Dzisiaj przyszedł czas na to by podzielić się z Wami pierwszymi efektami mojego Planu Pięknej Skóry w 3 miesiące:)) Jutro postaram się obrobić nagrany makijaż o który prosiłyście (ten z filmiku o szminkach:))
Jestem niesamowicie szczęśliwa bo od 2 tygodni widzę ogromną poprawę w stanie mojej skóry! Po czasie nieprzyjemnego detoxu kiedy zaliczyłam prawdziwy wysyp pryszczy nastąpiła cisza:) Obecnie od dwóch tygodni (w sumie prawie trzech) zupełnie nic mi nie wyskoczyło- kiedy normalnie coś małego zawsze się pojawiało:) A tu nic- zupełne zero... Czytałam że tak będzie jednak jakaś cześć mnie nie spodziewała się tak dobrych efektów!
A brak niespodzianek na buzi to nie wszystko- jeśli chcecie dowiedzieć się więcej pooglądajcie filmik:)
Jak zmieniła się moja skóra przez ten czas? Jakie pozytywne zmiany widzę? No więc...
- Moja skóra jest mniej sucha!! Nie łuszczy się na nogach, nie mam suchych skórek na buzi. Jeśli nic na nią nie nałożę nie jest ściągnięta i wysuszona:))
- Koloryt skóry lekko się poprawił. Nie mam już takich cieni pod oczami i małe przebarwienia lekko zbledły.
- Od długiego czasu żaden pryszcz się nie pojawił:))
- Moja skóra zaczęła być NORMALNA:))))
Więc w jakimś stopniu już udało mi się osiągnąć to na co liczyłam- myślę że dalej będzie tylko lepiej:) Czekam również na efekty widoczne po włosach- ale tutaj potrzeba jeszcze dwóch miesięcy- od miesiąca piję sok z natki pietruszki i cierpliwie czekam na baby hair:))
Udało mi się wprowadzić do jadłospisu więcej owoców i warzyw- unikam również nie za bardzo zdrowego jedzenia do którego miałam dużą słabość:)
Nie zaglądam też tak często do lusterka w obawie o stan mojej skóry. Nie oglądam też buzi w powiększającym lusterku:)
Nie odwiedzam już łazienki z arsenałem kremów i mazideł- wydaje o wiele mniej pieniążków na kosmetyki pielęgnacyjne a efekty są o wiele lepsze.
Paru założeń też nie udało mi się zrealizować:)
Nie udało mi się:
Chodzić spać przed 23:D Zbyt dużo imprez- ale ze względu na radość jaką mi sprawiają nie liczę tego jako minus:)
Używać głównie minerałków- znowu wciągnęła mnie klasyczna kolorówka:)
Ćwiczyć... do ćwiczeń zupełnie nie mogę się zmobilizować;/ albo jest za zimno albo nie mam miejsca albo mi się nie chce. Ewidentne muszę się gdzieś zapisać- zrobię to w grudniu:) Bardzo chciałabym rozwinąć mięśnie- myślałam więc o kursie tańca na rurze:D Zawsze miałam słabe ramiona a właśnie ten rodzaj ćwiczeń ponoć rozwija je niesamowicie- poza tym uwielbiam próbować nowych rzeczy i kurs tańca na rurze to jest zupełnie szalona rzecz:D
Czego używam do mojej pielęgnacji teraz?
Rano wstaję i przecieram buzię wacikiem zamoczonym w Aloesie z Aubrey Organics. Następnie Delikatnie nakładam masło shea.
Wieczorem zmywam makijaż olejami, myję buzię mydłem Alepp 40% (recenzja, konkurs i wszystko mydłach już w poniedziałek:))
później nakładam Aloes lub hydrolat z kwiatu pomarańczy słodkiej, olejek marchewkowy z Diadermy i to wszystko:)
Więcej o rezultatach napisze Wam za niecały miesiąc:) Póki co mogę z ręką na sercu powiedzieć- to działa!
Kochane wiem że wiele z Was postanowiło dołączyć i zmienić trochę swoje nawyki- piszcie jak Wam idzie i co zmieniłyście w swoim życiu:))
Trzymam za Was kciuki:))
Brunetka




