21 sierpnia 2012

Wygraj perfumy Boss Nuit Pour Femme






KONKURS ZAMKNIĘTY!!!!

Dziś troszkę o perfumach jakie miałam okazję testować ostatnio i jakie Wy będziecie mogły dziś wygrać. Dzięki perfumerii Marionnaud i firmie Hugo Boss mam perfumy Boss Nuit dla jednej z Was. Jeśli jesteście zainteresowane zerknijcie na koniec posta!


Bardzo lubię zapachy Boss i to nie tylko w wydaniu dla kobiet, ponieważ zapachy męskie zawsze uważałam za równie udane. Tym razem miałam okazję sprawdzić na sobie jak pachną nowe Boss Nuit Pour Femme, wieczorowe wydanie zapachu spod szyldu Boss.





  





Oto co piszą o nim twórcy:

„Boss Nuit Pour Femme została zaprojektowany, jako uzupełnienie wieczoru kobiety Boss Black, dodając ten ostatni element zanim przekroczy próg. Nuty górne, serca i bazowe przedstawiają oczekiwanie nocy, która już czeka. Perfumiarz dokonał tego używając zmysłowych nut kwiatowych takich jak fiołek i jaśmin, aby stworzyć kobiecą aurę, podczas gdy brzoskwinia połączona z aldehydami w nutach górnych dodaje olśniewającego oblicza. Rezultatem jest doskonale zbalansowany zapach komplementujący każdą kobietę, otaczający ją pewnością siebie i kobiecością, kiedy szykuje się ona na nadchodzący wieczór.”

Zapowiada się całkiem interesująco! Idealny zapach na wieczór to coś czego szukam od dawna, zwykle trochę bezskutecznie. Wcześniej często sięgałam po Boss Orange, ale używałam go jako zapach dzienny. Tego idealnego zapachu na wieczór ciągle mi brakowało:)









Boss Nuit oczywiście bardzo mi się spodobał! Pierwsze co rzuca się w oczy to piękne opakowanie, mówiące dużo o znajdującym się w środku zapachu. Pomyślałam że jeśli pachnie tak jak wygląda będzie idealny:) I faktycznie zapach jest bardzo interesujący, intymny i kobiecy. Zdecydowanie wart poznania bo o dziwo nadaje się nie tylko jako zapach na wieczór. Te z Was, które lubią takie zapachy odnajdą się w nim również w dzień... Myślę że może być dobrym rozwiązaniem do pracy.

Przyznaje że jestem trochę zaskoczona bo spodziewałam się czegoś ciężkiego i obawiałam się że zupełnie nie przypadnie mi do gustu... Tymczasem zapach jest jak najbardziej na plus i myślę że przydało by się więcej tak udanych premierowych zapachów!



  • nuty głowy: brzoskwinia, aldehydowy akord
  • nuty serca: jaśmin, białe kwiaty, fiołek
  • nuty bazy: piżmo, ciepłe drewno, drzewo sandałowe








Ambasadorką zapachu jest Gwyneth Paltrow, którą darzę ogromną sympatią:) Do kampanii zostały przygotowane całkiem fajne filmy z Gwyneth  roli głównej.


Teraz najmilsza część:) Co zrobić aby wygrać buteleczkę nowego Boss Nuit?  

  • Opiszcie idealny zapach na wieczór jaki mogłybyście stworzyć i napiszcie którą ze znanych kobiet uczyniłybyście jego ambasadorką.  
 Na zamieszczanie odpowiedzi w komentarzach macie 3 dni, później wyłonię zwycięzcę.










Jest jeszcze jeden konkurs o którym chcę Wam napisać.
Perfumeria Marionnaud została uznana przez Daymaker za perfumerię z najlepsza obsługa klienta i razem z firmą Boss organizują jeszcze jeden konkurs. Tym razem do wygrania są: 3 karty podarunkowe na kwotę 2000 zł oraz 9 portfeli Boss. Regulamin możecie zobaczyć TUTAJ, konkurs trwa od 20.08.2012 do 10.09.2012.



Czekam na Wasze odpowiedzi i wysyłam buziaki,


Alina

262 komentarze:

  1. Nie potrafię pisać o zapachach:( Lubię nutę czarnej porzeczki wieczorem coś dość słodkiego korzenne też mi pasują. Oj nie potrafię serio. Szkoda bo zapach który można wygrać należy do dość ciekawych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach na wieczór wcale nie musi być duszący, dlatego ten idealny to połączenie lekkich, odświeżających owoców z nutą kwiatową, czyli połączenie jaśminu, cedru i piżma z soczystą brzoskwinią.
    Ambasadorką tych perfum uczyniłabym Małgorzatę Kożuchowską, która ma świetne wyczucie stylu, jest niezwykle elegancka i co najważniejsze- ma klasę, która niezwykle mi imponuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja napiszę tak: idealny zapach na wieczór na pewno nie jest związany z ciężkim zapachem przypraw. Jest lekki, uwodzicielski, lekko słodki; gdy go powąchamy przed oczami pojawia się lekki szal falujący na wietrze , a na jego końcu eteryczna blondynka o jasnej cerze wchodząca do sali balowej. Ambasadorka? Może Scarlett Johansson :)

    [Opis trochę dziwny, ale niestety na komponowaniu zapachów się nie znam, a spróbować warto ;)]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze fascynowało mnie piżmo, dodałabym malin - to byłaby główna nuta :) Nuta serca byłaby kwiatowa - piwonia, którą uwielbiam :) Mm... Nie przekombinowane, czyste zapachy :) A ich ambasadorka? Hilarie Burton, elegancja i powiew świeżzości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny zapach na wieczór?
    W nucie głowy dałabym orzeźwiającą bergamotę oraz jaśmin, który wielbię!
    W nucie serca kwiat irysa oraz różowy pieprz, a bazę stanowiłaby otulająca wanilia, paczula, drzewo sandałowe oraz piżmo, aby nadać zapachowi tajemniczości, zmysłowości i ... seksapilu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ambasadorką moich perfum.. nominowałabym Kasię Kowalską :)

      Usuń
  6. Idealny zapach wieczorowy powinien być przede wszystkim nieszablonowy & seksowny, ale jednocześnie elegancki, zrzucający z siebie coraz odważniej warstwy z upływem czasu. Nuta głowy -aldehydowa, trzymająca dystans, esencja gorzkiej pomarańczy podkreślająca prestiż zapachu. Połączenie tak mocne, że przykuwa nosy towarzystwa od pojawienia się tajemniczej nosicielski zapachu. Nuta serca - cudowne rozwinięcie myśli przewodniej z lekką figlarnością, wszak kobieta nie może być cały wieczór sztywna & niedostępna ;-) W nucie serca umieściłabym białe kwiaty - gardenia, tuberoza, lilie & jaśmin, które razem dałyby oszałamiającą, mocną woń, choć wciąż cudownie elegancką. Takie olfaktoryczne połączenie to druga skóra, zniewalająca zmysł węchu. Nuta bazy, jako przedłużenie kompozycji & jednocześnie jej piękne zakończenie - potężny ładunek drewna. Sandałowiec, dąb...lekki akcent wetywerii dla podkreślenia nietypowego charakteru zapachu. Takie perfumy mogłyby zgasnąć dopiero wraz z pierwszymi promieniami słońca o świcie & ani chwili wcześniej. Tajemnicze, zmysłowe, eleganckie.

    Jako ambasadorkę wybrałabym Salmę Hayek, której egzotyczna skóra tylko podkręciłaby klimat zapachu. Obowiązkowo prezentowałaby go w długiej, czarno-czerwonej sukni z rozpuszczonymi włosami :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłby to zapach egzotycznych wakacji, świeżo skoszonej trawy, nieśmiałości, tajemnicy, okraszony nutką elegancji :)
    Ambasadorką byłabym ja sama, gwiazda nie jestem, ale mam ambicje ku temu :P
    Pozdrawiam!
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie ostatnio podobają się perfumy z wyraźną nutą drzewną z dodatkiem odrobiny wanilii może jeszcze odrobinkę figi i lekkich kwiatów. Jeśli chodzi o ambasadorkę zapachu to chętnie zobaczyłabym przepiękną Monicę Bellucci :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. idealny zapach... to zapach lata wieczorem, gdzieś za miastem. mieszanka jabłek wygrzanych w słońcu z soczystymi malinami. z nutami bzu przypominającego o wiośnie i polnych kwiatów.
    ambasadorką uczyniłabym Natalie Portman. cenię ją za naturalność i niezwykłą urodę. pozdrawiam gorąco (uśmiecham się)

    OdpowiedzUsuń
  10. mandarynka,piżmo,aromatyczny kwiat wiśni,bergamotka.Ambasadorką perfum była by Kim Kardashian :)pozdrawiam brunetko Marzena

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny zapach na mój wieczór powinien być delikatny, ale z jakimś mocnym akcentem. Chciałabym aby intrygował innych, a mnie otaczał pewnością siebie ta abym czuła się (i była! ;)) najpiękniejszą kobietą pod słońcem, a raczej księżycem :D
    Ambasadorki byłyby dwie: ja i Emma Watson, która zawsze mnie zachwyca swoją urodą i delikatnością, chociaż czasem potrafi pokazać pazur :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj fajny konkurs...:)
    Nie wiem którą nutę jaki zapach by zapełnił, ale na pewno chciałabym coś z cynamonem, róża, orchideą, może pomarańcza do tego... i ciut mirry (miałam kiedyś balsam o zapachu mirry i pachniał bosko), oraz troszkę aromtu czekolady- pysznie:D.
    A kto stałby się ambasadorką?
    Alexa Chung:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. Zapach "wieczorowy" to dla mnie mieszanka ciężkości mgły, dymu z cygar, zapachu aksamitu, który dotyka szyi podnieconej kobiety, skórzanych rękawiczek, ryzyka, napięcia. Na zewnątrz siła i moc piżma i drewna sandałowego a serce to jaśmin... Ambasadorką idealną byłaby Stanisława Celińska. Aktorka totalna, aktorka charakterystyczna z ciemną stroną natury:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na wieczór lubię zdecydowanie cięższe zapachy, nie może w nich zabraknąć piżma i jaśminu, właściwie wszystkie moje perfumy je mają:) A ambasadorka? Dla mnie J.Lopez:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje ukochane zapachy to te kwiatowo-owocowe.. Nie są za ciężkie, a jednocześnie nie można im zarzucić, że są zbyt mało wyraziste. Takie perfumy otulają nas pięknym aromatem i pieszczą nasze zmysły. Na dodatek na każdej kobiecie pachną odrobinę inaczej, z każdą minutą zmienia się też ich woń:) Właśnie tego szukam w wodach perfumowyanych.. Nie ma miejsca na żadną monotonię ani rutynę.. Wychodząc wieczorem z domu muszę być pewna, że mój zapach będzie budził różnorakie uczucia: zainteresowanie, ciekawość, może nawet zazdrość ze strony płci pięknej:) Idealne perfumy mają być idealnym połączeniem tego, co intryguje i tego, co zniewala:)
    Ambasadorką moich perfum byłaby Małgorzata Socha-piękna kobieta, moim zdaniem uosobienie stylu, klasy i elegancji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Idealny zapach na wieczór dla kobiety to zapach ukochanego mężczyzny.
    Jednakże nie da się stworzyć owego. więc stworzyłabym taki który przywiódłby go i który przypominałby mu wyłącznie o mnie.
    Jako nuty głowy użyłabym zapachu owoców cytrusowych, pomarańczy i odrobinę wanilii , jako nuty głowy yang- ylang i jaśminu który byłby przełamany bergamotką. natomiast jako bazy gdybym tylko mogła użyłabym morskiej bryzy i rosy,by w miarę upływu czasu i wschodu słońca czuć się świeża, lekka,powabna i zmysłowa.

    Ambasadorką uczyniłabym eve mendes ubraną w białą zwiewną sukienkę, z odkrytymi ramionami o lekko skręconych i zwilżonych włosach spacerującą po plaży o zmierzchu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wychodzę na wieczorną kolację z moim mężczyzną, ah ... zapomniałabym jeszcze tylko odrobina moich ulubionych perfum, które zmieszane z moim ciałem tworzą idealnie zgraną parę. Na poczatku czuć intensywność dojrzałej czarnej porzeczki, która swoim aromatem przyciąga wzrok wszytskich mężczyzn w pobliżu, po chwili czuć paczulę, dodającą mi seksapilu i zmysłowości. Na koniec kolacji ciało ogarniętę jest wonią piżma czyli zapowiedzi intymnego wieczoru ... ale to już zostawię dla siebie i mojego mężczyzny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój idealny zapach na wieczór to okrycie się uwodzicielskim płaszczem przed mężczyznami. Każdy oddech, smuga perfum zachęca do poznania tajemnicy składników i poznania osoby, która je nosi. Przede wszystkim drzewo sandałowe - znakomita baza i afrodyzjak. To pierwszy bodziec, na który reagują nozdrza, następnie piwonia królewska i fiołek alpejski - balansuje stan ciekawości. Po bliższym poznaniu, kilku głębszych oddechach wyczuwa się aromat owoców np czarnej lub słodkiej brzoskwini. I na koniec, niczym uścisk lub lekkie muśnięcie ust kwiat bawełny.
    Tak powolnym odkrywaniem zapachów kobieta zachęca do poznania siebie i pokazania jaka jest. Zapach powinien być dobrany do cech charakteru oraz humoru.
    Ambasadorką tego zapachu uznałabym Cheryl Cole, jest uwodzicielska i z pewnością seksowna jak zapach, który niezgrabnie opisałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Idealny zapach na wieczór jaki mogłabyM stworzyć to zapach magnolii połączony z delikatną nutką kwiatu piwonii. Połączenie to powinno być zmysłowe,przyjemne dla Kobiety a co ważniejsze hih przydałoby się żeby przyciągał mężczyzn jeśli chodzi o wieczór :))

    Za ambasadorkę tego zapachu wybieram piosenkarkę z mega głosem Beyoncé Knowles

    Pozdrawiam serdecznie Jowi :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm, zapach wieczorowy... Nie jestem fanką ciężkich zapachów, sukien i wytrawnych alkoholi.

    Mój zapach wieczorowy składałby się z zapachów idealnych dań i przystawek.
    Byłaby to więc woń świeżej, aromatycznej BAZYLII i słodyczy POMIDORA, jak w sałatce Caprese (przystawka). Sałatkę popijałabym wodą z cytryną, stąd aromat CYTRYNY lub WERBENY. Danie główne? Szafranowe risotto :) Dodaję nutę SZAFRANU. Czym jest kolacja bez deseru? Na deser poproszę coś owocowego, ale na ciepło... Będzie to GRUSZKA z MIODEM i PIEPRZEM CAYENNE :)

    Oto mój idealny zapach wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jeszcze ambasadorka :) Myślę, że Rachel Bilson pasowałaby idealnie.

      Usuń
  22. Zapomniałam dodać ambasadorką oczywiście musiałaby być Jessica Alba

    OdpowiedzUsuń
  23. ambasadorką moich perfum była by Małgorzata Rozenek.Perfumy pachniały by szaloną nutą papryczki czili,delikatną konwalią i myślę, że kropla soczystej pomarańczy.Prysnęłabym się tym zapachem i poszła szukać towarzysza życia;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Idealny zapach na wieczór powinien być ciepły,tajemniczy,wyrazisty,ale nie ostry i nachalny. Kocham zapach letniego lasu po deszczu,rozedrgane powietrze przed burzą, owoce malin i czarnych porzeczek dojrzałe w słońcu, ale ponad wszystko kwitnące lipy,miód i akacje.
    W moich perfumach chciałabym właśnie te nuty zatrzymać: kwiat lipy i akacji,słodki miód i maliny,dla równowagi odrobina mchu i drewna.
    Jako ambasadorkę widziałabym Monicę Belucci,bo jest piękna i nie o urodę tu chodzi.
    Pozdrawiam.Monika
    P.S. Moje ukochane perfumy to DSQUARED WOOD

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach na wieczór mmmmm jak bym miała własne laboratorium to bym zaszalała i połączyła takie oto składniki: słodka marchew z nektarynką do tego mięta pieprzowa a na koniec miodowa nuta, bo niby czemu nie ;D To połączenie wydaje mi się bardzo zmysłowe i nieszablonowe dla kobiety która wie czego chce od życia i nie boi się spróbować nowości jakie podsyła los. Ambasadorką nie mogłaby być inna kobieta niż Clara Lago ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam "ciężkie" perfumy, będące jednocześnie subtelne i kobiece. Dla mnie najważniejszym składnikiem, stanowiącym podstawę dla uwodzicielskiego zapachu jest piżmo. Idealnym uzupełnieniem dla piżma jest wg mnie drzewo sandałowe- połączenie to od razu kojarzy mi się z dekadenckimi przyjęciami, przyćmionymi światłami i cichymi rozmowami prowadzonymi przez eleganckie, dystyngowane towarzystwo. Te dwa składniki przełamałabym świeżym i słodkim zapachem kwiatów- różą, niezapominajką, bergamotką lub mocniejszą i bardziej charakterystyczną nerolą(kwiat pomarańczy). Taki zapach kojarzy mi się z elegancją w stylu starego Hollywood, przełamaną powiewem nowoczesności, przy jednoczesnym zachowaniu dystansu od popkultury. To zdanie idealnie opisuje również moją ulubioną aktorkę- Catherine Zeta-Jones. Jest klasycznie piękna, subtelna, kobieca i elegancka. Posiada również nieprzeciętny talent aktorski. Emanuje od niej dyskretny urok, który chce posiadać każda z nas. Jest dla mnie idealną kandydatką na ambasadorkę zapachu, który dodawałby pewności siebie i kobiecości każdej z nas.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie cierpię ciężkich, duszących zapachów, a poza tym czytałam kiedyś, że ich noszenie, może dodać nam nawet do 5(!)kilogramów. Dlatego mój zapach byłby lekki, kwiatowo -cytrusowy z przebijającą spod spodu nutą korzenną. Myslę o czymś takim:
    nuta głowy: mandarynka, słodki grejfrut
    nuta serca: brzoskwinia, frezja
    nuta bazy: wanilia, drzewo sandałowe
    Ich ambasadorką uczyniłabym Małgosię Sochę ze względu na jej niesamowity urok i niewymuszoną elegancję, z jaką chciałabym by te perfumy były kojarzone.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój idealny wieczór, czyli moje perfumy, muszą być delikatne ale dosanie. Nie nachalne. Podstawą w moich perfumach byłaby wanilia(kocham wanilie :)), dodałabym troche kwaitowej kompozycji- białej róży, jaśminu ewentualnie frezja, i troche świeżości czerwonej pomarańczy(bądz grejpfruta).Na koniec żeby wzbogacić zapach i dodać mu pikanteri nuta cynamonu i piżma, bo kto nie kocha piżma ;D Na ambastadorke wybrałabym Eve Longorie, ponieważ wg mnie jest zmysłowa(dziwnie to brzmi ;D) i pasowałaby do tego zapachy. Pozdrawiam Marta


    marta_0027@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój zapach na wieczór byłby inspirowany klastycznymi pięknościami ze złotych lat Hollywood. Kobieta, która by go używała byłaby olśniewająca i opanowana ale też tajemnicza ,nie dało by się od niej oderwać wzroku. W nutach zapachowych na pewno znalazłaby się paczula, goździk, czarna porzeczka ale i wanilia.

    Ambasadorką najchętniej uczyniłabym Eve Green. Jej niepokojąca, trochę mroczna uroda świetnie współgrałby z tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam się na nutach zapachowych, ale musiałby to być elegancki, mega kobiecy i seksowny zapach. Znalazła by się tam nutka kwiatowych zapchów, może jaśmin i fiołek? Ale także wyczuwalne byłoby piżmo Dzięki niemu każda kobieta powinna czuć się jak najważniejsza osoba na świecie.
    Już czuję w wyobraźni jak mógłby pachnieć i widzę jak Kim Kardashian je promuje, na pewno dużo kobiet zapragnęło by je mieć. Ja z pewnością bym chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach na wieczór powinien być intensywniejszy, niż ten, którego używamy na co dzień lecz nie powinien być zbyt nachalny. Pełen świeżości, zapachu kwiatów, które mamy okazję wąchać wiosną. By dodać odważniejszych rysów dodałabym nieco paczuli, czy jaśminu. Nie wszyscy o tym wiedzą, lecz jedne z najpopularniejszych perfum - Chanel no 5 zostały stworzone przy użyciu aldehydów i to właśnie ich użyłabym do uzupełnienia moich wymarzonych perfum, dzięki czemu kobieta nimi popryskana stałaby się niezwykle intrygująca. Zapach powinien sprawiać, że nie pozostaniemy niezauważone. Być jak lekki powiew świeżego powietrza pomieszany z nutą tajemniczej woni, która sprawia, że kusimy innych swoim zapachem. Nie powinien być zbyt słodki, by nie wyjść na uroczą dziewczynkę, ani zbyt ostry - by nikogo nie odstraszyć. Jednocześnie cała idea takich perfum powinna być taka, że nie zdajemy sobie sprawy, że to właśnie dzięki nim osoba jest tak pociągająca. Istnieją dowody, że ludzi bardziej przyciąga kobieta nie oblana flakonem perfum, lecz lekko muśnięta delikatnym zapachem. Właśnie dlatego swoje perfumy zamknęłabym w malutkim, skromnym flakoniku, mieszczącym się w torebce. Gama kolorystyczna flakonu rozciągałaby się od delikatnego koloru lawendowego, po ciemny fiolet, przechodzący w granat, nadający mu charakteru. Ambasadorką mojego cuda byłaby Angelina Jolie, która to właśnie kojarzy mi się z niesamowitym urokiem i kobiecością, a to właśnie o niej myślałam pisząc o moich wymarzonych perfumach.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim zdaniem zapach wieczorowy nie powinien być duszący ani zbytnio poważny. Dla zdecydowanej, odważnej i zmysłowej kobiety idealny zapach to połączenie słodkiej wanilii z dojrzałą poziomką i kwiatem jaśminu. Nutą główną byłoby piżmo. Taki zapach zamknięty w okrągłym czerwonym flakoniku z pompką uwalniany na szyję i włosy stanowiłby idealne dopełnienie każdej kreacji :)
    Ambasadorką zostałaby pasująca do mojego opisu Megan Fox - zmysłowa, seksowna kobieta, która przykuwa wzrok swoim modnym stylem i urodą.


    Pozdrawiam, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie idealny zapach na wieczor powinien byc wielowymiarowy, zmieniac sie pod wplywem ciepla, dotyku, swiatla, pocalunku w szyje, pieszczoty nadgarstka.... powinien byc wyczowalny ale nie obezwladniajacy, kusicielski, ale nie wyzywajacy, egzotyczny, ale nie wulgarny. Szczypta szafranu, odrobina wanilii, kilka kropel slodkiej pomaranczy. Na ambasadorke wybralabym egzotycznie piekna,a zarazem delikatna i ciepla Freide Pinto.

    OdpowiedzUsuń
  34. Na wieczór perfumy zdecydowanie muszą być uwodzicielskie i seksowne, mocne, ale nie duszące. Powinny dodawać nam pewności siebie i kobiecości. Dodałabym do nich jeszcze jakieś feromony przyciągające mężczyzn :D.
    Ambasadorką byłaby zdecydowanie moja ukochana aktorka Eva Longoria, która jest moim zdaniem seks bombą i eksplozją kobiecości. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Perfumy stworzone przeze mnie będą mocne, ale nie ciężkie. Takie lekko drażniące nos. Cedrowe, pieprzne, frezjowe. Nie do podrobienia. Bez krzty słodyczy. pewne, konkretne i bez ozdobników. Głośne i zapadające w pamięć. Metaliczne. Nie będą dopasowane do charakteru, ale do...wyglądu. Każdy, kto je poczuje zgadnie- jaki typ kobiety za nim stoi.

    Ambasadorką perfum musiałaby być kobieta silna, charakterystyczna, nieprzyzwoicie elegancka. Może ze Szwecji? Alicia Vikander.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kocham zapachy, ale pisanie o nich przychodzi mi trudno. Bo tak jak w zyciu, tak i w przypadku perfum, nie slowa sa wazne a czyny...dlatego idealny zapach na wieczor wedlug mnie to ten, ktory przywola wyjatkowe wspomnienia. Wspomnienia pewnosci siebie, zmyslowosci, dojrzalosci i ekscytacji. Jak powinny sie zwac skladniki takiego zapachu, to juz lepiej wiedza specjalisci ;) A jako ambasadorke zapachu Boss widze Salme Hayek. pewnie dlatego, ze jej wizurek doskonale pasuje do atmosfery otaczajacej ten tajemniczy zapach. Ja jeszcze nie mialam okazji go poczuc na wlasniej skorze, ale kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój idealny zapach na wieczór? Zapach, który prowadzić będzie jakiś owoc bądź zapach walinii który niedawno pokochałam :)
    Wyobrażam sobie także zapach świeżutkiej brzoskwinki czy bambusa.. do tego troszkę drzewa sandałowego by podkreślić zapach właśnie wieczorowych perfum.
    Perfuma ta byłaby lekka a zarazem z jakąś konkretną nutką wyrażającą jej charakter.
    Wyobrażam sobie mnie idącą wzdłuż ulicy, delektującą się promieniami światła z ulicznych lamp, wszystko w kolorach czerni i złota, pode mną ulica wykonana ze starej kostki i woń perfum, które ulatniają się z każdym stawianym krokiem.
    Ambasadorką uczyniłabym Kim Kardashian

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój autorski przepis na perfumy wieczorowe:)

    Nuta głowy- szałwia, frezja
    Nuta serca - orchidea, kwiat pomarańczy(olejek neroli)
    Podstawa- drzewo sandałowe, piżmo

    Ambasadorką moich perfum uczyniłabym Annę Przybylską.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Idealny zapach na wieczór? Wyobraź sobie bankiet pełny eleganckich ludzi, dań i ponczu. Jesteś na nim z ukochanym, przystojnym mężczyzną, wypełnia was pożądanie. Potrzeba perfum pozwalających poczuć się jednocześnie elegancko i seksownie. Perfum intensywnych, gęstych, ale nie nachalnych, trzymających się przy skórze. Otulających niczym mgiełka dodająca pewności siebie. Dla mnie byłyby to orientalne nuty z domieszką czekolady zamknięte w półprzezroczystym, bordowo czarnym flakoniku który cieszył by oko każdej kobiety. A ambasadorka? Gwiazda wypełniona seksapilem i pełna kobiecości - Angelina Jolie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapach na wieczór musi być na pewno uwodzicielski, ale nie za bardzo ciężki, gdyż nie chcemy żeby osoba, która z nami będzie odstraszał nasz zapach lub dusił ;) Lubię zapachy owocowe, kwiatowe, więc mogą być takie na wieczór lecz odrobinę mocniejsze i 'cieplejsze', myślę, że dobrze pasowałaby odrobina słodyczy w zapachu ;) Jeżeli chodzi o ambasadorkę mogłaby być to Eva Longoria, ponieważ jest ona uwodzicielska i pasuje do wieczorowych klimatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Idealny zapach na wieczór to słodki zapach z lekką nutą owoców egzotycznych np; wanilii, kokosa z delikatną świeżością kwiatów jaśminu, róży i fiołka a to wszystko złamane nutą pieprzu. Dla mnie to idealna kombinacja zapachowa i marzę by ktoś kiedyś taką skomponował. A ambasadorką tego zapachu powinna zostać niezwykle elegancka i piękna POLKA Małgorzata Korzuchowska.

    OdpowiedzUsuń
  43. Perfumy na wieczór stworzyłabym kierując się kobiecą delikatnością a zarazem drapieżnością dlatego byłyby świeże, kwiatowe ale z ostrzejszą nutą a jako ambasadorkę obsadziłabym ... siebie ;) już widzę scenę jak z reklamy kiedy ubieram długą, zwiewną suknię i kosztowną biżuterię ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Idealny zapach na wieczór powinien być bardziej wyczuwalny niż delikatne perfumy,które używamy na co dzień. Powinien dodawać kobiecie pewności siebie i seksapilu. Powinien powodować,że głowa podnosi nam się do góry, a pierś wypychamy do przodu. Powinnyśmy czuć się bardzo kobieco i wiedzieć,że potrafimy uwodzić naszymi perfumami. Kobiety powinny przechodzić obok i myśleć: "Boże! Skąd ona ma te perfumy? Jak się nazywają? Są boskie! Muszę je mieć!" A mężczyźni powinni być nimi skuszeni jak feromonem. Powinny być klasyczne, ponadczasowe, niesamowicie intrygujące i przyciągające. Powinny uosabiać to, co każda kobieta ma w sobie- piękno.

    Na ambasadorkę takich perfum wybrałabym Evę Mendes, kobietę piękną i pewną siebie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Perfumy na wieczór powinny delikatnie otulać moje ciało, a ich woń delikatnie promieniować, kusić tajemniczością. Muszą sprawiać, aby obejrzał się za mną każdy mężczyzna, a tego jedynego przyciągnąć do mnie jak magnesem. Ale rozpieszczać mają nie tylko jego zmysły, ale przede wszystkim moje. Ten zapach ma sprawiać, że gdy go poczuję, będę pewna siebie i baardzo seksowna.
    Nutami, które muszą się znaleźć w moich wymarzonych perfumach na wieczór są: jaśmin i drzewo sandałowe.
    Ambasadorką moich perfum byłaby piękna i niesamowita Jennifer Connely, która zachwyca mnie swoją urodą i wdziękiem od kiedy ujrzałam ją pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  46. Wieczorny zapach kojarzy mi się z czymś tajemniczym, eleganckim. Nuta słodkich lecz, nie za słodkich nut. Zapach, który byłby bardzo kobiecy, przyjemny, mocny, lecz nie duszący. Kojarzący się z kobiecą delikatnością.
    Chciałabym, że zapach dobrze się kojarzył, aby otrzymać jak najwięcej kompelentów- "ślicznie pachniesz".
    Perfum, który zastępuje Nam wszelkie inne zabiegi jak np. makijaż, bo już po spryskaniu się czulibyśmy się pięknie i zmysłowo. /tutaj troszkę z przymrużeniem oka to piszę, ale czy nie byłoby to cudowne?!/

    Esencją kobiecości i delikatności jest dla mnie - Kate Hudson :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Idealny zapach na wieczór? Zaskakuje, zniewala, hipnotyzuje! Prościej? Uwodzi mężczyznę! Nie jestem ekspertką jednak zaproponuję nuty zapachowe, które myślę, że mogą się sprawdzić: Ambra, Piżmo, liczi, lilia, wetiweria, vanilia. Ambasadorka Bonnie Wright. Już nie jest mała piegowatą dziewczynką ale piękną kobietą o charakterystycznej zdumiewającej urodzie :) Tutaj jej zdjęcia : http://wd4.photoblog.pl/np2/201207/69/127433363.jpg https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/551627_348029578613162_474941532_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
  48. Idealny zapach na wieczór musiałby odzwierciedlać mnie samą, jego zapach powinien sprawić, że doda mi jeszcze więcej pewności siebie. Jego woń musiałaby ciągnąć się za mną a gdziekolwiek bym poszła byłabym rozpoznawalna za kobiecą, seksowną i odważną kobietę w każdym momencie w którym bym się poruszała, a jego formuła sprawiałaby że pobudzi siódmy zmysł każdego mężczyzny. Jego zapach powinien się wyróżniać, być tym wyjątkowym zapachem, który powinien być delikatny ale nienachalny z nutką drapieżności i kobiecości. Perfuma unosiłaby się nade mną, sprawiłaby że poczułabym się wyjątkowo.Taka perfuma sprawiłaby nie tylko, że poczujemy się bardziej kobiece, ale doda nam uroku i osobowości. Byłaby wisienką na torcie. Ambasadorką mojej perfumy byłaby osoba, która grzeszyłaby samą urodą, kobieca, i wspaniała Celine Dion.

    OdpowiedzUsuń
  49. Idealny zapach na wieczór w moim wykonaniu byłby zapewne slodki ale nie mdlący.. :) Podstawową nutą stałaby się aromatyczna czekolada nastepnie odrobina wanilji oraz powiew kawy a na orzeźwiajace zakonczenie szczypta w postaci aromatu pomarańczy lub truskawki do wyboru.. Kobieta ktora nosiła by na sobie takie perfumy, byłaby dla swojego wybranka cudownym deserem po pysznej kolacji we dwoje, przy świetle księżyca :D A na ambasadorekę wybrałabym karzdą kobiete ktora chciałaby sie poczuć wyjakowo kochana, uzależniająca, apetyczna i zmysłowa.. karzdą ktora ceni sobie właśnie te zapachy.. Pozdrawiam! I.K.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ambasadorką moich perfum zostałaby Kirsten Dunst.Dlaczego? Mój idealny zapach byłby bowiem świeży jak Kirsten w "Wimbledonie", figlarny jak w "Marii Antoninie" i tajemniczy jak w "Elizabethtown":)

    Pozdrawiam, Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  51. Dla mnie idealny zapach na wieczór powinien być tajemniczy i elegancki, ale z pewnością nie duszący. Chciałabym mieć zamknięty w jednej buteleczce perfum zapach kwiatów jak jaśmin czy orchidea, jak również bardziej odświeżający aromat cytrusów. Mam 16 lat,ale po mimo młodego wieku wolę styl bardziej elegancki, niż młodzieżowy. Dla mnie perfumy na wieczór powinny przykuć uwagę osoby towarzyszącej, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Mężczyzna, czując subtelne perfumy kobiety, powinien zwrócić uwagę na klasę towarzyszki, na to jak wyjątkowo i pięknie wygląda,a dopiero później na seksapil. Idealną ambasadorką moich perfum byłaby jedyna w swoim rodzaju ( jak perfumy :) ) Helena Bonham Carter- piękna kobieta mająca swój własny styl i wielką klasę.Jej urok jest tak silny i zniewalający, że uległ jej sam Tim Burton,a on z pewnością wie, co to znaczy mieć klasę.

    OdpowiedzUsuń
  52. Jaki jest według mnie idealny zapach na wieczór?
    Zdecydowanie chciałabym pachnieć jaśminem bo według mnie to jeden z najbardziej zmysłowych zapachów, ale również chciałabym aby zapach miał w sobie coś z niezapominajki aby był niebanalny i osoba będąca w moim towarzystwie kojarzyła go wyłącznie ze mną. Zapach na wieczór powinien też być tajemniczy jak noc, który stopniowo godzina po godzinie odkrywa przed nami swoje tajemnice i zanim się obejrzymy mamy już wschód słońca. Niby noc się skończyła a my wciąż mamy ochotę odkrywać tajemnicę wieczornego zapachu. Zdecydowanie zapach na wieczór powinien pasować do małej czarnej, ponieważ cenię sobie klasyczną elegancję i fascynuje mnie magia starego kina i aktorek tamtych czasów.
    Gdyby żyły to ambasadorkami moich perfum zdecydowanie byłyby Audrey Hepburn lub Marilyn Monroe. Z tych obecnych wybieram Scarlett Johansson.

    OdpowiedzUsuń
  53. Idealny zapach na wieczór? Według mnie powinien nie być za ciężki, ale też nie za delikatny i lekki. Z jednej strony chciałabym czuć przyjemne orzeźwienie owoców, z drugiej strony słodycz i ciepłe, „miękkie” zapachy, które kojarzą mi się z wieczorami w przytulnych restauracjach, z ogniem w kominku w tle. Chętnie widziałabym w tych perfumach pomarańczę, mandarynkę i nutę piżmowego zapachu. Nie może też zabraknąć szczypty czegoś ostrzejszego, żeby podkreślić, że to zapach idealny na wieczór. Najlepszy były zapach „umiejący” pasować do każdej wieczornej sytuacji, niezależnie od tego, czy jest to romantyczna randka, spotkanie z przyjaciółmi, czy nawet oglądanie meczu. Chciałabym, żeby zapach był też intrygujący, ale nie nachalny i sprawiał, że będę czuć się kobieco w każdych warunkach, nawet ubrana w dres. ;) Ta kompozycja składników mogłaby wpływać na moje samopoczucie i przypływ pozytywnej energii. Dzięki idealnemu zapachowi chciałabym w każdej sytuacji czuć się lekko i świeżo, ale co najważniejsze- także kobieco. :)
    A ambasadorka to Keira Knightley, którą uwielbiam za niesamowicie intrygującą urodę, talent i kobiecość. :)

    Moj e-mail to: asia.sz@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Gdyby dało połączyć się zapach gorącej, gorzkiej czekolady i ciężkiego czerwonego wina, byłby to dla mnie idealny zapach na wieczór, np. w kasynie lub eleganckiej restauracji. Może do tego jeszcze nutka mokrego cedru, by zapach jeszcze bardziej kojarzył się z nocą, z pocałunkami na tarasie.

    Ambasadorką zapachu uczyniłabym piosenkarkę Janelle Monae (http://25.media.tumblr.com/tumblr_m81tozKhRi1qba7meo1_500.png). To prześliczna młoda kobieta, bardzo kreatywna i pełna życia, ale jednocześnie wyglądająca, jakby skrywała jakąś tajemnicę.

    OdpowiedzUsuń
  55. Idealny zapach na wieczór to ciepły, elegancki, otulający, z lekkim warkoczem. Jednak taki, który intryguje, kusi, inspiruje.
    Uwielbiam jaśmin, mandarynkę, bergamotkę, wanilię i cynamon.
    Pewnie dałoby się z tego wyczarować interesującą kompozycję na wieczorne wyjścia.
    A jako ambasadorkę wybrałabym Penelope Cruz, jakoś pasuje mi do tych zapachów. Ewentualnie Nigellę Lawson, którą uwielbiam za...kobiecość:)

    Pozdrawiam!

    Dorothea79

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja najbardziej na wieczór lubię zapach róży - zawsze wydawał mi się taki ekskluzywny :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Dla mnie idealny zapach na wieczór powinien być ciepły, korzenny ze słodką nutą np wanilii. Powinien się rozwijać i nie przytłaczać ciężkością. Musi pasować do stroju i okazji. Jeżeli jest to ważne wyjście musi być elegancki. Jeżeli idziemy z facetem to dobrze by było żeby mu się podobał. Fiolka też powinna być ładna gdyby trzeba było wyjąc z torebki i dołożyć w czasie imprezy ale wolałabym, żeby by trwały. I najważniejsze musi pasować do naszego charakteru żebyśmy się dobrze w nim czuły a nie jak wyfiolkowana kukła. A jeśli chodzi o ambasadorkę to chyba wybrałabym Ditę von Teese bo ona mi się kojarzy z perfekcja i elegancją:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  59. Mój zapach na wieczór powinien mieć w sobie coś takiego,że będzie pasował do każdej sytuacji, nastroju, makijażu i ubioru.Powinnam go cały czas czuć i inni również, np. gdy wybieram się na randkę. Zapach powinien być słodki, lecz nie przesadnie, z nutką pożądania, żeby partnerowi zapach pozostał na długo w pamięci;) Wydaje mi się że mogło to być połączenie jakiś kwiatów, róż, bzu...Ambasadorką według mnie była by Beyonce, uważam że jest to prawdziwa Diva, kobieta idealna, która ma w sobie to pożądanie i zarówno taką słodycz, która potrafi urzec:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Nigdy nie byłam posiadaczką drogich i wyrafinowanych perfum, tych mniej też z resztą nie.. więc korzystając z przeróżnych okazji starałam się układać powoli swój, jedyny i niepowtarzalny zapach wyłapując pojedyńcze nuty z tysięcy, jak nie milionów napotykanych..

    Nie potrafię opisywać zapachów tak ciekawie jak można przeczytać na pięknych opakowaniach jednak myślę, że po tym co zamieszczę niżej każdy będzie w stanie sobię wyobrazić główną ideę, proszę nie brać smaków/zapachów dosłownie :)

    Wieczorowy zapach zaczynałby się jak najlepszy deser – słodką wanilią przykrytą lekko puszystą smietaną posypaną nutkami goryczki, spod których dałoby się wyczuć coś zupełnie przeciwnego.. Lekko kwaskowa pianka zmieszana z różnokolorowymi kostkami galaretki, dającymi różnoowocowy posmak, który byłby miszanką słodyczy i kwaskowości. Jako kolejny wybodywałby się smak czekolady.. pierw lekki, a miarę jedzenia stawałby się coraz silniejszy aż w końcu przerodziłby się w płynny karmel, któremu nie można się oprzeć, którego pragnie się coraz mocniej i coraz więcej.. Wszystko to odczuwałoby się przy jednej łyżeczce, przy jednym skosztowaniu zakończonym ostrą nutą pieprzu rozbudzającego ochotę na kolejną porcję tego rozkosznego deseru..


    Jako gwiazdę promującą ten zapach wybrałabym Nigellę Lawson. Jest ona bardzo piękną i kobiecą.. kobietą :) Uwielbiam słuchać jej opowieści i mam nadzieję, że miałaby ochotę 'reklamować' perfumy opisane tak jak to zrobiłam wyżej.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Jeśli na wieczór to perfumy delikatne, uwodzicielskie, a co najważniejsze inne, wyróżniające się z tłumu. Pobudzające zmysły, a nie mdlące! Może jakaś róża czy fiołek w połączeniu z czymś oryginalnym. Ambasadorką takich perfum mogłaby byc tylko Celine Dion, bo do tej kobiety pasował by elegancki styl - w końcu to kobieta z klasą!

    OdpowiedzUsuń
  62. Zgodnie z powiedzeniem less is more, postawiłabym na perfumy proste (ale nie płaskie) i wyraziste. Jako, że nie jestem znawczynią nut bazy, serca i głowy-opiszę raczej jakie wrażenie powinny sprawiać idealne wieczorowe perfumy. Przede wszystkim nie powinny być bardzo mocno wyczuwalne (mimo, że będą wyraziste). Ich zadaniem będzie zakręcić w nosie tańczącemu z nami albo będącemu blisko mężczyźnie. ;) Na pewno perfumy powinny pobudzać męską wyobraźnię- przywoływać na myśl dzikie i nieodgadnione miejsca, nieposkromione żywioły, unoszącą się o poranku mgłę nad jeziorem oraz dziką przyrodę (wyczuwalny skórzany zapach, korzenie drzew, mirra, kręcący nos uwodzicielski dym z sosnowego drzewa, piżmo), ale jednocześnie otulać ciepłem (miód i czarna porzeczka oraz jaśmin). Taki zapach powinien być jak kobieta dystyngowana, tajemnicza, którą bardzo pragnie się zdobyć, lecz przy dotknięciu jej ciała staje się nieuchwytna jak wiatr/dym…
    W moją koncepcję idealnie wpisuje się Angelina Joli. Intryguje mnie, jest wyrazista, ma w sobie pewność siebie i charyzmę, które pociągają mężczyzn oraz są powodem podziwu przez kobiety (jest piękna oraz angażuje się w akcje społeczne). Wyobrażam ją sobie tylko w małej czarnej i makijażu z ciemno czerwonymi ustami w roli głównej. Bez biżuterii, przyodzianą w zapach. Myślę, że jest to kobieta, której perfumy i mała czarna nie określałyby, a tylko dopełniały jej atuty. Muszę przyznać, że rozmarzyłam się... Chciałabym taki zapach. :)

    szarik125@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj. Pomyliłam się przy nazwisku Angeliny. Oczywiście miało być Jolie. :) Buziaki.

      Usuń
  63. moj idealny zapach na wieczor? Hmmm uwielbiam niebanalne polaczenia, cos co nie bedzie sie dalo odrazu opisac czyli nic z typowych kategorii na zasadzie- cytrusy czy zapachy korzenne, czy tez slodkie :)Mnostwo jest "jednozdaniowych perfum " A ja chcialabym cos nieoczywistego jak np. pieprz z pomarancza czy tez wanilia :) dodatkowo Niech bedzie tajemniczy wlasnei taki nad ktorym sie trzeba glebiej zastanowic jakie to sa nuty zapachowe w danych perfumach :) I skoro mowa o wieczorze koniecznei niech bedzie sexy ale nie duszacy :) Niech przywodzi na mysl skojarzenia omnie :) Np spotykajac sie z kims na randce niech zapamieta ten zapach a poniej mimo wolnie wsrod tlumu na ulicach gdy znow go poczuje pomysli " to ta dziewczyna tak pachniala" :)

    Ambasadorka perfum? hmm a czemu koniecznie znana osoba musi byc? ja wiem marketing i te sprawy :) Wiec jesli juz msuze wybrac to napewno NIE bedzie to soba taka jak Doda-kojarzy mi ise z kiczem, ani Edzia groniak, rozplakana mama.

    Wybralabym np. Dereszowska nie jest to osoba ktora ma miano gwiazdki a po prostu dobrej aktorki swoja droga bardzo podoba mi sie jej styl to silna babka a jednoczesnei ma super poczucie humoru :)

    Hmm ambasadorka

    OdpowiedzUsuń
  64. ojej ale konkurencja :) ale do rzeczy:
    mój idealny zapach na wieczór absolutnie nie może być ciężki, czuła bym się w nim jak w ciasnym pomieszczeniu albo w pokoju bez okien... chciała bym aby był lekki, świeży a jednocześnie słodki ale bez przesady, kocham zapachy "wodne", "lodowe" (jeśli wiecie o co mi chodzi). Doskonale jeśli gdzieś "tam w oddali" poczuję mandarynkę, wanilię lub magnolię.

    Z tą ambasadorką to mnie "zastrzeliłaś"... myślę że Helena Bonham Carter była by idealną osobą do zaprezentowania moich perfum, jej niezwykła uroda w połączeniu z talentem aktorskim sprawiły, że pomyślałam iż to właśnie ona powinna je promować ;)

    pozdrawiam: Monika z Siemianowic

    OdpowiedzUsuń
  65. Idealny zapach na wieczór wg mnie to nuty seksownego piżma, ciepłej i kuszącej ciemnej czekolady i delikatnej nuty czegoś kwiatowego lub drzewa sandałowego.
    Zapach dobrany z typowych składników, zapewnia nietypowe doznania węchowe :)
    Dla jednych zbyt ciężki i mdły, dla drugich seksowny i przepełniony emocjami.
    Idealną ambasadorką byłaby zarówno Megan Fox, jak i zwykła dziewczyna z ulicy :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Idealny zapach na wieczór? Musi być intrygujący, niebanalny, zapadający w pamięć. Musi rozbudzać zmysły oraz pragnienia. Stworzyłabym zapach, który najpierw byłby dość ostry i intensywny, by po czasie złagodnieć; w końcu każda kobieta jest zmienna, więc idealny zapach też powinien się zmieniać i tym samym nie być nudny i przewidywalny. Powinien sprawiać, że każda kobieta będzie się czuła jak milion dolarów ;) Osobiście lubię nuty kwiatowe, ale żeby nie było nudno zostałyby czymś przełamane, np. biała lilia przełamana jakimś cytrusem.


    Idealna ambasadorka idealnego zapachu? Bez wątpienia Monica Belucci.. Dla wielu osób to ciągle uosobienie kobiecości i seksapilu. Monica pokazuje, że nie ważne kilogramy, nie ważny wiek kobiecość nie przemija. Sama świadomość, że ja i Monica pachniemy tak samo już dużo daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Mój idealny perfum na wieczór malowałby się tak:
    Piękna ciepła i słodka wanilia przepleciona orientalną nutą ze szczyptą cynamonu i odrobinką pieprzu a całość kompozycji otoczona lekką morską bryzą. Może taki niecodzienne połączenie ale za to moje wymarzone;)
    A ambasadorką idealną do tego zapachu jest naturalna, piękna, zmysłowa z błyskiem w oczach kobieta! Nikt sławny. Po prostu a może aż... kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  68. Wieczorową porą idealny zapach powinien zniewalać zmysłowością i subtelnością. Zastosowałabym kompozycję kwiatowo i owocową. Połączyłabym aromat cedru, jaśminu, fiołka z pomarańczą, brzoskwinią i leśnymi jeżynami. Całość podkreśliłaby pieprzowa nuta. Jako ambasadorkę wybrałabym Alicię Keys, kobietę o pięknym głosie i niesamowitej urodzie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Moje wymarzone perfumy na wieczór to lekkie ale dlugo utrzymujace sie na skorze. Zapach nie powinien przytlaczac a jedynie otulac mnie zmyslowoscia i delikatnoscia. powinien byc seksowny ale jednoczesnie subtelny. Mysle, ze jako nuty zapachowe pokusilabym sie o pizmo i magnolie ktore nadadza delikatnosci, oraz pieprz dzieki ktoremu poczuje sie zmyslowo. Jako ambasadorke najchetniej widzialabym Scarlet Johanson ktora jest dla mnie uosobieniem zmyslowosci, piekna ale za razem delikatnosci i naturalnosci. Ach rozmarzylam sie !

    OdpowiedzUsuń
  70. Mój idealny zapach na wieczór to kompozycja zarówno owoców,kwiatów jak i cięższej zmysłowej nuty. Zapach musi być zmysłowy,słodki,uwodzicielski,abym czuła się w nim pewną siebie seksowną i tajemniczą kobietą :) Chciałabym pachnieć słodkimi malinami i peonią,którą uwielbiam w perfumach,bo dodaje wdzięku,świeżości i kobiecości.Zapach powinien pięknie rozwinąć się w ukochaną przeze mnie orchideę-to kwiat atrakcyjnej,pewnej siebie kobiety.Zapach musi w nucie serca zabrzmieć otulacjącą ciepłą wanilią,kojarzącą mi się z ciepłem ogniska domowego oraz romantyczną randką przed gorącym ogniem kominka w jesienne wieczory.Na koniec na skórze chciałabym wyczuć utrwalające cały zapach zmysłowe piżmo-zapowiedź namiętnego spotkania z ukochanym :) Kobieta "wieczorna" według mnie powinna pachnieć słodko,ciepło,seksownie i zniewalająco :) Idealną kobietą dla mojego zapachu będzie Monica Bellucci lub nasza rodzima Marta Żmuda-Trzebiatowska:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Myślę że stworzyłabym coś bardzo kobiecego, coś oryginalnego, specyficznego, raczej coś cięższego ale nie chciałabym żeby były duszące, byłyby bardziej słodkie niż kwiatowe. Na ambasadorkę wybrałabym Care Delevingne.

    OdpowiedzUsuń
  72. Dla mnie zapach na wieczorne wyjście powinien być jedynie dodatkiem do kobiety, powinien być uwodzicielski ale zarazem dziewczęcy,seksowny i zwariowany ;)) Powinien przypominać wspaniałe nocne chwile . Ambasadorką zostałaby Cherl Loyd, ponieważ jest dziewczęca a zarazem seksowna i stylowa i zawsze świetnie umalowana ;)) Dla mnie to ikona stylu. Agnieszka. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. dla mnie idealny zapach na wieczór musi zawierać dwie nuty - piżmo i pieprz. uwielbiam ciężkie, seksowne i zmysłowe zapachy. zapach musi być wyróżniający się i mocno efektowny. cytruskom i świeżościom mówię stanowcze nie. ambasadorką zrobiłabym Penelope Cruz - już widzę ją oczami wyobraźni ubraną w czerwoną sukienkę mini, z upiętymi włosami i w wysokich czarnych szpilkach pachnącą tak zmysłowo, że nie można się od niej oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Mi osobiście zapach na wieczór kojarzy sie z wyjściem na randkę, kolację czy tez impreze. Powininen podkreślać osobowość, pasować do danej osoby. "Moje" zapachy to z pewnością perfumy zaliczane do intensywniejszych z nutami orientalnymi :mirry, cywetu, ambry, piżma, kardamonu, goździka oraz zapachami okreslanymi jako afrodyzjaki :sandałowy, ylangowy, jaśminowy.W połączeniu ze skórą i wieczornym look'iem sprawiają wrazenie ze czujemy sie seksowne, ale eleganckie i zmysłowe zarazem. Osobą, która uosabia w/w cechy jest z pewnością Angelina Jolie . Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  75. hmm... ciężko mi jest opisywać zapachy, ale spróbuję to jakoś zobrazować :)
    zamykam oczy i widzę dach wysokiego budynku na którym nie ma nic oprócz rozsypanych płatków róż, koca piknikowego, poduszki i szampana. jest noc, po chwili na niebie pokazuje się spadająca gwiazda, kobieta w delikatnej sukience w kolorze malinowym, nie ma na sobie butów, ani żadnej biżuterii, tylko tę sukienkę i idealny zapach. Nie za słodki, nie za ciężki... delikatny, ale długo utrzymujący się... daję się w nim wyczuć maliny, nutkę piżma. Zapach ma przyciągać, a nie odpychać, dusić... zapach jest świeży, ale i otulający... minimalna nutka róży sprawia, że jest to zapach klasyczny, ale niebanalny dzięki wyłaniającemu się aromatowi drzewa sandałowego. Zapach ten byłby zamknięty w cieniowanej buteleczce o prostym kształcie.
    Ambasadorką mojego zapachu byłaby Eva Longoria. Jest kobietą drobnej budowy (tak jak ja :)), niesamowicie seksowną, ciepłą, z poczuciem humoru. Jednocześnie drapieżną kobietą sukcesu i słodką dziewczyną z sąsiedztwa. Idealnie by pasowała do stworzonego przeze mnie zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Zapach na wieczór : kompozycja elektryzującej magii z pożądaniem,połączenie delikatności z dzikością, długo utrzymująca się tajemniczość z przyjemnym żarem zmysłowości, mocna woń kuszącej kokieterii dopełniona sexsapilem.

    To MÓJ zapach-unikatowy. Gdybym zdecydowała się na jego sprzedaż, ambasadorką uczyniłabym Danutę Stenkę.

    OdpowiedzUsuń
  77. Idealny zapach na wieczór musiałby być kuszący,romantyczny z nutką tajemnicy czyli...CZEKOLADA.Marzy mi się by chociaz jeden perfum miał w sobie nutke pachnącej czekolady..Wydaje mi się ,że nikt by się nie oparł temu zapachowi ;)Idealna ambasadorka mogłaby być kusząca Halle Berry lub o pełnych kształtach Beyonce ! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  78. Zapach na pewno byłby w miarę słodki, jednak bez przesady. Na pewno miałby w sobie nuty zapachowe egzotycznych kwiatów, hibiskusa, czerwonej porzeczki, może wanilii z odrobiną kokosa :) Buteleczka byłaby czarna w kształcie prostopadłościanu z elegancką złotą nakrętką, nazwa na butelce również złota. A ambasadorką zostałaby Ashley Benson.
    a_ngelika@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Idealny zapach hmmm... ja już go mam! Pierwszą rzeczą na którą zawsze zwracam uwagę to flakon. On zawsze jest tą magiczną częścią. Mój jest w kolorze amarantu ma nowoczesny kształt ale nie jest kanciasty a zaokrąglony i smukły. Zapach przy pierwszym zaciągnięciu ciężkawy, ale od pierwszej kropli otula moją szyję jak kaszmirowy sweterek, z którym idealnie się komponuje ale równie dobrze mógłby być wspaniałym dodatkiem do idealnie dopasowanej małej czarnej. Zawsze będzie kojarzył mi się z Azją, ciemnym egzotycznym drewnem, wilgotnym powietrzem i zapachem kadzideł nienachalnie unoszących się gdzieś w tle. Czysta MAGIA.

    Ambasadorką moich magicznych perfum powinna być Eva Green ( Elegancko i mrocznie ucharakteryzowana)

    OdpowiedzUsuń
  80. Kobieta wybierająca sie na spotkanie, po pracy,a zwłaszcza wieczorem chce wiedziec ze jej zapach jest przyciągający.
    Z pewnoscią zapach idealny na wieczór musiałby zawierac nuty cyprysu,, mandarynki, szałwii, oraz werbeny.
    Dodatkowo może piżmo i indyjskie drewno sandałowe, nieco awangardowe byc moze połączenie, ale ciekawe. Ambasadorką tychże perfum mogłaby byc Rooney Mara ;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Mój idealny zapach na wieczór pachniałby słońcem, gorącym piaskiem, rozgrzanymi kamieniami i drewnem, przejrzystą czystą wodą i ciepłym powietrzem. Miałby w sobie egzotyczne nuty, delikatnie korzenne przebłyski. Nie byłby to jednak zapach ciężki, głośny i określony. Pachniałby ciszą i spokojem. Spokojem, który ma ten, kto odnalazł swoje szczęście. A wieczory te spędzałabym w tym jedynym miejscu na ziemi - tam donikąd już się nie tęskni.

    Ambasadorką zapachu byłaby wspaniała piosenkarka Sara Tavares. Piękna i utalentowana kobieta, żywa muzyka. Mogę powiedzieć, iż jej twórczość jest muzycznym odpowiednikiem zapachu, o którym napisałam i wszystkiego co pod sobą kryje.

    http://www.youtube.com/watch?v=R2i_-F8JftE

    Pozdrawiam,
    Ola
    olka_w@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Idealny zapach na wieczór? Musi być zdecydowany, kobiecy, kuszący. Musi rozwijać się od słodkich i niewinnych nut jaśminu, porzeczki i gruszki, aż do białego fiołka, a na końcu zaskakiwać ostrością piżma i cedru. Musi być luksusowy. Kojarzyć się z szampanem, luksusowym jachtem, elegancką czerwoną i długą do ziemi suknią, która tak jak nuty przeze mnie wymienione będzie kusić i jednocześnie dopełniać całość seksownym akcentem, na przykład...klasycznymi szpilkami od Louboutina z pożądaną przez wszystkich czerwoną podeszwą. Taki zapach koniecznie musi dodać nam zmysłowości. Na ambasadorkę wybrałabym zdecydowanie Penelope Cruz - dlaczego? To się rozumie przez samo "się" :). Ta kobieta to słodycz uśmiechu połączona z kocimi oczami, wspaniałą kobiecą figurą, burzą ciemnych włosów...Kipi seksapilem i... błyskotliwością. Która z nas nie chciałaby się poczuć jak ona choć na jeden wieczór? :)
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  83. Idealny zapach na wieczór to taki który sprawi, że za osobą która nim pachnie będą się oglądać nie tylko mężczyźni ale ciekawe pięknego zapachu kobiety. :) Ambasadorką mianowałabym Heidi Klum.

    OdpowiedzUsuń
  84. Soczysty, lekko owocowy, ale świeży zapach. Kojarzący się z oceanem, falami, bryzą, połączoną z zapachem melonów i arbuzów. Zapach, który przypominałby wakacje, słońce, surfing. Lekki, niezobowiązujący, trochę szalony. Na gorące letnie wieczory i noce. Ambasadorką byłaby Gillian Zinser, serialowa Ivy z 90210. Lubię jej styl, pasowałaby idealnie do tego zapachu:).

    OdpowiedzUsuń
  85. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  86. Moje idealne perfumy to takie ,które podkreślą we mnie tajemniczośc. Żeby każdy kto obok mnie przechodzi pytał się " Co to za zapach ? , jaki piękny ! " Tak, to moje absolutne marzenie na wieczór . Ogólnie nie umiem opisywac zapachów więc i tak dla mnie perfumy powinny byc nie do rozpoznania jeżeli chodzi o nuty zapachowe :) Kto powinien byc ambasadorką ? - Oczywiście ty ale jeżeli muszę wybrac celebrytkę , to Jenifer Lopez :) Nie wiem czemu ale jest taka :ciekawa" zupełnie jak te perfumy . Jest kobieca i ogólnie bardzo ładna :) Pozdrawiam i buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  87. Moje idealne perfumy na wieczór to takie które nadają kobiecie blasku i tajemniczości. Sprawiają, że czuje się piękna i błyskotliwa. Czuje, że może zrobić wszystko, ponieważ zyskała pewność siebie.
    Żeby uzyskać idealne perfumy na wieczór zmieszałabym ze sobą: dzrzewo sandałowe, wiciokrzew, jaśmin z nutką wanilii.
    Uważam, że jest to kompozycja niezwykle urokliwa.
    Perfumy mogłaby reprezentować Maite Perroni, która stanowi dla mnie wzór kobiety i uważam, że nadaje się idealnie. A te perfumy podkreśliłyby jej kobiecość oraz kobiecość innych kobiet ;)
    email : natka669918@gmail.com
    Pozdrawiam :
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  88. Idealny zapach na wieczór to zapach ukochanego mężczyzny, ale takiego jeszcze nikt nie wymyślił :)
    Na wieczór cudowne byłoby piżmo, z nutą majowej konwalii, a ambasadorką takiego zapachu mianowałabym Monicę Bellucci

    OdpowiedzUsuń
  89. Mój idealny zapach na wieczór to na pewno musiałaby być jakaś nuta kwiatowa. I nie korzystałabym ze znanych nam zapachów kwiatów, jak: róża, jaśmin, lawenda. Pragnęłabym bardziej wyszukanych zapachów, jak: orchidea, frezja, gardenia.A dlaczego?
    Bo kobieta wieczorem jest jak kwiat, który się rozwinął. Przez cały dzień chodzimy zabiegane i jesteśmy takimi pączkami tulipana: zwykłe, jeszcze nie czarujące barwami, chociaż kolor nasz już się wyłania.
    A wieczorem, dzięki dobranych ciuchom, makijażem, ułożonymi włosami, uśmiechem na twarzy promieniejemy barwami, jesteśmy jak bukiet kolorowych kwiatów. Delikatnie pachnących, które pragnie się wąchać bardziej i bardziej.
    Kto nie lubi bukietów świeżych kwiatów w domu? Zawsze dodają uroku. I taka kobieta podczas cudownie spędzonego wieczoru dodaje uroku sobie, swojemu mężczyźnie oraz całemu otoczeniu, które widzi jak ładnie ona zakwitła. Dlatego sądzę, że taką wisienką na torcie byłyby perfumy kwiatowe, delikatne, a jednak uwodzicielskie.
    Jako ambasadorkę chciałabym na pewno kobietę, która jest naszą rodaczką. Myślę, że odpowiednią osobą byłaby Małgosia Socha. Jest ona bardzo atrakcyjną osobą, która umie cudownie zaprezentować się na wieczornych galach. Jest zawsze przy tym stonowana, ale zachwyca swoim wyglądem i uśmiechem. Również jest jak pączek kwiatu, który się rozwinął. Dzięki swoim aktorskim umiejętnością mogłyśmy zobaczyć jak rozwinęła swój talent: od nastolatki, do kobiety znającej swojej atuty.

    OdpowiedzUsuń
  90. Dość wciąż powtarzającym się tym samym nutom w zapachach.
    Mam wrażenie, że każdy zapach polecany na noc nadaje się tylko dla dojrzałych kobiet na wyjście do opery.
    Moja noc pachnie Słodko mieszanką afrodyzjaków, pozostawiając nutkę goryczy.

    Czekolada
    Mięta
    Truskawka
    Szampan
    Orzech włoski
    Pieprz kajeński

    Zastanawiałyście sie kiedyś jak pachnie Nigella Lawson ?
    To ją wybrałabym na ambasadorkę mojego zapachu. Czy to nie z nią każdy mężczyzna chciałby rozpocząć wieczó kolacją, a zakończyć śniadaniem ?

    OdpowiedzUsuń
  91. Idealny zapach na wieczór to taki, który pozwala kobiecie poczuć się sexownie, pięknie wyjątkowo... Moim zdaniem powinien on wiązać się z miłymi wspomnieniami, chwilami do których chce się wracać. Dlatego też dla każdej z nas będzie to inny zapach. Gdybym mogła stworzyć swoje perfumy z pewnością pachniały by brzoskwinią, porzeczką i irysem, czyli tak jak ogród mojej babci latem:). Do tego odrobina czekolady którą kupowali mi rodzice, odrobina zapachu pomarańczy i zapacz mojego mężczyzny:). Wszystkie te zapachy przypominają mi miłe, drogie mojemu sercu chwile i sprawiają, ze na mojej twarzy gości uśmiech. A jak wiadomo kobieta uśmiechnięta to kobieta piękna i pełna sex appealu:)
    Pozdrawiam, WallaWalla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałabym o ambasadorce, niezwykle kobiecej Evie Longori :)

      Usuń
  92. Ideał powinien być niczym biżuteria - bez niego całość nie będzie równie kusząca. Jednocześnie nie może przytłaczać osoby, która go nosi, a być jej seksownym uzupełnieniem. Ma pachnieć tak, by ukochany mężczyzna pochylił się nad naszym zagłębieniem szyi. Całość może zawierać czyste, niezbyt słodkie, przyjemne nuty takie jak zapach mchu, jaśminu, ambry. Sądzę, takie perfumy dobrze nosiłoby się Olivii Wilde.

    OdpowiedzUsuń
  93. Mój idealny zapach na wieczór? Gdybym musiała zdecydować się na jedno połączenie, byłby to zapach skomponowany z nut kwiatowych i drzewnych - uwielbiam jaśmin, frezję, różę, drzewo sandałowe i cedr. Chciałabym, żeby był to zapach zwracający uwagę, ale niezbyt ciężki, kuszący, ale tajemniczy, kobiecy, ale nie jednoznaczny. Jeśli miałby być to zapach na wieczór, powinien mnie otulać, "ubierać", sprawiać, że poczuję się pewna siebie i wyjątkowa.
    Ambasadorką swoich wymarzonych perfum uczyniłabym Liv Tyler. Myślę, że ten zapach idealnie podkreślałby jej tajemniczość a jej uroda idealnie odzwierciedlałaby jego charakter. :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Idealny zapach na wieczór? Dla mnie powinien być kwiatowo-owocowy, świeży, niebanalny i taki "ciepły".Chciałabym żeby w nim znalazły się nuty wiśni, porzeczki, czekolady, piżma, może trochę cynamonu i pieprzu psikając się nim chciałabym żeby dodawał mi pewności i żeby nikt nie przeszedł koło niego obojętnie ;) Ambasadorką zostałaby Sandra Bullock bo uwielbiam jej silną osobowość, połączoną z kobiecością i seksapilem :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Zapach byłby delikatny jak i z nutą wyrazistości. Tak by każda kobieta mogła poczuć się kobieco i sexy . Mogłaby poczuć się niewinnie jak Alicja w krainie czarów lub z odrobiną pazura jak gwiazda rocka.Pasowałby na rodzinne wieczorna spotkania jak i na imprezę .

    Drzewne nuty np drzewo sandałowe ,
    kwiaty :lilia ,konwalia ,maciejka
    owoce:pomelo,maliny,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa ambasadorką byłaby Charlize Theron ją widzę jako taką kobietę :)

      Usuń
  96. Idealny zapach na wieczór musiałby być pełen kontrastów. Otulać mnie swoim ciepłem, tak jak szal w zimną, gwiaździstą noc. Subtelny i delikatny, a jednocześnie zmysłowy i "z pazurem". Musiałby roztaczać wokół aurę tajemniczości, a jednocześnie seksapilu. Chciałabym, żeby był jak muffinka z nadzieniem - kusić mężczyzn już z daleka, ale żeby jego najpiękniejsza część była wyczuwalna tylko dla tego najbliższego. Wyobrażam sobie go jako połączenie nut piżma, drewna sandałowego, bergamotki, bursztynu, wanilii i mięty.

    Jako ambasadorkę tych perfum najchętniej widziałabym Kate Winslet, która potrafi zagrać wspaniałe role zarówno delikatnych, eterycznych kobiet, jak i tych silnych i odważnych.

    Każda z nas właśnie taka jest - pełna kontrastów i sprzeczności. To nasza kobieca natura, a tym zapachem chciałabym ją jeszcze bardziej podkreślić :)

    Pozdrawiam,
    Agnieszka K.

    OdpowiedzUsuń
  97. Idealny zapach na wieczór powinien być intrygujący, nie za słodki , nie za ciężki , najlepiej gdyby miał tez w sobie nutkę świeżości. Zapach powinien uwodzić niczym Marylin Monroe- uosobienie kobiecości, seksapilu oraz wyrafinowanej elegancji. Powinien też się rozwijać wraz z upływem czasu, wiec musiałby być złożony i trudny do opisania. Ambasadorką takich perfum powinna zostać Angelina Jolie- piękna kobieta o zmysłowych ustach i uwodzicielskiej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  98. idealny zapach na wieczór to zapach słodki, intensywny i trwały. taki który otaczałby naszą skórę i włosy, który dodawałby nam pewności siebie. woń ta powinna być mocna ale nie nachalna. powinna podkreślać naszą kobiecość, naszą siłę ale też kobiecą niewinność i delikatność. zapach ten idealnie nadawałby się na każdą porę roku, byłby uniwersalny i bardzo charakterystyczny. ucieleśnieniem tej woni byłaby Angelina Jolie, która ma bardzo zmysłową i kobiecą urodę. stąpając po czerwonym dywanie, zapach ten podkreślałby jej wszystkie atuty. byłby perfekcyjny...

    OdpowiedzUsuń
  99. Na pewno byłby to seksowny zapach z nutka owocow.Na poczatku bardzo figlarny,dziewczecy owocowy zapach,ktory przeistaczalby sie na bardzo kobiecy kwiatowy aromat.Znalazlyby sie tam akordy jasminu,fiolka,kokosa,kakaowca,brzoskwini,jablka :) Ambasadorka zapachu moglaby zostac Angelina Jolie,ktora jest bardzo bardzo seksowna i kobieca,ma w sobie to cos,co posiadalyby tez perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  100. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  101. Słyszę stukot obcasów na schodach. Czujesz ten świeży powiew? Czy to brzoskwinia? Niezwykle zachęcająca. Zbliża się. W powietrzu czuć cierpki aromat piżma i ciepłego drewna. Klimat wzbogaca tlące się drewno w kominku. Jej ciemne włosy to synonim drzewa sandałowego - mocny, aromatyczny. Przechodzi przez próg ze zniewalającym uśmiechem, który niesie za sobą jaśmin i białe kwiaty. Pocałunek w policzek dopełnia zapach fiołka.. A wszystkie oczy są skierowane na nią...

    Próbując poczuć ten zapach starałam rozbudzić swoją wyobraźnię. Bo zapach powinien rozbudzać wyobraźnię i działać na zmysły :)
    Do tego obrazu pasuje mi Justyna Steczkowska, która swoim głosem łagodzi, działa na wyobraźnię. Jest miła, uprzejma, uśmiechnięta. Z drugiej strony czarne stroje i czarne włosy dodają jej charakteru, tzw. goryczki :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Idealny zapach na wieczór to taki, który jest pociągający, namiętny i rozkoszny, lecz troszkę tajemniczy ;) świetnym dodatkiem może być liczi, które nadaję orzeźwienia, ale też nutki słodkości oraz konwalia, dająca efekt lekkości.
    Ambasadorką dla mojego zapachu idealnego na wieczór według mnie powinna być Beyonce Knowles, ponieważ to kobieta, która pobudza zmysły, potrafi oczarować, a zarazem być elegancka i bardzo kobieca :)

    Pozdrawiam, Ola (w razi czego zostawiam e-mail: ola2020@buziaczek.pl) :>

    OdpowiedzUsuń
  103. 21 sierpień - niby jeszcze lato, ale już czuć zbliżającą się jesień.. Idealny zapach na wieczór w tym okresie powinien łączyć w sobie letnią, soczystą świeżość cytrusów, z mocniejszym smakiem czerwonej porzeczki. Ich woń od pierwszego tchnienia rozbudzi wszelkie zmysły, jednocześnie wyzwalając uczucie wszechogarniającej miłości i szczęścia. By dotrzeć do najbardziej skrytych i pożądanych (uff gorrąco.. ) zmysłów, herbaciana róża i urokliwie niewinna konwalia czule otulone zostały liśćmi zadziornego cynamonu. W głębi kompozycji zmysłowe piżmo współbrzmi z ciepłą wonią cedru. Te perfumy niczym zmysłowy powiew wiatru nakazują ulec miłości w ten, jeszcze letni, wieczór... Niesamowita kompozycja delitkanych zapachów w połączeniu z mocnymi, zmysłowymi akcentami wyrażają emocje, towarzyszące miłosnym uniesieniom...

    Uważam, że świetną ambasadorką tego zapachu byłaby latynoska piękność, jaką jest charakterna Eva Longoria. To kobieta delikatna, drobna, można by rzec krucha, s jednocześnie stanowcza i aż kipiąca seksapilem oraz zadziornością. Myślę, że świetnie utożsamiałaby się z nutami zapachowymi zawartymi w mojej kompozycji ;)


    Nuty zapachowe:
    nuta bazowa: piżmo, drzewo cedrowe
    nuta I: pomarańcz, grejpfrut, czerwona porzeczka
    nuta II: wodna lilia, herbaciana róża, konwalia, cynamon

    Pozdrawiam serdecznie, OLA :)))
    (olimpia_rulezz@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  104. Dwa lata temu pojechałam do Egiptu. Tam oto nabyłam w sklepie z olejkami cudowny zapach. Powiedziałam sprzedawcy, że lubię zapachy korzenne i kadzidło. Przyniósł flakonik i ... zamarłam, to było to! Zapach słodki i ciężki, ale zarazem ciepły i kuszący. Nie wiem co dokładnie wchodzi w skład mego olejku, ale przypomina trochę zapach YSL "Ophium", z tą różnicą, że jest mniej "agresywny" i bardziej naturalny.
    Powiedziałabym więc, że idealny dla mnie zapach na wieczór powinien być zmysłowy, ciepły i charakterystyczny. Zapewne zmiesciłabym paczulę, mirrę, drzewo sandałowe i inne zapachy korzenne z dodatkiem pomarańczy i ylang-ylang.
    Ambasadorką uczyniłabym Keirę Knightley, szczególnie ubraną w cudowną zieloną suknię z filmu "Pokuta".
    Pozdrawiam, Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  105. Idealny zapach ...zapach którzy pobudzi nozdrza każdego i zasyci głód na wszelkie aromaty świata. Dźwięczy nuta uniesionych kieliszków pełnego hiszpańskiego czerwonego wina w gorąca wieczorna fiestę. Zapali zmysły słodyczą lasek wanilii i wyostrzy nasz zapach po filiżance aromatycznej włoskiej kawy przy klifach Apollónia del Mare. Wieczór pachnie zachodzącym słońcem gaszącym swe pragnienie miedzy wzburzonymi falami morza śródziemnego. Piaskiem jeszcze gorącym i kwiatami z wiszących ogrodów Semiramidy, które mimo ze nie obecne wciąż rozprzestrzeniają swoje nuty w kwiatach z całego świata. Idealny zapach...to aromat unoszący się w powietrzu NIEJ i JEGO nuta estrogenów i testosteronu. Zapach na wieczór musi pachnieć ponadczasowo...najlepiej tryskającym seksapilem samej Marylin Monroe która nie tylko jest ikona... nie mogłabym znaleźć lepszej ambasadorki dla perfum wszechczasów, piękna aromatycznego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  106. Hej :)

    Mój idealny zapach na wieczór - od dawna mi się marzy połączenie nuty cynamonu, miodu, jaśminu i piżma. Te cztery zapachy przyprawiają mnie o szybsze bicie serca i bardzo bym chciała pachnieć w ten sposób :)

    A ambasadorką tego zapachu zrobiłaby Gwen Stephani ponieważ jest ona ikoną kobiecości- prześliczna, niezwykle kobieca i pociągająca osoba. I osobiście uważam, że jest podobna do Merlin Monroe :)

    magunia4@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  107. Wyobraź sobie przyjemny, ciepły, wiosenny wieczór. Przechadzasz się alejką rozświetloną światłem księżyca, gdzieś zmierzasz...Wokół pięknie. Cieplutki wiaterek muska drzewa unosząc lekki zapach kwitnących kwiatów wiśni...mmmmm chyba tu zostanę.Lecz idziesz dalej...przecież ktoś na ciebie czeka. Chwilkę później zza kwitnącego, słodkiego bzu dostrzegasz stragan z owocami. Pachnie przepysznie...słodki aromat jabłek i melona delikatnie miesza się z otaczającym aromatem drzew. Twoje zmysły są pobudzone, czujesz pokusę, lekkość i pełnię życia... tak pachnie niewinność i tajemnica, tak pachną moje idealne perfumy. Ich Ambasadorką uczyniłabym Kristen Stewart, ponieważ gdzie się nie pojawi wnosi świeżość, jest naturalna, niewinna, tajemnicza, piękna.

    OdpowiedzUsuń
  108. Moje perfumy na wieczór powinny na pewno bazować na nucie piżma, które uważam za bardzo "czyste", dodałabym z pewnością troszkę zapachu skóry, który jest męski i ciężki - idealny na wieczór, a takie właśnie lubię nosić na sobie. Jeszcze odrobinę pieprzu, by podkręcić temperaturę i gotowe! Flakon minimalistyczny, z pewnością czarny, może z dodatkiem czerwieni :) Ambasadorką tegoż oto zapachu byłaby seksowna Megan Fox.

    OdpowiedzUsuń
  109. Według mnie, idealnym zapachem na wieczór byłoby połączenie seksownych, słodkich, ale zadziornych nut. Zapach nie należałby do najlżejszych. Mam bardzo specyficzny gust, zazwyczaj podobają mi się bardzo dziwne rzeczy, połączenie, na które inni ludzie patrzą krzywo. Z tego względu stworzyłabym właśnie taki zapach, ciekawy, jednak nieco szokujący. Niestety nie znam się za bardzo na nuta... Ah, a może to i dobrze?! Skoro zapach ma być szokujący, to może wcale nie trzeba się na nich znać?

    Do magicznego kotła, w którym rodziłaby się 'moja' woń wlałabym po trochu nut: czarnej porzeczki, róży i bergamotki. Dodałabym piżma, ciupkę drzewa sandałowego... a całość ukoronowała delikatnym aromatem cynamonu. Brzmi dziwnie? Mam nadzieję ;)

    Byłoby to połączenie, które oczarowałoby nietypowych mężczyzn - takich, jak mój.

    Jeżeli chodzi o wybór ambsadorki, to miałabym problem, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę znanych mężczyzn niż znane kobiety... Nie lubię pisarek, aktorek czy wokalistek, ale jeżeli już miałabym wybierać, to zdecydowałabym się na Sharon den Adel, myślę, że dobrze oddałaby klimat moich perfum :D

    OdpowiedzUsuń
  110. Bardzo kocham zapach z dominacją czarnej porzeczki.
    Tak naprawdę ten i inne zapachy lubię przede wszystkim za to, że nosząc je przywołują mi na myśl wspomnienia miłych chwil albo kochanych osób...

    A jako ambasadorkę do zapachu "wieczorowej czarnej porzeczki" widzę Kate Winslet :)


    wero5_5nika

    OdpowiedzUsuń
  111. Zamykam oczy. Głęboki wdech- czuję na skórze chłód wieczoru...a zapach??? Słodkawa woń malin i gorzkiej,choć świeżej za razem skórki pomarańczowej intryguje i pobudza zmysły, lekko roznosi się dookoła niesiona wieczornym powiewem. Rozglądam się i w zatłoczonym tłumie spotykam jego niebieskie oczy. Przechodząc obok odwraca się za mną, delikatnie muska moją dłoń, po to by w ostatniej chwili ująć ją mocniej i porwać mnie do tańca. Wieczór pulsuje światłami w rytm muzyki, zapach na mojej skórze rozwija się- tym razem staje się bardziej zdecydowany- nuty piżma i ambry budzą zwierzęce zmysły, dzikość i namiętność. Z roztańczonego tłumu zostaliśmy tylko my. Uspokajamy oddechy, poskramiamy żądze, studzimy porywy serca jak chłodny wieczorny wiatr od morza. Na skórze pozostaje lekka słodycz wanilii i wciąż przebijająca się goryczka skórki pomarańczowej. Głęboki wdech. Tak czuję swoje idealne perfumy.

    Twarzą zapachu była by Charlize Theron- przepiękna kobieta emanująca tajemniczością, delikatnością a nawet subtelnością. Wybrała bym ją po to by pokazać, że nawet taka osoba ma szaloną stronę, którą pokazuje właśnie w pulsujące życiem, energią i namiętnością gorące noce.

    benia_tr@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  112. Idealny zapach na wieczór to taki, który przyciągnie mężczyzn, a jednocześnie nie będzie drażniący dla kobiet.
    Wieczorne wyjścia kojarzą mi się przede wszystkim z randkami, flirtem, uwodzeniem. W końcu każda z nas lubi czuć na sobie męskie spojrzenia pełne zachwytu ;)
    Taki zapach musi łączyć w sobie kokieterię, niedostępność, tajemniczość, elegancję, kobiecość, zmysłowość - dlatego na ambasadorkę wybrałabym Ritę Hayworth, ta piękna kobieta łączyła w sobie wszystkie te cechy.

    Kasia
    katarzynaiga (at) yahoo (dot) com

    OdpowiedzUsuń
  113. Idealny zapach na wieczór kojarzy mi się zawsze z seksapilem, kobiecością, uwodzeniem mężczyzn, chęcią skupienia wszystkich oczu na mnie. Musi być on cięższy od zwykłych kwiatowo-cytrusowych zapachów, ale nie przytłaczający.
    Obowiązkowym elementem mojego wymarzonego faworyta znalazłby się na pewno afrodyzjak- piżmo. W jego otoczeniu rozwijałyby się nuty neroli, różowego grejfruta, pieprzu, cedru, paczuli oraz drzewa sandałowego.

    Od wielu lat moją idolką w wielu kwestiach jest Leighton Meester. Przez większość ludzi kojarzona jest jako Blair Waldorf- pewną siebie kobietą, niezależną, uwodzicielską, o pięknej urodzie, biorąca z życia tego co chce. Wiele kobiet chciałoby się właśnie tak poczuć, a zapach umożliwiłby im to.

    OdpowiedzUsuń
  114. Wieczorny zapach musi zostać ze mną do rana, delikatny, ale jednocześnie wyrazisty, intymny, obudzi mnie i jego lekkim wspomnieniem spędzonych razem chwil... Będzie zaproszeniem i zatęsknieniem....jedyny w swoim rodzaju tworząc unikalne połączenie z zapachem mojej skóry. Sądzę, że przepięknie i trafnie zobrazowała by ten zapach Justyna Steczkowska. Cudownie wystylizowana oryginalna buteleczka tych perfum pasuje do jej wizerunku i twórczości.

    Ewelina ewe1313@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  115. Moje perfumy na wieczór powinny pachnieć kwiatami, które rozkwitają właśnie w nocy, abym mogła tak jak i one rozkwitnąć i oczarować swojego mężczyznę. Dlatego zapach stworzyłabym z maciejki, lilii, groszku pachnącego... Dla podgrzania wieczornej atmosfery dodałabym czarnego pieprzu, jednak aby trochę ugasić zmysły, dodałabym jeszcze odrobinę orzeźwiającej bergamotki;)

    Ambasadorką moich perfum uczyniłabym Penelope Cruz, kobietę pełną piękna, zmysłowości i tajemniczości, w której płynie gorąca krew, a z jej oczu bije świeżość i blask :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Paulina eS ;)

    OdpowiedzUsuń
  116. Według mnie idealny zapach na wieczór to taki, który nie jest jednoznaczny, mężczyźni nie lubią kobiet, jednoznacznych, płytkich. To samo dotyczy kobiet, kupujących drogie perfumy. Nie chcemy banalnego zapachu. Dlatego zapach na wieczór powinien być głęboki, zaskakujący, kuszący. Jednocześnie seksowny i elegancki. Powinien kojarzyć się z luksusem, podkreślać klasę kobiety, jej zmysłowość, rozbudzać zmysły zarówno kobiet jak i mężczyzn. Aby u kobiet przechodzących obok, wzbudzał zazdrość, a mężczyzn intrygował. Nutami przewodnimi powinny być: piżmo, gardenia, pomarańcza, pieprz, goździk. Ambasadorką takiego zapachu uczyniłabym Beyonse knowles za jej seksowny styl, pewność siebie, talent, urodę i skuteczne dążenie do celu.

    OdpowiedzUsuń
  117. zapach na wieczor do kolacji przy swiecach z małej restauracji na starym mieście, zapach do kolacji we dwoje w zaciszu domowym przygotowanej przez ukochanego mężczyzne, zapach do wieczoru spędzonego na powietrzu z lampką wina na tarasie, zapach który będzie utrzymywał się cały czas i z jego upływem rozkwital i ewoluował... na poczatku wieczoru delikatne kwiaty jaśmin, pomarańcza by oczarowac partnera z nadejściem do celu bergamotka, konwalia i drzewo cedrowe by zawrocic mu w głowie , przechodząc do sedna wieczoru cytryna i zielona herbata by zakonczyć wieczór powiewem paczuli i magnolii by nabrac ochoty na powtorkę :)
    na ambasadarkę jedną z najseksowniejszych i najpiękniejszych kobiet na śwecie Jessica Alba

    OdpowiedzUsuń
  118. sama szukam zapachu na wieczór, tego jeszcze nie miałam okazji przetestować.
    Szykowanie się na wieczorne wyjście to nie tylko wykonanie perfekcyjnego makijażu, czy dobór odpowiedniej kreacji. Uważam, że zapach może działać na wyobraźnię i jest istotnym elementem kobiecej prezencji. Ważne, aby kojarzył się bliskim mi osobą ze mną, coś jak pamięć zapachu. Czasami odpowiednio dobrana nuta czyni nas ładniejszymi, świeższymi i lepiej się prezentującymi.
    W reklamówce moich cudownych perfum chciałabym zobaczyć Jac Jagaciak. Myślę, że współgra z moją ideą zmysłowości.
    NIe jestem ekspertem od elementów składowych perfum, a nuty serca, głowy są dla mnie czarną magią, dlatego też nie będę ich tu wypisywać. Od wieczornych perfum wymagam, aby nie były mocne, gdyż jestem na mnie za młoda, nie chcę czuć się przytłoczona. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę idealne, sensualne, pociągające perfumy.
    Swoim postem trochę mnie zaintrygowałaś. Przy najbliższej okazji na pewno zapoznam się z nowym zapachem Hugo Bosa.

    OdpowiedzUsuń
  119. dla mnie, idealny zapach dla kobiety na wieczór, to zapach tajemniczy, a przez to intrygujący, delikatny, ale wyraźny ... i przede wszystkim lubię, gdy jest ciekawy, a nie sztampowy ...zupełnie jak Jodie Foster, która prócz osobliwej urody ma klasę i jest bardzo inteligentna, z tego powodu wybrałabym ją na ambasadorkę mojego idealnego zapachu perfum na wieczór

    OdpowiedzUsuń
  120. Byłby to zapach delikatnie muśniętej słońcem skóry, lekko wilgotnych od morskich fal włosów i ognisto czerwonej, kremowej pomadki. Penelope Cruz byłaby idealna.

    OdpowiedzUsuń
  121. Idealnym zapachem na wieczór dla mnie byłaby mieszanka grejpfruta, pomarańczy, czarnej porzeczki, róży, drzewa sandałowego, piżma.... coś co sprawiłoby, że z zakompleksionej szarej myszki stałabym się kobietą pewną siebie, kipiącą seksem i z wysokim poczuciem własnej wartości. Ambasadorką tej marki uczyniłabym Megan Fox. Och ... jest idealna.. ma piękną twarz, ciało i jest taką kobietą jaką chciałbym być... Po prostu pewną siebie...
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  122. Moim zdaniem zapach na wieczór powinien być kobiecy, zmysłowy, seksowny. Nie powinien on być zbyt ciężki i duszący. Sam zapach na wieczór musi też orzeżwiać :) Wiem że to raczej mało mówi o zapachu ale taki wlasnie powinien być :) Jeśli bym miała sama stworzyć zapach na wieczór to wydaje mi sie że była by to mieszanka orintalno-kwiatowa lub orintalno-owocowa. W podstawie takiego zapachu powinna być ambra lub piżmo, w nucie serca jakieś owoce by dodać słodyczy. U mnie by to była zdecydowanie brzoskwinia, czarna pożeczka, granat lub mandarynka:) W nucie głowy- kwiaty:) Z kwiatów by to byla orchidea, magnolia albo bez. Ambasadorką mojego zapachu mogla by być Beyonce :) To co na początku napisałam kojarzy mi sie własnie z nią: kobieta odważna, zdecydowana, pewna siebie, świadoma swojego ciała. Jesli by to nie była Beyonce to na jej miejsce wybrałabym Shakire.

    OdpowiedzUsuń
  123. Hej Alinko!
    Gdybym mogła tworzyć zapachy perfum to byłobyto samą przyjemnością. Uwielbiam perumy i świetnie czułabym sie jako ich twórczyni.Idealny zapach na wieczór to byłby zapach zaskakujący, czarujący przyciagajacy i niezwykle kobiecy, sprawiający że każda z nas z tym zapachem czułaby się jak bogini która mogłaby zawładnąć zmysłem powonienia każdego męzczyznę.Ten zapach byłby tajemniczy zmysłowy i bezczelnie przyciągający.
    Tak mi się wydaje że nuta zapachowa byłaby następująca:hiacynt, czarna orchidea,paczula,pieprz, piżmo.
    Jako ambasadorkę tego mojego zapachu uczyniłabym znaną mi doskonale Alinę Rose piękną kobietkę która ubrana w ten zapach oczarowałaby nie jednego męzczyznę.......Na drugim miejscu byłaby to Magda Mołek.

    OdpowiedzUsuń
  124. Nie umiem zbytnio pisać o zapach , ale zaryzykuję .
    Idealnymi perfumami były by takie które sprawią że e zwykłej szarej myszki przeistoczę się w gwiazdę filmową, no troszkę mnie poniosło z tą gwiazdą, ale od perfum oczekuję świeżości, oraz delikatnej nuty słodkości np idealnie sprawdziły by się nuty piżma , drzewa sandałowego oraz delikatnej i zarazem słodkiej wanili.. Dzięki temu stała bym się na pewno pewniejsza siebie, mężczyźni oglądali by się za mną i czuli by mój uwodzicielski zapach a kobiety z pewnością pytały by się jakie to perfumy.

    Ambasadorką moich perfum była by Jesika Alba, jest seksowa, i zarazem dziewczęca. Ma w sobie coś co pociąga mężczyzn, ale i za razem kobiety dla których jest inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
  125. Idealnym zapachem byłby dla mnie zapach jaśminu skropionego poranna rosą lub letnim deszczem :) za każdym razem rozczulam się kiedy widzę delikatne kwiaty a najśmieszniejsze jest to, że jestem w stanie wywąchać ten delikatny zapach w zgiełku ulicy;; co do ambasadorki to myślę, że powinna to być kobieta o eterycznej urodzie ale z ogromną wewnętrzną siłą - dla mnie to Liv Tyler

    OdpowiedzUsuń
  126. idealny zapach na wieczór? Ciepły, otulający ramiona jak futrzana narzutka, nie dający zmarznąć. Intensywny, tańczący pomiędzy włosami, ramionami, szyją i nadgarstkami, dający o sobie znać w stanowczy, lecz niezbyt nachalny sposób, biegnący stadem małych, świetlistych drobinek za cieniem. Elektryzujący, pozwalający każdego razu skupić uwagę wszystkich właśnie na mnie. Seksowny, w zmysłowej grze z ciałem, łapiący za podbródek partnera i ciągnący go w najbardziej słodkie i tajemnicze odmęty fizyczności. Wyróżniający się, niesztampowy, z charakterystyczną nutą pazura, która wyłuska indywiduum z każdej kobiety. Aż w końcu, musi być choć odrobinę elegancki, ale nie tak, w stylu Wioletty Willas, tylko w stylu kobiety, którą wybrałabym bezwarunkowo na ambasadorkę marki. Sophie Ellis Bextor.

    OdpowiedzUsuń
  127. Móje perfumki - lilia, miód, szkarłatne piżmo i nuta białej skóry. Na ambasadorke wybrałabym CIEBIE ;d, bardzo mi sie podobają fotki jak trzymasz te perfumy, tak mnie to zainspirowało :) ubrałabym sie w biel, może jakiś biały gorset :D i zwiewna spudnica, perfumy były by białe, jak mleko, w butelce w kształcie figury kobiety "klepsydry" :)

    mmarrossa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  128. Idealnym zapachem na wieczór dla mnie to coś tajemniczego ,seksownego a za razem delikatnego. Coś eleganckiego ale i zabawiackiego. Coś co inni będą czuć w naszym otoczeniu delikatnie ale nie będzie to nachalny zapach... Idealny zapach to taki którym kusimy ale nie dusimy :) Kiedy używam zapachu na wieczór chce się czuć piękna , kobieca , wyjątkowa , świeża , uwodzicielka , tajemnicza... Do dzisiaj kiedy popsikam się tego typu perfumami mój chłopak zawsze słodko się uśmiecha ponieważ na początku kiedy spotykaliśmy się wieczorami zawsze używałam tych samych :)) tak zapamiętał ten zapach że do dzisiaj zawsze wie kiedy go użyłam a nawet wyczuwa inne kobiety co go używają :)) i tak właśnie chciałabym żeby ludzie otaczający mnie kojarzyli mnie z tym zapachem :) Idealną ambasadorką dla takiego zapachu była by dla nie Cheryl Cole - nie jako piosenkarka zrobiona przez tysiące ludzi na bóstwo ale jako kobieta piękna nawet bez makijażu i w dresie , nadal pełna seksapilu , tajemniczości, naturalności... Ma dobre serce a to też jest bardzo ważne :) Pozdrawiam

    martuska007k@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  129. Moje idealne perfumy na wieczór, pachniałyby by... tak, jak każda z nas by to sobie wyobrażała. Jedne z nas, które cenią sobie sobie spokój, delikatność, w zetknięciu ze skórą zapach stawałby się delikatny, elegancki, odrobinkę kuszący. Biznes woman, pachniałaby tymi perfumami dostojnie, bardzo kobieco, kusząco. Każda kobieta pachniałaby na swój sposób, jednak łączyłoby je to, że byłyby kuszące dla płci przeciwnej i korzystały z tych samych perfum.
    Ambasadorką tego zapachu byłaby Angelina Jolie - pewna siebie, kobieta sukcesu, bardzooo seksowna i kobieca; oraz w parze z nią Jessica Alba - uosobienie delikatności, zwiewności, dziewczęcości, jednak z pazurem - seksapilem.

    OdpowiedzUsuń
  130. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  131. Z pewnoscia jest bardzo intymny. Moj idealny zapach na wieczor otwiera nuta kwiatu pomaranczy, podbita w tle wonia bialych kwiatow: jasminu, orchidei, nieco tuberozy... W nucie serca pazura dodaje rozowy pieprz, po to, aby w bazie ustapic miejsca ambrze i drzewu sandalowemu. Ambasadorka uczynilabym Charlize Theron - zmyslowa, ciepla, o orientalych korzeniach, dokladnie jak moj zapach :)
    Pozdrawiam - penelope83@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  132. Idealne perfumy na wieczór? To takie, które sprawią, że kobieta poczuje się piękna i seksowna. To swego rodzaju strój, który ma sprawić, że kobieta nie pewna siebie uwierzy w swoją wartość i będzie gotowa na nowe doznania. Zapach powinien być niebanalny, intrygujący i zwracający uwagę każdego, kto przemknie obok. Niedający o sobie zapomnieć.
    Idealne połaczenie zapachowe to bergamotka, śliwka, owoce egzotyczne, jaśmin i wanilia. Połączenie wyraziste, jednak nie nachalne, aby nie przyćmić blasku kobiecego wdzięku.
    Idealna ambasadorka - Eva Longoria, kwintesencja kobiecego wdzięku i klasy.

    OdpowiedzUsuń
  133. Idealny zapach na wieczór wodzi za nos mężczyzn i zwala z nóg inne kobiety. Ambasadorką tak wyjątkowych perfum mogłaby być tylko Sophia Loren.

    OdpowiedzUsuń
  134. Alinko, czy możliwe byłoby opublikowanie tutorialu na makijaż dla kompletnego amatora, który nie wymaga dużego wysiłku i nie jest ciemny? Taki jasny, rozświetlający, ale i podkreślający oko?

    OdpowiedzUsuń
  135. Gdyby było to możliwe, na wieczór - zwłaszcza we dwoje - użyłabym perfum o zapachu seksapilu, intelektu, wyszukanego dowcipu, wrodzonej gracji i pięknego uśmiechu, czyli kwintesencji kobiecości. Jednak w obecnej sytuacji stworzyłabym mieszankę drzewa sandałowego, bo kojarzy mi się z luksusem nawet wtedy, kiedy rozpylam jego olejek eteryczny w swoim mikroskopijnym pokoju. Dodałabym trochę kwitnącego bzu, bo przywodzi na myśl świeże wiosenne powietrze. Do tego odrobinę goździku i cynamonu - bo kocham wieczory z kubkiem gorącej czekolady z tymi przyprawami oglądając ulubione seriale :). Jako ambasadorkę wybrałabym Kate Middleton, za niewymuszoną elegancję i ciepły, szczery uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  136. Moj idealny zapach na wieczor powinien byc uwodzicielski.Nie oznacza to ze faceci maja padac do stóp z wrazenia, choc to było by miłe. Taki zapach musi uwodzic mnie, musi powodowac ze chce sie w niego ubierac i nosic z duma. Mysle ze to połaczenie delikatnosci kwiatów, słodyczy tropikalnych owocow i tajemniczosci orientalnych zapachow. Najlepsza ambasadorka była bym ja sama hihihi Ale jak miała bym wybrac to była by to Aishwarya Rai. Piekna , znysłowa i delikatna jednoczesnie. Buziaki
    nesia82@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  137. zapach na wieczór powinien być stanowczy, według mnie pachniałby życiem, tętniący, wyrazisty, ryzykowny - żaden waniliowy ulep, raczej coś wzbudzającego "gęsią skórkę", z nutą tajemnicy, przyprawiony księżycowym pyłem, migoczący, kameleon. mmm :) amabasadorką mojego zapachu byłaby sławna blogerka - Ulrikke Lund

    OdpowiedzUsuń
  138. Wiem, że moja dziewczyna bierze udział w konkursie i chciałaby wygrać wieczorowe perfumy, dlatego postanowiłem, że ja też opiszę wymarzony zapach na wieczór według mnie (oczywiście w tajemnicy przed Nią). Mój opis nie będzie wymieniał konkretnych zapachów. Z racji, że jestem mężczyzną proszę o wyrozumiałość. Posłużę się jedynie emocjami.
    Jako, że perfumy mają kobietę opisywać-powinny mieć taki „charakter” jak kobieta. Tym bardziej te wieczorowe, bo noc kojarzy mi się z czasem gdy kobiety zakładają eleganckie czarne sukienki, zapominają o problemach i czują się bardziej kobieco i wyjątkowo niż na co dzień. Jako, że płeć piękna tajemniczą, zmienną i pełną sprzeczności jest- takie powinny być też idealne perfumy. Magiczna mikstura mogłaby w sobie zawierać dużą dawkę tajemniczości. To coś, co najbardziej lubię w kobietach. Choć potrafię przewidzieć czasem ich ruch-nigdy go nie zrozumiem. Z tajemniczością w parze idzie zmienność. I to gwałtowna, nieprzewidywalna, która jest jak żywioł- nie da się jej poskromić. Jednocześnie powinna być ulotna, piękna i nieuchwytna jak motyl. Wszystko to okryte elegancją i prostotą-w czarnej sukience. Jeśli chodzi o ambasadorkę zapachu- mianowałbym ją Alicję-Bachledę Curuś. Ma piękne słowiańskie rysy twarzy i jest najbardziej podobna do mojej dziewczyny.

    Dawid (dawwwid-93@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  139. Odrobina afrodyzjaku (feromonów) w moim idealnym zmysłowym zapachu na wieczór byłaby mile widziana, wtedy zapach będzie bardziej kuszący, tajemniczy i pobudzi zmysły -na pewno niezapomniany. Powinien idealnie współgrać z wieczorowym strojem, blaskiem gwiazd i księżyca, dopełnić idealny wieczór nie przytłaczając go. Kompozycja powinna być ciepła ale jednocześnie świeża i nie mdląca. Zapach bardzo kobiecy, nieco drapieżny, wyrafinowany, nietuzinkowy, długo pozostający w pamięci. Przywołujący na myśl, niezwykłe chwile.
    Nuta głowy pieprz, zielona mandarynka i osmantus
    Nuta serca frangipani, drzewo sandałowe
    Nuta bazy piżmo, paczula
    Ambasadorką zostałaby Leighton Meester, słodka, wyrafinowana z nutą tajeniczości, nieinfantylna - najlepiej odzwierciedla mój zapach.
    Waverly :)

    OdpowiedzUsuń
  140. Najlepszy zapach na wieczór, to przede wszystkim taki, który będzie podkreślał zarówno strój, jak i stanowił wypełnienie osobowości i charakteru. Ja osobiście preferuję zapachy, w których sama będę czuła się świetnie, jeżeli zapach stanie się powodem komplementów otaczających mnie osób, to oczywiście będzie stanowiło miłe dopełnienie. Dla mnie taką mieszanką cudownych zapachów byłaby kompozycja zawierająca w sobie szczyptę cynamonu, leśnych owoców, jak np. słodycz borówek i malin, dodałabym jeszcze nutkę goździkowego zapachu, a dla delikatnego odświeżenia aromat mięty pieprzowej - ambasadorka Monica Bellucci- zmysłowość urody i ducha, aromaty natury otulające naturalne piękno.

    Pozdrawiam,
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  141. zapach idealny na wieczór powinien być ciepły i kobiecy. Powinien otulać jak miękki czarny aksamit i być dopełnieniem stroju każdej kobiety. Zapach idealny powinien powodować pewien niedosyt, tak że kazdego wieczoru chciałoby się go poczuć. Ambasadorką takich perfum powinna być Penelope Cruz.

    OdpowiedzUsuń
  142. Wieczorny zapach perfum powinien wg mnie być kwiatowy i lekki z dodatkiem piżma,dla trwałości oraz koniecznie z dodatkiem jaśminu,który działa jak afrodyzjak.

    Ambasadorką perfum byłaby Audrey Hepburn,która wybrałaby te perfumy do filmu Sabrina, oczywiście,gdybym je w tamtych czasach wymyśliła. :)

    OdpowiedzUsuń
  143. Idealny zapach na wieczór to taki, który pewnie nigdy nie zostanie stworzony – bo ideały podobno nie istnieją. Istnieją za to gusta i guściki oraz kobiety, pięknie różne i odmienne od siebie nawzajem. Dla każdej z nich pięknym będzie inny zapach; mała zapachowa nutka może sprawić, że kobieta pokocha flakon, albo że go znienawidzi.
    Ale gdybym mogła stworzyć zapach idealny, to pewnie miałby w sobie nutę konwaliową, bo konwalia pięknie pachnie, ale szybko więdnie – co byłoby symbolem ulotności. Jaśmin, którym można się zachwycić – tak jak mężczyzna zachwyca się swoją kobietą. Dałabym tez kropelkę mandarynki – soczystej, zdrowej i kolorowej, nuty, która dodawałaby optymizmu – bo każda z nas powinna mieć w sobie radość i pewność siebie. Zapewne w środku „idealnego zapachu” znalazłoby się piżmo lub drzewo sandałowe, które często kojarzą mi się z męskimi perfumami. Te dwa składniki dawałyby kobiecie „noszącej zapach” poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i siłę do pokonywania przeciwności stających na jej drodze.
    Ale ostatnim, najważniejszym składnikiem byłby… zapach kobiety. Zapach skóry, wyjątkowy dla każdej z nas. Zapach, którym przesycone są nasze poduszki czy koszule nocne; zapach, który uwielbia każdy kochający nas mężczyzna, zapach, który sprawia, że jesteśmy jedyne w swoim rodzaju – zapach magiczny, bo może ukoić niespokojne niemowlę, a jednocześnie rozpalić najgorętsze emocje między dwojgiem ludzi...
    Niestety, wymarzona ambasadorka moich perfum nie mogłaby nią zostać, bo nie ma jej między nami, ale z pewnością byłaby to Coco Chanel, bo to w końcu ona powiedziała że „kobieta bez zapachu to kobieta bez przyszłości”, a więc ze wszystkich kobiet uczyniłaby ambasadorki „perfum idealnych”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  144. Idealny zapach na wieczór... Hmm... To taki który ma:

    Nuty głowy: chilli, piżmo i pieprz - ciężkie, typowo wieczorowe zapachy, które dałyby, moim zdaniem, intrygująco-erotyczne połączenie. Po kilkunastu minutach złagodniałyby jednak, przeobrażając się w nieco delikatniejsze
    Nuty serca: paczulę, gorzką czekoladę i słodkie migdały. Te zapachy są lżejsze,bardziej kobiece ale wciąż z 'pazurem', z nutą goryczy. Najdłużej delektować się możemy nutami bazy czyli w tym wypadku: jaśminem, bergamotką, mandarynką i lawendą. Zapachami subtelnymi, delikatnymi i bardzo, bardzo kobiecymi.

    'Tworząc' te perfumy wzorowałam się życiem Agnieszki Chylińskiej i to właśnie ją uczyniłabym ambasadorką. Agnieszka była kiedyś zbuntowaną rockmanką i chłopczycą, później nieco złagodniała by w końcu przeobrazić się w piękną kobietę z klasą, stylem i dwójką dzieci :).

    Wiem, że perfumy powinno się tworzyć nieco inaczej, bo najcięższa powinna być nuta bazy a nie głowy, ale chodziło mi o zachowanie malowniczej analogii do życia Agnieszki Chylińskiej.
    Kurcze, fajna zabawa. Szkoda, że nie mogę sobie zrobić takich perfum :D Ciekawe czy taki zapach faktycznie by mi się podobał :D

    OdpowiedzUsuń
  145. zapach: adamentowo - korzenny z delikatną nutą wschodniokongijskiego olejku palmarozowego i świeżo przekwitających kwiatów drzewa kananga :)

    ambasador: któż by inny jak nie moja jakże skromna osoba :)

    BadylarzUmysłów

    OdpowiedzUsuń
  146. Zapach wieczorowy powinien być dla mnie subtelny a zarazem rześki. Być czarująca, a zarazem czuć się pewnie siebie ! ; ))
    Ambasadorką mogła by zostać śmiało Angelina Jolie ! Prawdziwe piękno ukryte w skromnym ciele !

    OdpowiedzUsuń
  147. Wieczór pachnie mieszanką naturalnego kakao z cukrem i paczulą ,otula i uspokaja- ambasadorka to moja mama
    ev_elina@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  148. No cóż zapach na wieczór kojarzy mi się z ciepłem i erotyką. Musi kusić i uwodzić, ale nie dusić.Róża, frezja, czarna porzeczka i paczula. Ambasadorka to Cindy Crawford. Nie ma na świecie bardziej seksownej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  149. Wieczorowy zapach,a zarazem wytworny, to byłby aromat białych kwiatów i piżmy, który emanowałby swoją subtelnością.
    Natomiast na ambasadorkę zasługiwałaby każda kobieta, jednak jeśli mam wybrać to stawiam na Anię Przybylską.
    Pozdrawiam
    Daria (daruncia_k@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  150. Ambasadorka to Catherine Zeta-Jones mój ideał kobiecości :)
    Nie lubię duszących zapachów, więc zapach powinien być subtelny, ale trwały. Rozwijać się przez cały wieczór, intrygować, ale nie męczyć otoczenia. W swoim zapachu połączyłabym lżejsze zapachy typu bergamontka i mandarynka, z zapachem jaśminu, konwalii i białych kwiatów, kończąc na drzewie sandałowym.
    villandra_@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  151. Idealny zapach na wieczór powinien być mocny i dojrzały, dlatego na ambasadorkę wybrała bym Angeline Jolie.
    Czym powinien się cechować taki zapach? W przeciwieństwie do lekkich, świeżych dziennych zapachów powinien być trwały i kuszący, ultra kobiecy z nutką zadziorności i pazura.
    Powinien to być zapach wyjątkowy na specjalne wieczory, taki którego szkoda by było zużywać na "zwykłe" dni.
    Powinien intrygować i przyciągać, sprawiać byśmy były w nim wyjątkowe i tajemnicze:)

    OdpowiedzUsuń
  152. Idealny zapach kobiecy na wieczór musi powalać elegancją i pobudzać zmysły otoczenia. Musi wtapiać się w skórę, tworzyć element naszego „osobistego powietrza”. Musi dodawać finezji ale jednocześnie siły i pewności siebie. Mógłby być pudrowy, ale z nutką ciepłego i ciężkiego zapachu, oraz jak dla mnie- przełamany zapachem konwalii. Ambasadorka? Marion Cotillard.

    OdpowiedzUsuń
  153. Zapach na wieczór? Najlepszy taki jaki dostałyśmy od swojego mężczyzny . Kojarzy nam się z nim i kiedy go użyjemy czujemy się piękne,zmysłowo. Będzi kusił nas i jego przy wieczornym wyjściu ;)
    marta9311@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  154. Idealny zapach na wieczór powinien być uwodzicielski, ciepły, jednak nie duszący. To taki, w którym czuję się dobrze (czyli nie boli mnie od niego głowa ;-) ) i towarzystwo w którym jestem wyczuwa zmysłową nutę. Zapach powinien być trwały a zarazem subtelny. Połączyłabym bukiet czarnej róży i frezji, kwiat pomarańczy,drzewo cedrowe oraz silenicereus czyli "królowa nocy"- otwiera się po zmroku. W tym połączeniu czułabym się kobietą pożądaną.Idealną ambasadorką byłaby Kate Beckinsale.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  155. Mój zapach powinien być kuszący i trwały. Jest dla kobiet uwodzicielskich, lubiących być w centrum zainteresowania, z wdziękiem. Na wieczór najchętniej połączyłabym zapach piżma, pomarańczy, orchidei i odrobinę słodkiego, karmelowego zapachu. Myślę, że taki zapach utkwił by w pamięci nie jednej osobie :)
    Ambasadorką zostałaby Cheryl Cole (bardzo ją lubię i uważam, że doskonale by się nadawała).

    OdpowiedzUsuń
  156. Idealny zapach kobiecość ukazuje,
    Ale zarazem jej szalone oblicze pokazuje.
    Zapach kwiatów, róży, fiołków,
    Jest dla kobiet, istnych aniołków,
    Które potrafią przeistoczyć się w diabełka.
    Intensywny jak burza, lekki jak mgiełka,
    Jednym słowem zapach winien być uniwersalny,
    Jak prawdziwa kobieta niebanalny,
    A jego cudowne wonne walory,
    Powinny delikatnie pieścić nasze receptory.
    A ambasorką tegoż aromatu,
    Winna być Sandra Bullock - stylu królowa,
    A jej atrybutem sukienka pastelowa.

    OdpowiedzUsuń
  157. Dla mnie idealnym zapachem na wieczór byłby zapach... uśmiechu! Zatem do pustej buteleczki wlałabym wszystkie pozytywne zapachy trwających wakacji. Pierwszą nutką zapachową byłaby nuta rosy, którą czułam na swoich stopach o 6 rano wyruszając w największą górską wyprawę w moim życiu, zmieszałabym ją przy okazji z nutą wrzosu który wąchałam po 12 godzinach wędrówki w Dolinie Jaworzynki. Następnie do flakonu dodałabym morską bryzę i zapach soli, który towarzyszył mi podczas pobytu nad naszym ukochanym polskim morzem w czasie krótkiego, mroźnego mino letniej pory weekendu. Żeby uzupełnić całość i dodać mojej kompozycji trochę słodyczy wymieszałabym to co powstało z nutami słodkich hiszpańskich pomarańczy, którymi zajadałyśmy się z siostrą podczas pierwszego tygodnia sierpnia w Alicante. Zapachu użyłabym w ostatni wieczór września tuż przed rozpoczęciem mojego niestety już ostatniego roku na uniwersytecie. A żeby go ocieplić i uzupełnić ostatnim wspomnieniem wakacji, dodałabym zapach czekolady, który przypominałby mi pobyt w rodzinnym domu, w małym miasteczku w centrum Polski, które ma własną firmę produkującą czekoladę. Na ambasadorkę wybrałabym Annę Dymną, gdyż nikt tak jak ona nie zaraża uśmiechem a ponadto bardzo przypomina moja mamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez Dolinę Jaworzynki idzie się max 2.5 godz i nie da się tam zmęczyć...

      Usuń
    2. jeżeli wraca się z Orlej Perci to uwierz mi po 10 godzinach na szlaku można czuć już zmęczenie :) A wrzos rósł wlaśnie tam :)

      Usuń
  158. Stworzyłabym zapach męskich perfum na kobiecej skórze. Jaki sam, jaki kobieta czuje po chwilach bliskości z ukochaną osobą lub gdy nosi Jego koszulę. Ubrana w taki zapach musi być intrygująca! i pewna siebie.

    Na ambasadorkę wybrałabym Jessice Biel, której kobiecość zostałaby zmysłowo podkreślona.'

    pomaranch@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  159. Wieczorowy zapach...
    Pudrowa, ciepła esencja zmysłowości. Rozgrzana słońcem wanilia, poziomki, odrobina pieprzu i drewno cedrowe. Zapach, który otula lekką chmurką, ale pozwala innym na odrobinę swobody. Powoli i delikatnie zakrada się w nosy tych bliżej stojących. Intryguje i zachęca do poszukania miejsca z którego się roznosi. Jest zapamiętywany i rozpoznawalny. Wyjątkowy w swoim wyrafinowaniu. Zostawia magiczną aurę, która wywołuje miły uśmiech na twarzach. Bo kim była to kobieta, która go nosiła? Może to jeszcze dziewczyna? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że kochała perfumy i znała ich magiczne właściwości.
    Ambasadorka: Adrianna Lima
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  160. Idealny zapach na wieczór:

    -nuta głowy - uśmiech - bo nic nie dodaje kobiecie więcej uroku;
    -nuta serca - pewność siebie - bo czasami widząc tłumy pięknych kobiet tracę ją;
    -nuta bazy - poczucie, że jestem wyjątkowa :)

    Ambasadorką perfum byłaby Vanessa Hudgens :)

    OdpowiedzUsuń
  161. Lancome hypnose to jest to :)

    Od dawien dawna jest naj niestety aktualnie buteleczka jest na wyczerpaniu.

    Zapraszam na mojego bloga u mnie post o konkursach.

    OdpowiedzUsuń
  162. Idealny zapach na wieczór? Hmm dość trudne pytanie, ponieważ jeszcze nie znalazłam swojego idealnego zapachu.
    Ale musiałby to być taki zapach, który nie jest wyczuwalny od razu gdy wejdziemy do pomieszczenia. Musiałby on być tak kobiecy, tak zmysłowy, że dopiero z każdym ruchem kobiety zapach by się uwalniał. Miałby to być taki zapach, że każdy mężczyzna, nawet najbardziej zakochany i zapatrzony w swoją kobietę, czując nasz zapach odwróciłby za nami głowę i uśmiechnął się na samo wciągnięcie zapachu nosem :)
    I byłby to taki zapach, w którym my kobiety czułybyśmy się pewnie, pięknie i szalenie zmysłowo.
    Ambasadorką mojego zapachu byłaby aktorka Troian Bellisario, która na pierwszy rzut oka wydaje się być dziewczyną o przeciętnej urodzie, jednak tak naprawdę jest piękna, zmysłową kobietą. Tak samo było by z moimi perfumami :)

    OdpowiedzUsuń
  163. Idealny zapach na wieczór musi być lekki, ale zmysłowy. Pudrowy, delikatny, lekko tajemniczy, zmieniający się z godziny na godzinę. Myślę, że najważniejszą kwestią musi być w nim moje dobre samopoczucie. Nic nie dodaje mi więcej pewności siebie niż ukochany zapach na mojej skórze. Bez względu na to, czy wychodzę z przyjaciółmi do klubu, czy na elegancką kolacje, nawet gdy siedzę wieczorem w domu na kanapie, zawsze chcę się czuć dobrze i zmysłowo :)
    Ambasadorką moich perfum byłaby Jessica Alba, która według mnie zawsze prezentuje się świetnie, nieważne czy idzie do sklepu, czy jest na wielkiej gali, wygląda cudownie. Jej uroda i pewność siebie w każdej sytuacji idealnie oddałyby zapach stworzonych przeze mnie perfum. <:

    OdpowiedzUsuń
  164. Bardzo lubię ciepłe, ale świeże zapachy, takie które łączą w sobie nuty owoców oraz zapachy kadzideł, wanilii i piżma.
    Moja nuta głowy to cytryna, jaśmin, fiołek i grejpfrut, nutą serca piżmo, wanilia i trawa cytrynowa, nutą bazy mandarynka, malina, ananas i drzewo sandałowe :)
    Ambasadorką byłaby Freida Pinto, ponieważ ma niezwykle orientalną, ale delikatną urodę, lekko tajemniczą, a na dodatek jest bardzo skromna :)
    Ania M. z Ostrołęki

    OdpowiedzUsuń
  165. Gdybym miała nosa do zapachu
    Stworzyłabym najlepszy perfum- bez obciachu!
    Nie byłby on ciężki ani też niewyraźny...
    ale taki co by zachwyt wzbudzał pokaźny.
    Złączyłabym orchideę z różą i mandarynką,
    wzbogaciła jeżyną, jabłkiem i śliwką.
    Jako podstawa drzewo sandałowe i bluszcz oczywiście
    Myślę, że wypadłoby nie lada soczyście.
    Zapachy na wyjścia wieczorne
    powinny być w pewnym sensie niepokorne.
    Powinny zawierać w sobie magię i sekrety...
    aby wzbogacić wnętrze każdej kobiety!
    Taki zapach męski zachwyt by wzbudzał
    i ich wyobraźnię w ruch pobudzał.
    Bo piękny zapach to część naszej osobowości i stroju
    Kobieta nim owiana powinna czuć się jak dama dworu.
    Gdybym zatem taki zapach stworzyła,
    jego ambasadorką Olgę Bołądź bym uczyniła!
    Uważam, że ta kobieta mogłaby się tym zapachem zrosić...
    i wieczorową porą na sobie go nosić.

    oldzia88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego jak "perfum". Pozdrawiam.

      Usuń
  166. Mój zapach na wieczór powinien być jednocześnie lekki, ale i ciężki. Lekki na mojej skórze niczym mgiełka, ale przy tym ciężki, zmysłowy i niepowtarzalny, taki ktory będzie moją drugą skórą.
    Zapach na wieczór powinien mieć w sobie coś intrygującego, co sprawi, że mój mężczyzna nie będzie mógł oderwać ode mnie wzroku i koniecznie będzie chciał wiedzieć co sprawia, że działam na niego jak magnes.
    To taki zapach, który pozwoli mi poczuć się mega kobieco, nawet jeśli nie będę miała na sobie nic poza nim.
    Powinien nadawać kobiecie aure tajemniczości i sprawiać, że bez względu na sytuacje czułaby się wyjątkowo.

    Na ambasadorkę moich perfum wybrałabym Natalii Portman, którą uważam za świetną aktorkę, bardzo kobiecą i tajemniczą, o ogromnym talencie, ale która także chroni siebie swoją rodzinę i przyjaciół, jest tajemnicza, a taka powinna być kobieta promująca mój zapach.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  167. Idealny zapach? Taki, który przyciąga spojrzenia,
    to taki, który kusi zupełnie od niechcenia.
    Nie przygniata ciężarem akordów i słodkości,
    lecz otacza kobietę aurą tajemnicy i niezwykłości.
    Podkreśla osobowość kobiety, wciąż intryguje
    nie daje o sobie zapomnieć i delikatnością ujmuje.
    Nuta głowy byłaby nieśmiało słodka jak obietnica,
    aromat kwiatu pomarańczy i poziomki by zachwycał.
    Nuta serca to kawa i migdał z wanilią połączone,
    a nutą podstawy byłoby drzewo sandałowe.
    Powstał by zapach zalotny i świeży zarazem,
    który byłby niezwykłych aromatów kolażem.
    Ambasadorką zapachu byłaby Monica Bellucci,
    bo tam gdzie się pojawi swój czar od razu rzuci.
    Im starsza tym piękniejsza, nieustannie zachwyca,
    drzemie w niej magnetyczny urok i tajemnica.

    An
    yowp@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  168. Wyobraź Sobie brukowaną uliczkę i rozgrzane mury starych miast w sierpniowy wieczór,
    Wszystko oddycha zapachem kwiatów wystawianych na ulicznych straganach a między nimi
    pieprzowe nuty przypraw i ziół łamiące kwiatową słodycz. Wszystko nieoczywiste, ale otulające i jeszcze karmel lekko przypalony zmieszany z zapachem jego perfum.
    To jest między ustami a brzegiem pucharu moment, chwila dzieląca od przyjemności.. To jest dla mnie idealny zapach na wieczór.
    Wiem, że to może być dość kontrowersyjny wybór, ale..Helena, Bonham Carter.
    Pozdrawiam,
    Monika
    cogito27@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  169. Idealne perfumy miałyby zapach zmysłowej, upalnej nocy spędzonej na plaży, delikatnego, letniego deszczu, słodkiego soku świeżo zerwanych malin i ciepłego aromatu waniliowego ciastka. Kobiece, upajające, pulsujące, uwodzące. W roli ambasadorki chętnie zobaczyłabym Lanę Del Ray.

    OdpowiedzUsuń
  170. Kochane Dobre Czarodziejki,
    Chwyćcie różdżki w dłoń. Będą się tu działy rzeczy niesłychane!Tworzymy wieczorowy zapach dla niewiast. Podzielmy się swoją magią i obdarzmy je cudownie pachnącą, dodającą pewności siebie miksturą.Zapachem, który potrafi oczarować nawet najbardziej odpornego na zaklęcia mężczyznę!
    W tym celu podpalamy ognisko pod zeliwnym kociolkiem. Niech rozgrzeje się do czerwoności tak jak nasz zapach! Gotowe?!
    Na pierwszy rzut niech pójdzie tajemniczość i obietnica pięknego wieczoru - ma rozpalać zmysły!
    Zatem garść kobiecego ciepła i seksapilu - mandarynka, szczypta bergamotki, drzewa sandałowego i wanilii. Niech zapach rozgrzewa się w naszym kociołku jak na skórze kobiety.
    Macie już mieszankę? To jeszcze nie koniec!
    Teraz dodajemy pewności siebie : Piżmo, dużo piżma! Niech zatrzyma na dłużej oczarowaną . Teraz zapach jest intensywny, słodki, pełen ciepła, kobiecości i tajemniczości. Dodajmy jeszcze ciutkę migdałów. Niech ciepłe aromaty zapraszają do bliższego poznania. Żeby nie było za słodko kropelka stanowczości i intelektu - cierpkiej nutki czarnej porzeczki.
    Niech zapach eskaluje, trzyma się całą noc na skórze i zapadnie mocno w pamięć oczarowanego mężczyzny.
    Pamiętajcie Kochane, nasz zapach ma dodawac czarodziejskiej mocy, niech kobiety używają go ostrożnie, z umiarem bo ma on wielką moc!
    Na naszą ziemską ambasadorkę zapachu mianujemy Penelope Cruz - kobietę piękną, zmysłową, pewną siebie i tajemniczą...
    A teraz odkładamy nasze czarodziejskie różdżki - przydadzą się jeszcze na pewno innym razem,nie można nadużywać jej mocy:-)

    muszynek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  171. Gdy przeczytałam zasady konkursu, od razu poczułam się niczym Jan Baptysta Grenouille, główny bohater powieści "Pachnidło". Podobnie jak on uważam, że najpiękniejszy zapach, to zapach naturalnego piękna kobiety - dla, którego wydobycia Grenouille nie wahał się nawet zabić. Idealne perfumy na wieczór to takie, które ukażą nie tylko naszą urodę, ale przede wszystkim podkreślą temperament - może perfumy powinny być komponowane "na miarę"? Seks, zmysł, namiętność, delikatność, drapieżność, wrażliwość - każda z nas może zostać ambasadorką, ponieważ wszystkie posiadamy coś niepowtarzalnego: kobiecość!

    OdpowiedzUsuń
  172. Perfumy powinny być dla kobiety jak szal do wieczorowej kreacji - delikatnie ją otulać i akcentować to, co w niej najpiękniejsze i wyjątkowe. W zależności od właścicielki powinna dominować w nich ta nuta zapachu, która wiąże się z jej osobowością. A ponieważ każda kobieta ma w sobie różne natury, tak perfumy powinny łączyć różne nastroje: odrobina romantyzmu, któremu towarzyszą lekko wyczuwalne majowe kwiaty, peonie; humoru - cytrusowy akcent podkreślający marzycielską nutę serce perfum - ciężkawy i słodki zapach cedru.
    Na ambasadorkę takich perfum mianowałabym Florence Welch.
    Pozdrowienia, J. (aloj81@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  173. Zapach idealny na wieczór powinien być tajemniczy, zagadkowy. Kobieta, od której unosiłaby się ta cudowna woń zostawiałaby za sobą nutę sekretu sprawiającą, że każdy chciałby się dowiedzieć co się pod nim kryje. Połączenie zapachów powinno być ciepłe, otulające jak klasyczne złoto z połączeniem drapieżnej i nie dającej o sobie zapomnieć przez całą noc barwy czarnej.

    Ambasadorką moich perfum zostałaby nasza rodzima Małgorzata Socha, klasa sama w sobie.

    asiiawieczorek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  174. Zdecydowanym zapachem na wieczór, byłaby intensywna woń róż. Kobieta byłaby niczym ubrana w suknię z żywych kwiatów, długą, i klasyczną czerwoną. Stawałaby się tajemnicza, i pożądana przez innych. Flakonik byłby prosty prostopadłościenny, ale zwieńczony korkiem w kształcie złotej róży- symbolu niezniszczalnej miłości.

    Ambasadorką takich perfum byłaby Lena Katina- kobieca, ale niewulgarna- Wręcz bardzo naturalna. W reklamie i na billboard'ach występowałaby w długiej, czerwonej, wieczorowej sukni z satyny; rozpuszczonych, wyprostowanych włosach; i lekkim smoky eyes.


    sawsan1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  175. Bradzo kobiecy, tajemniczy i kuszacy!!!! zdecydowanie abasadorka powinna byc Victoria Bekham, poniewaz ma styl i swietny gust do wszystkiego!

    nick. monikakuzmanka

    OdpowiedzUsuń
  176. Jestem strasznie wybredna jeśli chodzi o zapachy, z jednej strony uwielbiam zapachy cytrusowe z drugiej lekko orientalne, więc zapach idealny na wieczór byłby połączeniem tych dwóch typów zapachów..

    W pierwszej chwili otuliłby mnie zapach słońca dzięki nutom cytrusowym mandarynki z dodatkiem jabłka aby po chwili przejść do zachodu słońca dzięki aromatom paczuli i konwalii aby w końcu powitać wieczór dzięki ostrym papryczkom i piżmu.

    Ambasadorką byłaby Kasia Struss w czarnej wieczorowej sukni (Elie Saab'a) na tle lasu bambusowego..

    OdpowiedzUsuń
  177. Alu pytanie z innej beczki co polecisz do pielęgnacji rzęs po przedłużaniu?
    Olejek rycynowy wystarczy czy jakaś odzywka? W rozsądnej cenie ;) Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  178. Zapachy wieczorowe to zazwyczaj zapachy ciężkie, intensywne, niezapomniane.
    Taki też byłby mój zapach.
    Wystarczyłby jeden "psik" w strategiczne miejsce a seksowna woń otulałaby całą mnie.
    Byłby to zapach orientalny, pieprzny ale słodki. Głównym składnikiem byłoby piżmo.
    Nie można byłoby przejść nie zauważonym dzięki temu zapachowi. Dodawałby pewności siebie, tego błysku w oku. Byłby trochę jak przebranie. Zmieniałby nawet nieśmiałą kobietę w seksownego wampa, rozbudzałby zmysły, działał jak afrodyzjak.

    Idealną ambasadorką dla takiego zapachu byłaby Eva Mendes. Seksapil sam w sobie.

    madzias@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  179. Zapach orientalny, uwodzicielski, fascynujący oraz tajemniczy... czyli w sam raz na wieczór:)Nuta pomarańczy i bergamotu ewoluuje w przyjemną nutę płatków jaśminu oraz róż. Na ambasadorkę tego zapachu wybrała bym Nicole Kidman :)
    katarzynakedra88@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  180. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  181. Mój zapach: Damska wersja AXE;P - aby uległy DEmony:)
    Ambasadorką była by rudowłosa Andariel z Diablo:))))))

    madhot@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  182. Idealny zapach na wieczór komponuje się z nastrojem i wyjątkową aurą chwili, łączy w sobie romantyzm i zmysłowość, a przede wszystkim sprawia, że skropione nim czujemy się piękne i pewne siebie. Elegancja oznacza umiar, zapach nie jest zbyt słodki, ani ciężki, lecz jest wyważony.

    W nucie bazy znajduje się cedr i piżmo, w nucie serca jaśmin, róża
    i konwalia, a nutę głowy stanowi mandarynka i bergamotka.

    Ambasadorką zapachu jest młoda, francuska aktorka Melanie Laurent-tajemnicza i pełna wdzięku. Przywołuje szyk rodem z starego filmu, jednocześnie ma w sobie świeżość i energię.

    czarna_dalia@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  183. Ja nie mam wielkich wymagań jeżeli chodzi o zapachy! Nie jestem wymagająca ;p dla mnie najważniejesze jest aby mój zapach przyciągał uwage innych! Bo przecież o to nam właśnie chodzi! Czyż nie? Nie jest ważne czy kobieta pachnie Chanel czy perfumami z drogerii. Najważniejsze czy z dumą i godnością je nosi. Nie każdego stać na Diora czy Chanel, ale każdego stać na to aby nawet najtańsze pefrumy nosić z dumą i klasą, jak przystało na kobiete. Jeśli o mnie chodzi, moimi wymarzonymi perfumami są takie, które przyciągają uwage, są suptelne i nie w kosmicznej cenie! A ambasadorką mogła by być nasza, polka - Jolanta Kwaśniewska - kobieta z klasą ;)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha bo zapomniałam : alleluja82@gmail.com

      Usuń
  184. Idealny zapach na wieczór ... trudno określić go słowami. Ale spróbuję :)Południowa Francja. Prowansja. Zmierzcha. Powietrze jest wilgotne , ale przyjemnie ciepłe. Nadmorski wietrzyk delikatnie muska szyje przechodniów. Niesie ze sobą zapach świeżych ziół - rozmarynu , bazylii. Idąc dalej, daje się poczuć cudowny zapach lawendy. W wiosce panuje przyjemny , wieczorny gwar. Stoliki restauracyjek zapełniają się powoli turystami przywiedzionymi francuskimi zapachami. Wśród nich jestem ja. Szczęśliwa, swobodna, zakochana. W białej przewiewnej sukience , którą raz co raz powiewa wspomniany wietrzyk. Czuję te zapachy całą sobą , widzę mnóstwo pięknych kobiet. Chcę , żeby mój mężczyzna patrzył tylko na mnie. Dlatego wybieram perfumy - wiatr muskając moją szyję na pewno uniesie ich cudowny zapach. A czym pachną? Piżmem, drewnem , cedrem . Świeżymi pomarańczami, kiwi. Są wyraziste, ale nie drażniące. Pachną tajemnicą, zmysłowością i radością ;) Klasyczne i owocowo egzotyczne. Z nimi czuję się naprawdę kobieco oraz wyjątkowo. Gdy ich zapach pieści nozdrza mojego partnera, wiem, że jestem dla niego jedyna.
    Z Francją nierozerwalnie kojarzy mi się Audrey Tautou , którą pokochałam za wielkie, błyszczące oczy.

    Roozbi

    OdpowiedzUsuń
  185. Mój idealny zapach na wieczór na pewno nie mógłby być bardzo owocowy i świeży. Chciałabym jednak, aby był to subtelny słodko-pudrowy zapach, ciepły ale jednocześnie niezbyt przytłaczający, dlatego doszukiwałabym się w nim nut owocowych takich jak maliny, brzoskwinie oraz słodkich akcentów w postaci np wanilii i kokosu. Do tego jakieś nuty kwiatowe aby nie było zbyt słodko i jako, że ma być to zapach na wieczór nie mogłoby w nim zabraknąć piżma:)Tak sobie mniej więcej wyobrażam moją idealną mieszankę, jeśli mogłabym ją sama skomponować. Na pewno nie jest to klasyka w stylu Chanel 5, ale ale raczej coś słodszego, kojarzącego się z ciepłymi wakacyjnymi wieczorami, ogrodem i różnymi smakołykami:)Twarzą tego zapachu byłaby Rachel McAdams, ponieważ uważam że jest piękną aktorką, która mimo że nie ma już kilkunastu lat, nadal wygląda świeżo, dziewczęco i promiennie:)

    roxy00@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  186. Nigdy nie umiałam pisać o zapachach i nie wiem czy potrafię przekazać to co chcę w takim zapachu na wieczór czuć ale spróbuję bo nagroda zacna :) Niepowtarzalny, romantyczny, bardzo kobiecy zapach zawsze kojarzy mi się z jaśminem po deszczu: mocny, ciężki i słodki zapach ; z zapachem chilli: pikantnym, delikatnie wyczuwalnym, od którego nie można się oderwać ; dojrzałą gruszką: tak pociągającą swoim aromatem, że nie można powstrzymać się od ugryzienia choć kawałeczka; różą: zapachem miłości, namiętności i samych wspaniałych życiowych wspomnień :)
    Ambasadorką uczyniłaby ukochaną i wspaniałą Sophię Loren bo idealnie odzwierciedla pewną siebie, namiętną, romantyczną, stylową i pełną klasy kobietę, żadna młodsza znana osoba jej w tym nie dorównała i już pewnie nie dorówna.

    Joanna
    kabanos_25@onet.eu

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.