Dziś coś co zainteresuje wszystkie rzęso- maniaczki- dodatkowo mam dla Was miłe informacje.
Może niektóre z Was kojarzą odżywki do rzęs LashFood- to zdrowsza alternatywa dla Latissów, Lillashów i innych odżywek, które potrafią znacznie wydłużyć nasze rzęsy.
Niedługo czeka nas konkurs zorganizowany razem z LashFood, więc będziecie mogły same przetestować odżywki i eyelinery:) Więcej o LashFood możecie poczytać na ich stronie www.lashfood.pl
'Bohaterem dzisiejszego docinka' jest eyeliner pielęgnujący rzęsy LashFood.
Nie wiem jak Wy, ale ja często czuje dyskomfort w trakcie nakładania eyelinerów.
Zdarzały mi się eyelinery piekące czy takie które odstraszały mnie samym zapachem. Jedynym zaufanym eyelinerem był ten z Bobbi Brown. Często przez moją głowę przemykała myśl "Czy moje rzęsy nie zostaną osłabione przez eyeliner xxx ?"
W końcu aplikujemy je tuż przy linii rzęs, gdzie mają bezpośredni wpływ na cebulki .
Dlatego właśnie częściej starałam sie używać eyelinera w żelu- wydawał mi sie po prostu bezpieczny.
Eyeliner LashFood to eyeliner pielęgnujący dzięki któremu mogłam porzucić obawy o szkodliwy wpływ eyelinera na rzęsy:) Poczucie że aplikujemy na linię rzęs coś dobrego a nie coś od czego nasze rzęsy mogły by sie masowo wyprowadzić jest naprawdę super:)
Według producenta LashFood Conditioning Liquid Eyeliner to liner wzbogacony o :
Panthenol- Odżywcza moc prowitamin pomaga w wzmocnieniu rzęs i zapobiega ich łamliwości.
Kompleks miedzi- Mikroodżywianie przeciw wypadaniu rzęs.
Biotyne- Naturalna witamina B7 konieczna do wzrostu włosów i zmniejszenia częstotliwości ich wypadania.
Arginine- Esencja podstawowych aminokwasów niezbędnych do wzrostu włosów.
Kompleks Nano-Peptydowy- Potwierdzona badaniami klinicznymi rewolucyjna mieszanka, która zapewnia dłuższe, grubsze i mocniejsze rzęsy.
Skład:Water, Acrylates Copolymer , Iron Oxides, Glycerin, Stearic Acid, Propylene Glycol, Alcohol, Magnesium Aluminum Silicate, Silica, Cetyl Alcohol, Triethanolamine, Xanthan Gum, Arginine, Phenoxyethanol, Methylparaben, Panthenol, Chlorphenesin, Allantoin, Propylparaben, Red Ginseng Extract, EDTA-4Na, Tetrasodium EDTA, Biotin, Copper Tripeptide-1
Skład jest dość klasyczny ale trochę wzbogacony- ciężko mi powiedzieć na ile sam eyeliner może wpływać na wzrost rzęs, ponieważ równolegle testuję odżywkę LashFood. Myślę że na cuda nie ma co liczyć, ale jeśli jesteśmy bardzo wrażliwe na stan naszych rzęs warto sie nad nim zastanowić.
Eyeliner posiada bardzo ładne opakowanie. Pędzelek jest cienki, kreskę maluje sie nim bardzo łatwo.
Kolor w opakowaniu wydaje sie być błękitnawy ale na powiece staje sie czarny- to co bardzo mi sie spodobało to lekki, 'winylowy' połysk kreski.
Niestety płyn jest dość rzadki i aby uzyskać ciemną kreskę trzeba nałożyć dwie warstwy- ze względu na odżywcze składniki jestem jednak w stanie mu to wybaczyć i w praktyce nie stanowiło to dla mnie problemu.
Eyelliner jest bardzo trwały. Łzy ani deszcz nie są w stanie popsuć kreski. Na naszej powiece produkt ma lekko 'gumową' konsystencję i przy demakijażu 'ściera sie jak gumka'. Wystarczy delikatny masaż olejkiem do demakijażu czy micelem by produkt zaczął sie rolować i opuszczać teren naszej powieki:)
Oprócz lekkiej transparentności wad nie zauważyłam:) Jest też całkiem wydajny- mam go dwa miesiące i jeszcze dużo zostało.
Dla wielu dziewczyn przeszkodą może być cena- eyeliner kosztuje 110zł. Jeśli jednak nas na niego stać i rzęsy są naszą małą obsesją warto w niego zainwestować, zamiast- np w Bobbi Brown, który kosztuje tyle samo a rzęs nie pielęgnuje:)
Efekt jest moim zdaniem ładniejszy- ja akurat uwielbiam lekki błysk eyelinera, ale to oczywiście kwestia indywidualna. Jeśli lubicie całkowity mat to ten raczej nie jest dla Was.
Gdzie kupić?
Odżywki i eyelinery LashFood można nabyć w salonach- lista jest tutaj:)
Można je też zamówić na stronie LashFood.
Z każdej zakupionej przez Was odżywki LashFood przekazuje 10zł na wsparcie
Ogólnopolskiej Organizacji na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy "Kwiat Kobiecości":)
Podsumowując:
Jeśli kochacie dbać o swoje rzęsy, obchodzi Was co aplikujecie w okolicy ich cebulek, używacie eyelinera i taki wydatek nie stanowi dla Was problemu,- polecam. Warto również ze względu na trwałość, efekt i łatwość demakijażu.
Więcej opini możecie znaleźć na wizażu:
Mój dzisiejszy makijaż dzienny wykonany tym eyelinerem:)
Dziś muszę wybrać się do paru sklepów by uzupełnić zapasy warzyw i owoców:)
Na szczęście pogoda jest piękna więc przy okazji zaliczę miły spacer. Brak słońca sprzykrzył mi się doszczętnie- a tutaj udało mi sie zrobić nawet zdjęcia w świetle dziennym:D
Maiłyście okazję stosować produkty LashFood?
Jeśli tak podzielcie sie doświadczeniami- a jeśli nie- niedługo nadarzy sie okazja, więc zerkajcie na bloga- konkurs wkrótce:)
Buziaki,
Alina






