Hej Dziewczyny!
W oczekiwaniu na nowe makijaże chciałabym pokazać Wam coś dla fanek opalonego looku- nawilżający krem brązujący (nie opalający lecz dający kolorek na wierzchu:)).
Mowa o Tarte Sunburst Beaded Bronzing Lotion. Tutaj możecie zobaczyć filmik:
Sam krem jest biało-przeźroczysty i ma w sobie brązowe kuleczki- kiedy rozetrzemy go na skórze, przyduszając owe kuleczki krem nabiera brązowego koloru. Sam brąz jest bardzo ładny- ciemny ale nie wpada w pomarańcz- ładnie rozsmarowany wygląda bardzo naturalnie.
Z rozsmarowaniem nie miałam problemów- u mnie wszystko poszło gładko i ładnie wyglądało:)
Niestety sam krem jest zbyt mało nawilżający dla mojej skóry- choć jest to dość powszechne wśród kosmetyków tego typu...udało mi się znaleźć porządny tonujący krem nawilżający z Bobbi Brown ale niestety kosztuje 260zł:(
Wystarczy trochę produktu by nadać twarzy opalony kolor- z tym produktem trzeba nauczyć się obchodzić ale kiedy już to opanujemy wszystko powinno być ok:) Plam mi nie zrobił i ładnie wyglądał-lecz ja potrzebuję czegoś zdecydowanie mocnej nawilżajacego.
Tarte jest mały- na całe ciało zdecydowanie za mały –myślę że starczył by na 3-4 użycia:(
Kupiłam go na allegro za 30zł- widziałam też inne produkty tarte które mnie zaciekawiły- szczególnie podkłady:)
Teraz już go niestety nie ma bo był jedynym egzemplarzem...
Generalnie jestem zadowolona z tego produktu ale dalej będę poszukiwać ideału- mogę polecić fankom brązu i dziewczynom które kochają takie produkty:)
skład:
Aqua, isododecane, dimethicone, polysilicone-11, coco-caprylate/caprate, isohexadecane, butylenes glycol, lactose, cellulose, ammonium polyacryloyloimethylaurate, phenoxyethanol, decyl glucoside, polysorbate, hydroxypropyl methylcellulose, retinyl palmitate, tocopheryl acetate, methylparaben, propylparaben, butylparaben, ethylparaben, isobutylparaben, iron oxides (CI 77491 CI 77492 CI 77499), mica, titanium dioxide (CI 77891)
No a tak offtopowo- wczorajszy makijaż jaki miałam na sobie- taka bardzo 'dramatic' wersja makijażu bollywood:))
Przejechałam sie w nim tramwajem i robiłam zakupy wzbudzając ciekawość:D Biorąc pod uwagę stopień 'mocy' nic dziwnego:D
A taki makijaż miałam na sobie nagrywając filmiki ostatnio:) Ten zdecydowanie wolę:)
A dziś wieczór imprezowy-zapowiada się spotkanie na 20 osób:) Znajomy przywiózł PlayStation i chwile dane było mi pograć w Heavy Rain'a- super grę przypominającą film w której ogromną rolę na fabułę mają nasze wybory i samą grę można skończyć na wiele rożnych sposobów! Bardzo polecam:)
Niestety zabrano mi pada i włączono tenisa:D
Jeśli Wy również imprezujecie to życzę miłej zabawy:)
ja lecę ratować moją skórę- przez mrozy ostatnio bardzo jest bardzo wysuszona:(
całuski Kochane:*









