Obiecany filmik o brwiach i o tym jak je podkreślam już jest gotowy:) Tym razem pokazałam Wam jak wypełniam je na dwa sposoby- szybko, kiedy wykonuję zwykły makijaż codzienny i w takiej wersji jak widzicie na zdjęciach lub filmach czyli bardziej dopieszczonej.
Mój najbardziej ulubiony sposób to lekkie wypełnienie jaśniejszych miejsc kredką lub cieniem, i właśnie na taką wersję najczęściej sie decyduję. Bardziej wypracowana wersja wygląda lepiej na zdjęciach i to właśnie tak podkreślam moje brwi przy okazji wykonywania makijaży- na takie codzienne wyjścia jest to jednak zbyt pracochłonna i wyrysowana wersja dla mnie:)
W filmiku nie mówię o kształcie brwi ani o regulacji. O tym może innym razem, a teraz tylko o tym jak brwi ładnie wypełnić. U mnie najlepiej sprawdza sie metoda wypełniania jaśniejszych miejsc w łuku tak aby powstała optycznie jednolita plama.
Zawsze dobrze użyć troszkę jaśniejszego cienia lub kredki aby efekt nie był za ciężki i zaczynać od połowy łuku a nie od środka- w ten sposób unikniemy ciemnych plamek tuż przy początku brwi.
Kiedy wybieramy kolor cienia należy zwrócić uwagę czy brwi mają ciepły czy chłodny odcień i wybrać kolor najbardziej przypominający włoski. Jeśli nasze brwi są bardzo gęste i łuk już jest wyraźnie zaznaczony możemy tylko użyć transparentnego żelu.
Jeśli nasze brwi są bardzo jasne możemy wybrać żel koloryzujący- Bobbi Brown ma super wersje kolorystyczną dla blondynek i jeśli mamy problem z jasnymi brwiami można sie na ten produkt skusić.
Zawsze po nałożeniu kredki czy cienia dobrze jest wyczesać brwi tak aby kolor złagodniał i rozprowadził sie bardziej równo. Szczoteczka usunie też ew. kredkę która osadziła sie na włoskach.
Nie polecam tłustych i miękkich kredek- sklejają woski osadzając sie na nich i nie docierają do samej skóry- o wiele lepsze są kredki 'suche' i twardsze, przypominające troszkę suche pastele w ołówku:)
Niżej możecie zobaczyć efekt po podkreśleniu:)
No i fotki przed i po...
No i dla śmiechu udało mi sie wygrzebać stare fotki na których widać brwi w stanie dziewiczym- te akurat pochodzą z końcówki okresu liceum kiedy moje brwi nie zaznały nigdy regulacji:) Ostatnio siedziałyśmy z przyjaciółką i obśmiewałyśmy swoje stare fotki z tych lat i ja właśnie 'zanosiłam sie' nad moimi brwiami:)
Swoją drogą fajnie sie pośmiać z tego jak to sie kiedyś wyglądało:>
Opowiedzcie mi koniecznie o swoich brwiach- jak je podkreślacie, kiedy zaczęłyście je regulować, czy lubicie idealne brwi i poświęcacie im dużo czasu czy raczej ten element makijażu zajmuje Wam tylko chwilkę...
A może zaliczyłyście jakieś nie za wesołe brwiowe wpadki?
Piszcie koniecznie:)
Buziaki,
Alina


