28 listopada 2013

Trądzik na plecach: co może nam pomóc.








Jakiś czas temu pojawiła się prośba o poruszenie tematu trądziku na plecach. Jeśli same macie z nim jakieś doświadczenia i możecie pomóc innym dziewczynom polecając rzeczy, które Wam pomogły piszcie w komentarzach! Temat jest oczywiście skomplikowany i dość rozległy, ale dziś mam dla Was parę prostych rad, które mogą okazać się pomocne. Oczywiście jak w przypadku każdych zmian warto spojrzeć na problem bardziej kompleksowo, wykonać badania, poprawić dietę, zmienić pielęgnację:) Na co jeszcze powinnyśmy uważać i co może nam pomóc?



Wypróbuj olejki...
Bardzo polecam olejek z drzewa herbacianego, olej tamanu (można dodawać go do innego, bo sam jest dość ciężki), olejek manuka, oregano czy pichtowy.



Zmień żel z sls na bardziej delikatny.
Polecam wypróbowanie naturalnych mydeł. W przypadku aleppo możemy pozwolić sobie na większe stężenie i zacząć od 25- 40%. Bardzo fajnie sprawdza się też dodawanie glinki marokańskiej do żelu którym myjemy plecy. Możemy dodatkowo dodać któryś z polecanych olejków i stworzyć własną mieszankę leczniczą. Możemy wykonać też peeling ze zmielonych płatków owsianych, mleka, wody i soku z cytryny lub octu jabłkowego.


Uważaj na gąbki...
szczególnie jeśli wysychają długo, mogą być siedliskiem bakterii, więc potrafią przyczyniać się do pogorszenia stanu niedoskonałości.



Zwracaj uwagę na materiały.
ważne są też noszenie naturalnych, 'oddychających' materiałów, bawełna dobrze się sprawdza.
Zmień proszek do prania. Detergenty znajdujące się w proszkach i płynach mogą uczulać, drażnić i pogarszać stan niedoskonałości na plecach. Ja bardzo polecam pranie w orzechach, choć wiem że niektórym przeszkadza brak zapachu:) Orzechy są jednak bezpieczne i możemy ich używać jeśli podejrzewamy, że jesteśmy wrażliwe na proszki i płyny. Warto też prać w nich poszewki na poduszki, jeśli problem występuje również na twarzy.


Oczyść organizm i popracuj nad dietą.
Trądzik na plecach i duże, zaognione zmiany w tym obszarze mogą świadczyć o problemach z hormonami, ale też o nieodpowiedniej diecie. Jak zwykle warto spojrzeć na problem z szerszej perspektywy, ale o tym jak możemy wpłynąć na trądzik dietą jeszcze Wam napiszę. Póki co możecie zerknąć do posta w którym pokazałam jedzenie, mogące pomóc nam w pokonaniu problemu (klik).



Unikaj zbyt ciepłych kąpieli. 
Wysoka temperatura wody w trakcie kąpieli czy pod prysznicem może przyczyniać się do przetłuszczania się skóry pleców i może drażnić stany zapalne. Najlepiej troszkę obniżyć temperaturę, oraz dodawać zioła do kąpieli:)



Delikatnie złuszczaj.
Złuszczający masaż pleców możemy wykonać przy pomocy dłuższej ściereczki muślinowej. Musi wtedy być długości ręcznika i w takiej roli dobrze sprawdzają się też zwykłe pieluszki, którymi pocieramy lekko plecy jak w przypadku ręcznika:) Jeśli nasze zmiany są bardzo zaognione lepiej unikać silnego tarcia, ale jeśli mamy problemy z zaskórnikami, możemy pozwolić sobie na więcej i dołożyć peeling np. pomieszany z glinką.
Warto też wypróbować kremy z kwasami, dedykowane problemom skórnym na twarzy (klik).


Upewnij się że szampon nie działa drażniąco.
Przy spłukiwaniu szampony i odżywki spływają prosto po naszych plecach. Mogą lekko zaogniać zmiany dlatego jeśli nie chcemy wymieniać ich na bardziej naturalne, pamiętajmy o tym by na koniec zawsze umyć plecy naturalnym mydłem.



Dajcie znać jeśli same macie problem z trądzikiem na ciele i co pomaga w Waszym przypadku:)

buziaki

Alina




148 komentarzy:

  1. Ja polecam glinke zielona, plus wyzej wymienione sposoby :) kochana polec mi odzywke ze splukiwaniem bez sls, cos dobrego na zime :) jaki podklad stosowac na ta pore roku? Co sadzisz o podkladach w musie i czy ktorys polecasz? Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz włosy? ja lubiłam tą: http://www.alinarose.pl/2013/05/swietna-odzywka-drogeryjna-long-repair.html
      co do podkładu- to też zależy od skóry, musów nie polecam na zimę, generalnie raczej średnio się sprawdzają:)

      Usuń
    2. Ja mam wlosy takie jak Twoje. Lepiej uzywac Annabelle M. czy Revlon zima? Bo takie posiadam ;) dziekuje za odpowiedz :)

      Usuń
  2. Alinko, u mnie bywa, że mam trądzik na pośladkach. Tylko to są raczej pojedyncze krostki, których jest nikła ilość. Czy te sposoby też mi pomogą?
    I chciałabym się Ciebie spytać o dietę. Bo pisze się, że jeśli chce się schudnąć trzeba zjadać mniej kalorii niż dziennie potrzebujemy, a żeby przytyć odwrotnie. A jeśli ćwiczymy mięśnie i dążymy do ich rozrostu, ale bez chudnięcia, mamy jeść naszą zwykłą dawkę kalorii oraz spożywać dużo białka, czy to prawda?
    Ja bym chciała schudnąć z 5 kg, ale powoli, bardziej zależy mi, żeby ładnie ukształtować swoje ciało, nie doprowadzając do jakiegoś wielkiego rozrostu mięśni. Biegam 3 razy w tygodniu, raz lub dwa chodzę na basen oraz w domu wykonuję a6w oraz ćwiczenia na pośladki, jak mam więcej czasu to ćwiczę z Ewą Chodakowską.
    Więc co byś mi poradziła, żeby osiągnąć takie efekty jakich oczekuję?
    Dodam, że odżywiam się bardzo zdrowo. Bardzo podobnie do Ciebie, z tym, że nie jem mięsa, chociaż zdarza mi się raz w miesiącu oraz ograniczam nabiał, ale ostatnio jem jajka na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim pamiętaj, że ćwicząc często jest tak, że ładniej wyglądamy, wymiary maleją a waga w górę - mięśnie to ciężka tkanka i efekty ćwiczeń lepiej mierzyć centymetrem a nie wagą :)

      ja myślę że nic nie zmieniaj a osiągniesz swoje efekty, jeśli ćwiczysz + zdrowo jesz i nie masz zbyt dużo do schudnięcia to tak trzymaj i będzie ok :)
      Też mam krosty na pupie:( ale ja mam takie dziwne - nie ropne pryszcze tylko takie inne. Wyglądają jakby w środku była ropa, ale tak na prawdę jej tam nie ma. Od 2 miesięcy stosuję mieszankę spirytusu salicylowego + olejek herbaciany (tak z pół flaszki olejku na standardową buteleczkę spirytusu) trochę na wacik i smaruję. Bałam się, że wysuszy i podrażni skórę, ale jak stosuję co 2 dni to nic takiego się nie dzieje - krostek jest mniej, dużo mniej ale jeszcze raz na jakiś czas mi coś wyskoczy. Najgorzej, że zostawiają czerwone ślady i w lecie nie lubiłam chodzić na plażę z tego powodu.

      Usuń
    2. Poczytaj sobie na takiej stronie jak potreningu.pl, znajdziesz tam dużo info o diecie, co i jak w zależności od celu. A a6w z tego co czytałam i sama robiłam nie polecam, ćwiczenie i to takie intensywne jednej partii mieśniowej nie jest wskazane, każdy Ci to powie i bardzo obciąża odcinek lędzwiowy, uważaj

      Usuń
    3. co do krostek na pośladkach to ja gdzieś wyczytalam że takowe może wywołać to że mamy skóre tłustą czy mieszaną a używamy balsamów do skóry suchej a te są bardziej tluste:) Być może jest w tym troche prawdy bo sama mam cerę mieszaną ze sklonnoscia do zaskornikow a b. czesto podbieram mamie balsam do skory suchej i też mam problem z krostkami na posladkach

      Usuń
  3. Nie namawiam tu nikogo bo wiadomo, że to indywidualna sprawa, ale mi zniknął trądzik jak zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne (po trzech miesiącach miałam idealnie gładkie placy i mam do tej pory).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tego doznalam, ale po odstawieniu wrocily, razem ze zlymi wynikami zdrowia. Przez to odstawilam je bo zakrzepu sie prawie nabawilam. Przed hormonami musi lekarz przeprowadzic badania.

      Usuń
    2. ja odradzam hormony.... to tylko odwleczenie starcia z problemami skórnymi na później. Tych tabletek przecież nie można przyjmować do 50tki! Po ich odstawieniu moje zmiany były o wiele gorsze niż jak zaczynałam przyjmować antykoncepcję :( Kiedy mój ginekolog się dowiedział, że dermatolog "leczy" mnie antykoncepcją, polecił zmianę dermatologa. I miał rację! Polecam zmianę pielęgnacji, rozważną dietę i zioła wewnętrznie/zewnętrznie! Pozdrowienia i powodzenia w leczeniu!

      Usuń
    3. tabletki antykoncepcyjne w moim przypadku bardzo poprawiły wygląd cery, trądzik zniknął na czas ich stosowania, niestety po odstawieniu hormonów (czyli po ok 10latach, z przerwami) problem wrócił z dużym nasileniem... męczyłam się tak 2 lata - pomogła ciąża (znowu cera idealna), teraz jako mama 4latka czasami (zimą) temat trądziku powraca(a nastolatką już nie jestem) - pomaga mi oczyszczająca dieta i odpowiednia pielęgnacja

      Usuń
    4. Apropo's tego tematu, ja miałam idealnie gładkie plecy tylko w czasie każdej z moich trzech ciąż :) Tak wiec na pewno hormony. Jednak nie polecam brać tabletek, zachodzenia w ciążę, żeby pozbyć się trądziku na plecach w sumie też nie ;)

      Usuń
  4. a ja mam idealną skórę na twarzy, a plecy masakra... wszystkie te sposoby nie pomogły, badania ok, stosowałam zineryt itp, nic nie działa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo. Nic mi nie pomogło, i trądzik na plecach jak miałam tak mam dalej, już od dobrych paru lat...

      Usuń
    2. Wypróbuj żelu Benzacne, szczerze polecam! Efekty widać już pi dniu, dwóch. Zmiany trądzikowe szybko znikają. Jest dostępny w aptece bez recepty, jednak stosowanie wszelkich maści lepiej skonsultować z dermatologiem.

      Usuń
    3. Niestety muszę się dołączyć. Mam ten problem od kilku lat i przerobiłam już wszystkie antybiotyki od zinerytu, przez davercin i duac i aknemycin oraz wszystko, co mojej dermatolog do głowy przyszło. Od roku stosuję mydło z Aleppo 40%, włosy myję oddzielnie, więc plecy nie mają kontaktu z szamponem (a szamponu i tak bez SLS używam), noszę bawełnę i w zasadzie podświadomie stosuję wszystkie wymienione zalecenia, a trądzik ma się świetnie i nie zamierza zniknąć. Poza tym hormony w porządku i dieta też zdrowa. A latem tylko bluzka z rękawkiem i bez dekoltu...

      Usuń
    4. a mi na takie krostki na plecach pomógł płyn AFRONIS. Tani jak barszcz a skuteczny. Smarowałam wieloma produktami, żelami, spirytusem, wszystkim- nic nie pomagało dopóki przypadkowo i już od niechcenia posmarowałam tym tonikiem/płynem. Powodzenia dziewczyny!

      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44446

      Usuń
    5. Na bardziej zaawansowany trądzik, dermatolog zaproponował mi ostatnio tabletki Isoderm. Kuracja trwa ok pół roku pod okiem dermatologa i niby po mniej więcej tym czasie "trądzik na zniknąć na zawsze".... Może warto
      abyście poruszyły ten temat ze swoim dermatologiem?

      Usuń
    6. Dziewczyny, ja przez 10 lat (!) borykałam się z trądzikiem na plecach, wytestowałam wszystkie maści jakie się tylko dało. Przy ekstremalnych problemach polecam mydło siarkowe do codziennego mycia. To była jedyna rzecz, która mi pomogła dość szybko (3 miesiące regularnego stosowania). Równolegle zaognione zmiany skórne smarowałam maścią z antybiotykiem przepisaną przez dermatologa. Po odstawieniu mydła siarkowego zaczęłam myć plecy mydłem Alepp 40% i 2 razy w tyg z pomocą męża robię na plecach OCM. Czasami przemywam je też olejkiem pichtowym. Plecy, dekolt i ramiona są czyściusieńkie ;-)

      Usuń
    7. Podpisuję się pod AFRONISEM! Mi i kumpeli której go poradziłam pomógł!

      Usuń
    8. Nie wysuszajcie sobie skóry afroniesem!! na zmiany tradzikowe nie stosuje preparatow alkoholowych, przestaniecie stosowac i wroci jesli macie tendencje

      Usuń
    9. Dokładnie, mydło siarkowe mi również pomogło!:)

      Usuń
    10. Ja dostałam do smarowania maść epiduo, faktycznie doraźnie pomaga, ale zobaczymy z biegiem czasu.. za to na trądzik różowaty dostałam podobno delikatną, rzadko podrażniającą emulsję rozex i mam po niej mega pieczenie i rumień na policzkach, więc jak widać trzeba szukać i kombinować bo niestety nie wszystko wszystkim pomaga..;/

      Usuń
    11. moze to przez pasożyty w organiźmie

      Usuń
    12. Dziewczyny odstawcie całkowicie nabiał a zobaczycie róznicę, tylko bardzo konsekwentnie

      Usuń
    13. potwierdzam w 100%!!!!!! ale trzeba nie tylko odrzucic NABIAL, takze GLUTEN. niestety. jednak sa efekty, ktorych nie osiagnie sie zadnymi kosmetykami.

      Usuń
  5. A może poleciłabyś coś na czerwone kropki na ramionach? Od lat sobie nie mogę z tym poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że masz to samo co ja... zapalenie mieszków włosowych. Włoski wrastają, tworzą się krostki i blizny. Kiedy zaczęłam stosować regularne pilingu problem zniknął. Więc polecam :)

      Usuń
  6. Mi ostatnio dokuczały pojedyncze wypryski na plecach (może nie tradzik, ale własnie takie pojedyncze bolące krostki) i przyczyną były jak się okazało metalowe elementy stanika (zapięcie i regulacje długości szelek). Tak więc takie drobiazgi też moga być przyczyną trądzikowych problemów :)

    Buziak:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam to samo z jednym naszyjnikiem:(

      Usuń
    2. oj tez miałam takie przejścia z naszyjnikiem, ale w tym przypadku to nie były krostki tylko takie jakby oparzenie...
      Ciekawe co oni takiego pakują w te metalowe rzeczy, że potrafią narobić tyle szkody...

      Usuń
    3. To mi się czasem zmiany robią w miejscach, gdzie mam ramiączka od stanika, ale stanik muszę nosić, więc nic na to nie poradzę.

      Usuń
  7. Hey, a ja mam inne pytanie. Czy orzechy piorące nie brudzą, nie barwią jasnych tkanin? Zawsze mnie to zastanawiało i dlatego nie kupiłam jeszcze orzechów do prania. Czy one mogą być stosowane tylko do ciemnych tkanin?

    OdpowiedzUsuń
  8. Alinko, czy moglabys napisać jakie potrawy i napoje pomagaja walczyc z grzybami w organizmie? Podejrzewam, ze masz dużą wiedzę na ten temat. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alina nie jestem ale zakwaś organizm. Ogórki kiszone i kapusta, więcej owoców i warzyw w diecie. Powinno pomóc jeśli to zwykłe grzyby a tak to musisz zrobić wymaz i wtedy lekarz CI coś przepisze. Ale i tak zakwaszenie dobrze powinno zrobić.

      Usuń
    2. Nie jestem Alinka ale moze pomoge bo mialam problem z nawracajaca grzybica. Niestety, trzeba uzbroic sie w cierpliwosc. Stosowalam sie do zalecen ze strony ponizej (po angielsku ale mozna wrzucic na googla). Zycze wytrwalosci. Joanna

      http://www.thecandidadiet.com/

      Usuń
    3. Chyba odkwaszenie raczej...

      Usuń
    4. No wlasnie, anonim nr 3 ma racje, odkwaszanie... kiszonki tak (bo w procesie kiszenia spada poziom cukru ktory grzyby uwielbiaja + kilka innych powodow) ale owoce i warzywa to juz jest roznie, glownie wlasnie z powodu zawartosci cukru (choc nie tylko)... Bardzo polecam strone do ktorej wyzej podalam link. Dobrze przeczytac jest wszystko, ale do szybkiego wgladu tutaj link do produktow zalecanych:

      http://www.thecandidadiet.com/foodstoeat.htm

      a tu do produktow, ktorych nalezy unikac:

      http://www.thecandidadiet.com/foodstoavoid.htm

      Napisz cos wiecej o grzybach ktorych chcesz sie pozbyc to moze pogadamy bardziej konkretnie...

      Joanna

      Usuń
    5. Jedzenie kwasnych rzeczy obniza poziom cukru a grzyby zywia sie cukrem dlatego napisalamzakwasic organizm.

      Usuń
    6. Chodzi mi o candida albicas. Dziękuję za odpowiedź, ogromnie mi pomogłyście:)

      Usuń
    7. Ach candida! tez to mam, ale juz nie tak szalejaca jak kiedys. Nie bylam w stanie zrobic sobie tak restrykcyjnej diety jaka proponuja w linku ktory podalam, ale tez musze przyznac, ze moje grzyby byly super aktywne przez dlugie lata (chyba ze 20, nie zartuje).

      Z przyjemnoscia zwiekszam spozycie zalecanych produktow i ograniczam slodycze ale nigdy nie bylam w stanie zupelnie zrezygnowac ze zboz i kartofelkow. :(( Na pewno nawet te male kroczki ktore robie spowodowaly poprawe, ale gdybym miala wskazac cos po czym grzyby wyraznie wyhamowaly to u mnie bylo to picie glinki zielonej. (duzo info w internecie ale jak nie znajdziesz to moge opisac). Po kilku miesiacach zupelnie nieuciazliwej i nie takiej znowu drogiej kuracji widzialam ogromna zmiane. Jesli masz nawracajaca grzybice w okolicach intymnych to proponuje kilka kropel olejku z drzewa herbacianego na bielizne (nie za duzo zeby sie nie podraznic). Ale najwazniejsze jest oczyszczenie organizmu od srodka i zmiana diety jest absolutnie kluczowa. Powodzenia Joanna

      Usuń
    8. Szczerze mówiąc lista ta przerazila mnie, o slodyczach wiedzialam, ale wykluczenie owoców wielu warzyw i ryb wydaje mi sie niemozliwe. Nie jem miesa, mam 19lat i jestem bardzo szczupla (bmi kolo 18). Czy mialyscie moze styczność z olejkiem oregano i kwasem kaprylowym? Pozdrawiam serdecznie Ola

      Usuń
    9. Olu, bez paniki. Przeczytaj jak ma wygladac CALY program. Nie zaczynalabym kuracji w zime kiedy organizm ma duze zapotrzebowanie na energie i musi walczyc z roznymi wirusami, chronic sie przed zimnem itd. Zacznij na wiosne kiedy naturalnie mamy ochote na lekkie posilki i oczyszczanie.

      Teraz zaczelabym tylko ograniczanie (a jesli mozesz to wyeliminowanie)slodyczy i zwiekszylabym dawke produktow ktorych grzyby nie lubia a ktore sa takie 'naturalne' do jedzenia zima jak czosnek (przeciwwirusowy), kiszonki, imbir, gozdziki i cynamon (maja dzialanie rozgrzewajace - mozesz dodawac do herbaty). Mozesz tez powoli wprowadzac diete wysokoblonnikowa i picie zielonej glinki bo od oczyszczania jelita grubego i tak bedziesz musiala zaczac kuracje.

      Restrykcyjna dieta ma trwac tylko kilka tygodni, jak nie dasz rady scisle jej przestrzegac to sproboj wprowadzic chocby male zmiany w odzywianiu, to tez pomoze, choc efekty beda mniej spektakularne i trzeba bedzie poczekac na nie dluzej. Na tej samej stronie sa propozycje przepisow na posilki mozesz zaczac z nich korzystac juz teraz. Masz jakies 3 miesiace aby sie przygotowac. Nie rzucaj sie od razu na gleboka wode bo taki szok dla organizmu nie musi byc wcale dobry, a jedynym efektem jaki uzyskasz bedzie niechec do rozprawienia sie z problemem i szukanie drog 'na skroty' (ktore tak na prawde nie istnieja). Jak wspomnialam wyzej ja mialam szalejaca kandydoze przez ok 20 lat i ZADNE antybiotyki i leki przeciwgrzybiczne przepisywanie przez lekarzy nie pomagaly bo niestety trzeba tu zmienic nawyki zywieniowe.

      Kwas kaprylowy polecam w formie oleju kokosowego (najlepszy nierafinowany), do smarowania pieczywa, smazenia, mozna dodawac po trochu do spozywanych potraw zamiast innych tluszczy. Mi najbardziej smakowal w koktajlach bo mialam problem z kokosem w wytrawnych potrawach ale mozna sie przyzwyczaic. Zeby sie oswoic z jego smakiem mozesz zaczac od 'zucia' oleju (bo i tak go pozniej wypluwasz). Aha, ten olej nie jest niedobry, znam ludzi ktorzy go uwielbiaja jesc lyzka ze sloika, ale dla mnie byl to 'stary' smak w nowym polaczeniu i musialam sie troche odblokowac psychicznie. :D Powodzenia

      Usuń
  9. Ja też mam ten problem, wypróbowałam wiele sposobów, ale zdecydowanie najlepszy okazał się olejek z drzewka herbacianego jako dodatek do żelu pod prysznic. Dodaję 05-1% olejku do butelki żelu (mój ulubiony to olejek isana) i używam normalnie, do mycia nie tylko pleców, ale całego ciała. Poprawę widać błyskawicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki za info!!! :)

      Usuń
  10. Hej :) Mam pytanie, jaki zabieg u kosmetyczki polecasz przy trądziku typowo zaskórnikowym? Mam zatkane pory na całych policzkach, szczęsce, troche na szyi, no i na brodzie. Są to w większości białe podskorne zaskórniki, doskonale widac je pod światło. Nic ich niestety nie rusza, jestem na diecie, pije zioła, zażywam witaminy, miałam rózne silne maści ale to też nic nie dało, używam też delikatnych kosmetyków. Zastanawiałam się nad kwasami i mikrodermabrazją ale nie wiem który lepiej usunie to co jest pod skórą. Nie mam ropnych pryszczy, zazwyczaj mam jedengo albo dwa na buzi. Jeśli znasz jakiś dobry i w miare niedrogi salon w Krakowie to również bede wdzięczna jak pomożesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zluszczanie kwasami

      Usuń
    2. Borykam się obecnie z podobnym problemem... Podbijam temat, wszelka pomoc mile widziana... ;-)

      Usuń
    3. Lepiej kwasy, można też połączyć niektóre kwasy z mikrodermabrazją lub peelingiem kawitacyjnym. To tez zależy od tego jaką masz skórę.

      Usuń
    4. Pierwsze co poszukalabym dobrego specjalisty dermatologa i pójście do ginekologa endokrynologa i zrobienie sobie podstawowych badań krwi oraz hormonów głównie androgenow i tsh ft3 ft4. Zastanowilabym sie również, czy nie masz innych problemów no z włosami czy innymi organami. Podstawą są badania i obserwacja organizmu. Może być tak że hormony są winne. Trzeba włączyć leki. W mikrodermabrazje i innego tego typu zabiegi wielce polecane przez panie kosmetyczki nie wierzę , jest to, oczywiście, jak dla mnie, czysty marketing, już lepiej zastosować kwasy, ale w momencie, kiedy skóra nie reaguje na leki i to na dodatek delikatne kwasy np migdalowy. I zmienić pielegnacje, żel do mycia twarzy delikatny bez sls, tonik na bazie cynku, a nie alkoholu, kremy typu effaclar k albo duo a w trakcie kuracji lekami albo silnie zluszczajacymi preparatami polecam kremy odbudowujace warstwę hydro-lipidowa skóry silnie nawilzajaca. Stosując retinoidy, pamiętajcie o ochornie uv. Jest podstawową zasada: alkohol zaostrzy zmiany i zbyt wysuszy skórę nawet zdrowa, sls podrazniaja, lepiej stosować naturalne surowce, o czym mówiła Alinka :)

      Usuń
    5. A ja polecam polski piling ziołowy... Zaliczany do medycyny estetycznej i wykonywany jest tylko u kosmetyczki. I to sprawdzonej i doświadczonej! Odłączonym się jest ze świata na około tydzień, ale skóra po tym jest jak "pupcia niemowlaka". Idealne na zaskórniki, pory, zmarszczki, martwy naskórek, leczy trądzik, likwiduje zmiany potrądzikowe, rozstępy, przebarwienia i nawet piegi :) skóra nie jest tłusta. Także polecam, sama robię sobie taki zabieg 2x w roku, na wiosnę i na jesień. Boli jak cholera, bo porównywalne jest to do tarcia skóry pokrzywą wymieszaną z potłuczonym szkłem, skóra schodzi płatami, twarz jest spuchnięta, ale efekt końcowy... warty bólu i wyglądu :)

      Usuń
    6. mikrodermabrazje mozna sobie samemu zrobic... naprawde nie oplaca sie wydawac pieniedzy u kosmetyczki. mikrodermabrazja od Aliny dziala tak samo przynajmniej dla mnie. mieszam sode z kurkuma z oliwa, czasem mlekiem lub jogurtem, a jak nie mam to woda, soda i kurkuma, tak max 15 i skora gladka ja u niemowlaka. Jak stosowalam regularnie mialam czysta skore, a normalnie mam tlusta skore, zaskorniki i jakis pryszcz. trzeba poprobowac niz wydawac prawie 80-100 zl. za zabieg. pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Ze swojego doświadczenia mogę polecić popijanie herbatki z bratka oraz smarowanie maścią ichtiolową na noc - strasznie śmierdzi i brudzi ale w połączeniu z bratkiem usunęły uporczywy problem pryszczy na plecach ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bratek jest świetny także w okładach :)

      Usuń
    2. Ja bym siegnęła po mikrodermabrazje i zel do mycia twarzy dla skory skłonnej do tradziku z Mary Kay...moja znajoma dostała takich krostek na czole a po zastosowaniu tego zelu znacznie zmniejszyl sie problem, stosowala tez serum z tej serii przeciwtradzikowej...Ona byla zachwycona wiec polecam sprobowac;)

      Usuń
    3. A ja polecam polski piling ziołowy... Zaliczany do medycyny estetycznej i wykonywany jest tylko u kosmetyczki. I to sprawdzonej i doświadczonej! Odłączonym się jest ze świata na około tydzień, ale skóra po tym jest jak "pupcia niemowlaka". Idealne na zaskórniki, pory, zmarszczki, martwy naskórek, leczy trądzik, likwiduje zmiany potrądzikowe, rozstępy, przebarwienia i nawet piegi :) skóra nie jest tłusta. Także polecam, sama robię sobie taki zabieg 2x w roku, na wiosnę i na jesień. Boli jak cholera, bo porównywalne jest to do tarcia skóry pokrzywą wymieszaną z potłuczonym szkłem, skóra schodzi płatami, twarz jest spuchnięta, ale efekt końcowy... warty bólu i wyglądu :)

      Usuń
  12. warto też podpinać włosy w ciągu dnia jeśli są długie, u mnie włosy i zły płyn do prania były główną przyczyną bolących krostek. To był tak zwany wyprysk kontaktowy :/ na szczęście to nie był trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że naprawdę warto się zastanowić nad tym co się zjada. W moim przypadku (mam 26 lat) trądzik na plecach był poważnym utrapieniem do momentu zmiany diety (aktualnie stosuję dietę bezmleczną i bezglutenową). Efekty zmiany sposobu żywienia przerosły moje oczekiwania - problemy na plecach zniknęły. Ciekawą opcją są również badania na nietolerancje pokarmowe. Wszystko to co jemy, a czego organizm nie przyswaja może objawiać się problemami skórnymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również jedzenie ma duży wpływ na stan skóry. Jeśli chodzi o plecy, u mnie konieczna jest rezygnacja z cukru. Kiedy jem słodycze, od razu obserwuję nasilenie objawów.
      Weronika

      Usuń
  14. Mi wystarczyly pigulki anty, yasminelle. Sa dosc slabe, czuje sie po nich rewelacyjnie :) i przegonily trądzik z pleców. Aktualnie nie biorę ich już pół roku iii... zauważylam, ze wszelkie tarcie pleców zaostrza powstawanie krostek. Biorę tylko prysznic, kąpiele w wannie źle wpływały na skórę pleców. Zele zastąpiłam mydlem z ziaji i nie używam gabek ani myjek - szoruje sie własnymi rączkami :) zostały mi tylko brzydkie przebarwienia na które stosuje tonik z kwasem bha z BU. Już widzę poprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Droga Alinko, przepraszam że nie w temacie ale chciabym zapytac Ciebie lub poprosić o odpowiedź czytelniczek o mydło z aleppo. Zakupiłam około 2tyg temu i jestem bardzo rozczarowana, moja skóra zaczeła się łuszczyć z przesuszenia i jednocześnie zaczeły wysypywać mi się na Twarzy dosłownie pryszcze. Wcześniej zdażały mi się pojedyncze wypryski i łaczyłam to bardziej z moim kalendarzem menstuacyjnym. Natomiast to co nastapiło już dzień po stosowaniu mydła przeraziło mnie. Podsiadam 35% tak doradziła mi sprzedawczyni, i nie rozumiem już dlaczego mydło zawierajace tyle oliwy w sobie tak wysusza skóre? nie zdarzyło mi sie to nigdy z żadnym komercyjnym płynem. Dopytywałam z sklepie ostatnio czy któres klientki skarżyły się na podobne objawy ale nie uslyszalma nic ciekawego poza tym że każde mydło wysusza.....???!!!! Być może któraś z was tez tak na poczatku przechodziłą kuracje tym mydłem a te skutki uboczne ustąpiły? Proszę o jakieś wskazówki, bo bardzo się wkurzylam że 38zł poszło w śmieci :( Pozdrawiam m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci szczerze że pierwsze słysze, mam skóre super wrażliwą i 9 na 10 produktówm nie uczula, wysusza i powoduje wysypy a tak naprawde po tym mydle nie musze nakladać kremu bo mam uczucie nawilżonej skóry. Może masz alergie na jakiś skladnik albo skóra ci sie zaczeła oczyszczać? Moja koleżanka ma np pryszcze tylko na czole myje całą buzie tym mydlem i też nie narzeka. Kup sobie jakiś krem ekologiczny chocby z alterry i smaruj nim twarz. Poczekaj jeszcze tydzien moze to przejdzie. Mnie zawsze wysypuje 2 tyg od rozpoczęcia kuracji wszystko trwa tydzien i potem wraca do normy.

      Usuń
    2. Hej! Ja nie Alinka, ale mam nadzieję, że się przydam. Odstaw jak najszybciej to mydło. Sama co prawda go nie używam, ale wiem od naprawdę wielu dziewczyn, że bardzo wysusza i robią się od niego właśnie takie niespodzianki. Nie ma sensu, żebyś sobie spaprała buzię, jeśli wcześniej miałaś pojedyncze krostki - w dodatku związane z cyklem miesięcznym. Uwierz mi: "zwykłe" drogeryjne Dove lepiej się sprawdza na buzi, niż to Aleppo.

      Usuń
    3. Ja tak miałam z wersja 40%. Okropnie przesuszala mi twarz, doszło do dużego przetłuszczania skory, a w konsekwencji do pogorszenia mojego niewielkiego problemu z trądzikiem. I niestety u mnie to nie przeszło, a problem z przesuszeniem z każdym użyciem był coraz gorszy. Solidne nawilżanie i odstawienie mydła mi pomogło. Jeśli masz wrażliwa skore możliwe ze mydło jest dla ciebie aż za mocno oczyszczające, jak to było u mnie.

      Usuń
    4. Mialam podobnie.. Radze szybko odstawić mydlo, mozesz wykorzystać je do mycia ciała gdzie wg mnie sprawdza sie ok

      Usuń
    5. 10% mydło jest najlepsze. :) Moja skóra w zależności od dnia cyklu jest albo bardzo sucha, albo lekko tłusta. W obu przypadkach mydło się sprawdza. :)

      Usuń
    6. Rob sobie ocm jak Ci sie tak luszczyła skura tzn że mydlo Ci ją przesuszylo i stąd wypryski masz. Nawilż skórę. Kremy i olejowanie skory. Ale olej odpowiednio dobierz.

      Usuń
    7. Moze kupilas za mocne, albo twoja skora ma na nie uczulenie (uczulenie mozna miec na wszystko i jest to sprawa bardzo indywidualna). Zeby mydla nie wyrzucac mozesz zuzyc go do ciala albo robic sobie ocm na buzi i zmywac tym aleppo (o ile to tylko wysuszenie a nie uczulenie czego dowiesz sie tylko probujac). Bardzo polecam mydlo bialy jelen (w kostce), ma bardzo prosty sklad, nadaje sie do skor wrazliwych (nawet mojej z tradzikiem rozowatym), jest tanie, a dziala lepiej niz Clinique ... Same plusy! Joanna

      Usuń
    8. Wyrażę swoje zdanie w tej dyskusji - nie rozumiem demonizacji SLS, żel z SLS może okazać się łagodniejszym środkiem myjącym niż mydło Aleppo. Po pierwsze przy doborze kosmetyku należy kierować się pH - mydło jest zawsze zasadowe - zawsze będzie zaburzać równowagę kwasowo-zasadową i silnie odtłuszczać skórę (a skóra w reakcji obronnej produkuje więcej sebum). Wyjście jest jedno - albo rezygnujemy z mydeł, albo używamy toników (choć te mają zazwyczaj pH w okolicach 5-6), dlatego najlepiej jest obniżyć pH do 4 np. kwasem mlekowym.
      Po drugie - jeśli już ktoś używa mydeł powinien dobrze nawilżać skórę i nie doprowadzić do sytuacji, że skóra jest wysuszona i ściągnięta, efekt domycia i doczyszczenia często jest zgubny. Jeśli doprowadzimy do takiego stanu naszą skórę możemy być pewni, że trądzik powróci.

      Poza tym wspomniana wyżej kostka Dove jest syndetem, a nie mydłem, co oznacza, że producent może regulować pH, co przy prawdziwych mydłach (np. Aleppo) nie jest możliwe.

      Osobiście nie toleruję mydeł, nie nadają się dla mojej wrażliwej skóry - jestem do nich negatywnie nastawiona i nie polecam nikomu. Moja skóra zawsze była w gorszym stanie, pojawiały się na niej reakcje alergiczne, suche placki (mimo nawilżania i neutralizowania zasadowego pH) i różnego typu wysypki. Zaznaczę, że nie jestem alergikiem, ale leczę się u dermatologa - dlatego nie polecam cerom wrażliwym ze zmianami trądzikowymi.

      Sama mam problemy z wypryskami na plecach, odkąd odłożyłam żele do ciała i mydła na rzecz olei myjących, widzę ogromną poprawę. Teraz skupiam się na nawilżeniu, mam nadzieję, że pokonam trądzik na plecach z takim sukcesem jak na twarzy. :)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    9. hej ja rowniez nie widze pozytywow jesli chodzi o mydlo aleppo, kupilam 40procentowe, twarz mi wysuszylo na wior (mam cere mieszana), co spowodowalo u mnie mase paskudnych wypryskow i zaskornikow, rowniez na dekolcie, ramionach i plecach, gdzie pojawialy sie jedynie pojedyncze zmiany raz na jakis czas, a po kazdej kapieli i myciu tym mydlem pojawialy sie nowe. oczywiscie zawsze pamietam o odpowiednim nawilzeniu... kupilam to mydelko, po przyczytaniu masy pozytywnych komentarzy i z nadzieja, ze podratuje moja buzie, ale niestety... nie jest dla mnie, a szkoda...

      Usuń
    10. Mi mydło aleppo uratowało skórę, kupiłam 40% i po trzech tygodniach nie miałam śladu trądziku a wcześniej próbowałam wszystkiego. Dla mnie nie było nic gorszego niż sls w składzie;(

      Usuń
    11. A moim zdaniem wysyp może być normalny. Przy kwasach też się łuszczy skóra, przy retinoidach tak samo, a pomagają. Poza tym myślę, że po prostu zaczełaś od tego mocniejszego i to był błąd, bo może skóra powinna się przyzwyczaić i trzeba było zaczać od czegoś lżejszego, przy kwasach i retinoidach także się tak robi.

      A żele z SLS mogą być złe i tutaj nawet nie chodzi o wysuszenie, ale SLS mocno wysusza, tylko o to, iż SLS może też niektórym osobom zapychać pory...

      Usuń
  16. Borykalam sie z tradzikiem zarowno na plecach jak i na twarzy. Jak sobie z nim poradzilam? Chodzilam do kilku dermatologow, za kazdym razem dostawalam kremy, zele, ziolka ktore po regularnym stosowaniu nie dawaly zadnych efektow. Kiedy zaprzestalam jakichkolwiek kuracji, jedynie oczyszczalam buzie rano i wieczorem zwyklymi drogeryjnymi zelami tradzik minal. Mysle, ze to kwestia zakonczenia wieku dojrzewania, wszystko sie samo uregulowalo. Jednak nadal borykam sie z licznymi bliznami i przebarwieniami potradzikowymi z ktorymi niestety sobie nie moge poradzic.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja miałam przez pewnien czas tradzik na plecahc (tylko, ten na dekolcie i buzi wyleczyłam) i okazało się, że wystarczyło pamietac o plecach, kiedy robie peeling : ) omijałam to miejsce i przy nawilżaniu i przy peelingowaniu. po trzech tygodniach nie mam juz prawie żadnych problemów, a peeling wykonałam trzy razy i dwa razy nawilżyłam plecy masłem shea.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede wszystkim dieta :) W moim przypadku nawet 2 tygodniowe odstępstwo od w miarę zdrowego odżywiania kończy się m.in pojawieniem się nieprzyjaciół na plecach. U mnie np podczas zażywaniu Calcium Pantothenicum pojawił się trądzik na plecach i dopiero po ok 3 tygodniach od jego odstawienia plecy wróciły do normy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój sposób to Perfecta 3 w 1 żel, peeling, maseczka. Stosuję jak maseczkę, przed prysznicem. Jakiś czas temu mi się skończyła i problem powrócił. A stosuję ją tak: nakładam na plecy i trzymam do zaschnięcia (kilka min.) i tak przez kilka dni. Jak jest poprawa to używam 2 razy w tygodniu, a później raz profilaktycznie.
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej :)
    Wiem, że zły pomysł, ale proszę o pomoc.
    Poszukuję pomadki która byłaby jednocześnie permanentna i mocno matowa. Co mogłabyś polecić? Ewentualnie tylko mocno matowa
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. miało być post*

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uporałam się z trądzikiem na plecach stosując "tonik\płyn" robiony na miejscu w aptece (za ok. 10zł)... po miesiącu śladu nie było i do tej pory, nic nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki konkretnie to był tonik (z czego robiony)?

      Usuń
    2. postaram się odnaleźć karteczkę ze składem i ją rozszyfrować tzn. rozczytać ;)

      Usuń
  23. Przede wszystkim glinka, nierozdrapywanie, antyseptyki i nawilżanie. To wszystko! Efekt murowany!

    OdpowiedzUsuń
  24. a mi na takie krostki na plecach pomógł płyn AFRONIS. Tani jak barszcz a skuteczny. Smarowałam wieloma produktami, żelami, spirytusem, wszystkim- nic nie pomagało dopóki przypadkowo i już od niechcenia posmarowałam tym tonikiem/płynem. Powodzenia dziewczyny!

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44446

    OdpowiedzUsuń
  25. Parafina w żelach, peelingach i balsamach jest odpowiedzialna za pojedyncze ropne krosty na plecach. Tak samo chodzenie w przepoconym t-shircie.

    Rozlane i/lub rozległe krostki/wypryski to niestety hormony. Jak wyżej napisano, po tabletkach anty plecy są super gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziewczynki, jak ochronoc twarz przed kurzem? Od niego robia mi sie krosty a nie moge go unikac przez wzglad na prace. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. jak kobitki myjecie włosy to pochylacie głowę w przód czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja uzywam Skinorenu. Bardzo pomogl mi z tradzikiem na twarzy, plecach i dekolcie. Ciagle zmagam sie z zaskornikami, mam nadzieje, ze tez w koncu znikna :(

    OdpowiedzUsuń
  29. skuteczny jest sposób naszych babć : to kąpiel z woreczkiem lnianym, w którym są płatki owsiane lub nakładanie papki owsianej na problematyczne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja polecam na coś takiego maske z bingospa z błota morskiego z kwasami owocowymi i kwasem mlekowym

    OdpowiedzUsuń
  31. każdemu pomaga cos innego wiadomo, u mnie sprawdził się tonik z detreomycyną oraz żel do smarowania Isotrexin

    OdpowiedzUsuń
  32. hmm wszystko fajnie napisane itd. ale trądzik nie bierze się znikąd ja poleca udać się do dermatologa i tam dowiedzieć się jakie preparaty stosować bo swoimi "domowymi sposobami" można czasem narobić sobie większego problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ale czasami wyskakują niespodzianki na plecach np. z zaniedbania, szczególnie jak ktoś ma tłustą cerę i nosi sztuczne materiały, wystarczy to zmienić, preparat myjący i może zejść. Dermatolodzy bardzo często wpychają leki albo sponsorowane preparaty kosmetyczne. Oczywiście nie mówimy o cystach, wrzodach i innych ropniach.

      Usuń
    2. Tymi od dermatologa też można często pogłębić problem, a mówię to z doświadczenia. Ja nie byłam już od kilka lat i moja skóra wygląda lepiej, chociaż nadal mam trądzik. Pójdę do jednego jeszcze, ale to ze względu na bardzo dobre opinie w internecie i mam nadzieję, ze będzie to ktoś, kto poważnie podejdzie do mojego problemu i dostanę w końcu jakiekolwiek skierowanie na badania, a nie będę obiektem testów różnych leków...

      Usuń
    3. a ja jak byłam u pani dermatolog i powiedziałam o wypryskach na plecach usłyszałam: "wie pani co dużo ludzi ma z tym problem ale nie można się tego skutecznie pozbyć, mogę przepisać pani tonik który stosuje się przed prysznicem ale kosztuje on ok. 130zł wiec niech się pani zastanowi czy warto... " wyszłam i więcej tam nie zajrzałam, a dodam że to jedyny dermatolog w moim mieście

      Usuń
  33. przyznam, że Twój blog robi fajne wrażenie, bardzo dobry klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej Alinko! Od dawna przeglądam Twojego bloga ale ani razu nie spotkałam się z postem o pudrach mineralnych, ale tych naturalnych. Ostatnio trochę szukałam na ten temat ale nic nie mogę znaleźć w przystępnej cenie, plus jeszcze jak na zamówienie koszty wysyłki... Jeżeli miałabym zainwestować, chce nie wyrzucić pieniędzy w błoto, buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie, ja tez bardzo licze na jakis test mineralkow, Alinko :)

      Usuń
  35. Ja kiedyś miałam duży problem z trądzikiem na plecach i chociaż nie jestem fanką solarium, to właśnie ono mi pomogła, chodziłam 1-2 razy na 6 miesięcy w zależności od ilości krostek :) Ładnie mi zasuszało i przez pewien czas nie wychodziło,

    OdpowiedzUsuń
  36. po kilkunastu latach walki trafiłam na EPIDUO żel (na receptę!) i w końcu się udało :D dodam, że przed tym stosowałam masę najróżniejszych specyfików i nie dawały nic, a epiduo...hmm...po ok.tygodniu stosowania różnica diametralna. Teraz używam raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mi bardzo pomogło solarium :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie ratunkiem są pilingi, jeśli to zaniedbam to zaraz mam zaskórniki, do których lecą ręce, rozdrapuje je i wiadomo jak to się kończy. Jak już mam wszystko zaleczone to najważniejsze jest u mnie dosyć intensywne wycieranie się ręcznikiem jak Fred Flinston ;) Na-wyskakiwało mi tego dziadostwa przez noszenie złych materiałów i pomaga mi piling cynamon+kurkuma(potrzeć, zostawić i zmyć, najlepiej nie ubierać wtedy ulubionych ubrań) , na zaognione zmiany maść tormentil i spać. Mi bardzo pomaga olejek z drzewa herbacianego.
    Jeśli jest to spory trądzik to radzę zrobić badania, bo może coś szwankować. Wizyty u kosmetyczki np piling kawitacyjny też potrafią bardzo pomóc.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja miałam tak, że spłukiwałam odżywkę z włosów głową ustawioną normalnie i resztki zostawały na plecach, pory się zatykały i robiły się guzki. odkąd spłukuję jeszcze skórę samą wodą z włosami już w ręczniku problem zniknął

    OdpowiedzUsuń
  40. Całe nastoletnie życie było dla mnie udręką ze względu na trądzik na plecach. Wstydziłam się wychodzić na basen z klasą, jeździć na plażę, a nawet nosić bluzki, które chociaż delikatnie odsłaniały moje plecy.

    Pomogło mi oczyszczanie u kosmetyczki (raz na 3 miesiące), codzienne kąpiele z letniej wodzie i kosmetyki Jadwiga - używałam przede wszystkim papkę firmy Jadwiga. Jak już nie było żadnych ropnych nieprzyjemności wysuszałam plecy na solarium. Pomogło. Teraz bardzo rzadko pojawia mi się cokolwiek na plecach:)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  41. Trądzik na plecach - moja zmora od czasów gimnazjum, do teraz (mam 25 lat, a niedługo 26). Pamiętam na studniówce jak wybrałam sukienkę z odkrytymi plecami i wstydziłam się zdjąć narzutki okrywającej moje ramiona. Po prostu miałam masakrę:) Teraz mam jedynie pojedyncze krostki, szczególnie przed okresem, lub jak zacznę coś "majstrować" przy plecach rękami:) Najbardziej pomaga mi Benzacne 5%. Smaruję nim na noc newralgiczne miejsca i rano oczywiście prysznic. Nie smaruję się żadnymi balsamami, po prostu niczym, moja skóra na plecach i dekolcie jest sama z siebie dobrze nawilżona i źle reaguje na wszelkie smarowidła nawilżające, naturalne lub typowo drogeryjne. Ostatnio dobrze mi zrobił tonik z kwasem glikolowym - skóra wygładziła się i przez jakiś czas nic nie wyskakiwało. Mam też nawyk drapania się po plecach, co jest najczęstszą przyczyną wyskakiwania krostek.

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja napisze tak....zmagalam sie z tradzikiem na twarzy i plecach przez ok 10 lat...przerobilam juz wszystko od normadermu, poprzez benzacne, hormony i antybiotyki..mialam serdecznie dosc i poddalam sie i wtedy babcia powiedziala mi ze ona nie mogla sie niczym smarowac nawet kremem,nivea...uslyszalam o pewnej roslinie ktora nazywa sie żyworódka, kupilam. W aptece sok do stosowania wewnętrznego i zewnętrznego z gliceryna.. Po tyg juz bylo 50%mniej..a dzis nie mam nic....i uzywam jedynie podkladow mineralnych i jest idealnie

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja polecam płyn do mycia ciała z 2% kwasem salicylowym z Avonu - myję nim plecy i po jakimś tygodniu wszystkie krostki znikają! Po odstawieniu po jakimś czasie zwykle powracają, wtedy znów sięgam po ten płyn i mam spokój na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja miałam bardzo długo plecy w złym stanie, po oczyszczaniu mechanicznym i zabiegami z kwasami u kosmetyczki poprawiły sie, chodź nie jest jeszcze tak jak bym chciała... teraz stosuję peelingi i trochę mi one pomagają. Chciałabym mieć idealne plecy :(((

    Dziękuję, że poruszyłaś ten temat, z którym zmagam się od nie pamiętam kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja polecam cynk chelatowy + witaminę A w kapsułkach. Problem z trądzikiem na plecach zawsze nasila się u mnie jesienią, gdy zaczynam nosić grubsze ubrania. Nigdy nie mogłam sobie z nim poradzić. Jednak przed miesiącem trafiłam na jakieś forum, gdzie pisano o pozytywnym działaniu cynku na skórę. Postanowiłam spróbować. I muszę powiedzieć, że po ok. 3 tygodniach zażywania cynku i witaminy A zauważyłam na plecach i dekolcie znaczącą poprawę.

    OdpowiedzUsuń
  46. Rowniez mialam problem z tradzikiem na plecach, ktory zniknal sam z siebie o_0
    Do tej pory nie wiem jak to jest, ze sprawa zaognia sie glownie jesienia/zima a mija latem, kiedy biega sie prawie pol nago. Podejrzewam, ze to jakas wrazliwosc na noszona odziez, bo nic innego nie przychodzi mi do glowy ;(

    OdpowiedzUsuń
  47. Borykam się z tym problemem od lat, jednakże od czasu kiedy zaczęłam używać kupionego w aptece płynu Afronis ilość trądziku na plecach znacznie zmalała a ślady po nim stały się znacznie jaśniejsze, zaś dekolt stał się gładki bez żadnego śladu :) Płyn ten poleciła mi kosmetyczka, która sama walczyła z trądzikiem i dla nas obu okazał się być skuteczny, w dodatku jest nie drogi gdyż koszt to ok. 8 zł :P W przypadku pojawiających sie pojedynczych, bolesnych krostek punktowo smaruje je maścią Acne-Derm, pomaga mi również na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Zawsze miałam problem z trądzikiem na plecach. Latem- znikał czasami totalnie, czasami w jakimś stopniu , ale kiedy zbliżała się chłodniejsza pora- jesień, a zimą to już szczególnie, nie potrafiłam sobie poradzić z pryszczami. BYły wielkie, bolesne i nie było dnia, by nowy się nie pojawił. Zimą jakaś tragedia, nawet dekoltu nie mogłam założyć okazyjnie choćby. Nawet tego lata nie było "dokładnie czysto" na plecach dopóki nie zaczęłam systematycznie stosować peelingu- 2 razy w tygodniu peeling ciała i nie zakupiłam mydełka Aleppo. Nie wiem dokładnie który z tych dwóch środków tak naprawdę mi pomógł, ale mój problem skończył się od tamtej pory. Nie używam chemii, myję się tylko tym mydłem. Peeling robie regularnie i.... jest już prawie grudzień, swetry, płaszcze, kilka warstw ubrań, brak słońca, a dekolt i plecy czyste jak nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  49. MI POMÓGŁ DAVERCIN

    OdpowiedzUsuń
  50. Od czasu do czasu stosuję na przed-okresowe guzki zapalne naciekowe opatrunek z maści ichtiolowej. Ładnie wyciąga wydzielinę, jednak zapach jest straszny, czuję go przez opatrunek i ubranie i kołdrę w nocy!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja polecam autohemoterapię, metodę już dziś niestosowaną przez lekarzy (bo skuteczną?:)). Mój trądzik ma podłoże hormonalne (pojawił się podczas brania hormonów i został po ich odstawieniu) - podskórne góle na szyi, w okolicach żuchwy i na plecach. Po dwóch miesiącach stosowania plecy prawie czyste a twarz coraz ładniejsza:D Wiem, ze trądzik o innych podłożach znika dzięki aht błyskawicznie (np. ten spowodowany gronkowcem), u mnie muszą uregulować się hormony, a to trwa... Jest to metoda bezpieczna, 100% naturalna (leczymy się własną krwią), dużo by pisać, więc dla zainteresowanych : http://chomikuj.pl/chomikbrus/Autohemoterapia
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,22,142994219,,Autohemoterapia.html?v=2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez stosuje autohemoterapie, jestem w trakcie II serii zastrzykow. robie to wlasnie, zeby uregulowac gospodarke hormonalna. ale nie wiem czy ma to przelozenie na stan mojej cery (robie 1000 innych rzeczy, zeby zapewnic jej w miare normalny wyglad, glownie dieta jednak. takze nie wiem tak naprawde CO KONKRETNIE dziala). w kazdym razie - warto sprobowac, na pewno nie zaszkodzi.

      Usuń
  52. Ja to miałam całe gimnazjum problemy z trądzikiem na plecach problemy, aż w koncu zaciągnęłam mamę do dermatologa. Dostałam płyn do robienia w aptece na bazie spirytusu - oj jak nim śmierdziałam xd Dostałam też maść wybielającą - Akneroxid 5 (wybiela wszystko, czerwone koszulki miałam bielusieńkie) i po miesiącu nie miałam nic jednak trądzik wrócił po odstawieniu drożdży więc znowu wracam do płynu i maści ;)
    A co do rad to olejki testowałam i pomogły na zranienia po goleniu nóg ;) Żelu zmienić nie mogę bo każdy wysusza i tylko Nivea mi odpowiada, z materiałów noszę tylko bawełnę od dziecka ;3 Ciepłych kąpieli nie uniknę bo jestem okropnym zmarzluchem ;D A złuszczanie nie jest dla mnie ;) A zmiane diety nawet nie biorę pod uwagę, zabiłabym się jakbym miała jeść cały czas uważać na to co jem O.o

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja mogę jedynie polecić ten blog: http://tradzik.net.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Polecam tabletki nonacne na każdy rodzaj trądziku ja zamawiałem na nuvialab.pl sprawdzałem na tej stronie tradzik.net i te tabletki są na 1 miejscu w rankingu.

    OdpowiedzUsuń
  55. nie do końca się zgadzam z tymi kąpielami, tak samo z tym złuszczaniem... raczej bym tego nie polecała. Bardziej stawiałabym na maseczki, takie jakie nakładamy na twarz, z cynamonu, cebuli, aspiryny, kardamonu, czosnku, wszystkie powinny pomagać, a jeżeli nie mamy takiej możliwości (siedzenia bez koszuli przez 20 min albo chociażby nałożenia jej sobie( może przydac sie pomoc) )polecam tabletki nonacne, ja stosowałam i mi pomogły, znalazłam je na acnegone.pl tam możecie o nich więcej poczytać

    OdpowiedzUsuń
  56. Ze swojej strony mogę polecić http://sposobynapryszcze.wordpress.com/ . Ciekawe artykuły oraz zestawienie produktów na trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak poradzić sobie z guzkami jakie się tworzą na plecach lub na reszcie ciała? :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Szczerze mogę polecić Spray na plecy z Avon, regularne stosowanie daje efekty, wiem po sobie :) Zawiera kwas salicylowy, także wysusza, złuszcza i zapobiega powstawaniu kolejnych krost ;) Cena jest atrakcyjna, ok 10zł, często w promocji można kupić jeszcze taniej ;) Stosuje go także na dekolt i też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      _____________________________
      http://tanczacazkosmetykami.blogspot.com/

      Usuń
  59. Ja osobiście polecam olejek z wiesiołka! Pomaga na dosłownie wszystkie problemy skórne. Na początku może się pogorszyć ale to będzie oznaczało odpowiednią reakcję organizmu. Po nie długim czasie powinno wszystko zejść albo być mniej widoczne. Polecam także punktowo smarować twarz, albo nawet całą. Zobaczycie, że cera będzie o wiele zdrowsza ;) W zielarskim Pan doradził mi nie kosmetyczny, tylko ten który można także pić. Schować do lodówki i przełknąć jedną stołową łyżkę, ponoć fajnie oczyszcza organizm.

    OdpowiedzUsuń
  60. Alino, a jaką odżywkę poleciłabyś facetowi z krótkimi włosami? Martwię się, że podsuwając chłopakowi to co sama używam obciążę mu włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. PENATEN. Nic jeszcze mi tak nie pomogło na plecy, jak ten krem. Smaruję nim plecy na noc, punktowo, a po jakiś dwóch-trzech dniach takiej kuracji po trądziku nie ma śladu :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja używam mydła siarkowego(w płynie), nie myje się gąbką tylko samą wodą i to już mi pomogło:)

    OdpowiedzUsuń
  63. ooo to jest to, ja jeszcze chętnie poczytałabym o niedoskonałościach na dekolcie, bo już nie mam do tego siły :(

    OdpowiedzUsuń
  64. Jejku ja mam po 30 i od zawsze zimą go mam na plecach, a w czerwcu musiałam mieć serię masaży na plecy i masażystka używała oliwki z hippa - boże po skończonych masażach miałam całe plecy w czerwonych pryszczach jeden koło drugiego. Koszmar trwał przez parę miesięcy zniknęły wreszcie ale tylko dzięki zdrowej diecie i witaminom albo po prostu się same zagoiły, w zasadzie nie mam pojęcia - nic nie stosowałam bo zaszłam w ciążę i nie mogłam. Ale jest to koszmar wielu osób. Teraz wiem że zielona glinka jest najlepsza na pryszcze i wągry i zaskórniki.

    OdpowiedzUsuń
  65. Na mój uporczywy trądzik na plecach (okropne grudy, które wręcz bolały...) podziałała dieta bezglutenowa. A na łagodzenie gojących się pleców i całego ciała polecam: 2-3 łyżki oleju z pestek winogron (kupowany w Biedronce) wlać do wanny. Efekt nawilżenia i gojenia się jakichś pozostałości - nieziemski :) Jest to przepis z książki Józefa Słoneckiego "Zdrowie na własne życzenie". I polecam całkowite zrezygnowanie z mydła. Często wystarcza sam olej, ewentualnie używam mydła 100% naturalnego.

    OdpowiedzUsuń
  66. Jako dodatkowa przyczyne tradziku na plecach moge dodac odzywki do wlosow. Mnie wysypalo na plecach po odzywkach Elseve, Dove itp drogeryjnych. Odkad zaczelam uzywac odzywek eko/organicznych problem zniknal. Asekuracyjne pod prysznicem zawsze spinam wlosy po nalozeniu odzywki, a przy splukiwaniu staram sie je przerzucic na bok tak, aby woda nie splywala po ciele i po problemie :) Moze komus sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Zdaję sobie sprawę z kontrowersyjności mojego sposobu i z jego wad, ale mnie pomógł. Teraz zdaję sobie sprawę, dawniej przejmowałam się zdecydowanie mniej. Trądzik na plecach miałam w formie grudek i walczyłam z nim w okresie dojrzewania. Dalej zdarza mi się mieć pryszcza, czy zaskórnik się trafia, ale nie jest to problem. Nigdy nie miałam czerwonych, ropnych bulw na szczęście. Oczywiście byłam pod opieką dermatologa i była to nawet całkiem skuteczna pomoc, jeśli chodzi o twarz, ale plecy pozostawały bez zmian.
    Co więc zrobiłam? Zaczęłam przecierać po kąpieli plecy spirytusem salicylowym. I chyba nie bez powodu mówi się, że na grudki kwas salicylowy jest najlepszy. U mnie pomógł. W pół roku zniknął mój trądzik z pleców. Nie przesuszył mnie, używałam też balsamu. Podejrzewam, że spirytus pomagał również "doczyścić" partie, których nie sięgnęłam gąbką.
    Co do gąbek zaś- tu również się zgadzam, aby na nie używać. Wymieniać, sparzać, lub w ogóle zrezygnować- mnie to pomogło w przypadku twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  68. Znalazłam ciekawy artykuł na nuvialab.pl/blog/co-wywoluje-i-jak-pozbyc-sie-pryszczy-na-plecach o tym co jest przyczyną powstawania pryszczy na plecach. Takie informacje okazują się niezwykle pomocne w walce z pryszczami

    OdpowiedzUsuń
  69. Mi tylko kwasy pomagają.

    OdpowiedzUsuń
  70. Potwierdzam spirytus salicylowy na wacik i kilka kropel olejku herbacianego i problem mija jak po zastosowaniu najsilniejszych antybiotyków:) i

    OdpowiedzUsuń
  71. Spróbuj Iqface, mnie pomogło, a swego czasu skóra wyglądała dramatycznie. Po tym wszystkim udało się ją diametralnie odmienić. W tym momencie jest ok - nie mam nawet zaczerwienień, od tamtej pory sytuacja wygląda bez porównania lepiej... I liczę, że to już nigdy nie powróci.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja wiem, że tu gąbki są odradzane, ja też unikałam jak ognia, ale okazało się, że właśnie myjka (czyli w sumie nie do końca gąbka) mi pomogła. Myjka według mnie nie jest siedliskiem bakterii, dlatego że żel lub mydło te bakterie zabija. Po użyciu porządnie płuczę i odcząsam z wody, myjka szybciutko wysycha (gąbka już tak szybko nie). Gdy nie używałam myjki, pryszczy było o wiele więcej, także złuszczajcie plecy regularnie. Potwierdzam natomiast, że bardzo ważne jest czym się myjemy. Mi do tej pory najbardziej pomógł biały jeleń, a z żelów Mixa Baby (ten lipidowy), wszystkie inne żele, nawet Babydream i Hipp mnie wysypywały i to nawet na nogach!

    OdpowiedzUsuń
  73. ja długo walczyłam z trądzikiem na plecach...fajnie w moim przypadku podziałały kąpiele z solą epsom i kąpiele owsiane...poza tym trzeba przyjrzeć się tkaninom jakie nosimy. pozdrawiam wszystkie dziewczyny i chłopaków :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Mój chłopak ma też trądzik na plecach, przemywałam mu mydłem, nakładałam kremy domowej roboty. Niestety takie bezmyslne działania spowodowały podrażnienia. Teraz bierze tabletki Nonacne i powoli mu schodzi trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  75. Cześć Kochane!
    Ja z własnego doświadczenia moge stwierdzić, ze na trądzik najlepiej działa nic innego jak kwasy. Mowie oczywiście o wizytach u dermatologa lub kosmetyczki, ktore niestety nie nalezą do tanich, ale tak naprawdę gdyby zliczyć wszystkie pieniądze wydane na wszelkie maści i kremy ktore nie przynosiły znacznych efektów, to byc moze peelingi kwasowe wyniosą taniej niż mozna sie spodziewać ☺️ Ja byłam dotknięta trądzikiem na twarzy, plecach i dekolcie od czasów podstawówki, i dopiero po zastosowaniu kwasów zauważyłam znaczne efekty. Z wielkich zaognionych tworów, nie zostało juz nic. Efekt oczywiście nie jest natychmiastowy ale juz po pierwszym zabiegu widać znaczne różnice. A co najważniejsze, jest on stały, oczywiście przy utrzymywaniu odpowiedniej diety i higieny (delikatnych mydełek i natłuszczania skory). Naprawdę polecam takie rozwiazanie, ponieważ walczyłam z trądzikiem kilka dobrych lat i dopiero ostateczne rozwiazanie pomogło. Na twarz moge rownież polecić maski retinolowe. Maja delikatniejsze działanie, skóra sie po nich nie złuszcza i nie jest podrażniona, co nie sprawia ze po zabiegu wyglądamy gorzej niz przed, jednak efekty po rownież sa nieco delikatniejsze, ale bardzo dobry zamiennik, z tym ze nie redukuje blizn, a same pryszcze. I raczej bardziej polecałabym maskę retinolowa juz na sama twarz, plecy lepiej leczyć kwasami. Wypróbujcie same! 😚

    OdpowiedzUsuń
  76. mi tego typu problemy zniknęły same po pierwszym dziecku:)

    OdpowiedzUsuń
  77. _______________________________________________________________________________________________
    POMAGA NA PEWNO WŁAŚCIWA DIETA: NALEŻY SIĘ DOSTOSOWAĆ! ♥♥♥♥♥

    PRAWIDŁOWA BIOLOGICZNIE, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
    Tzw. dla współczesnego człowieka powinna akceptować wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone reguły. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

    WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
    Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

    A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2, WAŻNA JEST WIEDZA:
    Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość tłuszczów, NISKICH WĘGLOWODANÓW, WYSOKICH WĘGLOWODANÓW; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu decydować o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania obu chorób. Lekarz rodzinny jednoznacznie, też nam to potwierdzi.

    KOD 7 TJ. BIAŁKA, TŁUSZCZE, WĘGLOWODANY, WITAMINY, SKŁADNIKI MINERALNE, BŁONNIK, WODA:
    Wymienione substancje są niezbędne do tego, by nasz organizm funkcjonował prawidłowo, komórki odpowiednio się tworzyły i regenerowały, w przeciwnym bowiem razie nowo powstające, są coraz gorszej jakości, w wyniku czego dochodzi najpierw do dolegliwości, następnie do rozlicznych chorób, szybkiej starości, aż w końcu do przedwczesnej śmierci. Długość życia komórek jest zróżnicowana np. leukocyty (białe krwinki) żyją około 10 dni, niektóre kubki smakowe na języku tylko kilka godzin, komórki mięśni kilka miesięcy, a komórki kości żyją aż 7-8 lat. W naszym organizmie następuje ciągły proces odnawiania się, czyli odbudowy. Aby mógł on przebiegać racjonalnie, musi być dostarczony materiał do budowy tychże komórek. Materiałem są oczywiście związki pokarmowe i składniki odżywcze, pozyskiwane przez nasz organizm wraz ze zjadanym pożywieniem.

    W ODŻYWIANIU PODSTAWOWYM ZAŁOŻENIEM JEST TO CO JEMY, A NIE O KTÓREJ GODZINIE I W JAKICH PORCJACH:
    Organizm zakodowany jest genetycznie tak, aby oddziaływać na spożyty produkt żywnościowy adekwatnie co do składu tego produktu i wobec którego poszczególne narządy organizmu wykonują; zaprogramowane ewolucyjnym życiem na Ziemi reakcje (wyuczone przez miliony lat). Nieistotnym czynnikiem jest godzina, a pomniejszym ilość spożywanego pokarmu: liczy się zawsze skład pierwiastkowy „produktu” zjedzonego przez człowieka. Wszystkie czynniki inne niż skład mają znaczenia drugorzędne i można je nawet wstępnie pominąć. P. S. Pora spożywania posiłków nie jest istotna, a ich objętość powinna być uzależniona od indywidualnych potrzeb organizmu.

    _______________________________________________________________________________________________

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja też kiedyś miałam takie wypryski na ramionach, bardziej jak krostki. Natrafiłam na ten artykuł http://www.goodies.pl/blog/krostki-na-ramionach/. Stosowałam wszystko jak trzeba i po 3 tygodniach ani śladu, a męczyłam się z nimi od tamtej zimy. Sposób bardzo prosty, bo wystarczy zastosować gommage i wszystko znika. Polecam! Tylko trzeba to robić regularnie, ale dużo czasu nie zajmuje, więc można.

    OdpowiedzUsuń
  79. Trądzik na plecach to rzecz, z którą borykam się od kilku lat..., ale w związku z tym, że mój mąż miał wysoki cholesterol i postanowił nie jeść tłuszczów zwierzęcych i mięsa, to ja również z tej diety skorzystałam, z tej przyczyny, że nie chciało mi się gotować potraw mięsnych tylko da mnie. Zrezygnowałam więc z wszelkich wędlin i mięs. Wczoraj minęło półtora miesiąc od rozpoczęcia diety i efekt widoczny, plecy się wygoiły. Bardzo mało wyprysków i rany pogojone. Zupełnie przez przypadek wygoiłam plecy z trądziku. Nie jedząc wędlin i mięs. Jemy jedynie ryby i wszystko inne jak leci, w tym czasami słodycze. Nie spodziewałam się takiego efektu niejedzenia wędlin. Wynika z tego, że skarmiają nas hormonami, tłuszczem i chemią. Jeżeli plecy zupełnie się mi wygoją, to rezygnuję na zawsze z wędlin, bo widocznie szkodzą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.