19 lipca 2011

Błyszczyk Essence Stay With Me.

ESSENCE STAY WITH M







Dziś zdecydowanie dołączę do fanek błyszczyka Essence- Stay With Me:)

Kupiłam go w Hiszpanii i od razu został moim ulubionym błyszczykiem- kosztował niewiele (w Polsce 8.90zł) ale skusiłam się tylko na jeden kolor- taki najbardziej odpowiedni- ciepły łosoś o nazwie My Favourite Milkshake. Kolor jest niesamowicie uniwersalny. Pasuje zarówno chłodnym jak i jasnym typom, bardzo ładnie podkreśla usta i zapewnia nam lekki, naturalny efekt:)








Błyszczyk ma być błyszczykiem trwałym- jego trwałość jest można by określić jako normalną, ale efekt jaki daje na ustach jest naprawdę ładny. Wielokrotnie zdarzało mi się polecać go różnym dziewczynom i każda była zadowolona:>

Równo się rozprowadza i nie tworzy smug- dzięki śmiesznemu aplikatorowi naprawdę bardzo łatwo sie nim pomalować, choć ja zawsze mam większe problemy z górną wargą:) Zapach jest bardzo przyjemny- na pewno nie będzie nikomu przeszkadzał.






Mój kolor mogę polecić fankom delikatnego efektu- usta są ładnie, nienachalnie zaznaczone-  za tak niską cenę efekt jest naprawdę bardziej niż zadowalający!








Błyszczyki występują w 6 kolorach, moim zdaniem brakuje tylko ładnego jasnego karmelu:)





No i dziś recenzja z arbuzem w tle  więc trochę o arbuzach i o tym co można z nich zrobić;)



  



Arbuzy zawierają sporo cytruliny - to aminokwas, który jest prekursorem argininy- ta z kolei ma znaczny udział w procesie gojenia - pomaga w formowaniu proliny, która z kolei jest niezbędna do tworzenia nowego kolagenu. 
Po rożnych zabiegach czasem jest stosowana właśnie suplementacja arginina dla przyspieszenia gojenia sie ran- możemy więc spożywać arbuzy po kuracji kwasami:)
 
 Poza tym arbuzy sa niedoceniane jako źródło likopenu, ich miąższ ma 4mg/100g, a dla porównania pomidory 3mg, koncentrat pomidorowy zas 12mg - wiadomo, ze arbuzów pozera sie wielokrotnie więcej. Likopen arbuzowy jest jak najbardziej przyswajalny


Maseczka do twarzy z arbuza:)

Dla cery przetłuszczającej się. Składniki: 1 plasterek arbuza. Wyciśnij sok z plasterka arbuza. Posmaruj nim twarz, nie wcierając i omijając okolice oczu. Pozostaw na 15 minut. Zmyj dokładnie najpierw bardzo ciepłą wodą, a potem zimną. Ten słodki lotion nie tylko działa odświeżająco i pomaga pozbyć się niewielkich wyprysków.  



Koktajl arbuzowy  

Sposób przygotowania:
Arbuz bez pestek pokroić w drobne kostki i razem z sokiem z limonki  i cukrem zmiksować w mikserze. Dodać miętę i przelać do naczynia, następnie dodać wodę i lód. Wszystko dokładnie wymieszać. Możemy dodać truskawki- ja uwielbiam takie połączenie- albo dodać alkoholu i mamy gotowy drink:)

Świetna jest również wersja z dodatkiem lodów śmietankowych:)) Wtedy nie dodajemy soku z limonki, tylko mielimy truskawki i dodajemy do całości lody...

Mmmm!


A Wy lubicie arbuzy? Ja je uwielbiam ale jakoś nigdy nie chce mi sie ich kroić:D 

Całuski!

Alina
E

47 komentarzy:

  1. uwielbiam arbuuuuzy :) ale raczej tylko w formie surowej :D
    Musisz dodać, że arbuzy super wspomagają... hmmm... jak yo ladnie ująć... jedna z form męskiej aktywności :D i uwierz mi na słowo! napchaj swojego faceta arbuzem!! ;P

    a co do blyszczyka... kolorek mi sie podoba i jakos antyfanka blyszczykow moze jednak sie skusze... hmm...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle piękne zdjęcia. A co do zapachu - u mnie w komentarzach widziałam opinie, że nie wszystkim jednak on przypadł do gustu... Mnie jednak nie przeszkadza i również bardzo lubię te błyszczyki ( i mam wszystkie... 7 :D)

    Arbuzy podobnie jak Ty - uwielbiam, ale często się poddaję, bo pestek w nich nie jestem w stanie przełknąć, a wydłubywanie to ponad moje siły :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten blyszczyk, kupilam go w drogeri Natura i przez pierwszy tydzien za nim przepadalam, tak jak mówisz kolor jest bardzo ładny,taki mleczno-różowy, przyjemny zapach i śmieszny-ale-wygodny aplikator...ale niestety po tygodniu zauważyłam, że schodząc, zostawia na wewnętrznej części moich ust taką biała kreskę i ona jest na prawdę long lasting:P ciężko mi się jej pozbyc, muszę dosc mocno pocierac:( nie wiem może zbyt często go nakładałam?
    Ale Essence nie skreślam, bo po porostu kocham ich kredkę Long Lasting Eye pencil, kolor Black Fever 01, to jest kredka automatyczna(nie strugana) jest bardzo czarna i naprawdę wytrzymała!odkryłam ją jakis rok temu i już nie wróciłam do poprzedniczek,według mnie,bije na głowę nawet te o wiele droższe:)jesli masz ochotę wypróbowac, to naprawdę polecam! buziak:*

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubie arbuzow, ale za to lubie owa firme! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten błyszczyk i na moich ustach nie wygląda tak ładnie, jak na Twoich ... chyba dużo go masz nałożonego??

    najbardziej zawiódł mnie trwałością ... do pierwszego śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś otagowana, zapraszam do zabawy:)

    http://urodowy.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. arbuz to chyba mój owoc nr 1 :)

    zostałaś oTAGowana :) - http://agatharuedelaprada.blogspot.com/2011/07/kilka-sow-o-sobie-przy-okazji-one.html

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten błyszczyk w kolorze czerwonym i jestem zadowolona, ale bez szału :P ja uwielbiam arbuzy! w letni upał są idealne.

    OdpowiedzUsuń
  9. boski kolorek ma ten błyszczyk :D
    a efekt na ustach - mmmmmmmmm :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ten sam kolor co Ty, też bardzo go lubię. a moja mama poleciała właśnie po drugą tubkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam do Ciebie pytanko z serii inne: czy zrobilabys makijaz na sesje plenerowa slubna? Ile by to u Ciebie kosztowalo? Daj znac bo potrzebuje makijazystki na poniedzialek w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo polubiłam błyszczyk w tym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, czy mogłabyś napisać jakim aparatem robisz zdjęcia? Będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super sa te blyszczyki :)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne, kolor jest naprawdę mega intensywny- i arbuzy- pycha. Czysta słodycz na lato!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten sam kolor co Ty, lubię go ale nie jestem ogólnie fanką błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam takie kolory ! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. jako miłośniczka arbuzów na pewno skuszę się na którąś z Twoich propozycji :)
    piękne zdjęcia jak zawsze
    Pozdrawiam Brunetkę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię ten błyszczyk :) Choć ostatnio nie stosuję nic kolorowego na usta to jeśli już po coś sięgam to jest to właśnie ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam te błyszczyki, to też moi faworyci :).

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam arbuzy:D

    Błyszczyki kusiły mnie ostatnio, jednak stwierdziłam, że mam już sporo zapasów- a i tak wszystkich nie zdołam zużyć, więc jakoś się pohamowałam i nie kupiłam;)
    A teraz Ty kusisz i coś czuję, że przy następnej wycieczce do natury, wpadną do koszyka;);)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny kolor wybrałaś - mi też się ten podoba. Uwielbiam arbuzy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zostałaś oTAGowana! Byłoby mi miło, gdybyś odpowiedziała na tag Jak mieszkają twoje kosmetyki.

    http://zmakeupizowani.blogspot.com/2011/07/tag-jak-mieszkaja-twoje-kosmetyki.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też lubię arbuzy :) Ale wolę jeszcze bardziej melony :D

    A dzisiaj kupiłam 2 błyszczyki z tej serii, tyle osób się nie może mylić ;) Mam kolory: właśnie My favorite milkshake - ale u mnie wygląda jak bezbarwny prawie, i Candy Bar który jest ślicznym koralowym błyskiem :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziwnie wyszedł ten błyszczyk na Twoich ustach. Może 'dziwnie' to złe słowo, ale inaczej. Albo masz go dużo, albo nałożyłaś na napudrowane usta, albo mój i siostry jest jakiś przeterminowany, bo wygląda całkowicie inaczej. ;D
    Poza tym widziałam super kieckę w cubusie łososiową za 25 zł, możesz zerknąć :):)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zostałaś nominowana do One Lovely Blog Award! Szczegóły na moim blogu ^^ Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w arbuzach nie lubię pestek... to wyciąganie mnie zawsze doprowadza do szału;P
    Wychodowali kwadratowe arbuzy, to czemu nie wymyślą bez pestek?!
    Ja na razie jestem wierna błyszczykowi nivea;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Poczułam się skuszona i dziś kupiłam ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  29. a ja chce tylko powiedziec ze Cie uwielbiam i jestes moja encyklopedia pielegnacji i inspiracji makijazowych:*

    OdpowiedzUsuń
  30. Też miałam ten błyszczyk i byłam nim oczarowana :) Również uwielbiam arbuzy, wczoraj jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. GoodForYouDP są arbuzy bez pestek. Sama ostatnio taki jadłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Zostałaś nominowana na moim blogu do One Lovely Blog Award.
    http://beautyandcosmetics.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam błyszczyki Stay With Me. Wiele osób narzeka na ten dziwny aplikator, ale moim zdaniem jest bardzo wygodny.

    OdpowiedzUsuń
  34. mam ten sam kolor i jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. kolorek śliczny może się na niego skuszę :) chyba jutro trafi na moją listę zakupów :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Arbuzy jak żaden inny owoc kojarzą mi się z latem!!! :) A te błyszczyki wyglądają interesująco, zwłaszcza... arbuzowy ;) hhehhe

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam i lubię i czekam na matową wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam je zawsze przy sobie. Dwa. My Favourite Milkshake i ciemny Trendsetter. Uwielbiam je nieskończenie.

    http://madebygigi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Niestety ale nie mam dostępu do kosmetyków Essence, a zawsze jak jestem w Polsce to zwyczajnie zapominam by sobie jakiś zakupić!

    Pora to zmienić ;-) A Ty go nadal polecasz Alinko, po 1.5 roku od daty pojawienia się tej recenzji w lipcu 2011?

    Pozdrawiam ciepło,
    Fumiko

    secondhandface.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo je lubię, a nowa matowa wersja też przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. oj kusisz ciąglę oglądam twój blog i po przeczytaniu moja lista zakupów ciąglę się wydłuża :p a patrząc na zdj z tym arbuzem to normalnie czuję jego zapach mmmm. Jak zwykle kusisz nas :P

    OdpowiedzUsuń
  42. To też mój ulubiony błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Też lubię ten błyszczyk, mam taki sam kolor...szkoda tylko, że tak szybko się kończy:( Jednak moim faworytem jest błyszczyk Bell Royal Glam kolor nr 063-przepiękny delikatny odcień brzoskwiniowo-morelowy, długo trzyma się na ustach a dodatkowo pielęgnuje i regeneruje spierzchnięte wargi, i również ma bardzo łatwy w użyciu aplikator. Może jest trochę droższy niż Stay with me, ale nie dużo:)Polecam
    Muszę spróbować tej maseczki z arbuza:)Pozdrawiam.Magda (Dania)

    OdpowiedzUsuń
  44. My Favourite Milkshak jest moim faworytem :]

    OdpowiedzUsuń
  45. Cześć Alina, ogólnie nie jestem fanką bloggów - ale Twój mnie zafacynował, mam pytanie jakiemu numerowi odpowiada ten błyszczyk - na allegro są tylko podane numery i polskie nazwy wiec to będzie 03 lub 02 ? pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.