18 listopada 2015

Jak zmniejszyć ilość kosmetyków?







Karolina zapytała na fb i zdobyła duże poparcie:). Jak możemy zmniejszyć ilość posiadanych kosmetyków? Sama wręcz kocham to robić, jednak mogę pozwolić sobie na to tylko w pewnym stopniu- wiele kosmetyków zostawiam na potrzeby bloga. Myślę, że moja kolekcja mogłaby by bardzo uszczuplona gdybym go nie prowadziła, bo obecnie kupowanie kosmetyków nie jest dla mnie już taką zabawą jak kiedyś.
Czasem coś sobie wypatrzę ale to raczej kolorówka niż pielęgnacja.
Jestem bardzo ciekawa czy Wy macie jakieś patenty na zmniejszanie kosmetycznej kolekcji!! Oraz czy generalnie- zmniejszacie czy wręcz przeciwnie?




Prawda jest taka, że jeśli chcemy zmniejszyć ilość kosmetyków, musimy po prostu używać ich mniej.
O to, czy możemy używać mniejsze ilości oczywiście każda z nas musi zapytać się sama:). Warto zastanowić się czy w ogóle tego chcemy a jeśli tak, jakie kosmetyki zabrałybyśmy ze sobą w podróż, gdybyśmy musiały mocno się ograniczać.

Być może mamy w zbiorach takie, których stosowanie wcale nie sprawia nam przyjemności. Może czasem myślimy sobie 'o nie, jeszcze ta maseczka...". Jeśli czasem czujemy się zmęczone ilością pielęgnacyjnych zabiegów jakie wykonujemy, oczywiście może to być spora podpowiedź.
Jest to jednak sprawa bardzo indywidualna. Niektóre kobiety poświęcają na pielęgnację bardzo dużo czasu i zupełnie im to nie przeszkadza, dla innych wyzwaniem bywa wtarcie balsamu do ciała.
Oczywiście im mniej kosmetyków używamy, tym mniej o nich myślimy więc pewnie warto tą ilość trochę ograniczać.




Moją główną zasadą jest- jeśli coś nie do końca się sprawdza, oceń szansę czy uda Ci się ten kosmetyk w ogóle zużyć (bo często te do których nie jesteśmy przekonane wkładamy do szuflady po czym kupujemy nowy) a jeśli nie, puść go w obieg.
Ponieważ sama mam sporo kosmetyków, staram się naprawdę ściśle przestrzegać tej zasady. To samo dotyczy kosmetyków które mają podobne działanie- z dwóch produktów które wpływają na skórę w ten sam sposób na pewno zostanie u mnie tylko jeden. Tutaj jestem bardzo krytyczna. Jeśli po jakimś czasie nie widzę zmian lub ich zapowiedzi, żegnam się z danym kosmetykiem.



Jeśli jakiś kosmetyk nam nie pasuje, właściwie lepiej oddać go komuś bardziej potrzebującemu niż trzymać w domu. Jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że dla skóry siostry czy przyjaciółki będzie idealny, oczywiście fajniej będzie podzielić się niż zużywa go np do rąk.


Wszelkie buble możemy zużyć na różne sposoby i pisałam o tym tutaj (klik). Sama jestem osobą która kity kosmetyczne trzyma na potrzeby postów. Ale zdarza mi się też szybko je fotografować i odkładać do oddania lub w skrajnych wypadkach do wyrzucenia, bo zdarzają się takie buble których nikomu bym nie poleciła;). W szafie mam torebki podpisane imionami przyjaciółek dla których odkładam potrzebne im kosmetyki- najczęściej kolorówkę.






Stosowanie kosmetyków o wielu funkcjach to naprawdę klasyk, ale w moim wypadku najważniejsze było przemyślenie celów pielęgnacji. Jakich kosmetyków potrzebuje by to osiągnąć? Czy kosmetyki w ogóle mi w tym pomogą? Co w mojej pielęgnacji jest zbędne?
Czasem w niemal niekontrolowany sposób zwiększamy ilość produktów pielęgnacyjnych. Oczywiście w dobrej wierze, jednak po jakimś czasie warto zastanowić się, czy ta wzmożona pielęgnacja naprawdę przedkłada się na poprawę wyglądu naszej skóry. Co parę miesięcy szczerze musimy powiedzieć sobie, czy cokolwiek w tym względzie ruszyło, czy np  w większym stopniu wpływają na nią inne czynniki.

Bywają systemy pielęgnacji, które dla nas działają i trudno je uprościć (np kiedy walczymy z zaskórnikami). Nie jestem zwolennikiem upraszczania czegoś na siłę, tak samo jak mocnego rozbudowywania pielęgnacji. Sama miałam i miewam takie momenty kiedy potrafię używać tylko jednego kosmetyku np hydrolatu. Czy skóra wygląda wtedy gorzej? Nie. W przypadku mojej skóry bardziej skomplikowana pielęgnacja to kwestia wyboru lub chęci sprawdzenia czegoś co mogę Wam polecić.


Obecnie:
mój krem na dzień musi nadawać się też pod oczy:)
muszę mieć jakiś kojący krem np cicalfate
coś na niedoskonałości czy stany zapalne miejscowo
coś do złuszczania raz na jakiś czas np maseczkę Avy

Bez reszty mogę się obyć.

W zmniejszeniu ilości kosmetyków (tych do demakijażu) bardzo pomogła mi Glov, dzięki której z miceli korzystam okazjonalnie.

Najłatwiej ograniczać mi kosmetyki do ciała. Tutaj miewam tylko zrywy- przez miesiąc czy dwa mogę stosować coś bardzo intensywnie ale w końcu po prostu przestaję. Może to kwestia tego, że najczęściej nie mam siły zostawać w łazience 15 minut dłużej i najczęściej biorę prysznic kiedy zorientuje się, że już dawno miałam spać;).
Jakiś czas temu intensywnie sprawdzałam parę ujędrniających rzeczy by niedługo o tym napisać. Ale obecnie zrezygnowałam z:

balsamu do ciała
pianki do golenia
kremu do stóp

pianki do włosów
wszelkich stylizatorów
silikonowego serum
wybrałam dwa olejki które łączę- amlę orientany i lniany ecolab
jak wiecie szampon wyciągam raz na miesiąc:)




Co robię z nadmiarem kolorówki? Odkładam do paczek dla znajomych czy rodziny i oddaję im lub zawożę kiedy się z nimi widzę.

Dla mnie najlepszym sposobem na pozbywanie się kosmetyków jest sukcesywne ich zużywanie. Jeśli akurat znalazłam nowego świętego Graala, staram się powstrzymać i zużyć stosowany dotychczas kosmetyk z tej kategorii. Czasem nawet trochę na siłę, ale to naprawdę jedyny sposób by je ograniczać. Inaczej w połowie zużyty kosmetyk trafiał by do pudełka z innymi przedstawicielami swojej kategorii a te szybko wymagały by powiększenia. Tak jest z podkładami. Nie mieszczą się już w swoim pudełku, więc po prostu nic więcej nie kupuje. Ostatnio nabyłam tylko nowe Anabelle Minerals bo skończył mi się Golden Fair i nie miałam odcieni Sunny- ale minerały stale goszczą na mojej toaletce.

Część kolorówki której sama nie używam, trzymam na okoliczność prywatnych leki makijażu (tak, czasem mi się zdarzają ale obecnie nie mam czasu:( natomiast moim wielkim marzeniem jest wynajęcie takiego miejsca gdzie mogłabym uczyć kobiety makijażu indywidualnie, bo taki czas ma ogromną przewagę nad kursami:). Dlatego szczególnie podkładów i korektorów mam więcej.

Dwa razy w miesiącu siadam przy toaletce i wybieram kosmetyki, których nie używałam albo używałam sporadycznie. To nie są kosmetyki których chcę się pozbyć (na pewno użyję je do jakiegoś makijażu na bloga) ale nie są to produkty pierwszej potrzeby.
Wymieniam też podkłady, zależnie od tego jak zmienia się moja skóra. W ten sposób na toaletce trzymam stosunkowo niewiele rzeczy. Mam tendencje do tworzenia bałaganu w tym miejscu i jeśli tylko pojawi się tam więcej kosmetyków, na pewno nie odłożę ich na miejsce.

Staram się zużywać jeden tusz na raz, choć czasem mam parę czekających w kolejce. Jeśli wiem, że zanim do nich dojdę, kolekcja się powiększy, część od razu odkładam w paczki dla znajomych.


Dajcie znać czy macie jeszcze jakieś pomocne patenty!
A może na razie powiększacie makijażową kolekcję?


Buziaki


Ala



128 komentarzy:

  1. na szczęście mam jedną bratową i dwie szwagierki więc zawsze jest komu co oddać :) ostatnio jednej podarowałam jakieś stare (ale jeszcze nie przeterminowane - żeby nie było :D) toniki na alkoholu. nie wiem po co mi one były bo jak pomyślę o alko w składzie to łapię się za głowę - a ona zadowolona, bo jej to nie przeszkadza. Ogólnie chyba muszę pomyśleć nad poważnym przeglądem kosmetyków, bo tak ja kiedyś używałam WSZYSTKIEGO jak leci, tak teraz mam stałe TOP10 i innych rzeczy nie dotykam. Czasami ciężko się z czymś rozstać, no bo mooooże kieeeedyś będzie potrzebne i co wtedy.. no ale bądźmy szczerzy. jak przez rok nie używałam, to raczej już nie użyję.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze oddaję jakieś nie do końca pasujące mi kosmetyki właśnie bratowej, albo kumpeli :)

      Usuń
  2. Bardzo proszę o poradę. Problem dotyczy pielęgnacji skóry nastolatka. Skóra bardzo zanieczyszczona, dużo wągrów, ropne wypryski okresowo. Chłopak ma AZS, ale obecnie skóra na buzi jest w dobrym stanie. Bardzo się boję drażniących kosmetyków. Chłopak nie ma zupełnie ochoty dbać o cerę i musi być to pielęgnacja ograniczona do absolutnego minimum. Ze swojej strony wymyśliłam ściereczkę muślinową lub glow(którą w tym przypadku) i mydło Aleppo, 40%? Co o tym myślisz? Dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fk jeśli skóra jest zanieczyszczona w grę wchodzi raczej łzs- myślę że do oczyszczania wystarczy aleppo lub cetapil, glov była by ok, muślin też jeśli oczywiście będzie ich używał. Za to bardziej polecam popatrzeć na dietę- odstawić nabiał, pilnować niskiego ig, spróbować odstawić gluten. To będzie miało najprawdopodobniej większe znaczenie bo aby pomogła pielęgnacja trzeba by włączyć więcej rzeczy np kwasy.

      Usuń
    2. Z odżywianiem masz rację, wiem na ten temat sporo jednak nie tak prosta jest sprawa z nastolatkiem :( miałam nadzieję że muślin wystarczy do złuszczania, zatem co najwygodniejszego zaproponujesz z kwasów? I może odrazu poproszę odpowiedni krem nawilżający, niezapychający w razie ewentualnego przesuszenia

      Usuń
    3. Kochana na pewno najważniejsze jest to, aby dana osoba nie poczuła się źle z powodu problemu ze skórą i nie przytłoczyła jej pielęgnacja- dlatego to wszystko bardzo ostrożnie bym podsuwała:) Na pewno sprawdzą się effaclary, do nawilżania coś lekkiego np fitomed nawilzający:)

      Usuń
    4. Ja miałam trądzik i AZS na ciele ale aleppo bardzo mi pomogło, choć z mojej strony polecam też Physiogel do mycia.

      Usuń
  3. Ja mam bardzo podobne spostrzeżenie, uważam że niepotrzebnie mieć pełno kosmetyków których się nie zużyje. Szkoda to potem wywalać i marnować, mam to szczęście że zawsze mogę podzielić się z siostrami. Tak samo u mnie z ciuchami 2-3 razy do roku robię przegląd i daje ubrania na czerwony krzyż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja aktualnie staram się ograniczyć ilość kosmetyków bo raz, nie mam gdzie tego trzymać, w bloku mieszkam, łazienka mała, w pokoju brak toaletki więc wszystkiego w szafce nie upchnę ,a dwa, staram się teraz wybierać kosmetyki świadomie, czytać składy, opinie... Na mojej WishLiście jest sporo rosyjskich kosmetyków, ale z zamówieniem muszę poczekać :)
    Moją zmorą są wszelkie produkty do pielęgnacji włosów :) Teraz staram się je ograniczyć i nie kupować co chwilę nowego szamponu, odżywki... Zużywam pomału to co mam aby w łazience zostały max 3 szampony, maska,jakieś dwie odżywki i ze dwie, trzy wcierki do włosów :) Podobnie miałam kiedyś z tuszami do rzęs, ciągle kupowałam nowy :D teraz od wakacji maluję rzęsy tylko tuszem Lovely i jest ok. Przestałam też kupować ciągle nowe kremy do twarzy bo już za dużo tego i nie wiem czy do końca przyszłego roku się z tego wszystkiego wygrzebię :D A kremy pod oczy...sztuk pięć :D a zamówiony jest kolejny, który postaram się otworzyć dopiero,kiedy skończę te co mam :) Niestety podkłady, pudry do twarzy itp to już osobna historia :) trochę tego jest ale to dlatego, że wsiąkłam w świat minerałów :D z Kolorówki idzie właśnie do mnie zamówienie - primer i puder, a w kolekcji mam podkład Annabelle Minerals 4g, do tego ze 4 próbki również z AM, próbki korektorów... :D eh ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam nadmiernej ilości kosmetyków, jednak jak mam coś oddać, chętnie przygarnie moja siostra. :)
    Nie rozstałabym się z kremem La Roche-Posay - Effaclar Duo +, peelingiem enzymatycznym z Lirene, tonikiem i tuszem do rzęs. Bez innych kosmetyków jakoś poradziłabym sobie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem tym typem osoby, dla której nakładanie balsamu do ciała to wyzwanie :P Ale i tak mam chyba ze cztery... No cóż, to co mogę staram się zużywać. Mam pytanie odnośnie Glov, w zasadzie dwa: jak często wymieniasz ją na nową? Bo mam wrażenie, że moje strasznie szybko się zużywają... A druga kwestia, to czy zmywasz tusz do rzęs samym Glov? Ja jednak dodaję trochę micela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam. Balsamowanie to dla mnie utrapienie. Kupuję co rusz nowe masła i balsamy łudząc się, że jak będzie fajnie pachniał to częściej będę używać, ale nic z tego. Jestem tak wielkim leniem, że dolewam oliwki do kąpieli o uznaje, że sprawa załatwiona xD

      Usuń
    2. Dla mnie właśnie oliwka HIPP była wybawieniem. Do balsamów nie mogłam się przekonać (zapach, konsystencja), a po oliwkę sięgam niemal bezwiednie. Efekt na skórze jest, a balsamy oddane :)

      Usuń
  7. Alino, właśnie wczoraj zastosowałam mycie włosów maską i jestem zachwycona ! Skóra głowy pięknie się doczyściła, włosy mięciutkie i błyszczące. Już nie wspomnę, że czas mycia ograniczyłam do połowy, bo nie musiałam nakładać maski, czekać 10 min i znowu spłukiwać. Po umyciu od razu zabrałam się do rozczesywania. Rozczesywanie poszło szybciej niż zwykle. Odstawiam szampony i zaczynam myć odżywkami i maskami tak jak Ty. Powinnaś to opatentować :PP , zresztą pewnie niedługo jakaś firma wymyśli odżywkę/maskę do mycia włosów... Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to niesamowicie się cieszę że u Ciebie są takie fajne efekty!!

      Usuń
    2. Mogę zapytać jakiej maski używasz do mycia ? :)

      Usuń
    3. Moje włosy by jakoś wyglądać wymagają codziennego mycia... teraz też stosuję odżywkę do mycia włosów zamiast szamponu i bardzo im to służy. Tylko raz na jakiś czas, gdy robię olejowanie, zmywam włosy szamponem i nakładam maskę na 20 min. Ale nie zmniejszył to ilości kosmetyków - szampon nadal gdzieś musi być ;-)

      Usuń
    4. Sylveco juz to wymyśliło, mają przecież w ofercie balsam do mycia włosów :)

      Usuń
    5. Alinko, dziewczyny jakich masek/odzywek używacie do mycia? Która dobra, a która się u Was nie sprawdziła???

      Usuń
    6. A mógłby ktoś zrobić jakąś aktualizacje masek i odżywek do mycia włosów. Bo niestety nie wszystkie się do tego nadają!

      Usuń
    7. Generalnie używam po prostu swojej ulubionej, czyli maska Sleek Line Repair z jedwabiem, ostatnio bardzo polubiłam również maskę Kallos Blueberry, a odżywki Pantene. :)

      Pewnie dobra dla Was będzie ta, którą najczęściej używacie do nawilżenia i wygładzenia włosów po każdym myciu. Warto spróbować ! :):) Ja jestem zachwycona.

      Usuń
    8. Ja używam Kallora multivitaminę do mycia, jest bardzo podobna do blueberry. Polecam.

      Usuń
    9. Yves Rocher ma odżywkę do mycia, którą z jakiegoś powodu nazywa 'niskim szamponem' ;) Nie jest zła, ale myślę że lepiej kupić Kallosa i nie przepłacać.

      Usuń
    10. U mnie nie sprawdziła się Alterra (i maska i odżywka) ani Gliss Kur, każda inna była dobra :)

      Usuń
  8. Też próbuję ograniczyć swoją kosmetykomanię, ale średnio mi się to udaje niestety, bo ciągle wracam z czymś z drogerii .. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogeria drogerią... spróbuj wejść na Skarby Syberii, Kolorówke itp i nic nie zamówić przez neta :D

      Usuń
    2. o internetowych juz nie wspomnialam :) ja nawet odwiedziny na doz.pl dziś skonczyłam zakupami z fitomedu... :)

      Usuń
  9. Ja też rozdaję, co mam za dużo. Mam dwie córki, pomocne sąsiadki, koleżanki... Jak coś u mnie słabo działa, nie sprawdza się na mojej skórze oddaję, żeby nie zalegało tym samym sprawiając im radość. Szampony wykańczam na pędzlach a balsamy czasami kończą na torebkach. :) Nic się nie zmarnuje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również staram się prezenty rozdawać, jak mogę :) Do tego zużywam wszystko do końca, zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu, zboczę trochę z tematu - skąd ten piękny golf?

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie mam jakiejś dużej kolekcji kosmetyków. Zdecydowanie najwięcej mam produktów do włosów więc obecnie ich po prostu nie kupuję i zużywam to co już stoi na półce. Mam tez problem z balsamami do ciała, które kupuję bo zapach mnie zauroczył, a nie jestem regularna w ich stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdy jest się blogerem/kosmetykomaniaczką, to ciężko ograniczać ilość posiadanych kosmetyków - wręcz przeciwnie ;) Praktykuję gromadzenie nadmiaru dla znajomych czy rodziny. Zauważyłam, że zapoczątkowałam w ten sposób wśród moich bliskich rytuał obdarowywania się drobiazgami bez okazji co jakiś czas - także może powiedzieć, że "dobro do nas wraca" ;) Na pewno porządek w kosmetykach, przejrzenie i wyselekcjonowanie wszystkiego sprawia, że wiemy co mamy, gdzie mamy i ile tego mamy - co znacznie ułatwia zużycie czegoś co wcześniej zalegało w toaletce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Alinko inne dziewczyny szukam nawilżacza powietrza , polecacie jakiś mode?l, zależy mi mi na tym żeby pracował cicho. Bardzo proszę o pomoc! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://tech4life.pl/180-oskar-little-nawilzacz-powietrza-ewaporacyjny-bialy-0802322005608.html

      Usuń
    2. dziękuje!

      Usuń
  15. Cześć Alino! Szukam dobrego pędzelka do ust polecasz jakieś konkretne modele? Serdecznie Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=40964

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję Kochana! :))

      Usuń
  16. Dziewczyny prosze o pomoc! znacie dobry preparat do keratynowego prostowania bez formaldechydu? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Alinko, czy mogłabyś napisać jak przejść z tradycyjnych kosmetyków na jak najbardziej naturalne problematycznej skóry twarzy? Moja cera jest zanieczyszczona, mieszana i odwodniona. Mam straszny problem z tym, że nie potrafię ułożyć sobie planu kompleksowej pielęgnacji, tak żeby wszystko ze sobą grało, tym bardziej, że nie jestem zorientowana w temacie.Aaktualnie używam drogeryjnych kosmetyków do pielęgancji, które ewidentnie mi nie służą. Aha, zapomniałam dodać, do makijarzu zaczęłam niedawno stosować podkłady Anabelle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! To byłby pomocny post!

      Usuń
    2. Anonimku dużo zależy od danego problemu- jeśli jest duży a cera bardzo przetłuszczająca się i zanieczyszczona potrzebujemy czegoś złuszczającego i mogą być to produkty ze sklepów z półproduktami ale mogą to być też specyfiki apteczne- w tym względzie nie musimy za wszelką cenę trzymać się eko produktów bo tam takich konkretnych złuszczających kosmetyków często nie ma- a glinki nie zawsze wystarczą i pomagają najczęściej w delikatnych przypadkach, kiedy dodatkowo prawidłowo ogarniamy dietę:)

      Usuń
  18. W poprzednim poście o podkładach miałaś śliczna pomadke. Zdradź proszę co to za kolor, firna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nyx sfot color matte istambul chyba:D

      Usuń
    2. A to nie ta pomadka co na zdjeciach? Taka w złotym opakowaniu? Bo nyx to ma takie opakowanie bardziej blyszczykowate;) chyba, ze inna pomadka jest na zdjęciu a inna na Twoich ustach. Na pierwszym zdjeciu ta pomadka jest bardziej matowa i jasna a na drugim błyszczaca i ciemniejsza, intensywniejsza. Czy to dwie różne pomadki czy może kolor zmienił się pid wpływem flesza? Bardzo podoba mi się ten efekt z druguego i trzeciego zdjęcia.

      Usuń
  19. To się nazywa dobry plan działania, fajnie, że udaje ci się go realizować :) Znalazłam kilka podpowiedzi i spróbuję wykorzystać je do mojego "brania się za nagromadzone kosmetyki";)
    W tym celu zużywam moje średnio działające kremy pod oczy i ponawiam Alu do ciebie prośbę o pomoc... Chcę kupić jeden z polecanych przez Ciebie specyfików pod oczy i mam dylemat pomiędzy Peptide 500 albo Snail Repair Eye Cream z Mizon. Mam już trochę drobnych lini pod oczami, które raczej zagościły już tam na stałe....
    Proszę o poradę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ślimak pod oczy bardziej nawilży- peptydy w dłuższej perspektywie bardziej ujędrnią- jeśli zmarszczki są płytkie, z suchości bierz ślimaka, jeśli skóra jest wiotka i mało jędrna bierz peptydy:)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź, wiem gdzie mierzyć ;) Twoje wszystkie porady i posty są bezcenne :)

      Usuń
  20. Moim sposobem jest unikanie bezmyslnych zakupow- i to chyba jest najskuteczniejszy system. Nastepny kosmetyk kupuje dopiero jak cos mi sie konczy (ew mam jeden jeden! w zapasie). I tak mam jeden podklad jeden tusz jeden brazer jeden korektor pod oczy(paletek cieni, rozswietlaczy, rozy kilka) tak samo z pielegnacja- nie stosuje na raz kilku kremow bo nie wiadomo wtedy ktory z nich dziala. Znam juz swoja skore na tyle ze buble trafiaja mi sie bardzo rzadko. Warto tez trzymac sie rzeczy ktore sie bardzo dobrze sprawdzily i nie dac sie zwiesc eksperymentom. Ja np znalazlam cudowny podklad i juz nie testuje nowych trzymam sie tego sprawdzonego. Tak samo mam z tuszem, filtrem itd

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na pierwszy front oddaje kosmetyki mamie, a potem kolezankom. Niestety kolekcja stale sie powieksza, choc juz nie tak gwaltownie jak kiedys ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A podobno od przybytku głowa nie boli :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje sposoby - Nie kupuję póki nie zużyję :-) a gdy już naprawdę coś nie trafiło w moje gusta bez żalu oddaję/ wyrzucam i idę szukać czegoś bardziej odpowiedniego. Przy okazji Alinko dziękuję za Twój blog :-) wiele przydatnych rzeczy tu wyczytałam :-) szczególnie o pielęgnacji włosów i skóry, bo niestety jeśli chodzi o makijaż, to słaby ze mnie uczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję, bardzo się cieszę;)) Jakby co pytaj, chętnie jeszcze pomogę:D

      Usuń
  24. Mogę szczerze polecić coś co przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jakiś czas temu miałam problem z włosami. Wtedy mama poleciła mi skorzystanie z lampy Bioptron do naświetlania i koloroterapii. Zdesperowana użyłam jej i… szok i niedowierzanie. Wszystkie moje problemy stopniowo zaczęły znikać. Co więcej, po czasie zauważyłam że nie potrzebuję już tylu kosmetyków do pielęgnacji włosów. Zaczęłam korzystać z naświetlań do pielęgnacji cery. I znów to samo! Oszczędzam mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, o lekach nie wspominając! Lampy Bioptron mają wiele zastosowań i są skuteczne. Naprawdę spróbujcie – nie pożałujecie!
    PS. Dodam, że z lamp Bioptron może bezpiecznie korzystać cała rodzina!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za reklama. Moze gdyby nick byl inny to ktos mogkby pomyśleć, ze to po prostu komentarz zadowolonej osoby.

      Usuń
  25. Ja póki co zużywam sukcesywnie swoje zbiory tak od 2 miesięcy. I widzę całkiem niezłe efekty, bo zazwyczaj jak zostawała mi końcówka czegoś to zaczynałam kolejne opakowanie. I tym sposobem z 2 robiło się 5... ale teraz zabrałam się najpierw za te nieużytki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo uważam, żeby nie kupować czegoś, czego nie będę używać, zarówno kosmetyków jak i innych rzeczy. Jeśli coś mi się nie sprawdza - oddaję przyjaciółkom. Zdarzało mi się kupować bardzo dużo kosmetyków do pielęgnacji twarzy, co jej nie służyło, i przez to wiele kosmetyków odkładałam na półkę i nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się staram sukcesywnie wyrzucać to, czego nie używam, ale największy problem mam z lakierami do paznokci i szminkami - przecież nigdy nie wiadomo, kiedy mi się dany kolor przyda! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja za nim kupie jakis kosmetyk to myślę nad nim dobre 2-3 miesiące. Taka niezdecydowana kobieta ze mnie:P czytam oczywiście tez opinie o nim na forach sprawdzam jak wypada "na żywo" na youtube dzieki temu zawsze udaje mi się kupic kosmetyk wręcz idealny. PS. Jestem studentką wiec nie mogę sobie pozwolić na bubla..

    OdpowiedzUsuń
  29. Po pierwsze określanie potrzeb, po drugie nie robienie zapasów na dłużej niż 2mc, po trzecie minimalizm. Większość z nas ma tendencję do używania zbyt dużej ilości kosmetyków np. balsamów czy żalu pod prysznic, pasty do zębów. Jak jest dużo piany to wydaje się nam, że się lepiej umyjemy. Nie uleganie OKAZJI - bo za chwilę i tak będzie kolejna promocja, przecena itd.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uzywalas moze produktow firmy Heyland & Whittle ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeżeli chodzi o minimalizm - to ja, nie mam komu oddać kosmetyków więc po prostu wyrzucam i nie mam z tym problemu. wolę otaczać siew porządku i niezagraconych pomieszczeniach aniżeli na silę otaczać się przedmiotami które kompletnie ze mna nie 'grają". No chyba ze coś było drogie to mam trochę oporu ale ostatecznie wywalam.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  32. Alinko zdecydowanie chciałabym być twoja przyjaciółka!!! :) ale tak w sumie to tez ostatnio ograniczyłam pielęgnacje, dopiero jak coś zużyje to idę po nowe do sklepu i twardo się tego trzymam :) pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. Masz na zdjęciach super włosy!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja miałam problem z nadmiarem kolorówki. Co jakiś czas kupowałam np. paletę cieni, bo albo była okazja, albo wydawało mi się, że tym razem trafiłam w 10-tkę z doborem kolorów. A było zazwyczaj tak, że po kilku razach użycia okazywało się, że to jednak nie to. Gdyby to jeszcze były tanie rzeczy, to jakoś bym przebolała ich wyrzucenie, ale musiałam znaleźć inne wyjście. Moja mama i siostra (szczególnie ta druga), dostały sporo prawie nieużywanych rzeczy;) super jakości. W ogóle uważam, że cienie i róże mają za duże objętości - po kilku miesiącach codziennego używania kosmetyk ledwo napoczęty (albo ja jakoś kiepsko je eksploatuję), nowości kuszą i trudno zachować umiar między stanem posiadania a zdrowym rozsądkiem. Miałam też problem z liczbą buteleczek z lakierem do paznokci. Jakiś czas temu przejrzałam je, kolory w rodzaju miętowy, niebieski, pomarańczowy dałam siostrze, a z resztą robię tak, że wybieram jakiś lakier, maluję nim paznokcie i jak nie odpowiada mi konsystencja, pędzelek, sama aplikacja, czy cokolwiek to już bez wyrzutów sumienia wyrzucam. I staram się nie kupować nowych rzeczy, póki mam stare i dobre (nawet mi to dobrze idzie;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja strasznie nie lubię paletek, wolę sama sobie stworzyć swoją (np. z inglota), bo paletkę miałam raz i nie wykorzystałam wszystkich cieni. Nigdy więcej paletki nie kupię!

      Usuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Najelpiej to nie robić zapasów "na zaś" no chyba że są mega promocje! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj Alinko, ja na trochę inny temat, a mianowicie trądzik, czyli moja zmora :( Mam 17 lat, od ponad roku męczę się z tym okropieństwem, najpierw chodziłam do dermatologa, ale gdy maści od niego bardzo niszczyły moją skórę zdecydowałam, że sama sobię z tym jakoś poradzę i tak wciąż próbuję. Zrobiłam dziś test na rodzaj cery(po umyciu twarzy nie kremowałam jej i odczekałam pewnien czas po czym sprawdziłam ilość sebum) i ze zdziwieniem zobaczyłam, że skóra policzków wciąż jest bardzo sucha a ta w strefie T ma tylko bardzo niewielką ilość sebum. Zawsze myślałam, że mam skórę mieszaną w stronę tłustej.. Czy w takim razie to skóra mieszana czy raczej sucha? Najwięcej niedoskonałośći mam na policzkach, reszta jest w naprawdę dobrym stanie, nawet nie mam wielu zaskórników. Co do stylu życia to piję niestety bardzo mało, cięzko mi jest się przełamać :/ bardzo przejmuję skórą i czasem nie wysypiam; zmieniłam lekko dietę, więcej warzyw i owoców a mniej mięsa i serów, ale wciąż je jem tylko w innej ilości; wydaje mi się, że mogłam stosować złą pielegnację do rodazju mojej cery :( ostatnio próbowałam zamiast kremu z biochemii urody stosować oleju lnianego z dodatkiem olejku pichtowego, lecz skóra na nosie zaczęła się bardziej przetłuszczać, może to wina olejku, który już był po dacie ważności, leczy myślałam, że może i tak zadziała dobrze.. :( próbowałam też złuszczać skórę szczoteczką z curaproxu ale to nie przyniosło zbyt dobrych efektów :/ Nie wiem już co robić, chciałabym zacząć 'od nowa' z moją skórą, lecz trochę się zgubiłam i proszę Cię o radę, bo czasem już czuję się naprawdę bezsilna, bo trwa to już dość długo :( i wiem, że może jeszcze nawet kilka lat :( Bardzo dziękuję Ci za tego bloga, bo pomaga mi on przejść przez ciężki, dla mnie, świat kosmetyków i pielęgnacji :) Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twojego opisy wynika, że masz cerę odwodnioną. Myślę, że stąd to nadmierne przetłuszczanie skóry w ciągu dnia. Nie pijesz wody- plus stres niedosypianie to sa przyczyny odwodnienia skory.
      nie znam sie za bardzo na pielegnacji takiej cery wiem tylko ze picie wody jest przy takiej skórze kluczowe. Może dalej Alinka pomoże.

      Usuń
    2. Kamilo anonimek ma rację, skóra jest mieszana, do czego oczywiście może przyczyniać się tryb życia- rejon występowania niedoskonałości wskazywał by na problemy hormonalne które w twoim wieku są powszechne ale nie 'normalne' i nie pożądane- zaczynamy tak jak starsze dziewczyny czyli robimy badania (na blogu o tym było, poszukaj:) Jeśli chcesz zmieniać dietę to ma sens: odstawienie nabiału, glutenu, pilnowanie niskiego ig i unikanie prostych węglowodanów- dużo owoców to nie do końca dobry pomysł. Poczytaj też o wierzbownicy. Co do pielęgnacji- kluczowe jest łagodne oczyszczanie- o tym nic nie piszesz ale na przesuszone policzki pomoże cetaphil do mycia, ocm albo jeśli zdobędziesz- pasta lusha angels on bare skin. Do tego złuszczanie czyli albo acnederm albo effaclar i coś nawilżającego- np nawilżający fitomed. Możesz spórbować też maski enzymatycznej avy, i hydrolatu z czystka- to tak bardzo ogólnie, będziesz musiała jeszcze o tym poczytać i wybrać, jakby co pisz jutro pod nowym postem!

      Usuń
    3. Dziekuje bardzo za odpowiedzi, teraz juz przynajmniej wiem od czego zaczac i jaki moze byc problem ;)

      Usuń
  39. Ja generalnie trzymam się zasady, żeby nie kupować kolejnego kremu, dopóki nie zużyję otwartego już opakowania. Nie mam też problemu z nadmiernym kupowaniem kosmetyków, zwyczajnie szkoda mi pieniędzy. Jeden balsam do ciała wystarczy, nie muszę przecież codziennie stosować balsamu o innym zapachu :) Stawiam też na sprawdzone i wypróbowane już kosmetyki, bo bardzo nie lubię, gdy coś zaczyna szkodzić mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie bywa bardzo różnie. Raz przez kilka miesięcy mam tylko parę rzeczy do pielęgnacji, a raz kosmetyki nie mieszczą mi się w szufladzie. Odkąd odkryłam Pigment moja kolekcja się znacznie powiększyła, bo ilekroć pójdę do nich po 2-3 rzeczy, tu wychodzę z co najmniej kilkoma więcej ;)
    Natomiast zawsze staram się zużyć dany kosmetyk, zanim zacznę kolejny tego typu. Bywa więc, że mam w zapasie kilka żeli pod prysznic, szamponów, kremów do stóp czy rąk, ale używam tylko jednego w danym momencie.
    Najwięcej mam kosmetyków do twarzy, bo mam co chwila przeróżne z nią problemy, więc muszę mieć i coś bardzo mocno nawilżającego i kojącego i coś na naczynka i produkt na niedoskonałości i coś ograniczającego produkcję sebum i coś na zaskórniki i coś natłuszczającego, więc jest tego naprawdę sporo. Natomiast jeśli chodzi o ciało czy włosy, to zdarzają się okresy gdzie żel pod prysznic, szampon i krem do rąk to jedyne czego używam w tych obszarach,
    Łatwiej mi z kolorówką, bo rzadko nakładam coś oprócz podkładu i tuszu do rzęs. Choć od paru tygodniu mam również "fazę" na mocne usta, więc w bardzo szybkim tempie moja kolekcja pomadek zwiększyła się od zera do kilkunastu. Ale ogarnęłam się i na razie więcej nie kupuję, a kilka mniej trafionych odcieni trafiło parę dni temu do przyjaciółki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie zawsze mama się cieszy jak mi coś nie pasuje :) Ogólnie ograniczam ilość bo....nie mam czasu na krem do prawej nogi, krem do lewej nogi itp :)))))

    OdpowiedzUsuń
  42. Śliczny sweterek, skąd?

    OdpowiedzUsuń
  43. Odpowiedzi
    1. haha jeszcze mokre, dziękuję;)

      Usuń
    2. No własnie zastanawialam się czy to mokre czy jakiś nadmiar żelu ;-)

      Usuń
  44. Alinko jak poradzic sobie z wysuszeniem podczas kuracji kwasami? Od 2 msc uzywam Glyco A i widze efekty ale przez to wysuszenie kazdy podklad wyglada zle i az odechciewa mi sie ciagnac ta kuracje do konca :/ Uzywam Cetaphilu i koncentratu nawilzajacego z fitomedu ale to nie jest wystarczajace :/ Co moge zrobic z tym wysuszeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym myjesz? i jak stosujesz koncentrat? Polecam też Steam Cream i może różany make me bio, ale możesz spróbować nawet koncentratu solo:)

      Usuń
  45. Ja niepasujące kosmetyki oddaję mamie lub siostrze, one nie narzekają, a ja mam porządek ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ojej, ale bym chciala odbyc taki indywidualny kurs makijazu u Ciebie :) bede trzymac kciuki abys kiedys to wdrozyla w zycie:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja zaprzestałam kupowania wszystkiego jak leci - zmusił mnie do tego budżet, ale z drugiej strony nie mam też miejsca na nowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Witam,Alinko jak poradzic sobie ze suchymi skórkami na czole,policzkach i nosie ? wczesniej wystepowaly tylko na czole i nosie a teraz nie moge nalozyc nawet pudru bo odrazu widac suche skórki, to samo z podkladem Match Perfection, to mój pierwszy podkład, użyłam peelingu i kremu ale tak średnio niestety to działa a zależy mi zebym do 5 grudnia mogła go nałozyc ( mam swoją 18 wiec wiadomo że chce wygladac jak najlepiej) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a skóra jest przetłuszczająca się czy sucha?

      Usuń
  49. Ja z reguły jestem oszczędna w ilościach czegokolwiek i pedantyczna dlatego się cieszę, że problemu nadmiaru kosmetyków obecnie nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wspomniałaś, że zdarza Ci się dawać lekcje makijażu, ale nie masz teraz czasu. Jest jakaś możliwość zaklepania sobie u Ciebie terminu na taką lekcję? Nawet w czasie nieokreślonym. Jestem obecnie ostatni rok w Krakowie i byłoby super, gdyby udało mi się tak Cię "wykorzystać" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana niestety na razie nie, bo ciężko mi przewidzieć czy danego dnia później coś mi nie wypadnie;)

      Usuń
    2. Ale jak tylko coś się zmieni to dam znać na blogu:)

      Usuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Hejka dziewczyny , mnie przeraża ,to ,że na wszystko mamy , kremy , tabletki itd. Na szczęście nie mam problemu z nadmiarem kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha tabletki na wszystko to mój hit! Tabletki na oczy, na wzdęcia, na pamięć...naprawdę na wszystko można już znaleźć. To jest przerażające! Jestem na wege diecie, suplementuje tylko B12, a w okresie jesienno-zimowym wit. D3. I nic więcej. Lepiej dostarczać witaminy zdrową dietą, a nie tabletkami...

      Usuń
  53. Alinko, czy możesz polecić jakiś wodoodporny brązowy eyeliner? Podobnie jak Ty bardzo lubię Max Factor, ale nie mają brązu :(
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bo z brązami jest problem;/ zobacz w szafach gosha w hebe:)

      Usuń
    2. Dziękuję, zobaczę:)

      Usuń
    3. Zoeva ma taki wodoodpornny w słoiczku, ale z drobinkami :):) Bardzo go lubię.

      Usuń
  54. To bardzo pomocny post. Oglądałam niedawno Twój filmik instruktażowy na make up ''no make-up'' i tym sposobem zakupiłam podkład mineralny, puder matujący i mase innych kosmetyków, które prezentowałaś na wideo. I cóż... wróciłam do domu i zorientowałam się, że mam podkład i puder, ale złamało się wieczko i strasznie się wysypywał w kosmetyczce. Z uwagi na to, że na studiach mieszkam ''na swoim'', potrzebuję dwóch kompletów kosmetyków. Jednego do mieszkania na studiach, a drugiego do domu rodziców, gdzie wracam co weekend. Tym sposobem będąc w domu, zużywam po prostu to, co mi nie służyło, a moje cenne skarby zostawiam sobie na ''błyszczenie'' na uczelnianych korytarzach.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja mam niestety z tym problem - z kosmetykami. Zwłaszcza promocje w rossmanie -49% działa na mnie jak mięso na sępa :p Od razu kupie sobie na zapas te kosmetyki co już lubie no i okazja do kupna czegoś nowego do wypróbowania =D no i blogi urodowe to też dla mnie zmora no bo jak coś polecasz to znaczy że warte wypróbowania czyli trzeba kupić i wypróbować :) pomimo braku miejsca w łazience. I tak powoli przenosze się z kosmetykami do pokoju ...
    Pozdrawiam wszystkie kosmetykolochiczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja omijam wtedy Rossmanna szerokim łukiem, bo jak widzę ten tłum dziewczyn kupujących siaty kosmetyków to robi mi się słabo ;)

      Usuń
  56. Hej Alinko :) Potrzebuję Twojej pomocy :) Mianowicie od dawna mam problem ze swoją cerą. Ogólnie policzki mam całkowicie gładkie, żadnych wyprysków, zaskórników. Ale najgorzej jest z czołem, ciągle mi coś na nim wyskakuje, widać że cera jest zanieczyszczona i po każdej niespodziance zostaje mi blizna (trochę w tym mojej zasługi...) w dodatku w niektórych miejscach skóra się świeci, ale na środku cały czas mam odstające suche skórki. Peelingów nie chce tam używać, żeby nie roznosić bardziej tych wyprysków... a enzymatyczne, które używałam nie dają zbytnio efektów. Zaczęłam używać na co dzień kremów pharmaceris, jeden na dzień, a drugi na noc z kwasem ( w celu pozbycia się tych blizn), no ale jeszcze bardziej mi się to czoło przesusza. Drugim miejscem, gdzie mam pełno zaskórników i wyprysków jest nos. Myję twarz żelem normacne dermedic. Czy mogłabyś mi coś polecić?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  57. To jest szczera prawda, trzeba zrobić taki przegląd wyobraż sobie Alinko, że ja mam 4 takie pudełka jak twoje wypełnione kosmetykami!!! Głównie kremy do twarzy, ale sa też do ciała, olejki i maseczki, różne pólprodukty, kremy do rąk, stóp i balsamy, maseczki i peelingi. Jest tego tak dużo bo nie jestem w stanie tego zużyć a kupuję nowe, poza tym z większości rzeczy jestem niezadowolona i nie mogę ich skoczyć przez co wszystko mi zalega w tych pudełkach. wypadałoby wyrzucić ale żal troszkę ^^ Mam swoje ulubionekosmetyki dosłownie kilka kremów jeden balsam etc. ale co zrobić z resztą którą kupiłam w jakimś amoku haha chyba ze 2 lata musiałabym to zużywać ^^ trzeba będzie wyrzucić chyba bo te kremy niektóre to mnie zapychają, więc żal uzywać na ładną zdrową buzię bez wyprysków...ehhh :-) cięzka sprawa, ważny temat!!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Potrzebuję Twojej porady :) od około dwóch lat zmagam się z prosakami; początkowo pojawiały się na jednym z polików, a teraz mam je niestety na obu. Są o tyle uciążliwe, że widać je pod podkładem, czuje je dotykając twarzy. Stosowałam sporo preparatów, ale wybierałam je raczej instynktownie. Jestem świadoma, że walka z nimi często kończy się fiaskiem. Niestety nie pamiętam jakim uczuciem jest dotykanie gładkiej twarzy. Dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mój mąż mówi, że w żadnym innym miejscu w domu nie ma takiego porządku jak na moich półkach z kosmetykami. Mam tylko to czego używam, resztę rozdaję koleżankom. W okresie jesienno-zimowym wolę masła i oleje, do twarzy, włosów i ciała, więc na półce robi się przejrzyście, bo ubywa wiele pudełeczek z kremami, balsamami, emulsjami. Reszta, która została to przemyślana pielęgnacja i wszystko jest używane. Nie cierpię nieużywanych rzeczy w kolorówce, bo pośród tego muszę szukać czego mi potrzeba, więc też oddaję.

    OdpowiedzUsuń
  60. A jeszcze a propo postu, szampony zużywam do mycia dywaników, mam kilka takich białych z ikei i szybko się brudzą, pralkę włączam na tryb ekonomiczny na 20 min, trochę szamponu do bębna i prankoo. A balsamy zużywam do peelingu z kawą, 3 pełne łyżki balsamu + kawa i pod prysznic, myślę że tak samo można szampony mieszać, maski, odżywki z kawą i w ten sposób zużywać :):)

    OdpowiedzUsuń
  61. Swietny wpis, cos w tym jest, ze gromadzimy kosmetyki, ale potrzeba silnej woli, zeby zmniejszac swoja kosmetyczke;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Hej dziewczyny pomóżcie ;). W których krakowskich rossmanach poza GK jest CATRICE?

    OdpowiedzUsuń
  63. Od długiego czasu dążę do minimalizmu - udało mi się go wypraktykować w kosmetykach i ubraniach. Obecnie nie mam nadmiaru produktów, które wcześniej strasznie mnie przytłaczały. Czuję się świetnie, bo zaglądając do szafy wyciągam cokolwiek i reszta do siebie pasuje. Oczywiście obecnie brakuje mi kilku rzeczy - szalika wełnianego i ciepłego kaszmirowego swetra. Ale póki co jest ciepło, więc nie są mi aż tak bardzo potrzebne.

    Kupiłam też dobrej jakości płaszcz (70% wełna i 30% polyester) i w końcu nie zamarzam. Do tego ciepłe rękawiczki emu i buty emu +nauszniki. Warto inwestować w dobrej jakości rzeczy i mieć je na lata, niż co chwilę kupować produkty, które za chwilę się wyrzuci bo do niczego się nie nadają.

    Jeśli chodzi o kosmetyki - bazuję na produktach, które u mnie sprawdzają się najlepiej. Krem BB Dr G, tusz do rzęs Max Factor False Lash, Róż Mac Well Dressed, 3 cienie do powiek (matowe) Inglota, korektor pod oczy i 3-4 pomadki kolorowe. To mi wystarcza do makijażu.

    Jeśli chodzi o balsamy do ciała to już dawno przestałam je używać. Zastąpiłam je oliwką fur mama babydream. Pianki do golenia nigdy nie używałam - nogi golę na żel facelle.

    OdpowiedzUsuń
  64. ja nie mam dużo kosmetyków. Staram się kupowac jak zużyje :) a balsamów nie kupuje bo nie cierpie się balsamowac :P

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja nauczyłam się puszczać kosmetyki w świat. Coś mi się nie spodoba, to oddaje koleżankom w pracy albo Siostrom:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Pielęgnację najczęściej testuję wraz z siostrą i przyjaciółkami - dziewczyny mają zestawy pudełeczek, do których dzielę im produkty, przy okazji poznaję różne opinie :) A nietrafioną kolorówkę najczęściej oddaję siostrze lub którejś z przyjaciółek, tu już się rozdzielić nie da ;) Część rzeczy, których nie mam za bardzo komu oddać, przekazuję koleżance, która organizuje "bazarki" dla zwierzaków - ktoś kupi sobie kosmetyk, a potrzebujące pieski i kotki dostaną potrzebne im rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Alinko, zostań moją przyjaciółką :D Ja i moje przyjaciółki studiujemy, raczej nie cierpimy na nadmiar kosmetyków, bo kiedy nie ma z czego wydawać, każdy zakup jest przemyślany :) Raz zdarzyło się, że oddałam koleżance maskę do włosów, bo z powodu zapachu nie mogłam jej używać. Staram się przestrzegać zasady, by nie kupować czegoś pod wpływem impulsu. Oglądam, wracam do domu i jeśli po kilku dniach uznam, że faktycznie potrzebuję tego kremu/podkładu to wracam po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Alinko, a czego używasz na niedoskonałości czy stany zapalne miejscowo? mam dosc czysta cere ale cos jakis czas pojawiaja sie na niej wypryski, po ktorych zostaja przebarwienia i nie wiem czym to leczyc :(

    Pozdrawiam,
    P.

    OdpowiedzUsuń
  69. ja sprawdzone rzeczy oddaję mamie lub siostrze, a te które nie sprawdziły się sąsiadce. staram się na siłę wykorzystać produkt, który mi służy, gdy coś tego samego rodzaju czeka w kolejce i mam na to chętkę. co do minerałów - nietrafione kolory i formuły z próbek-gotowców zsypuję i modyfikuję produktami z kolorowki, a potem mam puste szafki i pełnowartościowy produkt w odpowiednim kolorze :). z różami zrobiłam podobnie. często jak jestem z kosmetyku zadowolona i myślę, że komuś by pomógł to daję mu resztkę, a sobie kupuję nowy, gdy wiem że i tak będę chciała kolejne opakowanie. wożę też kosmetyki do rodzinnego domu i robię w weekendy rodzicom spa - tato polubił peelingi skóry głowy, a mama wcierki i olejowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Tak się zastanawiam, skoro zrezygnowałaś z balsamów do ciała, w jaki sposób nawilżasz skórę? Olejki, specjalne żele pod prysznic?

    OdpowiedzUsuń
  71. Hej. Bardzo spodobały mi się Twoje buty, które widać na pierwszym zdjęciu w tym poście. Czy mogłabyś napisać co to za firma ? Są przecudowne . Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.