Dziś parę słów o moich ulubieńcach ostatnich miesięcy:) Wszystkie kosmetyki absolutnie kocham i mogę z czystym sercem polecić:) Są tu produkty z każdej kategorii- jest pielęgnacja, coś do włosów, kolorówka i coś do paznokci...
Jeszcze mała informacja że rzęsy Lioele pojadą do Jadwisi:)
Jeszcze mała informacja że rzęsy Lioele pojadą do Jadwisi:)
Zobaczcie ulubieńców na żywo w filmiku:) (moja kamerka szalała z ostrością ale mam nadzieję że nie popsuje to zbytnio odbioru:D)
Dużo tego nie ma, ale w sumie sie z tego ciesze- nie robiłam ostatnio żadnych większych zakupów i z zadowoleniem stwierdzam że niewiele mi potrzeba- niedługo pokaże Wam moje jedyne większe zamówienie- ze strony Zrób Sobie Krem:)
A w filmiku mówię o:
Produktach do włosów- to olejek Kerastase kupiony już jakiś czas temu tu, i nowość o której Wam jeszcze nie mówiłam- balsamie do włosów z Herbapolu.
To Capitavit- ekstrakt z kwiatu nagietka, kłącza tataraku, ziela pokrzywy, korzenia łopianu, ziela skrzypu, szyszek chmielu z dodatkiem witaminy F.
Mamy tutaj do czynienia z surowcami zielarskimi od pokoleń zalecanymi przy łysieniu, łamliwości włosów, braku połysku, rozdwajaniu końcówek, łupieżu .
Preparat poprawia krążenie krwi, wspomaga wymianę gazową i metaboliczną między komórkami włosów a krwią, wspomaga procesy odnowy, odtruwania’ łagodzi stany zapalne w pobliżu cebulek włosowych.
Chmiel i nagietek blokują negatywny wpływ androgenów na włosy, przez co mogą zapobiegać łysieniu androgennemu. Witamina F, łopian pokrzywa i skrzyp wzbudzają procesy regeneracji skóry i włosów. Produkt hamuje rozwój bakterii i grzybów, odpowiedzialnych za rozwój wyprysków, łupieżu.
Ja stosuję go po każdym myciu włosów i muszę powiedzieć że zauważam poprawę w stanie nowych włosów:)) Widzę że rosną mocniejsze i zdrowsze a na tym mi właśnie zależy ponieważ muszę wszystkie zniszczone końce wyciąć:)
Capitavit możecie zamówić w każdej aptece:)
Czas na kosmetyki do paznokci- już jakiś czas temu pisałam o nich- to odżywki Eveline działające na podobnej zasadzie co NailTek ale o wiele tańsze- ja posiadam dwie- 8w1 Total Action i SOS dla kruchych i łamliwych paznokci.
Odżywki nakładamy warstwa na warstwę przez 3-4 dni. Potem zmywamy i zaczynamy od początku. Paznokcie są utwardzone i o wiele łatwiej jest je zapuścić- więc jeśli Wasze pazurki są jak kartka papieru odżywka może Wam pomóc. Oba kosmetyki nie różnią się w działaniu niczym, występują w trzech wersjach i każda kosztuje 11 zł- są dostępne w Rossmanie i gorąco Wam je polecam:)
Mój mały ulubiony złoty lakier z Max Factor:)
Kolorówka to szminka z Bourjois Sweet Kiss Nature w kolorze 02. Absolutnie cudowny kosmetyk- muszę dokupić jeszcze bardziej różowy odcień:) Polecam każdej fance czerwieni, łososi i koralu na policzkach!! Szminka jakościowo perfekcyjna:)
Bronzer w płynie z Inglota nr. 92. Jeśli kochamy brąz na buzi to będzie idealny kosmetyk za śmieszne pieniądze- kosztuje około 20zł i jest bardzo wydajny choć lubi się wylewać. Przede wszystkim jednak daje efekt pięknej naturalnej opalenizny i świetnie miesza się z podkładem lub kremem. Na buzi wygląda mega naturalnie i świeżo- brawa dla Inglota za ten produkt:)
Multi Mineral Cover Stick Bell to mój korektor do nosa:D Mam numerek 02 który jest najlepszym kolorem korektora jaki spotkałam w takiej cenie:) Żółte pigmenty idealnie kamuflują zaczerwienienia a poziom krycia jest tak wysoki że jeśli chcemy odwrócić uwagę od noska to najlepszy sposób :)
Joko Mineral Powder J04- puder mineralny, spiekany, dający piękne satynowe wykończenie- czasem idealny jako róż, czasem jako rozświetlacz. Piękny na oczach, policzkach, kościach policzkowych. Mój ulubieniec kiedy mam ochotę na większy błysk- podobny jest to jednego z kolorów w moim shimmer brick z Bobbi Brown:) Cena całkiem przystępna- około 30zł :))
Lancome Hypnose. Spróbowałam i choć cena piekielna (około 100zł) to nie żałuję. Tusz jest bardzo trwały, nigdy mi się nie obsypał, pięknie unosi i rozczesuje rzęsy. Pięknie wydłuża i pogrubia. Choć wiele opinii jest podzielonych ja go pokochałam a kupiłam go gdy wybrałam się po nową Doll Eyes- Hypnose okazał się lepszy :)
Pielęgnacja. Dużo tego nie ma:D
Organiczny Aloes Aubrey Ogranics. Fantastyczna sprawa. Zastąpił wszystkie kosmetyki choć zupełnie nie nawilża- nie wyobrażam sobie bez niego dnia:) Nic tak nie łagodzi podrażnień i nie usuwa niedoskonałości jak ten 'żel' :) A może raczej woda- jest strasznie 'leisty':)
Używam do jako toniku, rano i wieczorem, kończę nim demakijaż. Jest całkowicie naturalny i to jedyny kosmetyk który mnie nie podrażni choć by nie wiem co :)
Kosztował około 36zł. Kupiłam go na stronie Aubrey Organics razem z szamponem który do ulubieńców się nie dostał ;-)
Alava Naturkosmetik, Rhassoul Pickeltupfer- czyli korektor przeciw niedoskonałościom:) Naturalny, bezalkoholowy, przyśpiesza gojenie wyprysków a także działa na kurzajki i brodawki:) Potrafi pomóc też po ukąszeniu owadów.
Składniki to mieszanka olejków- melalecua alternifolia oil, lavandula augustifolia oli, leptopsermum scoparium oli,citrus limonum oli, limonene lianool, cumarin.
Wymieszany z olejkiem Tamanu z Biochemii Urody działa na pryszczyki niesamowicie szybko:)
To już chyba wszystko- jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało:)
Całuski,
Brunetka
