Ten tydzień był zupełnie szalony i cudowny. W weekend odwiedziła mnie
Dorota Kamińska, moja bliska przyjaciółka i spędziłyśmy cudowne dwa dni, najpierw na
Orange Blog Talks razem z Anwen a potem przechadzając się po parku Jordana i ćwicząc brzuszki na barierkach.
Do tego opanowałyśmy cały tekst foxa na głosy, prawie razem z układem:))
Dorota przyrządziła mi cudownego tatara a rano przygotowałam jej białkowe placuszki z żurawiną. Dwano tak dobrze nie spędzałam czasu i to co najbardziej mnie cieszy, to fakt że moje najbliższe przyjaciółki wreszcie się poznały:) Buziaki dla Was obu!
Troszkę ostatnio chodzę do parku Jordana w Krakowie,
ćwiczyć flagę (klik) która zupełnie mi nie wychodzi. Ale ubaw jest przedni i może za rok mi sie uda:) Jesień w Krakowie jest piękna i spacery to czysta przyjemność, tym bardziej że jeszcze nie robi się całkiem zimno.
Jeśli chodzi o ciekawostki które podjadam... stale jest to
olej kokosowy (pożeram łyżeczkami;)) i balsam karmelitański czyli miód z dodatkami, dokładnie olejkami eterycznymi:) Smakuje genialnie i ma działanie przeciwzapalne. Pytałyście o słodycze i to jedna z niewielu słodkich rzeczy jakie jem....
... no może z wyjątkiem
Lip Spackersów:) Nie wiem czemu dopiero teraz ja kupiłam, ale są świetne:) Wanilia i kokos oraz tort urodzinowy pachną i smakują dość podobnie.
Moje mp3 dorobiło się nowych słuchawek, bo poprzednie zdeptał mi kolega na treningu. Zostałam przy różowych z jeszcze innymi kolorami, bo to jedyna barwna rzecz jaką noszę na siłownie. Poza tym jak napisała mi jedna z Was wyglądam jak gangster:)
Dwie książki jakie ostatnio czytałam to Dieta Dla Aktywnych i Blog Tomka Tomczyka:)
Pierwsza mówi o paleo dla sportowców i ogromnie mi się przydała, bo szczegółowo traktuje o tym po podjadać przed i po treningach, choć bardziej z nastawieniem na cardio. Jeśli interesuje Was zdrowa dieta i ćwiczycie (biegacie, jeździcie na rowerze) bardzo Wam tą książkę polecam Na końcu mamy też pełno świetnych przepisów, które bardzo sie przydają.
Tomek napisał świetną książkę:) O wiele lepszą niż poprzednia i o wiele bardziej przydatną. Na szczęście wcale nie jest tak, że skupia się w niej wyłącznie na tym jak zarabiać czy kreować swój wizerunek. Już na początku każe nam się trochę zastanowić co potrafimy najlepiej i co faktycznie może zainteresować naszych czytelników. Co nas wyróżni i co oryginalnego możemy zaoferować innym. Fajnie, że te pytania nie zaginęły gdzieś w całym tekście, ale czujemy że będą postawą podjętej przez nas decyzji o ewentualnym blogowaniu i pomogą odpowiednio się zmotywować. Bo Blog, to książka przede wszystkim bardzo motywująca.
Nie tylko dla blogerów czy tych, którzy chcą zacząć pisać ale pewnie dla każdego.
To, o czym pisze Tomek przekłada się na wiele aspektów życia i nasze działania, więc nawet jeśli nie planujemy założenia bloga, warto ją przeczytać. Zyskujemy troszkę wiary w siebie i chęci do działania, rozumiemy przydatne mechanizmy tworzenia wciągającej historii i świadomego przedstawiania światu własnej osoby.
Pierwsze 127 stron to wielki zastrzyk motywacji, reszta to przydatne triki i zasady, mówiące jak wygłaszać prezentacje, jak przygotować się do wywiadu, jakie zagrożenia niosą ze sobą współprace.
Poprzednią książkę przeczytałam tylko raz, po tą na pewno jeszcze sięgnę. Trochę inny Tomek wyłania mi się z tej książki i bardziej mi się podoba;)
Porzuciłam poszukiwania idealnego płaszcza i wzięłam ten z Reserved. Od całego chodzenia za nimi już mi się szczerze odechciało szukać dalej i wzięłam taki, który w miarę mi pasował. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mam cierpliwości do zakupów i chciałam mieć je już z głowy. Grunt że płaszczyk jest ciepły:)
Mam nadzieję, że jeśli czegoś szukacie uda Was się upolować ideał:* Jeśli macie pytania piszcie śmiało!
Buziaki
Alina