25 maja 2017

HASHIMOTO, NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY A WŁOSY.











Dzisiaj troszkę o włosach i przykrym problemie jakim jest Hashimoto oraz niedoczynność tarczycy- na razie bardziej ogólnie, bo temat jest szeroki i warto poruszyć go drugi raz, bardziej szczegółowo.

Na czym polega problem z włosami przy niedoczynności? Jak się zmieniają, co może pomóc przy wypadaniu i w pielęgnacji?



Zacznijmy od tego, że niedoczynność tarczycy występuje u nas bardzo często, ale w łagodniejszej formie rzadko bywa diagnozowana. Najczęściej trafiamy na jej trop kiedy jest już bardzo źle, brakuje nam sił i chęci do życia, włosy zaczynają wypadać, skóra się zmienia. Często trwamy w tym stanie tak długo, że wydaje nam się, że po prostu taka nasza 'uroda'. Jeśli do problemów dochodzi Hashimoto wszystko robi się jeszcze bardziej skomplikowane. Ale wszystko da się odwrócić, hormony mogą wrócić do równowagi- z nimi zaś włosy które naprawdę mocno się przy niedoczynności zmieniają...

No właśnie ale właściwie jak?

JAKIE ZMIANY MOŻEMY ZAUWAŻYĆ?


-Zmiana struktury włosów na długości. Tak tak, włosy pod wpływem wahań hormonalnych potrafią zmienić się do nasady po same końce. Dziewczyny z niedoczynnością obserwują, że włosy stają się sztywne, sianowate, puszą się, łamią... Przypominają druty, przestają błyszczeć, ładnie się układać. Z czasem robią się też słabsze, podatniejsze na manualne uszkodzenia.

-Włosy zaczynają mocno wypadać. Wypadanie najczęściej obejmuje rejon czubka głowy. Winne temu są hormony, ale też słabsze krążenie krwi i gorsze odżywienie cebulek. Wiele cebulek jest też atroficznych, słabszych i mniejszych a włosy wyrastające z nich mają charakterystyczną, 'pomiętą' strukturę. Mamy też mniej włosów w fazie anagenu a sam wzrost jest powolny.


CO MOŻE NAM POMÓC?

Po pierwsze- póki przyczyna problemu nie zostanie rozwiązana, również stan włosów się nie zmieni. Pielęgnacja i wcierki mogą działać tylko w jakimś stopniu. Jeśli mamy problem tylko z niedoczynnością, możemy pomóc sobie, włączając 2-3 razy w tygodniu algi np w taki sposób jaki opisywałam tu (KLIK) .
Jeśli mamy problem z Hashimoto, najpierw musimy go rozwiązać- to choroba autoimmunologiczna więc tu pomoże dieta i wykluczenie produktów na które mamy nietolerancję, które powodują stany zapalne i odbudowa dobrego stanu naszego układu pokarmowego. Kiedy ten problem minie możemy dodać algi:)

Co z suplementacją i wcierkami? Warto poczytać o pokrzywie indyjskiej, a jeśli chodzi o produkty pobudzające wzrost, to jest jedna ważna zasada, którą należy się kierować:

Ponieważ przy niedoczynności trzeba pobudzać krążenie skóry głowy, najlepiej sprawdzą się rozgrzewające wcierki. 

- Monr Rin energetyzująca (recenzja)
- Placenta Formuła Hp (recenzja) 
Equilibra Wzmacniająca Kuracja (klik)
- Kaminomoto (klik) 


Świetnym pomysłem w tym wypadku będzie Inversion Method czyli opuszczanie głowy przy stosowaniu wcierki i masaż z pomocą tego masażera (mój sposób na szybciej rosnące włosy KLIK).
Chodzi o to, byśmy jak najczęściej pobudzały krążenie w skórze głowy. Jak najwięcej masujemy, opuszczamy i wcieramy.


Jeśli olejujemy skórę głowy, do naszej mieszanki koniecznie musimy dodać pobudzające krążenie olejki:

- olejek imbirowy (klik) 
- olejek z pelargonii (klik)



Więcej ciekawych wcierek (KLIK)
Sposoby na zakola (KLIK).








PIELĘGNACJA.

Co okazało się pomocne?


  • Unikanie zbyt dużej ilości protein, które jeszcze bardziej usztywnią włosy.
  • Mycie z pomocą metody OMO lub mycie odżywką np Kallos Algae- bardzo dobrze zmiękcza włosy.
  • Stosowanie płukanki z siemienia z odrobinką octu jabłkowego przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu.
  • Olejowanie olejkami odpowiednimi dla włosów wysokoporowatych, jeśli uznałyśmy że nasza porowatość zmieniła się w tym kierunku. (OLEJE DO RÓŻNYCH POROWATOŚCI)


Dajcie znać co Wam pomagało jeśli miałyście podobny problem, lub piszcie jeśli macie pytania, nawet nie związane z postem:)

Buziaki

Ala




121 komentarzy:

  1. Kochana, jakie badania należy zrobić - by wykluczyć tą przypadłość?
    Pięknie wyglądasz!
    Pozdrawiam, Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku wystarczy morfologia i TSH, jeśli jego poziom będzie zawyżony (lub zaniżony, bo to może świadczyć z kolei o nadczynności tarczycy) najlepiej udać się do lekarza po skierowanie na kolejne badania - na pewno będą to hormony przytarczycowe FT3 i FT4, Ferrytyna (żelazo), Witamina D, USG tarczycy

      Usuń
    2. no to wiadomo, anonimku dzięki:*

      Usuń
    3. :) no i oczywiście badanie kluczowych dla Hashimoto przeciwciał anty-TPO i anty-TG, ale to już wszystko wytłumaczy lekarz. Mam nadzieję że przede wszystkim nie będzie takiej potrzeby :)

      Usuń
    4. No nie do końca, od razu trzeba robić FT3 i FT4. Ja mam bardzo dobre, prawidłowe wyniki TSH a Hashimoto jest. Niestety bardzo często lekarze właśnie ograniczają się tylko do TSH a to błąd. DObry endokrynolog od razy powinien przepisać rozszerzone skierowanie

      Usuń
    5. Tak aby uścićlić: ft3 i ft4 to są hormony tarczycy nie przytarczycowe ;). Przytarczyce wytwarzają inny hormon o nazwie parathormon.

      Do diagnozy hashimoto powinno się zrobić cały pakiet: TSH, ft3, ft4, aTPO, a TG oraz USG tarczycy ( z opisem tkanki oraz objętości)

      Usuń
    6. Czy jeśli usg tarczycy jest ok, nie zaobserwowano żadnych guzków to raczej hashimoto nie mam? Tsh, ft3 i ft4 również w normie

      Usuń
    7. Guzki nie świadczą o hashimoto, przy tej chorobie występują obszary o zmniejszonej jednorodności (tzw. hipogeniczne). Natomiast jeśli usg jest ok, to raczej można wykluczyć hashimoto.

      Usuń
  2. Ja polecam też suplementy (chociaż zwykle lekarz przepisuje je razem z hormonem tarczycy, ale pewnie nie zawsze) - selen, cynk, witamina B12, witamina D, warto też sprawdzić poziom żelaza i przyjmować je w przypadku niedoboru. Przed wykryciem hashimoto i niedoczynności moje zawsze grube i niesprawiające problemu włosy zaczęły się strasznie sypać, przetłuszczać, były cienkie i oklapłe. Po pół roku od początków leczenia wyglądały już lepiej niż przed chorobom - myślę, że zawdzięczam to głównie suplementom, bo poziom hormonów dalej nie daje się w pełni okiełznać, zmian w diecie raczej nie wprowadzałam a z lepszą pielęgnacją dopiero zaczynam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie;)) to pokrzywa indyjska może Cię jeszcze zainteresować;))

      Usuń
  3. Hej. Cieszę się, że świadomość tej choroby się zwiększa. Parę lat temu był ogromny problem z jakimikolwiek informacjami dot. polepszenia życia z Hashimoto.
    Niestety w moim przypadku jedynym skutecznym preparatem okazał się Seboradin - nie powstrzymał wypadania, ale pojawiły się baby hair. Niestety nic nie pomagało z tych rzeczy, które opisujesz.
    Mimo zmiany diety, wykluczenia nietolerancji, itd. moje włosy i skóra to jeden wielki dramat. Może dlatego, że cierpię na "Ord’s thyroiditis" (zanikowe zapalenie tarczycy, również o podłożu autoimmunologicznym), które w Polsce również klasyfikowane jest jako Hashimoto.
    We wrześniu ślub, więc wypróbowałam już wiele patentów, niestety bez efektu.

    Śledzę i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO seboradin- dobrze wiedzieć! jakich diet próbowałaś?

      Usuń
    2. Mnie też pomógł Seboradin. Na szczęście wypadanie opanowałam ale wymagało to sporo wysiłku - przede wszstkim wolne hormony powinny być na dośc dobrym poziomie, następnie suplementacja: D3, selen, cynk, żelazo + wit C, B12 i ogólnie wit z grupy B, wit A, E, magnez, biotyna. Następnie testy na nietolerancje i eliminacja tego co wykazały = ogromna poprawa stanu skóry i włosów.

      Usuń
  4. Alinko, jakie produkty do poprawy wyglądu skóry nóg z drogerii polecasz? Np maski, peelingi, balsamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a co jest największym problemem?

      Usuń
  5. Jak najlepiej odżywiać się przy problemach hormonalnych? W internecie jest tyle sprzecznych opinii. Lepszy np Weganizm, czy dieta bogata w tłuszcze, hclf?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak jest mnóstwo sprzecznych opinii...ja mogę powiedzieć tylko co pomogło u mnie- raw 80/10/10, za to ketozy właśnie nie polecam choć zdarzają się lekarze którzy też nią niby leczą- u mnie wypadała o wiele gorzej:)

      Usuń
    2. U mnie sprawdza się dieta prawie wegańska, prawie - bo jem mięso ( dobrej jakości i ze sprawdzonego źródła) ale bardzo rzadko, za to zero nabiału, zero soi, dużo świeżych warzyw - codziennie odpowiednia porcja surowizny w postaci michy ( nie miseczki ;)) sałatki, mało zbóż ( ja nie moge pszenicy ale inne zjadam), pestki, orzechy, które moge ( nie mogę nerkowców)

      Usuń
  6. Alinko świetny post☺ mam pytanie co polecasz do pielęgnacji suchej skóry ciala dla osób mających problem z tarczyca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno mycie taką pastą:) http://www.alinarose.pl/2014/05/sekrety-hindusek-diy-wspaniaa-pasta.html poza tym bardzo lubiłam balsam z tego posta: http://www.alinarose.pl/2015/07/hity-i-kit-do-ciaa-twarzy.html

      Usuń
  7. Hejka! Alina powiedz mi czy ta wcierka z kozieradki moze powodowac rozjasnianie wlosow czy zmiany w ich kolorze? tez jestem brunetka... zaobserwowalas cos u siebie lub slyszalas od kogos ze tak sie dzialo? zapachu sie nie obawiam, jedynie, ze moze mi rozjasnic wlosy czy cos takiego, czego bym ogromnie nie chciala! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja u siebie nigdy nic takiego nie widziałam:)

      Usuń
    2. a wśród koleżanek coś nie słyszałaś bądź kogokolwiek? :D

      Usuń
    3. w sumie żadna nic nie wspominała, więc pewnie u nich też nie było takiego efektu:) wiesz co jeśli jesteś brunetką mogłabyś robić mix kozieradki z korą dębu a potem skorupkami orzecha:D wtedy mogłabyś być całkiem spokojna:>

      Usuń
    4. skoro Ty nie miałas z tym problemu ani żadne słuchy takie Cie nie doszły - mysle ze temu zaufam :) urozmaicenie ktore zaproponowalas chyba by mnie juz przeroslo :D nie wiem co z czym i jak, ale dzieki za pomoc Kochana! :))))

      Usuń
  8. Dziękuję Ci że poruszyłaś tak ważny temat. Sama mam Hashimoto i właśnie jestem w trakcie czytania książki Izabelli Wentz o której dowiedziałam się z Twojego bloga! Rewelacja! :)

    Alinko, nie w temacie ale trapi mnie pytanie, Twoim zdaniem jak wypada Bronzer Nabla Cameo przy The Balm Bahama Mama? Patrząc po swatchach w internecie wyglądają niemal identycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo też ją czytałam:)) choć ostatecznie nie w niej znalazłam rzeczy które mi pomogły:) Co do bronzera- cameo jest bardziej piaskowy- brązowy ale w takim ugrowym odcieniu- na oliwkowej ciut lepszy:)

      Usuń
    2. A czy cameo nadaje się bardziej do opalania czy konturowania?

      Usuń
    3. na oliwkowej do konturowania:) ale do opalania w jakimś stopniu też:)

      Usuń
    4. Dziekuje :-*

      Usuń
  9. Cześć! :) jako osoba chorująca na niedoczynność tarczycy oraz hashimoto, napiszę co sprawdziło się u mnie w walce o włosy

    - regularne wizyty u Endokrynologa wraz z aktualnym zestawem badań hormonów, które zleci lekarz. Dobrze dobrane leki mogą naprawdę bardzo pomóc! (w moim przypadku sprawdził się dopiero lek "Letrox 100")
    - wspomagająco, tabletki "Biotebal"
    - ograniczenie w diecie nabiału
    - regularne płukanki z pokrzywy (ja rwałam w rękawicach wprost z ogródka Babci, potem suszyłam na gazetach ale jeśli mamy sezon letni to wiadomo, suszyć najlepiej na słońcu :) Na sam koniec zalewałam suszki wodą i gotowałam na małym ogniu około 30-40min, czekałam aż cały wywar ostygnie i stosowałam po każdym myciu włosów. Efekt po miesiącu stosowania - pojawiły się "baby hair" a po rozczesaniu włosów grzebieniem, nie zbierałam z niego już tak wielkiej kuli kłaków!)
    * dla włosów przetłuszczających się - można dodać miętę (taka w torebkach też jest ok!) do gotujących suszków z pokrzywy, po płukaniu można poczuć na skórze głowy przyjemny efekt świeżości :)

    Pozdrawiam i życzę wszystkim duuużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrzywy nie suszymy na słońcu, traci ona swoje właściwości (kolor też). Najlepiej suszyć w przewiewnym miejscu.
      To się chyba tyczy zresztą wszystkich ziół.

      Usuń
    2. Potwierdzam, suszymy zioła w zacienionym, ale przewiewnym miejscu.

      Usuń
  10. Sama mam diagnozę Hashimoto od ponad 10 lat i miałam dokładnie to, co opisujesz - włosy w ciągu dwóch lat między I a III klasą liceum zmarniały do cna zanim zorientowałam się, że jestem chora. Ponieważ do zwykłego wysuszenia dołożyłam kompletne zaniedbywanie ich, na to żeby je jakoś uratować było już za późno ;) Ścięłam je na długość do ramion i po prostu wyhodowałam nowe, już na Euthyroxie. Tamte zmasakrowane już dawno popodcinałam, a zostały same zapuszczone z czułością i odpowiednim leczeniem :) Także dziewczyny, nie dajcie sobie powiedzieć, że się nie da! :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga Alinko? Ja mam pytanie związane z włosami, ale z innym tematem :) Jakiś czas temu polecałaś prostownicę HH Simonsen, a trochę boję się w nią zainwestować, po tym, jak naczytałam się o "gorących punktach" płytek teflonowych, że nierówno się nagrzewają, palą włosy itd. Jak myślisz, czy moje obawy co do niekorzystnego wpływu tych płytek na włosy są uzasadnione w tym przypadku? Czy lepiej wybrać może coś z tytanowymi/ceramicznymi/turmalinowymi płytkami? Mam włosy dość delikatne, ale puszące się i od czasu do czasu potrzebuję takiego urządzenia ;)
    Z góry dzięki za odpowiedź ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana;) ja też się kiedyś naczytałam ale tutaj to się nie sprawdza:) simonsen jest super bo ma niską temperaturę- zaczyna sie do 120 i to jest super- ja nigdy nie używam więcej niż 140. a miała ghd i ona była stale za gorąca. płytki są w simonsenie bez zarzutu- mam ją już troszkę a gładkie jak nowe;)

      Usuń
  12. Alin ko, czy ty chorujesz na niedoczynność i hashimoto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już na szczęście nie;)

      Usuń
    2. Hashimoto nie znika, choroba autoimmunologiczna raz uaktywniona pozostaje, więc nadal ją masz, ale w remisji :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Alinko to te choroby da się wyleczyć raz na zawsze, pytam bo wszyscy mówią, że to już do końca życia? W jaki sposób Ci się udało? Dietą?
      Izabela

      Usuń
    4. Aż mnie zaciekawiłaś.. Wyleczyłaś się z Hashi? Brałaś leki? Masz zniszczoną tarczycę czy to były początki choroby?

      Usuń
    5. Oczywiście że się da- tylko trzeba całkowicie zmienić dietę. bo jeśli się tego nie zrobi, ale nadal je tak jak się jadło to faktycznie można tylko czekać na powrót. Mi pomogła dieta raw i to bardzo szybko. Leków brać nie chciałam:)

      Usuń
    6. Hashimoto jak najbardziej jest wyleczalne tylko trzeba zmienić sposób żywienia na stałe. To nie jest tak że ona wraca bo taka jej natura. Wraca bo my nadal popełniamy te same żywieniowe błędy. Nie da się jeść niezdrowo i być zdrowym.

      Usuń
    7. Czyli zakładam, że nie miałaś zniszczonej tarczycy.. Moja nie jest już w stanie produkować wystarczającej ilości hormonów i żadna dieta na niedoczynność nie pomoże ;)

      Usuń
    8. O, a mi pomogło coś przeciwnego, mniej surowizny, więcej gotowanych potraw. Nadal mam niedoczynność, ale stopniowo zmniejszam dawkę leków, a od początków choroby dawki szły caly czas w górę.
      Dodatkowo odkryłam, że chyba lepiej się czuję przy wyższym TSH i niepotrzebnie na początku leczenia dążyłam do niskich wartości.

      Natomiast prawda jest też taka, że hashi ma swoje humory, więc, niestety, nigdy nie można być pewnym, czy jakaś zmiana w diecie czy trybie życia pomogła, czy po prostu choroba na chwilę odpuściła.

      Usuń
    9. Niestety ale nie tylko dieta wpływa na choroby autoimmunologiczne, na pewno bardzo pomoże, na pewno jest kluczowa i na pewno da remisję choroby ale nie jesteśmy ( mimo najlepszych chęci) nad nią calkowicie zapanować. Niestety, nad czym bardzo boleję, choroba jest też zalezna od stresu a tego nie da się wyeliminować z naszego życia całkowicie, znam wiele przypadków gdy choroba wraca po stresowych sytuacjach ( choroba w rodzinie, śmierć, wypadek, rozwód itp) ale trzeba sobie uświadomić, że hashimoto to nie grypa, nie da się jej wyleczyć - wyleżać raz i do końca, nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy i kiedy wróci.

      Usuń
    10. Ja mogę powiedzieć że mi udało się uwolnić od niej całkowicie- nawet przy stresie, obciążeniu fizycznym, nie wraca nic się nie dzieje. Ale znowu- ja robię raw a tego mało osób próbuje i jest w tym na tyle stałych by miało sens, więc nie dziwie się że jest tyle różnych opinii:)

      Usuń
    11. Dziewczyny, a jak to jest z tyciem? Alinko, czytając o Twojej niedoczynności aż ciężko w to uwierzyć, bo jesteś i byłaś chudziutka, a czytam Twojego bloga dobre pare lat! Ja się bardzo boję, że waga mi skoczy, bo też się zbliżam moimi wynikami ku niedoczynności :(

      Usuń
    12. Jeśli wyleczyłaś się z niedoczynności tarczycy to musisz koniecznie udać się na jakieś sympozjum naukowe i ogłosić to światu, troche jakbyś wymyśliła lek na raka. Szkoda, że nikt inny tego nie potrafi i stosowana jest terapia zastępcza w postaci Levothyroxinum natricum. Szacunek i moje gratulacje, tysiące lekarzy specjalistów nadal się nad tym głowią, a tu wystarczy jeść dużo surowizny(sałaty). Najszczersze gratulacje. Za tym spiskiem pewnie stoją koncerny farmaceutyczne. Po co tyle studiować, robić doktoraty i habilitacje, jeśli Pani bez wykształcenia medycznego, ani nawet kierunkowego potrafi zastosować sałatę jako lek.

      Usuń
    13. :D a ja nawet nie jestem jedyna;) takich osób jest wiele i tak, raka też leczą dietą z dużymi sukcesami i z tego co mi wiadomo już od ponad 70 lat, więc nici z mojego sympozjum:D

      Usuń
    14. :-) dokładnie! Brawo Alina, to dokładnie jak z genetyką, wszyscy zwalają na geny w przypadku chorób rodzinnych, a to nie geny winne tylko powielane błędy. Jesteś nadzieją i inspiracją, ja właśnie staram się uchronić przed lekami!

      Usuń
    15. Nikt nic nie mówił o genetyce, ale coś ściska mnie w środku, po tym co napisałaś. Jeśli jesteś wyznacznikiem nowej medycyny, proszę udaj sie na oddział onkologiczny albo do szpitala dziecięcego, albo nawet na zwykła endokrynologię, powiedz im wszystkim, że leki nie pomogą ale sałata tak. Lata badań, tysiące ba, nawet miliony terapii eksperymentalnych, ludzie dwoją się i troją, żeby chociaż zastopować przebieg choroby. A ty szerzysz wszem i wobec o tym, że już od 70 lat leczymy nowotrowy sałatą. Nie jeden onkolog by sie zaśmiał. Jedyne do czego prowadzi twoja zdrowa dieta i promowanie sprzeciwu wobec farmakoterapii to do pogłebiania się choroby i do skutków, których już później nikt nie jest w stanie cofnąć. Bardzo cię proszę zajmij sie tematami na które znasz odpowiedzi. Znałam osobę, która dietą, sodą oczyszczoną, ziołami leczyła nowotwór swój własny, teraz już nie ma jej z nami, szybka hospitalizacja nie pomogła było już za późno, gdyby wcześniej posłuchała lekarzy, nadal mogłaby cieszyć się życiem. Z tego co mi wiadomo nikt w szpitalach nie leczy nowotworów sałatą, ani nawet niedoczynności tarczycy. Na żadnych studiach medycznych o tym nie uczą. Jest wiele różnych osób ludzie wierzą w różne rzeczy, ale to nie jest kwestia ani wiary ani bycia, to są fakty, magiczne dotknięcie telewizora nie wyleczy nas z żadnej choroby. Promowanie zdrowego trybu życia, a leczenie chorób to dwie różne rzeczy. Nikt nie przeczy że zdrowe odżywianie jest zdrowe, ale sałatą cieżkich jednostek chorobowych się nie leczy.

      Usuń
    16. A ja znam przypadek, który wyleczył raka dietą i tylko dlatego jest z nami! To moja ciocia, której udało się wygrać z rakiem piersi bez operacji i chemii, tylko dzięki sokom i takiej prawie rocznej kuracji. Niejeden onkolog się śmiał, ale potem nie wiedzieli co powiedzieć. Duraphat nikt tu nie szerzy sprzeciwu wobec farmakoterapii przecież wszyscy piszą o leczeniu i badaniach. Ale nic nie wiesz o tym ilu osobom pomogła dieta więc podrzucam Ci kanał na który kiedyś trafiła moja Ciocia : https://www.youtube.com/user/chrisbeatcancer/videos

      Usuń
    17. To bardzo skomplikowany temat. Brakuje badań które odpowiadają na pytanie o długofalowy wpływ różnych diet na zdrowie. Takie badania są zwyczajnie trudne do przeprowadzenia (nie da się uczestników latami pilnować, czy aby nie oszukują), trudne do zaanalizowania, ponieważ nasze organizmy i tryby życia różnią się między sobą, dodatkowo nikt przy zdrowych zmysłach nie odstawi już chorego pacjenta od leczenia konwencjonalnego by sprawdzić, czy mu nie przejdzie po sałatce.
      Zarówno notowory, jak i choroby autoimmunologiczne, mogą mieć okresy remisji. Dodatkowo z tego, co czytałam, czasami diagnozuje się raka u osób, które go nigdy nie miały, jedynie jakieś łagodne zmiany, chociaż nie wiem, ile w tym prawdy. Tak więc część osób, która uważa, że pomogła im dieta, być może zaobserwowałyby poprawę również jedząc fastfoody.

      Jestem jak najbardziej za tym, by promować niekonwencjonalne, holistyczne metody leczenia, jak pisałam, mi zmiana diety również pomogła (akurat u mnie była to dieta wegańska ale praktycznie bez surowizny, zgodnie z zaleceniami medycyny chińskie dla mojego typu organizmu). Jednak nie pokusiłabym się o stwierdzenie, że można dietą wyleczyć hashi albo raka, bo nie ma na to jednoznacznych dowodów. A już najbardziej włos mi się jeży, gdy ktoś próbuje lekceważyć współczesną medycynę i namawiać do rezygnacji z leczenia.

      Usuń
  13. Wcierke z Orientany polecam. Działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz;) u mnie była fajna ale do cudów jeszcze było daleko:D

      Usuń
  14. Najważniejsze to trafić na dobrego endokrynologa. Przez 3 lata byłam leczona terapią nie stosowaną już od dawna, a nawet szkodliwą. Na szczęście u mnie nie skończyło się to źle. Po zmianie lekarza i analizie wszystkich wyników od samego początku choroby okazało się że byłam zdrowa, tylko mogą tarczyca jest trochę mniejsza (wymiary są stabilne). Później 2 lata badań aby sprawdzić czy wcześniej stosowana terapia mi nie zaszkodziła. A włosy jak wypadają tak wypadały ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć Alinko :) mam pytanie. Czy znasz jakiś dobry krem pod oczy dla tłustej powieki? Na dzień obecnie stosuje mkosh z zielona herbata Ale po paru godzinach makijaż oka mi spływa i wchodzi w zmarszczki. Mam 27 lat dlatego potrzebuje też pielęgnacji anti aging. Znasz może jakiś krem który sobie poradzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana przy tłustej skórze to może być spory problem- celowałabym w coś żelowego albo płynnego... może ampułki mizona ze ślimakiem czy peptydy. albo jeśli zależy Ci na czymś naprawdę super to skinceuticals- metacell albo age interrupter, tylko zamów najpierw maleńkie opakowania;)

      Usuń
    2. Alinko problem w tym, że moją skórę po 3-4 godzinach przetłuszcza nawet ślimak z one ingridient :(

      Usuń
    3. kochana a chcesz może tą skórę pod oczami pogrubić? bo ja bym celowała w coś z retinoidami jeśli ma być koniecznie anti aging. no i to bym stosowała na noc- a na dzień jakieś minimum, może fitomed 11 czy jakiś kwas hialuronowy:) no a żeby się nie przetłuszczała może baza matująca z couleur caramel:)

      Usuń
    4. pogrubienie bardzo by sie jej przydało bo widać wszystkie żyłki. Spróbuję retinoidy. Polecasz może coś konkretnego?

      Usuń
  16. Czy mógłby ktoś podrzucić linka do sprawdzonego sklepu który oferuje wcierki "Mon Rin", a jeszcze najlepiej w optymalnej cenie :)? Męczę się z "niedoczynnościowym" wypadaniem masę lat, ostatni rok i pogarszające się wyniki znacznie przyczyniły się do, niestety, utraty już zbyt wielu włosów. Tego jeszcze nie miałam okazji przetestować (a specyfików tych było wiele - od Ducraya, przez Vichy, po mniej lub bardziej komercyjne produkty - efekt niestety zawsze był taki sami). Mam nadzieję, że pojawi się chociaż częściowy odrost :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kochana a próbowałaś działać coś z dietą? bo jeśli wyniki się pogarszają to trzeba by się za to wziąć z tej strony:) z tego powodu żadne wcierki mogą nie dać efektów:(

      Usuń
    2. To prawda, tylko prawidłowe leczenie może pomóc. Ja już się z tym męczę od dzieciństwa.

      Usuń
    3. Dieta? Hmm, chętnie przyjmę wszelakie sugestie odnośnie diety. Skromnie mówiąc oceniam mój sposób żywienia na całkiem dobry ale chętnie się "dokształcę" w tym temacie. Niestety wypadanie jest również spowodowane innymi problemami hormonalnymi, odstawieniem tabletek antykoncepcyjnych oraz potęgującym te objawy dość sporymi dawkami stresu.. Po ostatnich kompleksowych badaniach nastawiam się pozytywnie i jest nadzieja, że coś będzie można z tym zdziałać. Przy włosach niestety jest to proces baaardzo czasochłonny, odnoszę też wrażenie, że trochę opierający się na metodzie prób i błędów :) I dziękuję za sugestie i porady z wpisu, jeżeli dorwę gdzieś ów wcierkę to zdecydowanie ją wypróbuję.

      Usuń
  17. U mnie w lutym zdiagnozowano zanikowe zapalenie tarczycy/Hashimoto, włosy się sypały niemiłosiernie, samopoczucie było nędzne i pojawiło się łysienie plackowate (mam mały placek na głowie, nogach ;) wypadły mi brwi, nie mam dolnych rzęs w jednym oku) (podobno choroby autoimmunologiczne lubią występować razem).
    Na chwilę obecną leczenie unormowało TSH. Jestem w trakcie leczenia u dermatologa (steryd) - włosy na głowie powoli, ale odrastają, rzęsy i brwi niestety nie. Oprócz leczenia biorę calcium pantothenicm, wit. D3, biotebal/biotemax duo, piję "skrzypopokrzywę". Pielęgnacja włosów na bazie produktów ze skrzypem, pokrzywą, rzepą (szampony, odzywki, wcierki i płukanki). Mam wrażenie, że włosów leci mniej, pojawiły się też baby hair. Walczę teraz o brwi.... ogólnie da się z tym żyć ;) Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana a minoxidil? mógłby przy okazji popędzić brwi:)

      Usuń
    2. Trochę obawiam się efektu po odstawieniu... na chwilę obecną wspomagam się dodatkowo long4lashes. Chociaż na brwi mogłabym zaryzykować;) Niedługo zbliża się wizyta kontrolna, więc podpytam lekarza. Dziękuję za sugestię :)

      Usuń
    3. zapytaj- wiele osób jest zadowolonych..nawet przy aplikacji na głowę brwi potrafią się zagęścić;)

      Usuń
  18. Hej Alinko ktory krem uważasz za lepszy do skóry suchej mieszanej be organika o którym ostatnio pisałaś czy make me bio lekko nawilżający? Mam 29lat i skórę która ma dość suche partie ale jednocześnie jest mieszana i w połowie dnia świeci się w strefie t. Co poleciłabyś do mycia używam minerałów i raczej lekko się maluje. Z góry dziękuje za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brwi rosną po oleju rycynowym. W kilka dni urosło mi ich dużo. Prosty, dobry i tani środek.

      Usuń
  19. Hej Kochana, czy w Twojej ostatnio opisanej pielęgnacji, Twojej przepięknej twarzy się coś zmieniło? Czy nadal używasz esecji B z fermentem i kremu make na bio różanego? Czy make me bio będzie się nadawał do cery tłustej pod bazę coreul caramel? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana troszkę się zmieniło, będzie post o tym:)

      Usuń
    2. Czekam czekam czekam Kochana 😀😙!

      Usuń
  20. Mam dokładnie to samo, czasem tracę wiarę że będzie lepiej. Jak już wydaje mi się, że jest rewelacyjnie to zmierzam się z rzeczywistością, no i te paznokcie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana czy mogę liczyć na odpowiedź do poprzedniego postu odnośnie tej bluzeczki z orsay? Strasznie zależy mi na tym abym mogła dowiedzieć się jaki jest jej rozmiar. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam tak pytanie z ciekawości dlaczego robilas badania na TSH..czy mialas jakies objawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana ja miałam właśnie silną niedoczynność:)

      Usuń
    2. i wszystko wrocilo po normy? bierzesz letrox/euthyrox? nie masz po lekach zadnych skutkow ubocznych? :)

      Usuń
  23. Cześć Alinko :) Moje TSH wynosi 2,94, robilam przeciwciala i TPO wyszło 34. Czy według Ciebie są to jakieś porażające wyniki? Wizyte u endo mam 1wszego lipca. Zaleciła mi na wizyte zrobić jeszcze raz TSH, do tego morfologia, Ft4 i 25OH-D. Bede miala tez USG tarczycy. Czy na wszelki wypadek polecilabys cos jeszcze zrobic? To co u siebie zauwazylam, to zdecydowanie wypadanie w porażającej ilości i niesamowite przetłuszczanie skóry głowy - umyje wlosy rano, ok. 7:30 i wieczorem mam już oklapnięte, nieświeże, tłuste, a na calej długości takie marne, suchowate, baaaardzo wolno mi rosna - śmiem nawet napisać, że w przeciągu 3 lat urosły mi może ze 20cm, a powinno być 2 razy tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom ferryrtyny przy problemie z włosami jest najważniejszy. Łykamy Chela Ferr.

      Usuń
  24. Alinko, po przeczytaniu komentarzy dziewczyn i Twoich zdecydowałam się na zakup pierszego serum z witamina C. Które z tych dwóch według Ciebie jest lepsze: LIQ CC SERUM LIGHT PRZECIWZMARSZCZKOWY KONCENTRAT ROZŚWIETLAJĄCY KONSYSTENCJA LEKKA 30ML czy IT'S SKIN Power 10 Formula VC Effector?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana moim zdaniem liq cc ale na przyszłość z droższych polecam jeszcze skin ceuticals- są też w malutkich buteleczkach:)

      Usuń
    2. Nie mogę nigdzie znaleźć tych malutkich buteleczek :/ wiesz może gdzie są dostępne?

      Usuń
    3. Nie mogę znaleźć tych małych buteleczek, wiesz może gdzie są dostępne?

      Usuń
    4. Przydalby sie post o produktach z wit.C ...Alinko!:*

      Usuń
  25. Hej kochana, co byś poradziła na wiotczenie skóry twarzy u mężczyzn? Ten o którym mowa nie ma jeszcze 30 lat a przy każdym uśmiechu widać okropnie głębokie zmarszczki jak u starszych ludzi.
    Według mnie ma "za dużo skóry na twarzy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a stosuje jakąś pielęgnację? jest skłonny coś wcierać?
      najlepiej pogrubią skórę retinoidy więc coś z małym stężeniem można by spróbować:)

      Usuń
    2. Używa żelu do mycia twarzy i kremu.:)A jakie retinoidy byś poleciła? I czy latem też można stosować?

      Usuń
  26. Dlaczego nie opublikowałaś mojego komentarzu? Bo się z Tobą nie zgodziłam i przedstawiłam tanią formę leczenia a nie jakieś drogie, wymyślne wcierki i suplementy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie wiem co z nim bo wszystko akceptuje, jakby co możesz napisać drugi raz;)

      Usuń
  27. Alinko szukam podobnego odcienia pomadki w kredce o odcieniu 15 z golden rose Crayon do pomadki w płynie z tej samej firmy. Uwielbiam nudziaki a ta kredka z Crayon bardzo szybko się zjada a te w płynie mają super trwałość. pomożesz coś ? pozdrawiam Kochana ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. może vanilla queen z nabli, golden rose ma też dwie matowe szminki w płynie o podobnym stopniu jasności ale ciut innych odcieniach (11,01) poza tym milani ma super matowe szminki i jeszcze deobrah- ale tam nie ma aż tak jasnej:)

      Usuń
  28. Mi najbardziej pomogła wcierka Ginvera, którą kiedyś polecałaś. Była naprawdę świetna, takiego wysypu baby hair przy mojej tarczycy nigdy nie miałam. Szkoda że już jej nie produkują.

    OdpowiedzUsuń
  29. Alinko, zabieg olaplex przed czy po trwałej ondulacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana nie wiem bo nie robiłam trwałej ale raczej po:)

      Usuń
  30. Hej Alino :) Mam pytanie z innej beczki. W tym poście http://www.alinarose.pl/2013/01/maska-algowa-ze-spirulina-koktajl-z.html pisałaś o masce z NoaLab ze spiruliną. Nie wiem może gdzie można ją jeszcze kupić? niestety sklep nie działa :(
    Dziękuje z góry za odpowiedź, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy do endokrynologa trzeba mieć skierowanie od rodzinnego lekarza i na badanie na hashimoto? No i czy za badania na hashimoto się płaci? Pytam, bo podejrzewałam u siebie którąś z tych chorób, lekarka mnie wyśmiała, bo nie jestem otyła, ale dała skierowanie na badanie tarczycy. Tarczycę mam w normie, ale nadal mi coś nie pasuje, bo dużo ćwiczę, biegam i jeżdżę rowerem prawie codziennie, a tyję i czuję się osłabiona i ospała. Jest jakiś inny sposób żeby dostać się na te badania niż skierowanie od lekarza? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja chodziłam do lekarzy prywatnie, sama robiłam też wszystkie badania. Twoje objawy wskazują na te problemy więc moim zdaniem dobrze że chcesz to sprawdzić- tylko poszukałabym lekarza który Cię nie wyśmiewa:) powodów może być bowiem parę, nawet jeśli z tarczycą będzie wszystko ok. no i jeszcze kwestia żywienia-liczyłaś czy kaloryczność nie jest za niska zbyt długo?

      Usuń
    2. Alinko możesz polecić rozsądnego lekarza w Krakowie?

      Usuń
  32. skąd spodnie ?śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Alinko jak wygląda przykładowy Twój jadłospis podczas bycia na RAW?? Mam hashimoto oraz niedoczynność i chcę spróbować zmienić swoje posiłki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam niedoczyność i hashimoto. U mnie nie było takich problemów z włosami jakie opisujesz. Jedyne co zauważyłam to zakola.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudownie, że poruszyłaś ten temat. Fajnie, że podałaś naturalne sposoby na leczenie hashi i niedoczynności. Niestety nadal w naszym kraju ludzie nie wierzą w nic innego jak tabletki.... :-(

    OdpowiedzUsuń
  36. Alinko jesteś taka piękna i inspirująca, uwielbiam Twoje włosy :) Co wejdę na Twojego bloga mam ochotę masować łeb żeby mi szybko takie urosły haha Ale jeszcze trochę muszę poczekać, bo 1,2 roku temu obcięłam się na chłopca. Nie żebym żałowała - bardzo uroczo mi było, no i miałam bardzo zniszczone włosy nieumiejętnym domowym rozjaśnianiem i zmienianiem koloru co dwa tygodnie. Miałam do wyboru albo dalej farbować bo miałam brązowy odrost, albo ściąć cały syf i zacząć od zera :) Taka krótka fryzurka tak mi się podobała (grzybek, na dole bardzo krótko, prawie jeżyk, a do góry więcej i grzywka), że nawet rozważałam czy już przy takiej nie pozostać, ale nie podobała mi się wizja co miesięcznych poprawek u fryzjera (nie znoszę chodzić do fryzjera), no i latem chodzę czasami w czapce bejsballówce - przy takiej fryzurze wyglądałam w niej jak pacjentka oddziału onkologii.

    Ale włosy mam już za ramiona, mimo że jeszcze podcinałam od czasu tego radykalnego cięcia. Od kiedy jem dużo owoców, włosy bardzo szybko mi rosną. Na diecie wysoko białkowej, wysoko tłuszczowej miałam wrażenie że stoją w miejscu. Czy zauważyłaś u siebie Alinko coś podobnego, że teraz włosy Ci szybciej rosną? Nie jestem pewna czy u mnie to kwestia większej ilości węgli w diecie, czy konkretnie tych owoców, czy mniej zanieczyszczonego organizmu, ale obstawiam węgle (jakiekolwiek) + mniej zanieczyszczania białkiem, bo z tego co pamiętam to wcześniej włosy też szybko mi rosły, nawet na diecie ciasteczkowo czekoladowej ;)

    Buziaki

    Agata

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie zdiagnozowano hasimoto 7 lat temu, od tamtego czasu biorę letrox 100. miałam jeden epizod i z niedoczynności weszłam w nadczynność, ale generalnie od dłuższego czasu wyniki mam książkowe (oprócz przeciwciał, one przy hashi zawsze będą wysoko). włosy mi zaczęły wypadać zanim mnie zdiagnozowano, było to jeszcze na studiach, więc wtedy ratowałam się szamponami typu dermena, seboradin, które g.. dawaly. jak objawy zaczęły się nasilać, typu chudnięcie (!), zaparcia, mega zmęczenie, zaczęłam się bujać po lekarzach, aż w końcu któryś wysłał mnie na badania tsh. od tamtej pory biorę leki, ale włosy jak wypadały tak wypadają. ratowałam się już wszystkim, jestem święcie przekonana, że żadna z Was nie ma tylu specyfików w domu na włosy, co ja, mój mąż w pewnym momencie stwierdził, że zaczęlo mi zdrowo odwalać i że tego wszytskiego zaczynam stosować za dużo (oczywiście nie stosowałam wszystkiego na raz, ale szampon, wcierka, maska plus jakiś sumplement, a potem zmiana na inny - efektów zero). najgorsze, że ta choroba jest mega frustrująca bo powoduje szereg innych schorzeń (przynajmniej ja upatruję ich podłoża w hashimoto). miałam deficyt d - zaczęłam sumplementować, miałam anemię - przyjmowałam żelazo, teraz wyszła za wysoka prolaktyna. ale co z tego, że ją unormuję, włosy i tak będą lecieć, jak zawsze (nie zauważyłam poprawy przy letroxie, wit. d, żelazie, wcierek próbowałam setki i nic). Może rzeczywiście coś jest w tej diecie, nie uważam, żebym jakoś tragicznie się odżywiała, nie słodzę, piję tylko zieloną herbatę i wodę, jem 1 batonik dziennie (niecodziennie), może powinnam dołożyć owoce i warzywa (większe ilości), odstawiłam też mleko zupełnie. strasznie to irytujące! dodam jeszcze, że jestem chuda jak patyk i nie wyobrażam sobie, żeby przejść na dietę raw - na pewno bym schudła, a wyglądam po prostu niezdrowo. ile takich czereśni czy arbuzów trzeba zjeść, żeby nabić te kalorie? mnie po jednym jabłku wzdyma, że się zapiąć nie mogę.
    dobra ponarzekałam trochę, może ktoś ma podobne problemy i frustracje, czego oczywiście nikomu nie życzę. ja szukam dalej świętego graala na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  38. dodam jeszcze, że strasznie to wkurzające czytać wywody typu - ja miałam niedoczynność, ale zaczęłam brać hormony i włosy przestały lecieć. albo - polecam taką i taką wcierkę, działa cuda. ręce mi opadają, też bym tak chciała!!!! czemu u mnie nie działa nic?! straciłam ponad 1/3 włosów, zastanawiam się, czy to się kiedyś skończy. nie farbuję, suszę chwilkę, prostownicy nie używam ... ;/ sorry dziewczyny za tą zawiść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepraszam że pytam ale jak to jest jak ktoś pyta na co choruję. Mówi się że mam hashimoto i niedoczynność czy tylko hashimoto bo ono świadczy o niedoczynność. Czy też to są dwie osobne choroby i należy je obydwie wymieniać

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej wam ja z powodzeniem stosuje suplement forskolin optima i od 2 miesięcy udało mi się zgubić 6kg i do tego przy mojej cukrzycy mogę go stosować, ponieważ nie zawiera cukru :D kolejny plus jest taki że faktycznie włosy nie wypadają mi tak jak to miało miejsce wcześniej a jestem dość młodą osobą więc wiecie jaki to stres... polecam wam na prawdę, dzięki niemu mam mniej problemów :) podrzucam wam link
    "http://www.forskolinoptima.com"

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie niestety po za wypadaniem włosów (chociaż po używaniu szamponu Dermena jest znacznie lepiej) to tak jak wspominała Alinka niestety nie chcą rosnąc. Jestem blondynką i w związku tym (a także z genami) nie mam burzy włosów na głowie, ale mimo wszystko włosy przestały mniej wypadać. Choruję już od 4 lata, a od roku poziom TSH jest w końcu w normie. Niestety po za wypadaniem włosów, suchości skóry doszły do tego problemy z jelitami (nietolerancja laktozy oraz nie możność jedzenia surowych warzyw i owoców). Doprowadziło to do obniżenia w moim organizmie wit. D (zwłaszcza zimą).
    Na szczęście jest już dużo lepiej, ale muszę się pilnować bardzo mocno.
    Wracając jednak do tematu to jak wspomniałam wcześniej Dermena uratował moje włosy. Teraz na prawdę potrzebuje czegoś co spowoduje wzrost moich włosów, bo bardzo lubię mieć długie włosy.
    Zawsze boje się jednak nowości ze względu na to, żeby moje włosy nie wyglądały jeszcze gorzej,albo w ogóle wypadły.
    mam nadzieję, że rady Aliny pomogą.
    Pozdrawiam, Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Głupie pytanie ale jak ktoś pyta czy chorujesz na coś mówisz tej osobie że jesteś chora? że masz niedoczynność? Wiem ze juz sie wyleczylas z tego ale jak bylo wczesniej? Mi dopiero niedawno wykryto niedoczynnosc i szczerze mowiac nie wiem czy mam to zaliczac to chorob, nawet jesli nie ma objaw.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosze o odpowiedz kogokolwiek :)

      Usuń
    2. Nie jestem pewna czy dobrze rozumiem Twoje wątpliwości, ale jeśli niedoczynność tarczycy masz stwierdzoną i leczoną przez lekarza to tak, masz tę chorobę. Objawy jakie u siebie możemy zauważyć to tylko jedna strona medalu, bo odchylenia w badaniach laboratoryjnych czy obrazowych to też objaw. Mam nadzieję, że już wszystko jasne :)

      Usuń
  43. witaj Alinko, pare miesiecy temu zdiagnozowano u mnie niedoczynnosc tarczycy i hashimoto, chcialabym przestac brac leki i sprobowac wyleczyc organizm za pomoca diety. Czy moglabys polecic mi jakiekolwiek ksiazki/ informacje w internecie gdzie moglabym znalez przydatne informacje jak zabrac sie do tego? Albo moze moglabys zrobic post odnoscie Twojego przejscia na diete raw i wyleczenia tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  44. W moim przypadku, tak na prawdę ogólnie na kondycję organizmu, najlepiej wpłynęła zmiana diety. Poprawiły się włosy, poprawiło się samopoczucie a przy okazji schudłam, prawie 10 kg (póki co ;) ). Jeśli ktoś jest z Warszawy to zajrzyjcie do food diet, i pytajcie o panią Magdę Szymańską.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.