1 lutego 2014

Kailas, krem z himalajskich ziół na problemy skórne. Czy jest wart uwagi?




 

Dzisiaj mam dla Was ciekawostkę, którą może jakaś część z Was zna i używa. Jeśli lubicie naturalne kremy, ziołowe składniki i borykacie się z różnymi problemami skórnymi, post może Was zainteresować. Choć podchodzę ostrożnie do kremów o wielu zastosowaniach, tym razem warto zwrócić uwagę na ciekawy skład :)
O czym mowa? O Kailasie, maści z ziół himalajskich. W czym może nam pomoc i czym się pochwalić? Czy jest warta uwagi?



O Kailasie chciałam napisać już dawno, trafiłam na niego w sklepie zielarskim. Wtedy nabyłam małe opakowanie, ale ponieważ nie miałam większych problemów ze skórą oddałam je przyjaciółce, która borykała się z trądzikiem i którą zachwycił zapach kremu. Wiem, że w jej przypadku dobrze się sprawdził i ciągle używa go jako kremu na dzień. Ostatnio pomęczyłam ja aby napisała mi, jakie dokładnie zmiany zauważyła. Były to:

-szybciej gojące się niedoskonałości, maść w jej przypadku wyciągała ropne stany zapalne jak maść ichtiolowa, przyspieszając ich gojenie.
-zwężenie porów, lekkie ale zauważalne
-mniejsza ilość zaskórników, choć mogła się do tego przyczynić zmiana pielęgnacji
-rozjaśnianie cery i małych przebarwień oraz blizn po trądziku
-zmniejszone przetłuszczanie się skóry, właściwy poziom nawilżenia.


To zmiany jakie zaobserwowała moja przyjaciółka. Oczywiście, nie na każdego Kalias działa tak samo i nie każdego wybawi od problemów skórnych w tym samym stopniu, ale może być pomocny i warto mieć go na uwadze. Od tego czasu moja przyjaciółka zużyła już całkiem sporo opakowań.
Opinie które możemy znaleźć w internecie są w większości pozytywne lub przynajmniej przychylne. Rozsądek mówi jednak aby nie liczyć na cud:) co dokładnie zawiera Kailas?






Cocos Nucifera ( Olej kokosowy ) - znany wszystkim, wspomaga leczenie zapalenie dziąseł, świerzbu, ropni, obrzęków, łagodzi wysypki alergiczne, stłuczenia, działa zmiękczająco - wnika głęboko w skórę.

Santalum Album ( Olej sandałowy ) - genialny do skóry mieszanej i tłustej, stosowany do wspomagania leczenia chorób skórnych zwłaszcza pochodzenia bakteryjnego, pomaga przy oparzeniach i poparzeniach słonecznych ( działa ochładzająco), posiada właściwości dezynfekujące, antyseptyczne, niweluje uczucie pieczenia.

Azardirachta Indica - działa przeciwgrzybicznie, przeciwpleśniowo, ściągająco, antybakteryjnie, antywirusowo, bardzo pomocna w leczeniu czyraków.

Borneo Camphor - działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, przeciwgrzybicznie, pomaga w chorobach skórnych.

Shorea Robusta - działa przeciwgrzybicznie, pomaga w krwawiących hemoroidach, wrzodach, chorobach skóry i odmrożeniach

Cyndon Dactylon - łagodzi skutki skaleczeń i ran, ma właściwości ściągające. 

Cissampelos Pareira - zmniejsza krwawienie, działa antywirusowo, antybakteryjnie, przeciwtrądzikowo, posiada właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalnie, antyseptyczne.

Tribulus Terrestris - posiada właściwości regenerujące , odżywcze, działa antyoksydacyjnie i relaksująco na skórę.

Aqua Calcis - korzystna przy miejscowym leczeniu trądziku, zwłaszcza odmiany trądziku różowatego oraz wypryskach skórnych, działa antyseptycznie, posiada właściwości odkwaszające, stosowana miejscowo w stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, owrzodzeniach itp., pomaga przy poparzeniach.


Jak widać, skład jest bardzo ciekawy i obiecujący. Jednak to, co zupełnie mnie zachwyciło, to zapach. Przypomina mi olejku Khadi na porost włosów. Uwielbiam go i nie ukrywam, że również stąd wynika moja słabość do kremu. Sam zapach jest dla mnie bardzo relaksujący i lubię go stosować.





Krem ma gęstą konsystencję a w tubce wytrąca się roztwór wody wapiennej, który posiada właściwości zbliżone do produktu. Jest to jak najbardziej normalne i nie należy się tym zniechęcać.
Na skórze, pomimo lekko tłustawej konsystencji wchłania się do matu i możemy spokojnie nałożyć makijaż. Grubszą warstwę możemy stosować na niedoskonałości miejscowo.

Kailasa możemy kupić w sklepach zielarskich, eko i niektórych aptekach. Małe opakowanie kosztuje około 16zł. Więcej opinii znajdziecie tutaj (klik).


Jestem ciekawa czy miałyście styczność z tym produktem. Dawał u Was jakieś rezultaty? Chcecie spróbować?

Buziaki,

Ala


94 komentarze:

  1. kojarzy mi się z kremem antyseptycznym himalaya. fajnie by było gdyby ktoś kto używał obydwa te kremy mógł porównać ich działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja mam oba, Kailas ma prostszy, lepszy skład, mniej dodatków, jeśli popatrzymy pod tym względem wypada lepiej. W działaniu u mnie też na plus, choć Himalaye lubię:)

      Usuń
    2. Jak zaczęłam czytać ten wpis, to właśnie pomyślałam "to samo, co Himalaya", więc nie dla mnie, bo ilekroć nałożyłam ją np. na już podgojone wypryski, to robiły się w tym miejscu takie bolesne, podskórne gule. Strasznie mnie zapychała (parafina i gliceryna wysoko w składzie...) A ten Kailas ma zdecydowanie lepszy skład, chyba wypróbuję :)

      Usuń
    3. dziękuję za odp. być może się na niego skuszę w takim razie :)

      Usuń
    4. Dziękuję Tobie, Alinko i wam, dziewczyny za porównanie :) Chętnie wypróbuję ten krem!

      Usuń
    5. co wy mowicie...Himalaya i Kailas mają tylko to ze soba wspolnego, że oba są antyseptyczne! nie wiem skąd to porównanie bo składy mają zupełnie rózne. Himalaya głownie zawiera extrakt aloesu, zadnych olejków, glikol propylenowy i parafine i inne, dalej w składzie jakis ekstrakt roślinny. Ani jednego składnika nie mają tego samego

      Usuń
  2. u Ciebie zawsze znajde jakieś ciekawostki :D

    lukaszmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy, właśnie używam Himalayi ale jak mi się skończy to może wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam, używam go od dwóch lat i dzięki niemu zapomniałam co to podskórne bolące gule! Polecam Wam dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nigdy o nim. Moze sie mylę, ale skojarzył mi sie z antyseptycznym kremem z Himalaya. Mam go i bardzo, bardzo polecam. Rownież jest na bazie ziół. P.S. Mnie wczoraj tez udało sie zrobić henne na dłoni. Zawsze chciałam ja mieć :) pani, która ja zroba była niezwykle utalentowana. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. w poniedziałek wyruszam na poszukiwania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę nie w temacie, ale co tam...
    Alinko, jakimi pędzlami bakładać cienie mineralne? Jakimiś specjalnymi? Włosie syntetyczne/naturalne?
    Nie wiesz, czy w Krakowie jest sklep stacjonarny z kosmetykami mineralnymi?

    Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana o takim sklepie nic mi nie wiadomo, ja nakładam naturalnymi i dobrze się sprawdzają:)

      Usuń
  8. Czy możesz powiedzieć, gdzie w Krakowie udało Ci się kupić ten krem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam i sobie chwalę :) dostać możesz w aptece na studenckiej :)

      Usuń
    2. ja właśnie tam kupiłam:)

      Usuń
    3. mają naprawdę fajne zaopatrzenie i aptekarkę z prawdziwego zdarzenia :) bardzo pozytywna kobieta

      Usuń
    4. to moja ulubiona apteka, jakiś czas temu robiłam tam większe, Hauschkowe zakupy i jestem zadowolona:) Właściwie każda pani farmaceutka tam jest super pomocna:)

      Usuń
    5. ja też bardzo lubię robić tam zakupy ale ostatnio trafiłam na bardzo nieprzyjemną panią.. sama kupowałam kilka kosmetyków dla siebie i chciałam żeby poradziła mi coś dla siostry, ale robiła to bardzo niechętnie i miałam wrażenie, że nie zna asortymentu... byłam bardzo negatywnie zaskoczona. Może Ty mogłabyś coś poradzić, siostra nie miała nigdy większych problemów z cerą, ma cerę normalną, pojawiają się jej zmarszczki, lat prawie 30 :) Za namową znajomej przymierza się do zakupu kremów MD Formulations, słyszałaś kiedyś o nich? Są to jakieś produkty z kwasami czy coś... Moja wiedza ogranicza się do tego że są bardzo drogie i chciałam jej najpierw polecić coś tańszego. Może mogłabyś coś polecić?
      Kaja

      Usuń
  9. Mam pytanie troszkę z innej beczki: przymierzam się do zakupu podkładu Anabelle Minerals. Nigdy nie uzywałam jeszcze minerałow, dlatego zupełnie nie wiem na jaki odcien sie nastawiac. Uzywam Revlon Colorstay 220 Natural Beige, dlatego moze moglabys podpowiedziec jaki odpowiednik z Anabelle wybrac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja tych wszystkich odcieni już nie mam więc ciężko mi powiedzieć, może beige light:)

      Usuń
    2. Poszukaj sobie swatchy w internecie, wybierz kilka kolorów, które myślisz, że mogłyby Ci pasować i zamów kilka próbek :) Koszt nie jest duży (i dorzucają gratisy! co prawda zwykle kolory, których nigdy w życiu byś nie wybrała, ale to i tak miło z ich strony ;)), a masz pewność, że podejmiesz właściwą decyzję przy kupnie pełnowymiarowego opakowania :)

      Usuń
    3. Super, dzięki za podpowiedzi ! :)

      Usuń
  10. Alinko,pytanie włosowe;)
    jakie odżywki/balsamy /maski nawilżające polecasz do włosów,ale takie które nie zawierają protein lub w minimalnej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdzały się: aloesowa natur vita, long repair nivea, niebieska i złota dove, John Masters Organics, Citrus & Neroli Detangler i ta z YR http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57453&next=1

      Usuń
  11. Miałam ten krem i muszę powiedzieć, że jest na prawdę świetny na trądzik, na atopowe zapalenie skóry, które mi doskwiera, a nawet czasem stosowałam go na oparzenia. Wszystko ładnie się goi, łagodzi ból, swędzenie. Niestety w moim sklepiku zielarskim kosztował 27 zł a opakowanie jest tycie i wystarczyło mi na tydzień. Co do zapachu niestety się nie zgodzę. Jak dla mnie śmierdzi. Jeśli ktoś jest wyczulony na zapachy to odradzam. Ja jestem przyzwyczajona do mazideł i ziołowych mikstur, więc mnie nie drażnił.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo interesujący produkt, może się zdecyduję. Kupiłam ostatnio maść ichtiolową, ale przez jej zapach palonych opon nie jestem w stanie jej używać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie posty - ciekawostki. Mam problem z cerą i chętnie wypróbuje ten krem na sobie. Zamówiłam w aptece internetowej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. krem Himalaya w rosmanie kosztuje 5 zl i jest bardzo dobry a wlasciwie masc, bardzo dobrze goi i szybko wszelkie zaskorniki i tradzik naprawde himalaya jest super jesli kailas jest lepsza to wielkie WOW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w rossmanie? muszę się za nim rozejrzec ;-)

      Ala,jakie paznokcie sliczne!

      Usuń
    2. o, a w którym miejscu można go znaleźć ?

      Usuń
  15. Zupełnie nie znam tego kremu, ale skład ma faktycznie obiecujący,zresztą "himalajskie zioła" - brzmi zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ALINKO, proszę Cię o pomoc- szukam szminki czerwonej z niebieskimi tonami (chodzi o naprawdę zimny kolor czerwieni) już się po prostu poddaję. Czy możesz mi polecić jakąś trwałą! szminkę w kolorze zimnej czerwieni? Bardzo mi zalezy na tym, żyby była trwała, wytrzymała jedzenie i picie i nie wysuszała ust. Czy taka istnieje? Jestem klasyczną zimą i w ciepłej czerwieni bardzo zle wygladam a marzę o takiej pomadce.

    OdpowiedzUsuń
  17. takiej czyli czerwonej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo ja chętnie wypróbuję jak tylko znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dopisuję do listy większych zakupów ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejny na mojej liście "do kupienia", tyle obiecujących produktów pojawia się ostatnio na blogach, że mam nadzieję mieć "cerę idealną" :P Zapas w szafce na najbliższe 10 miesięcy chyba :D


    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wedlug mnie jedyny krem "do wszystkiego " ktory dziala to Sudocrem, ale ten tez brzmi obiecuja i plus jesli wchlania sie do matu to za taka cene istna perelka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam jeszcze o tym kremie, a sądząc po składzie, zapowiada się interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam tą maść i wiązałam z nią wielkie nadzieje ;) niestety nie pomogła na żadne niedoskonałości cery. Stosowałam na noc, w moim przypadku nie nadawał się na dzień, skóra strasznie się po nim świeciła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Skład jest piękny i naturalny, nie miałam styczności, ale wygląda na to, że jestem zainteresowana :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej ;) Wybacz, że nie w temacie, ale czy kojarzysz jakiś puder sypki badź prasowany w odcieniu oliwkowym ? Kupiłam fajny i też dość drogi podkład, który świetnie kryje, ale niestety lekko odznacza się z oliwkowym kolorem mojej szyi … Ja znam tylko podkłady annabelle minerals w odcieniach gold, które wpadają w oliwkę, więc nie wiem czy mogłabym stosować podkład mineralny na podkład płynny? Bo pudru w takim odcieniu nie znam żadnego …..

    buziaki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, lily lolo powinno mieć jeszcze jakieś żółte odcienie:)

      Usuń
    2. Everyday Minerals ma oliwkowe odcienie,i z tego co pamiętam także Pixie.Na allegro możesz kupić małe ilości za niską cenę,aby przetestować.

      Usuń
  26. Hej Alinko! Jest to możliwe aby zakładki u góry pouzupełniać w posty, które napisałaś po zmianie tego menu górnego??
    Z góry dziękuję za odpowiedź i wszystkie posty, są na prawdę wartościowe;)
    buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, jak tylko będę mieć więcej czasu:)

      Usuń
    2. Dziękuję, jesteś taka kochana!
      ;*

      Usuń
  27. Radziłabym z nim uważać. Mnie np okropnie zapchał, za co winię olej kokosowy :/ A wzięłam go jako preparat punktowy, aby podleczyć wypryski przed weselem- nie podleczył, a zwiększył ilość. Dopiero po powrocie do domu przyjrzałam się lepiej składowi i znalazłam winowajcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym się bała stosować nowości przed tak ważnymi wydarzeniami...;-)

      Usuń
  28. Zaciekawiłaś mnie nim. To jest cały skład? Jeśli tak to bardzo dla mnie! Przy najbliższej okazji zapytam o niego w pobliskiej "zielarni" (tam nawet jak pani czegoś nie ma, to sprowadza, to pasjonatka ;-))

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy mozna uzywac tego kremu w ciazy??

    OdpowiedzUsuń
  30. Alinko :)
    mam pytanie odnośnie kremu SYLVECO, chodzi mi konkretniej o tłuściocha brzozowo-nagietkowego.
    Kupiłam wczoraj drugie opakowanie i jestem zaskoczona, bo pierwszy słoiczek był dosyć intensywnie żółty, wydaje mi się, że zapach też nieco uległ zmianie.
    Ten jest dużo bardziej biały, konsystencja mniej tępa i zastanawiam się, czy to skład uległ zmianie, czy może omyłkowo ktoś nalał do mojego słoiczka wariant brzozowy (bez nagietka)? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Alinko co myślisz o szczotce podróbce TT ze sklepu Glitter??
    to dobre zastępstwo czy bardzo się różni?:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Używalam go przez jakis czas. Na początku sprawdzal sie świetnie a poźniej niestety przestal na mnie dzialac i nic nie robil

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja go używałam jakiś czas temu, ale żadnej poprawy nie zauważyłam:/ Zużyłam pół opakowania a reszta leży w szufladzie. Jak dla mnie to za słabo nawilżał :( Mój kosztował ok 27 zł.

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  34. Alinko, uwielbiam twoje recenzje;)
    http://ladyisfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej Alinko;-)

    Czy znasz moze jakies fajne naturalne lakiery do wlosow?albo kosmetyki do stylizacji...Przydalaby mi sie pianka i lakier...mam tylko takie zwykle, ale one maja duzo alkoholu i innych niszczacych wlosy skladnikow, przeszlam jakis czas temu na lepsze produkty, bez slsow, alkoholu itd...stan wlosow bardzo sie poprawil, chcialabym to kontynuowac i szukam produktow do stylizacji...Moze jakies znasz?:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć czy mogłabyś (albo mogłybyście czytelniczki :)) odpowiedzieć mi na kilka pytań?
    Czy macerat z żywokostu stosujesz jako samodzielny kosmetyk do mycia twarzy, czy jako cześć mieszanki OCM z olejkiem rycynowym?
    Czy mogę zrobić podobny macerat zalewając paczuszkę czarnuszki?
    Czy mogę samodzielnie zrobić olejek z korzenia łopianu (zachwalasz go przeciwko wypadaniu włosów) zalewając łopian oliwą z oliwek? czy lepiej kupić gotowy?

    Buziaki
    JM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odnośnie czarnuszki,to ja bym się nie bawiła w macerat,ale kupiła gotowy olej z czarnuszki,działa super,także wewnętrznie.Nie słyszałam o maceracie z czarnuszki.
      Oczywiście możesz zrobić samodzielnie olej z korzenia łopianu,są na to różne przepisy.Jednak trzeba poczekać kilka tygodni na gotowy olej.

      Usuń
    2. Dodałam czarnuszkę do paczki żywokostu i zalałam olejem lnianym.
      Czy mogę sobie takim maceratem (gotowy dopiero za 3 tyg) jakoś zaszkodzić?????????????????????????????

      Usuń
    3. a na co chcesz używać?włosy,ciało,twarz?
      ogólnie olej lniany trochę wysusza,ja zawsze sobie lnianym smaruje jakieś zadrapania,ranki,aby się szybko wysuszyły.

      Usuń
  37. Nie słyszałam w ogóle o takiej firmie :) Czuję się... zachęcona i wpisuję na listę zakupów z Polski. Co prawda nie mam zbyt dużych problemów z cerą, ale tak na wszelki wypadek fajnie byłoby go mieć :D
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja za to mam pytanie dotyczące pędzli. Przymierzam się do kupienia pełnowymiarowych opakowań produktów Annabelle Minerals, jednak męczy mnie sprawa pędzli. Konkretnie nie potrafię zdecydować się pomiędzy kabuki a flat topem. Który będzie bardziej odpowiedni dla początkującej osoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, ja mam oba te pędzle. Różnica jest taka, że flat top mocniej kryje, tzn.jest bardziej zbity i przez to / dzięki temu nakładasz więcej podkładu na twarz. Kabuki jest nieco 'luźniejszy' i nakłada go trochę mniej.
      W sumie ja polecam oba, bo są świetne, ale zależy na jakim efekcie bardziej Ci zależy.

      Usuń
  39. Straszne to to jest. Kupiłam go bo zrobiła mi się mała kurzajka na stopie (po basenie?), pani w aptece poleciła mi właśnie Kailas. I już od pierwszego użycia doprowadził mnie do szału, nie dość że ma dość zbitą konsystencję przez co kiepsko do rozsmarować to dodatkowo fatalnie się wchłania. Zapewne machnęłabym ręką na to, gdyby był skuteczny, ale on w ogóle nie działał. Po około 3 tygodniach braku rezultatów się wkurzyłam i kupiłam inną maść i kurzajka znikła w niecały tydzień. Co jak co, ale już go nie kupię, po co mi coś co nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  40. sprawdził się u mnie :) na twarzy w sumie długo nie stosowałam (choć zauważyłam efekt wyciągania porów), ale był genialny przy problemach w miejscach intymnych, maści sterydowe nie pomagały, a kailas pomógł! (swędzenie przy infekcjach). plus ułatwiał mi zawsze gojenie ran i w sumie na "niespodzianki" również.

    OdpowiedzUsuń
  41. PILNE PYTANIE DO DZIEWCZYN luuuuub ALINKI
    dziewczyny, chodzi o revitalash czy ktoras z was ktora miala stycznosc z odzywka do rzes REVITALASH moze mi powiedziec CZY TA ODZYWKA MA JAKIS ZAPACH?
    CZY JEST BEZWONNA CZY CZUC JAKIS ZAPACH? JAK SIE JA OTWORZY I POWĄCHA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam Revitalash i własnie sprawdziłam, żeby się upewnić.
      Nie ma zapachu, przynajmniej ja nic nie wyczuwam, a węch mam b.dobry.
      Co do działania to jeszcze nic nie zauważyłam, a używam niecały miesiąc...
      Ale jestem cierpliwa :)

      Usuń
  42. Mogę być wścibska i zapytać Cię o Twoje wymiary (talia, pas, uda, biodra)? Masz świetną figurę, a mamy tyle samo wzrostu, i jestem ciekawa jak u Ciebie z nimi :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierze... Co to za pytanie XD

      Usuń
  43. I jaki rozmiar nosisz, dołu i góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. jest na stronie doz, miałam tę maść, raczej słaba w działaniu

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam pewien dylemat. Chciałabym samodzielnie móc analizować składy poszczególnych kosmetyków. Problem w tym, że nawet jak spisałam sobie czego unikać to w sklepie okazało się że większość etykiet i składu jest we wszystkich językach tylko nie w polskim.
    MAM WIĘC PROŚBĘ: czy mogłabyś poświęcić jeden post składnikom, których lepiej się wyzbywać (nie do końca wierzę firmom które wielkimi literami na tytułowej etykiecie wpisują "Brak sls i parabenów" - chciałabym móc to samodzielnie sprawdzić swój szampon, oliwkę, krem czy balsam itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio chodziłam na masaże. PAni używała oliwki rozgrzewającej Ziaji. Po 2-3 dniach pobiegłam do sklepu kupić sobie własną... a teraz stoi w domu bo po 2 tygodniach zabiegów miałam tak zapchane plecy że nigdy czegoś takiego nie widziałam!!! kilka miesięcy je leczyłam!!!
      Ale tak to jest jak się nie umie sprawdzić składu....

      Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Octyldodecanol*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Ethyl Linolenate, Tocopheryl Acetate, Vanillyl Butyl Ether, Piper Nigrum (Pepper) Fruit Oil, Parfum (Frogrance), Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylopropional.

      pozdrawiam!

      Usuń
    2. no właśnie, oliwka Ziaji do masażu to jakiś koszmar!!
      Mój mąż po 1 masażu z użyciem tej oliwki dostał takiego wysypu na plecach, że szkoda gadać...

      Usuń
  46. Tak, używałam go kiedyś i muszę przyznać, że pomagał na niedoskonałości, bardzo go za to lubiłam ale co do używania go pod makijaż to u mnie nie było możliwe wcale...skóra po kremie była tłusta. Co do zapachu zawsze jak się nasmarowałam to moja mama twierdziła, że śmierdzi :P Ja nie zwracałam na to uwagi, dla mnie ważne było, że działał.
    Czytam Twój blog od niedawna ale coraz częściej do niego zaglądam :D
    Pozdrawiam, Kamila :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Mnie na podskórne gule pomogło ozonowanie. Poleciła mi go koleżanka i ciągle do niej latałam żeby zaaplikować sobie dawke ozonu. Po czym sama zamówiłam na allegro przyrząd do tego zabiegu (Darsonval). Od razu po wyciśnięciu jakiego paskudnego syfka używam darsonvala, działa on przeciwzapalnie, przeciwgrzybicznie. Efekty są takie, że ten syfek już nie może się rozbudować, po prostu zasusza się:) Już nie pamiętam kiedy ostatni raz wyskoczyła mi taka niespodzianka, a miałam taki problem, że od razu pojawiało się przebarwienie:/ A z nimi walcze do tej pory.. Dziewczyny poczytajcie na ten temat, bo warto!

    Pozdrawiam Alinko! Kamila

    OdpowiedzUsuń
  48. Zgadzam się z poprzedniczką, darsonwal jest świetny. A maść wygląda ciekawie. Przekonuje mnie skład również na reakcje alergiczne. gdy nie wiadomo jaka geneza trądziku jest w naszym przypadku- to może dużo zdziałać ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Raz kozie śmierć - zamówiłam, mam nadzieję że do środy dojdzie :) w okresie zimowym niestety zmagam się z wysypem dziadów w dolnej części twarzy - spowodowane to jest szalikami i innymi opatulaczami - mam nadzieję, że ten krem mi dopomoze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja też w zimie zmagam się z nieproszonymi gośćmi.

      Usuń
    2. Wczoraj odebrałam tę maść, posmarowałam na noc i kurcze, no rano buzia ładniejsza! Czy już jedna dawka podziałala czy to jakiś zbieg okoliczności? W każdym bądź razie ja zapachem jestem zachwycona i będę smarować buzie dalej, zobaczymy jakie będa efekty. Tylko czy Wy go nakładacię na sama buzię czy najpierw krem a potem kailas?

      Usuń
  50. Nigdy o tym kremie nie słyszałam, ale cieszę się, że trafiłam na opinię o nim na Twoim blogu. Skład zachęca mnie do zastosowania (ostatnio zwracam na to większą uwagę, a właściwie to w ogóle zwracam, bo wcześniej w ogóle na to nie patrzałam). Umieszczam go na mojej liście kosmetyków do przetestowania podczas walki z trądzikiem. Maść cynkowa w ogóle sie nie sprawdza to może to da radę? :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Alinko gdzie zrobilas te cudne paznokcie?

    OdpowiedzUsuń
  52. Używałam. Konsystencja przeokropna i nic nie zdziałał u mnie. Ale na mnie nic nie działa, więc może to wcale nie jego wina ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja mam z nim problem kosztował ponad 30zl w super Pharm, jest tłusty przez caly czas na mojej buzi nie wchłania się w ogóle, powoduje ze mi coś wyskakuje w miejscu stosowania, nie wysusza ani nie niweluje krostek i pryszczy a powoduje ze rosną i musze je wycisnąć, liczyłam ze doprowadzi maja buzie do lepszego stanu ten niestety się pogorszył. Pomocy, jakies sprawdzone masci kremy cokolwiek? Brevoxyl i podobne, płyny ...acne, masc cynkowe oto, antybiotyki na ranki- wszystko bylo :)

    OdpowiedzUsuń
  54. czy komuś pomugł wyleczyć trądzik

    OdpowiedzUsuń
  55. a ja tam stosowałe tylko i wyłącznie trioxil on mi uratował buzię od blizn i jemu wierzę....to doskonały lek ato mój pracował w usa i tą nowość przywiuzł mi by uratowac moją buzię bo dowiedział się ze to była nowość na rynku tam jest super medycyna... i do dziś nie mam ani śladu.

    OdpowiedzUsuń
  56. ja stosowałam kalias mnie bardzo pomugł.
    jestem do dziś wdzięczna mojej koleżance że mi go poleciła.
    zależy jak komu ale rezultaty po nim są.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja dziś pobiegłam do apteki kupić Kailas, ponieważ moja skóra szaleje i staje w płomieniach. Więc byłam ciekawa efektu jaki osiągnę po posmarowaniu. Smarowałam dopiero dwa razy ale wszystko zbladło i przede wszystkim nie swędzi. Może jak będę stosować 3 razy dziennie to w ogóle się moje AZS uspokoi i da mi chwilkę wytchnienia. Pozdrawiam i dziękuje za cenne porady. Diana

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie pomógł bardzo. Jestem zachwycona bo mam skórę z humorami :) A za tą cenę takie efekty kailas ceny aż warto kupić kilka tubek :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zastanawiałam się nad zakupem. Dobrze, że trafiłam na ten blog, już wiem, że nie kupię. Intensywny zapach khadi wywołuje u mnie ból głowy a kamfora nie nadaje się na moją nadwrażliwą ostatnio skórę, ziołowy krem może też uwrażliwiać na słońce.

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.