Już dość dawno temu wypróbowałam balsam do włosów z serii Przepisy Babci Agafii, który jako odżywka do włosów zupełnie się u mnie nie sprawdził. Jednak dzięki pewnemu komentarzowi, okazało się że genialnie spisuje się jako odżywka do mycia:)
Było to dokładnie tak:
"Alino.. ja używałam chyba wszystkich propolisowych balsamów i efekt był podobny do opisanego przez Ciebie, ale do czasu... wystarczyło tylko użyć balsamu jako szamponu. To znaczy ja używam go w myciu -balsam jako szampon, a następnie standardowo odżywka lub maseczka. Od kiedy myję włosy balsamem są one tak niesamowicie piękne lejące wygładzone( broń boże nie obciążone) jak nigdy dotąd. Oczywiście raz lub góra dwa razy w tygodniu stosuję jakiś" normalny szampon z sls, takie dokładne oczyszczenie skóry głowy i włosów jest wiadomo potrzebne. Może spróbuj w ten sposób i daj u jeszcze jedną szansę, ja pokochałam balsamy propolisowe babuszki Agafii właśnie w tej formie, natomiast nigdy nie użyję już ich jako tzw odżywki- bo się nie sprawdzają pozdrawiam gorąco Małgosia D."
Oczywiście niedługo potem okazało się, że Małgosia miała rację i Balsam na Kwiatowym Propolisie został najlepszą odżywką do mycia jaką posiadam.
Okresowo zdarzało mi się, zależnie od reszty pielęgnacji, przestawiać na mycie odżywką i właśnie ta okazywała się najlepsza.
Jak działało u mnie takie mycie?
Po pierwsze, włosy są idealnie czyste. Czyściutkie, lekkie, ładnie pachną, nie są obciążone ani przesuszone. Wczoraj robiłam eksperyment i umyłam odżywką włosy myte cztery dni temu. Zwykle czekałam 3 dni, tym razem balsam poradził sobie genialnie.
Po myciu na chwilę nałożyłam jeszcze maskę (tylko końce włosów) po czym spłukałam całość.
W moim wypadku balsam działa tak dobrze jak szampony, jeśli nie muszę zmywać cięższych silikonów z przyjemnością po niego sięgam.
Po drugie, w momencie kiedy nasze włosy są bardziej wysuszone przez np stylizację czy warunki atmosferyczne, mycie odżywką może naprawdę uratować sprawę. Po klasyczny szampon możemy sięgnąć raz na jakiś czas, aby zmyć środki do stylizacji. Często jednak stan włosów zmienia się na tyle, że olejki czy sera możemy sobie odpuścić.
Przy pierwszych myciach obawiałam się o to, jak zareaguje skóra głowy. Była jednak nie tylko świetnie oczyszczona ale też uspokojona i pozostała czysta tak samo długo jak w przypadku szamponu. Z czasem, w momencie kiedy odżywek do mycia używałam najdłużej (teraz do nich wracam:) miałam wrażenie że przetłuszcza się wolniej i dłużej pozostaje świeża.
znacznie wygładzić włosy, zapobiegać przesuszaniu
zmniejszyć puch
ułatwiać rozczesywanie
poprawiać skręt
Niestety może też lekko obciążać włosy. Próbowałam paru odżywek polecanych jako te 'do mycia' ale ta zdecydowanie najlepiej się sprawdziła.
Co mamy w naszym balsamie?
Składniki (INCI): Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Anthemis Nobilis Flower Oil, Rosa Centifolia Flower, Pollen Extract, Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar, Mel, Jasminum Officinale Flower Wax, Spiraea Ulmaria Oil, Verbena Officinalis Oil, Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.
Mycie odżywką to opcja dobra dla dziewczyn z suchymi, zniszczonymi włosami, które praktycznie każdy szampon przesusza. Jeśli nasze włosy lubią się przetłuszczać i skóra głowy pod tym względem jest problematyczna, odżywka nie musi sprawdzić się tak świetnie.
Jakie są Wasze doświadczenia po eksperymentach z tą techniką?
Sprawdza się u Was? Czego używałyście?
Buziaki
Ala











