Dziś trochę bardziej
odważny i mocny makijaż. Zainspirował go inny, jaki ostatnio
pojawił się na moim profilu na fb. Przywodzi na myśl intensywne,
orientalne makijaże i dodaje spojrzeniu tajemniczości. W prostym
tutorialu pokaże Wam jak go wykonać, może bowiem stać się fajnym
materiałem do nauki.
27 grudnia 2013
26 grudnia 2013
Tamanu czyli cudowny olejek na problemy skórne.
przezAlina Rose
Olejek tamanu jest regularnym gościem
w moim domu już od paru lat. Na blogu nie dostał do tej pory
osobnej notki, co najwyższy czas zmienić:)
To olej który u jednych działa cuda,
u innych zaś nie daje tak zadziwiających rezultatów. Jeśli jednak
będzie się u nas sprawdzał, możemy spodziewać się ekspresowego
leczenia niedoskonałości, ranek, podrażnień po goleniu,
opryszczki, otarć. Nawet jeśli nie zadziła na twarzy, warto
mieć go w swojej apteczce, bo nie kosztuje wiele a potrafi być
wyjątkowo pomocny.
Co jakiś czas, po dłuższych lub
krótszych przerwach kupuje nową buteleczkę. Zaczęłam od oleju z
Biochemii Urody, potem Ecospa, Zsk, obecnie przyszła pora na Paese.
Do czego przyda nam się ten olej?
Jeśli jesteście ciekawe, czytajcie dalej....
25 grudnia 2013
8 trików dzięki którym Wasz makijaż będzie wyglądał lepiej:)
przezAlina Rose
Dziś powracamy do bardziej makijażowych postów. Tym razem coś, co każdemu się przyda, czyli 8 trików/ zasad, jakimi warto się kierować i które możemy wykorzystać. Post adresowany jest raczej do tych dziewczyn, które zaczynają swoją przygodę z makijażem lub czują się troszkę zagubione. Znajdziecie też dużo linków do poprzednich tekstów, które warto przypomnieć. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. W końcu teraz mamy chwilę wolnego, możemy więc poćwiczyć i wyjść w stworzonym przez siebie makijażu:)
A może pod choinką znalazłyście kosmetyki które chcecie wypróbować?
Jestem ciekawa czy możecie dodać jakieś triki od siebie!
Rozcieraj, rozcieraj,
rozcieraj.
Najważniejsza rada
dotyczy najtrudniejszej na początku czynności, czyli rozcierania.
Jest to jednak wyjątkowo ważne, ponieważ źle połączone warstwy,
cienie, widoczne plamy czy ostre linie sprawią że makijaż będzie
bardziej widoczny i nie stopi się z naszą skórą. Cały post na ten temat znajdziecie tutaj:
W nauce
blendowania pomoże dobry pędzel (klik), tutaj możecie
zobaczyć jakie polecam do makijażu oka na początek.
Warto zaopatrzyć się w
bazę, na której dobrze rozciera się cienie- wygodna jest Lumene
(klik) i Dax.
Najlepiej zaczynać od
cieni, trochę ciemniejszych niż kolor naszej skóry, wtedy bowiem
mamy gwarancję że nasze początkowe błędy nie będą tak
widoczne. Zawsze dobrze jest też rozcierać wszystko bardziej niż
zwykle i wychodzić troszkę na boki czy pod linię brwi. Większość
dziewczyn boi się wyciągnąć cienie wyżej, a przecież efekt nie
będzie tak mocny. Chodzi dosłownie o to by w trakcie rozcierania
musnąć pędzlem miejsca pod samą brwią (oczywiście, nie kiedy
mamy na nim ciemny cień).
Zadbaj o brwi.
Dobrze podkreślone i
wyregulowane brwi potrafią zmienić naprawdę odmienić nasz wygląd.
Jeśli jeszcze nie regulowałyście brwi, warto to zrobić, czasem
wystarczy usunąć dosłownie parę włosków lub lekko je przyciąć.
Warto znaleźć kogoś, kto zrobi to dobrze, choć często
poszukiwania odpowiedniej kosmetyczki trwają długo;) Brwi możemy
dodatkowo wypełnić cieniem, kredką czy pisakiem lub tylko
podkreślić żelem. Tutaj mamy do wyboru transparentne lub lekko
koloryzujące, z tych ostatnich godne polecenia są Bobbi Brown
(szczególnie dla blondynek o bardzo jasnych włoskach), Catrice czy
Wibo.
Więcej postów
dotyczących tego jak podkreślać brwi znajdziecie tutaj:
Konturuj i rozświetlaj.
Z pomocą bronzera i
rozświetlacza możemy zupełnie odmienić nasz makijaż. Sama jestem
ogromną fanką płynnych i kremowych rozświetlaczy na kościach
policzkowych, bo tylko one dają wrażenie młodszej, gładkiej i
lśniącej skóry. Moimi ulubionymi są: rozświetlacz w sztyfcie
Kiko, High Beam Benefitu (który ma wiele tańszych i równie dobrych
odpowiedników), Bobbi Brown, ale naszym rozświetlaczem może zostać
też trafiony cień do powiek;)
Bronzer może pomóc
wyszczuplić nam twarz, podkreślić lub lekko zmienić rysy.
Pamiętam że obiecałam Wam taki post i na pewno jeszcze się
pojawi. Kiedy wybieramy bronzer, generalnie warto wybierać
jaśniejsze niż ciemniejsze, a przed nałożeniem na twarz
koniecznie musimy strzepać nadmiar produktu o nadgarstek. W ten
sposób unikniemy plam. Tutaj również warto postawić na
rozcieranie i większymi ruchami pędzla musnąć bronzerem również
linię żuchwy.
Kredka do ust to
niezbędnik!
Szczególnie, jeśli często
zdarza Wam się opryszczka i już widzicie ubytki w pigmentacji ust
przy samym konturze. Z pomocą kredki do ust w takim samym kolorze
jak ich naturalny odcień, możecie znacznie je powiększyć i
uwydatnić ich kształt, co ciężko osiągnąć samą szminką.
Jeśli nie przepadacie za szminkami czy błyszczykami, ale
chciałybyście podkreślić usta, konturówka może szybko stać się
Waszym ulubionym kosmetykiem. Jeśli idealnie trafimy z kolorem,
będziemy zachwycone efektem. Warto poszukać tego idealnego i
zapłacić troszkę więcej, właśnie po to by perfekcyjnie stopił się
z kolorem naszych ust. Wtedy uzyskamy super naturalny efekt. Polecam Ballet Pink z Bobbi Brown (zobacz w ulubieńcach:), który pasuje naprawdę wielu dziewczynom.
Zagęszczaj górną linię
rzęs.
Jeśli na co dzień
głównie malujemy rzęsy, jest jeden trik którego warto się
nauczyć. Polega na zagęszczaniu linii górnych rzęs i zapewnia widoczną
różnicę. Możemy zrobić to z pomocą wodoodpornej kredki, którą
przeciągniemy po górnej linii wodnej, użyć eyelinera w żelu,
który nałożymy pędzelkiem w tym samym miejscu i dodatkowo
zaaplikujemy między rzęsy. Możemy też użyć eyelinera w pisaku,
którym bez problemu dostaniemy się między górne rzęsy aby
dołożyć między nimi małe kropeczki.
Dzięki temu uzyskamy
efekt pełniejszej linii rzęs a spojrzenie nabierze głębi.
Ciepło albo zimno.
Jeśli gubimy się w
odcieniach i kolorach, możemy trzymać się zasady, która mówi, że
cały makijaż wykonujemy w ciepłej lub zimnej tonacji. Mieszanie
ciepłego różu z wybitnie chłodną szminką nie daje niczego
dobrego. Chłodne cienie nie będą też współgrały z ciepłym
różem. Lepiej więc trzymać się jednej wybranej tonacji,
szczególnie jeśli boimy się makijażowej wpadki. Stawiajcie też
na swoje naturalne kolory, ale w ładniejszych i bardziej nasyconych
wersjach:)
Nie przesadzaj.
Jeśli dopiero zaczynamy i
nie czujemy się pewnie, lepiej nie przesadzać z makijażem. Czasem
mniej, faktycznie znaczy więcej a w makijażu bardzo łatwo pójść
o jeden krok za daleko. Generalnie warto trzymać się zasady, która
mówi że widząca nas osoba mogłaby powiedzieć: wyglądasz
pięknie, a nie: masz piękny makijaż:) Zapytaj znajomych czy
przyjaciółek, jaka ich zdaniem jest Twoja mocna strona i co warto
podkreślać. Często same nie dostrzegamy drzemiącego w nas
potencjału, lub postrzegamy coś atrakcyjnego jako wadę. Może mamy
piękne usta, których nie lubimy, lub uważamy że mamy nieciekawe
oczy, które jednak czekają na to by je podkreślić?:)
Daj szansę mgiełkom!
Szczególnie jeśli
używasz pudru dla utrwalenia makijażu ale obawiasz się pudrowej
warstwy. Mgiełka to kosmetyk, który pomoże wszystko pięknie
stopić i sprawi, że nasz makijaż nie tylko połączy się ze skórą
ale też nie będzie tak widoczny. Bardzo polecam Fix+ Lavender z
Maca lub Beauty Elixir z Caudalie, ale warto dać szansę też Nyxowi
(do wyboru mamy mat lub połysk) oraz Elfowi.
Dajcie znać jakie są Wasze triki, a jeśli macie pytania i propozycje postów piszcie!
Buziaki
Alina
24 grudnia 2013
Wesołych Świąt Kochane!!!
przezAlina Rose
Mam nadzieję, że większość z Was spędza te chwile z dala od komputera, ale sama nie mogłabym nie wpaść życzyć Wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!
Obyście mogły spędzić je w cudownej atmosferze i otoczeniu osób które kochacie, dając im trochę szczęścia i miłości:)
Oczywiście, trzymam też kciuki za trafione prezenty, pyszne dania, życzę spokoju, odpoczynku, a dla tych, którzy nie mogą być ze swoją drugą połówką, bliskości mimo oddalenia:)
Koniecznie dajcie znać jak idą przygotowania, kiedy zaczynacie świętować! Ja dziś akurat dość późno, jestem ciekawa czy ktoś pierwsze dania ma już za sobą:) Niżej troszkę ozdób świątecznych, które jak co roku pojawiły się w moim domu.
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i buziaki dziewczyny!
Ala
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obsługiwane przez usługę Blogger.









