19 listopada 2014

Biała linia wodna/ ciemnia linia wodna. Jak działają?










Dzisiaj krótki ale treściwy post o tym jak na nasze oczy działa biała i ciemna linia wodna. Ostatnio wiele z Was pisało, że biała kredka na linii wodnej chyba Wam nie pasuje i niestety, muszę powiedzieć, że Wasze przeczucia mogą być prawdziwe. Nie każdemu będzie w niej do twarzy a wszystko zależy od budowy oczu, całej twarzy oraz proporcji.


Biała linia wodna może, ale nie musi działać na naszą korzyść. Być może często słyszałyście, że powiększa oczy. To prawda, ale potrafi też lekko zmienić ich kształt czy przesunąć 'optyczny ciężar' trochę w dół. Może przenieść akcent na zewnętrzne kąciki, sprawić że będą lekko 'opadać', czy też że cała dolna powieka przybierze delikatnie inny kształt.

Bardzo dobrze obrazuje to zdjęcie na dole. Specjalnie nałożyłam trochę więcej białek kredki, abyście lepiej zobaczyły o co dokładnie chodzi.

Jak widać oczy podkreślone białą kredką wydają się być położone niżej, mieć niżej rozmieszone zewnętrzne kąciki, cała linia wodna wydaje się przebiegać od najwyższego punktu w wew. kącikach do niższego na zewnątrz. 

Przez to oczy mogą wydawać się lekko zaspane, smutniejsze czy czasem nawet mniejsze. Być może dzieje się tak u niektórych z Was. Na pewno jednak nie u wszystkich, bo tutaj ogromne znaczenie ma budowa oka i 'kąty', ale warto mieć to na uwadze.


Jak można się przed tym ustrzec? Kiedyś już o tym wspominałam: próbujcie nakładać białą kredkę na linię wodną tylko w niektórych miejscach. Np tylko na środku, tylko bliżej wewnętrznego kącika.
Obserwujcie jak wtedy wyglądają Wasze oczy i czy jest lepiej:).


Na samej górze po lewej, możecie zobaczyć co stanie się po użyciu białej kredki na linii wodnej w najgorszym wypadku. Taki efekt możemy uzyskać jeśli wcześniej mocniej podkreślimy linię dolnych rzęs- wtedy dostajemy podwójną kreskę; jasną i ciemną a oczy wyglądają dziwnie.

Jeśli podkreślamy dolną powiekę, pilnujemy aby cienie były roztarte:).






Obok widzimy też jak działa na nasze oczy ciemna linia wodna. Na pewno możemy powiedzieć że względem oczu na zdjęciu wyżej, czarna kredka sprawiła, że dolna powieka podsunęła się optycznie w górę. To samo stało się z kącikami, które wyraźnie poszły w górę.
Może pomniejszyć oczy, ale za to rozjaśnia białka, sprawiając że na naszej twarzy pojawia się mocniejszy kontrast i właśnie oczy przyciągają uwagę.


Ewentualne zmniejszenie da się jeszcze naprawić przy pomocy modelowania oka i reszty makijażowych elementów, więc ciemna linia wodna niekoniecznie musi być gwoździem do trumny dziewczyn z mniejszymi oczami.



Jaką wersję u siebie wolicie? Co bardziej Wam służy?

Buziaki

Ala



18 listopada 2014

Hity tygodnia.





Uff, choć dzisiaj miałam wyjątkowo dużo zajęć udało mi się jeszcze przygotować Hity tygodnia:). U mnie w Krakowie znów zrobiło się zimno i pogoda nie sprzyja. Za sportową kurtką rozglądałam się już dawno, bo zawsze chciałam mieć coś co będzie lepiej chronić przed deszczem niż płaszcz. Ta z 4F okazała się idealna, bo tkanina Aquatech nie przepuszcza wilgoci i wiatru.  Faktycznie jest bardzo ciepła, póki co jeszcze nie zdarzyło mi się w niej zmarznąć:). No i na szczęście jest na tyle dopasowana, że leży bardzo dobrze.

Przy okazji zapraszam na tydzień w zdjęciach na fitnesowym blogu (KLIK):)

Brzydka pogoda sprzyja też odwiedzaniu różnych kawiarni... Niżej jedna z ulubionych, Wesoła Cafe na Rakowickiej.






Ekipa z Wesołej to mistrzowie przyrządzania kawy. Możecie spróbować tam kawy z aeropressu, ale też wybrać się na pyszny brunch w soboty i niedziele (do 14, dobra opcja dla śpiochów).
Warto spróbować pysznych past,  polecam też ulubiony sernik Luckyego, ten z solonym karmelem. Atmosfera jest świetna, obsługa niesamowicie miła, więc bardzo polecam to miejsce. 






Jeśli jesteśmy już przy jedzeniu... W Jasmin na Długiej znalazłam specjalną edycję moich ukochanych herbat Yogi Tea, która jest mixem paru rodzajów. W ten sposób możemy sprawdzić, która najbardziej nam smakuje. Choć próbowałam większości, okazało się, że smaki które potencjalnie mnie nie kusiły są świetne. 

Obok genialne sałatki ratujące życie:). Pochodzą z wegańskiej i wegetariańskiej knajpki na Placu Wolnica, Nova Krova. Jedna porcja kosztuje 5 zł i ja naprawdę się nią najadłam. Zwykle jednak są dodatkiem do reszty posiłku.






Jeśli jeść, to na pięknych talerzach:). Wreszcie wyczekałam przecenę zestawu w Empiku (filiżanka, dwa talerze, wcześniej 69, obecnie 39zł:). Kolorystyczne połączenie strasznie mi się podobało i cieszę się, że jeszcze znalazłam wybrany obrazek, bo było ich parę.

Niżej pyszne pesto z Rossmana. Właściwie nie stosuje go zgodnie z przeznaczeniem ale smaruje nim kurczaka kiedy piekę go w piekarniku:D. Próbowałam też zielonej wersji i wersji na kanapki ale tą lubię najbardziej.

Na samym dole ukochane leginsy z Adidasa. Tak kolorowych jeszcze nie miałam i muszę przyznać że są bardzo fotogeniczne. Oprócz tego oczywiście bardzo wygodne a kolory jakimś cudem działają lekko motywująco;).





Nie sportowy hit pomagający w kwestii spinania ramiączek na środku pleców co czyni je niewidocznymi w przypadku niektórych krojów koszulek.  Spinki Intimissimi sprawiły, że nie musiałam kupować biustonosza zapinanego z przodu. Naprawdę już parę razy mi się przydały:).

Niżej jedyny w 100% dobry biustonosz jaki udało mi się tam kupić. Ich kroje zawsze mi się podobały, projekty są piękne, ale wiele modeli jakie mierzyłam przez parę lat leżało nie tak jak trzeba. Ten okazał się strzałem w dziesiątkę i akurat na mnie pasuje. Wreszcie:).







Prezent od Beskidzkich Łakoci bardzo mnie zaskoczył:). Czekoladowe paluszki podjadałam czasem na wakacjach, bo u nas jeszcze ich nie było, ale muszę powiedzieć że nasza wersja jest oczywiście pyszna. Takie rzeczy zjada się ekspresowo, paluszek za paluszkiem, tym bardziej kiedy czekolada jest od nas uzależniona:D Aż się prosi:). 
Niżej prezent od Maroko Sklep. Glinka i woda różana czyli wyjątkowo udane połączenie:). 






Przy okazji empikowych przecen upolowałam jeszcze lampion. Wszelkie akcesoria na świeczki to coś co uwielbiam i faktycznie używam. Zapalam parę praktycznie codziennie, ale klimat jest świetny.
Obok cienie z Anabelle Minerals. Dostaną jeszcze osobną recenzję, póki co jestem zakochana w brązach.

Niżej ciekawostka czyli książka kucharska z genialnymi przepisami ajurwedyjskimi. Jeśli lubicie proste, wzmacniające posiłki i stawiacie na takie, które łatwo strawić lub wspierają trawienie na pewno warto zapoznać się z tą pozycją. Dla osób z tego typu problemami książka może być bardzo pomocna:). Można nabyć ją w Zielonym Sklepie lub w jego siedzibie, na ulicy Dajwór w Krakowie:).






Z kosmetycznych hitów na pewno warto wymienić serię na niedoskonałości dla dorosłych Lierac a dokładniej preparat punktowy i roztwór keratolityczny. Jeden stosuję już od dawna, drugi to stosunkowa nowość ale oba sprawdzają się w moim przypadku bardzo dobrze. 

Obok świetna pianka o której jeszcze napiszę:). Dostałam ją przy okazji bardzo ciekawej wizyty u trychologa, którą niebawem będziecie mogły wygrać dla siebie. To rekonstruująca pianka Hair Company, dokładnie ta (klik). Genialnie wygładza włosy i ładnie nabłyszcza a przy tym zupełnie nie skleja. Ale nie jest też specjalnie mocnym środkiem do stylizacji:).





Póki co to już wszystkie hity. Jakie są Wasze?
Jeśli macie jakieś pytania piszcie koniecznie, albo wklejcie mi tutaj te które przeoczyłam:)

Buziaki

Ala


17 listopada 2014

Biała kredka: jaką wybrać? Gosh+ inne.






Jakie białe kredki do oczu polecam? I czy cieliste odcienie nie są lepsze?
Ostatnio jedna z Was pytała w komentarzu o kredkę, pomyślałam więc że faktycznie takiego posta na blogu jeszcze nie było. Dotąd zdarzyła nam się jedna recenzja dotycząca białej kredki Bell a dzisiaj trochę o innych, które możemy wziąć pod uwagę.

Najpierw krótko o tym co wybrać. Biel czy cielisty odcień? Niektórzy sądzą, że cieliste kredki wyglądają na linii wodnej bardziej naturalnie, ale wiele zależy od tego, jak jasne są nasze białka:). Na pewno nie chcemy aby kredka na linii wodnej była jaśniejsza od nich. Chodzi nam o to, by linia wodna miała kolor białek i sprawiała wrażenie ich przedłużenia, dlatego dla niektórych cieliste kredki będą lepsze, na innych zaś lepiej będą wyglądać białe.
Jeśli chcecie wybrać coś dla siebie przyjrzyjcie się białkom oczu:) Tyle w tym temacie:).







Sama obecnie używam kredki Gosha i muszę przyznać, że jest genialna. Na tyle miękka, że w trakcie malowania linii wodnej nie doświadczymy charakterystycznego nieprzyjemnego uczucia towarzyszącego stosowaniu twardych kredek. Jest też wyjątkowo trwała, nie spływa, nie przemieszcza, nie zostawia grudek. Jak działa możecie zobaczyć na zdjęciach makijażu:).
Szafę Gosha możecie w Krakowie znaleźć np w Jasmin na Długiej, kosztuje około 20zł.


Jakie inne kredki mogę polecić?

Biała Catrice jest całkiem w porządku a cena jest przystępna. Z tańszych kredek dobra jest też Vipera z serii Ikebana. Łatwiej dostępna może być kredka Bell o której pisałam tutaj (klik).
Jeśli szukacie grubszej białek kredki, która może być też bazą dla jasnych cieni, najlepiej będzie wybrać Jumbo Eye Pencil z Nyx'a w kolorze Milk. Linię wodną maluje się nią trudniej bo koniec jest grubszy ale kredka jest bardzo miękka.








Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jak pięknie rozkłada się Gosh. Właściwie to najlepsza biała kredka jakiej miałam okazję używać.  Kosztuje parę złotych więcej niż inne kredki ale jakość jest o wiele wyższa, jeśli więc często używacie bieli na linii wodnej na pewno warto się w nią zaopatrzyć.

W przyszłości napiszę jeszcze o tym jak działa biała linia wodna i kiedy niekoniecznie będzie dla nas odpowiednia:).

A co Wy wolicie? Białą czy czarną linię wodną?:)

Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało,

Buziaki

Ala





15 listopada 2014

Jak malować oczy. Typy makijażu jakie warto przetestować na początku cz.1.






Bardzo często dostaję od Was komentarze w których mówicie: "Zupełnie nie wiem jak mam się malować". Świetnie Was rozumiem. Opcji jest pełno, makijaży bez liku i sama czasem miałam problemy z wyborem. Na szczęście, istnieje parę podstawowych typów makijażu, które musimy sprawdzić, by ustalić co działa na naszą korzyść a czego lepiej unikać.
Niżej na zdjęciach możecie zobaczyć pierwszą, najbardziej podstawową część tego co warto wypróbować i porównanie makijaży na twarzy.

Na szczęście nie musimy decydować się na jeden typ, ale warto sprawdzić każdy z nich. Przez 5 kolejnych dni możemy eksperymentować a efekty uwalać np telefonem. Wtedy, po jakimś czasie będziemy widzieć jak dokładnie działał na nasze rysy makijaż. O wiele łatwiej będzie nam porównać efekty i to jak wyglądałyśmy. 

Niżej parę opcji+ linki do tutoriali.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.