18 czerwca 2020

10 ZDROWYCH NAWYKÓW: dieta i nie tylko:)












Jestem osobą, której ciężko wypracować konkretne nawyki, bo zwykle działam dość chaotycznie, starając trzymać się jakiegoś planu, ale jednak- często średnio mi to wychodzi. Każdy stały element dnia, którego jestem w stanie się trzymać bardzo mnie cieszy i dodaje poczucia stałości, osadzenia i spokoju... Dlatego ostatnio bardzo staram się wprowadzić ich w życie jak najwięcej a w tym poście pokażę Wam, co przez lata mi się udawało. Są to też rzeczy dające mi najwięcej, takie które najbardziej procentują i cieszą. Będzie trochę dietetycznie ale nie tylko!

Jestem ciekawa jakie są Wasze- ale może mi o nich napiszecie- na razie zapraszam:D








1. WODA Z CYTRYNĄ ORAZ ZIELONY SOK RANO.



Jeśli tylko mam rano czas to korzystam z obu rzeczy- woda z cytryny po całej nocy bez picia daje cudowne uczucie ulgi i nawodnienia, ale przede wszystkim jest bardzo dobra dla wątroby.

Soki to już osobny temat rzeka- staram się wypijać dwa zielone soki dziennie, choć najczęściej kończy się na jednym:D O soku z selera pisałam już w postach:

Sok z selera na skórę

Sok z selera ogólnie

… i jest to jeden z najczęściej wypijanych przeze mnie rano soków, ale- jak widać w tym poście priorytetem jest dla mnie dostarczenie jak największej ilości zieleniny, dlatego drugim ulubionym sokiem jest ten z natki pietruszki. Skład wygląda następująco:


Natka pietruszki

Dwa ogórki

Jabłko

Cytryna

Marchew- czasem burak:)



Dlaczego tak zależy mi na tej natce? Moje włosy zawsze rosły po niej jak szalone:D Jestem wielką fanką soków a ostatnio kiedy musiałam pożegnać się z wyciskarką, zaraz kupiłam nową i strasznie się z niej cieszę.

Naprawdę wierzę w moc soków i widzę ich działanie na sobie- marzą mi się dni tylko z sokami ale mój wewnętrzny łasuch zawsze wygrywa:D Znam mnóstwo pięknych historii wyleczenia najróżniejszych rzeczy przy pomocy sokowania więc ten zwyczaj na pewno zostanie ze mną na zawsze.









2. KRÓTKA PORANNA WYCIECZKA NA BAZAR.


Kolejnym zdrowym nawykiem dla mnie są wycieczki na bazarek, w celu zdobycia zapasów liści i warzyw na cały tydzień;)

Jeśli tylko mogę, wstaję wcześniej i ustalam sobie taką szybką rowerową przejażdżkę jeszcze przed pracą i śniadaniem- unikając patrzenia w telefon i komputer. Taka poranna aktywność, kiedy wychodzę z domu zanim jeszcze zacznę myśleć nad tym co muszę zrobić, jest bardzo uspokajająca a odcięcie od telefonu i komputera daje mi chyba najwięcej...




3. NATKA PIETRUSZKI W SMOOTHIES LUB BANANOWYCH LODACH.


Kolejny fajny sposób na przemycanie natki w pysznym deserze- zaczęłam dodawać ją do moich lodów z bananów- przepis na podstawową wersję widzicie niżej na filmie:)

Za to na zdjęciu wersja jaką jem obecnie często- borówki mrożone zmieszane z mrożonymi bananami oraz natką i paroma zdrowymi dodatkami z filmu.









4. ZIOŁOWE HERBATY W CIĄGU DNIA.


Mam ogromną słabość do herbat Dary Natury i zawsze kiedy wyjeżdżam, zabieram ze sobą mnóstwo torebek:D Obdarowuje każdego i wiele osób zaraziłam moją herbacianą miłością- szczególnie do Darów Natury i Yogi Tea:> Uwielbiam herbatę Krzemionką o której pisałam tutaj- jest najlepszą herbatą na włosy i paznokcie!

Poza tym w ciągu dnia piję herbaty które zawierają lukrecję- wzmacniają nadnercza i układ odpornościowy:)







5. PRACA Z PRZEKONANIAMI, AFIRMACJE, WYŁAPYWANIE SCHEMATÓW, DZIAŁANIE Z MIŁOŚCI, NIE ZE STRACHU.



Dużo by o tym pisać- ale właściwie większość życia moim zachowaniem, na takim podstawowym poziomie, kierował podświadomy strach i obawy. Jakieś poczucie niepełności i braku. Staram się powolutku wszystko przeprogramować, łapać się na tym dlaczego postępuję i czuje tak w danym momencie- to chyba najtrudniejsze;) Na razie wyłapuję może 10% tego co się dzieje, ale radość za każdym razem jest ogromna. Uczucie zmiany jaka się dokonuje, nawet tak małej, cieszy mnie chyba najbardziej na świecie:D




6. DUŻA WARZYWNA SAŁATKA Z RÓŻNYMI RODZAJAMI ZIELENINY I KIEŁKAMI:)


Sałatkę jaką widzicie na zdjęciu zjadam raz dziennie, codziennie zwykle pod wieczór:) Bazą jest szpinak albo sałata, dodaję do niej szparagi, paprykę, marchewkę, buraczki, rzodkiew, kalarepkę, awokado, chia, nasiona konopi, cebulkę, kiełki i mikrozieleninkę:D Do tego sos coconut aminos i to właściwie wszystko- znów sposób na smakowitą porcję liści:)










7. KIEŁKI I MICROGREENS CZYLI NOWE ODKRYCIE.


Uprawa mikro liści to nowy zwyczaj, który chciałabym jakoś rozwijać- na razie pierwszy raz trafiłam na nie w moim eko sklepiku i całkowicie się w nich zakochałam. Wcześniej kupowałam czasem mix dostępny w supermarketach (chyba azjatycki) ale coś w tamtych nie za bardzo mi smakowało…

Za to groszek, rzodkiewka i słonecznik solo okazały się genialnym dodatkiem do sałatek. Zamierzam też codziennie zjadać trochę kiełków brokuła- podobno najzdrowszych ze wszystkich:)

Kiełki i microgreens posiadają największy potencjał 'energetyczno' odżywczy i jestem bardzo ciekawa, czy zaobserwuje u siebie jakieś efekty w dłuższej perspektywie;)







8. SZCZOTKOWANIE NA SUCHO KAŻDEGO RANKA.



Szczotkowanie dla mnie to nie tyle sposób na gładszą skórę, co świetny patent na to by poruszyć limfę- dlatego codziennie rano szczotkuję się od stóp w górę oraz od dłoni w kierunku serca. Tak w dużym uproszczeniu :D Masaż limfatyczny jest niezwykle ważny i pomaga organizmowi w procesach detoksykacji- z tego samego względu wiele osób poleca trampolinę, na którą sama mam ochotę ale jeszcze się nie zdecydowałam:) Jeśli macie w tym temacie doświadczenia piszcie.

Wracając do szczotkowania- tu znajdziecie wszystkie moje posty, bo szczotkuję się od lat, u nas rozpropagowałam szczotkowanie i sprawdziłam mnóstwo szczotek:) Do delikatniejszej skóry polecam Khaja!














9. SKAKANIE NA SKAKANCE.


Kolejna aktywność pobudzająca przepływ limfy i ta dająca mi chyba najwięcej radości. Jako dziecko nie potrafiłam skakać na skakance i nauczyłam się tego dopiero na boksie tajskim:) Skakanka genialnie wyrabia kondycje a przy tym samo skakanie jest tak przyjemne- szczególnie przy dobrej muzyce. Kiedy już się w to wkręcimy i zacznie nam wychodzić- a dzieje się to bardzo szybko, ciężko się oderwać:)

Trzeba jednak mieć dobrą skakankę- polecam szukać w Tk Maxxach i wybierać te gumowe, bo ja przerabiałam mnóstwo i na nich najłatwiej mi się skacze:)







10. WCZESNE CHODZENIE SPAĆ.

Nie zawsze się udaje- jednak moją naturalną, najbardziej ulubioną porą na zasypianie jest 21.30-22:) Jeśli przeczekam mój moment ziewania, później strasznie się rozbudzam i ciężko mi zasnąć. Muszę też bardzo uważać na wszelkie stymulanty- (post DLACZEGO JUŻ NIE PIJĘ KAWY?) zielona herbata czy matcha wypita w ciągu dnia sprawi, że nie zasnę do 3 w nocy:(
Im wcześniej chodzę spać tym bardziej wypoczywam, rano lepiej mi się pracuje, mam poczucie lepiej wykorzystanego czasu i dłuższego dnia. Zdecydowanie nie jestem nocnym markiem i zwykle szkoda mi było zostawać w łóżku za długo, bo słońce naprawdę ekspresowo ładowało mi baterie:) Nie lubię pracować w nocy i wieczór to dla mnie pora najniższej efektywności. 
Wcześniejsze chodzenie spać przychodziło mi z trudem ze względu na małą ilość czasu, ale od 2 tygodni staram się wszystko układać tak, by jakoś się ze wszystkim wyrabiać i strasznie mi się podoba takie chodzenie do łóżka, kiedy wszyscy wychodzą na miasto- a mieszkam w imprezowym centrum Krakowa:D



Będzie mi bardzo miło jeśli napiszecie o swoich nawykach- albo nawet tych, które w życie dopiero zamierzacie wdrożyć:) Za to z chęcią będę trzymać kciuki!


Buziaki

Ala








37 komentarzy:

  1. Ja nie kupie a uprawiam kielki zwlaszcza z siemie lniane. Wszystkie nawyki co Ty tez stosuje codziennie, wstaje oiil pulling jeszcze z
    + 20minut yogi, pije rano kawe z Kakao I przyprawami + 30minut nauki jezyka. Smoothie na ziane czerwone lub zielone. Wszytko co mam. Kolacja warzywa z hummusem domowej roboty. Musze niec czas jeszcze wiecorem na szczotkowanie. Bo tylko masaz robie. W lozku kolo 9pm slucham wyklad I zasypiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och piękny system! Podziwiam:D Zainspirowałaś mnie do powrotu do płukania olejem:D

      Usuń
  2. Cześć, a który bazarek w Krakowie polecasz? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle odwiedzam stary kleparz, halę targową- tam jest pan który ma całe stoisko z zieleniną:))

      Usuń
    2. ja jeszcze polecę Plac Imbramowski, jeśli masz blisko ;)

      Usuń
  3. Nie jestem jakoś super aktywna z natury i tak naprawdę jedyny ruch, który sprawia mi radość, to marsz i nordic walking. Rok temu po 13 latach sprzedałam więc samochód i postanowiłam chodzić piechotą do i z pracy (ok 4km w jedną stronę). Mam stresującą pracę, wiec taki spacer rano świetnie pobudza, w drodze powrotnej wręcz odwrotnie - uspokaja i tonuje. Zajmuje ok 45 min w jedną stronę. To nie jest dużo, gdy pomyśli się, ile się faktycznie stoi w korkach.
    Przestałam kupować słodycze, ponieważ gdy są na półce w domu to nie mogę się powstrzymać i wciągam je jak odkurzacz.
    Pilnuje wody, ograniczam sie do dwóch kaw dziennie i chodzę spać przed 24, zeby było min 7h snu. Jestem wege i dbam o zbalansowana diete.

    Problem mam dalej z winem i papierosami. Sobota bez wina i fajki zdarza mi sie bardzo rzadko. Mimo, że w niedziele widzę od razu po skórze, że takie alkotytoniowe kombo zostawia po sobie zniszczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie z tego względu nie mam samochodu- też wszędzie chodzę albo jeżdżę na rowerze i niby więcej czasu mi to zajmuje ale.. jednak tak przyjemniej:)) Ja akurat wina nie lubię ale rozumiem, że trudno je zostawić jeśli się je lubi- może z czasem zrobi się ciebie jakaś przestrzeń i na taką zmianę... chyba na wszystko jest moment:)

      Usuń
  4. Cześć Alu :)
    czy szczotka do szczotkowania na sucho Khaja jest naprawdę najdelikatniejsza? Od ostatnio używanej szczotki z Rossmanna powstały mi naczynka na nogach i szczotkowanie było bardzo nieprzyjemne :( a bardzo chciałabym szczotkować się na sucho.
    Pozdrawiam Ala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ta z rossmana jest ostra- kaha jest delikatniejsza ale niestety nikt nie zagwarantuje, że też będzie dla Ciebie za mocna. Przy delikatnych naczynkach trzeba bardzo uważać- myślę że możesz spóbować z khają a najwyżej będziesz szczotkować górę- ręce, okolice pach są tak samo ważne i zdrowe a nogi i uda możesz masować ręcznie;)

      Usuń
  5. Kochana Alinko jako Twoja wierna fanka mogę tylko napisać że czytasz mi prawie w myślach. Już to pewnie pisałam nie raz że dużo się zmieniło w moim życiu po książkach medicalmedium więc moja dieta już nie wygląda tak jak kiedyś. Uwielbiam każdego ranka mrożone banany i długo się zastanawiałam jak przemycać natkę pietruszki i właśnie dodaje ja rano do bananów..woda z cytryną i sok z selera to mój numer 1 już chyba od ponad roku albo i lepiej. Sałatka z dużą ilością zielonego to również punkt obowiązkowy. Nie skacze na skakance ale jak mam chwilę staram się ćwiczyć w domu. Kupiłam też nasiona i słoiki z sitkiem na kiełki które będę sama sobie hodować w domu. Dziękuję za wskazówki, którymi się dzielisz.. pozdrawiam i czekam na dalsze Twoje blogi❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju to trzymam kciuki za kiełki! Sama też chcę kupić te słoiczki, na razie używam zwykłego z gazą:D
      I jak Twoje wrażenia na mm? Coś udało się wyleczyć?
      Kurcze te mrożone banany to miazga, pietruszka jakoś totalnie mi w nich ginie i jestem bardzo ciekawa czy posmakuje Ci taka wersja:)

      Usuń
    2. obejrzałam wczoraj filmik Alinki o niedoczynności i zaciekawiła mnie dieta od medical medium, czy te książki są dostępne w wersji polskiej?

      Usuń
    3. Tak, jest boski lekarz i jeszcze jedna chyba:D

      Usuń
  6. Hej Alinko, w jakieh kolejności rano pijesz wodę z cytryną i sok z selera i czy stosujesz jakiś odstęp? Dziękuję z góry za odpowiedź:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw woda z cytryną, potem sok z selera- 15, 20 minut mniej więcej:)

      Usuń
    2. Muszę w końcu spróbować zmusić się do wypicia choćby wody z cytryną zaraz po przebudzeniu...
      Z innej beczki - skąd ta piękna fioletowa bluzka? Wyglądasz obłędnie!
      Ściskam, Ania

      Usuń
  7. Powiedz proszę, z jakiej wyciskarki teraz korzystasz i czy jesteś zadowolona. Wiem, że masz w tym duże doświadczenie, więc pewnie dobrze wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałam przy kuvingsie i mam evo820:) udało mi się znaleźć mało używaną taniej i takie opcje bardzo polecam:) jeszcze omega sana są genialne, ale ja potrzebowałam pionowej:)

      Usuń
  8. A co jesz na obiad? Zawsze mnie to ciekawiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój obiad nie jest typowym obiadem typu ziemniaczki i kotlecik- kiedyś tak jadłam ale teraz najczęściej to coś owocowego, warzywa, sałatka- po prostu to samo co jem przez resztę dnia;)

      Usuń
  9. Idealny post ! Również jestem chodzącym chaosem i nie mogę nadziwić się ludziom, którzy skrupulatnie wypełniają wcześniej zaplanowane obowiązki i są zorganizowani do samego końca dnia .
    Moje nawyki , które wymagają jeszcze większej systematyczności to poranna joga , skakanka - są dni, ze ani jedno ani drugie nie jest zrobione 🤷‍♀️ kawa z rana, ręcznie robione cappuccino , potem już tylko sezonowa, dzika , miętowa herbatka z ogródka :) to akurat jest rytuał ;)
    do poprawy u mnie to częstszy włosing, szczotkowanie na sucho oraz ... jedzenie . Niestety mam problem z odżywianiem i często zapominam o prawdziwych posiłkach bo żyję w biegu, a większa cześć dnia spędzam poza domem w stajni, pracy i często to czasem połączyć z normalnym funkcjonowaniem 🤷‍♀️
    Stałym nawykiem są wieczorne spacery z psami 💜 nie są to nawyki, które mogłyby kogokolwiek zainspirować, ale tak mniej więcej staram się poskładać swój dzień i jeśli uda mi się zrobić coś dodatkowego to jestem dumna , choć ciężko mi to przychodzi bo zawsze czuję niedosyt, ze mogłam więcej mogłam lepiej . Super post , przypomniał mi o tym, ze warto być systematycznym . Buziaki 🖤🖤🖤

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do trampoliny - raz na jakiś czas jest ok, ale generalnie odradzałabym jako stały element treningu, bo negatywnie wpływa na mięśnie dna miednicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak słyszałam dlatego się wstrzymuje, miałaś może takie doświadczenie?

      Usuń
  11. Hej Alina. Trampoliny są niezdrowe z uwagi na wpływ na mięśnie dna miednicy. Polecam w tym temacie poczytać konto panifizjotrener na instagramie, to specjalistka fizjoterapeutka uroginekologiczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kilka podejść do takiego odżywiania, ale zwykle kończy się to na tradycyjnych posiłkach w nieco zdrowszej wersji.
    Nawet jak jadam orzechy, nasiona to mam wrażenie, że ta kaloryczność mi nie wystarcza. Być może to kwestia trudniejszego trawienia tego typu posiłków.
    Chciałabym kiedyś przejść na dietę wegańską, ale jednak obawiam się, że sobie tym bardziej zaszkodzę.
    Post jak zwykle super. Inspirujesz.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym spytać, czy szykujesz post lub filmik na youtubie o wypadaniu włosów w związku z problemami hormonalnymi? Głównie zaciekawiona jestem tematem nadnerczy czy ogólnie stresu w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę bardzo dużo podobieństw :) Też staram się wprowadzać coraz więcej dobrych nawyków, żeby jakoś zapanować nad swoim naturalnym chaosem ;) Z tego co piszesz jedynie ciężko mi przekonać się do natki pietruszki dodawanej do różnych smakołyków :P Ale pracuję nad tym! Również bardzo służy mi wcześniejsze chodzenie spać, szczotkowanie na sucho, pozytywne podejście do życia na co dzień, nawadnianie się itp. Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że nikt tak nie żyje, a teraz nie ma dla mnie nic bardziej naturalnego od życia w zgodzie ze sobą i swoimi potrzebami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej :)! Dzieki Tobie od kilku lat szczotkuje cialo na sucho, ale troche inaczej, tj. szczotkuje cialo po prysznicu, jak juz je wytre i tuz przed nalozeniem balsamu. Naprawde, mam teraz calkiem mila skore! Trzy dni w tygodniu jadam obiadki bez miesa, raz w tygodniu rybka, a trzy dni cos z miesem, bo jednak nie potrafie calkowicie porzucic :( Poza tym nie mam dostepu do swiezych warzyw i owowcow, wiec to tez przeszkadza :( Godzinke dziennie poswiecam na hula-hop i tez jestem zadowolona! Ty rano pijesz wode z cytryna, a ja z cynamonem i odrobina miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post, mnóstwo inspiracji ;) szczególnie interesuje mnie punkt 5 o afirmacji i pracy z przekonaniami. Ostatnio też się w to zagłębiam. Możesz polecić jakieś książki albo inne źródła wiedzy na ten temat? ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. kurcze, podziwiam was za to szczotkowanie, bardzo chcialabym się przekonac ale nie tylko nie czuję w tym frajdy czy przyjemności, lecz jest wręcz nieprzyjemne - kłuje, jest jakby ostre to dla mojej skóry. jak zmiękczę wodą pod przysznicem to jest trochę lepiej ale wiem, że to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też nie zawsze było przyjemne, ale zauważyłam, że jak umyję szczotkę jakimś szamponem (u mnie był to chyba Timotei), to włosie robi się bardziej miękkie :).
      Paulina

      Usuń
  18. Alinko, a jeśli chodzi o sokowanie natki pietruszki, z niej jest bardzo malutko soku, dno szklanki wsumie, i zastanawiam się czy to jest wina mojej sokowirówki, kupiona wiele lat temu ale służy i jest szybko obrotowa, i przez to nie sokowalam jej, i zastanawiam się czy tak ma być taka miła ilość soku z pietruszki czy moja sokowirówka jest zła? Chciałabym natkę pietruszki właśnie jakoś włączyć do codziennej diety, ale zastanawiam się czy warto ją sokowac w tej mojej sokowiroce czy może blednowac z czymś innym? A może ktoś jeszcze ma swoje doświadczenia z sokowaniem pietruszki w nie wolno obrotowych sokowirówkach :))))) ❤️🥀

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie do końca wiem jak się tu znalazłem, ale zaciekawił mnie wątek o zdrowym jedzeniu. Miło się czyta :)
    Pamiętam swoje początki ze zmianą diety - dwa pierwsze miesiące to była istna katorga. Teraz po półtorej roku trzymania się zdrowej diety i zdrowego jedzenia, muszę przyznać, że warto było przecierpieć ten początkowy czas :) Także jeśli ktoś ma wątpliwości - trochę samozaparcia, wytrwałości a wynik przyjdzie sam :)
    Pozdrawiam Panią serdecznie i proszę dalej pisać fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej Alinko, dziękuję za ten wpis, ostatnio nie potrafię się zebrać nawet do ogarnięcia zdrowego obiadu i posprzatania pudelek po pizzy, ale Twój wpis nieco mnie zmotywowal:) jutro będzie lepiej. Dziękuję i mocno trzymam kciuki za Twoje przeprogramowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej, nie zapycha Ci się wyciskarka od selera naciowego? Ostatnio zamówiłam soki z selera naciowego i cytryny, które piłam codziennie na czczo, po 5 dniach już był widoczny pozytywny efekt na skórze, zniknęły pojedyncze krostki i czułam, że jest lepiej odżywiona. Postanowiłam sama robić takie soki ponieważ posiadam wyciskarkę wolnoobrotową, i co? Sok musiałam robić na 3 razy bo nitki z selera wplątały mi się w silnik i zatkały dziurę z której wylatują suche resztki. Masz na to jakiś sposób?
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana a gdzie w Krakowie można kupić dobre jakościowo warzywa liście i owoce ? ;) również mieszkam w Krakowie pozdrawiam ciepło ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.