Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty

10 lipca 2011

Wakacje w Hiszpanii.



Hej Kochane;)

Trochę mnie nie było bo we Francji na campingu w którym mieszkałam zablokowano wszystkie strony internetowe wymagające logowania;/ Teraz wróciłam już do Polski- dokładnie wczoraj wieczorem mogłam już przespać się w wygodnym łóżku po dobie podróżowania busem- dziś spałam do 13:D
Cieszę się że mogę znów do Was napisać:)) Na początek chciałam przybliżyć Wam mój pobyt w Hiszpanii i pokazać parę fotek- więcej jeszcze się pojawi ale na razie zrobimy mały wstęp.

Moja podróż zaczęła się od oczekiwania na spóźniony samolot, nocy na lotnisku- na szczęście udało mi się jakoś ułożyć w kątku i laptop też pomógł trochę zabić czas:)




Tutaj akurat udaje że śpie hehe bo jakoś mi to nie szło:D
 





Nad ranem dojechałam do Lloret de Mar- miejscowości w której mieszkałam i pracowałam. Gdybyście były ciekawe- moja praca polegała na pomocy w rozbijaniu campingu i przy okazji właśnie tam pomieszkiwałam. Można więc uznać że spędziłam wakacje pod namiotem:))

Ponieważ trafiłam w okres przed sezonowy camping był pusty a basen cały dla nas. Więc czekanie na samolot szybko zostało mi wynagrodzone:D









Lloret de Mar to miasto imprezownia- na pewno nie można powiedzieć ze jest typowym Hiszpańskim miasteczkiem ale ja je uwielbiam- nie przeszkadza mi nawet multum turystów przewijających się przez ulice:)
Najbardziej lubię plaże- choć jest mało intymna a woda dość chłodna, jest idealna do opalania a piasek bardziej przypomina drobny żwirek:)








Ponieważ wyjechałam z gronem najbliższych znajomych nasze wieczory upływały głównie na imprezowaniu i przesiadywaniu na plaży. Dyskotek jest tam naprawdę mnóstwo ale ja lubię odwiedzać bary rockowe:)




Wstęp do takich 'klasycznych' dyskotek z reguły jest płatny a w zamian dostajemy delikatnego drinka:)



 To akurat piękna karuzela :)






Moja przyjaciółka Iza z którą zawsze wychodziłyśmy na plaże wieczorami:) Całuski Kochana jeśli to czytasz:D





Tutaj Ania którą może już kojarzycie z metamorfozy na blogu:) Dojechała do Hiszpanii i pojechała ze mną do Francji:)



  





Pytałyście mnie o Hiszpańskie kosmetyki- i tutaj sytuacja jest niestety średnio interesująca- w samym Lloret jest oczywiście Douglas i Druni ( taki jakby tańszy Douglas) oraz Schlecker ale na kosmetyki produkcji Hiszpańskiej nie trafiłam- we wspomnianych wyżej sklepach jest dokładnie to co u nas a na najfajniejsze kosmetyki wpadłam zupełnie przypadkiem w supermarkecie Mercadona- tam nabyłam korektor za 2 euro z którego nie jestem jakoś bardzo zadowolona ale myślę że można zawsze tam zerknąć.
Jedynym większym kosmetykiem jaki nabyłam był ekologiczny olejek pomagający w rozciąganiu bo złapałam totalnego bakcyla na ćwiczenia i rozciągam się do szpagatu- za 2 miesiące mam zamiar bowiem urzeczywistnić moje małe marzenie i zapisać się na lekcje tańca:)



Gimnastyka na znalezionej macie z pandą:>


 To właśnie ten olejek:) Jeszcze o nim napiszę!





No i w końcu w ramach akcji anty cellulitowej nabyłam również żel firmy Roc- u nas akurat ich nie widziałam i jakoś się skusiłam- jeśli poszukujemy kosmetyków pielęgnacyjnych przede wszystkim warto odwiedzić aptekę- tutaj mamy bardzo duży wybór różnych znanych i mniej znanych marek- ja jednak oszczędzałam pieniążki na mój pobyt we Francji, ponieważ tam apteki, posiadające w swoim asortymencie mnóstwo kosmetyków kolorowych to dla mnie prawdziwy raj (wszystko Wam pokaże). W Hiszpanii więc nie obkupiłam się w ogóle za to udało mi się zdobyć parę bardzo fajnych kosmetyków Francuskich.


Teraz zabieram się za przygotowanie pierwszego OTD dla Was:)

Piszcie Kochane co u Was słychać i jak Wy spędzacie wakacje:)

Całuski!!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.