17 lipca 2011

Pielęgnacja włosów: domowe sposoby.




 
Hej Kochane:)

W kwestii włosów chyba zupełnie przepadłam- zostałam maniakiem:> Nie ma już dla mnie ratunku- jestem w trakcie niekończącego się zapuszczania i uwielbiam poświęcać moim włosom mnóstwo uwagi- zgłębiam więc różne sposoby pielęgnacji i dziś chciałabym się z Wami podzielić paroma nowymi sposobami.

Zaczęło się od kuchni. I od jajek:) Po różnych eksperymentach z jajkiem na włosach- czy to w roli szmponu (tak tak!) czy też odżywki znalazłam wreszcie mój optymalny sposób na maseczkę z żółtka którą stosuję praktycznie przed każdym myciem. Myję włosy co 4 dni więc nie jest to dla mnie męczące- dla dziewczyn myjących włosy codziennie 1-2 razy w tygodniu z maseczką powinny wystarczyć:)








Moja maseczka z żółtkiem wygląda następująco:

będziemy potrzebowały:

Dwóch jajek
Miodu
Piwa
i opcjonalnie oleju- ja używam Amli ale wy możecie dodać np. oliwy z oliwek, oleju kokosowego czy nawet odrobinę nafty jeśli służy ona Waszym włosom:) Swietnie nadaje się też olejek rycynowy.

Cytryny

Olejku eterycznego (o tym jak wybrać olejek pisze niżej:))

Dwa żółtka wbijam do miseczki i dolewam 1/3 piwa. Dodaję 2-3 stołowe łyżki miodu (UWAGA miód może rozjaśnić Wasze włosy) i łyżkę stołową dowolnego oleju. Potrzebujemy jeszcze parę kropli olejku eterycznego i odrobinę soku z połówki cytryny. Wszystko mieszamy i nakładamy na włosy (suche lub mokre- nie ma to większego znaczenia). Zawijamy w folie i trzymamy ile mamy ochotę- ja trzymam godzinę i myślę że warto się tyle pomęczyć. Oczywiście nie zapominamy o ręczniku:)



Następnie najtrudniejsze- zmycie mieszanki z głowy:) Ja wybieram najprostszy w skladzie szampon i myję włosy 2 razy- czasem zdarzało mi się myc włosy tylko raz.

Teraz coś dla dziewczyn którym niestraszny fakt że przez jakiś czas ich włosy bedą zapachem przypominać 'chuch' dworcowego pijaka:>
Płukanka z piwa- pięknie nabłyszcza włosy! Jeśli nie stosuje maseczki bo akurat nie mam czasu, tzrymam na włosach piwo przez 10 minut po czym spłukuje i ostatni raz polewam piwem rozcieńczonym- na moich włosach zapach szybko ulatuje jednak niektórym może to przeszkadzać. Warto jednak spróbować- błysk jest naprawdę o wiele mocniejszy:)

Żeby było śmieszniej odkryłam że piwo sprawdza się super na moich włosach jako odświeżacz błysku- wieczorem nanoszę trochę piwa dłonią na włosy a rano gładkie miękkie i błyszczące:) Piwo nierozcieńczone potrafi bardzo mocno usztywnić włosy- fajnie nadaje się do układania włosów na np. wałki:)

Można powiedzieć że dużą zaletą piwnej terapii włosów jest to co można wypić jeśli coś zostanie:>








Olejki eteryczne potrafią być bardzo przydatne w pięlęgnacji włosów- warto poczytać który będzie dla nas najlepszy:)


• Geranium - zapobiega przetłuszczaniu się włosów i zwalcza stany zapalne.
• Jałowiec - stosowany w kuracji zapobiegającej wypadaniu włosów,
działa także detoksykująco.
• Jaśmin - działa antydepresyjnie, przeciwbólowo i antystresowo.
• Lawenda - stymuluje krążenie krwi i przyspiesza wzrost włosów.
• Neroli (gorzka pomarańcza) - doskonały środek nawilżający, zmniejsza także napięcie nerwowe.
• Palmarosa - reguluje wydzielanie gruczołów łojowych i doskonale przywraca równowagę zarówno w przypadku zbyt suchych, jak i przetłuszczających się włosów.
• Szałwia - pomocna w walce z łupieżem.
• Ylang ylang - stosowany w wielu schorzeniach skóry i włosów.
• Ogórecznik - zapobiega różnorakim chorobom skóry głowy.
• Drzewo cedrowe - wzmacnia włosy, doskonale przeciwdziała łupieżowi i zapobiega przetłuszczaniu się włosów. Olejek cedrowy używany jest także w stanach spowodowanych stresem, który szkodzi zdrowiu i urodzie.
• Drzewo herbaciane - stymuluje krążenie krwi w skórze głowy. Działa silnie anty-zapalnie, antybakteryjnie, anty-wirusowo i przeciwgrzybicznie.
• Drzewo różane - używane w pielęgnacji oraz oczyszczania włosów i skóry
głowy.
• Drzewo sandałowe - zmniejsza depresję i nerwice. Pomaga przy przesuszonej
skórze.



Wzmacniające włosy
cedrowy, lawendowy, geraniowy, jałowcowy, szałwii muszkatołowej, ylangowy, mięty pieprzowej, z nasion marchwi, palmaroza
stymulujace wzrost włosów
tymiankowy, rozmarynowy, lawendowy, szałwii muszkatołowej, z nasion marchwi
stymulujące krążenie
tymiankowy, rozmarynowy, geraniowy, mięty pieprzowej, lawendowy






 

Co jeśli po farbowaniu zostałyśmy czarne? Czerń tym razem nie jest kolorem o jakim marzyłyśmy? Jest jeden naturalny i delikatny sposób na rozjaśnienie koloru:)

Jeśli chcemy delikatnie rozjaśnić uzyskany po farbowaniu kolor możemy zmieszać szampon w miseczce z soda oczyszczoną i taką mieszkaną umyć włosy- soda otwiera łuski włosa i wymywa nałożony barwnik- działa to tylko na włosy świeżo farbowane. Po takiej kąpieli należy przepłukać włosy wodą z dodatkiem octu.








Miód potrafi rozjaśnić włosy- jeśli będziemy używać go systematycznie po miesiącu na pewno zauważymy różnicę tonalną. Możemy mieszać go z odżywką, sokiem z cytryny, delikatnie rozpuszczać naparem z rumianku- ważne byśmy dodały trochę wody. Mikstura działa tak długo jak długo pozostaje wilgotna więc dobrze założyć czepek:) Pozostawiamy na parę godzin- im dłużej tym lepiej:)

Jak inaczej naturalnie rozjaśnić włosy?

Do odżywki dodajemy olejek cytrynowy (wystarczy parę kropli możemy użyć też olejku grejfrutowego) i wywar z rumianku- wszystko mieszamy i trzymamy na głowie do godziny:)




No i jeszcze ostatnia ciekawostka:

Siemie Lniane na włosy suche i zniszczone.

Pół szkanki siemienia zalewamy litrem ciepłej wody, możemy użyć wody zimnej i podrzać. Nakładamy na umyte już włosy i zostawiamy na 30 minut pod ręcznikiem po czym spłukujemy- lub, jeśli jesteśmy eksperymentatorami, zostawiamy bez spłukiwania:)

Śluz z siemienia doskonale nawilża suche i zniszczone włosy:)
Szczególnie polecam posiadaczkom loczków- zintensyfikowany skręt gwarantowany!! Włosy są grubsze i lekko sztywniejsze- ale to już zależy od proporcji.


Bardzo polecam również spożywanie małej łyżeczki siemienia dziennie (przed lub po posiłku)- świetnie wpływa na skórę i włosy! Siemie oczywiście wcześniej moczymy w szklance:)




No i to już chyba wszytsko czym mogę się z Wami podzielić:) Jeśli macie jakieś sposoby na 'kuchenną' pięlęgnację włosów koniecznie dajcie znać- chętnie wypróbuję każdy nowy sposób:)
Całuski!!

Brunetka


Złoty makijaż dla niebieskich oczu.

BLING BLING FOR BLONDES



 Hej Kochane:)


Dziś makijaż dla blondynek, dziewczyn o szarych i niebieskich oczach kochających złoto i błysk:)

 Udało mi się zmienić kolor tęczówki na niebieski byście mogły lepiej ocenić efekty. Jest to makijaż typowo imprezowy- samo nałożenie cieni jest bardzo proste a główną rolę grają tu rzęsy- w tym wypadku Ingloty nr 60F- i cyrkonie które możemy opcjonalnie dolepić:)
Makijaż możecie zobaczyć w wersji z cyrkoniami oraz bez, dla tych dziewczyn które lubią skromniejszy efetk.










Jako bazy pod cienie użyłam cienia w musie firmy Bell- nałożyłam go na całą powierzchnię powieki ruchomej by potem dołożyć złoto, jaśniejszy cień i cień najciemniejszy, łącząc wszystko razem.













No i oko w normalnej wersji kolorystycznej hehe:)




Niedawno udało mi sie odzyskać śmieszny pierścionek z H&M, który zniszczyłam od razu po zakupie. No ale jakoś zdążyłam go polubić i ostatnio znowu sie skusiłam choć jest co najmniej dziwaczny:>






No i ba:) Kiedyś pytałyście mnie czy prostuje włosy...No więc zdarzało mi się kiedyś bardzo często- niestety w skutek zniszczeń musiałam zrezygnować z tego niecnego procederu...Ale- dziś znowu się skusiłam:D Moje włosy bardzo trudno wyprostować a dodatkowo moja prostownica powinna dawno odejść do lamusa więc efekt mógł by być lepszy ale cóż... no i tak myślę nad delikatnymi pasemkami- co Wy na to? Macie może jakieś patenty domowe?:)




Postaram się przygotować nowego posta o pielęgnacji włosów metodami kuchennymi- bo sama takie praktykuję ostatnio:) W ruch pójdą więc płukanki, jajka i piwo..hehe teraz w sklepie piwo kupuję do włosów:>>


całuski!

Brunetka


15 lipca 2011

Makijaż: granat i pomarańcz.



Hej Kochane:)


Dziś mały makijaż na szybko- idealny na wieczór dla blondynki o ciepłym typie urody, lub dla brunetki która została blondynką:) Pasuje do oczu brązowych, ale też niebieskich czy szarych.

Jeśli jesteście blondynkami o chłodnym typie urody (buzia raczej różowo alabastrowa zamiast lekko brązowo oliwkowa) złoty będzie dla Was za ciepły a granat będzie sprawiał że oczy będą wyglądały na zmęczone.

Prosiłyście mnie kiedyś o makijaż wykonany cieniami sypkimi Vipery- i oto on:)

Do wykonania go użyłam:
Cienia Galaxy 141 (górna powieka)
Cienia Galaxy 137 (dolna powieka)

Wanilla Pigment MAC (pod łukiem brwiowym i w wew. kąciku.
Sztuczne rzęsy Donegal







Udało mi się też podopisywać na Wasze komentarze- ostatnio miałam z tym niemały kłopot ale już wszystko wróci do normy- jeśli pytałyście o coś najprawdopodobniej otrzymałyście odpowiedź, jeśli nie zapytajcie proszę raz jeszcze w tym poście:)

Jutro zabieram sie za złoto brązowy tutorial dla blondynek- jeśli chodzi o nagrywanie filmików to na pewno niedługo się pojawią- aktualnie czekam na aparat i kiedy tylko do mnie trafi  dam znać z yt:)

No i nastał ciężki dla mnie okres- szukam mieszkania;) Cisnę się w jednym pokoju z moim partnerem i szukam w nadziei że uda mi się znaleźć do końca miesiąca:>

Trzymajcie kciuki:))


Całuski!!


12 lipca 2011

Tutorial: Makijaż fiolet, khaki, brąz, step by step.






 Witajcie!:)

Dziś kolejny step do makijażu i dodatkowo trochę biżuterii i ubranko:)
Makijaż idealny dla posiadaczek brązowych i zielonych oczu-jeśli wprowadzimy małe modyfikacje może pasować właściwie każdej z nas!


Tutaj możecie zobaczyć jak przedstawiają się kolory których użyłam:




Więc zaczynamy!

Zaczęłam od nałożenia podkładu- ponieważ jest to podkład mineralny świetnie trzyma cienie i uzyłam go jako bazy:) 
Następnie nałożyłam ciemny cień w zew. kąciku i cień khaki na reszcie powieki ruchomej.








W miejscu gdzie khaki łączył sie z ciemnym brązem dodałam fioletu a wew. kącik musnęłam jaśniejszą zielenią. Tą konfigurację kolorystyczną powtórzyłam na dole.







Teraz czas na blendowanie:) Używając chłodniejszego zgaszonego fioletu wycieniowałam całość w górę do łuku brwiowego, dodając jasnej brzoskwini rozświetliłam kącik oka:)
Pod okiem użyłam korektora.


 






Kontur oka odrysowałam czarną kredką- nałożyłam ją też na linię wodną- jeśli chcecie aby Wasz makijaż był delikatniejszy, możecie w to możecie w to miejsce użyć kredki białej. 
Następnie pomalowałam rzęsy- i oko gotowe:)
Do ust uzyłam balsamu a następnie pociągnęłam je błyszczykiem w kolorze łososiowym.


A oto efekt:



 









Mam nadzieję że makijaż Wam sie podoba a step okaże sie przydatny:)
Ja dziś wracam do Krakowa więc pewnie niedługo zabiorę się za kręcenie filmików dla Was:)

Całuski Kochane!!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.