Tym razem Hity i Kity zmieniają nazwę na Hity, bo w ciągu dwóch ostatnich tygodni obyło się bez wpadek i właściwie nic mnie nie rozczarowało. Ale zakupów kosmetycznych też było niewiele, bardziej skupiałam się na artykułach domowych... Tutaj każdy zakup był całkowicie trafiony, więc post pełen jest ciekawostek. Na samej górze widzicie pędzelek kulkowy Anabelle Minerlas. Sprawdzam ich pędzelki i z tych do makijażu oczu kulkowy przypadł mi do gustu najbardziej. Jest większy niż mój Maestro, bardziej okrągły, odrobiną bardziej twardy, świetnie rozciera kredkę na dolnej powiece...
Niżej coś co ratuje moje swetry czyli 'golarka' z firmy Łucznik. Moja poprzednia Rossmanowa przestała działać, postanowiłam więc tym razem kupić coś z akumulatorem a nie na baterie. Póki co sprawdza się idealnie a wszystkie swetry, bluzy i grubsze rajstopy zostały pozbawione 'kłaczków':).





