28 października 2017

TRĄDZIK A PSYCHIKA czyli dlaczego dieta i pielęgnacja nie zawsze pomaga.













Dzisiaj znów o trądziku i zmianach skórnych, ale od troszkę innej strony. Zwykle dużo piszę o pielęgnacji i diecie, jednak od pewnego czasu zwróciłam uwagę na inny aspekt tego zagadnienia;)
Byłam świadkiem bardzo ciekawego zdarzenia, które pozwoliło mi zobaczyć pewną zależność- o wszystkim w poście, dla tych, którzy mimo diety i idealnej pielęgnacji nadal nie mogą poradzić sobie z trądzikowymi problemami:)




Co takiego skłoniło mnie do troszkę innych przemyśleń?
Mam za sobą dość długą historię różnych psychosomatycznych chorób. Najczęściej chorowałam po momentach dla mnie niesamowicie stresujących, trudnych, często ciągi chorób powodowane były trwającymi konfliktami, przedłużającymi się stanami smutku, przytłoczenia, opuszczenia lub ogólnego braku psychicznego komfortu (najczęściej na studiach). Myślałam, że mam do tego szczególne skłonności, ale tak naprawdę okazało się, że jest to sprawa dość częsta.

Ostatnio byłam świadkiem niesamowitego zdarzenia- u bliskiej osoby, przeżywającej przy mnie ogromny stres i chwilkę potem rozwiązanie problemu (takie wręcz terapeutyczne, bardzo oczyszczające i uwalniające przez wypłakanie się:)),  w ciągu 2 godzin na całym czole pojawił się tak ogromny trądzik, że sama niemal nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Zmiany nie były alergiczną kaszką, ale klasycznymi, trądzikowymi zmianami ropnymi, które następnie zniknęły w ciągu tygodnia. Nie było to w żaden sposób powiązane z dietą, innymi wydarzeniami- taka reakcja skórna ewidentnie pojawiła się w efekcie przejścia przez coś bardzo trudnego i w końcu psychicznego uwolnienia, rozwiązania problemu.

To zdarzenie sprawiło, że zaczęłam bardziej zastanawiać się na złożonością całej 'trądzikowej' sprawy i spojrzałam na nią z trochę innej perspektywy, również u siebie w przeszłości dostrzegając więcej innych przyczyn niż tylko dieta czy problemy hormonalne.

Niestety lub stety, jakiś czas później miałam okazję obserwować jak zmienia sie moja skóra w obliczu mocnego stresu. Choć moja dieta pozostała bez zmian (i była to w tamtym momencie wersja, jaką określiłabym jako najlepiej wpływającą na skórę czyli głownie raw) to jednak skóra zmieniła się i to mocno. Nie pojawiło się szczególnie dużo pryszczy, ale wiele naczynek, lekki rumień,  skóra była wiecznie wysuszona, ściągnięta, pojawiły się cienie pod oczami, opuchlizna, lekkie zmiany trądzikowe w obrębie czoła i policzków. W tamtym momencie nie zmieniałam nic w pielęgnacji i starałam się nie eksperymentować, głównie dlatego, że nie miałam też chęci ani czasu by czasu, by szczególnie zajmować się cerą. Jednak w tym momencie zauważyłam naprawdę sporą, jak na moją skórę zmianę.



Wnioski były u mnie następujące:

-stan psychiczny może mieć o wiele większy wpływ na stan skóry niż zwykłam sądzić. Nie tylko u mnie ale też u innych osób. O tym niewiele się mówi i zwykle kończy się na tak prostym stwierdzeniu, że chodzi o stres. Jednak moim zdaniem, w grę wchodzi o wiele szerszy wachlarz uczuć i skóra jako 'bariera chroniąca przed światem' może reagować nawet na nieprzyjemne, krzywdzące uwagi, nieprzyjemny dotyk czy nasze niskie poczucie własnej wartości. Dlatego często, kiedy pojawiają się u nas niedoskonałości, skupiając się na nich czy wysłuchując uwag innych, wpadamy w błędne koło i stan naszej skóry może pogarszać się również z powodu gorszego samopoczucia.

-pogorszenie stanu skóry nie następowało u mnie jak sądziłam, przed stresującymi wydarzeniami, lecz dopiero po nich, kiedy mogłam się wyluzować, zrelaksować lub odpuścić. Dlatego jeśli dopadło nas nagłe pogorszenie cery, można zastanowić się, czy wcześniej nie przeżyłyśmy jakiejś niewygodnej dla nas sytuacji. Być może już pozbyłyśmy się związanego z nią dyskomfortu, a może jakiś jej element cyklicznie do nas powraca, tak samo jak trądzikowe nawroty.


-dieta jest niesamowicie ważna, ale w obliczu wyjątkowo silnych i nieprzyjemnych bodźców nawet przy idealnej diecie mogą pojawić się problemy. Być może to po części odpowiedź na to, dlaczego niektórym dieta nie pomaga, nawet prowadzona z ogromną skrupulatnością. Jeśli mimo doskonałej diety stan skóry co jakiś czas ulega na zmianę poprawie i pogorszeniu, możemy zapisywać co działo się w naszym życiu i co było trudne oraz określać stan skóry danego dnia. Pogorszenie może następować bardzo szybko, lub jakiś czas po ciężkim momencie.

-oczywiście wszelkie inne znane przyczyny też mają znaczenie;D


To właściwie wszystko co zauważyłam. Oczywiście obserwowanie takich zmian i zależności wymaga tak naprawdę świadomości własnych emocji i traktowania ich z uważnością i zrozumieniem. Nie jest to często łatwa sprawa, bo bywa, że od uczuć łatwiej się odciąć niż się w nie zagłębiać, szczególnie jeśli nie jest nam ze sobą do końca dobrze:) To też normalne i tak naprawdę wiele problemów tej natury jest wspólnych dla kobiet w każdym wieku. Są takie momenty, kiedy wszystkie czujemy się 'tak samo'.









Mam nadzieję, że ten post jakoś pomoże czy zainteresuje osoby, które u siebie też widzą podobne zależności:) Oczywiście każdy z nas jest unikatowy i reaguje inaczej, więc pewnie u każdego wygląda to różnie!

Jeśli macie pytania piszcie śmiało!

Buziaki

Ala


63 komentarze:

  1. Hej,
    Chciałabym wiedzieć jak teraz wyglada Twoja pielęgnacja? Coś zmieniałaś czy nadal skłaniasz się ku naturalnym kosmetykom? I czy polecasz jakieś naturalne balsamy do ciała i płyny do higieny intymnej oraz pastę do zębów? Chciałabym zmienić wszystkie produkty na dobre dla ciała, ale nie wiem na co się zdecydować :(

    Ps czy teraz kiedy sa już chłodne dni nie masz potrzeby spożywania gotowanego jedzenia? I na diecie wegańskiej raw trzymasz jakieś określone makro czy zupełnie tego nie sprawdzasz

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana może zacznę od ostatniego pytania;) mi akurat nie brakuje ciepłego jedzenia, ale na raw też nie jestem ciągle bo w tym momencie traktuje to raczej instrumentalnie i stosuje okresowo:) Makro w pewnych momentach liczyłam dla ogólnego oglądu, ale najczęściej nie zwracam na nie uwagi.

      Moja pielęgnacja opiera się głównie na naturalnych kosmetykach ale nie zawsze i nie całkowicie.
      Płyn do higieny intymnej polecałam tu:http://www.alinarose.pl/2017/08/infekcje-intymne-higiena-intymna-zele.html
      jeśli chodzi o pasty to wybór jest spory, dużo zależy od tego czy te bardziej naturalne przypadną Ci do gustu- nie mają takiego smaku jak klasyczne i tak nie odświeżają. te najbardziej eko to urtekram i haushka, obie bardzo lubię:)

      Usuń
  2. Alinko, dobrze, że pokazujesz problem z tej strony i rzucasz światło na często bagatelizowany aspekt! Bardzo często zdarza się, że przyczyna chorób skórnych, leży głębiej niż skłonni bylibyśmy przypuszczać i bywa, że jest to spowodowane wrodzonymi zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Tu sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, bywa, że walka z chorobą to "walka z wiatrakami", bo nie jesteśmy w stanie pokonać tego, czym jesteśmy obciążeni genetycznie. Brzmi nieszczgólnie budująco, ale warto zdać sobie z tego sprawę, zanim zaczniemy oskarżać czynniki środowiskowe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kiedy miałam 2 najgorsze wyspy które trwały miesiącami były poprzedzone bardzo stresujacym czasem w moim życiu. Sam dermatolog to potwierdziła. Za drugim razem została mi przypisana izoteronina. Od kiedy brałam był spokój aż do teraz. Przechodzę przez różne sytuacje i znowu mnie wysypało, może nie aż tak intensywnie ale jednak :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czesc, z checia opisze moja sytuacje z tradzikiem i stresem. Otoz w 2013 roku zaczelam jak myslalam skuteczna 8 miesięczna terapie izotekiem. Tradzik na plecach i dekolcie zszedl na "zawsze". Na twarzy od czasu do czasu cos sie jeszcze po leczeniu pokazywalo. W 2014 roku kiedy mialam jechac na studia tradzik na twarzy sie zaostrzyl, mialo to na pewno zwiazek ze stresem, w wynikach badan testosteron byl podwyzszony. Rozpoczelam drugą serie leczenia izotekiem... (to bylo we wrzesniu). Niestety z powodu zlego samopoczucia po tabletkach, musiałam je odstawić. Z czasem tradzik zaczął się zmniejszać ale nie znikł.Od 2015 roku w moim zyciu mozna powiedziec ze zaczal sie przewlekly stres, ciagnelam 2 bardzo wymagajace kierunk i studiow (dzienne) na raz. Kiedy w styczniu 2016 roku mialy miejsce dla mnie najbardziej stresujace rzeczy zaczelam sie zle czuc. Co chwile bylam chora. U lekarzy dostawalam skierowania do kardiologa ze wzgledu na tachykardie i nadcisnienie (160/100). Mialam ciagle przewlekly suchy kaszel i meczyla mnie nykturia czego skutkiem bylo niewysypianie się. W kwietniu 2016 roku juz bylo troszke mniej stresu i NAGLE WYSYP NA TWARZY DEKOLCIE I PLECACH.Nie mialam pojecia co sie dzieje. Tradzik ten wygladal troszke jak jakas alergia bo na czole i policzkach bylo mnostwo czerwonych grudek, taka kaszka. To nie chcialo w ogole schodzic i z dnia na dzien bylo tego coraz wiecej. Na poczatku obstawilam ze to pewnie zla pielegnacja twarzy i nieodpowiednie kosmetyki do malowania (tylko czemu nagle staly sie nieodpowiednie?). Zakupilam kosmetyki i kremy naturalne. Zmywalam twarz olejem z Nacomi do zmywania makijazu. Sytuacja sie POGORSZYŁA o 70%. Tradzik zmienil charakter na typowy hormonalny, zuchwa, policzki i czasem czoło i broda. Bardzo bolące czerwone czasem swedzace wulkany z ktorych leciala ropa i wiekszosci w sumie nie dalo sie wycisnac. Niektore pryszcze byly na twarzy przez miesiac.. Doszlo do tego ze jak nigdy, na wakacjach musialam malowac sie fluidami i to nakladac grube warstwy. W lipcu zrobilam badania krwi i okazalo sie ze progesteronu jest troche za malo i dosc duzo siarczanu i testosteronu (ale nie ponad normę). Tarczyca i wszystko inne git. Od sierpnia zaczelam leczyc sie tabletkami antykonceppcyjnymi Sylvie 20. Na poczatku bylo jeszcze gorzej ale po 3 miesiacach brania tabletek (bez przerw na okres) twarz sie poprawila. Niestety zrobilam jedną przerwę tygodniową na okres... wszystko wrocilo i do tej pory nie zniknęło.
    prosze mi uwierzyc ze nigdy nie wiedzialam ze stres moze spowodowac tyle konsekwencji. A widzac w lustrze osobe z takimi pryszczami to chce sie tylko plakac, nie mam ochoty sie nikomu pokazywac na oczy...Obecnie probuje leczyc tradzik kwasami, mam nadzieje ze to cos pomoze. Jednak boje sie ze gdy ostawie leki anty to nie poradzę sobie z tradzikiem.. troche jestem w sytuacji bez swiatełka w tunelu. Ale dziekuje Ci Alina za ten post, wiem juz ze nie tylko ja tak mam. Jednal zastanawiam sie czy nie dziala to tak ze jednak ten tradzik stresowy jest tradzikiem hormonalnym. Przez stres wydzielają sie roznw hormony np kortyzol czy testosteron, mogą obnizyc sie inne i stad taka a nie inna twarz. Ja czesto obeseruje u siebie wysypkę na dekolcie kiedy jestem zdenerwowana lub kiedy placze i wyglada to troche jak tradzik.
    (Ze wzgledu na limit znakow musialam wszystko bardzo strescic, ale jak ktos ma jakies pytania to z chęcią odpowiem)

    Alina pozdrawiam Cię z Jarosławia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo Kochana, pięknie dziękuję za ten komentarz i Twoją historię:)) Śmieszna sprawa, bo sama chodziłam w Jarosławiu do liceum i nawet dzisiaj mi się śniło:D
      Jeśli chodzi o tabletki- bardzo często pomagają, często też po ostawieniu sprawa się pogarsza- np u mnie tak było, ale wiele czytelniczek pisało też, że u nich po odstawieniu nic się nie pojawiało. Jakby miało nie być w Twoim przypadku, musisz pamiętać, że to sytuacja przejściowa. Jakbym miała sobie w tamtym momencie doradzać to wiem, że np pomogła by mi praca z psychologiem i poczuciem własnej wartości oraz kobiecości. Nawet parę takich rozmów potrafi bardzo poprawić samopoczucie jeśli trafimy na odpowiednią osobę;)

      Usuń
    2. Ja również zauważyłam tę tendencję, że po stresie mnie wysypuje. Walczę z trądzikiem od 8 lat. Teraz jest o niebo lepiej w porównaniu do tego co było na początku. Byłam u wszystkich dermatologów w mieście i każdy to samo, przedostatni zaproponował Izotek, ale nie wzięłam ze względu na skutki uboczne. U mnie pomogły przede wszystkim tabletki antykoncepcyjne (chociaż jak raz je odstawiłam, to w tej przerwie miałam najładniejszą cerę jaką kiedykolwiek u mnie zauważyłam), a do tego liść oliwny. Takie zwykłe kapsułki ze sproszkowanym liściem, możliwe, że nawet u Aliny na blogu jest wpis na ten temat. Dodatkowo po jakiś 6-7 latach moja skóra bardzo zaczęła reagować na nabiał czego wcześniej nigdy nie miałam. Poszłam kiedyś do dermatologa w innej sprawie ale z ciekawości zapytałam o mój trądzik i po tym jak powiedziałam, że mnie wysypuje kiedy się stresuję a lekarz odpowiedział "to proszę się nie stresować", powiedziałam sobie, że nigdy więcej nie odwiedzę żadnego dermatologa w sprawie trądziku.
      Teraz tak naprawdę stawiam na dietę bez mleka, a w momentach większych wysypów już się tak nie przejmuję bo wiem, że zamartwianie się przyniesie odwrotne rezultaty do oczekiwanych i staram się nie myśleć o tym, bo tak naprawdę większość osób nawet tego nie zauważa :)

      Usuń
    3. Rowniez pozdrawiam w Jaroslawia :) Alu, pamietalam ze jestes z Przemysla ale nie sadzilam, ze nasz Jaroslawski "plastyk" przyciagal tez ludzi z innych miast :)

      Usuń
  5. Hej, Kochana! Piękny i bardzo mądry wpis. Doskonale wiem, o czym piszesz..Zauważyłam, że w okresie, kiedy czuję się nieszczęśliwa, wyglądam znacznie gorzej i na odwrót, gdy jestem w dobrym nastroju, wszelkie pryszcze lepiej się goją i nie wyskakują mi kolejne, a moja cera ogólnie wygląda zdrowiej.Podobnie, gdy mówię lub nawet tylko myślę o czymś dla mnie niewygodnym, od razu dostaję plam na szyi i dekolcie.Jest to kompletnie nieodczuwalne, w przeciwieństwie do zwykłego rumieńca na twarzy. Czasami nawet nie zdaję sobie sprawy z tego, że dotykam czegoś ważnego i gdy widzę u siebie czerwoną skórę, to jest dla mnie sygnał, żeby zastanowić się,co w danym momencie myślałam i dlaczego tak zareagowałam. Obserwacja naszej zewnętrznej powłoki może nam bardzo wiele powiedzieć o tym,co siedzi w środku, ukryte w podświadomości. Szkoda, że tak mało mówi się o zależnościach psychosomatycznych i tym bardziej dziękuję Ci za ten wpis :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzam to w 100%, obecnie moja twarz męczy się ze skutkami dużego stresu, który spowodował nie tylko dolegliwości skórne. Ja już się uspokoiłam, ale krostki jescze wychodzą, ale przynajmniej wiem, że niedługo znikną i nie martwię się nimi tak, jak martwiłam się jakiś czas temu. Nie wpadam w błędne koło i nie analizuję czy to właśnie przez tą kosteczkę czekolady czy kawałek pizzy. Dobrze, że o tym piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy nie miałam wiekszych problemow skórnych. Ale od kiedy jestem w ciąży nie mogę zdać sobie rady z cera:( Mam pełno podskornych krostek, szczególnie w okolicy brody. Często wyskakują też pryszcze, jak tylko jedne usunę, zaraz pojawiają się kolejne:( nie wiem już co mam robić. Masz może jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mnie to spotkalo, w połowie ciąży przeszlo. Bylam u dermatologa dostalam dacercin w plynie punktowo i robilam kwas migdałowy u kosmetyki. Polecam korektor mineralny z anabelle na te zmiany. Bedzie tylko lepiej, trzymaj sie ciepło i rosnijcie😊

      Usuń
  8. Zgodzę się z Tobą w 100%. Ostatni rok był dla mnie pełen frustrujących wydarzeń: rozwód rodziców, rozstanie z partnerem i niezdanie na kolejny rok studiów, zdrada przyjaciółki i to wszystko doprowadziło moją cerę do stanu, w których nie chciałam wyjść z domu bez makijażu, choć i w nim było kiepsko. Jeszcze jedno co zauważyłam to autodestrukcyjne myśli, czyli ranienie siebie, wmawianie sobie ze jest się beznadziejnym, nie zasługuje na coś itp. także wpływa na moją cerę. Do tego stopnia, że gdy jestem w dobrym stanie psychicznym moja skóra odrazu odżywa mimo tego że jadłam pokarmy na które mam alergie. Dzięki Alinko za tego posta ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Alinko ja też to potwierdzam. Leczyłam trądzik u dermatologów było ich ponad 10 tak tak nie kłamię. Miałam mnóstwo zabiegów u kosmetyczek. Stosowałam przeróżne kosmetyki. Tanie, drogie, apteczne, naturalne. Była dieta bez słodyczy bez laktozy bez glutenu bez mięsa i szczerze nie zauważyłam różnicy. Z czasem zrozumiałam, że od wielu lat żyję w permanentnym stresie. W pewnym momencie życia jakoś wszystko się posypało i chyba z tego stresu organizm zareagował nerwicą :/. Teraz to właśnie nerwicę obwiniam za stan mojej cery czy włosów. Myślę, że gdyby wszystko zaczęło się układać to i cera by się poprawiła. Co do kosmetyków naturalnych to do nich też już podchodzę z dystansem. To jak nie które z nich potrafiły uczulic, wysyłać to oj. Ostatnio dostałam dziwnej plamy na twarzy po tak zachwalanym żelu do mycia twarzy fridge. Źle wspominam też markę kosmetyków resibo i jeszcze kilka marek by się znalazło. Uczula mnie np . aloes. Co do jedzenia to unikam tej bardzo nie zdrowej ale już nie szaleję że tego nie i tamtego nie. Wiem, że nie służy mi laktoza w nadmiarze więc jej unikam. Gluten dziwne ale bez niego po prostu chodziłam głodna :/. Bez mięsa brakowało mi energii. Alinko możesz napisać jak sobie poradziłas z dolegliwościami psychosomatycznymi ?. Bardzo Dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Również potwierdzam - w tym roku najgorszy stan mojej cery odnotowałam u siebie po maturze, właśnie nie w jej trakcie, tylko po, kiedy to niby miałam się już zrelaksować ;) Nie mogłam wtedy wyjść z domu bez makijażu, wszędzie miałam krosty, a zwykle moja cera nawet bez podkładu wygląda ładnie :) To tym ciekawsze, że wydawało mi się, że nie stresuję się maturą za bardzo, w końcu jest strasznie prosta :D Może po prostu ten stres siedział tam we mnie gdzieś głęboko, cera wyczuje wszystko ;)

    Arnika

    OdpowiedzUsuń
  11. Alinko, świetny wpis. Mi samej, mimo poświęcania dużej uwagi pielęgnacji i temu co jem cały czas jest trudno wypracować idealną dietę. Na hclf strasznie mnie wysypało, odkąd włączyłam z powrotem tłuszcze cera się poprawiła. Teraz znowu nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, wyskoczyło mi kilka niedoskonałości. Dodam, że nie jem nabiału, mięsa i jajek, a nie miałam żadnych stresujących sytuacji ostatnio. Zastanawiam 😢 się, czy to nie wina większego jedzenia ryb, chociaż akural spodziewałam się, że cera się poprawi bo dostarczam więcej kolagenu. Czy myslisz, że to może być wina ryb, czy czegoś innego? Co dziwne to jest to, że ten trądzik pojawił się po miesiączce

    OdpowiedzUsuń
  12. Na trądzik wpływa może mieć wszystko, ciężko jest jednoznacznie stwierdzić co może być przyczyną, ale jedyna opcją na wygranie z nim, jest odnalezienie przyczyny własnie, z nie ciągłe tłumienie objawów. Codziennie narażeni jesteśmy na szereg toksyn, słabo trawimy, przez co słabo wchłaniamy, a tym samym słabo wchłaniamy. Nie pomoże cudowna dieta i szereg suplementów, bez odpowiedniego wchłaniania. Zadbajmy o odpowiednio zakwaszony żołądek, o odkwaszanie organizmu (tak, to jednak ma znaczenie ;)) generalnie dążmy do tej równowagi - czyli kwas w żołądku, zasadowa limfa (do sprawdzenia po moczu). Bez odpowiedniego pH nie będziemy wchłaniać jak należy, bez zakwaszonego żołądka nie będziemy trawić odpowiednio, a stąd prosta droga do niedoborów, chorób. Słaba wątroba, jelita, nerki. Skóra chłonie jak gąbka, nie zapominajmy tym. Jednocześnie to na niej objawiają się wszelakie nieprawidłowości. W pierwszej kolejności wyeliminowałabym nabiał, cukier i zadbała o wodę z cytryna, octem jabłkowym przed posiłkami, a na odkwaszenie woda z gaszoną sodą (do wyrównania poziomu pH). Potem suplementacja, na pierwszym miejscu cynk z odpowiednim poziomem miedzi. Dużo chlorofilu, zielonek wszelakich. Był czas, że same duże dawki cynku, odstawienie złomu (słodyczy, nabiału, białej mąki) i codziennie zielone koktajle zrobiły ogromna różnicę w wyglądzie mojej cery. Ale cukier znowu mnie omamił.. życzę samej sobie powrotu rozsądku. I może komuś się coś z tego przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawy komentarz : ) i przydatny czy mogłabyś napisać coś więcej o tym kiedy stosować sodę? mam na myśli o porę dnia

      Usuń
  13. Z trądzikiem borykam się kilka lat. Myślałam, że problem został rozwiązany gdy urodziłam córkę. Niestety się przeliczyłam. Ostatnio natknęłam się na artykuł, który dotyczył przyczyn trądziku. Jako jedną z przyczyn trądziku uznaje się wysoki poziom insuliny. A ja słodkie uwielbiam. I tak sobie myśle, czy to może być to w moim przypadku? Mój dziadek chorował na cukrzycę. Jak myślisz Alino? Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  14. Ehh temat mi tak znany i tak bliski :(
    Alinko a ja mam pytanie o włosy czy na większości zdjęć na Instagramie masz włosy ułożone czy tak Ci same się układają?jeśli układane to napisz proszę jak:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej Alinko 😊 ja walczę z tradzikiem podskornym okropny jest.. około 6 lat .. Próbowałam już chyba wszystko acnatac, klindacin t, sudocrem tormentol, bezance i nic nie pomogło.. Raz jest lepiej raz gorzej zależy od miesiecy teraz to mnie wysypało strasznie przed okresem jak już mi wszystko ładnie się zagoi to mogę nawet mieć piękną twarz przez parę dni nawet tygodni a jak już jest tak to pomyślę sobie zawsze przy lustrze " boże na pewno mnie teraz wysypie jak tak długo miałam spokoj mija dzień dwa i jest masakra.. " i bardzo lubię kakao mleko może to też ma wpływ?..znacie dziewczyny jakieś maści dobre zele piszcie!! Pomóżcie mi 😊 pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam podobnie, męczyłam się prawie 7 lat, mi pomógł, i nie żałowałam nigdy tej decyzji, tabletki odstawiłam niedawno, jeśli trądzik wróci mam zamiar wziąć znowu ale może porozmawiaj jeszcze ze swoim lekarzem : ) mleko na pewno szkodzi, większość ludzi na ziemi nie ma enzymów odpowiednich do trawienia białek mleka, i zawiera ono sporo hormónów- stawiam że w moim przypadku to ono "uruchomiło" całą lawinę moich problemów ze skórą

      Usuń
  16. Stres, brak snu, negatywne myśli to coś, co odczuwam od 2 lat na studiach, a jeszcze pamiętam jak po maturze tak pięknie uporałam się z trądzikiem. Nerwica, z którą próbuję się uporać wpływa niekorzystnie na prawie każdy aspekt mojej cery, ale pewnie ma na to też wpływ nieregularna dieta. Główne objawy to większe cienie pod oczami, często nieregularne (pod jednym okiem wieksze), pryszcze na klatce piersiowej i plecach, widoczne naczynka, cera wydaje sie niesamowicie blada, szara, odwodniona, włosy wysuszone. Czasem płakać się chce, gdy nic nie pomaga, a oprócz głowy zaczyna szaleć praktycznie cały organizm :c to tylko potwierdza jak niewiele się mówi o zdrowiu psychicznym, jego roli w i jego wpływie na zdrowie fizyczne. Dziękuję za ten wpis, ponieważ czytając go i czytając komentarze wiem, że nie jestem z tym sama :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Alu, zrobisz moze apdejt swojej pielegnacji wlosow?

    OdpowiedzUsuń
  18. Alinko, stety lub niestety masz rację. Stres ma ogromny wpływ na cały nasz organizm. Wyniszcza go od środka. Sama widzę jak w momentach kryzysowych cierpi moja nie tylko cera, ale też skóra głowy, plecy. W sumie to zainspirowałaś do stworzenia wpisu na ten temat, bo w tym roku miałam wiele 'ciężkich' momentów, które potrafiły mi poznać lepiej reakcje mojego organizmu. Ja po rozwiązaniu problemu zazwyczaj mam wysyp i ogromny, wręcz powalający mnie ból pleców, którego długo właśnie z tym nie łączyłam, a jednak.

    OdpowiedzUsuń
  19. Alinko pisałam ostatnio do Ciebie w sprawie tego produktu
    https://www.aptekagemini.pl/lierac-phytolastil-amp-n-rozstepy-20x5ml.html#zdjecie
    Mam kilka świeżych rozstępów koło pępka po porodzie.pisalas że produkt okey i po 6 tyg stosowania rozstępy spłycają się i bledną. Mam jeszcze 3 ampułki. Doradz czy kupić kolejne opakowanie tych ampulek czy lepiej np takie serum
    https://www.aptekagemini.pl/lierac-phytolastil-solute-serum-korygujacy-rozstepy-75ml.html
    Z góry dziękuję za rady.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam czy pilarix krem z mocznikiem moge stosowac na policzki? Mam ogromny problem i musze je depilowac. Robie to woskiem. I mam okropne podraznienia...nw juz jak sobie radzic.
    Masz jakoes porsdy?
    Policzki zaczerwienione z drobnymi krostkami tak zwana kaszka ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Alinko, z prawej dziurki w nosie wychodzi mi naczynko (pewnie od wyrywania włosków pęseta..) da się cos z tym zrobić? myślisz ze to bardzo widoczne? :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Alinko, czy makijaż mineralny rzeczywiście pomaga na stan cery? Którą markę polecasz- Neve, Annabelle, czy jeszcze jakąś? Który podkład mineralny charakteryzuje się najlepszym i najdłuższym kryciem?

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć, widząc jaki masz rozgłos- masz duży wpływ na społeczeństwo i tu mam mega prośbę. Czy byłaby możliwość, abyś gdziekolwiek poleciła film tworzony pod okiem Leonardo DiCaprio "WHAT THE HEALTH" (można go obejrzeć na yt i różnych stronach). Musimy zwiększyć świadomość społeczeństwa oraz zachęcać ludzi do dbanie o swoje zdrowie jak i życie zwierząt! Film pokazuje jak wszystkie firmy i kampanie dbają o zysk niżeli o dobro świata. Film odkrywa prawdę i pokazuje alternatywy. Proszę, to moja wielka prośba, ponieważ nie możemy dopuścić, aby ludzkość sama siebie wyniszczyła i wszystko co ją otacza.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana pisałam ostatnio do Ciebie w sprawie herbat pukka. Kupiłam kilka polecanych przez ciebie. Zastanawiam się tylko czy one nie mają same w sobie kalorii i mogę je pić pomiędzy posiłkami? Może głupie pytanie ale sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana pisałam ostatnio do Ciebie w sprawie herbat pukka. Kupiłam kilka polecanych przez ciebie. Zastanawiam się tylko czy one nie mają same w sobie kalorii i mogę je pić pomiędzy posiłkami? Może głupie pytanie ale sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Znasz jakieś dobre maści, żele na trądzik? Z góry dziękuję Alinko 😘

    OdpowiedzUsuń
  27. Alinko a jak sobie poradzić z kaszka od alergii? Cala wiosne i lato sie z nia meczylam bo jestem uczulona na pylki. Biore tabletki allegra bo bez nich nie bylabym w stanie otworzyć oczu. Na wysypke nniestety pomagaja tylko w pewnym stopniu. Pilam herbate z rumianku bo slyszalam ze jest dobra na alergie ale tez nic nie pomogła :/ kremy ktore pomagaja mi na trądzik w tym przypadku niewiele daja. Myślałam ze po okresie letnim zniknie ta wysypka ale mam tez alergie na kurz a pracuje w takim miejscu gdzie jest mnóstwo kurzu i nic z tym nie moge zrobic :/ mialam odczulanie biorezonansem nie pomogło . A co sądzisz o innych odczulaniach? Co mogłabym ewentualnie zrobic? :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Alinko, dziękuję Ci za tego posta. I wszystkie inne :) Jesteś niesamowicie piękną osobą wewnątrz i na zewnątrz, pięlęgnuj to :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj, od wielu lat walczyłam z trądzikiem rozowaty. Najgorzej było w ciąży. Na brodzie pojawiło się mnóstwo bolesnych guzkow. Rodzac córeczkę ciągle słyszałam Jak to tak mogło mnie wysypać. W ciąży często obudziłam się w nocy taki dużo ból odczuwalam. Teraz 8 miesięcy po porodzie wyglądam okropnie . Jestem załamana. Dermatolog : pomogę Pani gdy skończy Pani karmić. Trzeba doceniać to co się ma ale nie jest łatwo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam sie z Toba w zupelnosci! Wszystko, co dobre, jak i zle, zaczyna sie w glowie.
    Nie mialam nigdy typowego tradziku, ale pamietam, ze kiedy przeszlam na wegetarianizm 9 lat temu (mialam wtedy 16lat), moje cialo zaczelo sie ozyszczac z toksyn i hormonu stresu, ktory zjadalam razem z miesiem. Wtedy pojawily sie na chwule wypryski, i szybko zniknely. Przez 9 lat moja cera byla idealna, niedawno przeszlam na weganizm, i pojawilo sie kilka wypryskow, i te bardzo szybko zniknely.
    Skora znowu nabiera sprezystosci i blasku.
    Stres potrafi zniszczyc nas doszczetnie! U mnie, co prawda, glowne objawy byly inne, niz tradzik, ale w mometach najwiekszego stresu, nieliczne wypryski sie pojawiaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "wszystko zaczyna się w naszej głowie"- ta myśl jest dla mnie budująca bo nasze myślenie to jedna z nielicznych rzeczy na które mamy wpływ : )

      Usuń
  31. witam ja od 10 lat walczyłam z trądzikiem i wyleczyłam dietą i pielęgnacją :)stres ograniczyłam .Pozdrawiam z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej kochana :) mam pytanie, kupiłam puder mineralny z gosha i naprawdę sie z nim polubiłam, jednak wolę go nakładać na mokro bo nie lubię az takiego matu na twarzy, i pomyslalam ze fajnie by bylo pomieszać go z jakims kremem, niestety nie moge trafic na taki z którym ladnie i naturalnie wygladalby na twarzy, bylabym wdzięczna za jakąś podpowiedź :) trzymaj sie cieplo !

    OdpowiedzUsuń
  33. u mnie samopoczucie również odbija się na stanie cery. za każdym razem jak się zakocham ludzie mi mówią ze cała promienieje, moja skóra ma taki wewnętrzny blask i zdrowe rumieńce :D natomiast w trakcie jakiegoś przykrego czy trudnego dla mnie okresu (jak niestety teraz) walczę z trądzikiem i szarym kolorem skory :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki za ten post. Zgadzam się w 100% z tym, że stres "wychodzi" na twarzy.
    Mam jednak pytanie. Chcę dobrać puder Annabelle i kompletnie nie wiem jaki odcień kupić. Teraz stosuję Revlon 160. Pomożesz? Zarówno kryjący jak i rozświetlajacy :-) pozdrawiam. Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyliłam numer 180 używam :-) Kinga

      Usuń
  35. to ja jeszcze od siebie dodam, ze po takim okropnym przeżyciu czy długotrwałym stresie u mnie odreagowuje nie tylko skóra (trądzikiem właśnie) ale tez cały organizm :( od kiedy pamietam wakacje i ferie zaczynam choroba albo gorączka, mój organizm tak jakby wyczuwał ze teraz może sobie pozwolić na taka chwile słabości. w trakcie roku szkolnego mimo ze otaczają mnie wszędzie chorzy ludzie, zarówno w domu jak i w szkole, to jednak zawsze się trzymam. chwila wolnego, poczucie takiego fizycznego i psychicznego "luzu" i rozkłada mnie na maksa. zawsze sobie z tego żartuje, ale jednak trochę mnie to martwi, bo nie zauważyłam tego zjawiska u innych, i mam obawy, ze moje codzienne życie jest obciążane zbyt dużym stresem (takim podświadomym)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jako peeling polecasz na skore glowy? :)
    I czy moze pomoc w walce z wypadaniem wlosow?
    Zainteresowal mnie bandi i jeszcze maja wcierke przeciw wypadaniu co myslisz o tych produktach?
    :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej :) Ponawiam swoje pytanie spod posta o korektorach. Alino, prośba o informację, który z korektorów dostępnych na makeupsorbet jest najbardziej podobny do kamuflażu w słoiczku Catrice? (głównie chodzi mi o krycie). Catrice własnie mi się kończy i szukam bardziej naturalnego zamiennika na wypryski i przebarwienia. Dziękuję z góry za odpowiedź :) Magda

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam okropne wloski na policzkach,na brodzie,na szyji co mam zrobic?

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej Alinko,
    czy myślałaś o tym, żeby zrobić filmik o tym, jak używać rolki na zmarszczki, żeby nie zrobić sobie krzywdy? Myślę, że wiele dziewczyn byłoby wdzięczne za taki instruktaż :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Alinko a ja mam pytanie odnośnie włosów a mianowicie stylizacji. Mam włosy kręcone wysokoporowate od roku używam lokówko-suszarki babyliss, teraz zaczęłam bardziej przykładać się do pielęgnacji włosów a mianowicie olejuję i dobieram maskę/odżywkę według potrzeb włosów. Moją największą zmorą jest puch, włosy po ułożeniu są fajne gładkie a po 30min już są spuszone, to samo jest po nocy, oczywiście też bardziej się kręcą mimo iz były wyciągnięte na szczotkę i moje pytanie dotyczy właśnie stylizacji czy robię swoim włosom wielką krzywdę susząc je co 2 dni? staram się używać ciepłego nawiewu ale nie gorącego, zawsze zabezpieczam włosy przed wysoką temperaturą róznymi preparatami, stylizuje już rok tak włosy i nie zauważyłam jakiejś drastycznej krzywdy ale wkręciłam się we włosomaniactwo tak więc czy jest sens o nie dbać mimo iż styluzję je gorącym powietrzem czy wszystko pójdzie na marne(olejowanie itp). Włosy mam raczej cienkie i delikatne. Proszę o odpowiedz Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  41. Alu, Dziewczyny, proszę o pomoc. Od dawna robię hennę brwi, używam z tej samej firmy i do tej pory było wszystko ok jednak ostatnio przestała działać. Prawie nie farbuje mi włosków, robię wszystko tak jak robiłam. Po kupieniu i zrobieniu innej jest to samo;(. Miałyście tak kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  42. Alinko jakiś czas temu zaczęłam ćwiczyć siłowo aby ładnie umięśnić ciało i troszkę powiększyć pośladki . Zamiast tego jednak strasznie schudłam a pośladki zamiast chodź odrobinę się powiększyć stały się płaskie jak dwa naleśniki:( teraz chce ponownie wrócić do ćwiczeń. Kupiłam już białko. Jednak nie wiem w jakich proporcjach je spożywać.:( mogłabyś mi coś doradzić? Moja waga to 51 kg przy 165 cm wzrostu . Z góry dziękuję Kochna :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Witaj :) Sprawą nadrzędną są niestety moje hormony. Z reguły przed miesiączką moja cera bywa kapryśna ale przy większej ilości podaży wody niegazowanej okres przebiega nieco łagodniej. Ale tak jak piszesz, nie zawsze się uda tak, abyśmy nie były zestresowane, żeby jakieś sytuacje były silniejsze od nas. Takie jest życie. Mimo wszystko polecałabym dobre nawodnienie organizmu. To wszystko ma duży wpływ na organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej Alinko, co poleciłabyś na zmarszczki mimiczne? Bruzdy nosowo-wargowe i lwią zmarszczkę. Niestety zmarszczki w tych dwóch obszarach coraz bardziej panoszą się na mojej twarzy :(. Czy lepiej iść w kierunku retinolu czy peptydów? A może coś jeszcze innego?

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja się wypowiem z medycznego punktu widzenia. Prowadząca z nami zajęcia z dermatologii pani profesor zaznaczała że skórą i układ nerwowy powstają z tej samej warstwy zarodkowej - ektodermy! (Człowiek w łonie matki początkowo składa się z 3 listków zarodkowych ekto-, Endo-, i mezodermy z których powstają wszystkie nasze organy i tkanki). Zatem często zmiany skórne są odpowiedzią na wszelakie przeżywane stresy, gdyż jest jakiś nie do końca zbadany kontakt pomiędzy tkankami powstałymi z tej samej warstwy zarodkowej. Najczęściej widać to np przed ślubem, stres się pojawią i tuż przed ceremonia u kobiety może być dużo zmian skórnych. Także taka zależność napewno istnieje i dermatologia również i tym się zajmuje.

    OdpowiedzUsuń
  46. Alinko znasz kosmetyki The ordinary? Dla mnie są genialne przymierzam się do retinoli jeszcze ich nie testowałam jakieś opinię masz o nich?

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam Cię bardzo serdecznie! :) Chciałam zostawić wpis na Twoim drugim blogu, jednak nie wiem czy moja przeglądarka nie działa dobrze na tamtym blogu albo po prostu komentowanie zostało wyłączone. Nieważne, mam nadzieje, że tutaj też mogę :)

    zastanawiam się nad kupnem przyrządu do ćwiczeń do domu, jestem totalnym laikiem. Od dwóch tygodni zaczęłam zmieniać swoje nawyki żywieniowe, pięć posiłków dziennie, dwa litry wody, zero smażonego itd. Wszystko idzie świetnie. Teraz chciałabym postawić na ćwiczenia. Totalnie nie czuję naśladowanie ludzi z youtuba, próbowałam milion razy i jakoś nie... I zastanawiam się nad kupnem rowerka stacjonarnego albo orbitreka. I tutaj chciałabym zapytać jak z Twojego punktu widzenia to wygląda. Od czego lepiej zacząć? Co przyniesie lepsze efekty. Chciałabym się skupić na całym ciele, a z tego co czytałam to na rowerku jednak najbardziej ćwiczymy dolne partie ciała. Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek sugestię.

    Gorąco pozdrawiam, moja Ty inspiracjo! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej, jakie kosmetyki polecasz nastolatką z skórą tłustą i trądzikową?

    OdpowiedzUsuń
  49. Zawsze kiedy mam problem, rozwiązania szukam właśnie u Ciebie dziękuję Ci za to.
    Niestety jestem z tych osób które mają problem praktycznie ze wszystkim :( ledwo co doleczam trądzik a już pojawiło mi sie nadmierne wypadanie włosów- zawsze miałam cienkie włosy i było ich mało ale teraz mam już prześwity:( !! Brałam tabletki antykoncepcyjne na trądzik przez 5 miesięcy gdyż zle się czułam, czy właśnie ich odstawienie plus przeogromny stres może mieć na to wpływ ?:(( robiłam badania miesiąc po ich odstawieniu wszystko było w porządku. Ratuj bo płakać się chce :((

    OdpowiedzUsuń
  50. Ciekawe co piszesz, bo ja ostatnio zaobserwowałam u siebie odwrotną zależność. Mam trądzik od 5 lat i już wiem, że jest spowodowany stresem, też mam wiele objawów psychosomatycznych (polecam psychoterapię, która pomogła część opanować!). W każdym razie jechałam na stresujący obóz szkoleniowy, który trwał kilka dni. Po dwóch, trzech dniach kiedy okazało się, że ze wszystkim sobie dobrze radzę moja twarz zaczęła być piękna i świetlista, wcześniejsze zmiany goiły się bardzo szybko. Najlepsze, że na wyjeździe luzowałam ze wszystkim: piłam dużo kawy z mlekiem i cukrem, na ogniskach był alkohol, paliłam papierosy, na śniadanie racuchy i parówki - żywieniowo dramat, a tu coś takiego! Oczywiście o dietę nadal dbam, ale wiem że tylko moje codzienne napięcie, którego mam bardzo dużo generuje ten problem. Ciekawe zresztą, że zaczęło się od jelit (objawy syndromu jelita drażliwego), ale teraz bardziej wszystko rozumiem - w jelitach jest sporo receptorów kortyzolu (hormonu stresu), więc są one bardzo podatne na jego działanie - dysregukacji ulega uk. pokarmowy, blisko znajdują się jednak też ośrodki, które odpowiadają za regulację innych hormonów i jest to ze sobą jakoś powiązane (teraz dokładnie nie pamiętam w jaki sposób).

    OdpowiedzUsuń
  51. nie jestem Aliną ale odpowiem, wg mnie tak jak najbardziej, odstawienie tabletek ma wpływ, polecam Ci csatagnus na uregulowanie cyklu

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana Alino
    Bardzo mądry i potrzebny wpis.. sama zauważyłam, że jak bardziej się stresuje lub jak bardzo się stresuję wyglądem twarzy to właśnie jest jeszcze gorsza niż była czyli błędne koło.
    Jestem obecnie na studiaach i mam właśnie takie poczucie jak Napisałaś to Ty. Brak komfortu psychicznego. Jak sobie z tym radzić? Jak sobie poradziłaś i jak przetrwać to?
    Liczę na odpowiedź
    Pozdrawiam
    Anna

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.