Dziś coś troszkę innego bo bardziej błyszczącego- klasyczna kreska w połączeniu z lśniącym złotem na dolnej powiece.
Niczego złotego i lśniącego ostatnio nie robiłam a chciałam w jakiś sposób urozmaicić zwykłą kreskę. Takie połączenie może wyglądać nawet lepiej na posiadaczkach oczu niebieskich, jeśli zaś macie oczy zielone możecie zmienić kolor samej kreski na ciemny fiolet, śliwkę lub bordo.
Ja na kreskę nałożyłam odrobinę fioletowego pyłku z Vipery nr 121. Miejscami troszkę go widać:)
Na codzień raczej nie sięgam po błyszczące pyłki czy brokatowe eyelinery ale wzbogacenie dolnej powieki o taki błyszczący akcent na imprezę czy szczególną okazję. Oczywiście możemy również odwrócić kolejność i zafundować sobie złotą kreskę na górnej powiece a dół podkreślić matową czernią:)
Na dolnej powiece połączyłam złoty eyeliner z Essence, pyłki z Vipery: Galaxy nr 104, 105 i cień nr 145.
Eyeliner o żelowej bazie pozwolił na dodawanie pyłków bez obsypywania i całość świetnie się trzymała.
Dodałam również sztuczne rzęsy Demi Wispies z Ardelle aby linia rzęs była pełniejsza.
Tym razem postawiłam na kryjący podkład bo jestem przeziębiona i inny nie poradził sobie z czerwonym nosem:) Jeśli potrzebujecie miejscowo mocniejszego krycia bardzo polecam Bobbi Brown Stick Foundation.

Dziś wieczorem będę mięć dla Was jeszcze biustonosze z ćwiekami, a poza tym pomału pakuję się na wyjazd do Warszawy a później do Gdańska na Blog Forum:) Mam nadzieję że uda mi się opanować przeziębienie do tego czasu:(
Buziaki Kochane, piszcie jeśli macie pytania a ja idę dalej nadrabiać postowe zaległości:))
Alina












