Fanki gier na pewno wiedzą że 'coś sie dzieje'- za 6 dni wychodzi trzecia część mojej ukochanej gry czyli Diablo:> Z tej okazji dziś makijaż bardziej intensywny a do tego zestaw makijażowy prawdziwej diablicy...Nie każda z nas lubi bowiem pudrowe róże i odnajduje sie w delikatnym makijażu- sama kiedyś śmigałam po ulicy z czarno- bordowymi ustami... ale to były wesołe czasy.
Dziś post dla fanek bohaterów negatywnych i 'mrocznej strony' kolorówki:)
Jutro dla odmiany będzie zestaw aniołka i anielski makijaż...
Do makijażu oczu użyłam dwóch paletek Sleeka- Sunset i Au Naturell. Z tej ostatniej użyłam tylko ciemnego perłowego brązu, z Sunset użyłam pięknych czerwieni i bordo oraz błękitu. Tym razem opcja dla posiadaczek oczu piwnych.
Usta pomalowałam czarną konturówką i pokryłam błyszczykiem Pepermint Bark (dalej na zdjęciu...).
Ciemne usta podobają mi sie na właścicielkach ust bardziej pełnych:>> No i zawsze na zdjęciach w magazynach mody...
Udało mi sie zebrać wszelkich przedstawicieli mrocznej kolorówki z moich zbiorów i to właśnie te kosmetyki możecie zobaczyć na zdjęciach:)
Jednym z ulubieńców jest brokat Vipery z serii Galaxy w kolorze 121. Pięknie wygląda na czarnej bazie- sam jest dość ciemny więc na jaśniejszych cieniach nie daje tak ładnego efektu.
Pięknym sypkim cieniem jest też cień Inglota nr 85 (największy słoiczek), opalizujący na zielono brąz. Najciemniejszą czernią okazał sie być Witchypoo, Lily Lolo, a dwa grafitowe cienie to Joko Universe nr 304 (z lewej) i Hean Zodiak nr 172.
Po prawej śliczny czarny APC nr 47 ze złotymi drobinkami.
Te lakiery sama uwielbiam- do lewej widzicie Noubę nr 454, pełną brokatu, dalej śliczny H&M w kolorze French Kiss oraz Wibo nr 12.
Róże, tym razem w wersji bardziej intensywnej i przypominającej naturalne rumieńce. Od lewej Fenberry ze Sleeka, Lioele Pop Cherry Tint i Inglot w kremie nr 90.
Czas na usta:) Obowiązkowo krwisto czerwone lub bordowe... albo łososiowe:) Od lewej widzicie: błyszczyk Vipera Small Gigant nr 3, Paese Milky Lips 607, szminka Pierre Rene nr 11, Sleek Cranberry, Lancome Fashion Icon, Pepermint Bark z Philosophy i kredka Sleeka w kolorze Mossberry.
To już tyle na dziś:) Mam nadzieję że taki post też Wam sie podoba:)
Zdecydowanie muszę sobie odpocząć bo odwiedziły mnie dziś dwie przyjaciółki i od rana jestem zabiegana a chciałam jeszcze nagrać filmik:) Dzięki bogu mogę nagrywać je wieczorami co mi bardzo ułatwiło ogólną organizację:D
Może zrobię sobie chwilę na kanapie z maseczka i podjadanym wcześniej tortem urodzinowym od Mamy:> Urodziny mam już jutro i jakoś nie chce mi sie wierzyć że stuknie mi 26 lat:)
Buziaki Kochane- miłego wieczoru!
Ala


