17 grudnia 2020

ZDROWSZY MAKIJAŻ- TRIKI NA NATURALNY MAKEUP + kosmetyki FRIDGE.

 







Wiele moich znajomych, od jakiegoś czasu przestawiła się na bardziej naturalne kosmetyki i o ile z tymi do pielęgnacji poszło im całkiem łatwo, to makijaż był dla nich troszkę większym wyzwaniem.

Z tego powodu dzisiaj post mieszany- na początek troszkę trików i pomysłów na naturalny makijaż a dalej maksymalnie naturalna kolorówka Fridge i zdjęcia tych pięknych produktów:>

Triki związane z naturalnym makijażem na pewno Wam się przydadzą, ale jestem ciekawa czy same jakieś opracowałyście! Jeśli tak piszcie a ja póki co zapraszam:*




Dlaczego w ogóle warto stawiać na naturalny makijaż? Otóż prawda jest taka, że całe środowisko w jakim żyjemy, w mniejszy lub większy sposób wpływa na nasz organizm. Chciałybyśmy, by działo się to wybiórczo i np przeciwstarzeniowe kremy penetrowały naszą skórę jak najgłębiej, natomiast podkłady pełne chemii zupełnie się jej nie imały. Niestety nie do końca tak jest i choć sprawa nie jest dość dokładnie zbadana, rzeczy jakie aplikujemy i nawet wdychamy przez lata trafiają do naszej wątroby, czasem mocniej ją obciążając. Dlatego jeśli komuś np ze względów zdrowotnych bardzo zależy na tym aby dopiąć wszystko na ostatni guzik, eko makijaż może być pomocny:)


Sama zmiana klasycznych kosmetyków do makijażu na te zdrowsze, może troszkę potrwać i po drodze, w trakcie kompletowania nowej, idealnej kosmetyczki czekają nas wyzwania. Najczęściej to kwestia innych, bardziej naturalnych formuł, które też inaczej współpracują z naszą skórą. Na wszystko są jednak sposoby:D





  • Jeśli używasz podkładu mineralnego a chcesz, żeby np na niedoskonałościach lepiej się trzymał, nałóż na nie odrobinkę kremu-żelu lub wybranej bazy np pod cienie. Żelowe albo zastygające konsystencje świetnie wiążą podkłady mineralne!

  • To samo dotyczy miejsc z których kosmetyki się ścierają np nosa czy brody. Możesz poeksperymentować i wymieszać podkład mineralny z żelem, nałożyć go na skórę w formie płynnej a po wyschnięciu, jeszcze dodać odrobinkę pudru.


  • Każdy, naturalny podkład i ogólnie makijaż, utrwali odrobina hydrolatu z dodatkiem glinki albo krzemionki- eko matującego pudru i, jeśli marzysz o lekkim rozświetleniu, sypkiego rozświetlacza czy cienia. Taki patent pomoże szczególnie, jeśli chcemy lekko zmatowić cerę.

  • Jeśli brakuje Ci naturalnej bazy pod cienie do oczu, możesz użyć zwykłego żelu ze świetlikiem. Niektóre cienie możesz z nim wymieszać i nakładać na mokro- efekt jest piękny, szczególnie jeśli chodzi o mineralne cienie!


  • Jeśli chcesz przestawić się na bardziej naturalne kosmetyki ale jednocześnie masz sporo klasycznych do zużycia, warto je wykorzystać. Z sypkich cieni połączonych z olejkami czy masłami i kremami eko, zrobisz trochę bardziej naturalne, kremowe produkty. 

  • Szminki w ten sam sposób możesz połączyć z masełkami, kryjące korektory po zmieszaniu z eko kremem dadzą nam delikatny krem BB.

  • Jeśli konsystencje wydają Ci się zbyt oleiste czy masełkowe, możesz dodać do nich skrobi ryżowej, pudru bambusowego czy pudru z widłaka- dzięki temu nawet tłuścioszki zrobią się bardziej matowe!


To moje patenty, które wcielałam w życie i które sprawdzały się też u moich przyjaciółek:) Jestem bardzo ciekawa, jakie są Wasze!

Jeśli chodzi o maksymalnie zdrowe składy, pozbawione konserwantów, na naszym rynku oczywiście króluje marka Fridge by Yde- tworzą kosmetyki, które w większości trzymamy w lodówce, bo są jak świeżutko wyciśnięte esencje z roślin i owoców:) Marka ma też parę kosmetyków do makijażu- o równie pięknych składach i zachwycających opakowaniach- zresztą zobaczcie same!




Rozświetlacz Glow & Beauty to mój mały hit. Mogłyście widzieć go, przewijającego się na zdjęciach, bo opakowanie jest tak piękne, że określenie 'zdobi toaletkę', wręcz nabiera nowego znaczenia:D

Mały kryształek, przyczepiony na srebrnej nitce wygląda cudownie i czyni rozświetlacz idealnym, bardziej luksusowym prezentem dla fanek naturalnej kolorówki lub pięknych rozświetlaczy.

Efekt jaki daje to bardzo naturalna tafla- nie mamy w nim żadnych drobinek, które są widoczne czy bardziej się wybijają. Kosmetyk wygląda jak nasycone lśniącym pudrem, rozświetlające masełko o beżowym, lekko srebrzystym odcieniu. Ten kolor jest wyjątkowo neutralny i bezpieczny, będzie pasował do karnacji większości polek:) Na skórze wygląda świetnie, nie wymaga perfekcyjnej bazy z kryjącego podkładu, bo moim zdaniem na gołej skórze prezentuje się tak samo ślicznie. Bardzo lubię nakładać go na górną wargę, na policzki, szczyt nosa. Jego największą zaletą jest ta kremowość i to jak ładnie i naturalnie łączy się i pracuje z naszą cerą. 

Możemy osiągnąć bardzo delikatny, albo o wiele mocniejszy efekt-bardzo łatwo go stopniować. Jeśli chcemy sprawić, żeby nasz zwykły podkład zamienił się w podkład rozświetlający, wystarczy połączyć go z Glow na dłoni- to naprawdę świetny patent!



Tinty są piękne-mają bardzo naturalne kolory więc nie wyglądają sztucznie, ani na policzkach ani na ustach. Kocham tego typu kremowe produkty za to, że nie wyglądają jak makijaż- zawsze idealnie stopią się ze skórą czy podkładem, nie tworząc dodatkowej, pudrowej warstwy. I właśnie na tym polega dla mnie upiększający makijaż- sprawia, że wyglądamy lepiej, ale jednocześnie nie jest jako makijaż rozpoznawalny. I nie myślimy- o, jaki ładny makijaż! Raczej- och, ale ładnie dziś wyglądasz:D

Tinty mają całkowicie naturalny skład:

emolient suchy pozyskiwany z oleju rzepakowego nawilża, ale też odpowiada za satynowe wykończenie.

ekstrakt z aloesu koi i odżywia.

woski i olejki odżywiają i nawijają skórę, sprawiają, że produkt ładnie się z nią łączy.

zapach to ekstrakt z madagaskarskiej wanilii.

Kolory w słoiczkach wydają się być ciemne i nasycone, ale na ustach i policzkach dają bardzo subtelny efekt, szczególnie przy jednej warstwie. Absolutnie nie zrobimy sobie nimi plamek, łatwo rozciera się je na policzkach a mocniejszy efekt uzyskamy dopiero wklepując więcej produktu. Nie da się od razu z nimi przesadzić. Na ustach wyglądają jak koloryzujące, odżywcze i nawilżające balsamy. A zapach jest wprost powalający, szczególnie jeśli jest się takim fanem wanilii jak ja:D




Fabulous Face bardziej spełnia dla mnie rolę kremu koloryzującego lub kremu BB niż podkładu, dlatego, że krycie jest delikatne, a efekt raczej subtelnie upiększający cerę. Mamy tutaj wyrównanie odcienia cery, lekkie optyczne wygładzenie. Nakładam zawsze tylko jedną warstwę, bo tak u mnie FF wygląda najlepiej, nie stosuję już kremu pod, bo FF ma taki śliczny skład, że zupełnie nie czuje takiej potrzeby. Produkt trzeba aplikować dość szybko, bo lekko podsycha na skórze, dając na mojej cerze lekko matowe wykończenie. Nie jest to jednak żaden suchy mat, po chwili podkład łączy się z cerą, bardziej się na niej osadza i zyskujemy lekki efekt rozświetlenia- skóra wygląda po prostu bardzo naturalnie. FF przypomina mi troszkę efekt podkładów które z płynnych zmieniały się w pudrowe. Skóra wygląda po prostu ładniej, ale jeśli chcemy zakryć jakieś niedoskonałości czy przebarwienia, musimy skorzystać z korektora.

Skład jest naprawdę piękny: 

woda, mieszanina glinek i pigmentów rozświetlających, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek śliwki, gliceryna roślinna, mieszanina emulgatorów, naturalny emulgator pozyskiwany z oliwy z oliwek, pantenol, mocznik, ekstrakt glicerynowo-wodny z grejpfruta, kwas mlekowy, olejek eteryczny z bergamoty, limonene*, linalool*, citral*




Jeśli cenicie kosmetyki do makijażu z naturalnym składem, to tutaj skład zdecydowanie się wyróżnia. Ponieważ podkład nie zawiera konserwantów, musimy trzymać go w lodówce, ale dzięki temu poranne nakładanie, tak jak w przypadku wszystkich kosmetyków Fridge, jest baardzo przyjemne:)

Z dostępnych odcieni lepsza jest dla mnie jedynka, bo zero będzie odpowiednia dla dziewczyn o naprawdę jasnej karnacji.

Warto obserwować markę, bo kosmetyki czasem pojawiają się w zestawach: np teraz dostępne są w zestawach na święta:

rozświetlacz i tint

rozświetlacz, tint i mini FF

Więc jeśli chcecie obdarować kogoś zdrowymi kosmetykami do makijażu, to fajna opcja:D Na pewno rozświetlacz jest najbardziej reprezentatywny:D


Dajcie znać czy Wam też najbardziej wpadł w oko!


Buziaki


Ala




10 komentarzy:

  1. Hej! A mam pytanie troche z innej beczki, kilka lat temu pokazywałaś na blogu torebkę Zofii Chylak, powiedz proszę, czy po tym czasie ja polecasz? Jak się sprawuje o ile jeszcze sie sprawuje ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A co polecasz zamiast fluidu i bardziej eko ? Tylko, żeby nie musieć trzymać tego w lodówce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałaś o minerałach? Annabelle minerals ma fajne podkłady + można kupić w opakowaniach kartonowych :)

      Usuń
    2. Ja nigdy nie byłam przekonana do naturalnej kolorówki, ale kupiłam kiedyś na promocji fluid mineralny z Bielendy (ten z truskawką) i powiem Ci, że naprawdę robi robotę. Mam cerę tłustą, a on w wakacje trzymał się całkiem bez zarzutu także pod maseczką. Jest rozświetlający, ale wygląda naprawdę ładnie i nie zapycha. Ma średnie krycie i dość ciemne kolory (ale wtapia się w skórę), ale warto wypróbować ;)

      Usuń
  3. Alinko polecisz dobry krem na naczynka do twarzy ? Dobrze gdybym mogła kupić go stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Alinko a jakie polecasz naturalne podkłady które mogę dostać stacjonarnie w pigmencie ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Kosmetyki do naturalnego kojarzą mi się raczej z beżami i rzeczami, które właściwie słabo widać, a tu piękny set kolorystyczny wyszedł, super <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) świetny wpis. Mam pytanie odnośnie odżywiania. Robisz sobie shake z mlekiem migdałowym?

    OdpowiedzUsuń
  7. Alinko, ja w sprawie kolagenu- czy trzeba pic non stop czy przez jakiś okres i później przerwa? jeśli tak to ile? :) i czy pilas wg zaleceń- czyli 1 duża łyżeczka załączona do kolagenu czy inna dawkę?

    OdpowiedzUsuń
  8. czy u Ciebie też tk.5 (Princess of Burgundy) wychodzi bardzo ciepły? bo teoretycznie opisuja go jako chłodny odcień, a u mnie wybija się z niego brzydki, niemal brunatny ton... :(

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.