20 lutego 2011

Cienie wypiekane The Body Shop.


THE BODY SHOP-CIENIE-PRZEGLĄD

 

Witajcie Dziewczyny!

Dzisiaj mały przegląd cieni firmy The Body Shop- recenzję filmową i to jak prezentują się na żywo możecie zobaczyć tutaj:





No i mam dla Was dwa cienie ale o tym na końcu:)
Zacznę od cieni wypiekanych...







 

The Body Shop Baked Eye Colour


Kolorów jest 8 (mi brakuje jednego) i muszę powiedzieć że są w większości bardzo udane. Najgorzej wypadają chyba Starlight i Cooper również ze względu na dość 'pylistą' konsystencję. Pozostałe kolory są naprawdę bardzo twarzowe- można je porównać do wypiekanych cieni z Pupy lub serii Mineralize z MAC, choć oczywiście MAC;om delikatnie ustępują. Jednak za cenę 36zł są całkiem atrakcyjną pozycją na 'cieniowym' rynku:)

Nakładane na mokro wyglądają napradwę super- zyskują na intensywności i pięknie połyskują. Trzeba jednak uważać by nie nałożyć za grubej warstwy- lubią się kruszyć.

Na sucho należy nakładać wyłącznie na bazie- najlepiej lekko lepiącej bo cienie są dość suche:D
Czysto perłowe odcienie jak Moonstone czy Starlight są dość pudrowe, ale efekt jest mimo dużych drobinek całkiem delikatny i ładny.
Szczególnie urzekły mnie fiolet, morska zieleń i róż:)

  

Skład:

Mica (Opacifier), Talc (Absorbent/Bulking Agent), Octyldodecyl Stearoyl Stearate (Skin Conditioning Agent), Calcium Aluminum Borosilicate (Bulking Agent), Dimethicone (Skin Conditioning Agent), Polysorbate 20 (Emulsifier), Olea Europaea Fruit Oil (Emollient), Sclerocarya Birrea Seed Oil (Skin Conditioning Agent), Magnesium Aluminum Silicate (Viscosity Modifier), Phenoxyethanol (Preservative), Theobroma Grandiflorum Seed Butter (Emollient), Sodium Dehydroacetate (Preservative), Tocopheryl Acetate (Antioxidant), Tin Oxide (Opacifier), Cetearyl Ethylhexanoate (Emollient), Silica (Absorbent), Acrylamide/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer (Skin-Conditioning Agent – Emollient), Ethylhexyl Methoxycinnamate (Sunscreen), Simmondsia Chinensis Seed Oil (Hair & Skin Conditioning Agent), Sorbitan Stearate (Emulsifier), Zea Mays Starch (Absorbent/Chelating Agent), Aqua (Solvent/Diluent), Isohexadecane (Emollient/Solvent), Tocopherol (Antioxidant), Polysorbate 80 (Surfactant), Sorbitan Oleate (Emulsifier). [+/- CI 77499 (Colour), CI 77891 (Colour), CI 77289 (Colour), CI 77491 (Colour), CI 77007 (Colour), CI 77492 (Colour)].

































No i teraz miły przerywnik- mam dla Was dwa cienie w najpiękniejszych kolorach- z pośród Waszych komentarzy wybiorę  2 dziewcyny- do jednej pojedzie fiolet, do drugiej zieleń:)
Piszcie dziewczyny jakie są wasze ulubione cienie i który kolor chciałybyście dostać:)







Shimmer Cubes Palette 06


To paletka 4 cieni w wersji kolorystycznej 06. Każdy cień ma 4gramy a paletka kosztuje około 60zł.
Wydatek dość spory, jednak kolry wyjątkowo trafione- naturalne, nienachalne, wysmakowane a co najważniejsze- ładnie dobrane. Coś dla fanek subtelnego ale urzekającego efektu:)
Jakościowo wydają mi się być lepsze od cieni wypiekanych- nie obsypują się przy nakładaniu, trzymają się bardzo ładnie, nie zbierają w załamaniu jakoś nadmiernie czy bardziej niż inne.

Marzyłam o nich od dosć długiego czasu i powiem że nie jestem zawiedziona- fajna jakość i piękne kolory. Cienie wyglądają na dość wydajne więc myślę że może być to inwestycja długoterminowa:)



Skład:
Talc, Silica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Caprylic/Capric Triglyceride, Zea Mays (Corn) Starch, Dipentaerythrityl Hexahydroxystearate/Hexastearate/Hexarosinate, Isopropyl Isostearate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Nylon-12, Sclerocarya Birrea (Marula) Oil, Sorbitan Stearate, Water, Magnesium Aluminum Silicate, Polyacrylamide, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, C13-14 Isoparaffin, Ethylparaben, Propylparaben, Sodium Dehydroacetate, Xanthan Gum, Laureth-7, Butylparaben. May Contain: Mica, Iron Oxides, Titanium Dioxide, Manganese Violet.











134 komentarze:

  1. właśnie zastanawiałam się jaką jakość mają te Ciebie z TBSu, dzięki za recenzję ;p To ja się piszę na cień Amethyst ;)
    A co do moich ulubionych cieni to maty z Inglota bezdyskusyjnie ;p są świetnie napigmentowane, gładkie i z drobinkami w świetnej cenie i ogromnym wyborze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie mam ulubionych cieni.. dzisiaj próbowałam moimi umalować się wg Twojego tutorialu (rozświetlający makijaż na dzień czy jakoś tak) i się załamałam..
    najlepiej mi się chyba malowało cieniami z inglota - szczególnie vertigo i zaraz potem matrix ;)
    ale niestety ich nie mam bo się siostra wyprowadziła i zabrała całą kolekcję ;(
    ten fiolet wygląda bardzo zachęcająco :D w sumie kojarzą mi się z bułeczkami :D (ich tekstura)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kochana moja bym bardzo, bardzo chciała dostać kolor fioletowy, ponieważ uwielbiam fiolet, ślicznie podbija moją zieloną tęczówkę oka, mój chłopak ale i ja sama uwielbiam siebie w takim kolorku na oczkach:)To jest mój zdecydowanie najukochańszy kolorek;) mam mnóstwo ciuchów w tym odcieniu oraz zbieram wszelkie możliwe odcienie właśnie cieni do powiek;) te są cudne.. po prostu jak je zobaczyłam od razu zwróciły moją uwagę, a jak wyczytałam jeszcze do tego że są do rozdania to po prostu "bananek" na twarzy się pojawił momentalnie:)aż poszłam chłopakowi powiedzieć:D Nie stać mnie póki co niestety na takie cienie, w zasadzie nie zaglądam to the body shop;) niby 36zł ale za tyle to ja już mogę mieć średniej jakości podkład więc z przyjemnością skorzystam kochana z Twojego rozdania:) buziaczki dla Ciebie słoneczko uwielbiam Twoje filmiki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podobają te cienie same w sobie :) Kojarzą mi się z jakimiś mozaikami ze wschodnich krajów :) Albo z takimi przyprawami, co się je trzyma w płóciennych workach na różnych targach w południowych krajach :) Ale się rozmarzyłam...
    A wybrałabym dla siebie jako osoby zaczynającej przygodę z cieniami do powiek kolor Amethyst. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszystkie cienie, a że mam brązowe oczy, większość cieni do mnie pasuje.
    Jeśli mam wybierać kolor cieni, to moim ulubionym jest fiolet, lecz jeśli mowa o marce, to chyba przeważa Sleek.
    Chciałabym cień fioletowy, a że nie ma u mnie w mieście The Body Shop, jak i Mac, nie mogę niczego dostać z tych firm. Zostaje tylko rodzina z zagranicy :(
    Robisz piękne makijaże i bardzo miło się ciebie ogląda na YouTube :)
    Nawet moja siostra zaczęła Cię oglądać po tym jak pokazałam jej Twoje filmiki :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne cienie ma ta paletka Shimmer Cubes Palette 06 te kolory są boskie, podziwiałam je już w którymś z twoich filmików.
    Jeżeli chodzi o ulubioną markę cieni to inglot, a teraz czekam na paletkę sleek zobaczymy jakie wywrze wrażenie.
    A z tych cieni wypiekanych najbardziej podoba mi się Amethyst

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim ulubionym kolorem jeśli chodzi o cienie jest fiolet, w żadnym innym niestety nie czuję się dobrze, dlatego poluję na wszystko co fioletowe, więc podnoszę łapkę do góry i wołam, że fioletowy cień chcę ja!:)

    anusiek891

    OdpowiedzUsuń
  8. Na tą piękną zieleń zwróciłam uwagę na 1 ujęciu filmiku- gdzie jest tytuł. Ja jestem zakochana w takich kolorach, od razu przychodzą mi na myśl letnie dni... :D
    A moimi ulubionymi cieniami są te z firmy Inglot (nie zaskakuję, wiem).

    Tak na marginesie bardzo lubie wypiekane produkty. Jakbyś kiedyś miała okazję to wypróbuj te z firmy Alverde...

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepsze cienie jakie do tej pory stosowałam to cienie perłowe z Inglota. Cienie z TBS całkiem fajnie sie zapowiadają. Chciałabym wypróbować te w odcieniach fioletu:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne odcienie:) heh moze to dobrze, ze u mnie nie ma Body Shopu bo bym pewnie majatek wydala;) a tak to po problemie;)

    ja przyznaje, ze w makijazu podkreslam najczesciej policzki;) kiedys lubialam mocniejszy makijaz, ale teraz uzywam glownie bezy i brazow;) czesto tez robie zwykla czarna kreske, zeby podkreslic oko;) z czasem troche zniklo z tej mojej odwagi w kombinowaniu i w zabawie makijazowej;) nie bawie sie juz tak kolorami bo wydaje mi sie, ze za bardzo to sie wtedy rzuca w oczy- i kupuje glownie neutralnie odcienie wiec kolo sie zamyka;)
    mam zielone oczy i chyba bardziej by mi pasowaly fiolety;) sa to odcienie, ktore moze uzylam raz w zyciu? jakos ciezko przemoc mi sie szczegolnie do takich kolorow jak roze, fiolety czy wrzosy;)
    ale te mi sie bardzo podobaja:) dlatego chyba bym wolala takie fiolety dostac i sie nimi pobawic:D jakbys mi jeszcze kazala zrobic nimi jakis makijaz i go wstawic to juz wogole bys mnie zmotywowala do zabawy i szalenstwa kolorystycznego;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, przyznam się bez bicia że w mojej kosmetyczce unikałam fioletu, ponieważ wydawało mi się że nie będzie mi pasował.Ostatnio okazało się, że byłam w wielkim błędzie, ponieważ kilka razy natknęłam się już na propozycje dziennych makijażów w lawendowym odcieniu ;) (może to jakiś znak ;P) Podobno pasują do każdej tęczówki. :) Właśnie myślałam, żeby wybrać się do natury i spróbować z jakimś essence. A te fiolety z body shopu baaardzo chętnie bym wypróbowała i wyczarowała coś wiosennego na oku, więc piszę się na nie z nadzieją.
    Zielonych cieni mam kilka w swoim zbiorze, ponieważ uwielbiam tak podkreślać oko. Rudzielec ze mnie o jasnej cerze, który lubuje się w zielonych szatach, a więc oko też tak często podpasowuję.
    Ten jaśniejszy amethyst jest śliczny ;)
    Taki zestaw kolorków zielonych to już posiadam kilka z innych firm, ale i tak mi ślinka leci. :) Jest dokładnie w odcieniach mojej studniówkowej sukienki.
    Ostatnio doszłam do wniosku, że najlepiej czuję się w matowych cieniach, kiedyś przesadzałam z drobinkami.
    A copper świetnie pasuje do jakiegoś klasycznego dzienniaczka. Moje ulubione cienie to chyba rodzinny inglot. Lubię też taniutki sensique, można przyzwoite paletki dostać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie ci w czerni:) Ja lubie cienie inglot i P2 takze wypiekane. A bardzo mi sie podoba ten cien fioletowy wiec i ja sie po niego zglaszam:* buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi najlepiej maluje się cieniami z Inglota, ładnie się cieniują i mają duży wybór kolorów.
    Zauroczył mnie cień w odcieniach fioletu, więc go wybieram i zgłaszam się do losowania ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne są te cienie, cieszą oko :)
    Moja ulubiona marka cieni to chyba również Inglot są trwałe, mają duży wybór kolorów i przede wszystkim przyzwoitą cenę.
    Cieni zaczęłam używać od niedawna dlatego nie mam ich zbyt wielu. Naczytałam się ostatnio, że fiolety idealnie pasują do zielonych tęczówek (choć zielenie podobno też, hmm warto spróbować) i bardzo chciałabym się przekonać o tym na własnej skórze. Ten fiolet z TBS jest nieziemski! Niestety nie mam jak go kupić dlatego miło byłoby go dostać od ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie Ci w takim kolorku włosów:)

    Idzie wiosna , wiosna pomalutku się zbliża. Tęsknię za zieloną trawką i słońcem.Chciałabym bardzo, żeby zagościł mi na powiekach zielony cień. Bo zieleń kojarzy mi się z wiosną . Zielony to mój ulubiony kolor ( mój pokój jest pomalowany na zielono) Więc ja kocham zieleń:) Tylko nie wiem dlaczego w mojej kosmetyczce nie ma zielonego cienia? Hmmmm może to zmienisz kochana?

    Pozdrawiam:*
    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ubóstwiam i "choruję" na wszelkiego rodzaju cienie-prasowane,sypkie w kremie,w kredce i we wszelkich innych formułach,których jeszcze pewnie nie znam:-) Tak naprawdę,to kocham wszystkie odcienie cieni do powiek,łączę je ze sobą(często w niekonwencjonalny sposób:P) i daje mi taką frajdę i szczęście,że duuuużo by o tym pisać:-) Oczywiście,byłoby wspaniale gdybym mogła przetestować jeden z pięknych cieni ale jeśli tak się jednak nie stanie,to i tak nie zniechęci mnie to do tworzenia arcydzieł na moich oczach:P
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię cieni, ale te są baardzo fajne.
    Z resztą, niedługo komers i chyba trzeba będzie się do nich przekonać, żeby wyglądać...inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście chwalę sobie cienie Joko:) Mam ich mnustwo w swojej kolekcji, są tanie i często spełniają zadanie głownego poprawiacza humoru, gdy coś idzie nie tak;) Zarówno ich zakup-wybór spośród wielu wielu kolorów jak i noszenie sprawiają ogromną przyjemność;) A z ceni oferowanych przez Ciebie chętnie przytulę fioletowe;D

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbaim zielenia na powiekach, także łapka w górę po niego :)
    nie jestem zaawansowana, jeżeli chodzi o przygodę z cieniami, ale lubię cienie Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ehhh... Jeszcze nigdy nie miałam cieni wypiekanych, a powiem szczerze że intrygują mnie od czasów gdy zobaczyłam Bourjois w tych słodkich wręcz ciasteczkowych pudełeczkach :) Potem zakochałam się też w wypiekanych różach od Chanel ale to wciąż wszystko w sferze marzeń...

    Zielony jest wręcz idealnym kolorem dla mnie (zwłaszcza przy rudych włosach) choć znając mnie najchętniej korzystałabym z tego ciemniejszego odcienia ;) uwielbiam kłaść takie cienie na mokro, robić przy ich użyciu smoky eyes - taka alternatywa dla typowych smoky czerni czy grafitów - granat, brąz/złoto, ciemna soczysta zieleń... Najpiękniejsze makijaże na wieczór... :)

    PS 1. Zazdroszczę okrutnie styczności z kosmetykami BB ;))

    PS 2. Dziękuję za uświadomienie mnie o istnieniu Caudalie Beauty Elixir. Wygrzebałam spod ziemi 30 ml i za tydzień zamierzam sobie sprezentować cudeńko - zobaczymy jak u mnie się będzie sprawował :)

    Pozdrawiam

    Paula

    OdpowiedzUsuń
  21. ten ciemny fiolet jest obłędny. wygląda jak czerń, lecz ma w sobie takie fioletowe drobiny..
    ja natomiast lubię cienie inglotowskie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomysł połączenia koloru w dwubarwny cień jest wspaniały :) Jako osoba która maluje się zazwyczaj brązami chętnie spróbowałabym czegoś nowego- tego połyskującego zielonego
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja preferuje cienie inglota:) Są łatwo dostępne i niedrogie. A chętnie przygarnęłabym ten fiolet, Jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj zaczne od tego ze cieni zaczelam uzywac calkiem niedawno (3miesiace) takze nie mam swoich ulubionych poniewaz caly czas dopiero sobe je zbieramm,probuje i jak narazie spodobaly mi sie z elfa (z tej duzeej paletki sa bardzoo intensywne naprawde fajne.
    Wracaja do rozdania to marzy mi sie JADE odkad go zobaczylam u Ciebie na blogu mam zielone oczy wiec wydaje mi sie ze moglby on wygladac naprawde dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam ulubionej marki cieni, u mnie w kosmetyczce co kolor to inna firma;) Ostatnio polubiłam brązy Satin Mat z Bell, a swego czasu dość często uzywałam cieni z Joko :)) Mam też pare cieni z Inglota, które też sobie chwalę:))


    Spodobał mi się cień fioletowy:))

    OdpowiedzUsuń
  26. ech u mnie w mieście w ogóle nie ma The Body Shop'u :( cienie wszystkie niesamowite, gratuluje kolekcji ;) najładniejsze wg mnie delikatne róże i brązy.
    Z tych dwóch cieni ciekawy wydaje się fiolet :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowna kolekcja:)
    Nigdy nie miałam do czynienia z cieniami TBS, dlatego też baaardzo miłą niespodzianką byłoby dla mnie wygranie jednego z nich:)))Zwłaszcza, że na zdjęciach prezentują się bosko! I tak siedzę i się zastanawiam, który kolor wolałabym bardziej i nie mogę się zdecydować;)...Po długim namyśle, chyba wolałabym zieleń, bo moja kolekcja cieni jest w ten kolor dość uboga;) Może uda się go zdobyć:)))

    A jeśli chodzi o moje ulubione cienie, to dominują u mnie ingloty. Cenię je przede wszystkim za bogatą gamę kolorystyczną- zawsze znajdę tam kolor, którego szukam. Do tego są trwałe i w większości wypadków dobrze napigmentowane. Na początku mojej przygody makijażowej dominowały u mnie cienie kolorowe, teraz preferuję kolorystykę naturalną- przede wszystkim wszelkiego rodzaju brązy i beże:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam :) Ostatnio moim ulubionym cieniem został pojedyńczy, granatowy z Rimmela, który przetrwał prawie bez szwanku całą studniówkę, co, moim zdaniem, jest sukcesem, jak na cień kupiony za 11 zł :)
    Chętnie wypróbowałabym cień fioletowy,bo kiedy czytałam twój post pomyślałam, że chętnie sprawiłabym sobie makijaż w nowym, ale jednak ciemnym kolorze :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie będę oryginalna - moje ulubione cienie to Inglot. Świetnie napigmentowane, trwałe, cena przystępna i ogromna paleta kolorów. Lubię też sypkie cienie marki Italian Beauty (dostępne na targach kosmetycznych), dają fajny opalizujący efekt, ale niestety z ich trwałością jest średnio.
    Amethyst z tbs podoba mi się odkąd użyłaś go w jednym ze swoich makijaży (chyba sylwestrowym). Powędrowałam wtedy do sklepu, niestety cena skutecznie mnie zniechęciła, ale mam nadzieję, że ten piękny cień kiedyś będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jeszcze nie trafiłam na takie cienie, które odpowiadałyby mi w 100 %. Bo jak na razie wolę więcej kaski przeznaczyć na dobrą bazę, i kupić tańsze cienie. Zwłaszcza, ze bez cieni nie wyobrażam sobie makijażu. Te cienie, które zaprezentowałaś wydają się ciekawe. Nigdy nie nakładałam cieni na mokro, ale w końcu trzeba spróbować. Ciężko wybrać ten jeden kolor, ale do moich zielonych oczek idealne będą fioletowe. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  31. cudne te cienie. róż i fiolet góra :)
    osobiscie lubie kolory naturalne, czyli beże, ale te kolorki Moonstone czy Saphire sa genialne <3

    chętnie przygarnełabym fiolet ;p

    polecam na koniec fajna stronke z kosmetykami 4 marek amerykańskich: newyoucosmetics.pl , szczegolnie kolekcja The Balm mnie urzekła ;)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. PIĘKNE KOLORKI TYCH CIENI MASZ...
    KUSISZ NIMI NIE PIERWSZY RAZ:)
    DOBRZE ŻE JESTEŚ NA TYM YOU TUBIE
    CZUJE SIĘ JAKBYŚMY BYŁY W JEDNYM KLUBIE:)
    PIĘKNE KOLORY TO MOJA PASJA,
    WIĘC FAJNIE BY BYŁO GDYBY MI DOPISAŁA DOBRA PASSA:)
    I GDYBYŚ ZECHCIAŁA MI PODAROWAĆ,
    TEN PIĘKNY KOLOR KTÓRYM NIEJEDNEGO OSOBNIKA MOŻNA OCZAROWAĆ:)
    O FIOLECIE TU MOWA OCZYWIŚCIE,
    BO TO KOLOR JEST PIĘKNY ZARĄBIŚCIE:)))
    JA KOCHAM CIENIE- NIE WAŻNA FIRMA...
    WAŻNA JEST PIGMENTACJA INTENSYWNA:)
    CHOĆ ULUBIEŃCÓW OCZYWIŚCIE MAM
    SĄ NIMI FLORMAR, ESSENCE, I MAC:)
    Pozdrawiam cieplutko;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Niesamowite cienie, wyglądają bardzo "kosmicznie"(pozytywnie). Osobiście nie mam ulubionych cieni,wciąż się uczę sztuki makijażu...dłuuuuga droga jeszcze przede mną. Wspaniale że są blogi, jak twój, dla "raczkujących" jak ja. Byłoby miło móc "poszaleć z takimi cieniami.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  34. To i ja napiszę coś od siebie.

    Booo... bardzo podoba mi się kolor fioletowy. Jest oryginalny, taki kosmiczny :D naprawdę skojarzył mi się z kosmosem a to chyba przez ciemniejszą połówkę który ma brokat przypominajacy mi gwiazdki ^^

    Ale że celem konkursu jest opisanie swoich ulubionych cieni.. to zajmę się i tą stroną medalu:
    otóż jestem w sumie początkująca osobą w makijażu i mało rzeczy przetestowałam, poza tym moje fundusze są ograniczone i ciężko mi wydać na cienie więcej pieniędzy, bo chyba było by mi ich po prostu szkoda. Niestety ale większą kasę wolę jednak wydać na ubrania :P
    W moim posiadaniu wobec tego miałam jak dotychczas cienie ruby rose, sypki inglot, cienie sypkie avonu, cienie nie sypkie avonu ;p, loreala, i pełnoo bazarkowych nieznanych firm.

    I z tej mojej mało atrakcyjnej listy wybieram mojego pięknego złotego loreala i moją mocha latte avonu :)którą probouje osiagnac efekt ala Elena z TVD (tak tak czekam cierpliwie na twoja wersje :)

    tak wiec ode mnie to by bylo chyba tyle.
    pozdrawiam elas

    OdpowiedzUsuń
  35. Już myslalam ze na filmiku zobacze Twój nowy kolorek ale widze ze filmik zrobiłaś przed farbowaniem:)
    Ja używam pigmentów MAC'a, są niesamowicie wydajne i trwałe :) oraz matowych cieni z Natury Secret Matt, kosztują drobne pieniążki a tak pięknie wyglądają chociaż nie utrzymują się całego dnia:) Nie mam żadnego wypiekanego cienia niestety... Miałam wypiekany róż ale z racji tego ze sama z siebie mam rumiane policzki oddalam go kolezance;)
    Mam obsesje na punkcie zielonego koloru i prawie wszystkie moje cienie są właśnie tego koloru :D wiec tutaj bardziej przyciąga mnie fiolet ;)
    Pozdrwiam ;)
    i P.S. Gdzie upolowałas kolczyki z filmiku ?:)

    OdpowiedzUsuń
  36. no cóż, moje ulubione cienie to oczywiście mac :) mają najciekawsze kolory, są głębokie i nawet veluxe pearl nie świeci się aż za bardzo, co zdarza się inglotom. no ale ingloty też są fajne :) no a co do kolorów to szaleję za fioletami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Obecnie zakochałam się w złotej serii joko, mają śliczne odcienie co ważne, matowe i długo trzymają się na oku.
    Miałam długo chrapkę na NYX i właśnie do mnie lecą.
    A w sercu tkwi tęsknota do Dior'a, więc może kiedyś :)

    Z cieni wolałabym fiolet (jako niebieskooka ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim ulubionym jednym cieniem jest cień z firmy Boots No7 Stay Perfect Eye shadow o odcieniu 12 Pacific Green, który w rzeczywistości jest pięknym turkusem o miętowej poświacie. Rewelacyjnie mi się pracuje z tym cieniem :)

    Te Twoje zielone cienie są rewelacyjne! Szmaragdowy - zakochałam się, od dawna takiego poszukiwałam! Chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować cieni wypiekanych, ale kiedyś to zmienię. Uwielbiam cienie intensywne, które długo się trzymają na powiece i nie rolują. Jeśli dopisze mi szczęście to poproszę o turkusowy. Od siebie osobiście proszę i błagam żeby wygrała marcia070707 bo tak to pięknie napisała, że nie mogę tego zostawić bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  40. Na co dzień używam cieni beżowych oraz brązowych, które idealnie komponują się z moją tęczówką (niebieską) i nie przeszkadzają nauczycielom. Wieczorem lubię dopasować makijaż do ubioru lub dodatków. Preferuję odcienie szarości, granatu oraz fioletu. Marki ulubionej nie posiadam.

    Z cieni wybieram fiolet.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki za recenzję :)

    Moimi ulubionymi cieniami jest sleek - a wszystko za pigmentację.
    Najbardziej podoba mi się Cień zielny, właśnie idę na wesele i mam w takim kolorze sukienkę ;)

    Ściskam mocno i czekam na następny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja osobiscie uwielbiam cienie MAC. Nie tylko za jakosc i pigmentacje, ale takze za to ze nigdy mnie nie uczulily. A z tym niestety czesto mam problem. A cieni TBS najbardziej podoba mi sie paletka 1.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ametysth jest cudowny :O zresztą wszystkie są...
    a moje ulubione cienie to My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  44. O jaaaa... znowu przez Ciebie cieknie mi ślinka na nowe kosmetyki :P niedobra, Ty! :)

    Kocham cienie i nie umiem bez nich żyć. Kiedyś byłam wyznawcą stonowanych barw (brązy, szarości, pudrowe róże), ale kilka lat temu nastąpił przełom i dziś mam wielokolorową kolekcję :) W ostatnich miesiącach zakochałam się we wspaniałych, magicznych "książkach" Urban Decay, ale jestem zawsze wierna Inglotom. To właśnie w Inglocie zakochałam się w pięknej zieleni, która najbardziej kojarzy mi się z bajkowym kolorem księżyca - coś pomiędzy zielenią, pastelami, a srebrem... po prostu cudo. Kocham odcienie pomarańczowe, takie słoneczne, sparowane z brązem (tu też Inglot wiedzie prym, ale Urban Decay depcze mu po piętach). Z neutralnych kolorów, takich "do pracy", kocham "Tropical Lights" Diora: to mój sprawdzony numer jeden, gdy wiem, że danego dnia muszę wyglądać skromnie/elegancko i nie wolno mi poszaleć z tęczowymi kolorami. Moje najnowsze odkrycie to paletka "Extase Pinks" Diora - wszystko przez ten koral i dwie cudowne magiczne zielenie :)
    Właściwie kocham wszystkie kolory cieni. Uważam, że właściwie sparowane i odpowiednio wycieniowane pasują niemal każdej twarzy. A z firm to uwielbiam te trzy, które wyżej wymieniłam: Inglot, Urban Decay, Dior. Wypróbowałam w mojej kosmetycznej historii wielu firm, z różnych półek cenowych, i te trzy są od jakiegoś czasu moimi faworytami. Jestem jednak otwarta na nowości i właśnie mam ogromną ochotę wypróbować cienie TBS (powtórzę się: o Ty niedobra! :P). Przez Twoje zdjęcia zakochałam się w Moonstone . A z proponowanych przez Ciebie bardzo podobają mi się zielone :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana, ja chciałabym dostać kolor fioletowy. Dlaczego? Mam oczy koloru zielonego, a do zieleni kolor ten pasuje idealnie, do tego fiolet to jeden z moich ulubionych kolorów :)

    Moje ulubione cienie to cienie z Inlota, uwielbiam ich perłowe cienie, blendują się naprawdę świetnie, cudownie połyskują i nie dają efektu 'bazarkowego blasku'.

    Ulubione cienie matowe to KOBO PROFESSIONAL, pigmentacja jest genialna. Rozcieranie ich to sama przyjemność, nie znalazłam lepiej rozcierających się matów. Są jeszcze maty z MySecret, pigmentacja jest całkiem spoko, ale lubią tworzyc nieestetyczne placki na powiekach :)

    Bardzo lubię także cienie w paletkach Sun Club z Essence, niestety producent już je wycofuje :( Kolory są intensywne, w zestawie mamy 4 cienie + rozświetlacz, więc jedną paletką spokojnie wyczarujemy kilka fajnych makijaży. Mimo mojej tlustej powieki, nawet bez bazy się nie ważą :)

    Niestety nie miałam jeszcze okazji testować cieni MAC, narazie mam w planie test cieni Sleek (leci do mnie Primer Palette) oraz L.A. colors :) A mam nadzieję że dzięki Tobię będę mieć okazję przetestować cienie TBS :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę przyznać, że nie mam swoich ulubionych cieni jeśli chodzi o markę. W swojej kosmetyczce mam cienie zarówno z tych tańszych marek jak choćby firmy My Secret za 6 zł, jak również te z trochę wyższych półek, jak Isa Dora, Bourjois czy PUPA.
    Kiedyś ograniczałam się w makijażu jeśli chodzi o używane kolory cieni. Starałam się wykonywać neutralne i stonowane make – up’y – przeważnie w odcieniach brązu, ale jakiś rok czy dwa lata temu się przełamałam i zaczęłam eksperymentować. Róże, fiolety, wszelkiego rodzaju zieleności nie są mi już obce! ;P Ostatnio podpasowały mi cienie marki Sephora, mam od nich odcień różowy, ma naprawdę ładny kolor i jest trwały- nałożony na bazę cały dzień pozostaje nienaruszony i szaro – grafitowy, który świetnie się sprawdza przy smoky-eyes, w zależności od ilości jaką nałożę taki uzyskuję odcień – od prawie szarego do niemal czarnego. Ale kiedy nie mam siły na eksperymenty to lubię po prostu użyć jakiś matowych i neutralnych kolorów i dołożyć kreskę narysowaną eyelinerem i wtedy niezastąpiona okazuje się paletka cieni z IsaDory nr 50 ‘Matte Chocolates’, którą naprawdę ubóstwiam i polecam.
    Zaś do swojej kosmetyczki chętnie przygarnęłabym zieleń:)
    Pozdrawiam! ;)
    Ola (szagma88@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mogę powiedziec, ze kocham cienie Urban Decay-świetna pigmentacja, konsystencja.
    Pisze sie na cien zielony z TBS:)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  48. Serduszko, jak zawsze wspaniała recenzja, bardzo przejrzysta i profesjonalna! Dziękuję! Jeśli chodzi o ulubione cienie to zdecydowanie wygrywa Sleek(niedługo recenzja na blogu), wspaniała pigmentacja, rewelacyjne kolory. Ostatnio marzę o pięknym szmaragdowym lub ciemnozielonym cieniu, który podbiłby moją niebieską tęczówkę. Wybieram zdecydowanie zieleń - zbliżająca się wiosna to świetny czas na eksperymenty! :-) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ha! Jak zaczęłam czytać tego posta, to pomyślałam, że fajnie by było, gdyby do rozdania był fiolet, albo zieleń- widać moje życzeniowe myślenie się sprawdziło, więc może nawet dostanę któryś z nich ;)? Co do ulubionych cieni, to nie mam określonej firmy, bo niestety nie mam kasy na eksperymentowanie, więc tym bardziej ucieszyłby mnie taki podarunek ;). Ale ogólnie to fioletowy króluje wszędzie- na ścianach, na narzucie, w szafie i również kosmetyczce- chcę też fioletowy makijaż na ślubie ;). Więc chyba właśnie ten kolor bym chciała. Choć nie powiem, że zielony też bardzo by mnie ucieszył (ach, to kobiece niezdecydowanie ;)).

    Ps. Strasznie podobają mi się Twoje makijaże! Wysłałam Ci maila, mam nadzieję, że mi odpiszesz i jakoś doradzisz :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. Hej Brunette's Heart, jestem początkującą blogerką oraz od niedawna uczę się malować. Moja kolekcja cieni nie jest duża, ale za to staram się kupować raczej dobre produkty. Bardzo lubię cienie Inglota, głównie brązy, szarości i beże. Chciałabym spróbować czegoś nowego, odważnego, a nigdy nie miałam okazji testować TBS. Będę przeszczęśliwa, jeśli wybierzesz mnie i podarujesz ten piękny fiolet! Pozdrawiam serdecznie!
    P.S. masz wspaniały talent!

    OdpowiedzUsuń
  51. moją ulubioną firmą cieniową jest Sleek, chyba tylko one mnie w 100% satysfakcjonują. Jako makijażoholiczka kocham wszelkie kolory, od stonowanych beżów,brązów, po oryginalne takie jak turkusy, zielenie oraz fiolety,które pięknie kontrastują z moją zieloną tęczówką. Dlatego też chętnie wypróbowałabym ten fioletowy cień z TBS, który swoją drogą spodobał mi się przy okazji Twoich wcześniejszych makijaży :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ach, jak zobaczyłam te cienie to aż mi się oczy zaświeciły. Naprawdę, aż mnie zatkało, bo wyglądają pięknie. Na oku muszą się prezentować jeszcze lepiej.

    Jestem posiadaczką oczu zielonych więc dobrze wyglądam w brązach, szarościach i fioletach. Staram się nie kupować zbędnych cieni. Wiadomo, kolor w sklepie wydaje się ładny, jednak wcale nie jest powiedziane, że będzie też ładnie na mnie wyglądał :) Dlatego zaciskam zęby i kupuję tylko sprawdzone, wyżej wymienione przeze mnie kolory :) Z brązów najbardziej chwalę sobie cienie GOSHa, z szarości i fioletów INGLOTa. Ach, marzy mi się aby móc się pomalować tym cudownym fioletem z Body Shopu :))

    Pozdrawiam
    Weronika :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej :)

    świetny jest Twoj kanał na YT:) uwielbiam Cie oglądać :) a co do tych cieni to uwielbiam zielone cienie ale fioletowymi tymi z TBS tez bylabym zachwycona :) świetnie sa napigmentowane z tego co widze na zdjecie i super się świeca a ja jestem Sroczką i to co sie swieci mnie zachwyca:)

    Pozdrawiam Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Śliczne te cienie a jak napigmentowane, ja w swojej skromnej kolekcji cieni niestety nie posiadam takich cudów ,jakoś nie idzie mi ich wybieranie. Moim ulubionym kolorem jest fioletowy ( co zauważysz wchodząc do mojego pokoju, wyjątek to dywan jest czarny:D ) Jednakże nie posiadam cieni w takim kolorze powód podałam wyżej. Mam nadzieję,że to zmienisz i będę miała jakiś porządny cień. Piszę ten komentarz ściskając w dłoni słonika i czterolistną koniczynkę, może pierwszy raz w życiu coś wygram kto wie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja w najcześciej uzywam jasnych cieni np z essence albo inglota.Choć podobaja mi się również brązy i fiolet.
    Więc mi bardziej podoba sie cień amethyst.

    SLiczny zbiór ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jestem zainteresowana rozdaniem :) Zrobiłaś fenomenalną recenzję. U mnie w mieście niestety nie ma sklepu The Bodu Shop :(
    Pozdrawiam serdecznie,
    MsRetroStyle

    OdpowiedzUsuń
  57. mam pytanie, czy w tych losowaniach mogą brać udział osoby nie posiadające bloga? ;)
    muszę Ci się pochwalić, że coś się dzięki Tobie nauczyłam, malowałam się ostatnio na swoją imprezę 18tkową, kompletnie bez pomysłu, mieszając to i owo zrobiłam całkiem ładny makijaż w odcieniach szarości i co najważniejsze wydaje mi się, że nie pomniejszyłam przy tym ani trochę oczu. tak mi się w każdym razie wydaje, haha ;)
    co do obiecanego zdjęcia, postaram się w tym tygodniu, wreszcie zmobilizowałam się do podcięcia grzywki :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mmm... Przepiękne kolory! I jak się mienią! Cudo.
    Moje ulubione cienie? Bardzo lubię mój cień ze Stili, odcień Makalu. To 100% matowa czerń z lekkimi drobinkami (chodź po nałożeniu na oko magicznie znikają :D).
    Ja chętnie wypróbuję Amethyst, tym bardziej, że nie mam dostępu do The Body Shopu :)

    OdpowiedzUsuń
  59. edtt oczywiście:D cieszę sie że makijażyk wyszedł- i czekam na fotki bo teraz to nawet tą grzywką mnie zaciekawiłaś:D całsuki!

    OdpowiedzUsuń
  60. W mojej kosmetyczce cienie zajmują (niestety)niewielką cześć wszystkich kosmetyków jednak moja kolekcja wciąż się powiększa :D. Od zawsze jestem wierna brązom, szarościom i fioletom. Te kolory królują w mojej kosmetyczce i w makijażu z tymi kolorami dobrze wyglądam i nawet nieźle mi on wychodzi. Niestety co do cieni wypiekanych nie mam z nimi żadnych doświadczeń :(. Zawsze tylko mineralne lub normalne (nie wiem jak je określić-zwykłe). Wygrana umożliwiła by mi porównanie i wybór które cienie są dla mnie najlepsze. A co do firmy The Body Shop- nigdy nie próbowałam innych kosmetyków tej firmy oprócz balsamów, mydeł i żelów więc jestem bardzo ciekawa jakości ich cieni ponieważ ich kosmetyki pielęgnacyjne uwielbiam. No to się rozpisałam :D

    Pozdrawiam ;]

    +Śliczne masz te cienie (już z fotek strasznie mi się podobają ) + świetna recenzja
    +do ostatniej notki. Bardzo ładnie Ci w ciemnym brązie na głowie :D

    Qarolina

    OdpowiedzUsuń
  61. W ostatnim czasie bardzo przypadły mi do gustu cienie z KOBO. Ich zaletą niewątpliwie jest to, że długo się utrzymują na oku a poza tym dobrze rozprowadzają i łączą ze sobą. Drugimi cieniami, które lubię są cienie mineralne z FM Group. Niestety nie ma zbyt wielkiego wyboru w kolorkach. Cienie nakładam zawsze na bazę Artdeco ponieważ bez bazy żadne cienie, które dotychczas stosowałam nie utrzymywały się zbyt długo.
    Cieniem, który mnie urzekł w Twoim konkursie jest cień fioletowy. Piękny kolorek :) Jak na razie nie było mi dane stosować żadnych kosmetyków z The Body Shop.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Pięknie cienie. Ja używam zazwyczaj cieni z Essence, bo są świetnie napigmentowane, no i tanie, a cienie to rzecz której ja nie potrafię zużyć do końca, więc po co przepłacać ;) Ale te są tak piękne, że wydałabym na nie nawet 50 złotych. Szczególnie boski jest fiolecik, jest cudny ;) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie znam cieni z TBS. Ale teraz pewnie zwrócę na nie uwagę. Ja uwielbiam cienie Bell - w sumie niższa półka ale mają dużo fajnych matów a ja lubię maty a poza tym cienie super się rozcierają, super aplikują a do tego nie osypują - a ja nie cierpię osypywania się cieni. Nie jestem szaleńczo jak inni zakochana w cieniach Inglot - no jakoś z tych co kupiłam nie jestem super zadowolona. Ospypują się i dziwnie jakoś na moich oczach kiespko rozcierają ale może to kwestia koloru czy też wykończenia. Uwielbiam też cienie z Estee Lauder. Mam ich dwie paletki i są super - zarówno na wyjście jak na co dzień. Poszukuje aktualnie łądnego fioletu więc jeśli miałabym wygrać cień:) to chciałabym fiolet.

    OdpowiedzUsuń
  64. a ja uwielbiam wszelkie odcienie: brązów i fioletów - najlepiej podkreślają moje niebieskie oczy. Jeśli natomiast chodzi o konkretną firmę to takowej nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja akurat ostatnio lubie wszystko co fioletowe, paznokcie od tygodni w różnych odcieniach fioletu, bluzki, koszulki wszystko fiolet, nawet getry pod domu fioletowe. Do pełni szczęścia brakuję mi tego cudnego fioletowego cienia :d choć może i ten zielony do moich zielono-szarych oczu by się nadał?;> :D

    OdpowiedzUsuń
  66. w takim razie piszę się na fiolet, bo uwielbiam ten kolor, a do zielonych oczu pasuje chyba jak żaden inny! zaczynam poszerzać kolekcję a brakuje mi w niej ulubionego koloru, więc z chęcią bym go przygarnęła.
    moja przygoda z cieniami zaczęła się od podkradania ich mamie, niestety nie miałam tu pola do popisu bo odkąd pamiętam mama w kolorach była dośc monotematyczna - beże, brązy lub coś w tym stylu ;) aktualnie używam dwóch paletek - jednej z Essence, drugiej z Ruby & Millie, tam mam swoje ulubione kolory. ewentualnie podkradam cienie Miss Sporty, Wibo lub Avonu. nie mam jakiegoś specjalnego porównania z innymi cieniami, najmniej trwałe jednak są chyba te z Essence, ale mimo wszystko lubię tę paletkę za same kolory :)
    co do grzywki - pewnego dnia stwierdziłam, że po 5 latach grzywki na bok, można by tak spróbować czego innego i tym sposobem od jakiegoś miesiąca mam grzywkę na prosto :)

    OdpowiedzUsuń
  67. moje ulubione cienie to chyba perłowe z Inglota :) ogólnie używam mało kolorów, bo do niedawna sądziłam, że moje piwne oczy niezbyt dobrze komponują się z odważniejszymi barwami, ale ostatnio postanowiłam trochę poeksperymentować :))
    z cieni z TBS marzy mi sie fiolet. pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  68. Ostatnio kupiłam pigmenty z firmy Mac,które mnie urzekły.Jednak cena nie pozwala mi na zakup większej ilości.Lubię też bardzo cienie z Inglota.Zainteresowałaś mnie tymi cieniami z TBS i bardzo chciałabym wypróbować fioletowy kolor.Może akurat mi się poszczęści ;)) Serdecznie pozdrawiam!
    Monia ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja generalnie jestem maniaczką cieni we wszelkich odcieniach beżu i brązu.
    Jednak twój filmik zainspirował mnie zeby zacząć eksperymentować z kolorami .
    Zwielką przyjemnością użyłabym wersji fioletowej i poczuła trochę wiosny:)

    ps..
    Wczoraj pierwszy raz natrafiłam na Twój kanał.
    Jestem zachwycona!
    Dużo cennych rad i przepięknych makijaży.


    pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  70. Extra są te cienie :) nigdy nic nie wygrałam moze tym razem sie uda:) a wiec zglaszam sie do rozdania :) moj ulubiony kollorek to zielony:)

    Ale bede szczesliwa jak wygram jeden z tych dwoch:)

    Masz sliczne wlosy :)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  71. zieleń jest przepiękna i myślę, że bardzo by mi się przydał taki kolor :)
    prześwietna recenzja, dobrze, że się tu pojawiła, bo od dawna zastanawiałam się jakiej jakości są cienie TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Hej właśnie ostatnio interesowały mnie cienie wypiekane, wyglądają ślicznie, lubię połyskujące cienie no i one naprawdę wydają mi się bardzo napigmentowane. Co do koloru to mam zielone oczy więc wybrałabym te w kolorach fioletu by podkreśliły mój kolor tęczówki.
    Pozdrowionka Etnaania

    OdpowiedzUsuń
  73. Cóż za przepiękne kolory, normalnie poczułam wiosnę, a oczami wyobraźni zobaczyłam tęczę;)
    Moje ulubione cienie? Zdecydowanie my secret- niska cena, dobra pigmentacja, maty są rewelacyjne, choć ostatnio połasiłam się na wykończenie perłowe i o dziwo- też spisują się super.
    Z tych cieni z TBS przypadły mi do gustu zielenie- przepięknie zestawione, i mimo, że sama mam szaro-zielone oczy czuję, że ładnie komponowałyby się z moim kolorem;)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  74. Nigdy wczesniej nie zwracalam uwagi na kolorowke TBS, a teraz widze, ze to byl duzy blad. Zachwycil mnie ostatnio rozswietlacz, a teraz cienie...najbardziej urzekl mnie odcien 3 Jade...przepiekna stonowana morska zielen...ale fiolet tez boski :) Slicznie dziekuje za zwrocenie uwagi na kolorowke TBS, musze ja koniecznie obejrzec na zywo. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja jestem wielbicielka Gosha, co już chyba wiesz;) Uwielbiam paletki poczwórne, potrójne i pojedyncze a także cienie sypkie, uwielbiam je mieszać co daje niekiedy niesamowity efekt ;) ostatnio zaopatrzyłam się także w brązy z Sephory, natomiast nigdy nie próbowałam cieni z TBS, jedynie co to balsamy do ciała ;) Jestem naturalna szatynka o ciemnobrązowych oczach, wiec dla mnie wymarzony jest ten fiolet, chętnie dodałabym go do mojej małej kolekcji ;)

    PS. moja mama jest fanka bollywoodzkich filmów, wiec do następnego seansu zażyczyła sobie taki makijaż jaki wykonałaś ;D ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Alez swietne te cienie! Pigmentacja jest rewelacyja. Polaczenia z tego co widze tez idealnie dobrane.
    Sama najczesciej siegam po cienie Inglota ,ktore przywiozlam jeszcze z Polski.
    Najchetniej przetestowalabym ten fiolet (moje niebieskie oczy nieszczegolnie lubia kolor zielony)
    Nawet jesli nie uda mi sie zdobyc tych cieni u Ciebie bede szukac ich gdzie indziej ;) Tylko nie wiem czy tutaj sa dostepne?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  77. Bardzo fajne cienie :) i na pewno się na nie skuszę :) bo w sumie lubię testować nowości :) najbardziej spodobały mi sie coper i te różowe :) i pewnie się w nie zaopatrzę. A skoro już jest konkurs to mogę wziąć udział prawda? Jakie są moje ulubione kolory - po długim wahaniu powiem, że brązy :) czyli nie fiolety nie zielenie. A to dlatego, że rewelacyjnie podkreślają moją teczówkę - a Ty przy okazji jesteś świetnym przykładem na to, że brązem można wyczarować każdy makijaż :). Z tych, które proponujesz do wygrania wolałabym zielone. Dlaczego bo po pierwsze fioletów mam już sporą ilość więc mogą polecieć to jakiejś innej czytelniczki Twojego bloga. Natomiast zielenie kocham. Natomiast do tej pory objawiała się ta miłość raczej w ciuchach - zdziwiła byś się ile zielonych rzeczy można mieć :). A ponieważ jestem kobietą zawsze mogę mieć o 1 zieloną rzecz więcej dzięki Tobie prawda? Liczę, że skoro nie wygrałam 30 mln złotych w totolotka może u Ciebie na blogu szczęście pokaże mi swoje zęby, ale nie w szyderczym uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  78. wiiieeeec taaak FIIIIOOOOLEEEECIIIIK JEST CUDOOOWWWNY PO PROSTU EXTRSA.HMM NO I TAK MYSLE CZYM BY TU SIE WYROZNIC WSZYSCY CHCA FIOLETA CHCE I JA: DMHMHMHMHMHMHMHMHHMH NIE WIEM:(CHYBA PO PROSTU JESLI MOGŁABYM DOSTAPIC TEGOZ ZASZCZYTU TO FIOLECIK moge tylko obiecac ze sie nim zaopiekuje
    i bede dobrze traktowac zwłascza ze bedzie on najlepszym cieniem pod wzgledem rasowym w mojej kosmetyczce wiec mysle ze od razu wywalczy on sobie wsrod innych cieni wysoka pozycje:D ULUBIONE CIENIEEE-loreala .o i vipera pozdrawiam
    FIFI:D

    OdpowiedzUsuń
  79. TBSowskie minerały są naprawdę bardzo dobre - masz rację, może to nie MAC, ale jednak cenowo biją inne na głowę;) Te konkursowo-komentarzowe trochę mi przypominają kombinację z Who She Dares z VV MAC z 2010. Za to cienie Cubes to dla mnie porażka - miałam dwie paletki, obie oddałam siostrzenicy - zbyt miałkie, słabo napigmentowane (może moje kolory - pastele).
    Jeśli miałabym wybierać, to zieleń - fiolet po prostu mam;)
    Ulubione cienie - tu mało oryginalnie - z mineralnych MAC (szczególnie z limitowanki Style Black na czarnej bazie, bo lubię sparkle) i właśnie przedstawiony TBS - za pigmentację, cenę i trwałość.
    Prasowańce - MAC za wybór kolorów i wykończeń (minus oczywiście za polskie ceny i wielkie limitowane kolekcje). POza tym KOBO, które jakością i payoffem nie ustępują MACom, ale maja zbyt mały wybór kolorów i wykończeń. I tradycyjnie INGLOT - szczególnie maty. W INGLOTACH minusem jest wszechobecność tandetnego glitteru w innych wykończeniach.
    Pigmenty - niezmiennie MAC (tylko niestety nie lubię odsypek), więc kolorów nie mam tylu, ile bym chciała. Tu plus za wydajność (mimo malowania wszystkich dokoła - "do końca życia" przy starych pojemniczkach i "do 60." przy nowych, mniejszych) i możliwość wielorakiego wykorzystania. Poza tym INGLOT, znów maty, bo są mega kryjące i trwałe, choć juz do lakieru ich nei użyję (to bardziej cień sypki niż pigment).
    I cenione na forach Essence - jakość w stosunku do ceny świetna, ale trudno zdobyć niektóre limitowanki.

    Czyli na pudle:
    1. MAC
    2. INGLOT
    3. Kobo

    p.s. a jeśli juz cień - to zielony;)

    OdpowiedzUsuń
  80. i tak nie wygram , ale cóż :D .
    hahah x d .
    moim najlepszym cieniem są cienie z taniej firmy Sensique . Są to cienie dostępne w drogerii Natura :) . Cienie są dla mnie bardzo dobre, dobrze na pigmentowane , a ich cena mnie rozwala ; ). świetnie prezentują się na oczkach ; ) . polecam ! ; )
    jak już cień, to zielony ; D . ( nawet nie wiem po co to pisze :D ) .

    OdpowiedzUsuń
  81. widzę, że będziesz miała dużo pracy :)

    Ja najczęściej używam cieni z Inglota. Również bardzo dobrze spisują się cienie Vipery. Szczególnie odcienie neutralne, lub lekko opalizujące. Szczególnie lubię cienie perłowe, a na większe wyjścia zazwyczaj lubię się połasić na Double Sp. A co!
    Moim odkryciem końca roku 2010 były cienie My Secret, do których na pewno będę wracać. Piękne satynowe wykończenie i bardzo mocna pigmentacja, świetna trwałość- dla mnie to wyznaczniki dobrego cienia.
    Do moich prawie czarnych tęczówek pasuje większość odcieni, więc mam dość duże pole manewru :)

    Pozdrawiam Brunetkę i życzę powodzenia uczestniczkom konkursu!

    OdpowiedzUsuń
  82. ja używam cieni z Inglota bo jak na razie to jedyne cienie które mnie nie uczulają, a gdybym miała wybrać między zielenią a fioletem wybrałabym fiolet, bo bardziej go lubię po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  83. nie wiem czy mi odpiszesz, ale trudno... w jakim programie przerabiasz filmiki ? szukam takiego przez bardzo długi czas i nie mogę znaleźć .

    OdpowiedzUsuń
  84. Cudny jest ten fiolet :)
    Moimi ulubionymi cieniami do oczu są cienie My Secret dostępne w drogerii Natura :) uwielbiam ich maty ale ubolewam nad brakiem pięknego fioletu :(
    ostatnio zainteresowały mnie również cienie z firmy Paese-piękne kolory, mat i perła dzięki którym można wyczarować bajeczne makijaże.
    Po Twoim filmiku o cieniach z TBS żałuję, że w pobliżu mnie niestety nie ma takiego sklepu :/

    pozdrawiam i czekam na kolejne filmiki
    moni87333

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja zostaje wierna paletce Sleek MakeUp STORM i ich kolorom, sa swietne! Oleista, super sie nakladaja i mienia przede wszystkim. Kolory takie kardashianowe mozna powiedziec bo od jasnej perelki po brazy i czern. Takie Glam Glam:D Moze kiedys ich sprobujesz;D


    Co do cieni to zdecydowanie fiolet, juz sobie wyobrazam taka chlodna wiosne i smokey fioletowe, ach:D

    Pozdrowienia, ev

    OdpowiedzUsuń
  86. ja bym się złapała na zielony :) a co do moich ulubionych cieni to cienie z Pupy, są świetnie napigmentowane, ładnie się rozcierają i fajnie trzymają się na oczach ;) buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  87. Z racji tego, że jestem tylko biedną studentką, która nie pracuje mam cienie hello kitty z h&m. I o dziwo są one świetne. Mam paletkę devil i taką białą z cieniami kolorowymi. Jakość cieni jak dla mnie super. ;) Od bieli, po żółty, niebieski i brązowy. w paletce devil kolory fioletowe i różowe. Cienie te dobrze się nakładają choć niesamowicie się osypują co jest ich minusem..

    Z racji tego, że mam brązowe oczy a nie mam żadnego zielonego cienia (te które pokazujesz są świetne! gustowne kolory i w dodatku nie mają takiej bazarowej zieleni w sobie) to chciałabym właśnie te zielone cienie o ile szczęście się do mnie uśmiechnie.

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja bardzo lubie cienie UD. Mam tlusta powieke, a te cienie jako jedyne trzymaja mi sie bez bazy caly dzien.

    Co do cieni TBS to obydwa sa sliczne, ale ze mam juz kilka fioletow a zieleni brak to wybieram zielen :) Moze mi sie poszczesci :)))

    OdpowiedzUsuń
  89. najbardziej gustuje w kolorach natury oraz pastelowych różach,fioletach,zieleniach itp.. z domieszką ciemniejszego odcienia do wymodelowania spojrzenia:)

    najbardziej chcialabym kolorki fioletowe:)

    OdpowiedzUsuń
  90. ach zapomnialam dopisac ze najczesciej sa to cienie firmy essence, sensique,my secret, vipera lub ewentualnie od jakiegos czasu kobo. a teraz zamowilam pigmenty sypkie..:)

    OdpowiedzUsuń
  91. Amethyst bym chciałą :) Te cienie można kupić w jakiejś drogerii typu sephora, czy to jakiś osobny sklep, bo nie bardzo się orientuję :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Od samego początku najbardziej spodobała mi się paletka w odcieniach fioletu, a ponieważ mam zielone oczy fiolety idealnie podkreślają moją tęczówkę.Najbardziej lubię cienie z Inglota, mają świetną pigmentację i mnóstwo kolorów.Lubię też cienie firmy Essence. Pozdrawiam gorąco :):)

    OdpowiedzUsuń
  93. Używam tanich cieni np. Nel, Vipera, ponieważ takie dostałam od znajomej prowadzącej osiedlowy sklepik kosmetyczny. Miała wymianę kolekcji, dostała nowe paletki od producentów, a tych do połowy zużytych chciała się pozbyć. Przygarnęłam je i maluję się wybranymi kolorami, niestety te fajniejsze były mocno wyczerpane. Moim zdaniem nie trzeba kupować drogich cieni, aby ładnie i trwało się umalować. Wystarczy zainwestować w dobrą bazę, która będzie trzymać wszystko ;)

    Pozdrawiam,
    Shala

    OdpowiedzUsuń
  94. Najczęściej używam cieni inglota, jednak nie mam swoich ulubionych. A proponowane przez Ciebie fiolety są boskie =] zakochałam się

    OdpowiedzUsuń
  95. dopiero zaczynam się przełamywać w robieniu makijażu oka przy pomocy również cieni, na razie nie inwestuje w kosmetyki droższych firm i probuję coś stworzyć bellem, lovly... a do moich piwnych oczu, to raczej fiolecik :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  96. ten fiolet jest śliczny :D
    ja lubię cienie z Inglota, Butterfly'a - są tanie i świetne - nie osypują się, nakłada je się dość dobrze, są mocno napigmentowane i w ładnych odcieniach. cienie z Vollare również używam, choć lubią się osypywać. ale również są bardzo tanie i w ładnych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  98. ja się piszę na cień zielony;)
    a moje ulubione cienie jak do tej pory to sleek storm:)

    OdpowiedzUsuń
  99. Jestem tu już dzisiaj z 15 raz z nadzieją ze poczytam jakaś recenzje nową albo coś :D
    to uzaleznienie:D i chyba musze to wyleczyc :D

    OdpowiedzUsuń
  100. Moja kolekcja cieni nie powala, ale wciąz nad nią pracuje:) Nigdy nie używałam cieni wypiekanych, bo jakoś nie mogłam się zdecydować:) Nie mam chyba ulubionych cieni, gdyż no nie testowałam ich aż tak dużo:) Jestem zadowolona z cieni z Essence, Sleek. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  101. Moje ulubione cienie to inglot integra numer 47 :) idealne do makijażu dziennego i jak to inglot pigmentacja niesamowita!
    kolorek wybieram fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Moje ulubione cienie to inglot integra numer 47 :) idealne do makijażu dziennego i jak to inglot pigmentacja niesamowita!
    kolorek wybieram fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  103. przepraszam nie wiem dlaczego ale komentarz został opublikowany dwa razy! :(

    OdpowiedzUsuń
  104. ŻADEN MNIE TAK NIE URZEKŁ JAK TA ZIELEŃ! WIEM ŻE TO MAŁO SPOTYKANE KOLORY W MAKIJAŻU BO NIE KAŻDY JE LUBI ACZKOLWIEK JA UWIELBIAM I NAWET NA DZIEŃ TAK SIE MALUJE. PRSZE ZROB RECENZJE BO UMRE Z CIEKAWOŚCI JAK SIE PREZENTUJE NA POWIECE PLISSSSSS:) POZDRAWIAM PANIA GURU:)

    OdpowiedzUsuń
  105. Stawiam swoje pierwsze makijażowe kroki i cienie dobieram póki co dość ostrożnie, więc wciąż poszukuje ideałów... Póki co moje serce zawładnęły cienie z Bourjois, Inglota i Kobo :) The Body Shop nie występuje w mojej okolicy, więc nawet nie miałam pojęcia, że mają w swoim asortymencie cienie - są faktycznie godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Pierwsza myśl? Te cienie wyglądają jak bułeczki :) ale widzę, że nie tylko ja mam takie skojarzenia.

    U siebie widziałabym ten zielony cień, fiolet jest ładny, ale zieleń bardziej urzeka... A poza tym przecież to kolor nadziei a ja mam nadzieję, że go dostanę;)

    Moje ulubione cienie oczywiście Inglot. Głównie brązy i takie bezpieczne kolorki (szary, beż...). Chyba pora zaszaleć:D Dziewczyny mi pisały, że fajne cienie ma Essence i co? Poszłam...i kupiłam my secret. Sierota:) No pomyliło mi się... dlatego nie potwierdzę czy są fajne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  107. Jeśli chodzi o ulubione cienie to bardzo lubię firmę Inglot i pojedyncze iskrzące cienie, z których można komponować własne paletki. Uważam też, że całkiem fajne są poczwórne paletki z Avonu. Z prezentowanych przez Ciebie cieni The Body Shop bardzo podobają mi się fiolety. Brak takowych w mojej kolekcji, choć powinnam się skusić bo ładnie podkreślałyby zieleń moich oczu. Pozdrawiam cieplutko w tym mroźnym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  108. jeżeli chodzi o mnie to jestem rudzielcem o brzoskwiniowej cerze i kiedy 'ubieram' swoje spojrzenie w coś w kolorystyce zielonej to moje oczy nagle stają się widoczne :) uwielbiam ten kolor na swoich powiekach, a patrząc na cień w odcieniu Jade, który pragnę (och, jak pragnę ;D) wygrać widzę od razu siebie uwodzącą oczami niczym afganka z pamiętnej okładki National Geographic :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Ja z racji mojej skromnej kieszeni używam głównie My Secret, no i mam kilka cieni z Inglota. Generalnie to maluję powieki raczej okazjonalnie, na co dzień tylko beż i brąz w załamaniu, ale na jak idę na imprezę to lubię mocno podkreślić oczy. Mam brązowe ślepia, więc w zasadzie to dwa te kolory mi odpowiadają, ale gdybym miała wybierać to wolałabym chyba fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  110. Bardzo jesteś podobna do Troian Avery Bellisario :)

    pozdr. elas

    OdpowiedzUsuń
  111. nasza kochana brunetka jest wyjatkowa a nie podoba do kogos :D:P

    OdpowiedzUsuń
  112. a nie podobna do kogos sory za literowke

    OdpowiedzUsuń
  113. OMG! Jesteś niesamowita! :D
    Trafiłam przypadkiem na Twoje konto YouTube i nie mogę się od niego oderwać-a mamy 02:20 w nocy! :D
    Obejrzałam już ponad połowę Twoich filmików i ie mogę przestać-chyba się dzisiaj nie położę! ;D
    Gratuluje pasji, wiedzy i umiejętności-z wielką przyjemnością będę obserwować Twoje "poczynania" (na blogu i yt) dalej (nagrywaj, kochana, nagrywaj bez przerwy! :D)
    Jeśli chodzi o cienie-to ja mam fioła na punkcie fioletowych barw-odkąd wizażystka poleciła mi je do moich zielonych oczu (nie myliła się!:)), a te prezentowane przez Ciebie byłyby spełnieniem moich marzeń :)
    pozdrawiam i czekam na kolejne posty i filmiki! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  114. Dzień Dobry


    Fioletowe cienie powodują u mnie podniecenie .
    Potrafią ładnie z brązową tęczówką kontrastować a mężczyźni lubią ruch rzęs u kobiet obserwować .Dobrze ,że mamy na blogu seksowną brunetkę ,która potrafi inspirować do tworzenia makijaży nawet zapracowana kobietkę.

    pozdrawiam
    wara44@onet.pl
    ADA

    OdpowiedzUsuń
  115. Od lat jestem wierna marce Inglot i większość cieni mam właśnie z tej firmy. Uważam, że są świetne, wybór kolorów przyprawia o zawrót głowy, opakowania są bardzo eleganckie, ponadto cena jak najbardziej mi odpowiada.
    W swojej kosmetyczce mam także cienie TBS w wersji 4 i jestem z nich bardzo zadowolona! Oczywiście przydałaby się kolejna paletka do kompletu, najlepiej fioletowa :)

    OdpowiedzUsuń
  116. W mojej kosmetyczce najwięcej jest cieni z Avonu, na bazie z ArtDeco trzymają się dobrze a niestety mam straszny problem z wałkowaniem się cieni. Na drugim miejscu są cienie z essence, mają ładne kolory i są bardzo tanie co jest ważnym argumentem przy dochodach studenta. Zawsze chciałam wypróbować ciebie z TBS ale niestety na obecną chwilę nie mogę sobie na nie pozwolić, może kiedyś...

    Chętnie przygarnęłabym zielone cienie JADE, są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  117. Witam.
    Swoją przygodę z makijażem zaczęłam niedawno. Od razu przypadł mi Twój blog i profil na yt. Śledzę na bieżąco.
    Jak już mówiłam dopiero zaczynam więc trudno mi powiedzieć coś o moich ulubionych cieniach, gdyż nie mam ich zbyt dużo. W tej chwili stawiam na Inglot. Ta zieleń jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  118. wszystkie o fiolecie... a ja o zieleni!!! mi przynajmniej w niej baaardzo do twarzy. Ty masz prawie cala kolekcje? Dziewczyno moze ja nie slyszalam o jakichs rabatach -70% w the body shopie? hehe, macalam je tylko na testerkach. Ladne sa ale moje pieniazki na razie wola inwestowac w co innego:) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  119. wszystkie o fiolecie... a ja o zieleni!!! mi przynajmniej w niej baaardzo do twarzy. Ty masz prawie cala kolekcje? Dziewczyno moze ja nie slyszalam o jakichs rabatach -70% w the body shopie? hehe, macalam je tylko na testerkach. Ladne sa ale moje pieniazki na razie wola inwestowac w co innego:) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  120. :)
    nie wiem czemu ale chciałabym, żebyś wybrała mój komentarz jako nagrodzony. wtedy uwierzę w szczęście :)

    obydwa zestawy są piękne :)

    Pozdrawiam owila@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  121. Hej:) super, że masz możliwość rozdania tych cieni. Sama chętnie spróbuję, choć to moja pierwsza próba. W moim mieście jest baaardzo mało sklepów kosmetycznych. Nie ma MAC'a, The Body Shop, Superpharm, Douglasa itp. Nie mam więc okazji kupić czegokolwiek z tych sklepów. Zawsze marzyłam o tym, aby mieć jedne dobre cienie. Wiem, że te wypiekane właśnie do takich należą:) Jestem blondynką o zielonych oczach i uważam, że te cienie byłyby idealne. Bardzo podobają mi się oba, ale zielone chyba mnie urzekły bardziej:) Gdybym wygrała cieszyłabym się jak dziecko:D w razie czego mój nick na YT to MrsGLady

    OdpowiedzUsuń
  122. Ja lubie wsumie różne cienie. Ostatnio moim ulubionym jest mapka inglota 560 odcienie brązu którym zrobiłam Twój Bollywood'zki makijaż :)
    szczerze mówiąc bardzo podobają mi się oba ale chyba jednak wolę fiolet :)

    OdpowiedzUsuń
  123. Moimi ulubiomnymi cieniami są zdecydowanie cienie firmy Mac. Niestety moja kometyczka nie jest zbyt duża (dopiero uczę się jak używać cieni i korzystnie się malować),ale posiadam dwa cienie tej firmy i są wspaniałe. Jednak każda dziewczyna która posiada cienie tej firmy wie,że są niezawodne..

    Ja zgłaszam się po zielony cień :)

    OdpowiedzUsuń
  124. Witaj, ja głównie kupuję cienie w małych drogeryjkach i Inglocie, ponieważ w moim mieście nie mam dostępu chociażby do Natury a co dopiero mówić o TBS...Dlatego też mogę tylko powiedzieć,że lubie cienie z Inglota. Swoją przygodę z makjażem zaczełam oglądajać dziewczyny na YT, w tym od niedawna i Ciebie :) I to co szczególnie rzuca się w oczy to twój talent do makijaży oraz to,że jednak porzadny kosmetyk to jest to,widać różnice,ślicznie wykonujesz swoje makijaże. Jeśli miałabym na tyle szczęścia to wybrałabym cienie fioletowe,śliczne są. Pozdrawiam Cię serdecznie i życze dalszych sukcesów w tym co robisz,bo robisz to SUPER! :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  126. 03 Jade, zielony - boski kolorek dla moich brązowych oczu :D
    ja uwielbiam Cienie z INGLOTA, nie są drogie, a ich jakość jest naprawdę fajna, poza tym łatwo dostępne :D ostatnio urzekły mnie również cienie ESSENCE, mają boskie kolorki i również nie mają wygórowanych cen :D lubię stonowane odcienie, aczkolwiek czasem fajnie zaszaleć; 03 Jade jest cudny na moje oczko i być może przyciągnął by spojrzenie jakiegoś wyjątkowego amanta ;) niestety nie mam dostępu do firmy THE BODY SHOP, a widzę, że mają bardzo interesującą ofertę :D chętnie przygarnęłabym tą boską zieleń :D
    Mam nadzieję, że zamieścisz jakieś makijaże Twojego autorstwa udziałem tych cudeczek z THE BODY SHOP ;)
    Pozdrawiam ;)
    koruSSia@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  127. ajj dziekuje :) to moje naturalki sa :)

    OdpowiedzUsuń
  128. Witaj ! Bardzo ciekawa i rzeczowa recenzja. Napewno zachecajaca do zakupu. Widac ze cienie sa swietnie napigmentowane. Ja chetnie wybralabym zielony cien,mysle ze idealnie podkreslalby kolor moich oczu. A jakie sa moje ulubione cienie : Rimmel, Paese, Inglot oraz Pierre Rene.
    Pozdrawiam Cie serdecznie,
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  129. Hej:)

    Wiele razy zastanawialam sie na tymi cieniami z TBS fajnie ze zrobilas ich recenzje:)
    Piekny jest ten fiolet:) ja bardzo lubuje sie w takich kolorach;) co do moich ulubionych cieni to bardzo lubie cienie z MAC za ich pigmentacje i za to jak swietnie mozna je laczyc z innymi kolorami;) rowniez bardzo lubie cienie Inglot:)

    pozdrawiam Cie:)

    OdpowiedzUsuń
  130. Jednym z najciekawszych kolorów cieni, jakie mam i uwielbiam, to odcień z duetu Lancome Night and Day. "Night" to przepiękny kolor z pogranicza szarości zmieszanej z oliwką, wspaniale opalizujący (zwłaszcza na bazie), królewsko wręcz bogaty. Pasuje do każdego koloru tęczówki. A z BS od dawna mam ochotę na duet Jade, oglądałam je na żywo i są bardzo oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń
  131. Najbardziej podobają mi się 08 - amethyst , ale te zieleń też piękna ;) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  132. Moje ulubione cienie to paletka Sleek "Original". Mogę za jej pomocą wyczarować makijaże, które pasują moim oczom. Mają fajną konsystencję, bardzo dobrą pigmentację oraz boskie kolorki. Jedyny minus to lekkie osypywanie się na policzki podczas aplikacji.

    Chciałabym wypróbować fioletowe cienie TBS - pasowałyby do mnie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  133. Najbardziej lubię cienie kupione na promocji ;)

    Fiolet dla zielonookiej ;)

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  134. fiolet proszę - zielonooka :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.