10 października 2026

Najlepsze mleczne, słodkie perfumy! Dirty Milk, Soppo, Zeromolecole.

 









Kocham mleczne perfumy. Nuta skondensowanego mleka to jedna z moich ulubionych! Na Instagramie w tym poście, pokazywałam wszystkie zapachy z laktonowym elementem które testowałam i… najczęściej nie przypadły mi do gustu- albo słodkie nuty były zbyt ostre i sztuczne, brakowało w nich organicznej miękkości, albo działo się w nich zbyt dużo oprócz tego mleka (czyt. piękne, ale zbyt kwiatowe Blanche Bette albo za mało klasycznie mleczny Milk +).
Co naprawdę lubię?

ZEROMOLECOLE: LALAO. To najlepsze skondensowane mleko jakie znalazłam. W przeciwieństwie do większości jest wyjątkowo realistyczne, miękkie, ciepłe i organiczne. Lalao to w kategorii gourmandów prawdziwa perełka, która nie męczy, nie jest sztuczna i chce cały czas czuć ją na sobie. To były jedyne perfumy jakie kupiłam od razu po powąchaniu i bez chodzenia w okół nich przez tydzień;) Niestety są drogie i obecnie dostępne tylko w internecie. Teraz opakowanie wygląda już trochę inaczej a ja obecnie kończę moje ostatnie!

To obecnie mój drugi faworyt i powiedziałabym że najlepszy mleczny gourmand w kategorii przystępnych cenowo! uwielbiam go za niemal całkowity brak tych sztucznych i ostrych nut, które charakteryzuje wiele gourmandów, jakie możemy powąchać w drogerii. Tutaj nie dostaniemy ostrej sztucznej wanilii, czekolady czy karmelu- wszystko jest miękkie, harmonijnie skomponowane i dość realistyczne! Dla mnie Soppo pobiło wszystkie arabskie perfumy z tej kategorii a spędziłam mnóstwo czasu na próbie znalezienia w śród nich czegoś co mi się naprawdę podobało (myślę że to efekt Lalao, bo gdybym go nie znała, pewnie była bym mniej wybredna;). Finalnie zostałam przy mgiełkach Lush, ale Soppo najbardziej przypomina mi właśnie jakość Lalao i mogę używać go tak często jak chce bez strat dla portfela!






BORNTOSTANDOUT: DIRTY MILK. Na początku myślałam że skuszę się na Commodity Milk + albo Blanche Bette, jednak gdy pierwszy okazał się odrobinę zbyt migdałowy a drugi zbyt kwiatowy, Dirty Milk całkowicie skradł moje serce. Zdecydowanie powinien nazywać się Sophisticated Milk bowiem przy tym na ile jest skomplikowany, nadal pozostaje dość realistyczny. Mleczno- waniliowo pieprzny, odrobinę drzewny ale nadal lekki. Myślę że między nim a Milk + czy Blanche Bette różnice są generalnie dość niewielkie i warto sprawdzić wszystkie trzy żeby wybrać swojego ulubieńca. Dirty Milk jest chyba najmniej popularny, co może być zaletą- niestety tak samo jak Lalao, jest drogi.




Dajcie znać jakie są Wasze ulubione mleczne zapachy!


buziaki


A

22 stycznia 2026

Jak zregenerowałam i zapuściłam paznokcie po hybrydzie?





Jak zregenerowałam i zapuściłam paznokcie po hybrydzie? Bardzo pomógł mi kolagen, MSM i krzem ale dopiero parę miesięcy temu wprowadziłam schemat pielęgnacyjny, który całkowicie odmienił wygląd moich paznokci!!!


Hybrydę i żele przestałam nosić już jakiś czas temu- oczywiście nie pomogła moim i tak ekstremalnie cienkim i delikatnym z natury paznokciom;) Jednak wszystkie te rzeczy sprawiły, że po paru miesiącach mam najdłuższe paznokcie w życiu i to rekordowo długo!




Trzeba napisać, że przez większość mojego życia, paznokcie bardziej przypominały kartkę papieru niż to co chciałam osiągnąć- były tak cieniutkie i giętkie, że mogłam dowolnie odginać je właściwie w każdą stronę, łamały się po bokach, rozdwajały się i cały czas musiałam je piłować.

Oto co mi pomogło!




KĄPIELE OLEJOWE LUB W SODZIE I KWASU CYTRYNOWYM.


Starałam się robić je w miarę regularnie, bo choć zajmują trochę czasu, naprawdę opłaca się go poświęcić!

Kąpiele w ciepłym oleju (ja używałam jojoby albo oliwy z oliwek, ale uwielbiam też sezamowy!) bardzo pozytywnie wpłynęły na elastyczność moich paznokci!

Wreszcie przestały się rozdwajać czy łamać! To stary sposób i potwierdzam, że po miesiącu moczenia paznokci w oleju raz w tygodniu już widziałam zmiany- ale faktyczna metamorfoza dokonała się na przestrzeni 3 miesięcy.




Paznokcie nasiąkają olejem i to czyni je o wiele bardziej elastycznymi- odżywiana jest również macierz i skórki, więc olej działa właściwie na wszystko. I dłuższe moczenie faktycznie działa lepiej niż wcieranie oleju w płytkę.


Kąpiele w sodzie oczyszczonej i kwasku cytrynowym to kolejny stary sposób- tym razem na wybielanie i oczyszczanie.

Ja stosowałam go czasem przed nakładaniem odzywki- wtedy lepiej wnika w paznokcie.



MALOWANIE PAZNOKCI ODŻYWKAMI OD SPODU.


Ponieważ na co dzień nosiłam lakier- używanie odżywki w płynie odpadało. Zaczęłam więc używać jej na paznokcie od spodu! I kurcze, to był prawdziwy game changer! Mogłam używać odżywki codziennie i jednocześnie, póki nie zaczęła działać na dobre, mieć paznokcie utwardzone lakierem:) Odżywkę stosowałam więc właściwie codziennie:)




ODŻYWKA WZMACNIAJĄCA WIĄZANIA KERATYNOWE: Mavala Scientifique k+.

Od kiedy lata temu, składy odzywek zostały zmienione, żadna nie dawała u mnie większych rezultatów. I Mavala to pierwsza, która faktycznie utwardziła i wzmocniła wiązania keratynowe w moich paznokciach, kompletnie je zmieniając! Z giętkich, cienkich i tak miękkich, że mogłam wyginać je w praktycznie każdą stronę, stały się naprawdę twarde i już nie zginają się, nawet jeśli o coś mocniej uderzę. Dzieki temu nie łamią się po bokach i nie zadzierają a ja nie muszę cały czas spiłowywać je do zera po tym jak troszkę urosły.

Odżywka działa wolniej niż te lata temu, ale naprawdę warto poczekać!

Nie pachnie zbyt pięknie- o dziwo bardziej czosnkiem niż chemią, ale naprawdę warto!! Do tego jest mega wydajna, jeśli chcecie kupić ją taniej, poszukajcie też na Vinted;) A ja kupiłam mój w Douglas (klik).





ODŻYWKA / KREM WZMACNIAJĄCY MACIERZ ONYGEN.

To produkt podologiczny dedykowany dla trudnych przypadków, które wymagają regeneracji macierzy. Zawiera colostrum i naprawdę doskonale odżywia paznokcie i po jakimś czasie możemy zobaczyć, ze ten nowy fragment jest zdecydowane ładniejszy i mocniejszy.

Ja kupuje go na allegro- tam macie też więcej opinii (klik).


Dziewczyny na moim insta polecały jeszcze Serum Arkada TC16 i faktycznie to kolejny hit!




POLEROWANIE BOKÓW I KOŃCÓW POLERKĄ.

O ile nie stosuje jej na całą pytkę, by jej nie osłabiać, to kiedy moje końcówki jeszcze trochę się rozdwajały lub po bokach robiły się zadziorki, polerowałam je po wstępnym piłowaniu na gładko.

To prosty trik ale bardzo pomaga! No i oczywiście, u mnie najlepiej sprawdzają się pilniki szklane.



ULUBIONE LAKIERY.

Obecnie moimi ulubionymi lakierami są te marki Peggy Sage- szczególnie ekspresowa odżywka. Kiedyś mleczny utwardzacz był moim hitem ale już go nie produkują- za to mleczna wersja odżywki też jest super! . Kupuje je na allegro:) 

A jeśli szukacie czegoś co trzyma się wieczność i jest jak stare lakiery przez zmianą składu (o ile nie miałyście z nimi problemu) to testowałam też odżywki z temu i faktycznie- to jest to co kiedyś;).




Mam nadzieję, że post Wam pomógł!



Buziaki



Ala

26 września 2025

Kosmetyki do pielęgnacji SAMARITÉ- przegląd kremu, serum, elixiru, boostera i żelu do mycia.






Czy to możliwe aby w jednym kosmetyku zmieścić 33 ziołowe ekstrakty? Już dość dawno temu okazało się, że dokonała tego marka Samarité, dość szybko podbijając nie tylko internet ale również serca wielu kobiet , swoim pierwszym kremem: Divine Cream.

Nazwa okazała się bardzo trafiona, bo takiego produktu na naszym rynku nie było i sama pamiętam jak miło zaskoczona byłam, w pierwszej kolejności jego konsystencją, będąc- nie ukrywam, dość sceptyczna po wielu pozytywnych opiniach jakie słyszałam:) Oczywiście, fakt umieszczenia tak wielu ziołowych ekstraktów w kremie zrobił na mnie wrażenie, więc krem był pierwszym produktem marki, który przetestowałam!





9 maja 2025

Najpiękniej pachnące serum do włosów… zrobisz sama!







Twoje włosy będą pachnieć po prostu cudownie przez cały dzień! Nikt nie będzie w stanie przejść obok tego zapachu obojętnie i dodatkowo będzie na tyle szczególny, że dostaniesz mnóstwo pytań na jego temat! Dzisiaj mój trik na to aby serum do włosów pachniało mocniej, dłużej i dokładnie tak jak chcę! Jeden z zapachów które bardziej lubię to Oleo Relax z Kerastase ale jest delikatny i szybko znika więc chciałam znaleźć coś co go podbije! Znalazłam idealne połączenie: Olejek brzoskwiniowy (to akurat marka Bamer KLIK) Arabski olejek zapachowy Golden Scent (klik) Zdarzało mi się też mieszać klasyczne olejki eteryczne lub stosować już gotowe piękne mieszanki takiej jak Purite (KLIK).






Każda z Was musi po prostu znaleźć coś do jej pasuje- jeśli marzyłyście o kawowym zapachu do włosów z nutą śliwki i czegoś orientalnego, wybierzcie takie olejki- wybór jesteś ogromny a kosztują grosze! Arabskie olejki możecie znaleźć w orientalnych sklepach i lepiej sprawdzać je na żywo jeśli nie wiecie czy lubicie takie nuty zapachowe! Kiedy się je lubi, ciężko zdecydować się na jeden ale bardzo fajnie łączą się z owocowymi olejkami!
A Orientalne zapachy w olejkach możecie zobaczyć sobie w Skarbach Maroka- ja mam je stamtąd kiedy jeszcze mieszkałam w Krakowie, sklep miał swoje stoisko w niedzielę na targu na Kazimierzu ale zapytajcie ich czy gdzieś stacjonarnie można powąchać olejki! Mieszanki sprawdzamy nanosząc olejki i serum na kartkę- kiedy czujemy że znalazłyśmy swój zapach po prostu dodajemy olejki do serum w odpowiednich proporcjach zaczynając od niewielkiej ilości! Dajcie znać jakie zapachy lubicie i które serum pachnie Wam najładniej! Buziaki Ala




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.