole nie sluzy, puchlam, gazy plus obrzek calego ciala w pierwszym trymestrze. Balam sie ze jak wieloryb bede wygladac. Ale zrezygnowalam z glutemu. Obrzeki zeszly w tempie ekspresowym, buzia wyladnialam. W ciazy pieknie wygladalam. Nawet obraczke musialam sciagnac zeby jej nie zgubic. Schudlam a wszystko poszlo w maluszka. Zdrowy :) Rodzilam na koniec lipca. ZERO obrzekow, problemow ze skora! W ciazy niecale 8 kg przybralam a po porodzoe po 2 tyg mialam wage wyjsciowa. Po poltora miesoac bylo mnie mniej 15 kg. karmie piersia i musialam zrezygnowac z nabialu... Poplakalam sie bo polowa mojej diety opierala sie na nabiale. Bez maki i nabialu nie wiedzialam co jesc... Ale wyszlo mi to na zdrowie!!! Zero kataru, bolu glowy, powinnam juz miec ze 3 razy ostre zapalenie zatok a tu NIC. a waga poszla bardzo szybko w dol. Objadam sie warzywami i owocami, kaszami i dozwolonymi macznymi bezglutenowymi moimi wypiekami i nalesnikami :) jem duzo i roznorodnie.


      Polecam przejscie na paleo. Ale jak juz sie zrezygnuje z glutenu to po sporym kawalku ciasta na mace pszennej mozna dostac mega bolesci... Wbrew pozorom szybko mozna sie przestawic :) juz nie tesknie do kajzerek i ukochanej maslanki ;)
      Dodam ze robilam wyniki krwi i sa super ;) juz dawno nie mialam tak dobrych wynikow :)

      Pozdrawiam
      Zdrowa mama 6-miesieczniaka :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, koniecznie testy na nietolerancję! Nie ma co wykluczać czegoś co nam nie szkodzi, a czasem nieświadomie jemy coś co jest dla nas szkodliwe (mi np. wyszedł imbir, którym kochałam się rozgrzewać zimą). Jestem po dwóch tygodniach od testów i w 90% wykluczyłam pokarmy, na które mam nietolerancję. Skóra się goi, nic nowego nie powstaje (pierwsze trzy dni jeszcze powstawało, bo to chwilę trwało jak się przestawiałam), suche dłonie i początki AZS minęły! Tak więc najpierw testy, potem diety! Pozdrawiam! Mia

      Usuń
    3. Mia bardzo prosze podaj jakie to testy które robilaś?? takie alergiczne czy cos w stylu food detectiv?

      Usuń
  9. Hej, Alinko :) Ja mam pytanie bardziej do pierwszej części posta + do ostatnich, które pojawiały się u Ciebie- mam nadzieję, że znajdziesz chwilę, aby mi pomóc albo inne dziewczyny coś doradzą :) 3 lata temu zaczęłam przyjmować tabletki antykoncepcyjne, po 10 miesiącach przestałam, nabawiałam się dużych problemów ze zdrowiem- niedoczynność tarczycy, anemia, pasożyty, było tego sporo. Nie przyjmuję leków na tarczycę, ponieważ mój endo stwierdził, że wahania hormonów tarczycy mam teraz małe i tylko okresowe i próbujemy uspokoić to dietą, na razie działa, ale niedługo idę na wizytę do innego endo, aby porównać ich opinie. Mam 23 lata, ciągle mam problemy skórne (raz lepiej, raz gorzej, ale jeśli już są niespodzianki, to bolesne, niewielkie gule podskórne, teraz znikają dużo szybciej dzięki pielęgnacji, ale nadal się pojawiają, dość długo się goją) i, co dla mnie teraz najgorsze, moje włosy z kręconych zamieniły się w suche, proste, spuszone druty. Nie wiem już co mam na to poradzić. Czy da się jeszcze odzyskać ten skręt (pokochałam, jak straciłam :D)? Obecnie walczę też o przybranie na wadze, ponieważ zawsze miałam z tym problem i mam niedowagę :< Czy mogłabyś mi polecić jakiś konkretny sposób odżywiania, suplementacji, który mógłby pomóc jakoś przywrócić tę równowagę hormonalną po odstawieniu tabletek i problemach z tarczycą? (spróbuję już chyba wszystkiego).
    Będę Tobie, jak i dziewczynom, bardzo wdzięczna za pomoc, rady. Przepraszam jeśli moja wypowiedź jest nieco chaotyczna, ale starałam się wszystko przedstawić.
    Pozdrawiam,
    Sylwia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Sylwio,
      a ile czytałaś o niedoczynności? Właśnie takie włosy i skóra to jeden z objawów tych problemów hormonalnych.
      Mnie pomogły hormony od endokrynologa i dieta (wykluczenie całkowicie nabiału i mąk pszennych i słodyczy i mięsa z kurczaków czy wieprzowiny oraz żadnych olejów do smażenia ze sklepów).
      Jem tylko warzywa, i kasze jaglana lub gryczana, mąka kokosowa, ryż najlepiej brązowy, czasem jakiś owoc, olej kokosowy i czasem masło do smażenia, a inne dobre oleje do surówek oraz chleb tylko razowy na zakwasie i to też nie za dużo oraz jakieś ryby, jajka, i dobrej jakości mięso np z piersi indyka, cielęcina, królik, odrobinę orzechow czy pestek. Ponadto suplementy wspomagające trawienie, żeby je poprawić i odśluzować.

      Same hormony nie dały nawet połowy tego, co dieta - teraz mam cerę normalną a nie tłustą. Nie mam podskórnych gul a tylko co jakiś czas drobną krostkę. No i mam dużo energi i już nie muszę spać po 10 godzin ;) włosy kręcą się jak szalone od czubka głowy jak w liceum, a 3 lata temu miałam mega siano i chyba 3 włosy na krzyż. Acha no i duuuuuużo wody pić. Ja jeszcze musiałam uważać na cukier (insulinooporność) więc jak nie mam teraz wahań cukru - nie mam też spadków energi po jedzeniu. Mam nadzieję, że pomogłam ;) To wszystko na własnych doświadczeniach zbieranych przez lata.

      Usuń
    2. Nie wiem czy udało mi się dodać poprzedni, bo pisałam z telefonu. :(

      Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Ja mam teraz wszystkie wyniki odnośnie tarczycy w porządku (mam guza na tarczycy po autoimmunologicznym zapaleniu). Tak jak pisałam, nie przyjmuję leków na niedoczynność, bo z wyników wynika, że ona była skutkiem zapalenia i udało się ją wyeliminować dietą (głównie), ale to było już jakiś czas temu (ja tak rozumiem to co widzę w wynikach i to, co przekazał mi lekarz). Teraz idę ponownie na badania tarczycy, zobaczymy.
      Te włosy, cera to teraz moja największa zmora. Staram się kombinować i sprawdzać na sobie wpływ diety, różnych produktów, czasem idzie mi lepiej, czasem, niestety, gorzej :<

      Usuń
    3. Hej Sylwio:) A jak reszta hormonów? Próbowałaś odstawiać nabiał, gluten, produkty zwierzęce? może dieta eliminacyjna czy jakieś nietolerancje?
      Na pewno badanie reszty hormonów płciowych mogło by jakoś naprowadzić na powody.. gdzie pojawiają się te niedoskonałości?

      Usuń
    4. Dzięki, Alinko, za odpowiedź. Reszty hormonów nie badałam,planuje pod koniec lutego, po sesji. Nabiału nie spożywam, bo mi nie służy, gluten też mocno ograniczam, planuje to samo zrobić z produktami zwierzęcymi.
      Niedoskonałości na całej lini żuchwy glowni, sporadycznie na policzkach, na czole bardzo rzadko.

      Usuń
  10. Ja osobiście, nie mogę się przekonać do picia "czystej" wody,
    jednak nałogowo piję herbatę :)
    a gdy mam suche włosy sięgam po- Amle :)

    pozdrawiam.
    www.zielonookiswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to niedobrze, bo herbata właśnie wysusza i moja terapeutka w ogóle nie poleca picia herbaty, tym bardziej czarnej...
      zacznij od picia letniej / ciepłej wody, taka jest najzdrowsza

      Usuń
    2. Zawsze możesz dorzucić jakiś owoc czy zioło i zrobić wodę smakową, jeżeli czysta Ci nie smakuje :)

      Usuń
    3. No dobrze, ale w jaki sposób wysusza herbata? Jak to ma działać?

      Usuń
    4. wiem doskonale o tym Dziewczyny :)
      może faktycznie będę dorzucała coś do wody, a co powiecie o jakimś np: soku malinowym?

      postaram się ograniczyć herbatę do jednej- na śniadanie :)

      Usuń
    5. Anonimie z 14:22 - teina w herbacie hamuje wydzielanie wazopresyny, co daje efekt moczopedny.

      Usuń
  11. O zgrozo ! Walczę z piciem wody cały czas :D i różnie to bywa ale jest to konieczność wyższa więc staram się :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi pomaga picie dużej ilości wody.

    OdpowiedzUsuń
  13. Alinko czy picie herbat bez cukru np zielonej,bialej czy zwyklych owocowych bedzie dzialalo tak samo jak zwykla woda?

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, sama bardzo długo chodziłam wiecznie odwodniona. Przez to miałam częste bóle głowy, które czasem podchodziły pod migreny. Wiecznie sucho w ustach, sucha skóra, bóle pleców. Odkąd piję jakieś 1.5 litra przez cały dzień - jest cudownie i tak jakoś jaśniej w głowie ☺ do każdej szklanki dodaję szczyptę soli himalajskiej albo naszej polskiej soli kłodawskiej. Pozdrawiam Alinko ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej kochana a pytanie odnośnie wczorajszego postu czy jesli zażywam bromergon bo mam ciut podwyższona prolaktynę po obciążeniu to czy moge brać donq quai i tamte herbatki? bo walcze z przywróceniem normalnego okresu :) !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej tak ale zapytaj lekarza;)

      Usuń
  16. A tu się zgodzę i u mnie Alu, najczęściej były pite herbaty, wody wypijałam niewiele :/ Teraz picie wody weszło mi tak w nawyk, że spokojnie wypijam litr czasem i 1,5 w ciągu dnia( choć w nocy gdy się budzę i tak czasami chce mi się pić). Na pewno pomogło mi to na skórę, przeczytałam, że paradoksalnie powinnyśmy się bardzo nawadniać, by zapobiec gromadzeniu wody i nie puchnąć w trakcie i przed okresem. Brzmi nieco dziwacznie ale u mnie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Woda ma ogromny wpływ na cały nasz organizm, a jest tak mało doceniana. Jak sobie przypomnę, że bywały u mnie dni, że potrafiłam wypić tylko jedną kawę, to aż mi się słabo robi ;) Teraz baaardzo mocno się pilnuję,by pić więcej bo wiem, że to dla mojego zdrowia (a nie tylko wyglądu).
    Warto o tym mówić/pisać, jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Alu jakie tabletki/proszek polecasz przeciw bólo z w miare dobrym składem?

    OdpowiedzUsuń
  19. Alu!
    Mam problem z przetluszczajacymi sie wlosami - u nasady głownie. Stosowałam juz mase szamponow drogeryjnych aptecznych(selsun blue, vichy zielono biały ktory polecaalas, ducray) i nic..... Nie widze zadnej poprawy:( Masz jakis pomysł? Moze powinnam udac sie do dermatologa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popatrz na swoją dietę .

      Usuń
    2. Ja przyjrzałabym się hormonom- wtedy można by pomyśleć nad ziołami, zmianami w diecie- na pewno można wyrzucić nabiał i ograniczyć proste węgle;)

      Usuń
  20. Alinko podasz link do tej niebieskiej buteleczki?

    OdpowiedzUsuń
  21. Jako studentka w trakcie sesji dodam, że picie więcej wody niż zwykle i dbanie o stałe nawodnienie organizmu zdecydowanie poprawia koncentrację i eliminuje bóle głowy (te spowodowane zmęczeniem)!
    W ogóle nie pijam kawy, ale butelka 0,7l wody przed śniadaniem daje u mnie podobny efekt - widzę różnicę, bo nigdy wcześniej tego nie robiłam i codziennie do południa byłam nieprzytomna :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ilość wypijanej wody to kwestia przyzwyczajenia. Kiedyś też pilam jej zdecydowanie zbyt mało. Odkąd cwiczę, nauczylam sie wiecej pić. Gdy o tym zapominam, czuję się gorzej, także sama prawda w tym co napisalas ;)
    niestety moje wlosy są najprawdopodobniej przesuszone i szorstkie przez stosowanie antykoncepcji hormonalnej, z której na razie nie chcę rezygnować. Trochę się też boję skutków ubocznych... Ale jestem pewna że straciłam połowę objętości włosów wlasnie przez to, utrata skrętu takiego, jaki miałam, do tego zatrzymywanie się wody w organizmie. Eh, minusów jest sporo

    OdpowiedzUsuń
  23. Super ten niebieski bidonik. Jest plastikowy czy szklany? Gdzie go można nabyć?

    OdpowiedzUsuń
  24. Alinko, gdzie kupilas ten piekny bidon ze zdjecia?

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze, że poruszyłaś ten temat. Wiele z nas nie pamięta o odpowiednim nawodnianiu ! Niby nic a wiele, nie tylko w przypadku włosów może zmienić

    OdpowiedzUsuń
  26. Alinko, a czy mogłabyś poradzić coś na odwodnienie spowodowane lekami na nerki? Nigdy nie miałam problemu z nawodnieniem i zdrową dietą, jednak leki moczopędne, z których narazie nie mogę zrezygnować, sieją spustoszenie w moim organizmie, czuję ze brakuje mu teraz nie tylko wody ale i witamin. Czy jest jakiś sposób na zatrzymanie wody i minerałów przy jednoczesnym zwiększonym wydzielaniu? Może powinnam włączyć suplementację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pewnie tak ale tutaj lekarz powinien lepiej Ci doradzić- ja kupiłabym wyciskarkę soków i postawiła na nie:) zielone, z buraków marchwi, jabłek- na pewno będą najbardziej pomocne;)

      Usuń
  27. Alu, a jaki nawilżacz polecasz? Masz jakiś sprawdzony? Podziel się proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś Alina pisała że ma nawilżacz firmy Zelmer, kupiony na allegro, ale nie wiem czy to dalej aktualne

      Usuń
    2. zelmer będzie ok do małego pokoju albo postawiony koło łóżka w nocy- tylko mocno świeci:(

      Usuń
  28. Czy mogę Cię prosić o podpowiedzenie jaką wodę pijesz? Czy możesz polecić jakieś pojemniki z filtrem, na co zwrócić uwagę podczas kupna. Nie mam pojęcia jaki byłby odpowiedni, a przekonałaś mnie do picia większej ilości wody.. :) z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana najzupełniej różne- z butelki (różne rodzaje) przegotowaną z kranu, zwykłą z kranu, przefiltrowaną (britta) ale właśnie w filtrach muszę zrobić rozeznanie bo mało się tym interesowałam więc na razie nie doradzę;)

      Usuń
    2. Ja mam butelkę firmy Brita, chociaż są też inne, myślę, że równie dobre. W Rossmannie można kupić Britę i butelkę firmy Dafi.

      Jej jedynym minusem jest duża pojemność (600ml) i nieporęczność. W mieście można ją napełnić niemal w każdej chwili, ale możliwe, że gdy ktoś planuje dalsze wycieczki, to pojemność będzie zaletą.

      To był genialny zakup. Teoretycznie w wielu miejscach można pić wodę kranową bez dodatkowych zabiegów, ale filtr poprawia smak i daje mi jakiś komfort psychiczny. Wodę butelkową zawsze podświadomie oszczędzałam, nawet nie chodzi o cenę, ale o wyprawę do sklepu, taszczenie zgrzewki, dużą ilość śmieci itd. Tutaj wodę mam zawsze pod ręką. Na początku napełniałam ją kilka razy dziennie, teraz to się unormowało i wypijam około 2-3 takie butelki.

      Nie polecam picia na siłę, ale właśnie by zawsze mieć wodę w zasięgu ręki, bez potrzeby wstawania, odrywania się od innych zajęć czy czekania. Możecie być zdziwieni, ile wody dacie radę wypić.

      U siebie też zauważyłam znaczną poprawę włosów i skóry, dopiero ten wpis mi uświadomił, że to może być kwestia nawodnienia, już się zastanawiałam, co zmieniłam w pielęgnacji, a nie zmieniłam nic.

      Usuń
  29. Alinko (a może któraś z dziewczyn?) pomóż! ;)
    Postanowiłam wziąć się porządnie za swoją cerę i włączyć do pielęgnacji tonik. Szukałam w internecie domowych przepisów i ciekawy wydał mi się tonik z liści laurowych, słyszałaś o nim? Jedyne co mnie nurtuje, to czy taki 'tonik' to faktycznie tonik, który przywróci właściwe pH? Czy może należy dodać czegoś zakwaszającego?
    Pozdrawiam, Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nalezy dodac cos zakwaszającego, np odrobinke octu jabłkowego eko i gotowe :)

      Usuń
    2. dokładnie- anonimku dzięki za pomoc;**

      Usuń
  30. Tylko, że pijąc takie ilości wody, bardzo łatwo nabawić się anemii. Ty, jak piszesz, odzywiasz się bardzo dobrze, ale dziewczyny mogą sobie zakodowac w głowie "pij 2 litry wody mininum", wtedy przy zwykłej morfologii okaże się, że przy okazji minerały i mikroelementy zostały wyplukane
    Woda jest dobra, ale ona wyplukuje wszystko. Dlatego ważny jest bilans ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda nie wpłucze Ci żelaza do stanu anemii. A o uzupełnianiu minerałów Ala pisała w tym i poprzednim poście, o liczeniu mikroelementów też.

      Usuń
    2. Przy morfologii co najwyżej będzie obniżony hematokryt z powodu zwiększonej objętości osocza jaka jest przy dobrym nawodnieniu. Nie jest to równoznaczne z anemią. Natomiast faktycznie wypijanie bardzo dużych ilości wody może negatywnie wpłynąć na nerki, ale mówimy tu o większych ilościach niż 2l płynów na dobę.

      Usuń
  31. Jak na 40stke wyglądasz całkiem nieźle. jak dbasz o wygląd? Można prosić o osobny post?

    OdpowiedzUsuń
  32. Alu jaki szampon polecasz do wlosow przetluszcajacych. ? Podejrzewam ze mogę mieć łzs albo jakaś grzybicę bo po umyciu włosów skóra nie ładnie pachnie. Czuje to kiedy np się nachylam albo gwałtownie ruszam głową.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetłuszczanie przetłuszczaniem, ale z podejrzeniem takiej choroby to koniecznie idź do lekarza. Zwłaszcza z grzybicą, jest zaraźliwa.

      Usuń
    2. koniecznie idź do dermatologa, a tak to albo nizoral albo inne przeciwłupiezowe/przeciwgrzybiczne szampony z apteki

      Usuń
    3. Dziękuję Wam dziewczyny ☺

      Usuń
    4. to ja polecę jeszcze: http://www.alinarose.pl/2016/01/najlepszy-szampon-na-upiez-ojotokowa.html

      Usuń
    5. Alinko ja używam tego szamponu ale nie widzę żadnych efektów 😐

      Usuń
  33. Alu piszę odnośnie twego przedostatniego akapitu o tym że po piciu dużej ilości wody lub w trakcie posiłku ludzie mają problemy z cerą lub trawienne. możesz rozwinąć temat? Ja zawsze po jedzeniu mam potrzebę wypić szklankę wody a od dłuższego czasu borykam sie z problemami na cerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana było tu: http://www.alinarose.pl/2016/07/trawienie-skora-jak-poprawic-trawienie.html
      Poprawa trawienia często bardzo pomaga przy problemach z cerą, razem z wyrzuceniem np nabiału, odstawieniem glutenu ale to już w dłuższej perspektywie;)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :)

      Usuń
  34. Ja też miałam różne momenty z przyjmowaniem płynów. Jednak od paru lat przyjmuję w normie ponad 2,5l na dzień. Nie mam nic do wody, a nawet ją lubię choć zimą pije jej zdecydowanie mniej, ale za to na rzecz ziół czy herbatek. Latem, wiosną i jesienią normalne było u mnie spożywanie 1,5l butelki wody na dzień + herbatki, soki, kawa.
    Teraz mój rytuał to: rano wypijam 2 kubki wody z sokiem z cytryny, póżniej w ciągu dnia kawa, prawie litr ziół lub wody, znowu kawa, sok rozcieńczony na 2 szklanki, herbata z imbirem x2, 3 kubki zielonej herbaty często z kwasem askorbinowym. Tak więc dziennie wypijam ponad 2,5l płynów i jest to u mnie norma, poniżej tego nie schodzę.
    Latem piję znacznie więcej i mam wrażenie że co chwilę, bo dochodzi woda. Dlatego chyba jeszcze więcej płynów w diecie szczególnie nic nie wpłynie na wygląd. Choć staram się by ta woda wypijana w mniejszych ilościach było wysokozmineralizowana, a ta w większych mniej tzn. zwykła mineralka lub źródlana.
    Polecam picie wody, bo nigdy nie miałam worków pod oczami ani szczególnie suchej skóry, włosy są też okej ale mogłyby być na końcach mniej wysuszone, jednak ich długość, już mam prawie do pasa.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czekam niecierpliwie na cz. 2 :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie picie 2 litrów wody dziennie też było przełomem, polecam wszytskim

    OdpowiedzUsuń
  37. Alinko mogłabyś polecić mi pare podkładów z różnych półek cenowych, które dobrze kryją - mam cerę mieszaną, z tendencją do suchych skórek.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystkie są tu: https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#safe=off&q=podk%C5%82ady+kryj%C4%85ce+alinarose

      Usuń
  38. W moim przypadku również za słabą kondycję włosów odpowiadało nieodpowiednie nawodnienie organizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Alinko mam pytanie dotyczące picia olejów. zaczęłam pić olej z czarnuszki ale z tego co wiem ma on bardzo dużo kwasów omega 6 a mało omega 3. Podaję go też córce w formie kapsułek ze względu na przeciwalergiczne właściwości. Czy powinnyśmy dodatkowo pić/zażywać olej lniany dla zrównoważenia kwasów 3i6? Córka zażywa 1 raz dziennie D-Vitrum D i k rozpuszczone w oleju lnianym (nie ma żadnych informacji ile tego oleju jest) i mam dla niej olej z czarnuszki - revoMed jakiś niemiecki, zawartość w jednej kapsułce 380mg oleju z czarnuszki i też nie do końca wiem ile 13-latce mogę ich podawać dziennie. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  40. no i jeśli dobrze zrozumiałam to co przed chwilą przeczytałam:
    Olej lniany LenVitol zawiera ponad 50% kwasów omega 3, dlatego też znajduje on zastosowanie w diecie dr Budwig. Olej ten jest wrażliwy na temperaturę i należy go przechowywać w lodówce (w temp. 4-10 °C). Tylko takie warunki przechowywania gwarantują zachowanie wszystkich właściwości oleju niezbędnych podczas stosowania diety. Warto podkreślić, że olej LenVitol ma stosunkowo krótki, 3-miesięczny, okres przydatności do spożycia.

    Olej lniany tłoczony na zimno jest bogatym źródłem kwasów omega-6 (ponad 60 %), przy niskim udziale kwasów omega-3 (ok. 2,5 %). Tak niska zawartość kwasów omega 3 sprawia, że olej jest mniej podatny na utlenianie, stąd nie wymaga on specjalnych warunków przechowywania, wystarczająca jest w tym przypadku temperatura pokojowa. Przydatność do spożycia tego oleju wynosi 5 miesięcy.
    to chyba znaczy, że w tym D-Vitum jest ten tłoczony na zimno z przewagą omega 6 a nie ten lepszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana odpisze ci za 2 godzinki

      Usuń
    2. Oki- tak d vitum nie liczyłabym pod względem super omega-3, tutaj tylko lniany z lodówki:) ja dodałabym go do diety, choć wiele zależy od tego jak w ogóle jecie- natomiast na pewno będzie najbezpieczniejszym źródłem:) czarnuszkę pije się ze względu na właściwości antybakteryjne i te przeciwalergiczne i jeśli chodzi o same proporcje to jak zauważyłaś nie jest tak cenna;)

      Usuń
    3. Dziękuję ślicznie. Myślę że wprowadzę córce lenvitol w kapsułkach (mam nadzieję, że też będzie spełniać swoją rolę) bo do jedzenia to tylko do sałatki mogę jej dodać, nie wiem z czym jeszcze by zjadła. Ja oleje piję dolewając je do kawy(rozpuszczalna z mlekiem)- mam nadzieję, że nie zmniejsza to ich wartości jakoś drastycznie. Ślicznie dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  41. Dla mnie największy problem z piciem wody to to, że mam wrażliwy pęcherz. Gdybym wypijała 2-3 litry wody dziennie pół dnia spędziłabym na bieganiu do łazienki. Częste wizyty w łazience to częste podcieranie, które powoduje podrażnienie strefy prywatnej, nie ważne jak delikatnych chusteczek czy papieru używam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, ale pojawiło się dopiero po porodzie więc nie wiem czy to normalne. Muszę to skonsultować z lekarzem, bo jest to dosyć uciążliwe.

      Usuń
    2. Mam to samo, od zawsze... Wiele razy chciałam zacząć pić więcej wody, ale kończyło się tym, że co chwilę biegalam do łazienki: ( a ewidentnie mój organizm potrzebuje wody, bo mam mocno przesuszona skórę i włosy, często czuję się mocno osłabiona pomimo, że nic mi nie dolega...

      Usuń
  42. Alinko czy jezli ktoś na możliwość to warto zakupić olej Tsubaki firmy Oshima ( włosy ) czy masz polski kameliowy daje identyczny efekt , pisałaś na blogu ze sa powonywalne ale pytam czy jakbyś miała możliwość dostać w prezencie to wybralabys japoński czy bez znaczenia :-D ? Dziękuję ślicznie za podpowiedź :*;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jeśli masz mozliwosc to weź japoński-u mnie nie było większej różnicy ale może u ciebie będzie no i zawsze warto mieć jakieś porównanie samemu;)

      Usuń
  43. Alinko czy probowalas juz moze Silaplex ? :-):-) zastanawiam sie nad zakupem , na razie jestem zachwycona olaplexem stosowanym Twoim sposobem :-* dzięki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Alu potrzebuje Twojej porady- mam nadzieje ze Znajdziesz chwile żeby mi doradzić ☺ Moja skóra na ciele przypomina " żółwia " i skórę starszej pani. Najwidoczniej na nogach - jest sucha i pomarańczowa. Mam też problem z dłońmi - odczuwam najbardziej na wieczór mega sciagniecie wewnątrz dłoni. Co stosować żeby bardziej nawilzyc ?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to jeszcze standardowo zapytam- badałaś tarczyce? ekstremalna suchość bywa objawem niedoczynności, czasem niedoborem wit z grupy B.
      U mnie dużą różnicę daje mycie tym: http://www.alinarose.pl/2014/05/sekrety-hindusek-diy-wspaniaa-pasta.html
      właściwie rozwiązuje problem- nic wysuszającego do mycia +ten balsam: http://www.alinarose.pl/2016/01/hity-zimowej-pielegnacji-twarz-wosy-ciao.html

      Usuń
    2. Badałam w tamtym roku i wszystko w porządku. W takim razie muszę powtórzyć badania a nóż cos sie zmieniło. Polecisz jakieś dobre tabletki z witaminami z grupy B. ?

      Usuń
  45. Alu chciałbym używam glinek- mam skórę mieszana i wrażliwa. Najlepsza będzie biała i różowa. ? 2x w tyg wystarczy taki " zabieg" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dobrze wybrałaś:) 2 razy w tyg wystarczy, może być nawet za dużo.. możesz chcieć dodać do glinki hydrolatu albo nawet na początek odrobinkę olejku- uważaj bo glinki na skórze odwodnionej mogą pogorszyć sytuację. no i nie pozwól im zaschnąć;)

      Usuń
  46. Alinko mam problem ze zmywanie oleju. Stosuje baby dream dla lepszych efektów ale podczas zmywania piany z włosów są rąk szorstkie i poplątane ze olejowanie na nic się nie zdaje. Co robić. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana spróbuj na początku zmyć olej odżywką, potem mniejszą ilością szamponu:) wstępne zmywanie odżywką jest najlepsze, możesz też dodać nafty do olejku przy olejowaniu- najlepiej po godzince noszenia oleju:)

      Usuń
    2. Sprobuje - mam nadzieje ze będzie lepiej.
      Dziekuje☺

      Usuń
    3. Alinko jaki olej bedxie najbardxuej odpowiedni do wlosow suchych i rozjasnionych?

      Usuń
    4. spróbuj lnianego to mój ulubiony:)

      Usuń
  47. Alu, może mogłabyś mi pomóc.
    Kompletuję właśnie zamówienie kosmetyków z Polski i zastanawiam się nad pudrem. W ostatnim czasie zużyłam kilka opakowań Celebrities Beauty z Eveline i jestem zadowolona z trwałości. Nie do końca odpowiada mi jednak wykończenie, które jest zbyt pudrowo-matowe... wolałabym coś bardziej satynowego, leciutko rozświetlającego...
    Dodam, że mam cerę suchą, ze skłonnością do wyprysków na brodzie (w tym miejscu się lekko przetłuszcza). Na co dzień używam podkładu DW, korektora MAC i trójki (rozświetlacz, róż i bronzer) z IsaDora. I o ile nie zawsze mam czas na makijaż oka, o tyle makijaż twarzy jest obowiązkowy i musi przetrwać 10-12 godzin mojej pracy. :-)
    Będę wdzięczna za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a to musi być coś z drogerii?

      Usuń
    2. Niekoniecznie z drogerii, może być też ze sklepu internetowego, jeśli tylko udałoby mi się zamówić z dostarczeniem do końca tygodnia (mąż będzie w Polsce i mógłby odebrać moje zamówienie). Może być też coś z trochę wyższej półki, bo i tak w Polsce wyjdzie mi to pewnie taniej niż kupując na miejscu. :-)

      Usuń
  48. Alu jaki krem nawilżający z apteki polecasz. ? Mam skórę mieszana I wrażliwa. Używam fitomed nr 11 ale u mnie zupełnie sue nie sprawdził.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fitomed 11 własnie średnio nawilża ale z fitomedu można wybrać własnie nawilżający, tylko nie pamietam numerka

      Usuń
    2. jest jeszcze karotenowy też całkiem ok:) ale poza tym make me bio pomarańczowy albo lekki nawilżający:)

      Usuń
  49. Hej Alinko!
    Od jakiegoś czasu (tak od miesiąca) mam problemy z włosami (są ekstremalnie suche - na tyle, że plączą się praktycznie na całej swojej długości). Oczywiście próbowałam różnych szamponów, masek, odżywek, ale niestety nie trafiłam na nic, co by mi pomogło. Dodam tylko, że skóra mojej głowy jest wrażliwa i mocno się przetłuszcza, ale włosy są suche jak wiór. Czy masz może jakieś sprawdzone kosmetyki, które pomogłyby mi przywrócić moim włosom dobra kondycję?
    Pozdrawiam Cię bardzo mocno i z góry dziękuję za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana powodów może być parę- ja dla spokoju zerknęłabym na hormony oraz tarczyce. poza tym na pewno pielęgnacja emolientowa, olej lniany a po godzince na niego nafta bez alkoholu, metoda omo, żel lniany lub płukanki z niego:)

      Usuń
    2. Dziękuję Alinko za pomocną odpowiedź i oczywiście wypróbuję wszystko to, co napisałaś z nadzieją, że moje włosy chociaż trochę odżyją. Raz jeszcze pozdrawiam Cię bardzo gorąco! :)

      Usuń
  50. U mnie strasznie ciezko nabyc ten zdrowy nawyk picia regularnie wody, szczeólnie w zimę. Czasami 1l to juz dla mnie duzo :/

    OdpowiedzUsuń
  51. Alinko wpadłam na Twojego bloga przez ten wpis http://www.alinarose.pl/2016/02/pielegnacja-skory-mieszanej-tustej-i.html?m=1 z reszta zostawiłam tam spory komentarz z prośbą o pomoc :( gdybyś znalala chwile byłabym bardzo wdzięczna! Dziejszy wpis o wodzie... tez tłumacz moje ciągle bóle głowy z rana, a w nocy uczucie suchości w ustach.. nie wspominając już o suchych włosach pomimo iż staram się je regularnie olejowac. Tak więc dziś wypilam spokojnie około 2 litrów czystej wody i kupiłam zgrzewke żeby zaczac walkę o nawiązanie organizmu! Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, przeklej swój post pod aktualnym wpisem ;)

      Usuń
    2. Kochana dokładnie, wklej mi go tu to Ci dzisiaj z przyjemnością pomogę:)))

      Usuń
    3. Wklejam!! :) Jak się cieszę, że trafiłam na ten wpis i żałuję, że stało się tak późno, ale cóż lepiej późno niż wcale :) Alinko mam do Ciebie masę pytań dotyczących mojej pielęgnacji twarzy, która raczej nie poprawia stanu mojej pełnej zaskórników twarzy, ale zacznę od początku czyli od rana :) Wstaję rano myję buzie żelem do twarzy niebieski z Biedronki Bebeauty albo Cien (wyczytałam u itialiany, że ma delikatny skład) następnie czasem przemywam twarz tonikiem Ziaja Liście Manuka (czasem, bo przyznam, że często zdarza mi się ominąć tonikowanie mojej buzi) a następnie nakładam (niestety chyba zbyt ciężkie) kremy od Miya Cosmetics Hellow Yellow na przemian z I'm coco nuts później nakładam już makijaż niestety najczęściej ciężki podkład Bourjois 123, który jest moim ulubieńcem. Wieczorem moja pielęgnacja wygląda niemal identycznie jak rano z tym, że resztki makijażu domywam różowym płynem Micelarnym z Garniera i próbowałam włączyć Skinoren i niestety częściej na mojej buzi lądowały kremy Miya niż Skinoren.. Raz, dwa razy w tygodniu nakładałam peeling enzymatyczny z Avy,a zaraz po nim oczyszczającą maskę Babuszki Agafii (dziegciowa) lub maseczkę oczyszczająca z Yves Rocher z nadzieją, że porządnie oczyszczę buzie, a chyba tylko ją podrażniałam... Więc błagam o pomoc jako zrozpaczona baba!, która potrzebuje dobrego duszka jakim jesteś Ty do walki z zaskórnikami.. A mianowicie z tego co wyczytałam w tej notce przede wszystkim powinnam zamienić krem na delikatniejszy i dawać go mniej (oj miałam tendencje do nakładania grubej warstwy i wklepywania jej, aby ją solidnie nawilżyć i jak widać niestety też zapchać) myślałam o kremie Biały Jeleń do cery wrażliwej, ale nie wiem czy jego skład jest ok? Mogłabyś ocenić? (Aqua, Prunus Anygdalus Dulcis Oil, Coco-Caprylate, Cetearyl Alcohol, Dicetyl Phosphate, Ceteth-10 Phosphate, Pantenol, Isopropyl Myristate, Hydroxyethyl Urea, Isododecane, Hydrogerated Tetradecenyl/Methylpentadecene Imperata Cylindrica Root Extract, Glycerin, PEG-8, Carbomer, Sorbitol, Dipropylene, Glicol, Boswellia, Serrata Gum, Sodium Polyacrylate, Isotridecyl Isononanoate, Trideceth-6, Triethanolamine, Phenoxyetnanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum czy kupić polecany krem-żel z Dermedic? Czy od czasu do czasu mogę też użyć kremów Miya? Szkoda mi ich wiem,że mogę je zużyć na inne partie ciała, ale może od czasu do czasu? Jak często powinnam nakładać Skinoren? Czy powinnam zmienić peeling enzymatyczny z Avy na wspominiany powyżej gommage? I co sądzisz na temat oczyszczania twarzy u kosmetyczki? Mi osobiście wydaję się, że to błędne koło...ale chciałabym poznać Twoje zdanie... Bardzo Cię proszę o pomoc.. Chętnie zastosuje się do Twoich porad! I systematycznie będę dawała znać o postępach :)

      Usuń
    4. Kochana- ja robiłabym troszkę inaczej:) Kupiłabym taką myjkę http://www.alinarose.pl/2015/06/alternatywa-dla-foreo-luna-silikonowa.html
      i rano używała jej docelowo razem z np physiogelem, masując:) na razie możesz używać tego żelu z biedronki, ale zamiast toniku z ziaji zrób sobie tonik octowy lub dodaj ocet do jakiegoś hydrolatu, bo ziaja może być średnia.
      Potem krem- najlepiej fitomed 11 czy 12, krem z miya na razie zostaw i używaj do ciała. skinoren dajesz codziennie wieczorem, jeśli po skończonym opakowaniu nic nie ruszy zamień go na bielende mezo razem z maską z tej serii. No i np na nosie być może oczyszczanie wacikiem z olejkiem rycynowym, lnianym czy z orzechów włoskich razem z olejkiem pichtowym było by ok. Maseczki z avy na razie nie będziesz potrzebować:) zobacz jak taki system się sprawdza- no i wiadomo, zmiany w diecie dużo by dały, ale to też może zająć troszkę czasu:)

      Usuń
    5. Jezu jaka szybka odpowiedz! Jesteś cudowna! Zaraz zamawiam fitomed poczytam tylko jeszcze który. Mam tą myjke silikonowa czyli ona będzie moim peelingiem :) skinoren codziennie tak? Boję się że mnie wysuszy.. ale może jak będę używała physiogel to Buzka się nawilży :) czyli Alinka wieczorem myje buzię physiogelem, przemywam ja jeszcze Garnierem na to tonik octowy i jak buzia "przeschnie" nakładam skinoren? A może od razu kupić Bielende? :) zastanawiam się właśnie jeszcze nad myciem buzi olejami.. po przeczytaniu książki Sekrety urody koreanek.. czy to ma sens? Jakie oleje oprócz rycyny powinnym wtedy zmieszać i w jakich propopcjach? Z góry dziękuję za całego serca za odpowiedz! :* może kiedys uda mi się wyglądać tak pięknie, promiennie i zdrowo jak Tobie :):*

      Usuń
  52. Cieszę się, że na Ciebie wpadłam! Ja zawsze mam problem z piciem tej wody.. wiem, że powinnam, ale nie pije tyle ile należy.. muszę się za to zabrać w szczególności, że w ciązy też jest to bardzo ważne!
    Przejrzałam Twojego bloga tak po krótce, posiadasz dużą wiedzę i bardzo można znaleźć dużo przydatnych informacji! Zostaję u Ciebie i czekam na kolejne nowinki.

    Pozdrawiam serdecznie
    Patrycja
    www.modenachmir.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Alinko pomocy! Nie wiem co strzelilo mi do głowy rozjaśnia mój ciemny blond ale to najgorsze co mogłam zrobić! Miało być delikatne sombre w chłodnej tonacji a wyszło paskudne żółte utlenienia! Proszę doradz jak uratować tę sytuację. Jak wrócić do poprzedniego koloru. Czy szamponetka ? A może olej rycynowy? On przyciemnia włosy! Proszę, pomóż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana tu masz wszystko:http://www.alinarose.pl/2013/12/jak-schodzic-blond-rudy-pukanki-szampony.html

      Usuń
  54. Hej Alu i dziewczyny! Ja jeszcze w sprawie poprzedniego posta! Całkiem przypadkowo pozbyłam się bólu miesiączkowego i chetnie się tym z Wami podzielę, moze którejś z Was też pomoże. Mianowicie, parę miesięcy temu zaczęłam brać kapsułki z olejem z wiesiołka aby wzmocnić włosy i skórę. Efekty były dość umiarkowane, ale zauważyłam że o wiele mniej cierpie podczas okresu. A tak właściwie to nie cierpię w ogóle, czasem nawet nie wiem ze dostałam już okres, bo nie czuję bólu ani żadnego dyskomfortu. Z ciekawości wzięłam ulotkę od tych kapsułek i ku mojemu zaskoczeniu jest w niej napisane, że jednym ze skutków "ubocznych" jest zmiejszenie dolegliwości związanych z miesiączkowaniem. Poczytajcie trochę i wyprobujcie olejek z wiesiołka, ja kupuję ten firmy Gal ;)

    Buziaki,
    Kori

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratki, już kiedys ktoś wspominał o takim działaniu wiesiołka ale zupełnie wypadło mi to z głowy, więc dzięki za przypomnienie! :)

      Usuń
    2. Kori to super- ten olejek faktycznie tak działa, podobnie jest z piciem siemienia lnianego albo innych roślin zawierających fitoestrogeny, dlatego wtedy włosy często też pięknieją:D

      Usuń
  55. woda jest jednym z najwazniejszych czynników, wierze w to. mi pozwoliła zrzucic 13 kg ;))

    OdpowiedzUsuń
  56. Alinko! czytałam ostatnio Twój post o odstawieniu hormonów i wspomagania się przy powrocie do regularnego cyklu ziołami Dong Quai. Czy mogłabyś napisać jak je stosowałaś? Przez cały czas, czy tylko w określonych momentach cyklu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dong quai odstawiałam przed miesiączką, ale teraz dodałabym też czarną malwę, kozieradkę, może fitoestrogeny, poczytaj jeszcze, może na coś trafisz;)

      Usuń
  57. Alinko i dziewczyny potrzebuje pomocy w doborze paletki do oczu. Dopiero zaczynam przygodę z makijażem wiec jakaś podstawowa wystarczy.Chciałabym żeby miała brazy i jakieś jasne beze/kremy, raczej z przewagą matow. Mam brązowe oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Make Up Revolution Affirmation, albo z Catrice mniejsze paletki do wyboru, tez mam brązowe oczy :)

      Usuń
    2. To ja dodam jeszcze białą i ciemną czekoladę mur:))

      Usuń
  58. Alinko takie pytanie,polecisz jakąś maskę wybielającą przebarwienia? Wiadomo,że nie oczekuje cudów,ale taką która będzie miała dobry skład,ale i coś tam odrobinkę chociaż ruszy :)Słyszałam o bielendzie w tubce wybielającej,ale nie wiem czy to będzie dobry wybór.Pozdrawiam kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana najlepiej będzie wybrać coś w stylu kremu czy serum do codziennej pielęgnacji:) np bielenda mezo, acnederm/skinoren i np mydełko na przebarwienia wardi shan:)

      Usuń
  59. Alu
    Mam włosy za łopatki i zrobione sombre w odcieniach blondu- mam tez problem z plątaniem włosow. Jaki olej bedzie nabardziej odpowiedni do mojego typu wlosow Ktore są warte uwagi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie wiem jaką masz porowatość ale zgaduję że wyższą, więc na pewno liniany a na niego po godzinie dołożone troszkę nafty (bez alkoholu);)

      Usuń
  60. Alinko!
    Nie moge dopasowac podkładu - teraz mam probke bourjois helthy mix vanilia i matt vanilia. Odcinie są dla mnie ciut za ciemne i zółte. Wydawało mi sie ze moja jest władnie w odcieniach zółtego. Moze cos z oliwkowych powinnam spriobowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zdecydowanie, tylko niestety jeśli chodzi o takie kolory w drogeriach może być problem- zerknij na szafę bell, catrice, revoln:)

      Usuń
  61. ja ostatnio się przerzuciłam na wodę z cytryna ( domową ) A nawilżacz powietrza też mam ;) lepiej się przy nim śpi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  62. Alinko, zadałam Ci pytanie pod posiem o maskowaniu nieudanego makijażu permanentnego. Czy znajdziesz chwilke aby odpowiedzieć? ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jasne ale proszę wklej mi go tutaj:**

      Usuń
    2. Hej, zwracam się do Ciebie z prośbą o pomoc. 5 miesięcy temu zrobiłam sobie makijaż permanentny brwi. Wyszła katastrofa. Brwi miały być brązowe, a są ciemno szare, wyblakłe. Dodam, że jestem blondynką, do tej pory nosiłam odcień niemalże platynowy, a teraz musiałam przyciemnić do poziomu 9 co i tak nic praktycznie nie dało oprócz tego że przestałam wyglądać jak transwestyta. Brwi są przerysowane i kompletnie nie pasują do mojej urody, do tej pory cieszyłam się delikatną urodą, a teraz moja twarz nabrała surowego wyglądu. Na laser mnie nie stać, jestem załamana. Moje pytanie do Ciebie, czy znasz może jakiś sposób aby zakryć to makijażem i nadać brwiom naturalny kolor brązu??
      Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Cię

      Usuń
    3. ojeju tak sie rozpisałam i mi sie skasowało:D już odpowiadam:D

      Usuń
    4. Oki:) jeśli masz więcej funduszy to przejdź się do inglota i wypróbuj ich kamuflaże bo mają różne odcienie- zobaczysz który najlepiej zakrywa ale też neutralizuje tę szarość. mogłabyś kupić kamuflaż catrice albo ich paletkę nawet tę do konturowania jeśli chcesz wydać mniej.
      tym kamuflażem z pomocą skośnego pedzelka zakrywasz brwi- potem w domu testujesz brązowe, jasne i ciepłe (ciut rudawe) cienie do oczu i patrzysz jaki wygląda najbardziej naturalnie- nakładasz je po prostu na kamuflaż lekko dociskając miejsce przy miejscu.
      jeśli masz dużo włosków to kup koniecznie ten żel z gosha o którym pisałam ostatnio:) jakby co pytaj!

      Buziaki

      Usuń
    5. Kochana dziękuję Ci za taką szybką odpowiedź, z pewnościa zrobię tak jak mówisz ale dopiero po dziesiątym. Myslisz że gdybym do tej pory pokrywala te szare brwi fluidem i kupiła paletke do brwi np z wibo albo lovely to dałoby to jakieś efekty? Czy to strata kasy i lepiej przemeczyc się do tego 10 go?

      Usuń
    6. Wiesz co chyba lepiej na spokojnie i powoli do tego podejść, tak byś miała na 100% trafione odcienie i nie musiała już nic później wymieniać:))

      Usuń
  63. Też uważam, że jestem sucha z natury :) Z wodą mam niestety problem :( Czasem wypijam jej więcej, a czasem po prostu zapominam i późnym popołudiem uświadamiam sobie, że od kilku godzin nie zrobiłam nawet łyka :/

    OdpowiedzUsuń
  64. Alinko, w tym roku wychodzę za mąż, planuję pomalować się sama i zaczęłam już robić rozeznanie co do kosmetyków. Największym problemem jest dobór podkładu, szukam czegoś trwałego dla mojej tłustej cery. Pomyślałam, że może mi coś doradzisz, w końcu zawsze bardzo dobrze mi doradzasz :) Na co dzień używam podkładu mineralnego od Anabelle Minerals (Golden Fair) lub Bourjois Healthy Mix w odcieniu 52 (Vanilla). Ogólnie unikam różowych tonów, preferuję raczej te żółte lub neutralne. Poczatkowo już miałam kupić Double Wear (Desert beige) od Estee Lauder, zachęcona pozytywnymi opiniami, ale natknęłam się w końcu na dużo negatywnych opinii, obawiam się trochę efektu ciężkości i maski. Później natrafiłam na MAC Prolongwear i na podkład Makeup Atelier. Czy mogłabyś mi doradzić który z tych podkładów byłby dobry, nie aż tak cieżki i o mocno pudrowym wykończeniu, a równocześnie byłby długotrwały? :) Na pewno wypróbuję jeszcze MACa w galerii, niestety nigdzie nie mogę znaleźć stacjonarnie Makeup Atelier.. Chciałam go kupić w Twoim sklepie, sprzedajesz może próbki? :) (jestem z Krakowa) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze chciałabym Cię zapytać o dobór bazy - czy ta z Lumene byłaby dobra? :) Czy lepiej coś bardziej profesjonalnego, np. z MACa?

      Usuń
  65. "U niektórych osób jednak pojawiają się problemy z cerą. Ja stawiałabym na efekty osłabionego trawienia,przy piciu w okolicach posiłków ale oczywiście powodów może być dużo." Wybacz, Alinko, ale jakoś tego nie zrozumiałam. Tzn., że jeśli ktoś zacznie pić więcej wody, to mogą pojawić się niedoskonałości?

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja widzę ogromną zależność między ilością wypijanej wody, a poziomem nawilżenia skóry twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  67. Droga Alino - wiem, że moje pytanie nie jest zupełnie związane ani z tematem tego posta, ani z tematyką tego bloga, ale minęło sporo czasu, odkąd pojawił się ostatni post na Twoim i Lucky'ego blogu o ćwiczeniach, dlatego postanowiłam, że zadam Ci to pytanie tu - mam nadzieję, że otrzymam odpowiedź. :) Otóż, w ciągu minionego roku dość znacząco schudłam - około 30 kilogramów. Efekt ten zawdzięczam głównie bieganiu oraz zmniejszeniu ilości spożywanych kalorii do około 1500 dziennie (czasem zjadałam więcej, czasem ciut mniej - zależy od dnia). Niestety (może nie powinnam narzekać, bo osiągnęłam założoną na początku wagę) nie jestem zadowolona z tego, jak obecnie wygląda moje ciało. Jestem dużo szczuplejsza, niż na początku diety, ale nadal w niektórych miejscach (brzuch, biodra, uda) pozostało sporo tkanki tłuszczowej (typowa sylwetka "skinny fat"). W porównaniu z bardzo chudymi rękami i nogami wygląda to wręcz groteskowo. Co więcej, przez to, że wyłącznie biegałam, nie wykonując żadnych innych ćwiczeń, może nie jestem w tragicznej kondycji, ale na pewno mogłoby być zdecydowanie lepiej. Największe zastrzeżenia mam co do mojej siły fizycznej, której nie ma praktycznie wcale. Postanowiłam więc, że po sesji egzaminacyjnej, która obecnie pochłania sporo mojego czasu, zacznę uczęszczać na siłownię. Nie stać mnie niestety na treningi z trenerem personalnym, dlatego chciałabym Cię/Was (jeśli i Lucky zechciałby pomóc) o poradę. W jaki sposób wzmocnić swoje ciało, jakie ćwiczenia wykonywać? Czy są jakieś filmiki na YT pokazujące je? (wolałabym nie nabawić się kontuzji ćwicząc niepoprawnie). Może moglibyście napisać coś na ten temat na blogu? Serdecznie pozdrawiam,
    Liliana.

    OdpowiedzUsuń
  68. Alinko mam duży problem ze słońce wystarczy chwila i dostaję przebarwień. Za tydzień jadę na narty boję się że będzie słońce i wrócę z nowymi czarnymi plamami. Jaki krem z filtrem lub podklad z filtrem polecasz żeby nie trzeba było go co godzinę aplikować który dobrze chroni. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  69. Droga Alino, piszesz bardzo ciekawe rzeczy o włosach w różnych aspektach. Poradź proszę, jak kurcze wybrać dobrego fryzjera. U mnie to jakiś dramat ! Czy tylko dla mnie wizyta u fryzjera to trauma ? Dbam o włosy jak tylko się da ale raz na jakiś czas przychodzi moment, w którym trzeba podciąć rozdwojone końce. Idziesz do fryzjera i wychodzisz z gorszą fryzurą niż miałaś wcześniej. Raz fryzjerka poparzyła mnie suszarką, teraz inna poharatała mi skórę głowy szczotką. Włosów na głowie ubyło a ilość tych które zostały i mają nadal nie podcięte końce przeraża :( Pytam się tej fryzjerki co sądzi o stanie moich włosów ? Mówi że ok, tylko te końce... pytam co mi radzi? Myślałam że poleci mi jakieś serum czy jakąś nowość a ona mi mówi, że 'można odżywkę stosować'. Zostałam bez słowa. Chyba dobry fryzjer to mit. :(

    OdpowiedzUsuń
  70. Kochana co poradziłabyś na suchą i łuszczącą się skórę na nosie? Od jakiegoś czasu walczę z nią peelingami mechanicznymi, enzymatycznymi, pieluchą tetrową, kremami, olejkiem arganowym i nic...Wstaję rano, chcę nałożyć krem BB i uwidacznia się skorupka schodzącej skórki :( Już nie mam siły i nie wiem co może pomóc. Prosiłabym o jakąś poradę :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Alino wiec jak poradzilas sobie z tym rozzedzaniem woda kwasu zoladkowego i oslabienia przez to trawienia?Jak to pogodzic?

    OdpowiedzUsuń
  72. Też mam problem z wypijaniem odpowiedniej ilości wody... mama krzyczy, chłopak krzyczy, ja sama wiem, że powinnam - a często jedna szklanka na dzień to max. W tym tygodniu się tak odwodniłam, że mi wyschły i popekały całe usta, a nawet gardło mam suche i podrażnione. Jedynie w czasie treningów chce mi się pić, muszę zacząć więcej ćwiczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Witam, chciałam podziękować Ci za Twojego bloga, ale od początku. Od zawsze zapuszczałam włosy, nigdy nie urosły mi dłuższe niż do łopatek. Końcówki się rozdwajały, niszczyły i koniec, fryzjer, obcinanie i na nowo zapuszczanie. Po 8 latach jestem posiadaczką włosów sięgających prawie za pupę. Niestety, ta zima okazała się najgorszą dla nich, straciły połowę na grubości, stały się suche, łamliwe, puszące i naelektryzowane tak, że nic już im nie pomagało. Postanowiłam pójść do fryzjera ściąć je, ale wcześniej znalazłam gdzieś u Ciebie objawy przeproteinowania włosów. Strzał w 10kę! To co kiedyś im służyło teraz zupełnie się odwróciło. Zaczęłam stosować Twoje rady i dam im jeszcze szanse. Po dwóch tygodniach z siemieniem i miodem już widzę różnicę, mam nadzieję że będzie już tylko lepiej. Moje włosy to jedyny mój atut, bardzo nie chciałabym ich stracić. Dzięki, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to ja dziękuję że napisałaś, nawet nie wiesz jak się cieszę:))))

      Usuń
  74. Super wpis! Suche włosy były zawsze moją zmorą, ale odkąd zaczęłam pić więcej wody jest lepiej. Pomógł mi też szampon regenerujący Seboradin, od razu widziałam różnicę :) Stosowałaś go kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  75. Niewątpliwie woda wpływa na naszą urodę :) Ja piję jej bardzo dużo, dwa litry to minimum. Ostatnio patrzę też na jej jakość. Trafiłam na ID'EAU z podwyższoną zawartością tlenu. Jak dla mnie - super!

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja mam identyczny problem. Piję bardzo mało w ciągu dnia i tylko i wyłącznie herbaty. Nie lubię zwykłej wody i nie wiem za bardzo jak mam to zastąpić, kiedy pić więcej itd. Też cały czas myślałam, że mam suchą skórę z natury. Chyba jednak się myliłam. Trzeba chyba się zawziąć i zmienić coś jeśli chodzi o nawadnianie organizmu. Czekam na kolejną część postu :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.