czwartek, 3 września 2015

Kwas cudotwórca: kwas glikolowy.










Jeśli marzy Wam się bardziej intensywne złuszczanie, wygładzenie czy koniec problemów z zaskórnikami ten post może Was zainteresować:)
Tak naprawdę każdy kwas może być cudotwórcą jeśli zostanie prawidłowo użyty. Pomimo tego, że na blogu odpowiadając Wam, często polecam kwas azelainowy w małych stężeniach, sama mam innego ulubieńca. I jest to ulubieniec dla bardziej zaawansowanych, obytych z kwasami dziewczyn, który potrafi dać też niesamowite rezultaty.
Z jego pomocą w krótkim czasie jestem w stanie bardzo efektywnie złuszczyć naskórek, pozbyć się niewielkich zaskórników.

Kwas glikolowy, bo o nim mowa,  należy do grupy AHA i jest stosowany w stężeniach od 5 do 70%. Wiele z Was może bardziej kojarzyć Glyco-A, krem zawierający 12% kwasu glikolowego, który możecie kupić w Super Pharm.
Dzisiaj na zdjęciach malutkie opakowanie z ZSK, upolowane w Pigmencie na Długiej:).




wtorek, 1 września 2015

5 najlepszych kolorów Semilac + konkurs z eZebra.









Chyba każda z nas ma swoje ukochane kolory, które z przyjemnością nosi nie tylko w postaci tkanin, ale też na paznokciach:).
Dzięki tak popularnym lakierom hybrydowym, nasze ulubione barwy zostają na naszych paznokciach na dłużej, dzielnie znosząc zmywanie, sprzątanie i wszelkie zagrażające im czynności.
Wszystkie już dobrze kojarzymy Semilac, dzisiaj dokładniej przyjrzymy się pięciu pięknym lakierom, ale mam też dla Was niespodziankę- konkurs orgazniozwany razem z drogerią eZebra, w którym możecie wygrać bon na internetowe zakupy:).
Szczegóły oczywiście w dalszej części postu...




poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Makijaż ślubny Ewy i sprawdzone kosmetyki na specjalne okazje.







Tym razem ślubnie:). Ewcię możecie kojarzyć z paru poprzednich postów czy filmu o konturowaniu i wyszczuplaniu. Dzisiaj w odsłonie ślubnej, razem z kosmetykami które do tych celów polecam i które zostały użyte. To takie moje ślubne hity, po które ostatnio sięgałam bardzo często wykonując makijaże na przyjaciółkach:).



piątek, 28 sierpnia 2015

Mój sposób na loki.









Ostatnio dostałam od Was mnóstwo pytań o to, jak układam moje włosy i otrzymuję efekt z tego posta (klik). 
Ponieważ mój sposób jest bardzo prosty, pomyślałam że warto pokazać go raz jeszcze, bo może być też fajną opcją na związywanie włosów w nocy. Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie tego sposobu zobaczcie;)
Wiem że wiele dziewczyn o dłuższych włosach robi to samo:)


Należy jeszcze napisać o innej ważnej kwestii- moje włosy to włosy wysokoporowate i jedną z ich zalet jest właśnie możliwość uzyskania takiej objętości. Nie na każdych włosach jest to jednak tak łatwe i wiele z nich będzie potrzebowało dodatkowego produktu do stylizacji. Ja najczęściej obywam się bez nich, czasem jeśli zależy mi na podkreśleniu loków używam tylko pianki.

Zawsze zaczynam od suszenia włosów na szczotce i tym sposobem mogę albo dodać włosom objętości u nasady albo bardziej je wygładzić i tą objętość zmniejszyć.

O suszarko lokówkach których używam pisałam tutaj (klik ) i (klik).

Używam ich bo naturalny skręt moich włosów to sprężynki, dlatego tylko po lekkim rozprostowaniu mogę ułożyć fryzurę o jaką mi chodzi:)

Kiedy włosy są już niemal całkowicie suche zaczynam od szczotkowania ich głową w dół, aby móc zebrać wszystkie na czubku głowy i związać. W ten sposób zdarza mi się też związywać je na noc- w ten sposób rano mam już gotową fryzurę.
Włosy u nasady cały czas ustawione są do góry, co oczywiście najbardziej sprzyja uzyskaniu objętości:).
W tym momencie możemy zaaplikować piankę.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...