9 stycznia 2014

Do czego wracam, czyli powtórka z rozrywki:)

 


Jakiś czas temu wreszcie kupiłam parę rzeczy, do których bardzo chciałam wrócić. Pierwszym wyborem był krem Sylveco w bardziej bogatej wersji, czyli ten brzozowo nagietkowy w słoiczku. Dawno temu, kiedy firma posiadała o wiele uboższą gamę produktów w zupełnie innych opakowaniach, skusiłam się na brzozowy krem z betuliną.

Niestety, w moim przypadku okazał się być zupełnym niewypałem. Od tego czasu zmieniła się jednak formuła i powstały nowe wersje. Z nagietkowej, którą wybrałam jestem bardzo zadowolona, używam jej nie tylko do twarzy ale i rąk, ust, paznokci:)





Jeszcze przed Sylwestrem postanowiłam wrócić do Revitalash i w końcu kupiłam mniejsze opakowanie odżywki. Wcześniej zadziałała na mnie bardzo dobrze, mam nadzieję że i tym razem moje rzęsy zareagują tak szybko:) Od jakiegoś czasu nie używałam żadnych odżywek i rzęsy wróciły do mniej więcej starej długości (choć i tak pozostały dłuższe niż wcześniej). 

Więcej opinii możecie przeczytać tutaj  (klik). Może same macie jakieś doświadczenia z odżywką?


  


Ostatnią rzeczą jest mój ukochany Beauty Elixir z Caudalie. Nie wiem czemu tak długo zwlekałam z zakupem nowej buteleczki. Jest nie tylko dobrym odświeżaczem ale też utrwalaczem makijażu. Bardzo dobrze nawilża skórę i faktycznie ją rozświetla. Uwielbiam miętowy zapach i mogłabym używać eliksiru non stop;)
Skład też jest bardzo dobry, jedynym minusem jest cena bo mała butelka kosztuje około 40zł.


Skład: Aqua (Water), Alcohol*, Citrus Auratium Amara (Bitter Orange) Flower Water*, Glycerin*, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil*, Potassium Allum, Mentha Piperita (Pepermint) Oil*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Oil*, Commiphora Myrrha Extract*, Styrax Benzon Resin Extract*, Melissa Officinalis (Balm Mint) Leaf Oil*, Rosa Damascena Flower Oil*, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract*, Citral*, Citronellol*, Farnesol*, Geraniol*, Limonene*, Linalool*.



  

Dajcie znać czy kojarzycie te produkty. Może któryś z nich powinien pojawić się na blogu w osobnej recenzji?

Buziaki

Ala

64 komentarze:

  1. u mnie niestety i kremy Sylveco i odżywka do rzęs się nie sprawdziły, krem mnie zapchał i miałam nieprzyjemne uczucie pocenia się buzi pod nim a odżywka do rzęs uczuliła,oczy piekły, puchły, oddałam koleżance i ona była zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post, widac, ze kosmetyki sa warte uwagi :) moze zrobilabys post o produktach do utrwalania makijazu? Siostre bede malowac do slubu i bardzo by mi sie taki kosmetyk przydal. A moze tez post o makijazu slubnym? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Maju, zerknij tutaj:) http://www.alinarose.pl/2013/05/jak-utrwalic-makijaz-slubny-weselny.html

      Usuń
    2. Faktycznie, dzieki :* Kiedy bedzie filmik, uwielbiam je :)

      Usuń
  3. przydałby się, ja mam swój ślub w we wrześniu i ciągle szukam inspiracji na makijaż

    OdpowiedzUsuń
  4. Alinko, znasz może jakiś balsam do ust /maść/krem na opryszczkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na opryszczkę polecam Lipsi

      Usuń
    2. Zovirax Intense :) gdy czujesz swędzenie, miejsce jest zaczerwienione i juz widac, że coś sie bedzie działo smarujesz raz i po krzyku :)) Ta masc sie sprawdza własnie bardziej w przypadku tej fazy bakteryjnej, jak jest strupek no to zapozno, ale warto smarowac aby sie nie rozniosło.

      Usuń
    3. Dziewczyny dzięki za pomoc, ja z mojej strony moge polecić olej tamanu:)

      Usuń
    4. mnie zawsze pomagala zwykła tania pasta cynkowa, nakladałam na noc a rano juz nic nie było

      Usuń
    5. Na poryszczke to dla mnie tylko plasterki compeed, mój świat zmienił sie totalnie gdy je odkryłam, ale wiem, ze nie kazdemu pasują niestety

      Usuń
    6. jesli chodzi o to, jak juz wyskoczy opryszczka i porzeba czegos antywirusowego to polecam herpes. ma najlepsza cene w stosunku do objetosci - swietny jak komus czesto cos wyskakuje ;)

      Usuń
    7. w moim przypadku bardziej sprawdza się nawilżanie niż wysuszanie dlatego też używam tisane

      Usuń
    8. Ja również zauważyłam ze lepiej nawilzac usta. Opryszczke mam całe życie i żałuję ze tak pozno na to wpadłam. Polecam tisane i carmex.

      Usuń
    9. dziewczyny,a ja polecam tabletki Heviran! opryszczka to moja zmora,moja usta zwykle pękają tak boleśnie,że ciężko mi te rany zagoić - co podleczę trochę w dzień,wszystko pęka mi ponownie w nocy. wszystko zmieniło się,gdy kiedyś lekarz przepisał mi właśnie Heviran (tak,niestety jest na receptę) - tabletki działające właśnie przeciwwirusowo. Genialna sprawa. Jak czuję,że coś się zaczyna dziać,wystarczy wziąć 1-2 sztuki i wirus jest znokautowany!

      Usuń
    10. Jeden sposób który musisz wypróbować. Jak już zaczynasz ją czuć nałóż sofę! Zwykłą kuchenne sofę oczyszczona i nakładają tylko ja! Opryszczka ładnie zniknie albo wyjdzie i szybko się wysuszyć. 3 dni i po niej, zostaje tylko mała ranka i wtedy kremami aby były usta nawilzone. Poza tym próbowałam heviranow itp! Tylko pogarszaly sprawę i miałam częściej opryszcze. Plastry rozwalają usta, a soda... od tej pory opryszcze mam raz na 2/3 lata!
      Aleksandra o.

      Usuń
    11. Potwierdzam skuteczność Heviranu tabletek, jednak jesli chcemy UŚPIĆ WIRUSA NA DŁUGO dobrym rozwiązaniem jest kuracja Lekiem GROPRINOSIN, który zawiera jako substancję czynną inozyny pranobeks, która wykazuje działanie przeciwwirusowe i pobudzające czynność układu odpornościowego. Lekarz mi ja zalecił i rzeczywiście opryszczka pojawiała się rzadziej . A doraźnie stosuje olejek z drzewa herbacianego w celu zagojenia lepszy niż maście z acyklowirem np. popularny zovirax, a olej tamanu na ślad po opryszcze. Polecam:)

      Usuń
  5. Alinko, masz jakieś ciekawe sposoby na wykorzystanie nagietka?
    Kupiłam dwa(!) opakowania, planowałam pić razem z bratkiem, ale nie mogę znieść tego gorzkiego smaku i nie wiem co teraz z nim zrobić. Skusiłabym się na tonik, ale moja cera nie toleruje alkoholu.
    Myślisz, że mogę z niego przyrządzić macerat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też mam opakowanie nagietka, ale nigdzie na opakowaniu nie napisali, że mozna to pić, tylko zewnętrznie stosować. Poszłam do apteki i farmaceutka powiedziała mi, że nie mieli nigdy takiego do picia więc nie radzi próbować. Jak to właściwie jest?

      Usuń
    2. Czytałam, że można bez obaw go pić, miałam nadzieję, że korzystnie zadziała na cerę.

      "Kwiat nagietka pobudzają czynności wydzielnicze - zwiększają ilość soku żołądkowego i mukopolisacharydów, zwiększają ilość żółci i ułatwiają jej przepływ do dwunastnicy. Mogą być polecane w nieżytach niedokwaśnych żołądka i w nieżytach jelit, a także w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy.
      Nagietek znosi stany skurczowe w przewodzie pokarmowym, dlatego może być stosowany w przypadkach dolegliwości bólowych po operacjach żołądka i dróg żółciowych. Ponadto nagietek ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, unieczynnia także toksyny powstające w przypadku rozwoju nowotworu w organizmie. Znosi objawy niestrawności u chorych na chorobę nowotworową przewodu pokarmowego.
      Ponadto nagietek ma łagodne właściwości uspokajające, obniża ciśnienie tętnicze krwi i zwalnia tętno.
      źródło http://herbarium.republika.pl/ziola/nagietek-lekarski.html

      więc raczej trzeba go wypić żeby tak zadziałał ;)
      ale niestety godzinę temu wmusiłam się do wypicia, po pierwszym łyku dodałam trzy łyżeczki herbaty rozpuszczalnej żeby poprawić smak ale nadal był straszny :( po umyciu zębów, zjedzeniu jabłka i wypiciu herbaty ciągle czuję ten smak :(

      Usuń
    3. zrób sobie macerat z niego,ja robię na oleju lnianym zazwyczaj, u mnie świetnie się spisał na skórę, oczyszczam nim twarz wieczorem, fajnie goi,uspokaja cerę, wygładza,ujednolica koloryt

      Usuń
    4. Dzięki, dzisiaj się za to zabieram. Planuję zrobić też macerat rozmarynowy. Może wymyślę też coś z tonikiem nagietkowym, tylko bez alkoholu raczej szybko będę musiała go zużyć.

      Usuń
  6. Żadnego z tych produktów nie znam, muszę koniecznie wypróbować Revitalash ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam :)
    Kachana, nie ukrywam, bardzo liczę na Twoje wskazówki. Ale do meritum - mam cerę tłustą, szczególnie w strefie T, a więc przy wykonaniu makijażu konieczne są kosmetyki matujące. W ich przypadku bardzo często zaobserwować można przy efekcie końcowym pudrowy efekt, wykończenie, którego szczerze nienawidzę. Jak się go pozbyć? Proszę, pomóż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spryskaj twarz lekką mgiełką, np. hydrolatem różanym lub pomarańczowym i dotknij twarz ręcznikiem papierowym, ja tak zawsze robię i makijaż świetnie stapia się ze skórą, tylko pamiętaj by butelka ze spryskiwaczem miała taki delikatny lekki rozprysk a nie chlapanie na twarz

      Usuń
  8. A gdzie w Krakowie mozna kupic Caudalie?

    OdpowiedzUsuń
  9. a może coś z makijażu :) - jakaś reaktywacja i kolorki - może nowa paleta kolorów makijażowych dla chłodnej blondynki

    OdpowiedzUsuń
  10. A może coś z włosami...Kiedys robilam pasemka,a pozniej fryzjerka powiedziala zeby zafarbowac cale...Teraz zastanawiam sie, czy nie wrocic do swojego koloru, ktory tylko lekko bym rozjasniala...tylko jak to zrobic?takie odrosty? Wydaje mi sie, ze od farbowania wlosy niepotrzebnie sie niszcza, pusza itd...a moze jestem w bledzie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Alu mam prośbę (nie w temacie). Napisz jak zrobić wywar z zywokostu? Po prostu zalać zioła wodą? Ciepłą? Zimną? Butelkową? Gorącą przegotowaną? Jak długo czekać az będzie gotowy?
    Czym właściwie będzie się różnił wywar od maceratu na oleju? Czy którymś zmyję makijaż?

    Proszę odpisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zalewam butelkową i gotuje na małym ogniu przez 5 minut do wrzenia:) macerat na oleju bedzie po prostu olejkiem i wlasńie on zmyje makijaż, wywar służy jako tonik:)

      Usuń
  12. Alu przeglądam właśnie twoje posty dotyczące peelingów do twarzy. Czy peeling miodowo-solny nadal jest Twoim faworytem? I pytanie odnośnie soli: kupiłam niedawno sól i błoto z morza martwego - czy mogę dodać takiej soli do miodu zamiast tej kuchennej?
    Będę czekała na odpowiedź :)
    Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, nadal jest najlepszy:) jesli ta sól jest tak drobna jak zwykła to oczywiście możesz:)

      Usuń
  13. Dzięki Twojemu blogowi odkryłam firmę Sylveco. Używam lekkiego kremu nagietkowego i nie mam już zamiaru go zmieniać. Skusiłam się też na pomadki Sylveco. Miałam obie wersje. Ich jedyną wadą jest słabe opakowanie. Trochę szybko się kończą, ale cena nie jest wysoka więc to nie problem. Pobiły bezkonkurencyjnie moje ulubione Nivea. Polecam, bo chyba ich jeszcze na blogi nie widziałam.

    Oprócz tego chciałabym Ci polecić rozświetlający olejek Oro Therapy. Dostałam go trochę od mamy, która jest fryzjerką i używa go z całą serią do farbowania. Olejek nie tłuści włosów, fajnie je rozświetla, wygładza, nie obciąża, mam wrażenie że dzięki niemu są dłużej świeże. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dzięki Ali odkryłam Sylveco. Mam ten bogaty krem brzozowo-nagietkowy, jego lekką wersję, żel tymiankowy do twarzy i obie pomadki (był to zestaw). Pomadki jak dla mnie są ok, ale nie przebijają Lovely Natural Stick z mentolem i kamforą, żel jest fajny, ale przeżyję bez niego, natomiast od kremów jestem uzależniona, szczególnie wersji na noc i chyba już nie dam rady bez niej ;) Aczkolwiek po trzech tygodniach zrobiłam przerwę, bo trochę chyba zapchał (albo to ten czas miesiąca...) ale używany z umiarem działa cuda na mieszanej cerze.

      Usuń
    2. Skoro mówisz że żel bez rewelacji to nie szkoda mi że nie mogłam na niego trafić. W moim sklepie nie było, bo wykupili, później nie miałam kiedy wstąpić i kupiłam co innego. Zastanawiałam się nad kremami w słoiczkach ale jednak zostanę przy lekkiej wersji. Jak dla mnie są w sam raz i przede wszystkim w opakowaniu z pompką.

      Usuń
  14. Sama używam Revitalash i jest to najlepszy kosmetyk jaki w życiu kupiłam. Działanie rewelacyjne. Rzęsy mam jak laleczka i nikt mi nie wierzy ze to po odżywce. Bardzo polecam

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam! :)

    Serdecznie zapraszam na moje aukcje na allegro!
    http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=28810324
    American Eagle, Pac Sun, Urban Outfitters, Brandy Mellville, Bershka, Stradivarius, Pull and Bear, H&M, Victoria's Secret, Essie, L'oreal, Benefit, Too Faced, Lancome, Dior i wiele innych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chcę kupic jakiś krem Sylveco ale nie wiem jaki..?. Mam cerę mieszaną i wrażliwą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta odżywka do rzęs jest świetna. Rzęsy urosły mi chyba jeszcze raz takie. :) Odświeżacza Caudalie nie miałam, ale chętnie sobie sprawię. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam RevitaLash, ale testowałam RapidLash. Początkowo byłam zachwycona efektami. Nie miałam pojęcia, że moje rzęski mogą być tak dłuuuuuuugie! Niestety, zrobiłam sobie przerwę i długie rzęski ustąpiły miejsca krótkim włoskom - przestraszyłam się, ale po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. Przymierzam się do ponownego wypróbowania tego serum - zobaczymy, jak będzie tym razem.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z odżywki tej revitalash zrezygnuję na rzecz balsamu Alterry do rzęs :) Muszę to wypróbować. Chociaż już w dwóch rossmannach nie mogłam jej dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisz cos o tej alterze- jak się stosuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to balsam do ust, z bardzo dobrym delikatnym składem, którym smaruje się rzęsy najlepiej na noc,albo jak nie ma się tuszu na rzęsach i chodzi po domku też można jak najbardziej użyć :D ja okolice oczu też czasem posmaruję i jest ok, efekt ładnych rzęs widziałam już po 1,5 tygonia :) do ust jest też dobry i już mam drugie poakowanie w zapasie a kończę pierwsze :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. http://www.alinarose.pl/2013/04/duzsze-mocne-i-geste-rzesy-moj-sposob.html
      http://www.alinarose.pl/2013/02/dugie-mocne-zrzesy-jak-wzmocnic.html
      :)

      Usuń
  21. Na mnie sylveco brzozowo-nagietkowy z betuliną działa bardzo dobrze na większe zmiany, jeżeli mam jakieś zaczerwienienie bądź coś wygniotłam smaruję twarz na wieczór i już rano zmiany prawie nie ma, a skóra jest miękka i jakby odżywiona. Co do zmian typu zaskórniki nie widzę poprawy..ale co pocieszające nie ma pogorszenia:) Polecam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym wyprobowała odżywkę Revitalash :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej, hej! Piszę, żeby pochwalić się swoim nowym odkryciem. Ostatnio robiłam zamówienie olejowe i moją uwagę przykuł olejek goździkowy. W opisie można było przeczytać, że ma bardzo silne właściwości bakteriobójcze i trzeba dodawać go do oleju bazowego bardzo oszczędnie, niewielka ilość wystarczy, by zaczął działać. Nie skusiłam się jednak, bo miałam w domowych zapasach suszone pąki goździków, więc zalałam jedną łyżkę stołową pąków wrzątkiem, odczekałam noc i... magia! Stosuję tą wodę goździkową już 5 dzień, liczba niespodzianek zmniejszyła się o ponad połowę, a to cud, bo nawet mydło aleppo nie pomagało na podetoksyjny wysyp. Skóra jest pełna blasku, rozjaśniona, młodzieńcza, naprężona i bardziej jędrna. Tonik nakładam po naolejowaniu twarzy, więc nie wiem, czy wysusza skórę, ale ja nic takiego nie zauważyłam, choć nie używam go solo.

    Śmiało mogę go polecić komuś, kto ma problem ze skórą w czasie detoksykacji organizmu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marietta to świetnie, sama go posiadam ale jeszcze nie miałam okazji próbować, teraz na pewno szybciej go rozpakuje hehe:)) postaram się też zdobyć te suszone pąki:D

      Usuń
    2. suszone pąki to nic innego jak te goździki które dodajemy do herbaty, ja takze czasem je zalewam i przemywam twarz jak mi sie kończy hydrolat a zamówienie jeszcze nie dotarlo, ich cenne wlasciwości są znane od dawna

      Usuń
  24. Też mam kilka kosmetyków, do których powrót to sama przyjemność :)
    Ostatnio i ja nie stosowałam niczego na rzęsy, miałam skończyć L'bioticę, ale zaczęłam używać pod oczy masła babassu, więc i rzęsom się dostanie trochę dobroci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie kupiłaś to masełko babassu, masz jakieś sprawdzone źródło??

      Usuń
  25. ta odżywka do rzęs mnie kusi!! Ale póki dobrze działa pomadka z Alterry w śmiesznej cenie pozostanę jej wierna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomadka Alterry świetna, cudo, cena śmieszna, luksus dla moich rzęsek-obecnie pięknych rzęs, kończe 1 opakowanie a drugie czeka zakupione w promocji :D

      Usuń
  26. Od listopada używam odżywkę do rzęs X-LASH. Na efekty musiałam czekać długo, bo aż 6 tygodni, ale jestem z niej zadowolona. Moje rzęsy urosły o przynajmniej 50% dłuższe, trochę przyciemniały i zrobiły się grubsze. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się ale tylko jak stosujesz, odstawisz i wypadnie połowa rzęs, kępkami, razem z koleżankami kupiłyśmy tę odżywkę zachwalana na blogu Kasi Tusk i z rabatem i wszystkie byłyśmy zadowolone(spektakularnych efektów nie ma) tylko podczas używania, wystarczy ze kilka dni zaprzestaniesz i bum,lecą rzęski błyskawicznie

      Usuń
    2. nie chce mi się w to wierzyć, więc odstawiam ją na kilka dni, żeby sprawdzić; za jakiś czas napiszę czy rzeczywiście wypadły mi rzęsy...

      Usuń
  27. Ja chciałam zapytać jak długo stosowałaś Revitalash? I czy nie miałaś problemów z wypadaniem rzęs po odstawieniu? Bo już kilka razy przymierzałam się do zakupu ale odstraszają mnie opinie dziewczyn, które twierdzą, że zostały z kępkami..

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej, ja przez kilka m-cu używałam XLash i byłam bardzo zadowolona, jak się skończył to zrobiłam przerwę, bo miałam rzęsy przedłużane na lato 1:1, i po lecie niestety jak te długie mi wypadły to moje wyglądały baaardzo biednie (musiałam na co dzień kępki przyklejać, żeby w ogóle coś było widać) i moja kosmetyczka skusiła mnie na LiLash - ta odżywka dopiero zrobiła rewolucję na moich rzęsach! Na początku trochę mi podrażniła powieki (przez tydzień miałam spuchnięte i w ogóle nie mogłam robić makijażu oczu), ale podrażnienie jakoś samoistnie minęło. Teraz mam rzęsy prawie takiej długości jak wcześniej przedłużane, happy :) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak przerwiesz stosowanie to już taka happy nie będziesz gdy szybciutko wrócą do tego "biednego stanu" tylko Cie uprzedzam :D

      Usuń
    2. Do 'Anonimowy': po przerwie od XLash nie miałam tego negatywnego efektu, więc może i tu się uda :) Pozdrawiam, Magda

      Usuń
  29. Czy kojarzymy? Kochaana, kremy Sylveco poznałam dzięki Tobie i akurat brzozowy jest eliksirem dla mojej kapryśnej cery :). Też będę do niego wracać przez całe moje życie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam ten krem ;)))! Używam go nieustanne, wcześniej miałam sam brzozowy, który również sprawdził się fajnie, jednak ten bardziej przypadł mi do gustu ;). Moja skóra jest wyraźnie nawilżona, natłuszczona i mam wrażenie, że wybiela przebarwienia wszelakie i goi niedoskonałości. Jest tłusty, ale ja na niego nakładam trochę pudru Jadwiga, korektor AM i trzymają się super pomimo tłustej konsystencji.

    Pozdrawiam,
    Asia ;)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.