6 listopada 2013

Rezultaty kuracji Placentą.





Czas na podsumowanie tego, jak z moim wypadaniem poradziła sobie placenta, o której pisałam tutaj (klik). Wiem że obecnie wiele z Was boryka się z wypadaniem, więc mam nadzieję, że post okaże się jak najbardziej przydatny. 

Na moje problemy z wypadaniem złożyło się wiele czynników. Organizm wracał do równowagi po odstawieniu hormonów, czas wypadania przypadł na przesilenie, które wywołuje u mnie podobne problemy co roku, przez jakiś moment miałam problemy z łupieżem.
Placentę poleciła mi znajoma imienniczka, która stosowała ją z dobrym skutkiem, obserwując również pozytywne zmiany u swoich przyjaciółek.



5 listopada 2013

Haul w kolorach jesiennych: NYX, Sephora.







Dziś mam dla Was mały haul w jesiennych kolorach:) Ostatnio nie robiłam dużych zakupów jeśli chodzi o kolorówkę, ale mam parę nowości które zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. 
Na początek eyelinery. Zaczęło się od tego, że kupiłam Glitter Khaki z Sephory i tak mi się spodobał, że dołączył do niego drugi kolor: Metalic Cooper.
Oba bardzo lubię, khaki noszę praktycznie codziennie i uwielbiam go rozcierać. Maleńkie drobinki lekko pobłyskują zwracając uwagę i przy okazji noszenia tego eyelinera dostałam sporo komplementów:)


Trwałość jest bardzo dobra i żałuję że w ofercie nie ma większej ilości kolorów z drobinkami. Na zdjęciu Glitter Khaki na powiece.





W Douglasie odkryłam NYX'a i skusiłam się na dwie rzeczy. Szminkę chciałam kiedyś zamawiać na allegro, ale teraz, kiedy mogłam zobaczyć kolory na żywo wybrałam coś innego niż nudziak który chodził mi wcześniej po głowie. 

Mój kolor to Pumpkin Pie, ciepły róż, lekko wpadający w brzoskwinie. Na żywo jest ciut cieplejszy niż na zdjęciach.
Do tego nabyłam jeszcze błyszczyk, którym już jestem zachwycona. Kolor przypomina kolor szminki i nazywa sie Smokey Look. Faktycznie jest fajnym dopełnieniem smoky eyes, nie zbyt jasnym i trupim ale też nie za ciemnym.

Takich ciepłych kolorów trochę mi brakowało i zobaczymy jak spiszą się na dłuższą metę.





Przedostatnim nabytkiem była kredka z Sephory, również w kolorze Khaki. Jest niesamowicie napigmentowana i stanowi świetną bazę pod ciemny makijaż oka z lekkim błyskiem:) Przyjemnie miękka, dobrze rozciera się na oku i wygląda pięknie.
Niżej możecie zobaczyć swatche... Kolory wybitnie jesienne, chyba ostatnio za mną chodziły:)



 


Skusiłam się też na coś do czego mam duży sentyment... To mała woda woda toaletowa o zapachu wanilii z Yves Rocher. Jestem trochę taką wielbicielką zapachów 'kulinarnych', bo dobrze mi się kojarzą. Wanilię uwielbiam i często wybieram waniliowe balsamy do ciała czy właśnie zapachy:)



 



Dajcie znać czy macie doświadczenia z tymi kosmetykami:)
Na wszystkie pytania postaram się odpowiadać na bieżąco, ostatnio mam strasznie dużo pracy i mało czasu:)

Buizaki

Alina




3 listopada 2013

Ulubione serum na rozdwojone końcówki.









Ostatnio jedna z Was pytała o serum na rozdwojone końcówki. Pomyślałam więc, że napiszę o moim ulubionym, którego najczęściej używałam. Oczywiście, w przypadku takich produktów nie ma co liczyć na cudowne zespolenie tego co już się rozdwoiło i dla moich włosów najlepszym rozwiązaniem tego problemu były wizyty u fryzjera czy odpowiednia pielęgnacja. Jednak serum chroniące końce przed mechanicznymi uszkodzeniami może przydać się szczególnie teraz, kiedy nadchodzi czas kołnierzy i szalików. Jeśli jesteście ciekawe co jeszcze nie sprzyja naszym końcom, zerknijcie do posta „Jak dzielimy włos na czworo”.


2 listopada 2013

Tydzień w zdjęciach.





Ten tydzień był zupełnie szalony i cudowny. W weekend odwiedziła mnie Dorota Kamińska, moja bliska przyjaciółka i spędziłyśmy cudowne dwa dni, najpierw na Orange Blog Talks razem z Anwen a potem przechadzając się po parku Jordana i ćwicząc brzuszki na barierkach.
Do tego opanowałyśmy cały tekst foxa na głosy, prawie razem z układem:))
Dorota przyrządziła mi cudownego tatara a rano przygotowałam jej białkowe placuszki z żurawiną. Dwano tak dobrze nie spędzałam czasu i to co najbardziej mnie cieszy, to fakt że moje najbliższe przyjaciółki wreszcie się poznały:) Buziaki dla Was obu!

  



Troszkę ostatnio chodzę do  parku Jordana w Krakowie, ćwiczyć flagę (klik) która zupełnie mi nie wychodzi. Ale ubaw jest przedni i może za rok mi sie uda:) Jesień w Krakowie jest piękna i spacery to czysta przyjemność, tym bardziej że jeszcze nie robi się całkiem zimno.





Jeśli chodzi o ciekawostki które podjadam... stale jest to olej kokosowy (pożeram łyżeczkami;)) i balsam karmelitański czyli miód z dodatkami, dokładnie olejkami eterycznymi:) Smakuje genialnie i ma działanie przeciwzapalne. Pytałyście o słodycze i to jedna z niewielu słodkich rzeczy jakie jem....


 


... no może z wyjątkiem Lip Spackersów:) Nie wiem czemu dopiero teraz ja kupiłam, ale są świetne:) Wanilia i kokos oraz tort urodzinowy pachną i smakują dość podobnie.
Moje mp3 dorobiło się nowych słuchawek, bo poprzednie zdeptał mi kolega na treningu. Zostałam przy różowych z jeszcze innymi kolorami, bo to jedyna barwna rzecz jaką noszę na siłownie. Poza tym jak napisała mi jedna z Was wyglądam jak gangster:)








Dwie książki jakie ostatnio czytałam to Dieta Dla Aktywnych i Blog Tomka Tomczyka:) 
Pierwsza mówi o paleo dla sportowców i ogromnie mi się przydała, bo szczegółowo traktuje o tym po podjadać przed i po treningach, choć bardziej z nastawieniem na cardio. Jeśli interesuje Was zdrowa dieta i ćwiczycie (biegacie, jeździcie na rowerze) bardzo Wam tą książkę polecam Na końcu mamy też pełno świetnych przepisów, które bardzo sie przydają.






Tomek napisał świetną książkę:) O wiele lepszą niż poprzednia i o wiele bardziej przydatną. Na szczęście wcale nie jest tak, że skupia się w niej wyłącznie na tym jak zarabiać czy kreować swój wizerunek. Już na początku każe nam się trochę zastanowić co potrafimy najlepiej i co faktycznie może zainteresować naszych czytelników. Co nas wyróżni i co oryginalnego możemy zaoferować innym. Fajnie, że te pytania nie zaginęły gdzieś w całym tekście, ale czujemy że będą postawą podjętej przez nas decyzji o ewentualnym blogowaniu i pomogą odpowiednio się zmotywować. Bo Blog, to książka przede wszystkim bardzo motywująca.
Nie tylko dla blogerów czy tych, którzy chcą zacząć pisać ale pewnie dla każdego.

To, o czym pisze Tomek przekłada się na wiele aspektów życia i nasze działania, więc nawet jeśli nie planujemy założenia bloga, warto ją przeczytać. Zyskujemy troszkę wiary w siebie i chęci do działania, rozumiemy przydatne mechanizmy tworzenia wciągającej historii i świadomego przedstawiania światu własnej osoby.

Pierwsze 127 stron to wielki zastrzyk motywacji, reszta to przydatne triki i zasady, mówiące jak wygłaszać prezentacje, jak przygotować się do wywiadu, jakie zagrożenia niosą ze sobą współprace.
Poprzednią książkę przeczytałam tylko raz, po tą na pewno jeszcze sięgnę. Trochę inny Tomek wyłania mi się z tej książki i bardziej mi się podoba;)





Porzuciłam poszukiwania idealnego płaszcza i wzięłam ten z Reserved. Od całego chodzenia za nimi już mi się szczerze odechciało szukać dalej i wzięłam taki, który w miarę mi pasował. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mam cierpliwości do zakupów i chciałam mieć je już z głowy. Grunt że płaszczyk jest ciepły:)

Mam nadzieję, że jeśli czegoś szukacie uda Was się upolować ideał:* Jeśli macie pytania piszcie śmiało!

Buziaki

Alina



  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.