14 stycznia 2019

DIETA A SYLWETKA czyli na jakiej diecie najlepiej mi się trenowało i na jakiej najłatwiej było mi osiągnąć efekty.









Przy okazji posta o Hashimoto pojawiło się mnóstwo pytań o to jak moja obecna dieta wypada w związku z treningami. Pomyślałam, że warto o tym napisać bo to kolejna ciekawa sprawa i mam nadzieję, że ten post troszkę rozjaśni sytuację;)
Trenuję już parę lat i w tym czasie próbowałam klasycznej diety 'siłkowej', keto, wegańskiej i raw:) Dzisiaj o tym jaka dieta spisywała się najlepiej pod kątem treningów, na jakiej pod tym względem najlepiej się czułam i osiągałam najlepsze sylwetkowe efekty.


Znów na początku chciałabym zaznaczyć, że opisuje tylko moje doświadczenia i moje odczucia- jeśli Wasze są inne, to bardzo się cieszę:) Podaję też parę przykładów ludzi z doświadczeniami podobnymi do moich oraz… z zupełnie innymi- tak abyście same mogły wyciągnąć wnioski.


Co ważne- w trakcie każdej diety miałam momenty, kiedy monitorowałam moje makro i pilnowałam, by były mniej więcej na tym samym poziomie. Jednak faktem jest, że np z raw oczywiście o wiele trudniej jest utrzymać taki sam poziom białka jak przy diecie 'kurczak ryż' i trzeba się nagłowić oraz suplementować. Da się utrzymać podobne liczny ale w moim wypadku efekty i tak nie były takie same- o tym za chwile;)





Kiedy zaczęłam trenować, z zupełnie normalnej diety przeszłam na dietę składającą się w większej ilości białka, piłam białko w proszku, jadłam sporo mięsa, lekko ograniczałam węglowodany lub robiłam rotacje.
Od razu mogę Wam napisać- pod względem sylwetkowym i siłowym, osiągałam wtedy najlepsze rezultaty. Nie bez powodu wszyscy kulturyści mają właśnie takie diety- to po prostu działa:D
Nie ma tu żadnej większej filozofii- mogłam stosunkowo łatwo budować mięśnie, było mi najłatwiej utrzymywać niski poziom tkanki tłuszczowej, o wiele łatwiej było mi trenować przy lekkim deficycie .

Próbowałam też keto- między innymi z ciekawości jak zadziała na treningi i muszę przyznać, że pod względem sylwetkowym nie widziałam u siebie wielkiej różnicy- kalorie miałam podobne więc nie chudłam, nie tyłam,  nie byłam bardziej wytrzymała ani nie miałam więcej siły. Za to z wielu innych względów keto okazało się dla mnie najgorszą z testowanych diet.





Długo trenowałam też na raw, nie jedząc produktów zwierzęcych i tutaj sprawdzałam dwie wersje- z suplementacją białkiem i bez.  Jeśli nie liczymy kalorii na raw, często wiele osób łatwo chudnie jednak dla mnie dostarczenie odpowiedniej ilości kalorii nigdy nie było większym problemem bo kocham jeść:D Na raw schudłam tylko kiedy intensywnie trenowałam sztuki walki i po prostu byłam bardziej aktywna.
W wersji bez liczenia białka i bez jego suplementacji, straciłam oczywiście trochę mięśni, sporo siły i  ogólnie chęci do treningów- dla mnie to jest zawsze okresowa dieta lecznicza ale nie spisuje się jeśli chodzi o poprawianie osiągów siłowych:D

Dla zainteresowanych- polecam pooglądać kanał Bobby's Perspective, faceta który zaczynał od klasycznej diety kulturystycznej, był weganinem, długo trenował na raw, potem przeszedł na gotowany weganizm z dużą ilością białka a obecnie nie jest już weganinem. Na filmach można idealnie zobaczyć jak zmieniała się jego sylwetka na każdej z tych diet- a był to już człowiek długo trenujący, u którego naprawdę dużo zrobiła pamięć mięśniowa (bardzo upraszczając-jeśli raz zbudujemy mięśnie, nawet jeśli w efekcie diety lub braku treningów, je stracimy, to wracając do trenowania o wiele łatwiej je odbudować).

Więc czy ja polecam raw jako dietę idealną do treningów- nie, bo u mnie się pod tym względem nie sprawdziła. Polecam dietę typu kurczak ryż- czy ona jest jednak najzdrowszą dietą na świecie- ciężko powiedzieć;) Dla mnie nie była, ale wiele osób ma się na niej świetnie. Po prostu trzeba wszystko sprawdzić na sobie.





A jak oceniam dietę wegańską z większą ilością białka? U mnie działa gorzej niż wspomniana dieta 'kurczak ryż" i jest mniej wygodna. Oczywiście przy dietce kulturystycznej też piłam białko w proszku, więc dodawanie białka na diecie wegańskiej nie było dla mnie utrudnieniem ale trochę trudniej jest zejść w dół z węglami, nadal mając wyższe białko. Są jednak przykłady ludzi, świadczące o tym, że na takiej diecie spokojnie można zbudować mięśnie - polecam zobaczyć np kanał Maddie (klik). Jest na yt wielu trenujących wegan ale jeśli chodzi o facetów to już troszkę inna sprawa bo ciężko powiedzieć czy czymś się nie wspomagają. Tak czy siak oni również efekty mają ładne. Bywają też przypadki ludzi, którzy starając się trenować na diecie wegańskiej (nawet zakładając cały kanał na ten temat) poddają się i wracają do mięsa (np MuscleNMind i DrewMorgan ). Więc jak widać różnie to bywa.

To już chyba wszystko:) Myślę że warto oddzielić dietę na której się wyleczyłam, od diety która daje mi najlepsze efekty na siłowni- to niestety dwie różne sprawy i naprawdę nie bez powodu ludzie startujący w zawodach trzymają się tego samego sposobu jedzenia od pokoleń:D My jesteśmy za to chyba drugim pokoleniem intensywniej testującym inne diety np wegańską a pierwszym testującym ją pod względem treningowym- przynajmniej w takiej ilości ochotników, więc warto obserwować wyniki innych i wyciągać wnioski:)

Na jakiej diecie udało się Wam uzyskać najlepsze sylwetkowe wyniki?
Na jakiej najlepiej się Wam trenuje?


Dajcie znać, piszcie jeśli macie pytania!


buziaki

Ala

21 komentarzy:

  1. Jesteś absolutnie moją motywacją. Przez dłuższy czas miałam Cię na tapecie jako niedościgniony ideał ;) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny bardzo fajny wpis i ciekawe porównanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że jesteś bardzo fajną osobą;) Nie narzucasz swojego stylu życia, ale opowiadając o nim każdy może coś ciekawego dla siebie znaleźć. Dziękujemy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana co do postu o Hashimoto - czy stosowałaś jakieś zioła, które Ci pomogły ? Czy mogłabyś zrobić posta o suplementacji ziołami właśnie na hormony, jesli masz jakies doswiadczenie w temacie ? Czy suplementowałaś jod algami ? Bo widziałam, że algi jadłaś :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie wyglądasz! jeśli chodzi o poziom tkanki tłuszczowej nie miałaś problemu z miesiączkowaniem? ja przy niskiej tkance zaczęłam mieć ogromne problemy. Ale u każdej kobiety inaczej.:) Jaka jest Twoja waga wzrost? buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana proszę mi poradź jak nie tracić motywacji do ćwiczeń ? Masz jakieś sposoby ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motywacja zawsze jest jak sinusoida, to co pozwala wytrwać to nawyk. Warto sobie wyrobić nawyk i wtedy instynktownie idziesz na trening. Mnie pomogło chodzenie zawsze o tej samej porze w tym samych dniach tygodnia. Po paru miesiącach już o tym nie myślisz tylko pakujesz torbę i idziesz :)

      Usuń
    2. dyscyplina :) wtedy nie potrzeba motywacji

      Usuń
  7. Alinko, chcialam zapytac czy bedzie moze post o urzadzeniu trinity?

    OdpowiedzUsuń
  8. Alinko, świetny byłby post z cyklu what I eat in a day :) Jestem ciekawa jak zapewniasz sobie dobrą ilość kalorii nie jedząc nawet zbóż? rozumiem że wszystkich, również kasz, makaronów, owsianek? podziwiam za wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam że znajdę chociaz informacje gdzie trenujesz w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć! Mam pytanie z kategorii hybryd - niedawno zrobiłam sobie pierwsze hybrydy (ale wstyd!), potrzebowałam miec nienaganne paznokcie na wyjazd. Do rzeczy - paznokcie mam już prawie dwa tygodnie, stan nienaganny, jest oczywiście jedno ale - odrost. Czy można zamalować odrost klasycznym lakierem do paznokci? Czy raczej tego nie polecasz? Chciałabym jeszcze utrzymać trochę ten nienaganny efekt na paznokciach, skoro nic mi nie odprysnęło. Znalazłam w internecie trochę informacji na ten temat: cleaner, cienka warstwa klasycznego lakieru, klasyczny top. Jakie masz zdanie w tym temacie? Warto spróbować czy hybryda się uszkodzi? Oczywiście klasyczny lakier należy zmyć zmywaczem bez acetonu. Możesz coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
  11. Alinko a ja mam pytanie. Co jeść żeby zdrowo przytyć? Pojawia się u mnie częste uczucie ssania w żołądku i nawet po zjedzonym posiłku nadal odczuwam głód 😦 co włączyć do swojej diety bo wydaje mi się ze moją poslkk są mało sycące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej podbić kcal zdrowymi tluszczami np awokado orzechy. Strączki są również dobrym pomysłem.

      Usuń
  12. Ja jestem na diecie wegańskiej ze względów etycznych i ćwiczę siłowo. Powiem że u mnie 120g białka czy 70g białka dziennie nie robi różnicy w kwestii budowanie mięśni, natomiast ogromną różnicę robi ogólna podaż kcal. Na defycycie bardzo ciężko mi się trenuje (nawet z wysokim poziomem białka)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sylwetka do pozazdroszczenia ... ja ćwicze w domu ale żeby trzymac diete przy trybie życia na etaceie i innych dodatkowych zajęciach racze nie jest to możliwe ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, ogarniam diete pudelkami. Fakt - sporo roboty rano i trzeba zawsze wieczorem miec jakies mieso/rybe/soczewice przygotowane do salatki, trzeba wiecej myslec o jedzeniu i przewidziec ze bedzie sie glodnym. Przy dwojce dzieci i dodatkowych zajeciach da sie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam. Moja Babunia mawiała "Dla chcącego, nic trudnego. Wszystko się da zrobić". Dopiero od niedawna to zrozumiałam. Jeśli poukładasz siebie, zrobisz wszystko z wysiłkiem lub bez. Da się. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  16. Dieta wegańska (idąca w kierunku high carb low fat / raw, bez suplementacji): ładnie zarysowane mięśnie całego ciała, niski poziom tkanki tłuszczowej, energia do ćwiczeń każdego dnia np. 5 godzin ciągiem (intensywne zajęcia fitness i sporty wytrzymałościowe). Bez treningu siłowego (klasycznego podnoszenia ciężarów).

    Po dojściu do swojego stanu "ekstra!", utrzymywałam się na poziomie szczytowej formy przez jakieś pół roku, ale potem ze względu na zmianę pracy i przeorganizowanie całego życia musiałam zmniejszyć liczbę treningów i wróciłam do klasycznej diety wegańskiej, nadal bez suplementacji. Poziom tkanki tłuszczowej oczywiście się podniósł, ale cały czas mam siłę do intensywnych treningów.

    Warto jednak powiedzieć, że dla mnie celem treningowym jest sprawność fizyczna, a nie efekt sylwetkowy. Ładna sylwetka to skutek uboczny :D No i nigdy nie testowałam treningu typowo siłowego (przysiady, martwe ciągi, wyciskania...). Bliżej mi było do kettli, kickboxingu i biegania na długich dystansach :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.