9 października 2011

Weekend w Warszawie na evencie Eucerinu:)




Hej Kochane:)



Tydzień temu weekend spędziłam w Warszawie na super evencie organizowanym przez Heurekę I Eucerin- chciałabym Wam troszkę o nim opowiedzieć i pokazać jak było.

W przyszłości zorganizujemy konkurs w którym do wygrania będą właśnie kosmetyki prezentowane podczas spotkania- seria DermoPURIFYER czyli nowość mająca pomóc nam w walce z trądzikiem.







Pogoda w Warszawie była wtedy śliczna (podejrzewam że nie to co teraz:D) i oczywiście wybrałam się do Złotych Tarasów po eko jedzonko, jako że jestem eko ludkiem:)

Organic Farma Zdrowia oczywiście droga jak fix ale spróbowałam czegoś super- organicznych morw tureckich w surowej czekoladzie:> Mniam:)







Odwiedziłam też empik i Tk Maxxx w którym popłakałam nad pięknymi sweterkami, których kupna mój portfel akurat nie przewidywał i tyle było moich zakupów. Czyli samo jedzonko:)





No i małe śniadanko mistrza na drugi dzień:) Powoli żegnam sie ze zwykłym chlebkiem. A że kanapeczki z szynką parmeńską ostatnio mi posmakowały postanowiłam coś zmajstrować:)





 
W hotelu miałam okazję poznać przemiłą właścicielkę bloga ABC Urody Nastolatki (prowadzonego już 6 lat!)- Ann i spędziłyśmy bardzo fajny wieczór.


Samo spotkanie dzięki fachowej opiece dziewczyn z Heureki przebiegało super:)
Seria DERMOPURIFYER prezentowała sie bardzo ciekawie:) Dowiedziałam sie też że Eucerin jest na rynku od ponad 100 lat!







 

Po krótkim powitaniu mogłyśmy posłuchać małego wykładu o powodach powstawania trądziku i porozmawiać o mitach z tym związanych.
Następnie przedstawicielki firmy Eucerin zapoznały nas z kosmetykami a my mogłyśmy wszystko dokładnie obmacać i obwąchać.






Niżej obwąchiwanie:) i oczywiście czytanie składów (hehe obsesja:))








Po 'trądzikowym' wykładzie można było na osobności porozmawiać z Panią Dermatolog- niezmiernie przydatna sprawa:) Tym bardziej że Pani Dermatolog faktycznie była bardzo profesjonalna:)



 







Chyba najciekawszym elementem była praca z Panią Trener, która uczyła nas jak pracować nad swoim wewnętrznym krytykiem:) Chyba każda z nas często słyszy w glowie niepochlebne opinie na swój temat.. Dzięki tym zajęciom zdałyśmy sonie sprawę z tego jak często sabotujemy swoje działania i jak możemy skutecznie z tym walczyć:)
 




Poczęstunek był przepyszny i zajadałyśmy się szczególnie babeczkami z malinami co zostało na zdjęciu uwiecznione:)) Taaak udało mi sie zrobić zdjęcie Anwen:D






Osobiście najbardziej miłe dla mnie było poznanie wszystkich wspaniałych dziewczyn.

Z Anweną z bloga Jak Dbać o Długie Włosy nie miałyśmy okazji spotkać się w Krakowie i musiałyśmy dojechac aż do Warszawy by się poznać:) Kochana jestem absolutnie zachwycona Twoimi włosami i ich długością!!

Podziwiałyśmy piękne ombre hair Agatiszki która dała się nam namówić na rozpuszczenie włosów:) Ja oczywiście byłam pod wielkim wrażeniem jej pięknej tuniki i zadziornego naszyjnika:)

Z Ann pogadałyśmy dłużej i okazało się że mamy wiele wspólnych tematów:) Kochana daj znać jak tam kremy- czy działają?:)) 
 
Marta z TrustMyself zachwyciła mnie urodą i niesamowicie miło mi się z nią rozmawiało:)

No i zostałam wielką fanką bloga Doroty- Dorota smakuje:) Zjadłabym od niej absolutnie wszystko:D








 
Bardzo się cieszę że miałam możliwość wzięcia udziału w takim wydarzeniu.

Serdecznie pozdrawiam wszystkie dziewczyny z Heureki i oczywiście blogerki- koniecznie zerknijcie na ich blogi:)



Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam wszytskie uczestniczki- wspaniale było Was poznać:)
Całuski,

Brunetka



8 października 2011

Top najlepszych i najgorszych tuszy do rzęs + wyniki giveaway'a:)









Wyniki rozdania już są:) Oprócz tego postanowiłam wypisać z wszystkich Waszych komentarzy listę najlepszych i najgorszych tuszy:) Oczywiście wiele z nich znajdowało sie to na jednej, to na drugiej liście- najczęściej dylematy dotyczyły Max Factora - 2000 Calorie i L`Oreal Lash Architect:) To tusze które kochacie lub których nie lubicie.
Ale w kategorii najlepszych tuszy zwyciężał Maybelline Colossal Volume.
Tusze na obu listach nie są wymienione według ilości głosów- ale może i tak listy okażą się przydatne:)


Kto wygrywa tusze Flormaru?
Zwyciężczynie to:

Ania z Cudownych diet
Nude Minds
acilla90
26akna


Gratuluję Dziewczyny i czekam na Wasze adresy pod: brunettesheart@poczta.fm

A teraz czas na Waszą listę:)






Maybelline Colossal Volume
Masterpiece Max
Avon Super Shock
Avonowy Super extend
Wibo Extreme Volume lashes
Lancome, Hypnose
Max Factora - 2000 Calorie Dramatic Look
Dior Diorshow
Maybelline lash expansion
avon SS MAX
Max Factor False Lash effect
Grashka
Essence Multi Action
Lancome Hypnose Doll Eyes
GOSH wonder volume
Max Factor False Lash Effect Black
The Collosal Vollum Cat eyes
Estee Lauder Zero Smudge
TELESCOPIC clean definiton z Loreal
L'Oreal - Voluminous Curved Brush
Maybelline Volum express turbo boost
L`Oreal, Volume Million Lashes
Maybelline, Sky High Curves
EVELINE COSMETICS VOLUMIX FIBERLAST LENGTH & CURL UP
Wonder Lash Mascara z Oriflame,
Bourjois 1001 Cils mascara
L`Oreal Lash Architect 4D,
Bourjois Volume Glamour Ultra Curl
YSL Effet Faux Cils
Kobo 38C
EVELINE VOLUMIX FIBERLAST
YSL, Everlong Mascara
Rimmel Mascara Glam'eyes Extreme Black
FM make up 3 step
Physicians Organic Wear Jumbo Lash Mascara
Maybelline One by one
Cover Girl Lash Blast
Diorshow Iconic
Eveline Million Callories
Diorshow Extase
Eveline Laboratories - Volume Show Mascara
Lash Plumper Ultra Black z Sephory
Lash Accelerator z Rimmel.
Pupa Ultraflex.
Astor Air Max
Chanel Inimitable Intense Mascara
Astor LookOut
Oriflame Beauty Revelation
Maybelline XXL gold
Tusz Pani Walewska








Miss Sporty, XX Waterproof, Lash Defining Mascara  
Volcano z Manhatanu 
SEPHORA mascara renversant 
Bourjois volume glamour
Essence, hypno gloss mascara
Bourjois Volume Clubbing
Astor Calligraphy
Maybelline Colossal Volume
Avon Super Enchanted,
Rimmel Glam Eyes
Wydłużający z Kryolanu
Rimmel, Volume Flash Mousse
the falsies volum express
loreal volume million lashes
Rimmel Extra Super Lash
Essence, Maximum Definition Volume Mascara
Essence Multi action
Rimmel Sexy Curves Full Figure
Sephora atomic Volume
Miss Sporty, Lash Millionaire Mascara
Avon, Longest Lashes Ever Mascara
Lash Architect 4D z firmy L'oreal
L'Oreal Double Extension
yves rocher luminelle
Bell WOW
YSL Volume Effet Faux Cils
Wibo EXTRA VOLUME MASCARA
Mascara Ultra-volume Yves Rocher
Big & Beautiful Astor
FM Make Up new Dimension Lash Mascara
Lash Stiletto Maybelline
Rimmel Volume Macara Flash
Sensique Lask Extension
Essence, hypno gloss
Manhattan Intense Look Mascara
Essence MA
Avonu Color Trend
Volume Diva firmy Astor
essence multi action false lashes
Pierre Rene z serii dla oczu wrażliwych.
Avon - Super Curlacious Mascara
Helena Rubinstein, Lash Queen Feline Blacks Mascara
Benefit BadGal Lash
Eveline Volume Celebrity



 Całuski,
Brunetka


Sposób na trądzik: Naturalna Pielęgnacja: Upiększająco- relaksujący kompres przeciw niedoskonałościom.





  
 

Każda z nas ma w życiu takie momenty kiedy chcemy wyglądać pięknie i dobrze się czuć. Wtedy często zdarza się rzecz straszna- dzień przed ważnym spotkaniem wyskakuje nam na twarzy paskudny współtowarzysz:) 
Sposobów na pozbycie się go jest wiele- większość oczywiście nie gwarantuje natychmiastowego zwycięstwa, ale potrafi pomóc. 
Dziś opowiem Wam o takim sposobie- upiekszająco relaksującym kompresie lawendowym.


Zobaczcie filmik:)





Po ostatnim filmiku i poście otrzymałam od Was pełno maili- pisałyście że faktycznie peelingi miowodo- solne sprawdziły sie świetnie, więc bardzo się cieszę:)

Zmobilizowało mnie to do podzielenia się kolejnym sekretem pielęgnacji..lawendą:)






W takiej sytuacji oczywiście zaczynamy się mniej lub bardziej stresować- ważne abyśmy jednak sobie odpuściły i spróbowały się zrelaksować. Kiedy jesteśmy zestresowane nasza skóra stresuje się również. A kiedy wyobrażamy sobie wzrok naszego wybranka spoczywający na naszym pryszczyku, nasza skóra nie potrafi odróżnić czy dzieje się to naprawdę czy to tylko wytwór wyobraźni:) 

Dlatego dobre samopoczucie w kryzysowym momencie jest tak ważne.

Nasza lawenda pomoże nam się zrelaksować. Posiada również działanie antybakteryjne i anty septyczne. Pomaga więc w pozbyciu się niechcianego gościa:)

 



 Ja nabyłam moją lawendę w sklepie zielarskim- kosztowała 3 zł i została moim najlepszym przyjacielem.








Lawendy. Suszonych kwiatów lawendy, które możemy kupić w sklepie zielarskim, lub olejku lawendowego (pamiętajcie by był naturalny). Możemy również używać lawendowego hydrolatu.

Małego ręcznika.

Książki, ulubionego filmu, ulubionej muzyki czy chwili w wannie;)





 

Lawendę parzymy pod przykryciem 20 minut. To ile jej zaparzymy zależny od nas- jeśli chcemy możemy uzyskać więcej naparu i wykorzystać go potem jako tonik.

Po 20 minutach oddzielamy kwiaty od wody przez sitko, czekamy aż wywar wystygnie- powinien być trochę cieplejszy niż temperatura naszego ciała.

Uwaga! Jeśli macie skórę naczynkową nie powinnyście przykładać niczego zbyt ciepłego do buzi- musicie być pewne że kompres nie jest za ciepły:)

Wywar wylewamy na mały ręczniczek, który następnie przez 30 minut przykładamy do buzi- w miejscu w którym pojawił się przyszczyk lub przy całej twarzy. Rozkoszujemy się ciepłem i relaksującym zapachem lawendy (staramy się jak najwięcej nawdychać:)) i oglądamy film lub leżymy w wannie:)

Mamy pół godziny tylko dla siebie- to optymalny czas aby pozwolić lawendzie zadziałać:)

Najlepiej zrobić kompres wieczorem lub przed ważnym wyjściem. Na drugi dzień zaobserwowałam że stan zapalny był zmniejszony- lawenda pomogła:)

Oczywiście lawenda nie sprawi że pozbędziemy się pryszyczka w jeden dzień- ale warto dać jej szansę i ponawiać zabieg przez parę następnych dni.





 

Jeśli zostało nam coś z wywaru, możemy przygotować tonik. Wystarczy przelać wywar do buteleczki i trzymać w lodówce- po 3 dniach możemy go wymienić. Jeśli dodatkowo posiadamy naturalny olejek lawendowy możemy dodać parę kropelek- tylko nie za dużo:)





 
Możemy przygotować go same jeśli tylko dysponujemy suchą lawendą !
Musimy posiadać: duży słój, gaza lub płótno do przefiltrowania olejku, ciemna butelka.

Czego potrzebujemy?

dużo suszonej lawendy- tyle by wypełniła całą butelkę, dużo oliwy z oliwek lub oleju migdałowego, oleju jojoba lub oleju słonecznikowego (tyle aby wypełnił butelke)


Jak wykonać?

Lawenda której użyjesz musi być całkowicie sucha! . Nawet najmniejsza ilość wody może spowodować zjełczenie oleju, a wtedy niestety nici z naszego olejku.
Umieść zioła w butelce i zalej taką ilością oleju, aby je całkowicie pokrył. Zakręć i umieść w słonecznym miejscu na 2 do 6 tygodni. Ekspozycja na słońcu spowoduje że lawenda 'połączy' się olejem. Po 2-6 tygodniach przefiltruj olejek, wyciśnij resztki lawendy i wlej do butelki:)






Jeśli chcemy przygotować miłą lawendową kąpiel możemy zrobić tow wielu różnych konfiguracjach:

Pół kubka lawendy oraz kubek soli do kąpieli
Pół kubka  lawendy i 1/4 kwiatów lipy
Pół kubka lawendy, płatków róży, szałwii i rozmarynu
Pół kubka rozmarynu, bazylii i kubek mąki owsianej
Pół kubka tymianku, lawendy, mięty, liści laurowych, rozmarynu
Pół kubka mąki owsianej i po 1/4 kubka rozmarynu oraz rumianku
Pół kubka lawendy, rumianku i soli do kąpieli


Jak przygotować?

Zalewamy
2 litrami wrzątku i parzymy pod przykryciem przez 20 minut. Napar odcedzamy i dodajemy do kąpieli.






Możemy
również przygotować lawendową maseczkę- to świetne rozwiązanie dla skóry dziewczyn borykających się z niedoskonałościami:)


Potrzebujemy:

2 łyżki suszonej lawendy

2 łyżki suszonego rozmarynu

pół łyżki mąki ryżowej

Mały garnuszek.



Jak przygotować?



Połową szklanki wrzątku zalewamy zioła w garnuszku, mieszając na małym ogniu tak by powstała papka:) Potem dodajemy mąkę zmieszaną z małą ilością zimnej wody. Mieszamy.
Czkamy aż wszystko wystygnie i nakładamy na buzie. Trzy mamy 20 minut. Aby nic nie odpadało możemy przykryć maseczkę gazą:)






To już wszystko! Trzymam kciuki za Wasze eksperymenty z lawendą:))
Jeśli macie jakieś propozycje filmików 'naturalnych' piszcie tutaj:) 

Całuski!

Brunetka


6 października 2011

Kosmetyki Lioele, róż, błyszczyk, tusz, tint...






 


 
Dzisiaj oczekiwana recenzja kosmetyków kolorowych Lioele od sklepu Asian Store.

Zanim przejdę do recenzji chciałabym jeszcze powiedzieć że jutro wieczorem ogłoszę wyniki konkursu z tuszami Flormar:) Dopiero wróciłam z Warszawy (o czym też Wam opowiem) i muszę wszystko ogarnąć.

Wszystkie kosmetyki możecie kupić i zobaczyć na http://asianstore.pl/

Zapraszam do zapoznania sie z recenzją:)











 
Z całej kolorówki Lioele najbardziej zachwyciły mnie róże- od nich też chciałabym zacząć. To produkty które również Was interesowały najbardziej:)

Róże z serii Carry Me Blusher występują w dwóch kolorach- klasycznym, pastelowym chłodnym różu i ciepłym łososiu.

Oba kolory choć wydają się jasne, pięknie prezentują się na policzkach. Są bardzo drobno zmielone co sprawia że wyglądają bardzo naturalnie i świetnie stapiają się ze skórą. Trwałość to jedna z ich największych zalet- trudno pozbyć się ich nawet z ręki gdy testujemy kolory a na buzi zostają cały dzień.







 
Metoda aplikacji jest bardzo efektywna i wydajna- powinna pomóc tym dziewczynom które mają problemy a aplikacją róży. Pędzelek nie jest potrzebny- a gąbeczką nie zrobimy sobie placków:) Kształt rumieńca wygląda naprawdę dobrze.








Dla mnie to kosmetyki bez wad. Jeśli pasują Wam takie kolory i czujecie się w nich dobrze, będzie to strzał w dziesiątkę. 

Róże kosztują 65zł .


Niżej kolorki- od lewej 02 i 01 (łosoś i róż)





 
Następnym produktem który bardzo przypadł mi do gustu jest Pop Cherry Tint- róż i barwnik do ust:)

Odpowiednik Benefitowego Benetint'a w mniejszym opakowaniu i w przystępniejszej cenie ale równie jak on skuteczny i trwały. 








Płyn zamknięty jest w małym opakowaniu przypominającym lakier do paznokci z pędzelkiem. Ma piękny wiśniowy kolor który bardzo ładnie wygląda na policzkach i ustach. Bardzo trwały i łatwy w aplikacji, choć wymaga dość gładkiej skóry na policzkach- inaczej może podkreślać niedoskonałości. 

Idealny dla dziewczyn ceniących świeży, naturalny wygląd. Potrafi świetnie wydobyć piękno bez efektu przeładowania czy makijażu. Dostępne są również dwa inne kolory- róż i pomarańcz.

Cena49zł






W kolorówce oczywiście mamy też błyszczyki 3D Enamel Lipgloss odstępne w trzech kolorach. 

Ja testowałam kolor 02 Smoky Biege który jest ciepłym kolorem nude. Idealnym do ciemnego makijażu oczu. Na ustach wygląda bardzo ładnie (choć moje usta przez alergię nie są najlepszymi do prezentowania możliwości błyszczyku:)) a jago ciepły, karmelowo beżowy odcień sprzyja naturalnemu elektowi. Jest mocno napigmentowany i dość gęsty przez co wyczuwalny na ustach, (za czym akurat nie przepadam:)) ale również trwały. Trudno go skutecznie zjeść:) 

Aplikator jest wygodny, opakowanie bardzo ładne, błyszczyk dostępny jest w 3 kolorach. 

Cena 55zł













Czas na kredkę do brwi- Auto Eyebrow. 

Tutaj również nie mam zastrzeżeń- końcówka wyprofilowana w przedłużony kształt ostrego trójkąta (taką kredkę ma też Smashbox) bardzo dobrze się sprawdza i pozwala na fajne zarysowanie łuku. 

Kredka jest bardzo trwała a grzebyczek dołączony z drugiej strony opakowania pozwała na rozczesanie brwi. 

Kolor nr 2 będzie dla większości dziewczyn dobry- pozostałe dwa kolory są bardziej chłodne i będą dobre tylko dla dziewczyn o bardzo chłodnej tonacji włosków. 

Cena 45zł




 

Tusz do rzęs z serii Carry Me- Carry Me mascara jest małym tuszem idealnym do zabrania na wyjazd. Jest przy tym tuszem dość klasycznym i cudów nie czyni ale ze względu na małą, dobrze wyprofilowaną szczoteczkę może być dobry dla dziewczyn o małych, krótkich rzęsach:) Wygodnie maluje się nią rzęsy dolne. 

Tusz nie kruszy się, utrzymuje się cały dzień i ma ładny kolor- jest to 'mokra', głęboka czerń. Tusz lekko podkręca i całkiem fajnie utrzymuje rzęsy uniesione ku górze.

Cena29zł










  



Sztuczne rzęsy Lioele są bardzo misternie wykonane- ze względu na to że są również bardzo krótkie będą idealnymi rzęsami dla dziewczyn o bardzo krótkich rzęsach, które jeszcze nie eksperymentowały ze sztucznymi i mają obawy. 
Rzęsy pięknie stapiają się z naszymi naturalnymi, zagęszczając je i dodając spojrzeniu głębi:) 
Są łatwe w przyklejeniu i nie odznaczają się w żadnym miejscy powieki- a już na pewno nie przy wew. Kącikach:) 

Jeśli jednak szukacie długich rzęs dających teatralny efekt to nie będą rzęsy dla Was:) Posiadam akurat numer 3.

Cena 25zł


Przetestowałam moją parę i pomyślałam że warto by sprezentować rzęsy dziewczynie która ma krótkie, rzadkie rzęsy i chciała by spróbować sztucznych :) To są idealne rzęsy dla początkujących więc jeśli macie ochotę zgłaszajcie się po nie w komentarzu.



Niżej swatche, od lewej: tusz, róż 01 i 02, kredka do brwi, błyszczyk 02 Smoky Biege, roztarty Pop Cherry Tint i dalej nie roztarty:)





Róże i błyszczyk w akcji:)








Wszystkie opisywane produkty możecie nabyć na stronie Asian Store- bardzo polecam tam zajrzeć:)

No i to już chyba wszystko- jak podobają się Wam kosmetyki Lioele? Czy jakiś już używałyście?:)

Całuski,

Brunetka



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.