Pokazywanie postów oznaczonych etykietą star dust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą star dust. Pokaż wszystkie posty

10 kwietnia 2011

LILY LOLO ROZŚWIETLACZ I BRONZERY+ KONKURS




Witajcie Kochane:)
Dzisiaj oczekiwany post- recenzja bronzerów i rozświetlacza Lily Lolo- a do tego konkurs, który zorganizowaliśmy razem z firmą Costasy specjalnie dla Was- wszystkie szczegóły znajdziecie na końcu recenzji:)
Z mojej strony bardzo firmie Costasy dziękuję i niesamowicie cieszę się że zgodzili  się obdarować Was prezentami:)



Tutaj możecie zobaczyć filmik z recenzją tych produktów:











Opakowania obu produktów wyglądają tak jak w przypadku podkładu- jest ich dużo  i są wygodne w użyciu.








Najpierw zajmijmy się mineralnym rozświetlaczem- Pudrem Rozświetlającym Star Dust.

Jest w kolorze kości słoniowej a konsystencja przywodzi na myśl drobno zmieloną masę perłową- nie posiada dużych czy odznaczających się drobinek, pyłek jest bardzo równy co daje bardzo naturalny i ładny efekt.

Ładnie rozświetla i akcentuje kości policzkowe- najlepiej nakładać go pędzlem do podkładu by dobrze 'wmasować' go w skórę i rozetrzeć granice- tym sposobem uzyskujemy trochę mocniejszy efekt:)








Jak widać na palcach prezentuje się ślicznie- podobnie sprawa ma się z naszą buzią:)




Tak wygląda na skórze- obok możecie zobaczyć dla porównania bronzer w kolorze Waikiki:)





 Rozświetlacz jest naprawdę udany- nie jest zbyt mocny ani zbyt delikatny a przede wszystkim nie jest perłowy- ma jakby bardziej satynowe wykończenie i całość daje na twarzy efekt który jest bardzo daleki od tandetnego- to jego wielka zaleta:)
 Do zalet należy również trwałość- trzyma się cały dzień.
Usilnie zastanawiając sie nie potrafiłam znaleźć wad- jeśli patrząc na zdjęcia jesteście przekonane co do efektu to na pewno produkt bardzo Was zadowoli.
Czesto go używam i polubiłam go szczególnie w roli cienia w szybkim makijażu kiedy nie mam czasu na bardziej pracochłonny- pięknie ożywia i rozświetla spojrzenie:)

Podsumowując- kawał porządnego kosmetyku- z tego co zauważyłam jest również wydajny- trochę go już używam i prawie nic nie ubyło:)











Teraz czas na bronzery- występują w 3 wersjach kolorystycznych z czego jedna jest najbardziej matowa (Soutch Beach) a dwie są satynowe (Waikiki i Bondi Bronze)






Otrzymałam pełno wymiarowe opakowanie bronzera Waikiki i próbki pozostałych kolorów.
Waikiki prezentuję się następująco:








Ma złotawo- żółtawy odcień i jest dość delikatny- będzie idealny dla dziewczyn o oliwkowej ale jasnej karnacji:) 
Nadaje buzi bardzo ładny złoty, zdrowy glow przypominający efekt z reklam:D 
Świetnie sie stopniuje i można osiągnąć naprawdę delikatny efekt- można go również łatwo wzmocnić a o plamki trudno- bronzery nie podkreślają jakoś bardzo niedoskonałości i skóra zdecydowanie wygląda lepiej po nałożneniu niż przed- a z bronzerami to różnie bywa.
Wszystkie kolory, pomimo że wybór jest mały są dość uniwersalne i sama zdziwiłam sie że dobrze wyglądają na mnie- jedynie Soutch Beach okazał sie za brzoskwiniowy:)




  





 Natomiast moim ulubieńcem okazał sie Bondi Bronze- najciemniejszy kolor, gdy pochodziłam w nim trochę stwierdziłam że najbrzydziej przypomina moją letnią opaleniznę a do nowych ciemnych włosów pasuje idealnie!
 Teraz praktycznie sie z nim nie rozstaje:) Bez niego czuję sie takim bladziochem:D Choć kolor jest ciemny 1 warstwa jest dość delikatna i nie wyglądamy wcale jak mocno umalowane bądź zasmarowane bronzerem:D  

Na ciele bronzer wygląda wręcz niesamowicie- zawsze zdobi mój dekolt i sprawia że skóra wygląda niesamowicie apetycznie- tutaj po prostu należą się wielkie brawa:)

Co ciekawe dość mocny blask nie wpływa negatywnie na efekt na buzi- kolejny raz przekonałam się do satynowych bronzerów- maty nie dawały takiego seksownego i zdrowego efektu:D












A tutaj Soutch Beach- kolor który będzie najlepszy dla posiadaczek jasnych, chłodnych cer. Jeśli macie wrażenie że Wasza skóra jest beż życia, za blada lub ziemista ten produkt ekspresowo ją ożywi:)

Jest bardzo delikatny i najmniej połyskliwy.







Tak wyglądaja wszystkie zestawione próbki- 
są teraz dostępne na stronie Costasy i warto sie z nimi zapoznać:)







 Tak wyglądają kolory na skórze:)







 A tak wygląda makijaż wykonany przy użyciu Waikiki i Bondi Bronze na policzkach- to zdjęcia jest najciemniejsze i chyba najlepiej to widać:)







 Tutaj o wiele jaśniej i nie ma już tego efektu:D




No a teraz najlepsze:))



Kochane! 


Nagrody w konkursie ufundowała firma Costasy- więcej produktów Lily Lolo możecie zobaczyć na http://www.costasy.pl/

Jeśli jesteście zainteresowane zdobyciem rozświetlacza lub bronzera wysyłajcie na mail:
BrunettesHeartKonkursy@poczta.fm

parę cech jakie Waszym zdaniem powinien posiadać idealny bronzer:) No i oczywiście piszcie co Was interesuje- bronzer czy rozświetlacz a jeśli bronzer to w jakim kolorze:)

Do wygrania są również 3 nagrody pocieszenia- komplety 4 różnych próbek produktów dostępnych na stronie Costasy:)

Konkurs trwać będzie do przyszłej niedzieli- wtedy też wylosuję 5 dziewczyn które otrzymają nagrody:)


Miłej zabawy i trzymam za Was kciuki Kochane:)

Całuski!!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.