5 listopada 2014

Izotek, antybiotyki. Co zanim się zdecydujemy?










Dzisiaj trochę o czymś, o co często pytacie: Izoteku, antybiotykach i Waszych wątpliwościach dotyczących rozpoczęcia kuracji. Trochę skłonił mnie do tego jeden z ostatnich 'trądzikowych' postów....To, że pytacie i wykazujecie więcej zainteresowania tematem, niż niejeden dermatolog to oczywiście bardzo dobra sprawa. Zawsze warto być pewnym, że przed sięgnięciem po ostateczne środki (jakim na pewno są Izotek czy długie kuracje antybiotykami), zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy by poznać przyczyny trądziku, dokładnie poznałyśmy swoje ciało i to, jak reaguje na różna zmiany, oraz spróbowałyśmy wszystkich 'delikatniejszych' sposobów. O badaniach pisałam już tutaj (klik), ale myślę że warto wrócić do tego tematu. Właśnie ustalenie przyczyn jest podstawą leczenia zakończonego sukcesem, lub przynajmniej mającego na ten sukces szansę. Jest to również niestety, najtrudniejszy moment.


Niestety, ciężko spotkać lekarza, który w przypadku trądziku chce spojrzeć na nas bardziej kompleksowo i dokonać podstawowych badań. Moje doświadczenia w tej kwestii niestety nie są najlepsze. Parę lat temu zaliczyłam wizyty w ciągu których od razu przepisano mi antybiotyk, izotek oraz taką, podczas której stwierdzono że lekiem na moje problemy będzie terapia hormonalna (która okazała się gwoździem do trumny, oczywiście po jakimś czasie;). Jeszcze parę lat później pytając o konieczność wykonania badań słyszałam, że spokojnie mogę sobie odpuścić bo są... drogie i nic nie wykażą. Nie dziwię się, że tak wiele z nas decyduje się na konkretne terapie bez wykonania badań, odwiedzając niektórych dermatologów naprawdę można uwierzyć w to, że nie są potrzebne. A jednak są i to bardzo. Oczywiście nie gwarantują udanej terapii, ale dzięki nim możemy sensownie od czegoś zacząć.


Dlaczego jest to tak ważne? Zarówno Izotek jak i terapie antybiotykami mogą oczywiście być bardzo pomocne, jednak fakt jest taki, że wiele osób po ich zakończeniu doświadcza nawrotu problemu. Tak samo antykoncepcja po odstawieniu może nam zapewnić koszmarny nawrót, choć wcale nie musi tak być. Sama nie mam doświadczenia z Izotekiem, ale mam dużo znajomych które jakiś czas po zakończeniu kuracji w mniejszym lub większym stopniu znów borykają się z trądzikiem. Dlaczego?
Izotek 'zmienił' ich skórę, ale przyczyna problemu nie została rozwiązana. Kiedy są nią właśnie problemy hormonalne badania to must have. Musimy liczyć się z tym, że będziemy wykonywać je na własna rękę, bo znalezienie lekarza który przepisuje je w pierwszej kolejności jest niestety bardzo trudne.... Ale o tym jeszcze za chwilę:).


Jeśli podejrzewacie u siebie problemy hormonalne, warto poszukać dobrego endokrynologa, który będzie potrafił właściwie zdiagnozować Wasze wyniki. Łączenie wizyty u dobrego dermatologa i endokrynologa na pewno jest mądrą strategią.


Często lekarze zapisują terapię Izotekiem w połączeniu z terapią hormonalną. Jeśli Wasz lekarz ma takie plany, bez chęci przyjrzenia się Waszym hormonom i zdiagnozowania przyczyny, musicie liczyć się z tym, że po odstawieniu takiego 'zestawu' możecie napotkać nowe problemy.

W trakcie wizyty musicie zwracać szczególną uwagę na to jak traktuje Was lekarz. Wywiad dotyczący historii choroby, nawyków żywieniowych i 'życiowych' to podstawa. Dalej należy zwrócić uwagę na to, czy lekarz informuje nas o wszystkich możliwych skutkach ubocznych proponowanej terapii, czy mówi o możliwych interakcjach z lekami jakie przyjmujemy i o tym, jak powinnyśmy zabezpieczać się od środka i od zewnątrz (probiotyki, filtry).
Jeśli Wasza terapia Izotekiem już przyniosła efekty, mądry lekarz będzie chciał podtrzymać ten stan i jeśli wcześniej nie dotarł do źródła, najwyższy czas by to zrobił:).


Strategie proponowane przez lekarzy są bardzo różne, generalnie należy wystrzegać się tych, od razu sięgających po środki 'ciężkiego kalibru'. Kiedy odbierzemy już nasze wyniki, oprócz leczenia farmakologicznego powinnyśmy otrzymać też rady dotyczące tego, jak zoptymalizować naszą dietę, by nie nasilała problemu trądzikowego. Niestety, eksperymenty z dietą wymagają większej świadomości i długich, często żmudnych obserwacji tego, na co reaguje nasz organizm oraz tego, co pomaga a co nie. To, co zjadamy ma bowiem bardzo duży wpływ na całe nasze ciało i odpowiednie poprawki potrafią być bardzo, bardzo pomocne. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość. Czasem aby zobaczyć pozytywne zmiany wystarczy 3 miesiące, czasem musimy czekać o wiele dłużej. Jak wiemy, konieczność oczekiwania potrafi być bardzo demotywująca;).


Jakie badania może zalecić nam lekarz chcący przyjrzeć się naszym hormonom pod kątem leczenia trądziku?

Na pewno testosteron, prolaktyna, DHEA, androstendion, SHBG (oznaczenie białka wiążącego hormony płciowe) 17-Hydroksyprogesteron (hormon kory nadnerczy), LH (hormon luteinizujący), FSH (hormon folikulotropowy), Ft3 i Ft4  . Warto też przyjrzeć się insulinie. Jej poziom badamy na czczo oraz po dostarczeniu gluzoky:). (17-Hydroksyprogesteron oraz LH i FSH badamy w czasie menstruacji lub zaraz po niej:)).


To taki pełny zestaw da lekarzowi sensowny obraz tego, co się u nas dzieje. I znów, wiele pisałam o tym, jak powinien postąpić lekarz godny polecenia i taki, w którego ręce możemy bez obaw się oddać, sama jednak na takiego jeszcze nie trafiłam. Wiem jednak, że się zdarzają i jeśli możecie polecić kogoś w Waszej okolicy koniecznie piszcie.

I Kochane, szukajcie dobrego lekarza do skutku. Sprawdzajcie opinie w internecie, na forach, pytajcie innych użytkowniczek kto był pomocny, udajcie się do kogoś z polecenia. Znalezienie dobrego lekarza to połowa sukcesu.


Jestem ciekawa jak wygląda Wasza historia leczenia jeśli macie problem z trądzikiem. Na jakich lekarzy trafiałyście? Niestety muszę powiedzieć, że niektóre wizyty potrafią być przykre czy szczególnie 'dobijające'. Do pożądanych cech idealnego lekarza powinnyśmy na pewno dopisać empatię:).

O innych badaniach jakie warto wykonać poczytajcie jeszcze tutaj (klik).

Jeśli macie pytania piszcie:), ja zaraz zerknę do poprzedniego posta,

Buziaki

Ala









4 listopada 2014

Makijaż wieczorowy, na imprezę: kreski.







Na samym początku chciałabym bardzo podziękować Wam za mnóstwo cudownych, szczerych komentarzy pod ostatnim postem oraz za wzajemne wsparcie jakie sobie okazałyście:)). Przeczytałam wszystkie Wasze historie i trzymam kciuki by było coraz lepiej i lepiej. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania na które nie odpowiedziałam tam, wrzucajcie pytania pod nowymi postami na bieżąco. 
Myślę że za jakiś czas jeszcze poruszymy problem dobrego samopoczucia, jeśli więc macie propozycje odnośnie tego, co uważacie za pomocne dajcie znać!

Dzisiaj wieczorowy makijaż na imprezę, który być może okaże się inspiracją do eksperymentów:). Sprawdzałam ostatnio dwa mineralne szare cienie, które stanowią bazę tego kolorystycznego połączenia. Mocne graficzne kreski to coś dla dziewczyn, które lubią odważne makijaże i dobrze czują się w tak podkreślonych oczach. Jest może troszkę orientalnie, egipsko....




2 listopada 2014

Trądzik neuropatyczny.










Dziś będzie trochę o trądziku neuropatycznym oraz o tym, jak nasze samopoczucie czy to, jak o sobie myślimy może wpływać na nasze ciało oraz nasz ogólny stan zdrowia.
To co dzieje się na naszej skórze zależy od tego, w jakiej kondycji jest cały organizm, jak pracuje, zależy od hormonów, naszego trybu życia, diety. To jak żyjemy i w jakiej formie jest nasze ciało w bardzo dużej mierze zależy od nas, (pomijając warunki środowiskowe, oraz czynniki, których nie możemy zmienić) oraz od tego, jak czujemy się we własnej skórze, co o sobie myślimy.
Trądzik neuropatyczny pojawia się, kiedy dążymy do perfekcji, jesteśmy niezadowolone ze swojego wyglądu, chcemy kontrolować naszą skórę, ukarać się za to jak wygląda. Jest również sposobem na danie upustu negatywnym emocjom, nie pozwala nam na wyjście z sytuacji, powstrzymuje przed zmianą.





1 listopada 2014

Na przebarwienia po trądziku: hydrolat z czystka.





Jeśli lubicie hity naturalnej pielęgnacji dzisiaj mam dla Was kolejny. Od dłuższego czasu korzystałam raczej z wywarów czy wody różanej ale dzięki mojej znajomej i pewnej małej odlewce miałam okazję poznać cudowny hydrolat z czystka, o którym wspominałam w poście o tej roślinie (klik). Czas na kolejny zachęcający do czystka post:)

Wiemy więc już wszystko o właściwościach czystka, czas na zbadanie, jak przekładają się one na rezultaty w pielęgnacji skóry. Od niedawna posiadam moją buteleczkę hydrolatu, ale miałam okazję wypróbować też inny, kupiony w Ecospa. Mój pochodzi ze strony Avebio.
Znajoma która stosuje hydrolat z czystka po prostu rozpływała się w zachwytach nad jego działaniem na jej niedoskonałości i to, jak bardzo przyśpieszał gojenie. Właśnie dzięki niej mogłam sprawdzić jego działanie na sobie.





Jak działa hydrolat z czystka i co może dla nas zrobić?


  • Fantastycznie odświeża i lekko ściąga pory. Zapach, tak jak w przypadku herbaty niesamowicie mi się podoba. W roli toniku sprawdza się naprawdę idealnie, stosowanie go to czysta przyjemność.


  • Wspomaga gojenie i likwidację śladów po niedoskonałościach. Czerwone plamki po trądziku bledną o wiele szybciej. Pod tym względem czystek sprawdza się chyba najlepiej, bo żaden inny hydrolat nie działał u mnie w tym względzie tak fajnie.


  • Bardzo dobrze oczyszcza skórę. Jest polecany do pielęgnacji skóry tłustej, zanieczyszczonej, 


  • Hamuje krwawienia w przypadku małych ranek, np po goleniu.


  • Ujędrnia skórę i pobudza krążenie. Dlatego polecany jest również w pielęgnacji skóry dojrzałej.


  • Delikatnie rozjaśnia cienie pod oczami.


Hydrolat z czystka świetnie sprawdzi się nie tylko jako 'tonik' ale też podstawę robionych kremów czy innych kosmetyków. 





Zarówno w przypadku moim i mojej znajomej, największą zaletą stosowania hydrolatu z Czystka okazała się właśnie jego gojącą moc. 

Znacząco wpłynął bowiem na tempo gojenia niedoskonałości i jest niesamowicie skuteczny jeśli chodzi o rozjaśnianie świeżych przebarwień po niedoskonałościach. Niektóre całkowicie zniknęły w ciągu paru dni (właśnie te świeże, regularnie smakowane). Na starsze (ponad tygodniowe) działa wolniej i w mniejszym stopniu, ale z czasem też się poddają. Za jakiś czas na pewno pojawią się na blogu zdjęcia przed i po, ale to przy okazji innego posta.


Ten hydrolat to na pewno must have dla dziewczyn które:

  • borykają sie z trądzikiem zostawiającym po sobie plamy
  • mają tendencję do wyduszania i rozdrapywania niedoskonałości- wtedy czystek będzie bardzo pomocny


Myślę, że może znaleźć zastosowanie w trakcie leczenia skóry po zabiegach i znacznie przyśpieszyć gojenie:).


Hydrolat z czystka możemy kupić w internecie: (klik), (klik), kosztuje do 29zł do 12zł. Stacjonarnie nigdzie się z nim nie spotkałam, bo jest to hydrolat mało znany.


Jestem ciekawa czy macie z nim jakieś doświadczenia i Was zainteresował:)

Buziaki

Ala



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.