12 maja 2020

TONIK GLIKOLOWY, PEELING ENZYMATYCZNY, SERUM Z PREBIOTYKIEM I INNE NOWOŚCI MIYA.













Miya ma nowe, świetne produkty- po ostatnich, wyjątkowo udanych nowościach, z wielką przyjemnością donoszę, że nowa pielęgnacja marki jest jeszcze lepsza i mieści klasyczne, niezwykle przydatne i skuteczne produkty:> Mamy tu tonik z kwasem glikolowym, peeling enzymatyczny oraz 3 rodzaje serum- idealne do zadań specjalnych i różnych potrzeb skóry.
Każdy produkt okazał się naprawdę świetny i nie mogę powiedzieć o nich złego słowa- składy są bardzo ładne a poszczególne elementy dobrane tak, aby dać w efekcie jak najefektywniej działające rzeczy.
I to działanie widać! Już stosunkowo szybko zaobserwowałam, jak fajnie nowości wpłynęły na moją cerę- jeśli myślałybyście o którymś z nowych kosmetyków Miya przeczytajcie recenzję, by zobaczyć który może być dla Was najlepszy albo po prostu pytajcie!



Mam też dla Was kod rabatowy -20% AlinaxMiya w sklepie MIYA (kod nie łączy się z innymi promocjami, kosztami przesyłki, ważny od dziś do piątku 15.05 do końca dnia ;)









Tonik rozświetlający z kwasem glikolowym 5%.

Pierwszy, nowy kosmetyk, którego pojawienie się najbardziej mnie ucieszyło to tonik z kwasem glikolowym! Ten kwas jest moim ulubieńcem i jeśli akurat stosuję jakiś, to najczęściej właśnie glikolowy. Moja skóra zawsze reagowała na niego najlepiej i w ciągu lat stosowałam nawet wyższe stężenia. Pamiętam czasy, kiedy kosmetyki z kwasami nie były aż tak popularne i szczególnie glikolowe produkty, określało się mianem 'na wagę złota':D 
W wypadku tego toniku mamy pięcioprocentowe stężenie, więc moc idealną na początek. Od tego produktu mogą zaczynać nawet osoby początkujące- wszystko generalnie zależeć będzie od częstotliwości stosowania w ciągu tygodnia.
Jeśli mamy szczególnie wrażliwą skórę, moim zdaniem najlepiej zaczynać od jednego dnia w tygodniu i po pierwszym złuszczaniu, powoli stosować go dwa, potem trzy razy w tygodniu. Jeśli nasza skóra jest wyjątkowo odporna albo już przyzwyczajona do kwasów, możemy oczywiście stosować go częściej. 
W trakcie aplikacji będziemy najprawdopodobniej czuć lekkie pieczenie- to właśnie znak że kwas glikolowy działa i mamy do czynienia z dobrym produktem. 

Oprócz wspomnianego kwasu w składzie mamy parę fajnych rzeczy:

-hydrolat z róży damasceńskiej, który będzie łagodził, lekko nawilżał.
-inulinę czyli prebiotyk z korzenia cykorii, wzmacniający barierę ochronną skóry
-ekstrakt z nasion bawełny- nawilża, regeneruje, jest też źródłem protein
-ekstrakt z liści aloesu- oczywiście będzie łagodził, regenerował i nawilżał.

Skład jest więc bardzo ładny i obecność naturalnych składników oprócz kwasu glikolowego bardzo cieszy!





Jak działa tonik?

Po tygodniu od pierwszej aplikacji możemy już zauważyć pierwsze efekty, ale na te największe warto poczekać jeszcze dłużej.
Skóra pod wpływem kwasu glikolowego staje się super gładka i rozświetlona. Nie tylko znikają małe przebarwienia ale spłycają się pory. Ten tonik pokochają też dziewczyny borykające się z wągrami- moim zdaniem kwas glikolowy to jedna z lepszych opcji, bo stosowany regularnie potrafi bardzo ładnie pory oczyścić.
Zaskórniki więc zaczynają się zmniejszać a jeśli będziemy cierpliwe i odpowiednio dostosujemy częstotliwość aplikacji toniku, uzyskamy naprawdę znaczną poprawę.
Kwas glikolowy potrafi poradzić sobie nawet z głębszymi zaskórnikami np na nosie, trzeba tylko troszkę czasu.

Podsumowując- ten tonik to świetny wygładzacz (szybko zaczynamy dostrzegać to przy aplikacji podkładu), pięknie radzi sobie z nierównościami, zaskórnikami i małymi przebarwieniami. Jeśli macie z tym problem, a jeszcze nie stosowałyście kwasu glikolowego, taki tonik będzie świetną opcją na początek.







Naturalny peeling enzymatyczny.

Myślę, że nie tylko ja kocham peelingi enzymatyczne i nie tylko u mnie są one stałym elementem pielęgnacji:)) Ten peeling Miya jest naprawdę świetny! Używając go, pomyślałam że takich produktów na naszym rynku nigdy za wiele i strasznie cieszyłam się, że będę mogła Wam go polecić. Na pewno się nie rozczarujecie- to jeden z tych kosmetyków, które dają efekty już po pierwszej aplikacji a z czasem robi się tylko lepiej i lepiej.
Skóra jest fenomenalnie wygładzona- świeżutka, przyjemna w dotyku- wręcz wyraźnie odmłodzona:) Zawsze po użyciu peelingu myślałam o skórze dziecka bo uzyskujemy właśnie troszkę taki efekt.

Dzieje się to dzięki dwóm rodzajom złuszczania- za pierwszy odpowiada papaina czyli enzym obecny w papai, za drugie, manualne odpowiadają drobinki ryżu i orzecha włoskiego.

Mamy więc tutaj fajne połączenie, które pozwala na maksymalne wygładzenie- pozbywamy się martwego naskórka dzięki złuszczeniu enzymatycznemu i mechanicznemu. Plus za to, że drobinki nie są zbyt ostre ani duże więc nie musimy obawiać się żadnego podrażnienia. To bardzo ważne w przypadku takich produktów;)
Oprócz tego w składzie mamy też olej ze słodkich migdałów, pestek malin i moreli, ekstrakty z truskawki, maliny i jeżyny oraz witaminę E i prowitaminę B5.

Całość daje naprawdę cudowny i skuteczny produkt- świetny do rotowania z peelingiem glikolowym, ponieważ przy stosowaniu kwasów trzeba pamiętać o delikatnym usuwaniu łuszczącego się naskórka:)

Ja zostawiam go na skórze przez jakieś 5 minut, czasem nawet dłużej bo moja cera jest przyzwyczajona do enzymatycznego złuszczania:) Później wykonuję delikatny masaż i spłukuję całość. Zapach jest słodki i dzięki niemu również korzystanie z produktu jest super przyjemne:)









Serum wygładzające z kompleksem anti-aging 5%.

Byłam bardzo ciekawa serum z Argireliną bo miałam z nią dość dobre doświadczenia. Liczyłam na lekkie zmniejszenie zmarszczek mimicznych na czole i się nie zawiodłam- neuropeptyd lekko rozluźnia, ale też ujędrnia i ku mojemu zaskoczeniu, ruszył mniejsze zmarszczki pod oczami:)

Kolejna rzecz jaką zauważyłam to oczywiście poprawa stanu nawilżenia skóry oraz ogólne ujędrnienie. W składzie mamy kwas fitowy który działa przeciwstarzeniowo oraz inulinę i hydrolat z róży oraz ekstrakt z czarnej borówki oraz goji- czyli moc antyoksydantów;)

Właściwie każde serum Miya jest lekkie i wyjątkowo przyjemne- każde pomaga w nawilżeniu nie obciążając skóry i nie zapychając, nie powodując wysypu czy zapychania. Serum wygładzające bardzo interesowało mnie ze względu na działanie przeciwzmarszczkowe i cieszę się, że włączyłam je do mojej pielęgnacyjnej rutyny! Na pewno zostanie ze mną na stałe, bo ostatnio szukałam czegoś lekkiego pod krem i to serum sprawdziło się świetnie.







Serum z prebiotykami do skóry problematycznej.

To kolejna ciekawostka dedykowana skórze problematycznej. Moja już do takich nie należy ale i tak liczyłam na pozytywne efekty bo skład jest super- kwas azelainowy i glicyna, 2% prebiotyku oraz postbiotyku Lactobacillus Ferment, do tego nacynamid i ekstrakt z czerwonej akacji.

Dużo mówi się o wadze flory bakteryjnej skóry i jej wpływie np na trądzik więc pojawienie się kosmetyków z prebiotykami śledziłam już od paru lat. Najpierw trafiłam na takie ze stanów i pamiętam, że zadziwiły mnie pozytywne recenzje. I muszę przyznać, że strasznie cieszę się, że polska firma wreszcie stworzyła tak skuteczny produkt o pięknym składzie!

Tak naprawdę gdybym miała polecić Wam jedno serum z tych trzech, wybór padł by własnie na serum z prebiotykami- oczywiście pod warunkiem, że macie cerę mieszanką lub tłustą ze skłonnością do niespodzianek.
Takie połączenie składników naprawdę działa cuda- widziałam to już po mojej cerze a niedoskonałości jakie mi się przytrafiają są dość niewielkie. Ale to serum naprawdę działa- po tygodniu widać, że w miejscach dotąd problematycznych cera jest uspokojona, oczyszczona, wygładzona i nic nowego się nie pojawia, nawet przed okresem:D
Stosowałam w strefie T więc na brodzie, nosie i okolicach oraz czole- dzięki obecności nacynamidu zauważyłam też mniejsze przetłuszczanie, lekkie zmniejszenie zaskórników.
Na skórze tłustej serum będzie też ograniczać przetłuszczanie i lekko matowić, co jest bardzo dużą zaletą. Stosowne dłużej leciutko zmniejsza też widoczność porów:) Generalnie- polecam spróbować i to bardzo:D










Serum z witaminą C na przebarwienia

Na koniec zostawiam klasyk czyli serum z witaminą C. To serum przede wszystkim pięknie rozjaśnia i rozświetla cerę. Wiadomo, że taki produkt jest jednym z ważnych elementów pielęgnacji przeciwzmarszczkowej ale u mnie bardzo ładnie wpłynęło też na naczynka- szczególnie w okolicach nosa powoli robiły się coraz mniej widoczne, co uważam za ogromny plus;)
Maleńkie przebarwienia jakie miałam też się rozjaśniły a skóra nabrała swoistego blasku:D Ten efekt zawsze strasznie mi się podobał i tutaj też spokojnie go osiągamy!
W składzie mamy wit C, B3, prowitaminę B5, inulinę, kwas mlekowy, ekstrakt z mandarynki japońskiej i hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy- więc jest naprawdę świetnie a serum nie tylko jest stosunkowo lekkie i mało lepiące ale też pięknie pachnie.
Jeśli szukacie czegoś na przebarwienia, ale też myślicie o pielęgnacji przeciwstarzeniowej- to serum będzie dla Was!







Dajcie znać który z kosmetyków najbardziej wpadł Wam w oko! Ja już się troszkę powtarzam, ale Miya naprawdę jest jedną z moich ulubionych polskich marek i strasznie cieszę się, że ktoś przygotowuje te formuły z głową stawiając na skuteczność a nie tylko ładny desing!


Mam też dla Was kod rabatowy -20% AlinaxMiya w sklepie MIYA (kod nie łączy się z innymi promocjami, kosztami przesyłki, ważny od dziś do piątku 15.05 do końca dnia ;)


Buziaki

Ala





35 komentarzy:

  1. Cześć 🙂 a jak aktualnie wygląda Twoja pielęgnacja? Jakich kremów i toników używasz? Będę wdzięczna za odpowiedź, aktualnie szukam czegoś nowego.
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zobacz w tych postach:
      https://www.alinarose.pl/2019/11/moja-dzisiejsza-pielegnacja.html
      https://www.alinarose.pl/2020/01/hity-2019-zuzyte-w-najwiekszej-ilosci.html
      https://www.alinarose.pl/2018/07/przeciwzmarszczkowa-pielegnacja-cery.html
      https://www.youtube.com/watch?v=CeUhJR75F7Q

      to są takie podstawowe elementy po które stale sięgam:) bo wiadomo, że też zmieniam dużo- ale te szczególnie lubię;D

      Usuń
  2. Alinko jak długo stosowałaś każdy z kosmetyków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak od końca marca:)

      Usuń
    2. Od końca marca wszystkie na raz? Bardzo mnie ciekawi ten temat, ponieważ bardzo często dodajesz wpisy na temat kosmetyków do twarzy (np. miesiąc temu o kwasach z ordinary) i zastanawiam się, w jaki sposób możesz tak szybko coś rzetelnie przetestować. Od końca marca minęło jakieś 6 tygodni, to jest zdecydowanie za krótko, żeby przetestować 4 kosmetyki, i to najlepiej każdy oddzielnie, żeby dokładnie wiedzieć jakie działanie dał każdy z nich.

      Usuń
    3. Chyba że stosujesz je na różne partie twarzy tak jak ja- np anti age głownie na czoło i w rejonach kurzych łapek, by przetestować efekt neuropeptydu:)
      a post z kwasem z ordinary dotyczył peelingu który mam już prawie 2 lata, ogólnie rzeczy z to chyba nawet 3 lata sprawdzam:))

      Usuń
  3. Pomysł na nowe produkty jest super, szkoda tylko, że stężenia takie małe :( The Ordinary ma 10% argireline, 5% SAP w serum z witaminą C też raczej da delikatny efekt itd.

    OdpowiedzUsuń
  4. tonik i peeling u mnie średnio zagrały (tonik, bo glikol u mnie tylko czasem w formie maseczek w płachcie podchodzi, a peeling dziwnie pachniał - jak większośc kosmetyków Miya :P), za to serum z prebiotykami to CUDO <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Alinko. Czym farbujesz bądź farbowalas włosy? Czy jest to henna????

    OdpowiedzUsuń
  6. no i serum z prebiotykiem kupione :D fajne składy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć, wspaniałe propozycje. Mogłabyś napisać, czy mogę stosować równocześnie serum z prebiotykami i serum z wit C? Jeżeli tak, to jak - nakładać jedno na drugie czy stosować zamiennie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy kwas glikolowy stosowany na wieczór, również na tyle uwrażliwia skórę na słońce, że zawsze rano trzeba nałożyć filtr? Alino, i skąd ta piękna bransoletka z dużych ogniw? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Czy można połączyć stosowanie toniku glikolowego i serum z prebiotykami? W jakich częstotliwościach, na noc na dzień? I czy nakładamy bezpośrednio po zastosowaniu krem nawilżający?
    Nie miałam jeszcze do czynienia z kwasami, a mam skórę problematyczną. Pozdrawam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, kilka dni temu zamówiłam parę rzeczy z Miya :P cóż, pewnie te cuda wypróbuję innym razem. Ciekawi mnie peeling enzymatyczny (<3), tonik (od kilku miesięcy używam tego z Ordinary z kwasem glikolowym i jest mega!) i serum z prebiotykami! Szczególnie serum zapowiada się bardzo intrygująco!
    Mam pytanie z innej bajki, może będziesz w stanie coś podpowiedzieć. Czy możesz polecić dobry krem pod oczy? Od kilku tygodni muszę pracować w masce ffp2. Cera jak na razie dobrze sobie radzi, ale kilka godzin ucisku robi swoje i mam wrażenie, że zmarszczki pod oczami się pogłębiły...
    Pozdrawiam serdecznie, Aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) mam do Ciebie pytanie, jako że jesteś zaprawiona w kwasach :) przez pół roku używałam preparatów z kwasami: Acne-Derm, potem trochę tonik z kwasem migdałowym z lynii 5%, do teraz tonik z kwasem glikolowym 10%. Ogólnie stan cery się poprawił, przebarwienia potrądzikowe mocno zbladły, skóra rozświetlona, tylko... Po acnedermie skóra mi się lekko wybieliła w jednym miejscu na policzku, ale tak nieznacznie, po tonikach lekko wybielone miejsca pojawiły się na drugim policzku. Nie jest to mocno widoczne, ale mi doskwiera jako pewna niedoskonałość i nie wiem czy zawiniła nierównomierna aplikacja kosmetyków, czy skóra się nie nadaje do kuracji kwasami... I czy wobec tego dalej stosować czy odstawić, żeby skóra odpoczęła, a wybielone miejsca na twarzy nabiorą koloru bez częstego złuszczania, nie wiem... Jeśli możesz mi jakoś pomóc radą to będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, stosuje teraz piling the ordinary 30 aha peeling solution, jakie polecasz kosmetyki miya dla cery tłustej trądzikowej z przebarwieniami?

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, bardzo lubię Twoją stronę, czytam od kilku lat, jest moim pierwszym źródłem wiedzy odnośnie pielęgnacji :-) Szukałam akurat czegoś nowego do twarzy, bo od kilku miesięcy stosuję te same kosmetyki z kwasami, także post w samą porę :-) Jakby ktoś był zainteresowany to na stronie Miya jest taki promocyjny zestaw tonik+peeling+serum za 80,50 PLN :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Posiadam serum anti-aging, pierwszy tydzien uzywania super, potem juz bez edektow. Peeling jest wprost cudowny!!! Zastanawiam, sie czy uzywajac serum do cery problemstycznej filtr 30 by wystarczyl?

    OdpowiedzUsuń
  15. Alino, powiedz mi proszę czy stosowałaś te wszystkie kosmetyki jednocześnie? czy mogę stosować tonik glikolowy z miya jednocześnie z serum z the ordinary (kwas migdałowy)? może chociaż naprzemiennie w inne dni? jeśli nie, to co jaki czas powinnam wymienić w pielęgnacji kosmetyk z kwasem na inny również z kwasem? :)
    Pozdrawiam
    Emilia

    OdpowiedzUsuń
  16. Heej, zadaję tutaj pytanie bo sama nie wiem gdzie napisać tzn pod którym wpisem, a wiem, że masz dużą wiedzę więc może coś podpowiesz :) Czy jest możliwe żeby picie suplementu w formie oleju z takim składem (olej z wiesiołka, olej konopny, olej lniany, olej z dzikiej róży, Witamina A, Witamina E (EVNol SupraBio™ - mieszanina tokoferoli i tokotrienoli, witamina D i BIOestry kwasów omega-3-6-9), może spowodować przesuszenie skóry na twarzy z uczuciem lekkiego ściągnięcia/pieczenia ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Alinko,jak Ty pięknie wyglądasz!🌺💫❤️

    OdpowiedzUsuń
  18. Alinko, skąd ta przepiękna koszula? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Serumz argilina byloby idealne gdyby nie zapachy, zapachy podrażniaja skórę i to jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć Alinko 🙂 Z Twojego polecenia chciałabym kupić poduszkę Wellpur. Które modele polecasz najbardziej? Linki w poście o śnie przekierowują na stronę Jysk ze wszystkimi poduszkami tej marki.

    Pozdrawiam,
    Ola 😘

    OdpowiedzUsuń
  21. Z Miya używałam toniku i kremu z serii kokosowej, niestety zapach mi nie podszedł i moje testowanie się skończyło. Teraz gdy widzę tyle nowości, mam ochotę skusić się na coś nowego, a twój post bardzo do tego zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niedawno kupiłam różową esencję i mnie zapycha :( Ale jednocześnie prawie zupełnie rozwiązała problem łuszczącej się skóry, więc wolałabym z niej nie rezygnować. Może jakaś rada? Używam tak, że psikam 2-3 razy na twarz i wklepuję i później krem (najczęściej żółty Miya) lub nic albo nakładam tylko na te łuszczące się miejsca. Po dwóch-trzech dniach pojawiają się objawy zapchania :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Alinko czym zemulgować olej z czarnuszki ze skalpu?

    OdpowiedzUsuń
  24. Alinko, pomocy! Zamówiłam zestaw z Miya do cery problematycznej (te produkty, które tu przedstawilas:tonik, peeling i serum z prebiotykami). Nie znam się wcale. Czy do tego muszę używać kremu z filtrem? Czy niczego już nie trzeba? A może mogę kremu/serum z wit C?

    OdpowiedzUsuń
  25. Alina co poleciłabyś dla mnie na przebarwienia cery? Mogę pójść w koszty zależy mi na dobrej jakości

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kosmetyki tej marki! <3

    https://markoweobuwie.com.pl/blog

    OdpowiedzUsuń
  27. Słonko pytanie z innej beczki, co to za paletka nude oraz róż z filmiku o błędach w makijażu ? 🌺🌺🌺🌺🌺🌺🌺

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.