RÓŻE I MGŁA PUDROWA PAEESE
Witajcie Dziewczyny:)
W czwartek dowiemy się kto dostanie cienie Vipera a jutro idę na pocztę wysłać cienie Paese- miałam strasznie zabiegane ostatnie parę dni:) No ale to nie przeszkadzało mi w dokonaniu małego odkrycia- ekologicznego kremu firmy Flos Lek, Be Eco z certyfikatem Eco Cert- krem nawilżający już zamieszkał na mojej półce i od dziś jest testowany:) Jestem bardzo ciekawa całej serii- teraz wróciłam trochę do kosmetyków ekologicznych ponieważ na jakiś czas przeniosłam się z bloku do kamienicy w której mieszka mój chłopak a mikroklimat jest tam na tyle korzystny że moja skóra odżywa i mogę zacząć używać bardziej lekkich i naturalnych składów;)
Poczytałam też Wasze propozycje filmikowe i postaram się je konsekwentnie spełniać:) Tutoriale oczywiście powrócą tylko muszę dobrać się do kamery (tej od zbliżeń):) Na początek będzie oczywiście american girl i pewnie victoria's secret:) Pewnie pod koniec tego lub z początkiem przyszłego tygodnia;)
Póki co mam coś o co również prosiłyście- recenzja róży Paese i Mgły Pudrowej- niżej możecie zobaczyć filmik.
Ale do rzeczy- tak produkty prezentują się w świetle dziennym- te zdjęcia najlepiej odwzorowują ich faktyczny wygląd jeśli chodzi o kolory. Z wszystkich które otrzymałam jedynie jeden mnie zachwycił- matowy róż w kolorze 36, podobny do średniej moreli Ives Rocher.
To właśnie ten:
Róże kosztują ok 15zł, a stosunek jakości do ceny w przypadku tego matowego różu jest fenomenalny. Róż wygląda pięknie i trzyma się wyjątkowo długo. Jeśli miałabym polecić jakikolwiek róż Paese to był by właśnie ten w kolorze 36:)
Jest to świetny kosmetyk do którego absolutnie nie mam zastrzeżeń.
Tak wygląda na buzi:
Niestety gorzej było z pozostałymi kolorami-lekko satynowe konsystencje nie prezentują się najlepiej na policzkach a kolory są wybitnie nie udane- na zdjęciach z falshem wyglądają ok ale na zdjęciu z buzi możecie zobaczyć że są nietrafione. Dalej mam wrażenie że lepiej się prezentują na filmiku czy zdjęciach niż w naturze więc musicie mi zaufać w tej kwestii- kolory są wybitnie nie upiększające i nienaturalne. Wyglądają jak ewidentny makijaż i trudno mi wyobrazić sobie dziewczynę której by pasowały:(
Tutaj 42:)pomyłka:D
Wniosek? Różom Paese mówimy 'Tak' ale tylko tym matowym. Które to są nie wiadomo bo na ich stronie nikt nie wprowadził rozróżnienia. Nie miałam okazji wypróbować więcej kolorów więc ostrzegam przed 38 i 42 a polecam 36:) Może Wy możecie dopisać które odcienie są matowe?
No i Wiosenna Mgła Pudrowa...nazwa cud miód ale numer który mam to totalna porażka. Kolor 13 to najbardziej żółty z zestawu i myślę że inne będą prezentować się lepiej. 13 jest pechowa i radzę ją omijać:D Kolor zbyt wpada w ugry- jest zbyt żółto-brązowo-pomarańczowy (patrzcie na zdjęcie na początku) i na twarzy wygląda jak pogrom. Również jest lekko satynowy i trudno nim operować- bardzo łatwo przesadzić a o rozsądnym i skutecznym wymodelowaniu twarzy nie ma mowy.
Myślę że 11 może być sensowna i warto spróbować. Boję się jednak że tutaj też łatwo będzie o efekt tapety...Nie jest to zupełnie opisywana mgiełka tylko bardzo przytłaczający puder. Boję się myśleć co by było gdybym nałożyła ją na całą buzie jak radzi producent...ale oczywiście to jest też wina złego koloru. Ten kolor może być dobry tylko dla bardzo opalonych na solarium dziewczyn. No i kosztuje około 22 zł a to już chyba lepiej dołożyć 10zł i kupić Deborah bo mają super pudry brązujące. A rozświetlacz do rozświetlania:) Jeśli macie jakieś doświadczenia z innymi kolorami chętnie o nich poczytam. Wiem że parę dziewczyn z Mgły jest zadowolonych- muszą mieć dobry odcień.
Tutaj możecie zobaczyć jak wszystko wygląda na buzi:)
Mgła w kolorze złotego cienia na powiece...
Dwa z lewej to feralne róże- następny to bohaterski 36 a dalej ugrowa Mgła:D
No i to chyba tyle- mam nadzieję że pomogłam wahającym się dziewczynom :)
Niżej mój nowy mały nabytek- kowbojska bransoletka:D Ostatnio mam czas wzmożonej biżuteryjnej aktywności:D