EKO MIŁOŚĆ-NOWY NABYTEK I STARY ULUBIENIEC-FLOS LEK I ECO COSMETICS
Hej Dziewczyny:)
Dzisiaj ekologicznie- o nowym nabytku i starym ulubieńcu :)
Mam jeden (a właściwie dwa) ukochany krem ekologiczny który mogę używać bez obaw że skład okaże się dla mnie za mocny lub drażniący- jest to krem z serii Eco Cosmetics- Pielęgnujący Krem z wyciągiem z żeń-szenia i owocu granatu:) To właśnie jego pokazuję na filmiku:)
Uwielbiam również krem nawilżający z tej serii- są to kosmetyki które mogą być idealne dla cer mieszanych- nie zapycha ani nie zatyka- jest bardzo lekki ale nawilża fenomenalnie nie przewilżając ani nie natłuszczając- a jego idea jest trochę jakby podobna do mojego ulubionego kremu A-Dermy- daje skórze właśnie tyle ile ona potrzebuje-idealnie spełniając jej potrzeby bez przeciążania czy wpływania na jej naturalną gospodarkę;) Krem pielęgnacyjny oczywiście mniej nawilża niż ten nawilżający więc może być świetny dla dziewczyn z tłustą skórą- ja wróciłam do niego teraz kiedy jestem u chłopaka w jego „kamienicy stworzonej dla mojej skóry” gdzie mikroklimat jest tak wspaniały że moja skóra przestaje być przesuszona;) Wraca do siebie i nie potrzebuje już mocnych nawilżaczy- dlatego krem pielęgnujący jest teraz dla niej świetny:)
Skład poniżej:)
Krem kupiłam w drogerii/aptece w galerii krakowskiej za 32 zł (jakoś tak).
Z całej serii wybrałam krem głęboko nawilżający na dzień- nazywa się właściwie „Bio- certyfikowany Krem na dzień'.
Cała seria zawiera: krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy, na szyję i dekolt, maseczkę, peeling solny i masło do ciała.
Mój krem okazał się być niesamowicie podobny do tego z Eco Cosmetics- od zapachu począwszy, przez konsystencję, na efekcie i zachowanie na skórze skończywszy! Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło i muszę przyznać że zakochałam się w nowym kremie:D
Pachnie trochę anyżem i tymiankiem ze słodką landrynkową nutą- trudno ten zapach opisać ale jest bardzo przyjemny i uzależniający. Sam krem jest lekki- wystarczy nałożyć go na skórę odrobinę by dobrze ją nawilżyć- w tej kwestii krem spełnia swoje zadanie- nie będzie najlepszy dla mocno przesuszonych skór ale klasyczne 'suchoskórki' będą zadowolone:) Trzeba uważać by nie nałożyć kremu za dużo- wtedy może się rozwarstwiać czy rolować ale zdarza się to tylko kiedy przesadzimy z ilością:) Jest więc to produkt bardzo wydajny (50ml).
Pachnie trochę anyżem i tymiankiem ze słodką landrynkową nutą- trudno ten zapach opisać ale jest bardzo przyjemny i uzależniający. Sam krem jest lekki- wystarczy nałożyć go na skórę odrobinę by dobrze ją nawilżyć- w tej kwestii krem spełnia swoje zadanie- nie będzie najlepszy dla mocno przesuszonych skór ale klasyczne 'suchoskórki' będą zadowolone:) Trzeba uważać by nie nałożyć kremu za dużo- wtedy może się rozwarstwiać czy rolować ale zdarza się to tylko kiedy przesadzimy z ilością:) Jest więc to produkt bardzo wydajny (50ml).
Krem stworzony został na bazie naturalnego soku z aloesu i zawiera;
ekstrakt z szałwii muszkatołowej działający ochronnie na skórę,
ekstrakt z krzewu motylego działający stabilizująco na DNA skóry,
ekstrakt z tymianku działający przeciwstarzeniowo,
oliwę z oliwek, olejek jojoba, witaminę E, masło Shea, naturalny skwalan i kwas hialuronowy.
ekstrakt z szałwii muszkatołowej działający ochronnie na skórę,
ekstrakt z krzewu motylego działający stabilizująco na DNA skóry,
ekstrakt z tymianku działający przeciwstarzeniowo,
oliwę z oliwek, olejek jojoba, witaminę E, masło Shea, naturalny skwalan i kwas hialuronowy.
Skład możecie zobaczyć tutaj:)
Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki widzę na mojej skórze- poziom nawilżenia jest odpowiedni, skóra jest uspokojona, wygląda zdrowo. Oczywiście żaden z kosmetyków ekologicznych nie dał nigdy efektu 'wow' jak niektóre sera nocne nieekologicznych firm ale wiadomo że też nie o to chodzi. Osobiście byłabym bardzo ciekawa czyja skóra wyglądała by lepiej po latach- czy kobiety która używała kosmetyków ekologicznych czy takich o naturalnych prostych składach czy takiej która garściami korzystała z postępu kosmetologii:)
To co wybierzemy zależy oczywiście od nas- ja w kremach ekologicznych lubię te bezpieczne składy- wiem że nie dokładam skórze obcych dla mniej substancji i że nie wpływają one na nią w takim stopniu jak te syntetyczne- myślę że czasem to też dobre rozwiązanie:) Takie kremy polecałabym szczególnie młodym dziewczynom- myślę że nie ma potrzeby bombardowania skóry różnymi aktywnymi składnikami od samego początku ich używania;) Potem bywa gorzej niż przed ich używaniem...
Więc ten kremik Flos leku bardzo Wam polecam- jeśli nie używałyście wcześniej kosmetyków ekologicznych możecie być zaskoczone choćby zapachem ale jeśli czujecie że chcecie spróbować czegoś bardziej naturalnego warto się z nim zapoznać:)
Opakowanie jest straszne- oczywiście zasady ECO CERT co do zasad recyklingu opakowań nie usprawiedliwiają tak paskudnej zakrętki hehe ale generalnie można to jakoś przeboleć;/
To co wybierzemy zależy oczywiście od nas- ja w kremach ekologicznych lubię te bezpieczne składy- wiem że nie dokładam skórze obcych dla mniej substancji i że nie wpływają one na nią w takim stopniu jak te syntetyczne- myślę że czasem to też dobre rozwiązanie:) Takie kremy polecałabym szczególnie młodym dziewczynom- myślę że nie ma potrzeby bombardowania skóry różnymi aktywnymi składnikami od samego początku ich używania;) Potem bywa gorzej niż przed ich używaniem...
Więc ten kremik Flos leku bardzo Wam polecam- jeśli nie używałyście wcześniej kosmetyków ekologicznych możecie być zaskoczone choćby zapachem ale jeśli czujecie że chcecie spróbować czegoś bardziej naturalnego warto się z nim zapoznać:)
Opakowanie jest straszne- oczywiście zasady ECO CERT co do zasad recyklingu opakowań nie usprawiedliwiają tak paskudnej zakrętki hehe ale generalnie można to jakoś przeboleć;/
Innym fajnym ekologicznym kosmetykiem jakiego używałam niedawno jest serum z witaminą C firmy ANNE MARIE BORLIND- Orange Blossom Energizer:) Dwufazowe serum energetyzujące miało piękny zapach i bardzo fajnie działało na skórę- jednak nadawało jej pomarańczowego odcienia i strasznie się lepiło przez co było do użytku tylko w nocy:D Skóra momentalnie 'piła' kosmetyk a zapach był naprawdę niezapomniany. Kosztowało to 52zł ale przez lepliwość nie sadze bym do niego wróciła... Może być natomiast fajnym ekologicznym odpowiednikiem serum Flavo C:)
Krem z Sanoflore pomimo pięknego zapachu nie działał na mnie za dobrze- może pamiętacie jego recenzje:)
Miałam również małą przygodę z balsamami firmy Badger – konkretnie z balsamem do ust i do rąk które się u mnie nie spisały- ten do rąk dawał efekt wazeliny a ten do ust nie robił w zasadzie nic:(
Za to bardzo miło wspominam kosmetyki firmy Lavera- o nich pewnie jeszcze wspomnę w osobnym poście:)
Kosmetyki firmy Eco Cosmetics uwielbiam masowo- sztyft do ust, żele do kąpieli i twarzy, szampon- wszystkie były ok:) Kupuję je w sklepie ekologicznym na ulicy Krupniczej w Krakowie (w sumie jest w obydwu jakie na krupniczej są:))
No i to chyba na razie tyle- jeśli możecie coś polecić lub macie jakieś doświadczenia którymi chcecie się podzielić zapraszam do pisania komentarzy:))
Za to bardzo miło wspominam kosmetyki firmy Lavera- o nich pewnie jeszcze wspomnę w osobnym poście:)
Kosmetyki firmy Eco Cosmetics uwielbiam masowo- sztyft do ust, żele do kąpieli i twarzy, szampon- wszystkie były ok:) Kupuję je w sklepie ekologicznym na ulicy Krupniczej w Krakowie (w sumie jest w obydwu jakie na krupniczej są:))
No i to chyba na razie tyle- jeśli możecie coś polecić lub macie jakieś doświadczenia którymi chcecie się podzielić zapraszam do pisania komentarzy:))
Całuski!







