16 lutego 2024

Nic tak dobrze nie oczyściło mojej cery! Mydło Alepporaz jeszcze:)














To mydło wiele lat temu zrewolucjonizowało moją pielęgnację twarzy! Od tego czasu zużyłam niepoliczalną ilość kostek i wiem, że zostanie ze mną na zawsze!  Niżej możecie zobaczyć mój pierwszy post o mydle Aleppo, oraz kolejne jakie stworzyłam:) 





Najlepsze mydła do twarzy (klik).



Nic nie zapewniło mojej twarzy dokładniejszego oczyszczenia a próbowałam mnóstwa produktów! Wiele dziewczyn w recenzjach pisało że uratowało ich skórę od zmian trądzikowych czy zaskórników i ja również podpisuję się pod tym rękami i nogami:D
Kiedy miałam problemy z cerą zobaczyłam, że zdziałało u mnie cuda! Po żadnym produkcie do oczyszczania z wyjątkiem własnych mieszanek OCM, moja skóra nie wyglądała tak pięknie i żaden produkt nie wplywał na nią tak dobrze w dłuższej perspektywie. 
Spójrzmy prawdzie w oczy- obecnie mydła nie są zbyt popularnymi produktami do oczyszczania twarzy, ale wierzcie mi- Aleppo to coś zupełnie innego niż zwykłe mydła!  Jego działanie jest naprawdę unikatowe...

Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie.
Nie uczula a wręcz koi skórę. 
Nie powoduje nadprodukcji sebum.
Rozjaśnia skórę, przebarwienia i blizny. 
Upiększa cerę.




Mojej skóry również nigdy nie wysuszyło i nigdy nie wpłynęło negatywnie na barierę ochronną. A bardzo czesto stosowałam je w sposób, który wielokrotnie polecałam i który wiele osób lubi- jako maseczkę, zostawiając pianę na skórze na parę minut.

Skóra po umyciu mydłem Aleppo jest ukojona, niesamowicie dobrze oczyszczona, w taki delikatny i charakterystyczny sposób nawilżona. Dzięki wysokiej zawartości oleju Laurowego, mydło ma właściwości lecznicze i dlatego potrafi tak bardzo pomóc osobom z problemami skórnymi. 






Skład tego mydła to tylko 4 składniki - Sodium olivate, Sodium Laurus Nobilate, Aqua oraz Sodium Hydroxide. 
Czy produkt ma jakieś wady? Na pewno dużej kostki na początku nie używa się wygodnie ale po paru namoczeniach możemy pociąć mydło na mniejsze kawałki. 

Poza tym, dla mnie wad brak! Po prostu kocham to mydło miłoścą dozgonną i za każdym razem, kiedy po przerwie kupuję nową kostkę, nie mogę zrozumieć jakim prawem ta przerwa miała w ogóle miejsce! 

Tak jest też i tym razem- kupilam nowe mydełko i postanowiłam wykorzystać je do zdjęć i reelsa, bo choć generalnie mało fotogeniczne, to jednak świeże prezentuje się względnie najładniej:D


Kupicie je w wielu eko sklepach oraz w internecie w linkach niżej:

Mydło Aleppo 40% w różnych skelpach np Allegro (klik)

Mydło Aleppo w Nabea (klik).


Koniecznie poczytajcie poprzednie posty o mydle, bo tam znajdziecie dużo trików i ciekawostek oraz odpowiedzi na właściwie wszytskie pytania jakie mogą przyjść Wam na myśl!


Jeśli jeszcze nie probowałyście tego mydła- naprawdę polecam! Był to jeden z kosmetyków, który wzmocnił moją miłość do naturalnej pielęgnacji:)



Buziaki



Alina

13 lutego 2024

Świetny korektor z Hebe- piękne krycie i trwałość czyli Cover Perfection Tip Concealer z The SAEM.



 






Pozostajemy w temacie korektorów i tym razem, niepozorne cudwńko, które znalazłam stacjonarnie w Hebe (warszawa ul grzybowska:)) - Cover Perfection Tip Concealer z The SAEM. 

Od jakiegoś czasu był na mojej liście, jednak nie chciałam zamawiać kolorów w ciemno- na szczęście mogłam sprawdzić go na żywo i kupiłam dwa odcienie- 1 i 1,5.

Dlaczego tak bardzo mi się spodobał? Obecnie uważam go za jeden z najlepszych a nawet za najlepszy korektor w ofercie Hebe, jeśli chodzi o taki stopień krycia.




8 lutego 2024

3 NAJLEPSZE KOREKTORY POD OCZY: najbardziej kryjące, lekkie, nawilżające i rozświetlające.

 




Dzisiaj do reelsa na IG, moje ulubione i ostatnio najczesciej używane korektory, które mogę z czystym sercem polecić! Wszytskie są naprawdę świetne i trafiają w różne potrzeby- niżej opisałam je od najbardziej kryjącego, do najbardziej lekkiego i nawilżającego. Zobaczcie co zrobiło na mnie ostatnio takie wrażenie!





31 stycznia 2024

HITY MIESIĄCA: piękne zapachy i suplementacyjne ciekawostki!

 







Dzisiaj zabieramy się za HITY ostatniego miesiąca! Styczeń upłynął mi pod hasłem poszukiwania pięknych zapachów oraz ciekawostek suplementacyjnych- koniecznie zobaczcie co najciekawszego upolowałam i stosowałam! 


Kocham leśne zapachy- takie prawdziwe i głębokie, naturalne i w najmnejszym stopniu nie kojarzące się z tymi sztucznymi i chemicznymi.

Taki właśnie pachnie Balsam Leśny 4 Szpaki (klik)- już od dawna chciałam go wypórbować i nie zawiodłam się! Działa tak samo dobrze jak mój ulubiony Sylveco przeciw rozstępom i wyjątkowo porządnie nawilża. Wydaje mi się, że jest to też balsam, który można kupić swojemu mężczyźnie- szczególnie jeśli jest on fanem górskich wspinaczek, obcowania z naturą i lasu o każdej porze roku:D




Kolejnym zakupem, kóry okazał się być wyjątkowo trafiony i spowodowany był miłością do zapachów jest mgiełka Soyoosh- Lawenda. Zawiera olejki eteryczne- właśnie lawendę oraz geranium, cytrynę i miętę, które tworzą idealne połączenie do rozpylania na pościeli wieczorem!

Stosuję ją nawet na włosy, ubrania- naprawdę niesamowicie mi się podoba. Uwielbiam lawendę ale solo często bywa dla mnie za ciężka i zbyt monotonna- tutaj dzięki dodatkom zdobywa trochę nowy wymiar i jest o wiele bardziej świeża. Bardzo polecam! 




Carein to nowa marka dermosuplementów o przepięknych składach. Testowałam dwa- Skin Anti Pigmentation i Hormonal Acne, bo choć nie mam problemów ani z większymi przebarwieniami ani z trądzikiem, to supelementy zawierają po prostu składniki, które stosowałam dotąd osobno-

asstaksantynę

glutation

NAC

resveratrol

indole 3 carbinol

miyo i chiro inozytol


Są to rzeczy, kóre zawsze wpywały świetnie na moją cerę i o wiele wygodniej jest mi mieć je w jednym czy dwóch suplementów. To oczywiście tylko część dobroci Carein, bo składy wszytskich suplementów są naprawdę świetne- każdy element jest też dokładnie opisany na ich stronie (klik) więc jeśli nie wiecie za co odpowiada, możecie się wiele nauczyć:)



Opcji do wyboru  jest całkiem wiele, bo każdy z suplementów odpowiada na bardzo konkretne i popularne problemy skórne- trądzik, przebarwienia, naczynka i rumień, starzenie. Skład każdego jest imponujący, więc jeśli szukacie takich produktów i chętnie je testujecie, to koniecznie zapiszcie Carein na swoją listę!




Sephora Soft Matte & Easy Laid Back 04 to moja nowa, ulubiona pomadka! Nie jest wyczuwalna na ustach, nie wysusza, nie ściąga, nie podkreśla załamań a wręcz przeciwnie- wygładza je optycznie. 

Naprawdę jest zupełnie bezproblemowa i na ustach wygląda po prostu przepięknie! To taki odpowiednik Kylie Lip Blush, ale ma więcej opcji kolorstycznych i bardziej przystępną cenę. 






Oprócz Carein testuję ostatnio jeszcze inną, niesamowicie ciekawą i cieszącą mnie suplementacyjną nowość! Wreszcie ktoś u nas stworzył olej łączący w sobie omega 3-5-6-7-9 w idealnych proporcjach!

Moja tu o 1hundred (klik)  To prawdziwy cold press, konserwowany porzeczką, zawierający olejki, kóre widzicie niżej: 


Olej z nasion czarnej porzeczki (Ribes Nigrum)
Olej z nasion Punica Granatum (Granatum)
Olej z nasion ogórecznika lekarskiego
Olej z nasion orzechów makadamia (Macadamia Ternifolia)
Olej z owoców rokitnika zwyczajnego (Hippophae Rhamnoides)
Olej z wiesiołka dwuletniego (Oenothera biennis)
Olej Triticum Vulgare (pszenica)
Olej z pestek winogron (Vitis Vinifera)
Naturalna mięta pieprzowa, ekstrakt.


Od lat jestem wielką fanką kwasów omega i suplementacji olejami a 1hundred zapowiada się znakomicie- nie tylko jakość jest świetna ale kompozycja oraz proporcje już dają u mnie pierwsze efekty na skórze. Testuję go już niecałe dwa tygodnie razem z serum do twarzy i z wielką niecierpliwością czekam na efekty- oleje zawsze dawały u mnie swietne rezultaty ale dotąd nie stosowałam jeszcze nic tak dobrej jakości i wiele z olejków musisłam kupować na iherb, bo u nas ciężko było je dostać. Jestem też wielką fanką pracy Brook Goldner, która leczy wysokimi dawkami omega 3 oraz Udo Erasmusa, który jako pierwszy wprowadził tego typu połączenie olejów na rynek amerykański i wyglądem swojej skóry najlepiej świadczy o ich skuteczności. 1hundred jest jednak bardziej złożony i zawiera o wiele więcej niż omega 3!

Na pewno niedługo napiszę bardziej kompleksową recenzję! 







W końcu wybrałam się rówież do Mo61 w Warszawie i stworzyłam własne perfumy. Przyznaję, że nie spodxiewałam się ogromu radości jaki mi to przyniesie- planowałam raczej wybór czegoś gotowego z oferty marki, ale kiedy przysiadłam nad pierwszymi buteleczkami z zapachami, zupełnie oszalałam! Wychodząc z moją dziwną, ale jakże przyjemną mieszanką mleka z gruszkami, śliwkami, whisky i tuberozą, stwierdziłam, że mogłabym mieszać zapachy codziennie i chyba nigdy by mi się to nie znudziło:)


Jeśli planowałyście taką wizytę- nie ma na co czekać! Zapach bardzo ładnie się trzyma i rozwija, nie znika ze skóry od razu a troszkę się tego obawiałam. Ja mam już 3 pomysły na następne buteleczki i na pewno niedługo wybiore się na Mokotowską ponownie! Odpowiadająca za mieszanie i podpowiadająca mi Alicja była genialna- składanie zapachów z nią też bardzo polecam, bo potrafi naprawdę dobrze wyczuć czego chcemy i jej propozycje były wyjątkowo trafione. 





Mus do mycia ciała Biała Czekolada to mój absolutny hit- znów ze względu na zapach! Zaczełam od peelingu do ciała z tej serii i ostatnio zauważyłam mus- więc nie wahałam się ani sekundy, bo gdyby marka stworzyła więcej tak pachnących produktów, na pewno używałabym wszytskich! 

Mus ma niesamowicie przyjemną konsystencję (peeling też jest genialny!) i spełnia swoje zadanie- jednak jego największą zaletą jest oczywiście cudowny zapach.

Te kosmetyki znajdziecie w większości Rossmanów- mam nadzieję, że nigdy z nich nie znikną, ale na wszelki wypadek rozwarzę zrobienie zapasów:D




Dajcie znać, co najbardziej wpadło Wam w oko!
Jeśli macie pytania, piszcie!


Buziaki


Ala





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.