4 maja 2015

Maska do włosów Sylveco: efekty u mnie.








Jeśli chodzi o nowe produkty do włosów zwykle jestem niezdrowo wręcz sceptyczna. Szczególnie jeśli chodzi o te bardziej naturalne, bo z czasem okazało się, że większość z nich zupełnie nie sprawdza się na moich włosach.  Próbowałam wielu i zbyt wiele dawało zbyt słabe efekty bym myślała że coś jeszcze może mnie pozytywnie zaskoczyć.
Ale choć szampony Sylveco sobie odpuściłam, maskę musiałam wypróbować. Tym bardziej że to maska lniana, więc zawierająca naturalny składnik który najlepiej działa na moje włosy.
Jakie wrażenie na mnie zrobiła?










Maska Lniana Sylveco to nowość, ale stacjonarnie już możemy znaleźć ją w paru miejscach (krk oczywiście Pigment:). Kosztuje 25zł i za tyle kupiłam moje 150 ml.To opakowanie podobne do masła do ciała make me bio, więc stosunkowo niewielkie jak na maskę o delikatnej, rzadkiej konsystencji. Jednak bardzo dobry, prosty skład i bardzo dobre działanie wynagradzają te małe minusy.


Maska ma piękny, subtelny kokosowy zapach. To zasługa obecnego w składzie oleju kokosowego, mamy więc dokładnie tą samą nutę jaką czujemy w nierafinowanych olejkach.

Sama maska posiada leciutką konsystencję przypominającą bardziej piankę czy mus niż większość klasycznych masek.
Spodziewałam się więc, że będę musiała nałożyć jej dużo, ale na szczęście zupełnie nie jest to konieczne.
Na początku wypróbowałam też opcję z nakładaniem na dłużej, spodziewając się że jak wiele naturalnych produktów będzie potrzebowała więcej czasu.
Zostawiłam ją więc na 40 minut pod ręcznikiem.






Od razu warto napisać, że po tak długim okresie trzymania na włosach musimy maskę bardzo porządnie spłukać i zajmuje to więcej czasu niż w przypadku innych produktów. Jeszcze po 3 razach z włosów spływały charakterystycznie spienione pozostałości maski. Jeśli czujecie że włosy są przeciążone, następnym razem musicie jeszcze dokładniej spłukać produkt.
Jak zadziałała u mnie?



  • Włosy są lekko pogrubione, dociążone ale nie obciążone i wciąż dość sypkie:)
  • Błyszczenie jak najbardziej w porządku.
  • Wygładzenie jest jak najbardziej wyczuwalne i porównywalne z silikonowymi maskami. Po Sylveco odpuściłam już sobie nakładanie wygładzającego serum.
  • Bardzo dobrze nawilża, efekt przypomina mi troszkę L'Oreal Profesionnel Shine Curl.
  • Na początku po użyciu włosy są zmiękczone, w następnych dniach stają się bardziej sztywne.
  • Włosy są też lekko uniesione u nasady (ja nakładałam ją też przy skórze głowy aby sprawdzić jej działanie).
  • Ładnie podkreśla skręt jeśli chcemy go wzmocnić- widać to już na mokrych włosach.
  • Pomaga w ujarzmieniu i stylizacji
  • O puszeniu nie ma mowy. Wcale nie jest pod tym względem gorsza niż inne.





Oczywiście, możemy zostawić ją tylko na parę minut i efekt jest o wiele delikatniejszy, odpowiedni dla dziewczyn które myją włosy codziennie.

Osobiście jednak wolę stosować ją jako kompres i myślę że w moim wypadku ma to większy sens. Sięgać będę po nią tylko 2-3 razy w tygodniu i trzymać dłużej. Moje włosy akurat zawsze bardziej korzystały z takiej wersji, głównie dlatego że staram się myć je 2-3 razy w tygodniu.
Zobaczymy jak maska będzie wpływała na włosy w dłuższej perspektywie.






Alkohol cetylowy jako nawilżacz sprawdza się dobrze, wcześniej mamy ekstrakt z lnu. Później olej kokosowy, którego trochę się obawiałam, bo na moich włosach oczywiście nie sprawdzał się tak dobrze jak lniany. Jednak o żadnym puszeniu nie ma tu mowy, ale maska może okazać się na tyle uniwersalna, że zadziała dobrze też na włosy nisko lub średnio porowate:).

Oczywiście dedykowana jest tym suchym, zniszczonym i na takich sprawdzi się najlepiej. Efekty na moich bardzo mi się podobają i choć nadal trochę bardziej wolę Vichy, to w kategorii 'naturalne' Sylveco jest hitem i zupełnie dystansuje wszystkie inne jakie testowałam.
Jest tak samo dobra jak JMO z gorzką pomarańczą, lepsza niż wszystkie rosyjskie maski, lepsza niż moje ukochane Tigi które już jest niedostępne.

Ach i jeszcze jedno- jako odżywka bez spłukiwania na końce też okazała się super:) Jeśli jesteście posiadaczkami puszących się loczków spróbujcie.


SKŁAD: Woda, Ekstrakt z nasion lnu, Alkohol cetylowy, Olej kokosowy, Cukier, Gliceryna, Olej z pestek winogron, Kwas stearynowy, Panthenol, Glukozyd decylowy, Oleinian glicerolu, Kwas mlekowy, Guma guar, Witamina E, Benzoesan sodu, Betaina kokamidopropylowa.




Na pewno to maska której musicie dać szansę. Na moich włosach sprawdziła się świetnie, jestem ciekawa jak będzie u Was!

Zamierzacie ją wypróbować?



Buziaki


Ala






108 komentarzy:

  1. Alinko przepraszam ze kopiuje komentarz ale bardzo zalezy mi na odpowiedzi
    Co myslisz o wierzbownicy? Mam tradzik i w 99% jestem pewna ze to przez hormony poniewaz ani zmiana pielegnacji ani zmiana diety nie przyniosla rezultatow na dluzszy czas. Czytalam ze wierzbownica moze pomoc w takich przypadkach i chcialabym ja wyprobowac. Od 2 tyg biore cynk i wit.A po jednej tabletce myslisz ze musialabym z tego zrezygnowac jesli chcialabym zaczac z wierzbownica? I jaka lepiej kupic w tabletkach czy do picia? :)
    Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, wiem, że pytanie nie było skierowane do mnie, ale najlepiej zrób sobie może badania podstawowych hormonów kobiecych- estrogenu i progesteronu. U mnie trądzik był spowodowany właściwie zerowym poziomem progesteronu w fazie lutealnej i potem skokami w pozostałych fazach, gdy jego ilość powinna spadać. Biorę luteinę przez 10 dni cyklu i trądzik mam bardzo mały- kilka krostek ( max 3-4) na początku fazy lutealnej, więc to już nie jest trądzik. Lepiej sama nie cuduj z hormonami, też tymi ziołowymi, bo zioła mają często silniejsze działanie niż może nam się wydawać.

      Usuń
    2. Hej Kochana dobrze że kopiujesz tak trzeba robić:))
      Wierzbownica może pomóc, ale zmiany być może zaobserwujesz tylko w obrębie przetłuszczania- nie wiem czy w obrębie głębokich zmian podskórnych. Wit A bierzesz w ramach kuracji? Jak długo?
      Jakie zmiany w diecie robiłaś?:) z cynku nie musisz rezygnować, czy lepiej będą działać tabletki czy napar musisz zobaczyć sama bo to zależy od jakości a tutaj niestety nic nie jest oczywiste:)

      Usuń
    3. tutaj masz linka z badaniami: http://www.alinarose.pl/2014/11/izotek-antybiotyki-co-zanim-sie.html
      jeśli będziesz miała dokładne wyniki będziesz wiedziała co jest sens robić, jest wtedy wiele więcej opcji które mogą pomóc:)

      Usuń
    4. Anonimku ja bardzo polecam Ci zioła bo mi pomogły niesamowicie. Jednak musisz wiedzieć jak u Ciebie z hormonami. U mnie to był problem zbyt wysokiego testosteronu. Pomogła mi lukrecja, saw palmetto i właśnie wierzbownica. No i wyrzuciłam nabiał bo pogarszał sprawę. Teraz moja skóra jest w 100% czysta ;-)

      Usuń
    5. Gdzies czytałam ze wit A i cynk lepiej działają jesli bierze sie je razem dlatego postanowiłam spróbować z nadzieją ze pomoże na skore :( jeśli chodzi o zmiany w diecie to przeszłam na zdrowszy tryb zycia. Nie jem słodyczy i nabialu ponieważ to powoduje u mnie podskórne gule. I poprawa jest ale to nadal nie to dlatego jestem przekonana że to cos z hormonami :(
      Oczywiście mam zamiar zrobić badania hormonalne ale najpierw chciałam spróbować jeszcze z wierzbownica :)
      Dziewczyny dziękuję za odpowiedzi :)

      Usuń
    6. Trzeba by jeszcze przynajmniej androstendion i testosteron, ach no i oczywiście prolaktynę zbadać. A nie sam progesteron i estrogen.

      Usuń
    7. Hej, powiem tak: dobrze kombinujesz! Miałam dokładnie to samo, mocny trądzik, ok. 23 roku życia, do tego wahania hormonów (ale miesiączki regularne). Dziś mam prawie 25 lat i prawie brak trądziku, (czasem coś wyskoczy przed okresem) bez żadnych inwazyjnych leków. Brałam wierzbownicę (i w tabletkach i piłam herbatkę), cynk, witaminy A, D,B i C plus ostropest. Zmieniłam pielęgnację, odstawiłam wszelkie płyny myjące do cery z drogerii, nawet "delikatne" i postawiłam na mydło z Aleppo, najpierw 25%, później 40 %. Polecam wierzbownicę i inne naturalne suplementy! Powodzenia! :)

      Usuń
    8. Hej. Ja mam 31 lat i od zawsze borykałam się z trądzikiem i powiem
      tak, zioła, dieta i inne naturalne preparaty bardzo pomagają, ale nie wyleczą trądziku dorosłych.
      Ja próbowałam już wszystkiego i dopiero gdy połączyłam rady Aliny i Ziemoliny naprawdę pomogło. Stosuje ocm z olejem krokoszowym do mycia rano i wieczorem, na noc naprzemiennie kwasy ( jedna noc acne derm,następna noc effaclar duo+). Dwa razy w tyg. przemywam buzię wacikiem nasączonym mieszanką ocm z 3 kroplami olejku pichtowego( to super oczyszcza pory). Do tego 2 razy w tyg. maseczka z zielonej lub szarej glinki. Piłam także Wierzbownicę bo ułatwia ona usuwanie łoju ( upłynnia go). Tylko proponuje kilka miesięcy i robić przerwę bo zioła pomagają ale mogą też szkodzić.Aha rano nie nakładam już żadnego kremu na dzień tylko filtr i na to krem BB o dobrym składzie. To wszystko naprawdę pomogło ale robię to bardzo systematycznie i sumiennie.

      Usuń
    9. A zastanawiałas się od czego masz zaburzenia hormonalne? Bo jakiś powód musi być. U mnie było to spowodowane alergią na pszenicę, nabiał też bardzo pogarsza sprawę. A główny sprawca który BARDZO mi miesza w hormonach to... gronkowiec ;)

      Usuń
  2. moja już do mnie leci :) wiążę z nią duże nadzieje. A co to za masło, o którym wspomniałaś we wpisie? Czy Sylveco planuje jakąś nowość, czy może coś przeoczyłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo pomyliłam się, miałam na myśli masło make me bio:D

      Usuń
    2. ach, a już byłam pełna nadziei, bo sylveco uwielbiam :3

      Usuń
  3. Interesująca maska, chętnie kiedyś wypróbuję - bo teraz jak są promocje w rossmanie nie mam już kasy na kosmetyki... :P
    Pytanie z innej beczki: warto przeczytać "Dzienniki japońskie"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze czytam- myślę że warto jeśli w przyszłości planujesz odwiedzić Japonię:)

      Usuń
    2. a ty Alinko planujesz ją odwiedzic? :)

      Usuń
  4. Alinko, czy slyszalas o kosmetykach deni carte? Spotkalam się z nimi w osiedlowej drogerii. Mam szminke i myslalam, ze będzie kiepska, bo nigdy nie slyszalam o tej firmie, a okazała się świetna:-) Może ktoś zna ta firmę i wie co jest godne polecenia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm moja znajoma miała chyba ich eyeliner i polecała:))

      Usuń
  5. hej Alinko!
    Mam pytanie do Ciebie:) Jestem w ciąży i mam troche problemów skórnych na twarzy tzn pryszczy (bez ropnych wyprysków i stanów zapalnych- zwykłe czerwone grudy ). Poleciłaś mi ostatnio stosować maske- peeling K+K z Fitomedu raz w tyg oraz krem na dzień nawilżający z Fitomedu, na noc tonik nawilżający tez z Fitomedu. Muszę przyznać, że skóra niesamowicie mi się polepszyła!! Mam jeszcze pryszcze ale jest ich o wiele mniej i nie wyskakują tak często - dziękuje Ci bardzo za uratowanie mi twarzy :)))
    Jednak wydaje mi sie ze skóra jest troche sucha szczególnie na policzkach. Co byś mi poleciła? Zmienic krem na dzień czy może dodać jakiś na noc? Myślałam o Sylveco ( miałam kiedys z betulina na noc i był ok ale nie wiem czy nie będzie teraz za ciężki)

    Dziękuję za radę

    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Beato <3
      Strasznie się cieszę że kosmetyki pomogły!
      Czym myjesz twarz? K+K może działać troszkę wysuszająco, ale miejscowo mogłabyś spróbować jeszcze steam cream- myślę że będzie nawilżał na dłużej niż fitomed:)

      Usuń
    2. Czy taka sama kuracja fitomedem pomoże na zaskorniki zamknięte? Mam straszna kaszke na twarzy, właśnie po ciąży...

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedz :)
      Twarz myję mydłem Aleppo 12 %. Zawsze po peelingu K+K nakładam maskę z ziaji oczyszczającą z glinką szarą. Nie mam po niej twarzy ściągniętej.
      Steam cream jest troszkę drogi jak na mój budżet :/ Mogłabyś polecić coś bardziej przystępnego cenowo? Miałabym go stosować na dzień razem z fitomedem- na suche policzki? czy na noc?

      Z góry dziękuję :)
      Beata

      Usuń
    4. A y mnie dla odmiany K + K powoduje kaszke :( testowalam juz 3 razy i za kazdym razem to samo wiec to raczej nie zbieg okolicznoci..no coz szkoda, myslalam ze bedzie super

      Usuń
  6. Właśnie się czaję na tę maskę do włosów, teraz na pewno ją kupię :D jeszcze chcę wypróbować tę nową odżywkę sylveco. Alinko bierzesz jakieś suplementy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, czy odzywka keratynowa delia cosmetics jest przez Ciebie sprawdzona:-) ? I l'biotica z jedwabiem? Ta druga wszyscy wykupuja ze stoiska w galerii:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tą delię ktoś mi polecał, a I l'biotica to ta z keratyną i jedwabiem? ja na razie nie będę ich sprawdzać bo dotąd były ok ale na moich włosach nie dawały żadnego specjalnego efektu:)

      Usuń
  8. Alino, a dlaczego odpuściłaś sobie szampony Sylveco? W ogóle ich nie próbowałaś, czy znasz może lepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam tylko próbek, niestety u mnie bez szału:)

      Usuń
    2. A poleciłabyś szampon o naturalnym składzie? Albo chociaż stronę, na której mogłabym sama odszukać? Zastanawiałam się nad Skarbami Syberii, ale może coś innego przyjdzie Ci na myśl? Bo, o ile dobrze kojarzę, polecałaś głównie szampony dla kręconych włosów, ja również mam wysoko porowate, ale proste :)

      Usuń
    3. ja polecam sklep iwos.pl
      mnóstwo tam 'zdrowych' kosmetyków

      Usuń
  9. Hmm chyba coś dla mnie. Aktualnie poszukuje dobrej maski do włosów, która kupie tu w Polsce, bo ta, która używam obecnie niestety ciężko będzie tu zdobyć :( Chyba pora skusić się na tę, zwłaszcza, że szata graficzna jest w niebieskościach co jeszcze bardziej potęguje ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Poprosilam o próbkę podczas dermokonsultacji, bo właśnie bałam się tego kokosowego, ktorego moje włosy nie lubią. Ale widocznie w takiej mieszance nie robi im krzywdy. Bylam bardzo zadowolona z działania i planuję zakup tej maski podczas następnych dermokonsultacji. Póki co mam olejki i odżywkę.

    A balsam do mycia u mnie też się świetnie sprawdził. Wlosy byly gładkie po samym myciu jakby byly po uzyciu odżywki

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamierzam ją kupić jak mój biovax się skończy :)Wiadomo Ci coś na ten temat, że można ją dostać w naturze? Bo podobno wprowadzili kosmetyki tej marki... A jak sprawdzają Ci się meteoryty? Uważasz, że są warte swojej ceny? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, zaciekawiłaś mnie tą maską, zwłaszcza, że z tego, co zdążyłam zauważyć, chyba mamy podobny rodzaj włosów, może więc też po nią sięgnę. :) A teraz się powtórzę, ale co tam. Spróbuję jeszcze raz, bo do trzech razy sztuka :P ALINA pomóż, poleć jakąś linię do włosów, która w kilka miesięcy pomoże mi je znacznie odbudować i nawilżyć po rozjaśnianiu. Sprawa wagi państwowej ;). Pomocy!!! Buziaki Kochane :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jej, ale chętnie przetestuję :) Sylveco poznałam na dermokonsultacjach i chętnie przetestuję resztę ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę ją wypróbować, wiele dziewczyn też sobie ją chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę u Ciebie meteoryty Guerlain, nie pamiętam czy już je recenzowałaś, ale zapytam co o nich sądzisz? Warte swojej ceny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tutaj:) http://www.alinarose.pl/2014/10/meteoryty-guerlain-czy-sa-warte-swojej.html
      szału nie ma, ja chyba nie kupię drugi raz chyba że inny kolor:)

      Usuń
  16. Strasznie kusi mnie ta maseczka, ostatnio polubiłam się z olejem kokosowym i czuję, że prędzej czy później będzie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Alinko,zakupiłam podkład mineralny Amilie matujący,jaki krem pod niego polecasz,mam cere przetłuszczającą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A krem też ma matować? może coś takiego:http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=63844
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13386:)

      Usuń
  18. Po przeczytaniu Twojej recenzji, jako właścicielka puszących się loczków, maskę wypróbuję na pewno! Obawiałam się wprawdzie oleju kokosowego, ale jak widać, zupełnie niepotrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie bym wypróbowała ;) inne kosmetyki tej firmy też bo jeszcze nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to kolejny kosmetyk wpisuję na listę życzeń. Nie ukrywam, że się trochę boję. Sylveco tak średnio mi podchodzi, no i ten kokos przy moich cienkich włosach. Ale po Twojej recenzji chyba się jej nie oprę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cienkich to możesz trzymać ją parę minut i koniecznie pilnuj porządnego spłukiwania:))

      Usuń
  21. Alinko, pisałam pytanie w poprzednim poście, widzę że używasz meteorytów. Zastanawiam się nad kupnem i mam pytanie czy mocno się świecą na twarzy, czy można zamiast pudru ich używać. Używam podkładu CS w odcieniu 180 do suchej skóry i myślę nad meteorytami medium 03. Chciałbym osiągnąć satynowe wykończenie, ale nie przesadnie świecące. Tez nie chce matu. Mam 40 lat ale cerę raczej w fajnym stanie. Chyba nie postarzaja? Polecilabyś je? Jakie masz zdanie na ich temat?
    Pozdrawiam cieplutko
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana:) Ja mam właśnie trójkę- http://www.alinarose.pl/2014/10/meteoryty-guerlain-czy-sa-warte-swojej.html dla mojej żółtej cery okazała się zbyt różowa, musiałam wyjąć różowe kuleczki:)
      Możesz używać ich zamiast pudru, nie matują, ładnie rozświetlają, nie błyszczą za bardzo. Postarzać na pewno nie postarzają:) używam ich ale teraz sama kupiłabym raczej inny kolor, może też bardziej brązujący. Z drugiej strony jak na taką cenę szału nie ma- ja bardzo lubię tez pudry Lily lolo szczególnie flawless silk:)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Najpierw chyba pójdę do sephory i wypróbuję. Będzie najpewniej. Kuszą mnie niesamowicie. Trudno opierać się w sumie na opiniach, bo nie wiadomo kto czego oczekiwał, ale każda wskazówka jest cenna. Sprawdzę tez polecany przez Ciebie Lily.
      Pozdrawiam
      Monika

      Usuń
  22. Alu czy podkłady AM nadają sie do suchej skóry ? :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Alinko ;)
    Pytanie odbiegajace od tematu, ale jestem przekonana, że będziesz znała odpowiedz :)
    Na codzień używam lekkiego podkładu i korektora, a to wszystko utrwalam pudrem (wszystko z serii affinitone z meybellin) mam tłustą skórę i często po paru godzinach się świecę, ale moje pytanie polega na tym co stosować (jaki krem a może wodę termalna lub cos co polecasz) aby to wszystko lepiej "stapiało" się ze skórą? i żebym się jeszcze bardziej nie świeciła haha :D a moje niedoskonałości były dalej zakryte?

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupiłabym ją, gdyby nie moje ogromne zapasy i jej cena. :/ Co myślisz o masce aloesowej NaturVital w porównaniu z tą od Sylveco? Są sobie równe? Czy może ta lniana jest lepsza? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ochotę na tę maskę :) Kosmetyki Sylveco sprawdzają się u mnie bardzo dobrze!
    Teraz czekam na serię dla Dzieci :D:D

    OdpowiedzUsuń
  26. no to zaciekawilas mnie ta maska, bo patrzac na sklad ma wszystko, co tak bardzo lubia moje wlosy! jak nieco pomniejsze moje zapasy, to sie skusze, bo moje wlosy uwielbiaja naturalne kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też się bałam oleju kokosowego na moje spuszone włosy, widać niepotrzebnie ;) a próbowałaś też tę odżywkę wygładzającą? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi ciekawie :) a poleciłabyś może jakieś odżywki do cienkich, słabych włosów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam,
    Alinko proszę doradź jeden konkretnie pędzel tylko do różu :) i jeden do nakładania pudru :)

    Pozdrawiam,
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  30. jak tylko usłyszałam że się pojawiła zaciekawiła mnie i na pewno w końcu ją kupię, ale póki co mam odwyk :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cześć Alinko! Znasz może jakiś krem o dobrym składzie, który nadawałby się pod makijaż i zmniejszał widoczność porów? Wiem, że są stricte bazy o takim efekcie, ale szukam raczej kremu, który zmniejszyłby pory i nawilżył twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej. Ja na pewno spróbuję tej maski, szczególnie, że zawiera olej kokosowy, który moje włosy wręcz uwielbiają :D Obecnie jestem na etapie olejowania włosów olejem lnianym. Natsępnie chcę spróbować masek domowej roboty, mianowicie z gluta siemienia lnianego ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mogłabyś mi polecić jakiś podkład do cery trądzikowej, przetłuszczającej się ale jednocześnie suchej, o niejednolitym kolorze(zaczerwienienia), z rozszerzonymi porami no i trądzikiem ? Już normalnie zwątpiłam, że mogę znależć coś odpowiedniego. Miałam Manhatan i Revlon, ale z nimi to masakra jakaś. Dzięki z góry, bardzo liczę na odpowiedz:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od lat przy takiej skórze mam L'oreal true match i korektor z tej serii + puder Manhattan, matowienie i maskowanie na 5 :)

      Usuń
    2. anabelle minerals ;)

      Usuń
  34. Droga Alino i wszystkie czytelniczki, które mogą znać odpowiedź:
    Czy zna ktoś porządne szampony bez mocnych detergentów (wszystkich tych siarczanów) ale też bez cocamidopropyl betaine? Moja skóra głowy w końcu mnie zabije, a nie chcę strzelać w ciemno z moim wrażliwym skalpem. Widziałam, że w składach szamponów od Khadi tego wszystkiego nie było, ale ilość tych ekstraktów też nieco mnie przeraża (czy nie podrażni mnie taka bomba?). No i cena, nie chciałabym zbankrutować. Jeśli innych nie ma, to pewnie kupię, ale przed zakupami chciałabym znaleźć choć trochę opinii, by nie wydać fortuny.

    Jeśli ktoś ma chociaż blade pojęcie, jakieś doświadczenia, to proszę o odpowiedź, byłabym po stokroć wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie najłagodniejszy szampon jakiego ja używałam to szampon dla dzieci Sanosan - był tak delikatny, że dla mnie właściwie za słaby. Mojej przyjaciółce, która postawiła mi takie wymagania jak Ty podpowiedziałam ostatnio żel-szampon Alterra bezzapachowy i chyba jest z niego zadowolona.

      A tak z wyszukania na Wizażu to można też rozejrzeć się za Dulgon Kids, Cece Med przeciw wypadaniu włosów, szamponami Natura Siberica, szamponem Organique dla mężczyzn albo Make Me Bio do włosów normalnych :)

      Usuń
    2. Mogę polecić emolium szampon nawilzajacy z apteki, mniej sie po nim drapie... ale wypada nie tak tanio. Sama chętnie sie dowiem czy jest jakiś inny bo takie drogeryjne to wywołują u mnie pernamentny świąd... Pozdrawiam Kasia

      Usuń
    3. Dziękuję ślicznie za odpowiedzi!
      Niestety szampony od Narutra Siberica mają Cocamidopropyl Betaine, przynajmniej ja takie składy znalazłam w sieci :( Szkoda, bo słyszałam o nich wiele dobrego. Już miałam pisać, że popędzę, po ten żel-szampon z Alterry, ale życie zrobiło mnie znów w bambuko. Stara wersja byłaby świetnym produktem do wypróbowania, ale nowa zawiera Sodium Coco-Sulfate, więc znów odpada. Niestety już próbowałam się polubić z innym szamponem z Alterry z tym samym składnikiem i się oczywiście nic z tego nie wyszło.
      Emolium też odpada, Make me bio, Organique również. Na pewno głębiej przyjrzę się propozycji z Cece Med, na pierwszy rzut oka skład wygląda obiecująco, tylko jeszcze rozszyfruję co najmniej połowę składników, bo nie mam zielonego pojęcia co to ;) A i cena nie jest zaporowa, uf.

      Usuń
    4. A jednak na stronie mojej apteki skład Cece Med zawiera kupę SLSów ;/ i komu tu wierzyć?

      Usuń
    5. Najlepiej etykietce, więc jeśli masz możliwość przejścia się do tej apteki i obejrzenia jej przed zakupem to byłaby to najlepsza opcja :) Skład, przez który Ci go podpowiedziałam znalazłam tu http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26500 , a tu z kolei ten szampon Natura Siberica (bez CB): http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=65829

      A co powiesz na tego Dulgona? Bo rozumiem, że Sanosanem Cię za bardzo nastraszyłam :D

      Usuń
    6. Dulgon wygląda właśnie bardzo obiecująco, jak coś, czego szukam :D No i taniutki! Podobno można go znaleźć w Naturze, więc przejdę się tam jutro. Sanosanu spróbuję raczej już na końcu, po prostu przez tych parę parabenów na końcu w składzie nieco mnie odpycha.
      Szukałam też metod alternatywnych dla szamponów i typowych mydeł w kostce (za dużo zabawy z octem przy każdym myciu) i znalazłam mycie glinką. Jest nawet parę ciekawych produktów tego typu z fajnym składem i stacjonarnie w moim mieście znajdę Bania Agafi Mydło z białą glinką, a za 6 złotych to żal nie spróbować. Razem z Dulgonem będę sprawdzać, co bardziej przypadnie do gustu mojej głowie :D Pierwszy raz od dłuższego czasu jestem pełna nadziei. Musi się udać!
      Bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
    7. Aaa, to może dlatego,że akurat tego szamponu z Natury Siberici wcześniej nie znalazłam. Wydawało mi się, że przejrzałam ich wszystkie szampony, a tu proszę :D W takim razie na pewno go kiedyś wypróbuję.
      No i znalazłam zdjęcia składu szamponu Cece Med na jednym z blogów i wychodzi na to, że na wizażu skład jest lotionu z tej samej serii.

      Usuń
  35. Kurczę, szkoda, że ma olej kokosowy...moje włosy go nie cierpią :<

    OdpowiedzUsuń
  36. musi być świetna,pewnie i dobrze by się sprawdziła na moich włosach :) dziś kupiłam maskę do włosów z Ziaji, regenerującą, oliwkową. Zobaczę jak się sprawuje :) mam nadzieję, że zaskoczy mnie pozytywnie :) miłego popołudnia Alu!

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj tak, wypróbuję ją na pewno :) Jak tylko się pojawiła od razu wiedziałam, że prędzej czy później się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zastąpię ta maskę żelem z siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawi mnie ta maska, ostatnio sylveco mnie zadziwia:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdecydowanie zamierzam ją wypróbować, ale w mojej okolicy nigdzie jej jeszcze niestety nie widziałam...:C

    OdpowiedzUsuń
  41. muszę spróbować może zadziała na moje włosy, które są osłabione i przyklapnięte u nasady :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Alinko, w sobotę pisałaś o olejku Nuxe, który lubisz i stosujesz
    Wypróbuj koniecznie ich krem DD, jest świetny i ma filtr SPF 30+ :)
    no i pachnie tak samo... cudo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nuxe jest super! ja bardzo,bardzo polecam inch maseczke do skory wrazliwej z platkami roz.

      Usuń
  43. a jak wypada przy masce Davinesa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm torchę mniej wygładza, trochę bardziej usztywnia i pogrubia:0

      Usuń
  44. Alinko rezultaty lepsze niż po domowej maseczce z siemienia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze? Dobra no to spróbuję :)

      Usuń
  45. Lubię tą firmę. Masek do wlosów jeszcze z niej nie miałam, ale chętnie bym wypróbowała. Vichy na pewno dużo droższe mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  46. A co do szamponów, jakiego obecnie używasz? Ja zastanawiam się nad Orientaną, polecasz? Obecnie używam Natura Siberica (ten o ktorym niedawno pisałaś) ale kończy się i chciałabym coś zmienić ;-)) Buźka, Kori :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Kochana;) Orientana jest super, bardzo ją polecam:)) ja wolałam właśnie Orientanę, ale wiadomo że każde włosy są inne:) Jeszcze zamierzam do niej wrócić:)

      Usuń
  47. Witam zastanawiam się nad zrobieniem kursu lub szkolenia z makijażu by móc profesjonalnie się tym zająć czy mogłabyś polecić mi jakąś Twoim zdaniem najlepszą szkołę z wizażu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana niestety nie pomogę bo nie mam rozeznania:)

      Usuń
  48. Alinko. Moglabys zrobic post o pielegnacji twarzy u mezczyzn? Co moga, co powinni robic. Najleoiej w roznych przedzialach wiekowych. Np nastolatki dbaja o cere ale chlopcy w tym wieku juz prawie w ogole ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana coś podobnego było:) http://www.alinarose.pl/2014/03/kosmetyki-dla-facetow.html

      Usuń
  49. Używasz jej po myciu? Czy także przed? Boję się na dłużej pozostawiać maskę po umyciu

    OdpowiedzUsuń
  50. Hej Alina! Mam do Ciebie pytanie.
    Mam straszne problemy z przetluszczaja sie glowa. Jak jest szkola to myje je codziennie wieczorem bo na drugi dzien sa tluste przy skorze glowy. Tylko teraz chodzilam 4 dni w przetluszczonych i nie myje ich juz od niedzieli.
    Uzywam szamoinu green pharmacy naturalnego ziolowego bez sls itd, ale mi sie skonczyl wiec teraz myje Joanna rzepa szampon wzmacniajacy z odzywka. Nie uzywam szamponow typu nivea, z olejkiem migdalowym, pantene, bo jeszcze gorsze sa. Dodam ze sa krotkie, dlugosc razem ze szczeka.
    Prosze, poradz mi cos.

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej, czy w rossmanie można dostać jakies naturalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy? Widzę, ze pojawiła się firma dermacos, ale czy to naturalne kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  52. Alinko, a polecałabyś tę maskę na włosy wysokoporowate? Z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja tak nie w temacie :)
    Moja droga, jaki byś poleciła samoopalacz?

    OdpowiedzUsuń
  54. Zakupiłam ją. Jest na niej napisane, że można ją stosować jako kompres regenerujący przed myciem głowy. I teraz nie wiem czy nakłada się ją wówczas na suche czy mokre włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaopatrzyłam się w tą maskę. Nakłada się ją jako kompres przed umyciem włosów. Nakładałam ją na włosy mokre, a potem zawinęłam w ręcznik. Jest świetna. Nie suszę włosów suszarką, dlatego przed snem przeczesełam jeszcze wilgotne włosy szczotką, przez co bałam się że rano ich nie doprowadzę do porządku. Jednak rano nie było ani jednego niesfornego pasma włosów. Wyglądały jakbym je suszyła na suszarce i specjalnie jeszcze prostowała, a dodatkowo były miękkie i błyszczące. Zdecydowanie tego się nie spodziewałam, polecam każdemu ;)

      Usuń
  55. Przeczytałam, pojechałam po nia i kupiłam - a teraz czeka na pierwsze użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Kupiłam te maskę lniana sylveco po Twojej recenzji i muszę powiedzieć, że jest to idealny zakup. Nakładam ją raz w tygodniu na 30 minut pod czepek i recznik (wieczorem), spłukuję (niezbyt dokładnie) idę spać i rano myję włosy. Przestały mi się łamać i są bardziej jędrne. Od 2 tygodni testuje też odżywkę sylveco i jest świetna. Szamponu używam Biolaven - świetnie myje skalp i dodatkowo go tonizuje, a jest przy tym delikatny bez sls i parabenów.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.