6 lutego 2011

Makijaż Kim Kardashian.



Witajcie!

Dziś kolejny tutorial makijażowy- tym razem Kim Kardashian:)
Mam nadzieję że Wam się spodoba:)
Następny w kolejce to oczywiście makijaż Penelopy, zgłaszajcie również swoje propozycje:)







Użyte kosmetyki:


Podkład Bobbi Brown Moisture Rich
Korektor Maybelline Super Stay 24h
Róż Yves Rocher średnia morela
Puder Sephora, skrobia ziemniaczana
Rozświetlacz Hollywood Glow by Benefit
Bronzer Hoola
Usta essence lip liner 01, 
Estee Lauder Pure Color Crystal Lipstick - Crystal Baby
NARS Turkisch DeLight
 

Oczy:

MAC Pigment Vanillia
MAC eyeshadow Mulch



Całuski!

 Przypominam też o możliwości pisania gościnnych postów na moim blogu - z losowaniem nagród poczekamy jeszcze niecały miesiąc:)

5 lutego 2011

Beauty elixir Caudalie, najlepszy nawilżający tonik.





Witajcie!

Dziś chciałabym podzielić się z Wami recenzją cudownego kosmetyku.
Francuska firma Caudalie stosunkowo niedawno zagościła na naszym rynku, a ja nie mogłam sobie odmówić zapoznania sie z nią:) Sama firma utrzymuje, że stara się aby jej kosmetyki zawierały jak najwięcej naturalnych składników, nie testuje produktów na zwierzętach i tego samego wymaga od swoich dostawców. Produkty nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów, fenoksyetanolu, ftalanów, olejów mineralnych, syntetycznych barwników, lauretosiarczanu sodu- więc jeśli ktoś przywiązuje do tego wagę, powinien poczuć sie usatysfakcjonowany:)

Kosmetyk który posiadam to Beauty Elixir, u nas nazwany Wodą Rozświetlającą.
Caudalie utrzymuje że jest to kosmetyk inspirowany eliksirem Izabeli Węgierskiej, więc możemy powiedzieć że robi sie ciekawie:)
Kosmetyk ma zawierać ekstrakt z winogron, olejek rozmarynowy, miętę, melisę, styraks, mirrę...skład możecie zobaczyć na końcu.

Ale co on właściwie robi i kto może go używać?

Woda z dodatkiem olejków (wytrącają się i są widoczne- miłe zaskoczenie) służyć nam może na wiele rożnych sposobów.

- możemy użyć jej jako toniku rano, wieczorem i w ciągu dnia- ja właśnie tak robię- rano po przebudzeniu spryskuje twarz tą wodą i leże jeszcze trochę a kiedy wstanę- zero zaczerwienienia, podrażnienia ( często rano zdarzają nam sie zaczerwienione policzki:(), wysuszenia- skóra wygląda promiennie i niesamowicie. Po prosty nie do wiary...

W ciągu dnia często zdarza mi sie odczuwać suchość i ściągnięcie skóry twarzy- czasem nie mam czasu na ponowną aplikację kremu i podkładu. Tutaj woda przychodzi mi z pomocą- i jest to faktycznie o wiele lepsza sprawa od wielu mgiełek z którymi miałam doczynienia! Byłam bardzo sceptyczna- nie sądziłam że zwykła woda w buteleczce może rozświetlić i nawilżyć skórę lepiej niż niejeden krem... a jednak może,
Rozpylam wiec wodę na buzi i po chwili otrzymuję skórę promienną (wow to jest nie do opisania- skóra sie nie świeci, tylko wygląda na zdrowszą, młodszą, pory są zwężone!) nawilżoną- dla mnie to uczucie skuchości pod koniec, czy w ciągu dnia było prawdziwą zmorą- cieszę sie że już mam to za sobą:!




Wieczorem po demakijażu również spryskuję twarz wodą i choć alkohol jest w składzie na 2 miejscu moge powiedzieć że nawet po peelingu nic mnie nigdy nie piekło. W porównaiu do np. hauschkowych toników które aż zioną alkoholem, tutaj zupelnie nie czujemy jego obecności- a co najważniejsze, nie czujemy jego obecność w skutach działania.

- możemy również używać produktu jako utrwalacza do makijażu. Tutaj opinie są podzielone- są osoby które twierdzą że działa jak mac fix+ lavender ale ma lepszy skład, są również osoby które utrwalenia makijażu nie odczuły. Niektóre dziewczny piszą że potrafi przedłużyć trwalość makijażu do 8 godzin- ja mogę Wam powiedzieć że zaobserowałam taki efekt nie w tak dużym stopniu- ale też nigdy nie narzekałam na brak trwałości mojej kolorówki. Myślę że produkt potrafi utrwalić podkład, bronzer czy róż na naszej skórze w stopniu zadowalającym. I jest to świetny utrwalacz dla fanek bardziej naturalnych składów.

To co napewno robi to zmniejsza prudrowość warstw makijażu takich jak puder, róż, bronzer czy podkład- tu efekt jest świetny- żadna woda termalna tego nie robi:)) po spryskaniu buzi eliksirem nasz makiajż staje sie nie widoczny ( stapia sie ze skórą) ale efekt pozostaje- dzięki niemu możemy uzyskać cudowną skórę- jednolitą i zaróżowioną ale bez widocznego podkłądu czy różu- i to jest absolutnie fenomenalne!

- dobrym patentem na uzycie go jest również wymieszanie go z kremen nawilżającym- robie tak i mój ulubiony krem działa lepiej.






A teraz, jakie poytywne skutki jego używania zauważyłam na mojej skórze;

- rozświetlenie
-szybsze gojenie pryszczyków czy ranek
- zwężone pory (serio:D)
-uspokojenie cery
-lepsze nawilżenie
-skóra sie nie świeci
-ogólny lepszy wygląd, efekt jakby odmłodzenia jeśli chodzi o wierzchnią warstewkę

Zapach..hmm.. to wązna kwestia- ja sie w nim zakochałam- to jakby mięta, melisa zmeszane z vicks (do nacierania) czy carmexem- bardzo mętowy, przyjemny odświerzający zapach. Wiem że niektórym sie nie podobał, inny z koleji proponowałi przerobienie go na parfumy:D Jedyn słowem coś dla fanek mięty.


Kolejny ciekawy aspekt- mrowienie. Po rozpyleniu na twarzy czujemy delikatne mrownienie jak po uzyciu kosmetyków z mentolem- biegniemy do lusterka oczekując czerwonych plam i podrażnienia a tam...nic. Dziwi mnie to ale nie będę sie czepiać:D

Opakowanie jest bardzo ładne i wygodne (30ml)- zmatowione szkło z nadrukiem winogronek:) No i zatyczka jest ładna:D Wielkość jest stworzona do kobiecych torebek:)

Wady?
Cena? Mała buteleczka (30ml) kosztuje 40zł w aptekach Bolilewicz (ja kupiłam na Grodzkiej w Krakowie) a duża (100ml)pewnie ponad 100zł:(
Mała buteleczka starczyła na miesiąc obłędnego psikania;/

Ale i tak- wiem że z nim zostanę bo nic nigdy nie dało na mojej skórze takich rezutatów...więc bardzo cieszę się że go odkryłam:)

Mam nadzieję że moja recenzja pomogła jeśli zastanawiałyście sie co to za dziwadło widząc je w aptece:D
skład:: Aqua (Water), Alcohol*, Citrus Auratium Amara (Bitter Orange) Flower Water*, Glycerin*, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil*, Potassium Allum, Mentha Piperita (Pepermint) Oil*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Oil*, Commiphora Myrrha Extract*, Styrax Benzon Resin Extract*, Melissa Officinalis (Balm Mint) Leaf Oil*, Rosa Damascena Flower Oil*, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract*, Citral*, Citronellol*, Farnesol*, Geraniol*, Limonene*, Linalool*.



4 lutego 2011

Seksowne smoky eyes.

HOT BOMBSHELL MAKEUP TUTORIAL- FILMIK

Witajcie!

Nowe filmiki są już gotowe!
Na pierwszy ogień pójdzie hot bombshell o który prosiłyście:)






Użyte kosmetyki:

Podkład Bobbi Brown Moisture Rich
Korektor Maybelline Super Stay 24h
Róż Inglot, Bobbi Brown Desert Rose
Puder Sephora, skrobia ziemniaczna
Rozświetlacz Bobbi Brown Shimmer Brick Pink Quartz
Bronzer Hoola

Oczy:

Jasna perła Inglot
Paesse Dancing Queen, perła
Czerń Inglota
Hot Stone Bobbi Brown
Black Chockolate Bobbi Brown
Kredka Vipera
Tusz Rimmel Glam Eyes

Mam nadzieję że Wam sie podoba:)
Następny w kolejce to makijaż Kim:>

całuski!



2 lutego 2011

Rozświetlający makijaż dzienny.




Kochane!

Kolejny makijaż o który prosiłyście:)




Do wykonanie go użyłam cieni Bobbi Brown:
Long Wear Cream Eyeshadow Pink Oyster
Heather Mauve
Black Chockolate
Mac Vanilia Pigment







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.