22 października 2011

Piękna Skóra w 3 Miesiące- co i jak?











Dziś wieczorem postaram się odpowiedzieć na wszelkie Wasze pytania z poprzednich postów:) Byłam trochę zabiegana ponieważ...


Ostatnie 3 tygodnie spędziłam na szukaniu informacji o tym jak mogę pomóc mojej suchej skórze. Przekopywałam się przez tonę stron internetowych ponieważ czułam że w gruncie rzeczy pielęgnacja którą stosowałam przez ostatnie 7 lat nie daje mojej skórze tego czego jej trzeba. A próbowałam chyba wszystkiego:) Opowiem Wam krótko o historii mojej skóry i jej pielęgnacji:)









Kiedy byłam młodsza owszem miałam trądzik w postaci ogromnych pryszczyków typu wulkan, ale reszta skóry była w stanie idealnym. Co ciekawe wcale nie była tak sucha i nie wydawała się zmęczona. Chcąc jednak walczyć z trądzikiem sięgnęłam po szereg produktów do skóry trądzikowej z apteki.
Tym sposobem zaczęła się moja przygoda z kosmetykami do pielęgnacji. Kupowałam w tym czasie wiele rożnych kremów i żeli, wierząc że tylko krok dzieli mnie od znalezienia tego właściwego kremu który uratuje moją skórę. Trądzik minął a ja dalej byłam w trakcie poszukiwań świętego Grala:> Teraz mogę powiedzieć że przez 7 lat przetestowałam chyba 90% kosmetyków do skory wrażliwej i suchej dostępnych w aptece. Oczywiście kremy bywały lepsze i gorsze. Niektóre pomagały, inne szkodziły ale w ogólnym rozliczeniu, choć ciężko było mi to sobie uświadomić, muszę powiedzieć że kondycja mojej skóry pogorszyła się. To skłoniło mnie do refleksji.
Halo, przecież używam najlepszych kremów, odpowiednich dla mnie- więc co jest nie tak? Czyżby kremy nie miały aż tak zbawiennego wpływu na moją skórę? W końcu mam dopiero 25 lat- moja skóra powinna wyglądać o wiele lepiej:) Tymczasem po zmyciu wszystkich kremów widziałam moją skórę w stanie który wskazywał że sama nie potrafi o siebie zadbać.
Pomyślałam że moja skóra nie może być głupia i zasuszać się na śmierć. Ewidentnie robiłam coś źle. Tym sposobem trafiłam na ślad moich problemów- ale zaczęło się od odstawienia wszystkich kremów.








Może to dziwne ale nie miałam pojęcia jak wygląda moja skóra po dniu nie używania kremu. To mi się po prostu nie zdarzało. Stwierdziłam że nie znam mojej skóry. Nie wiem jak zareaguje na brak kremów czy brak tak silnej uwagi i pielęgnacji:) Ograniczenie produktów ostatnim razem bardzo jej pomogło więc teraz stwierdziłam że przeprowadzę mały eksperyment...


Dwa tygodnie temu zaczęła się moja przygoda z walką o piękniejszą skórę. Zaczęłam od odstawienia wszystkich kremów i produktów do pielęgnacji na tydzień. Pierwsze dni były dość ciężkie. Skóra oczywiście była przesuszona ale przynajmniej zobaczyłam jak zachowuje się bez mojej pomocy. I zauważyłam że nie potrafi się sama nawilżyć. Wiedziałam że brakuje mi wody i słaba kondycja skóry wynika ze złej diety. W sumie byłam zaskoczona ponieważ sądziłam że odżywiam się dość dobrze.
Wypijałam też dużo wody, niestety skóra dalej pozostawała sucha jak wiór:/

Wtedy zorientowałam się że powinnam spojrzeć na skórę bardziej całościowo- zrozumiałam że skóra jest organem połączonym z całym organizmem i od niego zależnym. Kiedy jesteśmy chore nasza skóra wygląda źle. Kiedy jesteśmy nieszczęśliwe wyglądamy źle. Nasza skóra cały czas reaguje na stan w jakim znajduje się nasz cały organizm ponieważ od niego zależy jej stan. Jeśli chcemy aby nasza skóra wyglądała dobrze nasze ciało musi być w dobrej kondycji a to oznacza że MY musimy dawać mu to co najlepsze. Jak? Jest chyba jedna podstawowa droga i prowadzi przez talerz do serca:)
Wstyd się przyznać ale nigdy nie miałam nawyku identyfikowania mojego ciała ze mną. Nie myślałam o sobie jako o całości.. Ciało było dla mnie raczej czymś co trzeba generalnie nakarmić aby nie odczuwać niemiłych skutków głodu a nie...mną:)


Teraz wiem że na stan mojej skóry wpływa w znacznym stopniu to co jem i jak się czuję:) Skóra ma określone funkcje które powinnyśmy starać się wspierać. I nie są to funkcje pt: 'wyglądanie jak z reklamy podkładu'. To raczej obrona ale i oczyszczanie naszego organizmu z toksyn. Kiedy zjadamy dajmy na to hamburgera nie wyświadczamy naszemu ciału przysługi- ono musi coś z tym począć:) Ale my zjadamy go i mówimy- 'ej weź sobie coś z tego dla skóry żeby ładnie wyglądała':)
Skóra czasem chce nam pomóc i oczyścić ciało z niepotrzebnych substancji- wtedy mogą na naszej buzi pojawić się pryszcze (jest wiele kobiet które wyleczyły trądzik dieta ale o tym później:) i teoretycznie powinnyśmy być skórze wdzięczne- działa jak trzeba a to my się nie spisałyśmy:) Oczywiście to zupełna abstrakcja i szybciej sięgniemy po krem niż zmienimy dietę.

Kupowanie kremów i wiara w ich działanie dawała mi złudną kontrolę nad moją skórą i przekonanie że jej stan zależy od intensywności moich poszukiwań aptecznych:D

Oczywiście łatwiej jest pobuszować na wizażu i znaleźć dobrze rokujący krem, po czym kupić go, niż zmienić dietę i tryb życia. Zmiana diety była dla mnie dużym wyzwaniem ale w tym momencie nie wyobrażam sobie dnia bez mojego śniadania które wygląda w ten sposób:



  


Może być to zachęcające dla dziewczyn nie przepadających za owocami:D





 






Pokochać swoje ciało, zmienić nawyki, przestać z nim walczyć.
Dobrze sobie wszystko przemyśleć i zacząć wprowadzać małe poprawki do diety:)
Nie musimy od razu stawać na głowie. Dla naszego organizmy każdy mały kroczek się liczy.

Zastanawiałam się jak można by to z wizualizować...
Pomyślałam że aby pomóc sobie w rozpoznawaniu żywność która powinnyśmy ograniczać czy którą powinnyśmy spożywać częściej możemy myśleć o niej jako o maseczce- pokarmie dla skóry.

Czy zmiksowałybyśmy frytki, colę i kurczaka i nałożyły na buzie jako maseczkę?
Nie bardzo...
Czy zmiksowałybyśmy grillowane warzywa i nałożyły na buzie mówiąc 'przekąś sobie'? Czy nasza skóra mogłaby wziąć sobie coś dobrego z grillowanych warzyw?
Nie za bardzo..

A teraz zmiksujmy avocado z bananem i marchewkami czy innymi owocami . Taka maseczka to już zupełnie co innego. Nasza skóra była by całkiem zadowolona. I będzie o wiele bardziej jeśli po prostu to zjemy:)









Moja skóra jest w całkiem dobrym stanie poza tym że jest ekstremalnie sucha. Jest też cienka i na całym ciele brak jej jędrności. Chciałabym aby moja skóra potrafiła się sama nawilżyć. Chciałabym też wyrównać koloryt skóry tak aby korektor czy podkład nie był potrzebny, marzę o naturalnych zdrowych rumieńcach:)






  1. Zwracam większą uwagę na to co jem. Zamiast wydawać pieniądze na kosmetyki pielęgnacyjne inwestuję w zdrową żywność i wszystko czego potrzebuje moja skóra od wewnątrz. Staram się poprawić nawodnienie organizmu (co daje lepiej nawilżoną skórę:>) przez zjadanie większej ilości wody w owocach i warzywach.
    a) unikam żywności przetworzonej- zaczęłam sama robić ukochaną pizze i większość potaw.
    b) zjadam mnóstwo zieleniny:D Czyli po prostu zielonych liści i mam zamiar robić zielone shake'y- póki co gustuję głównie w pesto z rukoli:)

  2. Ograniczam ilość kosmetyków kładzionych na skórę- postaram się przerzucić na mineralną kolorówkę i używać naturalnych olejów czy masełek do twarzy.
  1. Codziennie staram się trochę więcej ruszać i rozciągać ; -)





Rano:

Przecieram buzię ekologicznym mlekiem lub hydrolatem z kwiatu pomarańczy słodkiej. Czasem nakładam aloes i jeśli jest zimno a ja planuję wyjść nakładam masło mango lub masło shea.

Na wszelkie niedoskonałości aplikuję olejek tamanu rozcieńczony z masłem shea lub mango.








Wieczorem:

Demakijaż wykonuję myjąc buzię mydłem Alep 40%.
Co drugi dzień oczyszczam buzię miodem a 2 razy w tygodniu staram się robić delikatny peeling solny.

Raz w tygodniu robię sobie okład z lawendy i kończę go nakładając hydrolat lawendowy.


Postarałam się aby uprościć moją pielęgnację- wybrałam naturalne produkty, których stosowanie będzie sprawiało mi przyjemność- stąd np. wybrór hydrolatu z kawiatu pomarańczy, który choć cudów nie czyni urzekł mnie zapachem i został moją mgiełką do włosów i perfumami:) Zaczynam od niego dzień i jest to bardzo relaksujące:)








Mydło Alep stosuję już  od paru miesięcy ze świetnymi skutkami. Postaram sie przygotować post o dobrych mydełkach i może zorganizuję jakieś mydełka do wygrania dla Was- mydło Alep to jeden z najlepszych kosmetyków jakie miałam okazję używać;-) W chwili obecnej posiadam wersję 40% i jestem z niej niesamowicie zadowolona.










Będę :

zjadać 3 duże talerze niepryskanych warzyw i owoców dziennie, lub robić zielone szejki:)

gimnastykować się codziennie:)

spędzać więcej czasu na przyjemnościach

unikać glutenu

pić olej lniany i olej z wiesiołka

zjadać trochę owoców goji, avocado, migdałów i miodu manuka codziennie:)

zamienię mleko na mleko z prosa, migdałów czy ryżowe

będę  zjadać tylko zdrowe pieczywo,

chodzić spać przed 11:)

zjadać biały serek z olejem lnianym
fundować swojej skórze dni bez makijażu (ale to robię od zawsze) a na wyjścia używać minerałków.



Nie będę:

spędzać całych dni przed komputerem (lol:D)

używać kremów aptecznych czy sklepowych

śpieszyć się i nadmiernie denerwować:)

dotykać, głaskać i ciągle zerkać na moją skórę:)





Dla wszystkich dziewczyn które borykają się z niedoskonałościami skóry mam parę ciekawych linków:)

Mnóstwo osób z podobnym problemem poradziło sobie z nim zmiana diety więc warto spróbować:)

Myślę że o problemie trądziku przygotuję osobny post- w tym momencie jestem środku detoxu spowodowanego zmianą diety i moja skóra zaczęła sie oczyszczać- pojawiło sie parę pryszczy ale jakoś nie przejmuję sie nimi ponieważ wiem że to sytuacja przejściowa (wiem że na fotkach nie widać- podkład dobrze wszystko urył:D) i co ciekawe- wuklany które były ze mną tydzień teraz znikały po dwóch dniach!

















No i to na razie tyle. Kochane trzymajcie kciuki a ja będę Wam dawać znać na bieżąco:) Mam nadzieję że komuś ten post pomoże i jeśli macie ochotę przyłączyć się choć w małym stopniu to gorąco zapraszam:) Ja będę trzymać kciuki za Waszą walkę o piękną skórę.
Piszcie co myślicie i czy macie już jakieś doświadczenia z tym tematem:)

Ja zabieram się do kręcenia tutka:)

całuski,

Brunetka

154 komentarze:

  1. Hej,
    Ja też myślę czy by nie zastosować podobnej metody co Ty Brunetko :] Na pewno muszę jeść więcej owoców i więcej się ruszać to po pierwsze :D Zdałam sobie ostatnio sprawę z tego, że chyba używam zbyt dużo kosmetyków np kremów, peelingów itp i nie jest to dobre dla skóry. Tak samo z włosami: maseczki, płukanki, jakieś odżywki w spreju, jedwab itp i jak tu włosy mają wyzdrowieć jak faszeruję je tonami takich rzeczy? Trzeba koniecznie zmienić nawyki :D Zaglądałam ostatnio na stronę zrobsobiekrem i zalazłam parę fajnych rzeczy do włosów i skóry, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie, bo nie wiem co z czym połączyć i w jakich proporcjach więc na razie rezygnuje z zakupów na tej stronie. I tak samo jak Ty muszę przyznać, że piję dość sporo wody mineralnej, a i tak moja skóra jest sucha. Nie mówię tu konkretnie o twarzy (choć zauważyłam ze zaczyna mi się w niektórych partiach strasznie przesuszać, a nigdy tak nie miałam) tylko np o nogach tam mam koszmarnie przesuszoną skórę. Więc też muszę stworzyć sobie taki plan jak Ty i jak najszybciej wcielać go w życie :D
    Życzę jak najszybszych efektów kochana :]

    Pozdrawiam
    RemedyForIgnorance

    OdpowiedzUsuń
  2. Remedy ja też mam koszmarnie suchą skórę na nogach- skóra łuszczy się i zostaje nawet na spodenkach- nic w sumie nie pomaga więc powiedziałam basta:D ja już wody piję mniej- staram sie jej więcej zjadać bo wtedy taka woda z owoców może byc wykorzystana przez nasz organizm jeszcze lepiej:)wiec to też Ci polecam i jeśli będziesz w księgarni rozejrzyj sie za książką murada:) Trzymam kciuki Kochana !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także bardzo przesuszała się skóra na nogach i biodrach - zostawała na ubraniu. Nie pomoże picie wody i nawadnianie, ponieważ problemem jest zbyt niski poziom tłuszczów w skórze - to dlatego jest taka sucha. Pozbyłam się problemu włączając do codziennych posiłków olej rzepakowy budwigowy. Jadłam go wymieszany z białym pełnotłustym twarogiem lub z kaszą gryczaną. Problem na szczęście zniknął, teraz mam normalną skórę.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. zrobiłam błąd: OLEJ LNIANY BUDWIGOWY

      Usuń
    3. Teraz są spodnie, które nawilżają nogi :D

      Usuń
  3. Witaj Kochana! Przede wszystkim życzę sukcesów w realizacji Twojego planu, koniecznie dziel się z nami swoimi uwagami i postępami. Od jakiegoś czasu moja skóra wygląda dobrze - bardzo długo chciałam i marzyłam, żeby wyglądała tak jak teraz (choć ostatnio strasznie się łuszczy - pomóż proszę - zostawiłam Ci wiadomość na fb w tej sprawie). Poza tym drobnym szczegółem moja buźka wygląda ładnie. Nigdy nie zdarzyło mi się wyjść z domu bez makijażu, skóra była zaczerwieniona, z niedoskonałościami, nierównym kolorytem. Podkład był niezbędny. Jakiś czas temu zainspirowałaś mnie kosmetykami eko..kupiłam parę rzeczy, zaufałam naturalnym olejom, nawet oliwie z oliwek (olej był ostatnią rzeczą o której pomyślałabym pielęgnując skórę). A w październiku zeszłego roku zmieniłam dietę (chciałam zrzucić parę kilogramów)..Po przeczytaniu Twojego postu dotarło do mnie, że zrobiłam dla siebie i swojej skóry najlepszą rzecz jaką mogłam - przez przypadek zaczęłam ją leczyć od wewnątrz, co w połączeniu z naturalnymi kosmetykami naprawdę dało bardzo dobry efekt. Nigdy nie miałam takiej buźki, nigdy też nie czułam się tak lekko po posiłkach. Warzywa i owoce są bogactwem witamin, a skóra nimi karmiona odwdzięcza się w tej chwili zdrowym wyglądem. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie! I zrób proszę koniecznie post o zakupach na zrób sobie krem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana osobiście nie poecam hydrolatów z ZSK, nie są ekologiczne a mają konserwanty ;/ Prawdziwe ekologiczne hydrolaty, naprawde wysokiej jakości kupisz w ECOSPA, wypróbowałam wiele hydrolatów z BU, ZSK i mazideł i te z ECOSPA są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Mam 25 lat i jestem weganką.
    fascynuje mnie raw food.Zauważyłam, że kiedy jem dużo surowego moja skóra wygląda niesamowicie, oczy lśnią, włosy ładnie się ukladają, a co najważniejsze mam mnóstwo energii i dobre samopoczucie. M mojej diecie znajdują się głównie:warzywa i owoce, orzechy(lubię te z rossmanna), pestki, olej rzeakowy-polecam ten z Lidla, soczewica czerwona i zielona, fasola, cieciorka, tahini, kasze-głównie jaglana, tofu. Czasami jem coś niezdrowego, ale od razu odczuwam tego skutki. Do pielęgnacji używam kosmetyków z Biochemii Urody, olejków eterycznych i naturalnych maseł i olejów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam też herbatkę ze skrzypu i pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ Ci dziękuję za ten post! :) ja już wiele małych zmian wprowadziłam w swoim żywieniu - poprawy jakieś malutkie są - ale bez szoku. Mam nadzieję że będzie coraz lepiej:)
    Chętnie skorzystam z Twoich porad :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, spadłaś mi z nieba! Dziękuję za linki dotyczące niedoskonałości. Borykam się z nimi od okresu dojrzewania (mam 20 lat), aktualnie jest trochę lepiej (ale leczę się u dermatologa-niestety leki strasznie wysuszają mi skórę)
    ale nadal nie tak, jakbym chciała. Jakiś czas temu sama chciałam się przestawić na zdrowszą dietę, w sumie słodyczy prawie nie jem, bo jakoś mnie do nich nie ciągnie (to chyba dobrze), sama wolę jeść więcej owoców:) Warzywa też bardzo lubię, ale czasami sobie myślę, że bym chyba zbankrutowała, jeśli jadłabym naprawdę zdrowo, tak jak powinnam^.^Po prostu wciąż wynajduję coraz to ciekawsze i pyszniejsze sposoby na piękno;> i Również marzę o pięknej gładkiej i zdrowej skórze.
    Dziękuję za ten post i trzymam kciuki za sukces i wytrwałość w postanowieniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj :>
    Z nieba mi spadłaś :D Właśnie od kilku dni walczę z ekstremalnie przesuszoną skórą i właśnie doszłam do wniosków, że muszę pomóc skórze od wewnątrz, np oliwą i olejem lnianym.
    Proszę, zdawaj często relacje, zamieszczaj zdjęcia ze zdrowymi pysznościami :)
    Znad garści orzechów trzymam kciuki za wytrwałość i postępy

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana tylko nie przesadź w drugą stronę, bo popadniesz w obsesję;)) wszystko musi być w granicach rozsądku. Ja kiedyś przesadzałam z nie jedzeniem mięsa i produktów typu jajko itd. wegetarianka pełną parą i sobie biedy narobiłam. Sama borykam sie z suchą skórą choć zdrowo się odzywiam. Wiadomo, ze co jakiś czas mozna zjeść coś słodkiego czy niezdrowego,ale generalnie jem pieczywo razowe, otreby, jogurty naturalne, nietłusty nabiał, chude mięsko, ale nadal jem za mało warzyw i za mało wody piję i może w tym jet też problem.Ale mam problem z wodą, bo nie potrafię wypić całej butli w jeden dzień:/ Ale może będę się zmuszać w końcu echh. Powodzenia życzę w kazdym razie wszystkim zmieniającym dietę!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana to twój najlepszy i najrozsądniejszy artykuł jaki czytałam:) Twoje sposoby na ładną cerę są bardzo mądre i rozsądne a dobrania odpowiednich kosmetyków mogę ci tylko pogratulować. Uczę się w zawodzie kosmetyczki więc uczę się o tym wszystkim o którym piszesz o diecie na skórę, o kosmetykach, składnikach i ich dobieraniu. Twoje pomysły są naprawdę bardzo dobre, jedyne co ci sama mogę doradzić to jeśli ci peeling soln na buzie nie posłuzy bo może byc zbyt ostry, spróbój peelingu enzymatycznego. tylko broń boże nie takiego z tuby ponieważ w nich jest taka kupa chemii że to żadko dobrze słuzy i działa jak powinno. Najlepiej żebyś dobrała sobie peeling enzymatyczny z proszku (taki jak jest używany w salonach) i sama przygotowywała sobie mieszankę przed nałożeniem. Mogę ci polecić abyś wybrała sobie peeling z enzymów owocowych, nie zwierzęcych, m.in. dużo ładniej pachną;) Szukając takiego peelingu sama zrozumiesz jaki najlepiej ci się najlepiej przyda bo widzę że świadomość swojej skóry masz już naprawdę dużą:) I wielu sukcesów życzę w doprowadzaniu swojego organizmu do jak najlepszego stanu :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj, masz bardzo ambitny plan i szczerze gratuluję podjętej decyzji oraz życzę wytrwałości.
    Oglądam filmiki kilku wybranych dziewczyn na youtube i cieszę się, że w końcu taki się pojawił, gdyż w jakiś sposób takiego właśnie oczekiwałam.
    Sama mam lat 30, na "zdrowy" tryb życia wpadłam niestety później niż Ty i wychodzi mi on z różnym skutkiem.
    Wiem jednak, że gruntem jest tutaj wiedza i to niestety często wiedza "przed" niż uczenie się na własnym doświadczeniu, co może być bolesne dla nas i naszego zdrowia (poprawności działania naszych organów - jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) ;)
    Ze swej strony mogę jedynie polecić, jeżeli wcześniej rzeczywiście odżywiałaś się średnio prawidłowo - zwróć na utrzymanie kwasowo-zasadowej równowagi w diecie - nie wszystko, co "zdrowe" i "ekologiczne" na sto procent Ci nie zaszkodzi. W zwiększonych ilościach. Ekologiczne - kontroluj składy. Komponuj posiłki tak, żeby nie zakwasić sobie organizmu, bo okaże się że mimo iż spożywasz warzywa i owoce - rozłożysz sobie żołądek. A przywrócenie dobrego jego stanu nie jest już potem wcale takie proste.
    Dostosuj też wysiłek fizyczny do tego ile jesz. Ciało nieprzyzwyczajone może zrobić sobie krzywdę i nie chodzi tu tylko o efekt tracenia wagi, ale również inne aspekty zdrowotne.
    Tym niemniej powodzenia, jesteś śliczną zdrową kobietą i na pewno tony kosmetyków nie są Ci do szczęścia potrzebne.
    Polecam metodę "małych kroków". Przyzwyczaisz organizm do zmian i nie będą one dla organizmu szokiem, a wkrótce staną się nawykiem.
    Trzymam kciuki za rozpropagowanie tego nieco szerzej! Wszystko oczywiście w granicach rozsądku! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam Ci książki Michała Tomblaka, który opisuje jak żyć zdrowo i szczęślie dzięki zdrowej diecie. Pisze jak żywność wpływa na naszą skórę, jak leczyć choroby stosując tylko zdrową żywność. Wydał kilka książek, ja polecem "Czy można żyć 150 lat?" lub "Uleczyć nieuleczalne". Dzięki jego wskazówką moja skóra naprawdę sie polepszyła. Mam trądzik od 13 lat. Nadal borykam sie z trądzikiem ale od 2 lat moja skóra jest naprawdę w dobrym stanie. Nadal coś wyskakuje ale ujdzie. Moim problemem są pozostałości po trądziku czyli blizny i przebarwienia. Moja cera naprawdę jest problematyczna chyba nikt takiej nie ma jak moja :). Trądzik okiełznałam nie tylko dzięki diecie ale piłam mieszanke ziół, którą ciągle kupuję w aptece ziołoleczniczej u Bonifratów. Myślę, że w dużej mierze to ich zasługa. Naprawdę polecam zioła od Bonifratów ponieważ skład dobierany jest indywidualnie do każdego.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
    Krysia z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej,

    ja już jakiś czas temu zauważyłam, że dieta ma gigantyczny wpływ na moją skórę. nie mam trądziku ale borykam się z czymś moim zdaniem sto razy gorszym - z atopowym zapaleniem skóry, które sprawia, że mam skkórę suchą jak wiór, łuszczącą się, czerwoną i swędzącą na całym ciele. Początkowo, kiedy miałam największe ataki - wpływało to przede wszytskim na mój stan psychiczny, miałam ciągłe doły, nie chciałam wychodzić z domu, wydawało mi się, że ludzie widzą tylko moją skórę. Zresztą pewnie tak było, bo trudno nie zauważyć rozdrapanych, popękanych ran na skórze... To był koszmar ale wewnętrzny instynkt podpowiadał mi, że muszę szukać przyczyny w środku siebie - sięgnęłam po kuchnię 5 przemian, która ostatnio jest dość modna ale strasznie mnie denerwowało, że to wszystko jest takie trudne, czasochłonne i wymagające pracy - chciałam prostych rozwiązań, a takich nie ma. Nie wytrwalam długo na tej diecie (chociaż uważam, że jest bardzo dobra - jednak zbyt absorbująca) ale zaczęłam eksperymentować z głodówkami, monodietami, jeść dużo warzyw, kasz, soczewicy itp. i choć nie było cudownych efektów - mój stan psychiczny się poprawiał, a fizyczny się nie pogarszał. Zaczęłam bardziej wierzyć w siebie, szukałam też dalej, w medycynie chińskiej, indyjskiej, zaczęłam chodzić na jogę - i powiem ci, że chociaż moja skóra pozostawia jeszcze wiele do życzenia, jestem jej wdzięczna za to, że dała mi taki wycisk, bo dzięki temu zaczęłam o siebie dbać - uwielbiam jogę i tobie też ją polecam, daje mi poczucie dbania o siebie, o swój organizm, właśnie takie holistyczne. kiedy wracam z jogi czuję się dotleniona, mam wypieki, moja skóra wygląda świetnie, co prawda następnego dnia znów jest tak jak wcześniej ale nie szkodzi, może z czasem się uda. Moja walka z atopią trwa już 5 lat, i to czego się nauczyłam, to żeby unikać zarówno gotowego jedzenia, tylko w miarę możliwości przygotowywać samemu posiłki (oczywiście bez przesady, bo nie zawsze jest możliwość) i żeby dbać o swój organizm poprzez wysiłek fizyczny. No i że wszystko wymaga długiej pracy - ale w końcu procentuje. I nie tylko jeśli chodzi o nasze ciało czy skórę ale również psychikę, dobre samopoczucie i samoświadomość. Życzę ci powodzenia w dążeniu do świadomego życia, ono naprawdę ma o wiele lepszy smak :) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam post od A do Z i bardzo mi się podobał! Uwielbiam "brunetkowe wywody" :) Wiem, że mieszkałaś kiedyś w Krakowie i zastanawiam się gdzie można nabyć niepryskane owoce i warzywa i ogólnie zaopatrzać się w zdrową żywność? Mieszkam (a raczej studiuję tu dopiero od roku więc nie orientuję się za bardzo...). Ja ostatnio zaczęłam używać na noc olejku Lemon z BU i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona efektami! Chyba muszę spróbować wykorzystać Twoje rady ale boję się, że nie podołam...mam mieszaną skórę, bardzo przetłuszczającą się w strefie T i naczynkową na policzkach i nadal szukam dla siebie odpowiedniej pielęgnacji...czekam na posta dla osób z trądzikowymi problemami. A to porównanie ze zmiksowanymi frytkami-boskie ;P
    Pozdrawiam, Wera

    OdpowiedzUsuń
  16. Smieszy mnie troszke fakt "niepryskanych" owoców i warzyw :D no ale... :D

    Bardzo rozsądne i porzadne podejscie do tematu:) Z osobistych doswiadczeń wiem że zmiana diety znacznie wpływa na stan skóry :)
    Zawsze odzywialam sie bardzo zdrowo :) i pilnowalam sie bardzo z jedzeniem :) i cały okres trądzikowy przypadł u mnie na podstawówke i pozniej w gimnazjum juz nie musialam sie martwic buzią gdy wszytskie moje kolezanki latały po dermatologach:) dodam iż nie jadlam mięsa:) Zaczelam je jesc dopiero w okolicach matury/poczatki studiow (przez chłopaka miesarzercę:D ) i wtedy stan mojej buzi sie bardzo poprawił, nie chodzi o sprawy trądzikowo-krostkowe ale o taka ogólną kondycję:) teraz gdy przestalam sie tak bardzo kontrolowac jak teraz widze duze pogorszenie, ostatnio widze ze mam bardzo zmęczoną skórę, a stosuje caly czas te same kosmetyki:)
    Natchnełaś mnie troszkę do ponownego pilnowania się :) zobaczymy jak to pójdzie:) i trzymam kciuki za realizację i efekty Twojego 3-miesiecznego planu:))
    Buziaczki:):*

    Aaa i jeszcze - kiedys przez kilka miesiecy piłam olej z wiesiołka (naturalne metody regulacji cyklu) i nie wpływał w ogole na stan mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  17. czy mogłabyś podać link do miejsca gdzie kupujesz mydło Alep 40%?

    OdpowiedzUsuń
  18. Czesc,
    gdzie kupujesz warzyw i owoców "niepryskanych " w Krakowie? Zima mnie przeraza ze względu na brak owoców-same stare jabłka i Bóg wie czym psikane cytrusy i banany... Będę wdzięczna za wskazówki. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiolu Kochana dziękuję za trzymanie kciuków:)) na fb już odpisałam i mam nadzieję że pomogłam:) Twój komentarz utwierdził mnie jeszcze w moich przekonaniach! Gratuluję że udało Ci się osiągnąć cel i jesteś zadowolona ze swojej skóry!! Chyba pierwszy raz czytam coś takiego hehe:> Ja liczę też na benefity w postaci ładniejszych włosów ale na to trzeba poczekać:) Jeśli możesz polecić kosmetyki których używałaś w tym okresie to chętnie poczytam (pewnie nie tylko ja:D)


    Anonimku dziękuję o eco spa już dostawałam wiadomości następnym razem na pewno sprawdzę:*

    Anonomku weganko dziękuję za komentarz! Takie potwierdzenie z ust 'chodzącego' przykładu wpływu odżywiania na skórę jest nieocenione! Sama nie mogę się doczekać aby zobaczyć efekty na mojej skórze- też uwielbiam soczewicę i cieciorkę i muszę kupić kaszę jaglaną:) Ja póki co jestem na tym etapie że mój obiad jest gotowany na parze a reszta jest surowa- i muszę powiedzieć że jest to bardzo ciekawe doświadczenie:) Teraz jeszcze odczuwam skutki odtruwania ale jest coraz lepiej:) Ja jednak lubie mięsko z tym że jem je rzadko bo trudno mi znaleźć takie dobrej jakości:(


    Anonimku dziękuję piję teraz skrzyp:))

    martynko gorąco trzymam kciuki:) ja odniosłam wrażenie że zmiana diety to rzecz ekstremalnie trudna ale też pomału idzie mi coraz lepiej:> no i się uzależniłam od nowych przysmaków hehe:)


    Mango dziękuję za komentarz cieszę się że post się przydał- zerknij koniecznie na stronę Tracy http://www.thelovevitamin.com/about/ - ona poradziła sobie z trądzikiem tylko dietą i efekty są niesamowite:) Zdrowe jedzenie jest drogie w mieście- warzywka eko kosztują trochę więcej niż normalne ale jeśli masz rodzinkę na wsi to można pokombinować i trochę zdrowych rzeczy załatwić:) Ja nauczyłam się też oszczędzać jedzonko i nic już nie wyrzucam a opakowanie ryżu starczy mi na parę dni więc nie jest tak źle- poza tym odpadły mi zakupy pielęgnacyjne:D Również trzymam kciuki za Twój sukces!!

    OdpowiedzUsuń
  20. aa i jeszcze :) czy taka surowa dieta wpływa jakoś na Twoją wagę?:>

    OdpowiedzUsuń
  21. Czarownicująca ja też trzymam kciuki za Ciebie:) nie zniechęcaj sie- oleje potrzebują czasu a ja za pierwszym razem szybko zrezygnowałam;/ Pozdrawiam gorąco znad migdałów:D


    Canditti dziękuję Kochana! Ja już się naczytałam o ortoreksji więc jestem uświadomiona i uważam:D mięsko i jajeczka pożeram- jajeczko nawet codziennie bo mam na szczęście od mamy ze wsi:) Co do wody to autor książki o której mówię w filmiku pisze że picie litrów nie ma sensu (co mnie bardzo ucieszyło bo też nie miałam skłonności do wypijania butli- jakoś nie chciało mi się pić:D) ale za to trzeba zjadać tą wodę w owocach:) i to mi się już bardziej podoba bo uwielbiam takie przekąski!

    PaulinaShow dziękuję bardzo!! Twój głos jest bardzo ważny i dziękuję za wszelkie rady- właśnie ze zeób sobie krem dostałam peeling choć go nie zamawiałam i chyba niedługo muszę go wypróbować:>> Więc trzymaj kciuki:) No i jeszcze raz dzięki za trzymanie kciuków:)

    Anonimku stokrotne dzięki za cenne rady! Przede mną jeszcze długa droga i wiele muszę 'przejeść' aby zorientować się co mi najbardziej służy:D Dlatego póki co pomału dokładam zamiast odejmować i nie staram się zmienić wszystkiego na siłę:)właśnie dzięki Tobie czytam sobie o równowadze kwasowo-zasadowej i bo nawet szykowałam się aby się z tematem zapoznać ale wypadło mi z głowy:D No a ćwiczenia już praktykuję od jakiegoś czasu więc też będzie dobrze mam nadzieję- choć teraz przechodzę w stan zimowy i jakoś zborsuczałam:D Trzymam kciuki za Twoje zdrówko! Całuski!!

    Krysiu dziękuję!! O książkach słyszałam i teraz wiem że wybiorę się do biblioteki:)) A o ziołach od Bonifratów nie wiedziałam i bardzo mnie to zaciekawiło- od razu podesłałam info mojej przyjaciółce która ostatnio szukała takich ziół! Więc jeszcze raz dzięki ode mnie i od niej:))


    Ewo dziękuję za opowiedzenie mi swojej historii- przyznam się że joga niesamowicie mnie kusi już od jakiegoś czasu...wcześniej chodziłam na pilates i rozciąganie i byłam zachwycona ale myślę że coś co ma większą 'tradycję' bardziej przypadnie mi go gustu:)) Podziwiam że udało Ci się tak świetnie poradzić z problemami psychicznymi całkiem samej! To niesamowicie trudne i możesz być z siebie dumna bo jesteś mega silną babeczką!! Miło mi że do mnie zaglądasz i dzięki za wsparcie:) Dam znać jak mi pójdzie z jogą:D

    Wero dziękuję:)) Teraz dalej mieszkam w Krakowie i właśnie przecieram zdrowo-jedzeniowe szlaki:) Sklepy ze zdrową żywnością możesz znaleźć między innymi na ul. Filipa ( tam kupuję warzywka typu marchewka, jabłka, gruszki, pietruszka+ rukola i avocado:) są też dwa na ulicy Krupniczej i na Ludwika Zamenhoffa. Ceny są różne i najlepiej przejść się i porównać- ja jeszcze tego nie zrobiłam ale muszę się za to zabrać. Możesz też zamówić warzywka z http://www.zielonepola.com/. Ale to się opłaca kiedy robimy zapasy zimowe hehe- ja jakoś jeszcze się na to nie zdecydowałam, dokupuję na bieżąco:) Na jakim kierunku studiujesz? Może znam jeszcze jakiś sklep koło Ciebie:D


    Alu haha a ja jakoś tak mam że od małego mój Tato który jest biologiem pilnował żebym jadła warzywa z działki i fixacja mi została:D Byłaś taką młodziutką wegetarianką? Wow! Podziwiam ja od zawsze mam słabosć do mięska- ale tylko do kurczaka:D Co do wiesiołka ostatnio rozmawiałam z Anwen (jak dbać o długie włosy) i mówiła mi że u niej pomógł właśnie na problemy z pryszczykami- więc jeśli np. takowych nie miałaś to faktycznie mogło być bez zmian:) Ale zainteresowałaś mnie tym aspektem regulacji cyku- możesz napisać coś więcej? Bo ja właśnie chyba definitywnie chce zrezygnować z tabletek anty i mam problem:D

    Anonimku Alep kupowałam w róznych sklepach, na allegro, ostatnio tu:http://biolander.com/produkty/producent/alepia/
    Ale jest też tu:

    http://www.helfy.pl/mydlo-alep-40-laurie-nieperfumowane
    http://organeo.pl/product-pol-152-Mydlo-Alep-z-Aleppo-40-Laurie.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimku ja kupuję je na Filipa, na Krupniczej (dwa sklepy) i na Ludwika Zamenhofa:) Te sklepy są akurat w centrum więc wygodnie mi do nich wyskoczyć:)

    Alu ja spadku wagi nie zauważyłam- za to nie mam już prawie cellulitu (efekt jak kiedy jadałam tabletki inneov!) jędrny tyłek:D co mnie bardzo cieszy:) Ale moje obiady są dalej gotowane bo na całkowitym raw pewnie bym schudła a nie chce bo jestem bardzo szczupła naturalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nie biore tabletek any ze wzgledu na ich bardzo szkodliwy wplyw na wątrobę (schorzenia wątroby dotykają wielu kobiet u mnie w rodzinie i bardzo sie pilnuje zeby jej nie szkodzic), a okres mialam baaaardzo rozstrojony i brłam wlasnie wiesiołek i piłam herbatki z kopru włoskiego (zbawienne! okres połowe mniej boli-przysiegam) i odrazu cykl jak w zegareczku co do dnia:) ale tez nie mozna przesadzac:)
    A co do kopru włoskiego jeszcze (troszke wzdyma) bardzo silnie wpływa na cykl i nie mozna go pic zbyt duzo i na kilka dni przed spodziewanym okresem najlepiej nie pic go wcale (ja raz przegiełam z jego ilością i okres spoznij mi sie uwaga 53 dni...), a dzieki wiesiołkowi nie istniał u mnie "stres przedmiesiaczkowy":) okolnie wpływa na nerwy (moze tu tkwi ten jego wpływ na skórę?:D)

    Ja nie wierze w "niepryskane" warzywka z działki (chyba ze mieszka sie na wsi i do sąsiada sie ma kawałek drogi lub ma sie grządki grzes zdala od innych ludzi). Ucze sie bardzo duzo na temat pestycydów, naworzenia i ogolnej ochrony roślin (studia) i naprawde to ze warzywa/owoce mają certyfikaty upraw ekologicznych i są połowe drozsze od "normalnych" to nie znaczy ze są super niepryskane. Trzeba je naprawde porządnie myć i niestety obierac ze skórek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również dziękuję Ci za ten post!

    Kurczę, jak to dobrze że jesteście [dziewczyny]. Myślałam, że tylko ja mam bardzo suchą skórę na nogach. Wmawiałam sobie przez to różne choroby nie choroby, tymczasem być może wystarczy zmiana stylu życia :)

    Co do wody...
    - nie kojarzy mi się dobrze.
    A to dlatego, że czasem ni stąd ni zowąd - pojawia mi się opuchlizna - jak nie na nogach, to na twarzy :[ To jest dla mnie tym bardziej denerwujące, że znajomi mówią, że nic nie widzą i twierdzą, że to sobie wymyślam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam!
    Ja uzywam mydla alep od pol roku i nie moge sobie wyobrazic zycia bez tego mydelka. Moja skora polepszyla sie niesamowicie, jest zadbana, dobrze nawilzona, poprawil sie jej koloryt i praktycznie nie mam pryszczy ani zaskorniakow. Uzywam mydelka do pielegnacji calego ciala. Polecam regularne peelingi ciala wykonane mydelkiem i rekawiczka kissmee. Ja moja zakupilam w Niemczech, w Polsce mozna nabyc alternatywne rekawice- podaje tutaj linki:

    http://biolander.com/produkty/pokaz/alepia-kessa-rekawica-do-peelingu/
    http://www.magiczne-indie.pl/kosmetyki/305-rekawica-kessa-intensywnie-peelingujaca.html

    skora po takim zabiegu jest idealnie gladka, oczyszczona i przygotowana na inne zabiegi np. masaz olejkiem.

    Polecam tutaj z czystym sumieniem olejek Alterra z Rossmana- jest naprawde idealny do otrzymania efektu jedwabistej i zdrowej skory:

    http://www.rossnet.pl/Produkt/Alterra-Olejek-pielegnacyjny-Granat-i-awokado,110495

    Ostatnio testuje do pielegnacji twarzy tureckie mydelko typu alep ale z dodatkiem soli morskiej. Skora po pierwszych kilku stosowaniach wydaje sie sucha ale po krotkim czasie reguluje sie.
    Zauwazylam ze moja skora po uzyciu tego mydelka promienieje.

    Moja ostania rada to oczyczczanie twarzy ( 2-3 razy w tygodniu) olejem i mydlem alep.To tak zwany rytual mydlowo-olejowy. Ja uzywam olejku jajoba i migdalow, dla kobiet ze sklonnoscia do tradzika idealny jest olej z krokosza barwierskiego. Nalezy masowac wilgotna twarz olejkiem przez minute lub dwie, nastepnie naniesc na twarz mydelko alep i splukac wszystko energicznie letnia i zimna woda na przemian.

    Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia!

    PS. ja tez postanowilam lepiej potraktowac moje cialo. Poprzez ostatni rok- poprzez stres w pracy i ciagy brak czasu-strasznie zaniedbalam zdrowe odrzywianie- i niestety widze tego efekty. Czas to znowu zmienic wiec ruszam razem z toba do boju ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam, że twój post zadziałał na mnie inspirująco:) sama mam tendencje do suchej skóry:/ feee! na policzkach pojawiają mi się suche, czerwone plamy, które się łuszczą. Każdy kontakt z wodą + detergent kończy się takową plamą:/ nawet physiogel tak podziałał!
    Od jakiegoś czasu zrezygnowałam z podkładu i stwierdzam, że dobrze się z tym czuję, tym bardziej , że skóra wydaje się radośnie przyjmować ten fakt:) koszmary zakrywam korektorem, w moim przypadku koszmarami są przebarwienia, ogromne sińce pod oczami, bardzo rzadko pryszczyki.
    jednakże to za mało, okres grzewczy sprawia, że skóra jeszcze bardziej się wysusza.
    Mam prośbę, a raczej dwie;)
    -napisz więcej o ekologicznym mleku, chyba że już pisałaś a ja przeoczyłam :/
    - w postanowieniach masz picie zielonych smoothie:) może podzielisz się przepisami, które Ci zasmakowały?

    pozdrawiam i 3mam kciuki za powodzenie

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny post i oczywiscie zaczne go wprowadzac w zycie jak zreszta wszystko co u ciebie wyczytam :) Mam do ciebie pytanie,poniewaz przekopalam caly wizaz odnosnie picia ziol a dokladnie pokrzywy,skrzypu. Jedne dziewczyny pisaly ze nie powinno sie tego codziennie pic poniewaz tylko wykpukuje nam makroelementy, a inne wrecz przeciwnie, i jeszcze powiedz mi jak je przygotowujesz? Zalewasz wrzatkiem i czekasz 10-15 min czy odczekujesz 3h i dopiero wtedy pijesz? Naprawde zdania sa podzielone, a tylko tobie ufam, wiec bardzo prosze zebys mi to opisala ;* Kseniuszka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za podanie paru adresów ;) Studiuję architekturę krajobrazu na PK (na Warszawskiej) a mieszkam w sumie 5 min od uczelni bo na Nowym Kleparzu. Dotychczas właśnie kupowałam na rynku kleparskim ale wydaję mi się, że sąsiedztwo Aleji raczej owocom nie służy :/ Zastanawiam się jeszcze nad zaczęciem picia regularnie ziołowych herbatek np. ze skrzypem czy taki oczyszczających organizm z toksyn. Ogólnie mam ochotę na "eko" zmiany :)
    Wera

    OdpowiedzUsuń
  29. niepryskane owoce? nie ma takich , tym bardziej jesli mieszkasz w Krakowie :)) jesli niepryskane to tylko latem sezonowe od rolnika, dzisiaj WSZYSTKO jest traktowane chemią nawet jesli ma jakies tam etykiety albo zapewnienia sprzedawcy , inaczej by pognilo w szybkim tempie, a jablka nie byly by tak soczyste i wielkie tylko z robakiem z parchami, dzisiaj juz takich jablek nie widac, a owoce cytrusowe zanim trafią na półki rowniez sa przechowywane w srodowisku chemicznym, wiec niestety dzisiaj wszystko jest z 'ulepszaczami'

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mogę napisać o pokrzywie :) faktycznie wypłukuje mikroelementy, dlatego zaleca się pić codziennie przez ok. 3 miesiące, później zrobić miesiąc przerwy - taką wersję spotykałam najczęściej :) a jeśli ma się rodzinę na wsi (albo jakieś inne dobre dusze, albo transport po prostu :D), to super jest samemu zebrać pokrzywę młodą, w maju. mam porównanie - po piciu takiej zbieranej przez moją ciocię pojawiła się MASA tzw. baby hair, teraz piję torebkowaną i nie ma takiego efektu. chooociaż może fakt, że jest prawie zima też ma na to jakiś wpływ?
    kurcze, szkoda że takie bardzo zdrowe odżywianie jest jednak dość drogie (orzechy, dobra oliwa itp.)... ale i tak uważam, że nawet z ograniczonymi środkami finansowymi da radę jeść dość zdrowo, przetworzona żywność wcale nie jest taka tania :) i według mnie, jest mniej sycąca :D
    trzymam kciuki i czekam na relację :) a napiszesz coś więcej o zakupach na Zrób Sobie Krem? bardzo jestem ciekawa takich rzeczy, przy następnym zastrzyku gotówki na pewno w coś zainwestuję, chciałabym też jak najmniej sklepowych kosmetyków używać :)pewnie jesteś bardzo zajęta, ale prooooszę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana,ja mam rumieńce naturalnie i jest to katorga,żaden makijaż nie wygląda dobrze,przy mojej bladej skórze na całym ciele wygląda to komicznie niestety.A skórę mam wrażliwą,atopową i przesuszoną. więc rumieńce to nie zawsze oznaka zdrowej skóry. Wolałabym sobie je domalowywać niż mieć je cały czas i próbować czymś zatuszować ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mogę się doczekać też postu o mydełkach :) Na jak długo starcza Ci Twoje mydło Alep? Jaką ma gramaturę? Przygotowuję się do zakupu :) Jestem też ciekawa czy można je kupić gdzieś stacjonarnie w Krakowie, czy tylko z wysyłką...

    OdpowiedzUsuń
  33. oglądając twoj filmik stwierdziłam ze mam ten sam problem co Ty, moja skora mimo mlodego wieku jest sucha a przy tym dosc szarawa i malo jedrna chwilami zastanawialam sie czy nie uzywac do twarzy jakiegos kremu na pierwsze zmarszczki bo moze dalo by to jakis zastrzyk potrzebnych jej rzeczy, od jakiegos czasu zaczelam cwiczyc i zainwestowalam w dosc dobry krem do twarzy jednak o diecie wogole nie pomyslalam :/ a chyba rzeczywiscie powinnam ją zmienic.. wiec sproboje bo moze faktycznie pomoc a nawet gdyby nie to napewno nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mam rodziny na wsi niestety -.-
    Wiesz, tak się zastanawiam, czy dieta w moim przypadku zdziałałaby coś na zaskórniki, bo to z nimi mam problem. Koleżanki się dziwią i mówią, że z czym ja chcę walczyć, skoro nic nie widać, a ja tylko przewracam oczami. To wcale nie jest tak. Zaskórniki może i nie rzucają się tak w oczy jak pryszcze, ale jednak potrafią uprzykrzyć życie młodej kobiecie...

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieszę się, że pomogłam. Sama nie wierzyłam, że już coś mi pomoże i nie wiedziałam gdzie szukać pomocy, byłam załamana. Dzięki mojej przyjaciółce dowiedziałam się o ziołach od Bonifratów bo jej siostra też miała ten sam problem. Należy najpierw pójść do poradni ziołoleczniczej a potem do ich aptaki po zakup ziół. Na początku jest pogorszenie cery i to nawet bardzo ale potem jest co raz lepiej i nie ma odwrotów czyli po jakimś czasie nasza skóra sie nie pogarsza:).Podaje link do nich http://www.bonifratrzy.pl/index.php?option=18&action=articles_show&art_id=135&menu_id=20&page=4
    Pozdrawiam
    Krysia z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapominiałam napisać, że lepiej pić mieszankę ziołową bo w niej jest ok 20-30 ziół, które są w małych stężeniach przez co jest b.małe ryzyko, że wypłukujemy sobie witaminy i składniki mineralne z naszego organizmu. Tak więc, ziółą nawzajem się uzupełniają. Jak pijemy jedno zioło należy robić przerwy a jeśli mieszankę nie trzeba można pić cały czas.
    Pozdrawiam
    Krysia z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  37. Droga Brunetko, mam problem taki sam jak ty :) Moja twarz, jest strasznie przesuszona. A najbardziej w strefie T czyli maskaryczne czoło, no, i trochę broda + policzki, ogólnie cała buzia ;p Powiem szczerze, że nie za bardzo dbałam o nią, smarowałam buzię kremem, jak tylko musiałam... Wszelkie pudry, róże i bronzery były mi zakazane. Bo powodowały widoczne suche skorki na policzkach i twarzy. Jakoś na początku wakacji pomyślałam że wezme sie za moją pielegnacje pożądnie ! Na początek postanowiłam nie opalać twarzy, i zakupiłam specjalnie przeznaczony krem do mojej twarzy, który jest dla mnie zbawieniem ! A jest to krem z katalogu AVON, z serii Solutions. Jest to krem w pomarańczowym słoiczku, kolor kremu jest biały. Ma głęboko nawilżać. i myślałam że to bedzie tandeta z AVONU, ale moja twarz odżyła. Jeszcze przed stosowaniem kremu na czole, przy włosach w górnej części czoła powstawała mi jakby łuszczyca, tylko że było to mocne przesuszenie czoła co powodowało pojawianie się suchych skórek we włosach. Bałam się że to się źle skończy... jednak krem pomógł mi po całej twarzy. Przy włosach nie mam już niczego, cała twarz jest nawilżona, nie sucha. Podkład, najzwyklejszy jaki miałam teraz stał się dla mnie przyjazym kosmetykiem. Nakładam go, mieszjac na rece przez nałożeniem na twarz z kremem, nie robi tapety, lekko matuje. P{o tym kremie mogę stosować puder, ktory wszystkie dziewczyny w mojej szkole używają ! Naprawde krem z AVONU zdobył moje serce. Polecam Ci go jak najbardziej. akurat teraz jest po przecenie i kosztuje chyba 15 zł, wiec jest ! :]

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem Ci mega wdzięczna za filmik o peelingu z miodu i soli. Sama przeprowadziłam to na własnej skórze i widzę wyraźną zmianę, co uchwyciłam także na swoim blogu :)

    Zastanawiam się tylko, czy w takim układzie przed makijażem również nie masz zamiaru stosować żadnych kremów nawilżających? Osobiscie stosuję krem tylko na noc i własnie przed makijażem, żeby za bardzo nie wysuszyć twarzy, ale nie wiem, czy zmiana diety aż tak bardzo by to zmieniło?

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  39. Zainspirowałaś mnie!
    Dziękuję Ci za to bardzo!
    Zdrowym stylem życia interesuję się już parę lat i stopniowo wcielam go w życie. Z fast foodów zrezygnowałam już kilka lat temu, tak jak ze słodkich napojów. Pokochałam za to herbaty, ale nie te czarne tylko zielone. Kiedy czuję się ciężka, spuchnięta, mam zły nastrój, albo sporo do zrobienia to potrafię pić je dzbankami;)Działają bardzo oczyszczająco i to nie tylko czuć, ale też widać - skóra też ma mniejsze skłonności do niespodzianek. Niestety mam jeszcze spory problem ze słodyczami, też strasznie napakowanymi chemią, i o ile w sezonie, kiedy świeżych owoców jest pod dostatkiem bez trudu o nich zapominam, to zimą następuje kryzys, chociaż od jakiegoś czasu próbuję je zastąpić orzechami i suszonymi owocami. Jednak w moim eko-stylu życia przeszkadza mi moja kosmetyczna obsesja. Nieustannie wypróbowuję nowe kosmetyki szukając wciąż tego, który pomoże mojej skórze odzyskać dobrą kondycję - a proste to nie jest, bo mam skórą mieszaną, odwodnioną, alergiczną, trądzikową, która miewa potworne humorki;/ W dodatku widząc, że kremy nie przynoszą żadnego efektu staram się ją ukryć pod dość kryjącym makijażem... Ale po przeczytaniu tego posta nagle mnie olśniło! Otwarłaś mi oczy na to, że wprowadzając do/na moją skórę coraz to nowe substancje chemiczne zaburzam jej homeostazę (na co jako sozolog już dawno powinnam wpaść;) ). Zainspirowałaś mnie do stworzenia własnego programu (na razie eksperymentalnego). Daję sobie rok na zmianę sowich przyzwyczajeń kosmetycznych na bardziej eko!Od teraz postanowiłam stopniowo zużywać to co już mam, a to co mi się skoczy zastępować naturalnym specyfikami, nie ingerującymi za bardzo w organizm. Żadnych nowych kosmetyków - teraz będę inwestować w sport i odżywianie, dbać o dobre samopoczucie nie maskując swoich mankamentów, ale czerpiąc radość z czasu poświęcanego własnym zainteresowaniom i samorealizacji. To takie oczyszczające ;) Dziękuję wielkie!

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za twoje postanowienia, Eco Beauty ;)

    p.s. czekam z niecierpliwością na kolejne rady i relację z przebiegu eksperymentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kochana świetny post, jakbym czytała o sobie i swojej skórze;)
    I jakbyśmy się umówiły-ja tez od ponad tygodnia przeszłam na zdrową dietę i skłaniam się w kierunku naturalnej pielęgnacji twarzy. A, i co do diety pamiętaj o białku ;)
    Mam sucha, cienka i wrażliwą skórę, więc troszkę bałabym się odstawić kremy lub oleje- moja skóra sobie raczej bez tego nie poradzi:/
    Polecam Ci mydełka z Lawendowej Farmy, są rewelacyjne i odkąd je odkryłam, do kąpieli używam tylko ich i muszę powiedzieć że stan mojej skóry się diametralnie zmienił na lepsze.
    Polecam Ci tez zakup sadzonki aloesu-ja mam aloes w doniczce-roślinka bardzo szybko rośnie i jest świetnym, naturlanym dodatkiem do maseczek, kremów itp.

    Pozdrawiam i czekam na relację z postępów ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Odnośnie aloesu: my wyaloesiliśmy większość parapetów w naszym mieszkaniu.
    Otóż doświadczyliśmy jego fenomenalnych właściwości regenerujących rany i ranki wszelakie.
    Bardzo przyspiesza gojenie się uszkodzeń naskórka - nawet tych niebezpiecznie wyglądających. Po prostu - przecinamy aloesowy liść w ten sposób, aby odsłonić szeroką połać miąższu i przybandażowujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. zainspirowałaś mnie :)
    mam w sumie tylko 15 lat ale próbuję dbać o moją skórę i nie używać tony kosmetyków. Odstawiłam fluid, którego nie chcę używać w tak młodym wieku i staram się ograniczać wszystkie kosmetyki do makijażu. Kosmetyków pielęgnacyjnych nie używam praktycznie w ogóle. Są to tylko peelingi i żele do oczyszczania twarzy (np. na wągry). Moją `dietę` zaczęłam już dawno. A właściwie próbuję zaczynać.. Już w czerwcu postanowiłam pić więcej wody a nie gazowanych napojów i jeść mniej słodyczy, ale mi to za bardzo nie wychodzi. Może i nie uwierzysz ale to chyba przeznaczenie, bo zanim weszłam na yt pijąc szklankę soku jabłkowego i przegryzając czekoladą postanowiłam znów zacząć się lepiej odżywiać. Więc wydaje mi się, że to przeznaczenie, że trafiłam akurat na twój filmik.
    W sumie to nie wiem czy coś da picie wody mineralnej (np. jurajska poziomkowa którą uwielbiam) lub soków typu Kubuś ale lepsze chyba to niż gazowana cola. Kiedy tak jadłam tą czekoladę to poszłam do kuchni i z reklamówki wyciągnęłam 2 jabłka od dziadka (naturalne, nie pryskane z działki). I położyłam obok plecaka :) A rano mam zamiar zrobić sobie kanapkę z szynką lub serkiem topionym by nie kupować kolejnego czekoladowego batonika.

    Dziękuje Ci za tą motywację.
    Oczywiście życzę powodzenia :)
    Niech owoce będą z tobą ;p
    Pozdrawiam. ; ****
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  43. Witaj Brunetko. Od pewnego czasu zagladam dosc czesto na yt i ogladam Twoje swietne filmiki, ale zaden nie przypadl mi tak do gustu jak ten dzisiejszy. O witarianizmie duzo czytalam wiosna tego roku, jednak traktowalam to raczej jako ciekawostke. Od wrzesnia staram sie byc raw. Pisze 'staram sie', poniewaz nie zawsze to wychodzi. Zaczelam to razem z kolezanka. Ona w sieprniu zrobila kurs instruktora jogi, miala podczas niego wyklady dot. zywienia. Tak sie zlozylo, ze po powrocie zaczelam jesc raw, a ona przylaczyla sie. Niestety dla mnie, a stety dla niej, ona jest 100% raw. Jesli chodzi o mnie, w pracy jem raw, a wieczorem zdarza mi sie zjesc cos gotowanego. Generalnie witarianizm to styl zycia. Mam 'w kolekcji'duzo cennych filmikow, goraco je polecam, poniewaz sa nagrane przez niesamowitych ludzi, ktorzy wygladaja mlodo, sa zdrowi, maja blyszczaca, zdrowa skore, maja mnostwo energii i optymizmu. Nawet jak podam link do konkretnego dilmiku, to warto sprawdzic caly nakrecony 'repertuar' tych osob. Tematy sa roznorakie: detoks, spadek wagi, uleczenie z chorob, w tym oczywiscie z problemow skornych. Polecam.
    Maja
    maja_x@onet.eu

    http://www.youtube.com/watch?v=WbyPa5GIQvM

    http://www.youtube.com/user/RobertJGD#p/u/39/VE9PytdfN9Y

    http://www.youtube.com/watch?v=aNdi5AFAE94&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  44. Alu dziękuję za odpowiedź! Będe wyczekiwać wpływu wiesiołka na samopoczucie:>> Ja pół życia mieszkałam na wsi- zostali tam moi rodzice i mają własne warzywka i mały sad więc od nich podbieram co tylko się da, a normalnie staram się kupować takie ekologiczne- jabłka brzydkie i niewoskowane:D zawsze to choć trochę lepiej i mniej syfków- czasem jak widzę jabłka w supermarkecie to się zastanawiam czy nie są z plastiku:D


    Zajęczaku witaj w klubie, suche nogi to mój mały koszmarek od zawsze:D śmiesznie bo skóra zostaje na spodenkach i rajstopach;/ Może powinnaś pogadać z lekarzem o opuchliźnie? Bo w sumie może być to objaw czegoś poważniejszego- najlepiej znasz swoje ciało i dlatego od razu wyczuwasz różnicę którą inni mogą bagatelizować:)

    Kashnelda dziękuję bardzo za mnóstwo rad! Właśnie czaiłam się na to mydło z dodatkiem soli i na pewno dziś wypróbuje rytuał mydłowo-olejowy! W jakiejś części go wykonywałam nieświadomie ale teraz bardziej się przyłożę:) No i trzymam kciuki za powodzenie Twojej misji!! Będzie super i na pewno efekty nas zaskoczą:))

    Tusiu dziękuję! Sama wspominam każdy okres grzewczy w bloku jako koszar- cieszę się teraz z mieszkania w kamienicy. Były momenty że nie poznawałam mojej skóry- wyglądała koszmarnie. Stawałam na głowie, kupowałam nawilżacze powietrza, kładłam ręczniki na kaloryferach i nic:(
    Co do mleka to ja najczęściej kupuję mleko w jednym z eko sklepików- kosztuje 5zł i faktycznie jest jak normalne mleko od krówki mojego sąsiada na wsi. To właśnie nim przemywałam buzie na zmianę ze zwykłym z supermarketu. A teraz mleczko zamieniłam na pyszne mleko z prosa niestety droższe ale czytałam że mleko może mieć duży wpływ na powstawanie niedoskonałości. Chyba nigdy nie byłam duża fanką mleka bo od małego tato biolog tłukł mi do głowy że mleko pije się jak się jest małym a potem już nie jest tak potrzebne:)
    A zielonych smoothie jeszcze nie robiłam bo muszę kupić mikser. Ale powiem Ci że nie jestem jakoś bardzo przekonana- wydaje mi się że zielone listki popsuły by smak owoców i chyba wolę zjadać owoce w kawałkach zamiast je mielić- a grunt żeby robić co się lubi:) chyba bardziej skłaniam się ku piciu soku z trawy (jak to brzmi:D):) Zerknij tutaj:http://cudownediety.blogspot.com/2011/02/jak-wycisnac-sok-z-trawy-pszenicznej.html
    Bo to jakoś bardziej mi pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kseniuszku ja czekam około 20 minut bo wtedy temperatura mi dopowiada:) Ziółka piję codziennie ale nie dłużej niż dwa- trzy miesiące po czym robię przerwę:) Chyba nie ma po co bardzo się zadręczać zbytnią dokładnością- najlepiej wycisnąć sok z liści np. pokrzywy i połączyć z miodem a potem zjadać łyżeczkę dziennie- wtedy działanie jest najlepsze:)


    Wero no to masz najbliżej do sklepu na Filipa:) Tuż przy skrzyżowaniu z Długą:) A ja niestety mieszkam przy alejach teraz i czuje że mi tak jak warzywom nie za bardzo to służy ale trudno:) A warzywkom naprawdę nie służy gleba w której jest dużo metali ciężkich- bo z tym nasze ciało nie za bardzo sobie radzi:( więc najlepiej mieć działkę z dala od miasta:)

    Anonimku ja jedną noga mieszkam na wsi i na szczęście mam dostęp do rzeczy nie pryskanych- przywożę je z domu do Krakowa:) Ale nawet ostatnio udało mi się znaleźć jabłka z takimi parchami że być nie uwierzyła:) w eko sklepie obok starego kleparza były:)


    Gacuchna ja żaluję że mój słoik z wyciśniętą surową pokrzywą z miodem tak szybko się skończył bo była to najlepsza rzecz jaką piłam:) Może teraz uda mi się coś nazbierać w domu na wsi choć były już przymrozki:( Oj tak dobrze orzechy są bardzo drogie:( Szczególnie moje ulubione migdały:D Ale oprócz tego jeśli dobrze wszystko zorganizujemy można jeść całkiem tanio:) O zakupach na ZSK zrobię filmik może nawet jutro:) Całuski!


    Gośka wiem i rozumiem Cie:) Myślałam o takich rumieńcach jak po fitnessie czy wysiłku fizycznym:) Jasne że nie chciałabym mieć ich cały czas- ale może trochę częściej zamiast być blada jak trup:D

    Wero haha znowu odpisuję:) Mydło starcza mi na ponad miesiąc- prawie dwa jeśli myję tylko buzię;) no a myję resztę też:D Teraz używam 40% które najbardziej lubię i jest ciemno żółte i brzydkie:D Ale jak dla mnie ładnie pachnie:) W krakowie widziałam na Karmelickiej i Gołębiej w takich sklepach z olejami i naturalnymi kosmetykami ale nie wiem na ile są sensowne:)

    Anonimku jasne że nie zaszkodzi:) g od zjadania talerzyka pysznych owoców i warzyw jako deseru lub drugiego śniadania:) Ja kroję avocado, marchewkę, banana, gruszkę, jabłko i melona:) Dodaję migdały i jagody goji a czasem granaty i wszystko jest naprawdę pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Krysiu dziękuję już zobaczyłam ich stronę:) Może się nawet wybiorę ale muszę zrobić badania krwi za jakiś czas bo chyba dobrze je mieć przy sobie:)) Całuski gorące!!

    Anonimku dziękuje bardzo za polecenie i gratuluję znalezienia dobrego kremu:)

    2 big city lifes dziękuję:) jeśli nakładasz podkład to lepiej dać krem pod spód:) Zawsze to jakaś warstwa chroniąca naszą skórę przed kolorówką:) Już zajrzałam na bloga i czekam na kolejne notki:)

    Eco Beauty masz super postanowienia:)) Będe trzymać kciuki! Ostatnio Pani w sklepie polecała mi świetną zieloną herbatę- ponoć niesamowicie smaczna:) Ale ja cholerka nawet nie mam dzbanuszka i muszę go w końcu kupić a wtedy na pewno przyłączę się do Ciebie i zostanę fanką zielonej herbaty:))

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeśli chodzi o mydło alep to im suchsza skóra tym mniej powinno być w składzie oleju laurowego! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  48. o kurcze mądra kobieto!!!! tak tak działam, małymi kroczkami,dałas mi nadzieje ze moge wyleczyć mija suchą zapryszczoną skóre!!! Dziękuje!!!! Dziękuje również za to ze twoje filmiki to nie haul i projekt denko i haul ale coś mądrego i pożytecznego :)
    Prosze zrób filmik o tym co jesz, twój program dnia oraz przepis na pizze, bardzo prosze.
    Śniadanko wygląda pysznie. mniam

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie chce Cie martwić ale wystarczy ze sasiad twoich rodziców cos pryska lub nawozi i wtedy Twoje zdrowiutko hodowane warzywka i owoce nie sa juz takie zdrowiutkie.
    Od ten calej nauki mam juz nieraz takie schizy ze myje owoce w wodzie z solą zeby je porzadnie domyć z tych wierzchnich zanieczyszczen z samego powietrza nie mowiac juz o pestycydach - tego nic nie odmyje.

    Ale z ostatniej chwili! :) gadałam z taką panią zielarką zajmującą sie naturalnymi metodami pielegnącji (taka zwariowana chinka:D widać po niej ze dziecko kwiatów) i ona polecała baaaardzo gorąco na wszelakie problemy skórne (trądzik młodzienczy, duze wypryski, chrostki i O.o cellulit!) picie soku z natki pietruszki (szkoda ze w krk nigdzie takiej ladnej natki nie dostane:()
    Syrop sie robi z cytryn miodu i natki:) Podobno smaczny i podobnoo dziala cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Moim zdaniem nie do konca jest to mądre podejście-chodzi mi o rezygnacje z wszelkich mazidel na twarzy. Przeciez powszechnie wiadomo, ze wszystkie przebarwienia, zmarszczki i objawy stazenia sie powoduje slonce wiec FILTRY obowiązkowo!!! To jest podstawowa ochrona zarówno w lecie jak i w zimie! Pozatym przeciez skora potrzebuje czasu na odbudowe swojej bariery lipidowej ktora zostala nadwyrezona przez kremy itd i co? 3 tyg ma byc wystawiana na krakowski syf w powietrzu??:) Ja bym sie bala, no ale przede wszystkim stosuj filtry bo slonce to morderca:)
    Reszta postu o odzywianiu jak najbardziej mi sie podoba;) Sama mam to mydelko rowniez, ale nie widze zadnych efektow;/

    OdpowiedzUsuń
  51. Z mojej strony takie pytanie: próbowałaś metody z myciem twarzy olejami tzw. OCM ? jak się na to zaopatrujesz?

    OdpowiedzUsuń
  52. Hej Brunetko!
    Również jestem sucharkiem:-)Możesz napisać jakie najlepsze są oleje dla takiej skóry? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Brunetko kochana! Do pielęgnacji używam masła shea, serum lemon eko z biochemii urody (ma w swoim składzie olej tamanu, który działa na niedoskonałości), skwalanu, odżywczego żelu hialuronowego, hydrolatu aloesowego. Jedyne co pozostało mi z kosmetyków nieekologicznych to żel do mycia twarzy, ale apteczny z serii laboratorium uriage xemose - do skóry bardzo suchej i atopowej. Z tym żelem zostanę dłużej, bo akurat rozpoczęłam nowe opakowanie, ale może następnym razem zdecyduję się na mydełko bądź olejek myjący. No i apteczny mam również krem pod oczy, ale jeśli znajdę jakiś naturalny to wymienię (a może Ty możesz mi coś polecić?).Zauważyłam w komentarzach wyżej, że dziewczyny piszą o konieczności używania filtrów zarówno w lecie jak i i w zimie. Masło shea ma filtr wprawdzie niski, więc zbyt niski na lato, ale na zimę wystarczający, a jest naturalny, więc tym punktuje. Od roku jem codziennie świeże lub gotowane warzywa, brokuły, marchew, sałatę w każdej postaci, pomidory, ogórki, kalafior, szpinak itp. Z owoców granaty, melony, gruszki, jabłka..jest tyle świetnych kombinacji sałatek warzywnych lub owocowo - warzywnych, które są źródłem witamin. Talerz obiadowy w 3/4 zajmują warzywa, w 1/3 np. drób, bąź ryba itp.( objetościowo porcja jest znacznie większa niż ta, którą jadłam wcześniej, ale róznica jest zasadnicza - czujesz się najedzona ale lekka). Naprawdę warto zaprzyjaźnić się z warzywami i owocami:-) Planuję jeszcze wprowadzić do swojego menu olej lniany, słyszałam, że jest bardzo wartościowy, tylko nie wiem właśnie gdzie go szukać. Pozdrawiam Cię serdecznie, dziękuję za odpowiedź na fb - ja tez już odpisałam.

    OdpowiedzUsuń
  54. A co jeśli kogoś nie stać na kosmetyki i żywność ekologiczną a też by chciał prowadzić taki tryb życia? z tego co zauważyłam kosmetyki do pielęgnacji naturalnej są drogi a jedzenie już w ogóle.. :( Przydała by się jakaś alternatywa dla osób dla których te wydatki są jednak spore. Czyli np. dla mnie ;)
    Mam kilka pytań, jeśli znajdziesz czas aby odpowiedzieć będę wdzięczna:)

    1. Co z normalnymi posiłkami, obiadami (typu ziemniaki, kotlet surówka :P) itp. w ogóle takich nie będziesz spożywała?? W takim razie co jeść na obiad??

    2.Odnośnie mleka, napisałaś ze zastąpiłaś mleko krowie, co z nim jest nie tak??

    3. I czy nie będziesz używać kosmetyków kolorowych które masz np. tych z bobi brown?? one były świetne :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  55. Witam serdecznie.Bardzo proszę o radę w wyborze ,produktu na porost rzęs.Może używałas Rapid lash.Czekam na odpoweidź.Viera

    OdpowiedzUsuń
  56. kochana, a tak z innej beczki - czy w tym filmiku masz włosy kręcone metodą "na koczki", którą pokazujesz w innym filmiku? są cudowne!

    Sara

    OdpowiedzUsuń
  57. bardzo mądre podejście-myślę, że to przychodzi z wiekiem... im jestem starsza tym większą wagę przykładam do tego co jem, jak żyję, wracam też do źródła tj. do starych przepisów naszych babć czy mam :) pozdrawiam ciepło! :))

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja jestem zachwycona mydlem African Black Soap CS i co dziwne tez przestałam nakładać ostatnio kremy bo stwierdziłam, że może bez tych wszystkich kosmetyków będzie lepiej i faktycznie jest. Mydlo ma w skladzie maslo shea wiec poza tym, ze idelanie oczyszcza to nie zostawia suchej skóry czego nienawidze. Ja miałam inny problem bo nagle zaczęła mi się skóra dziwnie przetłuszczac, ale powoli wraca do równowagi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  59. jak ja uwielbiam twoje przemyslenia ;) własnie jakos niedawno sama zastanawialam sie nad swoim odzywianiem i stylem zycia...powiem ci ze nigdy nie mialam jakis problemów z tradzikiem i nawet nie przechodziłam typowego tradzikowego okresu dojrzewania,kolezanki mi troche zazdroscily tego ;) kiedys mialam naprawde świetna cere jednak z wiekiem tez zaczynam widziec zmiany mam juz 24 lata i zauwazyłam to co ty że moja skora jest wysuszona dodatkowo zauważyłam że jakby traci jedrność co mnie przeraża i skłania do refleksji...przypomniało mi sie że jak byłam młodsza moja mama miała fioła na punkcie soków marchewkowych i może to było też skutkiem wtedy dobrej skory z wiekiem chyba sie jednak bardziej zaniedbałam stwierdzilam że musze powrócic do świezych soków marchwiowych z sokowirówki tylko kurcze to wszystko jest takie czasochłonne no i potem tyle zmywania (nienawidze zmywac ;)) w każdym bądz razie robienie sobie wszelakich soków z sokowirówki jest na pewno zbawienne polecam tez tobie. Latem polecam tez robienie soków z pietruszki skład to chyba było sok z cytryny, woda i garść pietruszki wszystko miksujemy mikserem i juz mamy zdrowy sok z duża dawką witaminy C, polecam też łykanie kapsulek z kwasami omega 3,6,9 lub z oleju rekina zauwazyłam że mi to pomogło i nawilzyło cere w dodatku poprawiła mi sie odporność. trzeba sie przyjzec sobie to co jemy i pijemy ja przestałam słodzic, czytałam gdzieś ze cukier moze powodować m.in np łupież i wypadanie włosów przestałam też solic ale nie zupelnie nie używam jej podczas gotowania warzyw bo to jest niezdrowe tak samo ziemniaki sole dopiero gdy juz sa ugotowane i tak jest zdrowiej czytalam tez ze calkowita elyminacja soli tez nie jest wskazana bo sol zawiera tez takie pierwiastki i minerały jak min potas ktore są potrzebne dodam jeszcze że sól morska kamienna jest zdrowsza. zauważyłam też że za duzo w ciagu dnia pije herbaty i kawy co podobno tez nie jest zdrowe i chyba zamiast tego zaczne stopniowo wprowadzac świeze soki, podobnie jak ty pije od czasu do czasu olej lniany, który uwielbiam dodawać go w połaczeniu z kasza jęczmienna dodatkowo staram się tez ćwiczyć w domu bo to jednak duża oszczedność czasu niz chodzenie do klubów pierw skacze na skakance jako rogrzewka ale nie polecam tego dziewczynom ktore maja problemy ze stawami skakanka tez nie jest wskazana na co dzien potem robie ćwiczenia z youtubem ;) polecam kanal psychetruth kanał o różnej tematyce ale ja wchodze tylko w dział fitness i tam mam ćwiczenia i joge. Cwiczę na różne partie ciała z ciężarkami i bez i na sam koniec robie sobie jakąs 10 minutową joge naprawde super sprawa joga wzmocniła mi mięśnie dodatkowo co najważniejsze poprawiła moja przemiane materii ;)) moje ciało jest jakby bardziej dotlenione i zrelaksowane na prawde zaczynam się przekonywac do technik dalekiego wschodu same jakies medytacje troche mnie śmieszą ;) ale na prawde zaczynam sie do tego przekonywać i patrzeć na to poważniej ;))to tyle...;)) Powodzenia kochana w nowej przemianie i czekam na zdanie relacji z przemyslen i rezultatów ;)
    pozdrawiam karolciaoo z yt.

    OdpowiedzUsuń
  60. A ja bym miała prośbę, żebyś napisała więcej o swoich posiłkach. Jak wyglądają śniadania czy obiady. Ja ostatnio też przeszłam na zdrowszą dietę, ale właśnie czasami brakuje mi pomysłu na to co by zjeść :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  61. http://01kosmetykinaturalne.bloog.pl/kat,199990,index.html?ticaid=6d425
    oraz kosmetyki z Biochemii Urody:))

    OdpowiedzUsuń
  62. Dziękuję za odpowiedź! W każdym razie Twoja bananowa sałatka narobiła mi smaka i dzisiaj wybrałam się do almy po owoce ^^, może też się przyłączę do akcji!
    Słyszałas może o brazylijskim prostowaniu włosów NATURA KERATIN? Wrzuciłysmy opis tego zabiegu - polecam. Pozdrawiam, 2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. witam serdecznie :) może juz to pisałas w swoich komentarzach ale jest ich tyleeeee ze trzeba by czytać całą noc :) a chcialam sie dowiedziec gdzie kupujesz swoje mydełko alep??? bo zaczelam go szukac i na wilu postach dziewczyny piszą, że dużo producentów podrabia te mydełka i koło mydełek alep wcale to nawet nie stało :) z góry dziękuje za odpowiedz, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Kochana Brunetko! Trzymam kciuki za powodzenia akcji skora :D! Pare uwag ode mnie:

    * moze nie warto stosowac goji, miodu manuka itd jednoczesnie, bo nie bedziesz wiedziala co ci pomoglo. Ja jadlam miod manuka ze wzgledu na nawracajace choroby i mam skore atopowowa, nie pomogla ani na jedno ani na drugie
    *pijam rozne "dziwne" herbatki, ale ostatnio regularnie przez 3 tyg pilam rooibosa. Cera mi sie bardzo poprawila! Mialam dwa tygodnie przerwy i patrzac w lustro stwierdzilam, nah trzeba chyba zas sie czerwonej herbatki napic :D. Daj znac jeśli Ci spasuje!
    * Na ksiazki Tombaka racze uwazac, jestem sporo ciekawych informacji, ale trzeba byc rozsadnym, znam pare osob ktora z powodu jego metody oczyszczania watroby prawie by sie przekrecily!
    * Jadanie duzej ilosci owocow... dla mnie ostatnio zakazane, staram sie odbudowac odpornosc. Wiadomo na kazdego wszystko inaczej dziala. Mnie lekarz powiedzial zero cukrow, nawet tych w owocach, bo stwierdzil ze na cukrach rozwijaja sie bakterie. W sumie pomyslalam ze zwariowal, bo jak to jablka nie zjesc? Ale od pol roku wykluczylam slodycze, owoce itd i cera masakryczna poprawa. Obecnie zgrzesze czasem jakblkiem i kawalkiem ciasta, ale moze warto postawic na sezonowe owoce, wydaje mi ze jedzenie w tym okresie bananow itd tylko wychlodzi organizm.
    * Co do suchosci skory, moja skora jest atopowa wiec sie starzeje szybciej a jestesmy w tym samym wieku. Dowiedzialam sie rowniez od tego lekarza ze mam za malo kolagenu i mam jesc tluste mieso o_o, najlepiej ze skorą! A cale zycie wszystkie tlusczyki wykrawalam. Nie od dzis wiadomo ze kolagen wplywa na wyglad naszej skory. W sumie bylam w szoku, bo generalnie wszyscy twierdza ze mieso zle, szczegolnie tluste!

    Mam nadzieje, że nie wezmiesz mnie za wariatke --".

    Chcialam zapytac o zapach mydelka. Na prawde jest takie uciazliwe jak pisza na wizazu i zostaje ten zapach na skorze? I czy sama pomalowalas sciane (?), ktora jest za Toba? Szalenie mi sie podoba i te barwy tak idealnie mi do Ciebie pasuja! Chcialabym wiedziec jak to zrobilas! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. Witaj Kochana ;-),
    śledzę od kilku miesięcy Twój kanał i blog. Mogę się podzielić tym, co na moją cerę wpłynęło zbawiennie, w sensie dietowym, choć moja dieta wynikała z PCOS. Oprócz tego, co wpisałaś, dodałabym wodę kokosową, kiszoną kapustę i ogórki (bardzo bogate źródło witaminy C, pamiętaj, że pisarze zachodnioeuropejscy i amerykańscy, nie znają idei kiszonek).
    Uważaj z dietą raw - w naszym klimacie nie koniecznie się sprawdza. Nie wiem, czy jadasz mięso, bo jeśli jesteś wege, to przepraszam w tym miejscu za zranienie twoich uczuć, ale nie zapominaj o rybach - polecam śledzie (które de facto są surowe, tylko zasolone) w oleju lnianym, z szalotką, grzybkami marynowanymi i kaparami; ryby wędzone - zarówno chude (dorsz), jak i tłustsze (łosoś, pstrąg)oraz owoce morza (ale nie żadne surimi,tylko uczciwe owoce morza). Trzymam za Ciebie kciuki!
    Od przyszłej środy też zaczynam reżim dietowo-kosmetyczny :-).Najpierw "projekt denko", a potem wracam do naturalnej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  66. Właśnie zaczynam mają przygode z blogiem o pielęgnacji, jeżeli macie ochote mnie wesprzecie to zapraszam serdecznie i z góry dziękuję! :)
    http://www.bebeautiful-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Hey,
    gdzie kupiłaś mydło Alep?
    Już od dłuższego czasu mam zamiar go kupić.
    Polecasz jakiś zaufany sklep (internetowy bądź stacjonarny) z oryginalnym mydełkiem?
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  68. Jonko, dziękuję wiem o tym ale ostatnio używam 40 na niedoskonałości:)

    Anonimku dziękuję niesamowicie miło mi czytać Twój komentarz:) Kiedy tylko coś przygotuję i światło będzie dobre postaram się zrobić fotki i podać przepis:)

    Alu uff na szczęście ja mieszkam z dala od pól i jestem odgrodzona parkiem:) Dziękuję za super patent na mycie z wodą z solą!! Kochana poszukaj natki na filipa i krupniczej- w tych dwóch eko sklepach ją widziałam i może być całkiem sensowna... warto się zapytać:)

    Sylwio jak poczytałam sobie składy filtrów których używałam to stwierdziłam że jednak wolę zostawić moją skórę w spokoju:) Moja ciocia w życiu nie używała filtrów i wielu kremów(mieszka w wawie:) a ma piękną cerę- do tego ten sam odcień cery co ja więc dałam sobie spokój;) Kiedyś miałam obsesję na punkcie filtrów ale bardzo mnie to męczyło- myślenie że muszę nałożyć filtr bo moja skóra zemrze:) Żyłam w takim strachu przed zmarszczkami a przecież i tak będę je miała, poza tym nigdy nie postrzegałam kobiet ze zmarszczkami jako brzydkie;) Chcę mieć zdrową skórę i dać sobie spokój z myśleniem o tym jak wygląda... jeśli będę w dobrej kondycji moja skóra poradzi sobie z najgorszym syfem:)

    Mileno co jakiś czas robię to, raczej w ramach miłej chwili dla siebie i przyjemności- nie robię tego codziennie, raczej raz w tygodniu lub 2 razy w miesiącu. Postaram się nagrać o tym filmik ponieważ ostatnio było dużo pytań o ocm:) Oczywiście jest to metoda milion razy lepsza niż mycie buzi żelem ale trzeba odpowiednio dobrać olej:) Może nawet dziś nagram o tym filmik:)

    Anonimku najlepsze są : arganowy, jojoba, rokitnik, avocado, oliwa z oliwek

    Wiolu dobry krem pod oczy ma Ava z serii Eco Linea (jakoś tak:)) Olej lniany można kupić w sklepach zielarskich, jest też w niektórych aptekach z eko kosmetykami i w eko sklepach:)
    Widzę że nasze menu jest bardzo podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ewo nie trzeba koniecznie kupowac ekologicznego jedzenia- jeśli nas na nie nie stać najlepiej po prostu włączyć do diety dużo owoców i warzyw. Możesz starać się kupować je na bazarku (zawsze ciut lepiej niż z supermarketu) albo w sklepach ekologicznych (marchewka czy jabłka nie są już tak drogie:))
    1. Każdy mój obiad jest normalny i gotowany:) Warzywka gotuję na parze is staram się dodawać zielone sałatki. Nie kupuję gotowych sałatek na wagę.
    2. Wiele się mówi o tym że mleko może źle wpływać na cerę, że mleko powinniśmy pić kiedy jesteśmy mali (od mamy) a potem już nie, i o tym że mleko ze sklepu to sama chemia. Cóż, ja uważam że mleko nie jest mi do niczego potrzebne. Jeśli jestem u rodziców na wsi mogę się napić mleka od krowy ale to raczej sporadycznie.
    3. Kolorówki dalej używam do tutoriali i filmików i tutaj nic się nie zmienia:) szczególnie jeśli chodzi o bobbi:D ale w domku dla siebie stawiam na minerałki.
    Całuski!!


    Anonimku rapida nie używałam, z tego co widziałam efekty są dość delikatne ale zawsze coś:) jeśli kosztuje do 100zł można spróbować:)

    Anonimku dziękuję za polecenie nowego mydła o którym jeszcze nie słyszałam:))

    karolciaoo masz super plan! Gratuluję takich założeń i tego że je realizujesz!! Sok z natki pietruszki pojawił się już drugi raz i teraz jestem pewna że niedługo zaopatrzę się w coś czym będę mogła go przygotować:) psychetruth właśnie oglądam:)) odcinek o całowaniu:D

    OdpowiedzUsuń
  70. Kalino postaram się przygotować mały dziennik potraw:))

    2 big city lifes dziękuję!!

    Anonimku ja moje mydełko kupuje w internecie- http://biolander.com/blog/wpis/jak-wybrac-mydlo-alep/ albo tutaj: http://organeo.pl/product-pol-152-Mydlo-Alep-z-Aleppo-40-Laurie.html


    Płomyku Kochana dziękuję!! Masz rację że nie warto stosować wszystkiego naraz-ja jednak nie mam jakiegoś konkretnego problemu i kocham miód a jagody goji pobiły moje serce:D W tamtym roku też często chorowałam- po jakimś czasie zdałam sobie sprawę z tego ze byłam wtedy nieszczęśliwa i choroby były uzewnętrznieniem mojego stanu psychicznego:( teraz jest lepiej i choróbska zniknęły... a jak tylko nie chciałam iść na uczelnie czy się podświadomie denerwowałam- bum i gorączka gotowa:D
    Rozejrzę się za rooibosem:D koniecznie!! Jest em też za odżywaniem zgodnie z porami roku:)) Ale chyba na początek muszę podbudować mój organizm i porzeram owoce- jabłka i gruszki jeszcze są:)) zobaczę co w zimie. Ale słyszałam też o diecie 80, 10, 10 -http://www.youtube.com/watch?v=y5BSXnFMiGk gdzie cukry z owoców są bardzo pożądane- ciekawe:) Wiadomo każdemu służy trochę co innego:))
    Ale się uśmiałam- ja całe życie wykrawam tłuszcz z mięsa i tkanki łączne bo się brzydzę i mam za mało glukozaminy i kolagenu na pewno też:) Dramat:) strzyka mi w kolanach:D ale się nie przemogę, no nie dam rady zjadać tych obślizgłych mięsek:D
    Też czytałam o zapachu mydła ale kiedy je w końcu kupiłam byłam zaskoczona- pachnie dla mnie jak zwykłe szare mydło, tylko ładniej, niezależnie od stężenia:) ja go na skórze nie czuje i nie sądzę aby było wyczuwalne dla innych;)
    Ściana za mną to ogromny blejtram pozmaziany akrylami i dużym pędzlem z dodatkiem wody:)Róż fiolet, biel i blada żółć:)
    Całuski!!

    Malta Kochana dziękuję:)) przedwczoraj wypiłam pierwszy raz wodę kokosową! Niestety jest cholernie droga:(( Ale generalnie jestem pod wrażeniem jej wartości odżwczych- zazdroszczę ludziom którzy robi,ą detoks na tej wodzie:)) Ogórki uwielbiam i zimą zajadam pasjami razem z moją ulubioną zupą ogórkową:)) A do ryb muszę się przekonać- zjadam wszelkie mięsa i jajeczka ale do rybki jakoś nie mam serca- choć wiem że muszę ją włączyć do jadłospisu! Chyba trzeba będzie znaleźć sposób na smaczną rybkę... Dziękuję jeszcze raz za komentarz!!

    vivetuvida dziękuję za link:) mam zepsuty system obserwowania ale będę wpadać:)

    Anonimku kupuję mydełka na
    http://biolander.com/blog/wpis/jak-wybrac-mydlo-alep/ albo tutaj: http://organeo.pl/product-pol-152-Mydlo-Alep-z-Aleppo-40-Laurie.html

    OdpowiedzUsuń
  71. Jak zawsze inspirujesz do działania.
    Życzę jak najlepszych rezultatów :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Dasz radę Brunetko - jeśli lubisz zupy, spróbuj ostrej zupy rybnej, zrób sobie 'paczuszkę' z białym serkiem, solą, pieprzem i koperkiem owiniętą wędzonym łososiem. Co do ceny wody kokosowej: masz rację jest droga, ale i tak staram się ja pić raz w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  73. Brunetko a czy ty mydełkiem zmywasz swój makijaż?? Używasz go do oczu?? Pozdrawiam. Agnieszka W.

    OdpowiedzUsuń
  74. jesteś wspaniała uwielbiam cie

    OdpowiedzUsuń
  75. Witaj kochana:) bardzo podoba mi się Twoj blog,kiedys tez chcialam aki zamiescic ale przez ten czas zmienila mi sie cera;/ sporadycznie mi wychodza pryszcze... ale mam blizny potradzikowe ktorych nie chce miec;/ i mam teraz takie pytanko do Ciebie,czy Ty mialas blizny po tym swoim tradziku? Bo jak tak to odpisz mi jak je byc moze wybielilas !? Czyba,ze dieta mi pomoze. Bardzo bym chciala jak bys odpisala na ten komentarz.Caluje;*

    OdpowiedzUsuń
  76. Hahaha, Twoją listę 'Będę" i 'Nie będę' drukuje i wieszam nad biurkiem!! :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Agnieszko, tak zmywam nim makijaż- czasem też zmywam makijaż olejem:) Mydełko jak każde szczypie w oczy jeśli sie do nich dostanie ale pozwala na bardzo delikatne usunięcie makijażu przez masaż:)

    OdpowiedzUsuń
  78. Anonimku ja po moim trądziku nie miałam blizn. Tylko przebarwienia które długo sie trzymały ale z czasem ustąpiły same. Generalne wzmocnienie skóry może trochę pomóc- jeśli chodzi o przebarwienia może być ciut lepiej:) ale blizny w sensie wgłębień najlepiej potraktować peelingiem chemicznym:)

    OdpowiedzUsuń
  79. dziekuje Ci za pomoc;*

    OdpowiedzUsuń
  80. ja też walczę z niedoskonałościami. stosowałam juz przeróżne kremy, żele, inne kosmetyki (z apteki i drogeryjne), ale to nie pomagało, a jeśli już było lepiej, to tylko przez chwilę. potem problem znów wracał. i tak do tej pory. staram się jeść dużo owoców i warzyw, wszystkiego po trochu :). jednak moja skóra pozostawia mi wiele do życzenia- jest tłusta, z zaskónikami, krostkami... co do koloróki, to staram się ograniczać i kiedy mogę, nie nakłądam podkładu, aby skóra oddychała. jednak efektów wciąż nie widać! może to minie samo? zobaczymy! jak na razie, postaram się jeszcze zdrowiej odżywiać i jak najmniej obciążać skórę kosmetykami :D!

    OdpowiedzUsuń
  81. duuuzo tych postanowien :) powodzenia w realizowaniu celu :)

    OdpowiedzUsuń
  82. powiem Ci, że pierwszy raz jestem na twoim blogu :) i naprawdę jest bardzo fajny, a ten post wydaję się bardzo profesjonalny :)
    Zgodzę się z Tobą jeśli chodzi o więcej ruchu, bo miałam taki okres w swoim życiu (w gimnazjum) kiedy nie wiadomo dlaczego bardzo się stresowałam, podchodziło to pod stany lękowe itp. Wtedy właśnie nie tylko czułam się źle psychicznie, ale moja skóra i włosy także nie były już takie ładne jak wcześniej. Później trafiłam pod pieczę bardzo fajnej pani doktor, która po pierwsze nakazała żebym przestała się przejmować, po drugie więcej ruchu, warzyw i owoców. I to był strzał w 10! Najbardziej chyba pomogło mi zapisanie się na siatkówkę. Naprawdę daje wiele satysfakcji i radości. Ostatnio trochę to zaniedbałam, bo w tym roku mam maturę i stresów jest więcej, nigdzie nie wychodzę i ruchu mało. Także dzięki Ci za przypomnienie o prawidłowej pielęgnacji :)
    Naprawdę fajny post.
    Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Założenia świetne :)

    Kilka lat temu próbowałam "biochemicznych" kosmetyków, typu oleje itp, póbowała minerałów i niestety na moją skóę najlepiej działają jednak drogeryjne kosmetyki :)

    Przy hydrolacie jednak zostałam - najbardziej przypadł mi do gusty aloesowy i rumiankowy.

    Jak się spisuje mango mango stosowane na twarz? Nie spływa?

    OdpowiedzUsuń
  84. Witam. Mam - jak mi sie wydaje - troche kontrowersyjne zdanie na temat picia duzej ilosci wody. Przez okres wakacyjny pilam min 1,5 litra do nawet 2,5 litra wody dziennie. W tym czasie zrobilam badanie i krwi i z badan wyszlo, ze mam zachwiana rownowage elektrolitowa! skorzystalam z konsultacji lekarskiej i lekarz potwierdzil, ze z woda przesadzac nie wolno. Zalecil picie poweradea! Dodam jeszcze ze pilam 3 rozne rodzaje wod. dwie polskie - z duza iloscia mineralow( podobno najlepsze dostepne na naszym rynku) i jedna marki norweskiej, wiec nie ma mowy o wyplukaniu skladnikow mineralnych. Po prostu takie picie jakie ja stosowalam moze prowadzic do dysharmonii w naszym organizmie. Takze Brunette masz racje z dostarczaniem wody w postaci owocow. Mysle ze to najlepszy sposob zeby sie nawodnic.

    OdpowiedzUsuń
  85. Naprawde switny post, zaczne sie do niego stosowac, orgomnie dzieki za polecenie strony Zrob Sobie Krem, bardzo przydatna, znalazlam juz pare rzeczy ktore napewno kupie! :)

    mam pytanie, czy Mydlo Alep o ktorym piszesz rowniez jest z Zrob Sobie Krem, bo nie moglam go tam znalezc? Dziekuje z gory!

    OdpowiedzUsuń
  86. Dziekuje za odpowiedz (pisalam w sprawie mydelka Alepia) :) Zapomnialam ostatnim razem napisac, ale jest taka bardzo dobra naturalna metoda mycia buzi mianowicie platkami owsianymi - bierzesz mala garstke do reki, namiekczasz woda az zrobi sie lepkie i morke i zaczynasz rozprowadzac na twarzy i myc tak jak bys zmywala zwyklym plyem..robie tak od 2 tygodni(rano i wieczorem) i juz widze roznice mam gladsza, bardziej promienista cere, pomyslalam ze moze ta rada Ci sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Swietny post :) ja od dlugiegoooooooo czasu walcze ze sucha skora twarzy i nie tylko bo skora na moim ciele jest rowniez bardzo sucha :( nie pomagaja zadne balsamy, masla z TBS ( ktore sa przeciez bardzo tluste)Bede musiala chyba zmienic swoja diete i zaczac baczniej przygladac sie na to co spozywam i starac sie nawilzyc organizm od srodka:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  88. Witaj, Brunetko!

    Inspirujący wpis, nawet bardzo...!
    Inspirujący do tego stopnia, że zdecydowałam się zwrócić jutro jeszcze nierozpakowany zestaw trzech kroków Clinique, który zakupiłam dzisiaj... I zainwestować w pielęgnację naturalną.
    Bo dietę i generalnie zdrowy styl życia staram się już praktykować od 2 tygodni. :)

    Mam jedno pytanko a propos kosmetyków naturalnych, których używasz...
    Czy demakijaż za pomocą mydełka Aleppo obejmuje również oczy? Mam na myśli tusz do rzęs... Czy może używasz jakiegoś oleju na waciku...?
    Po prostu - jak zastąpić dotychczasowe płyny do demakijażu?

    Bardzo proszę o odpowiedź!

    I pozdrawiam Cię serdecznie z Londynu! :*

    OdpowiedzUsuń
  89. Oho, no to wlasnie nie wyszedł mi punkt chodzic spac przed 11 ;) ale to śniadanie idealne...zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  90. zinspirowałaś mnie swoim planem dbania o skórę i zaczęłam ok msc temu wprowadzać zmiany szczególnie w tym co nakładam na buzię. codziennie wieczorem smaruję się grubą warstwą żelu z aloesu (99,9%) wymieszanego z 2-3 kroplami olejku z drzewa herbacianego. mam 21 lat i czasy młodzieńczego trądziku raczej za sobą ale moja skóra szczególnie czoło mocno się zapychała tworząc brzydkie zaskórniki. w lecie przeszłam kurację złuszczającą u dermatologa ale i tak wszystko wróciło więc postanowiłam znaleźć coś co zadziała.
    aloes z olejkiem sprawiły cuda, nigdy nie miałam tak czystej skóry!
    na fali przemian kupiłam podkład z bare minerals i jestem zachwycona :)
    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  91. hej witam wszystkich :)
    Jak kazda z Was, tez chcialabym bardzo przejsc na taka diete ktora nie bedzie szkodzic mojej cerze, od kilku lat borykam sie z pryszczami mam juz tego dosyc nawet nie mam ochoty wychodzic z domu w takim stanie a juz nie ma mowy wyjsc bez makijazu chociaz i tak makijaz nie przykrywa mi go w 100% ale zawsze cos wtedy czuje sie lepiej ale i tak idac ulica mam wrazenie ze ludzie patrza sie na moja okropna cere. A masci ktore stosowałam i nadal stosuje nie daja zadnych rezultatow, caly czas chodze do dermatologa ale nic mi nie pomaga wiec chyba naprawde sprobuje sie solidnie przylozyc do mojej diety :) zobaczymy jak dlugo wytrzymam bez słodyczy ciezko mi bedzie bo jestem 'słodka dziurka':D Wiem ze powinnam unikac ostrych słonych i slodkich rzeczy i pic jak najwiecej wody ale to i tak chyba za malo na pozbycie sie trodziku. Moze wy macie jakies sprawdzone sposoby ktore sa naprawde skuteczne w walce z PRYSZCZAMI.
    Pozdrawiam :)
    Malinka.

    OdpowiedzUsuń
  92. Hej! Serdecznie zapraszam Cię na mój blog o modzie, kosmetykach i wiele więcej! ;)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  93. Niestety mieszkając na wsi prawie 20 lat muszę powiedziec bolesną prawdę: nie ma niepryskanych warzyw, są tylko mniej lub bardziej bo niepryskane po prostu nie rosną :)
    Rolnicy obecnie starają się uprawiać własne ogródki warzywne i za żadne skarby nie jedzą warzyw które hodują na sprzedaż... bo wiedzą co w nich jest. Selery czy pietruszki wybielane są środkami wybielającymi ( typu Ace < tak tak to czym się wybiela pościel) a warzywa zielone ( zwłaszcza sałata) absorbuje tak wiele zanieczyszczeń z powietrza że wdł lekarzy w ogóle nie powinniśmy jej jeść. Tak naprawdę nie wiadomo co jeść, zaczynam rozważać założenie warzywniaka na parapecie :) A w sklepach powinniśmy wybierać raczej te wątłe warzywa niż okazałe bo one mają najmniej chemii w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  94. Ja czekam na podsumowanie akcji, bo chyba już minęły 3 miesiące ;) Mimo że to mój pierwszy komentarz na tej stronie to już jakiś czas podpatruję i dużo się od Ciebie nauczyłam :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  95. Haniu podsumowanie będzie niedługo:)))

    OdpowiedzUsuń
  96. Super :) nie mogę się doczekać efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Kochana, ja także z niecierpliwością czekam na podsumowanie :)
    I mam do Ciebie ogromną prośbę o jakieś fajne bezmięsne przepisy, jeśli możesz :)bo ta fotka z Twoim śniadaniem w tym wpisie zainspirowała mnie niesamowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie powinnaś jeść pieczywa albo przynajmniej je ograniczać - wszelkie produkty owsiane itp... To podgrzewa skórę. Za to idealnie jeść wszelkie owoce jagodowe owoce zielone . Btw demakijaż który stusujesz to nie demakijaż to rozmywanie brudu - powinnaś najpierw zmyć olejkiem twarz potem zrobić scrub lub peeling i następnie żelem BROŃCIE BOŻE MYDŁO zatykające pory itp... I na koniec mydełko i voila !

    OdpowiedzUsuń
  100. Cóż mogę rzec, mam 20 lat i od podstawówki męczę się z trądzikiem, raz było lepiej, raz gorzej, teraz jest zdecydowanie gorzej, bo przeszłam stan zapalny, dalej wyskakują mi guzy i małe krostki ropne ale najgorsze jest to że na obydwu policzkach mam przebarwienia, które rzucają się w oczy już na kilometr.Stosuje kremy tylko przypisywane przez dermatologa, bo po prostu nie sądzę aby zaprzestanie stosowania kremów pozbawiło mnie trądziku no i przebarwień. Mam takie wrażenie że już do końca życia będę się z tym zmagać.

    OdpowiedzUsuń
  101. Kochana, mam nadzieje, ze Twoja skora po takim cudownym traktowaniu ducha i ciala ma sie genialnie! Czy zniknely Ci suche skorki w okolicy ust? No, i mam nadzieje, ze stres ulegl unicestwieniu :)
    Nareszcie slonce (nawet w Holandii), wiec moja atopowa skora odzyla..
    Powodzenia w dalszej pielegnacji!

    OdpowiedzUsuń
  102. Super pomysł, ja też wzięłam się za siebie i zaczęłam zdrowo odżywiać i poluje jeszcze na mydełko Alep! :)
    +może napiszesz coś o myciu buzi miodem, myjesz tak samo jak zwykłym żelem? ;D

    OdpowiedzUsuń
  103. Na pewno taki post pomoże osobom z problemami skórnymi. Jeśli chodzi o mnie stosuję tzw. zdrową dietę i to zdecydowanie wpływa w dużym stopniu na naszą skórę. Poza tym wszystkie produkty spożywcze uznane za zdrowe są smaczne, więc wcale nie tęsknię za hamburgerami.

    OdpowiedzUsuń
  104. A jakie proporcje w soku z pietruszki? Dużo jej potrzeba?

    OdpowiedzUsuń
  105. bardzo ciekawa i rozwinęta notka, fajnie ze napisalas na temat pielegnacji skory bo mimo ze mam dopiero 20 lat ostatnio myslalam na temat dbania o cere w celu powstrzymania jej przez zmarszczkami ktore kiedys mają zamiar się pojawic. To prawda ze duze znaczenie na cere ma to jak sie odzywiamy ale nalezy pamietac zeby pic duzo napojow, np. wody to wtedy skora sie nie wysusza. Ja myslalam nawet ze warto uzywac olejkow do cery ob one lepiej dzialają niz kremy. Bardzo fajny post, mam nadzieje ze bedziesz pisala duzo takich ciekawych rzeczy, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Świetny Blog i niesamowicie cieszę się, że trafiłam na niego a w zaadzie to na ten Post :)
    Ja mam raczej problem z małymi czarnymi wagierkami i białymi zaskónikami.... i to nic że widze je tylko JA!! i tylko przy powiększającym lusterku, ale jak je widze to az nie moge lusterka nie odłożyć póki nie zrobię z nimi porządku.... tylko raczej nieznośniego dla cery..bo twarz wygląda jak po wojnie :(
    Wciąz szukam i czytam i kosmetyki i cokolwiek... i coraz więcej się dowiaduję.

    Ale takiego śniadania nigdy bym nie ruszyła, bez urazy oczywiście.
    Banany wytwarzają we mnie coś jak reakcje alergiczną... drapie w grdło i pokasłuję dosyć długo. No chyba, ze są to zielone banany.-niedojrzałe.
    Wszelakie orzechy uwielbiam jeść :) jestem orzechomaniaczką ale! tylko wtedy gdy zaczynają spadać z drzew..czyli włoskie, laskowe i migdały tylko i wyłącznie na świerzo i prosto ze skorupki ;)
    Ogólnie owoce uwielbiam jeść oddzielnie, nie mieszając. czasem z jogurtem jagody, truskawki no i kiwi-bo wtedy nie szczypie w język ;)

    Widzę, ze będę częściej zaglądała na Twojego bloga niż powinnam... :)

    Seredcznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  107. W listopadowym numerze Urody jest artykuł o "Diecie Pięknej Skóry". Insporowany jest ksiązką "Feed Your Face: Younger, Smoother Skin And a Beautiful Body in 28 delicious Days" - Dr Jessica Wu.

    OdpowiedzUsuń
  108. Macie jakieś skuteczne sposoby na pozbycie się zaskórników zamkniętych?

    OdpowiedzUsuń
  109. Nie na temat suchej skory lecz na temat OCM mam nadziej , że mi mi wyjdzie . Już poleciłam znajomej tą metodę i postanawiamy się w nią wciągnąć. Zakładamy zeszyt w ktorym będziemy wszystko zapisywały. Ja juz mam taki zeszyt ale zakładam większy . Mam straszne problemy z trądzikiem :/ od 4 klasy sp . Nie ma go dużo ale jest na plecach , twarzy czasami w okolicy biustu . Próbowałam wszystkiego ...miałm antybiotyki które mi wysuszyły tylko twarz ... Ciężko mi jest z nimi bo od tego czasu wstydzę się siebie bo jestem inna od reszty mojej szkoły . Moje koleżanki z klasy i byłej klasy nie mają takich problemów itp ... Bardzo dziękuję ci za wszystkie rady ;) mam 15 lat jak coś . Pozdrawiam Carolyn ;* .

    OdpowiedzUsuń
  110. Witaj :))
    Chciałabym zapytać się w jakich proporcjach mieszasz olejek pichtowy z masłem shea na niedoskonałości?
    Bardzo prosze Cie o odpowiedz i pozdrawiam cieplutko ! :)))

    OdpowiedzUsuń
  111. Ten sok z pietruszka ijablkiem jest niesamowity! Sama nie jestem fanem pietruszki i nie powiem po zmiksowaniu wyglada to dosc dziwnie ale sie przemoglam i chwala mi za to! Alez sie zdziwilam jak wypilam szklanke duszkiem vo bylo tak smaczne! Moze w koncu mam rozwiazanie n te moje liche wlosy ! :)) dzieki za pomysl! Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  112. Hej, na filmiku dotyczącym planu pięknej skóry w 3 miesiące, mówiłaś o odstawieniu na początku wszelkich kosmetyków typu kremy, malowidła toniki itp... Podoba mi się ten pomysł, jednak od niedawna chodzę codziennie rano na basen i boje się ze moja skóra się przesuszy, albo stanie się z nią coś innego. Dodam,że moja skóra tak jak i Twoja jest sucha i wrażliwa. Z góry dziękuję za Twoja odpowiedź:) Całuski xoxo

    OdpowiedzUsuń
  113. Aw, this was a very nice post. Spending some time and actual effort
    to produce a very good article… but what
    can I say… I put things off a lot and never seem to get nearly
    anything done.
    Here is my page how to make an app

    OdpowiedzUsuń
  114. czekam na podsumowanie - jestem bardzo ciekawa efektów i czy plan się powiódl :) pozdrawiam
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  115. It's a pity you don't have a donate button! I'd most certainly donate to this superb blog! I guess for now i'll settle for book-marking and adding
    your RSS feed to my Google account. I look forward to new updates
    and will share this website with my Facebook group. Talk soon!
    Feel free to visit my web-site :: free iphone

    OdpowiedzUsuń
  116. We're a bunch of volunteers and opening a new scheme in our community. Your web site offered us with valuable information to work on. You have done an impressive activity and our whole community can be grateful to you.
    Check out my site http://www.yourtobaccosstore.com/5-samson

    OdpowiedzUsuń
  117. I'm really enjoying the design and layout of your blog. It's a very easy
    on the eyes which makes it much more pleasant for me to come here and visit
    more often. Did you hire out a developer to create your theme?
    Fantastic work!
    My blog post - borkum riff original

    OdpowiedzUsuń
  118. Ja również nie mogę ostatnio poradzić sobie z moją cerą... Najgorsze jest to że pracuję w klimatyzowanym pomieszczeniu i za każdym razem po przyjściu do pracy miałam uczucie ściągnięcia. Szkoda mi było już pieniędzy na nowe kosmetyki które i tak lądowały u koleżanek bo u mnie się nie sprawdzały. W końcu znajoma poleciła mi kilka fajnych produktów z mazideł i zrób sobie krem :) Odstawiłam też podkład a przerzuciłam się na minerały z Lumiere :) Rano nakładam frakcje sojową plus minerałki a wieczorkiem smaruję się witaminką E z odrobinką kwasu hialuronowego :) Dodatkowo raz, dwa razy w tygodniu stosuję algi (spirulina)i łykam suplement diety Dehalid (Tran z olejem z nasion ogórecznika) :) To mój trzeci tydzień i jest duuużo lepiej, oszczędniej i przyjemniej :)

    OdpowiedzUsuń
  119. witam, Chciałam Cie zapytać jaki olej lniany i z wiesiołka pijesz?
    Poszukuje tego właściwego? Byłabym wdzięczna gdybyś poleciła jakiś.., i bardzo ważne przechowujesz go (olej lniany) w lodówce..? bardzo prosze o odpowiedź:) pozdrawiam:P

    OdpowiedzUsuń
  120. Kochana bardzo zachęciłaś mnie do większego dbania o siebie. Myslę że u mnie był to brak wiary w siebie i mobilizacji aby jeść zdrowsze rzeczy. Ten post zawsze będzie mi o tym przypominał gdy będę sięgała po coś do jedzenia- Twoje słowa będą dzwonić w uszach do skutku! Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, Wesołych Świąt, i zdrowej skóry! :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Cześć:) Czy mogłabyś napisać które dokładnie kosmetyki zakupiłaś w sklepie zrób sobie krem? Bo np. aloes czy masło shea występuje w kilku wariantach. Albo po prostu wrzuć linki do produktów, będzie dużo łatwiej:) Myślę, że Twój pomysł z trzymiesięcznym detoksem dla skóry jest super, sama chętnie się skuszę. Potrzebuję tylko kilku wskazówek, bo w kwestiach kosmetycznych jestem laikiem. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  122. uratowałaś mi życie tym postem! DZIĘ-KU-JĘ! <3

    OdpowiedzUsuń
  123. Kurczę, też bym chciała coś zrobić ze swoją skórą, bo nie wygląda najlepiej. Ale niestety jestem uczulona na wiele warzyw i prawie wszystkie owoce, a bez zmiany diety raczej nie oczekuję na jakieś znaczące rezultaty. :( Dziewczyny, jeśli macie problem z mobilizacją, to pomyślcie, że wstyd nie docenić możliwości, jakie macie, bo niektórzy, jak ja, nie mogą zmienić niektórych rzeczy choćby chcieli. Może komuś to pomoże, co mnie choć trochę pociesza. ;) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  124. Wonderful blog! I found it while browsing on Yahoo News.
    Do you have any suggestions on how to get listed in Yahoo News?

    I've been trying for a while but I never seem to get there! Many thanks

    Also visit my blog: http://www.vibrantvideos.com/read_blog/169486/druk-pit-37

    OdpowiedzUsuń
  125. Thanks for a marvelous posting! I actually enjoyed reading it, you could be a great
    author. I will ensure that I bookmark your blog and definitely will come back at some point.

    I want to encourage you to continue your great posts, have a
    nice holiday weekend!

    Also visit my web blog :: edeklaracje

    OdpowiedzUsuń
  126. Hello would you mind letting me know which webhost you're using? I've
    loaded your blog in 3 completely different browsers and
    I must say this blog loads a lot faster then most.
    Can you recommend a good web hosting provider at a reasonable price?
    Kudos, I appreciate it!

    my webpage - jak wypełnić pit

    OdpowiedzUsuń
  127. Hi there, simply turned into alert to your weblog via Google, and located that it's truly informative. I am gonna be careful for brussels. I will be grateful if you happen to continue this in future. A lot of other folks shall be benefited out of your writing. Cheers!

    Review my web page - druk pit 36 za 2013

    OdpowiedzUsuń
  128. Terrific work! That is the kind of information that should be
    shared around the internet. Shame on Google for no longer positioning this submit higher!
    Come on over and discuss with my site . Thank you =)

    my site - pit37

    OdpowiedzUsuń
  129. enlargement of penis is a dynamical "culture;" That is, at run,
    finally causing constituents can increase your rip to the penis
    and make full out.

    Review my blog go to this website ()

    OdpowiedzUsuń
  130. hello there and thank you for your information –
    I have certainly picked up something new from right here. I
    did however expertise some technical points
    using this site, since I experienced to reload the site
    lots of times previous to I could get it to load correctly.
    I had been wondering if your web host is OK?
    Not that I'm complaining, but slow loading instances times will very frequently affect your placement in google and could damage your high quality score if advertising and marketing with Adwords. Well I'm adding
    this RSS to my e-mail and could look out for much more of your respective fascinating content.
    Ensure that you update this again very soon.


    Here is my web page :: pity on line

    OdpowiedzUsuń
  131. I do not even know how I ended up here, but I thought this
    submit was good. I don't understand who you might be however definitely you're going to a well-known blogger in the event you aren't already. Cheers!

    Here is my webpage - program rozliczenia pit

    OdpowiedzUsuń
  132. Great blog! Is your theme custom made or did you download it from somewhere?
    A design like yours with a few simple adjustements would really make my blog shine.
    Please let me know where you got your theme. With thanks

    Have a look at my webpage: jak rozliczyć pit przez internet 2014

    OdpowiedzUsuń
  133. It's a pity you don't have a donate button! I'd most certainly donate to this brilliant blog! I guess for now i'll settle for bookmarking and adding your RSS feed to my
    Google account. I look forward to new updates and will share this site with my Facebook group.
    Chat soon!

    Also visit my page: pit 37 broszura informacyjna

    OdpowiedzUsuń
  134. Witaj! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich sposobów walki z zaskórnikami, oczyszczania twarzy itd. Z tego co widze masz ogromna wiedze na ten temat dlatego chciałam Cie bardzo prosić o jakieś rady co do pielęgnacji mojej cery.. Ja mam 23 lata ale ciągle borykam sie z trądzikiem :/ Ciągle z nim walczę ale może to własnie wynik toksyn w moim organizmie..Mogłabyś mi podpowiedzieć jak oczyścić swój organizm z toksyn oraz jak pielęgnować skórę trądzikową, zanieczyszczoną i tłustą. Będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi :)
    To mój mail: mail90@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  135. Mam pytanie, Czy Ty Tylko jesz owoce i warzywa? Co najbardziej polecasz jeść co jest dużo wartościowe?

    OdpowiedzUsuń
  136. Wspaniały wpis, tego mi było trzeba! :) Od dawna wiem, że tylko DIETA DIETA DIETA wpływa na stan naszej cery, tylko to co pakujemy do buzi. Niby naukowcy mówią, że nie udowodniono, że dieta ma wpływ na cerę! Co za bzdury, wiadomo, że to tylko chwyt marketingowy, żeby kupować kosmetyki i faszerować się lekami, które tylko nas niszczą i tak przemysł kosmetyczny się napędza. biznes to biznes niestety. Rzadko się słyszy też żeby dermatolog komukolwiek pomógł, zawsze problem trądziku wraca. Wszytsko pięknie napisane i uporządkowane, będę się stosować do tego co napisałaś, pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kilka lat istnieje ciągła nagonka na zdrowe odżywianie, kupowanie hurtowych ilości zdrowych produktów, a najlepiej tych z wszystkimi możliwymi wskaźnikami - brak gmo, warzywa i owoce niepryskane, bez konserwantów itd., które są jakieś 10x droższe od tych normalnych, łatwo dostępnych produktów. Według mnie to jest bzdura i chwyt marketingowy, żeby ludzie w swojej głupocie wierzyli, że w Polsce w ogóle produkuje się produkty gmo, że produkt, który nie ma konserwantów jest świetny i na pewno nie dołożyli czegoś w zamian, a to, że ten produkt ma taką samą datę jak ten z konserwantem to zwykły zbieg okoliczności... A kasa leci, bo im "naturalniej" tym drożej. Studiuję kosmetologię, miałam zarówno zajęcia z żywienia człowieka, jak i dermatologię, trzeba znaleźć złoty środek. Niestety jakieś 99% populacji wciąż ma mylne przekonanie o tym, że kremy mają nawilżać, usuwać zmarszczki, zapobiegać przetłuszczaniu i nie wiadomo co jeszcze. Nie, główna funkcja kremów to tworzenie filmu ochronnego, który nie pozwoli na nadmierną utratę wody. Co z tego, że człowiek będzie dbał o dietę, uprawiał sport i robił z sobą same święte rzeczy, jak skóra i tak pozbędzie się zarówno wody jak i mikroelementów pochodzących ze zdrowego odżywiania, gdy tylko zwiększy się TEWL (utrata wody), np. w okresie grzewczym, gdy tylko zaburzony zostanie naturalny czynnik nawilżający. Ważną funkcją kremów jest też wysoki filtr ochronny, ponieważ promieniowanie UVA, którego jest najwięcej i którego nie zatrzymuje pochmurna pogoda ani szkło (przez cały dzień, nawet zimą, ma takie samo natężenie) jest w głównej mierze odpowiedzialne za starzenie się skóry, zmniejsza aktywność fibroblastów, które produkują kolagen oraz elastynę i przez to zaburzona zostaje konstrukcja skóry - traci jędrność, powstają zmarszczki. Osobiście posiadam cerę, która wygląda nieskazitelnie, mimo iż praktycznie w ogóle nie dbam o resztę organizmu, ale kiedyś za czasów młodzieńczych miałam dosyć uporczywy trądzik, dopiero gdy poszłam na wizytę u dermatologa byłam w stanie go wyleczyć. Za trądzik w dużej mierze odpowiedzialne są hormony, pasożyty, które ma jakieś 90% populacji, czyli nużeniec ludzki oraz bakterie beztlenowe Propionibacetrium acnes. Co prawda wyleczyłam się z trądziku, ale wciąż nie mogłam poradzić sobie z suchością skóry, dopiero gdy zaczęłam studia i nauczyłam się prawidłowej pielęgnacji tego organu moja skóra całkowicie się zmieniła. Jeśli myślisz, że dieta zadziała na wszystko to się mylisz. Jest ważna, ale nie można zapominać o kosmetykach i lekach, gdy są potrzebne. Leki zwalczą przyczynę dermatoz, dieta dostarczy organizmowi wszystkiego co potrzebne i zwiększy jego funkcjonalność, a kosmetyki będą filtrem ochronnym utrzymującym najważniejszy składnik organizmu - wodę.

      Usuń
  137. hej
    często trądziki i wypryski, zmiany skórne to oznaka alergii, możliwe że jesteś uczulona na coś zwykłego typu pomidor, pszenica, albo mleko, ale jest to tak jakby nie jawna alergia ze wysypuje Cie od razy tylko taka jakby ukryta, nie do końca wiem jak to wytłumaczyć ale podobno są specjalne testy MRT, to jest test z krwi i badają czy jest jakaś wrażliwość na pokarmy, jeszcze go nie robiłam, ale słyszałam o nim i się przymierzam do zrobienia, dostaje się wtedy listę produktów które można jeść, które tylko czasami a których absolutnie, i te które są jako "absolutnie nie" a je jesz mogą powodować właśnie zmiany skórne. - a to też jest rodzaj diety ale dostosowany faktycznie do każdego indywidualnie.

    OdpowiedzUsuń
  138. A jakie kremy do cery mieszanej moglabym uzywac, zeby ja nawilzyc i zeby bylo mniej tradziku?

    OdpowiedzUsuń
  139. Jeśli mogę wiedzieć, to skąd bierzesz warzywa i owoce nie pryskane? sama bym takie chciała spożywać, ale niestety takich nie znajdę w 'pierwszym lepszym' super markecie :( może mogłabyś coś poradzić? a i jestem ciekawa jakiego toniku ( czy też innego produktu który oczyszcza Twoją skórę po całej nocy) używasz rano, żeby oczyścić cerę przed nałożeniem makijażu? wiesz, chciałabym zmienić mój zwykły tonik, na jakiś bardziej naturalny, bez zbędnych 'ulepszaczy', ale niestety nie znam się na tym :( mogłabyś mi coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  140. Witam jestem tutaj nowa i chcę zapytać o rezultaty cery a mianowicie jak wpłynęła dieta na cerę? proszę o odpowiedz.
    Pozdrawiam
    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  141. Po prostu dziękuję Ci za tego posta i za odświeżenie mojego spojrzenia. Dzięki za inspirację i motywację!

    OdpowiedzUsuń
  142. Witam :) jestem tu po raz pierwszy i już znalazłam sporo przydatnych informacji :)
    Co do walki z suchą skórą: u mnie to było błędne koło: skóra twarzy aż czasem dziwnie ciągnęła i nakładałam więcej kremu... i coraz więcej itd. W końcu powiedziałam stop i zamiast tłustych kremów zaczęłam używać nawilżających. Nadal czułam jakby brakowało skóry. Ale z czasem się przyzwyczaiła i teraz mocniejszy krem na noc a na dzień jedynie nawilżający. Test się udał i jest zdecydowanie lepiej. To samo zrobiłam z balsamami do ciała. Im więcej ich używałam, tym więcej skóra ich potrzebowała. W jakimś artykule kiedyś znalazłam info, że odpowiednia ilość balsamu do ciała do garstka. Kiedyś było to dla nie zdziwienie a teraz jest to wystarczająca ilość. Wnioski dla mnie są takie, że ciało uzależniło się od dużej ilości kosmetyków i nie ma co popadać w kosmetykowy szał.

    OdpowiedzUsuń
  143. hej :) moim problemem jest tłusta skóra, nie mogę sobie z nią poradzić :( może polecisz jakiś dobry podkład to tego typu skóry ? z góry dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  144. Rozwiązałam przypadkiem mój problem SUCHYCH DŁONI. Bardzo suchych, pękających na kostkach do krwi. Żaden krem (również smarowanie olejkami, masłem shea) nie dawał rady tego tak naprawdę zaleczyć. W zasadzie tylko na chwilę przynosił ulgę.
    Zwalałam wszystko na ostrą chemię dezynfekującą, którą muszę używać w pracy. Ale...
    Problem rozwiązał się przez przypadek sam. Przy badaniu krwi (jestem wege od 13 lat więc sobie sprawdzam co jakiś czas krew) wyszło, że mam za dużo żelaza (220, gdzie norma u kobiet to 35-145). Lekarz uznał, że to może być wina odwodnienia organizmu.
    Faktycznie mało piłam. Rano kawa, w pracy kawa, po pracy,,, kawa, herbata i dwa razy w tygodniu piwko:) Od czasu do czasu soczek jakiś jednodniowy. Jak teraz o tym myślę to faktycznie brzmi to masakrycznie. No ale niby funkcjonowałam normalnie.
    Miałam zrobić eksperyment i przez miesiąc pić 1,5l wody, a potem powtórzyć badanie (bo nadmiar żelaza jest bardzo szkodliwy i może świadczyć o chorobie krwi).
    Po trzech dniach picia 1,5l najszybszy efekt był właśnie na dłoniach :) Byłam w szoku. Było widać, że skór się zalecza. Nie pękała już. Po 6 dniach była jak przysłowiowa "pupa niemowlaka". I to bez żadnego kremu! Niczego nie stosowałam na skórę. Chemia w pracy nie ma znaczenia (a to są środki na bazie alkoholu, dezynfekujące).
    Żelazo spadło aż o 100. Czyli do 120. Dalej dużo, ale w normie.
    Ale sprawę z dłońmi traktuję prawie jak cud :)Niesamowite jakie organizm ma mechanizmy samoleczenia jeśli tylko mu się pomoże. Niby wiedziałam, że picie wody jest dobre itd, ale takiego efektu po 3 dniach się nie spodziewałam.
    Polecam wodę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  145. Fajny wpis, taki wyczerpujący temat. Też mam problem z suchą skórą. Będę musiała poważniej podejść do swojej diety:)

    OdpowiedzUsuń
  146. Fajne zestawienie. Całkiem sporo udało Ci się osiągnąć i zrobić jak na 3 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  147. i tak genów się nie przeskoczy. Ja mogę stawać na głowie i itak mam porowatą cerę niestety :( a moja koleżanka odżywia się fatalnie jest starsza (33 lata) i ma świetną cerę. Przeginacie chyba trochę z tymi naturalnymi sposobami. Owszem to pomocne rady przy suchej cerze ale większego problemu nie rozwiąże się tak łatwo. Pokrzywa rzeczywiście trochę pomaga i włoski ładnie rosną. Pozdrawiam i powodzenia życzę a nuż na Was podziała :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.