21 stycznia 2019

PAPRYCZKA CHILI NA POROST WŁOSÓW. Jak przygotować własny olejek.





Dzisiaj troszkę o czymś co włączyłam do mojej pielęgnacji włosów i z czym trochę się bawię: o papryczkach!
Dawno temu używałam olejku Green Pharmacy ale nie byłam do niego zbyt przekonana i efekty wtedy jakoś mnie nie oczarowały. Wiedziałam jednak, że samo stosowanie papryczki aby pobudzić krążenie w obrębie skóry głowy jest całkiem dobrym pomysłem i od tamtego czasu chciałam jeszcze dać papryczkom szanse.

Ostatnio  z ciekawości zaczęłam więc macerować papryczki w różnych, stosowanych przeze mnie olejkach które stosuję na skalp:) W poście o tym jak to robię i jakie dwa papyczkowe kosmetyki dodałam!





Pierwszym kosmetykiem był nabyty jakiś czas temu olejek łopianowy z papryką Mirrolla. Ma bardzo ładny i krótki skład:
Arctium lappa Root Oil Extract, Capsicum Annuum Oil Extract.

Moje włosy i skalp kochają olej łopianowy (od lat stosuję olejek łopianowy Nami i tutaj możecie zobaczyć recenzję)  więc jest to idealny olejek bazowy. Dodatek papryczki mógł tylko poprawić sytuację.

Z tego olejku jestem bardzo zadowolona, choć dla mnie mógłby być nawet mocniejszy- na skalpie nie odczuwam aż takiego mrowienia jak na skórze przy gole i twarzy.
Tak czy siak działa i robi dokładnie to na czym mi zależało- pobudza krążenie i odżywia cebuli włosów.





Drugim kosmetykiem z papryczkami był 'Szampon Czerwona Papryka dla wzmocnienia i porostu włosów'.  Ten też działa- papryczki mamy na początku składu i jeśli coś ścieknie nam na skórę twarzy to poczujemy działanie kosmetyku:D Trzeba mocno uważać by nic nie dostało się do oczu! Jeśli chodzi o włosy to spisuje się gorzej niż mój ukochany szampon koniakowy ale paprykowy nakładam głównie na skalp, resztę traktując moim ulubieńcem.

Żaden z kosmetyków nie podrażnił mojego skalpu, nie wywołał łupieżu ani nie zwiększył przetłuszczania. Za to duży plus bo oczywiście papryczki mają potencjał drażniący i trzeba się z tym liczyć. 

Niestety w tym momencie oba produkty są już wykupione, więc niżej znajdziecie przepis na to jak zrobić własny macerat papryczkowy w wybranym olejku jaki stosujecie na skalp.







JAK PRZYGOTOWAĆ WŁASNY OLEJEK Z PAPRYCZKĄ?

Oczywiście sposobem na uzyskanie papryczkowego olejku jest maceracja.

Wybierz olejek którego chcesz używać. To może być już jakaś mieszanka stworzona z myślą o skórze głowy lub całych włosach. Moje mieszanki zawsze przygotowywałam w małych buteleczkach by móc na bieżąco zużywać olejki i niczego nie marnować.

Papryczkę Chili kroimy w bardzo drobne kawałeczki- im drobniejsze tym lepiej. Umieszczamy je w buteleczce i zalewamy olejem. Oczywiście im więcej papryczki tym całość będzie mocniejsza- na 100ml możecie zużyć całą długą papryczkę lub 2 mniejsze.
Mieszankę zostawiamy w spokoju na 7-10 dni, co parę dni możemy ją lekko mieszać.

Tutaj nie ma większej filozofii- papryka jest na tyle łatwa w maceracji, że nie musimy trzymać całości bardzo długo.


Olejek możemy nakładać przed myciem np na 2 godzinki.



Większość z Was ma pewnie większe doświadczenia z olejkiem Green Pharmacy więc dajcie znać czy przynosił u Was jakiekolwiek rezultaty.


Jeśli macie pytania piszcie!


Buziaki


Ala


20 komentarzy:

  1. Wstawiam jeszcze raz komentarz, bo zalezy mi bardzo na twojej poradzie. Alinko mam prośbę, czy mogłabyś wyrazić swoją opinię na temat pudrów i podkładów godnych uwagi przede wszystkim tych, które nie zapychają i mają naturalny skład? Okazało się, że nawet puder ryżowy czy bambusowy z ecocery ma w sobie alergizującą chemię, która niestety u mnie dała się we znaki. Co sądzisz o podkładzie Bourjois Healthy Mix i pudrze polskiej marki Felicea? Czytałam o niej pozytywne komentarze, jednak mało osób recenzuje produkty tej marki. Z wielką przyjemnością czyta się Twojego bloga i zasięga z niego porad, dlatego liczę na Twoją odpowiedź. Buziaki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam puder bambusowy biochemii urody, 100% krzemionki

      Usuń
  2. Używałam olejku Green Pharmacy i... zaczęły mi po nim wypadać włosy ;o pierwszy raz spotkałam się z taką reakcją, ale skutecznie zniechęciła mnie do eksperymentów z papryką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po Green Pharmacy miałam prawdziwy wysyp baby hair ale mojej znajomej już tak nie pomógł... Pewnie na każdego działa inaczej ale ja zawsze do niego wracam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Alino jak p0równałabyś podkład neve w kamieniu do tego w sztywcie?
    Widziałam go u Ciebie w sklepie i myślę nad zakupem. Mam cerę mieszaną. Neve flat perfection odkryłam dzięki Tobie i szybko stał się moim ulubieńcem

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również mam do Ciebie pytanie, ale z nieco innego tematu.
    Czy mogłabyś mi polecić jakąś drogeryjną mascarę? Zależy mi na naturalnym efekcie oraz żeby mi po niej nie wypadały rzęsy czy inne tego typu niespodzianki.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy mogłabyś mi polecić jakąś drogeryjną mascarę która da naturalny efekt i nie spowoduje osłabienia moim rzęs? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alino, mam pytanie z innej beczki. Kupiłam sobie ostatnio serum, które chcialam używać do zabezpieczania końcówek z takim składem:

    Dimethicone, Amodimethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Fragrance, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Litchi (Lychee) Chinensis Fruit Extract, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Chenopodium Quinoa Flower/Leaf Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil USDA Certified Organic

    Nie wiem, co sądzić o Benzyl Alcohol na piątym miejscu...
    Mogłabyś napisać, jak to serum oceniasz?
    Byłabym wdzięczna, gdybyś pomogła, bo całkiem niedawno trafiłam na Twój blog i pochłaniam wpisy jak odcinki wciągajacego serialu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie typowy alko denat więc bym się nie przejmowała, ma właściwości zapachowe i konserwujące

      Usuń
  8. Hej Alinko, mogłabyś napisać post dotyczący obróbki zdjęć? Moze polecilabys książki na temat prowadzenia strony internetowej?

    OdpowiedzUsuń
  9. Green pharmacy z papryczką to była moja pierwsza wcierka do włosów, chyba z 5 czy 6 lat temu, i byłam calkiem zadowolona z babyhair, które po niej wyrosły :) ale teraz mój skalp nie toleruje olejów, woli wcierki na alkoholu. A szkoda, bo domowa wcierka z papryczką brzmi zachęcająco.
    Alinko, kupiłam krem o, wydawalo mi się, dobrym składzie, ale okazało się, że okrutnie zapycha mi pory... Uzywanie go jest męczarnią, bo po prostu cera wygląda brzydko po nim. Kosztował 40zł, więc szkoda mi go wyrzucić. W jaki inny sposób mogę go wykorzystywać? Jako krem pod oczy średnio, jako balsam do ciała też troche mi go szkods

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyna opcja oddać komuś chętnemu, ja zużywam własnie na ręce/do ciała nietrafione kremy

      Usuń
  10. witam,
    czy stosowałaś olejek kameliowy do twarzy? masz jakieś doświadczenia?
    zakupiłam AA PRESTIGE INSTITUTE odmładzający olejek tsubaki, skuszona ceną i właściwościami olejku.. ciekawa jestem, czy efekt jest taki jak opisywany w internecie..
    ilona

    https://estore.oceanic.com.pl/aa-prestige-institute-odmladzajacy-olejek-tsubaki-30-ml.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat tan produkt nie dla moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Alinko, po przeprowadzce za granice dramatycznie pogorszyl sie stan mojej skory. Mam cere naczynkowa, z przetluszczaniem w strefie T i suchymi policzkami, moim problemem byly zawsze zaskorniki otwarte i zamkniete. Teraz problem naczynek i zaskornikow bardzo sie nasilil, a do tego mam na brodzie platy przesuszonej skory, ktorej nic nie rusza i do tego wodne, czerwone wypryski na brodzie, czole i policzkach, czego nigdy wczesniej nie mialam :/
    Probowalam mycia mydlem z ginka holika holika, mydlem z aleppo, OCM, hydrolatu z zielonej herbaty, z zyworodki, wywaru z mydlnicy, olejku z kurkuma z orientany, olejku tamanu (zrobil nic), drzewa herbacianego (punktowo), zazwyvczaj kremem ktory mnie genialnie nawilzal i nie zapychal byl clinique dramatically different lotion +, tym razem nie daje rady. Probowalam Effeclaru duo (jeszcze gorzej), lekkiego hialuro 3 z dermedic, nawet wrocilama na chwile do cetaphilu, mimo ze mnie zapycha (zapycha nadal :P). Do tego codziennie aloes pod krem.
    Z masek 2 razy w tygodniu nakladam glinke marokanska, efekt jest, ale bardzo krotkotrwaly 2-3h, oprocz tego probowalam masek w plachcie i algowej witaminowej z bielendy.
    Moja walka trwa juz pol roku, i nic sie nie zmienilo ;/ Przyjme kazda pomoc i porade!

    Dodam jeszcze, ze moja dieta sie nie zmienila jakos bardzo, powiedzialabym nawet, ze sie poprawila w stosunku do wczesniejszej (regularne posilki, wiecej warzyw i owocow)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Przechodzilam przez praktycznie to samo, te same produkty i mam podobna cere jak Ty. U mnie najbardziej sprawdzilo sie:
      1. Picie herbaty z pokrzywy. 1-2 dziennie, po ok 1,5 miesiacu problem wypryskow praktycznie zniknal, a walczylam z nimi kilka ostatnich lat,mprzechodzilam tez terapie antybiotykami, ale problem nigdy do konca nie zniknal az do pokrzywy. Niesamowicie oczyszcza cere.
      2. Krem normalizujacy na dzien z vianka. Jedyny na rynku ktory nie zapycha i faktycznie przy dluzszym stosowaniu uspokaja cere.
      3. Regularne wieczorne oczyszczanie (zel efflcar, aleppo, sylveco rumiankowy + tonik)
      Trzymam kciuki!

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za podpowiedz! Sprobuje pokrzywy skoro u Ciebie sie sprawdza, ja teraz najczesciej pije zielona herbate - oolong albo BB detox od kusmi. BB detox podobno ma cos robic wzgledem cery (nic takiego nie zauwazylam) ale smakuje swietnie ;) Z viankiem pewnie poczekam na wizyte w Polsce, bo tutaj nigdzie nie dostane. Oczyszczanie mam podobne, tylko zazwyczaj uzywam jednego z mydel, hydrolat z herbaty i aloes ;)
      A co robisz ze naczynkami? Udalo Ci sie znalezc cos uspokajajacego? Ja stosowalam floslek poltlusty do cery naczynkowej na zime, jakis koncentrat na naczynka z ziaji (bardzo nie, palil moja twarz)i niverosin i z niczego nie bylam szczegolnie zadowolona.
      Co do kremu z filtrem to moim pierwszym byl floslek fotoprotektor (nawet spoko), a teraz uzywam clinigue 50 spf i iwostinu.
      Jeszcze raz dziekuje za porade ;)

      Usuń
    3. Niestety co do naczynek nie jestem w stanie niczego poradzic :( najlepiej napisz do Alinki pod ostatnim postem, w starszych łatwiej przeoczyć.

      Usuń
  13. Hmm a skóra skóra głowy później nie piecze? Bo takie było moje pierwsze skojarzenie ;) Jeśli nie to pomysł wydaje mi się bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.