3 listopada 2012

TOP 13 najlepszych tuszy.Ulubione tusze ostatnich lat + kto wygrywa Blogera.







Zauważyłam że mało piszę o tuszach, postanowiłam więc zrobić małe podsumowanie i wybrać moich ulubieńców. To najlepsze tusze jakich miałam okazję używać od początku mojej makijażowej przygody, niektóre to bardzo 'starzy znajomi', inne to zupełne nowości. Z tuszami oczywiście bywa tak że u jednych się sprawdzają, u innych bywają zupełnym niewypałem... Trzeba liczyć się z tym że nie wszystko może u Was działać tak fajnie jak u mnie, ale większość tuszy faktycznie jest sprawdzona i lubiana.

Okazało się że w moim tuszowym podsumowaniu prym wiodą dwie firmy, które uważam za tuszowych ekspertów: Max Factor i Maybelline.

Zaczniemy więc od Max Factora, bo były to pierwsze używane przeze mnie tusze, i mogę powiedzieć że nadal uważam je za świetne produkty.










Masterpiece MAX

Jeden z moich pierwszych tuszy więc mam do niego sentyment:) Sprawdzał się świetnie, ładnie pogrubiał, rozdzielał rzęsy i nie obsypywał się. Potrafił całkiem ładnie podkręcić krótkie rzęsy... Cena (różnie, od 30 do 50zł) całkiem ok w stosunku do jakości. Stosowałam go kiedy jeszcze moje rzęsy nie były tak długie i byłam zachwycona efektem. Później okazało się że uwielbia go również moja kuzynka, która używała wersji wodoodpornej w teatrze.
(do kupienia tutaj)












False Lash Effect Gold Mascara+ czarna podstawowa wersja.

Ten tusz kupiłam zaraz po Masterpiece (wtedy w wersji czarnej) i byłam jeszcze bardziej zachwycona. W tym okresie uwielbiałam duże silikonowe szczotki a ten tusz miał chyba jedną z najlepszych. Nie sklejał rzęs, nie obciążał ich zbyt dużą ilością tuszu, efekt był mocny i ładny od pierwszego pociągnięcia. Kiedyś bywał o wiele droższy, obecnie ceny się unormowały i można dorwać je za 30-40zł w promocjach:)










2000 Calorie Dramatic Volume

Ten tusz został polecony mi przez mamę mojego faceta:) To jej ulubiony tusz i mi również przypadł do gustu. Świetnie wyczesuje rzęsy, pięknie je rozdziela i potrafi wyczarować prawdziwą firankę. Przez to że stopniujemy efekt rzęsy nie są przeciążone i łatwiej unieść je od nasady. W przecenie można kupić nawet za 20zł.

Bardzo lubię również w wersji z wygiętą szczoteczką: 2000 Calorie Curved Brush
(znajdziecie je tutaj)












Volum` Express One by One Satin Black + Waterproof
One by One miło mnie zaskoczył. Podobał mi się w wersji zwykłej i wodoodpornej, choć miałam wrażenie że szybko wysechł. Bardzo ładnie rozczesuje rzęsy i zapewnia fajny efekt wydłużający. Pogrubienie można stopniować ale trzeba uważać aby nie przesadzić. Wersja wodoodporna jest niesamowicie trwała, myślę że wypada ciut lepiej niż zwykła. Tusze kosztują około 20zł.










Colossal Volum` Express, + Waterproof

Ten tusz mocno mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się aż tak ładnego efektu. Szczoteczka nie obiecywała wiele a efekt jaki uzyskałam przypominał mi troszkę 2000 Calorie. Ciągle bardzo lubię go właśnie za szczoteczkę, ale również za lekką nieobciążającą formułę i ładne podkręcenie. Miałam obie wersje i zwykła troszkę mi się obsypywała. Wersja w kolorze brązowym też wypadała całkiem fajnie, może być super dla bardzo jasnych blondynek.

(do kupienia tutaj)









Lash Stiletto Volume + Waterproof

Jeden z moich ulubionych tuszy Maybelline, który znów uwielbiam za szczoteczkę. Po szczoteczkach silikonowych wróciłam do zwykłych i ten tusz poleciła mi przyjaciółka. Zachwyciłam się tym jak pięknie wyczesuje jej rzęsy i również byłam zadowolona. Wersja wodoodporna lepiej je unosi i jest bardziej trwała, wydaje się być troszkę lepsza. Kupuje je na allegro bo ostatnio zniknęły ze sklepów.




  




 



MAC, Dazzle Lash

Najbardziej podkręcający i unoszący rzęsy tusz z MAC'a jaki używałam. Jeśli potrzebujecie właśnie uniesienia i utrwalenia w takiej pozycji bardzo ten tusz polecam. Czerń jest piękna i bardzo głęboka, nie daje efektu brzydkiego matu na rzęsach. Nie obsypuje się, nasilenie można ładnie stopniować. Szczoteczka jest bardzo mała, świetnie maluje się nią dolne rzęsy, łatwo dostać się do nasady górnych rzęs i solidnie je unieść. Tusze kosztują około 65zł.









Essence, I Love Extreme, Volume mascara

Jeśli zależy Wam na super dramatycznym i mocnym efekcie, I Love Extreme to jeden z najbardziej przystępnych cenowo tuszy dających takie rezultaty. Łatwo o pajęcze nóżki i jeśli nie będziemy ostrożne możemy posklejać rzęsy, co nie zmienia faktu że jeśli potrzebuje super mocnego efektu w parę minut zawsze sięgam po niego:) Rzęsy naprawdę rzucają się w oczy, tusz jest idealny jako dopełnienie mocnego smoky eyes.








L`Oreal Volumissime x 5 Carbon Black

Ten tusz najczęściej używałam w parze z innymi jako ostateczny szlif. Dawał piękny kolor, stosowany na inny świetnie się sprawdzał. Solo również go lubiłam, choć troszkę się obsypywał. Kiedyś trafiłam na otwierane opakowanie i muszę stwierdzić że w przypadku tego tuszu świeżość jest podstawą. Na początku spisuje się genialnie, z czasem troszkę traci w przeciwieństwie do innych tuszy które z czasem deliaktnie zyskują.









 



Flormar, High Performance Rotating Volume Mascara

Rewelacyjny tusz z Flormaru, zdecydowanie najlepszy z całej oferty. Posiada jedną z najlepszych silikonowych szczoteczek jaką miałam okazję używać, przepięknie rozczesuje rzęsy, nie skleja, unosi, wydłuża. Nie należy od najtańszych bo kosztuje około 50zł ale jest bardzo wydajny, nie zasycha, z czasem daje coraz ładniejszy efekt, choć trzeba się więcej namachać:) Powiedziałabym że to chyba najbardziej udany produkt Flormaru:>







Lancome, Hypnose

Świetny tusz z wyższej półki. Szczoteczka sprawdza się świetnie, pięknie rozczesuje, unosi, wydłuża i pogrubia. Opakowanie oczywiście zachwyca, jest bardzo wygodne i po prostu miło mieć je w swojej kosmetyczce. Najlepiej sprawdza się na początku, z czasem efekt jest coraz bardziej delikatny.









Benefit, They`re Real Mascara

Kolejna ciekawa mascara w trochę wyższej cenie. Szczoteczka jest bardzo udana, mascary trudno pozbyć się z rzęs. Ładnie ja rozczesuje, unosi i jest naprawdę bardzo trwała. Szybko zasycha na rzęsach i ładnie wydłuża. Silikonowa szczotka fajnie je rozdziela i o sklejaniu nie ma mowy. Dobrze jest malować górne rzęsy po dolnych kiedy na szczotce jest troszkę mniej tuszu, wtedy efekt jest bardziej subtelny.









MIYO, Super Lash Mascara 3 in 1 Action

Moja ulubiona tania mascara. Kosztuje parę złotych a można nią wyczarować naprawdę wiele. Daje bardzo mocny ładny efekt, świetnie sprawdza się do dolnych rzęs. Zupełnie się nie obsypuje, mogłaby ciut lepiej rozczesywać rzęsy. Szczególnie podobała mi się jej głęboka czerń i to że  rzęsy faktycznie odcinają się na tle makijażu.



To już wszystkie tusze z mojej trzynastki:) Oczywiście ciągle szukam nowości bo tusze to jedne z tych produktów które uwielbiam i testowanie ich sprawia mi ogromną frajdę. Ponieważ mam długie, ale proste jak patyki rzęsy nie każdy sprawdza się na nich dobrze.

Jeśli możecie polecić swój ulubiony tusz mnie i innym dziewczynom piszcie! Jestem strasznie ciekawa czego używacie.

Ja zmykam do komentarzy pod poprzednim postem,

buziaki

Alina





P.S. Mam dla Was spóźnione wyniki konkursu z Cogitors:) Blogera zdobyli:


Joanna Karpierz
Justyna Dziekońska
Monika Kulińska
Maria Łaska
Agnieszka Szponar
Marta Liczmańska
Magda Różycka
Ewelina Strzałkowska
Dominika Dąbowska
Konrad Świerczek

Postaram sie szybko skrobnąć do Was maile, mam jeszcze parę zaległych spraw więc proszę o cierpliwość:)

194 komentarze:

  1. Mój ukochany tusz to Masterpiece MAX. Próbowałam różnych, ale dla mnie ten jest najlepszy. Lubię mocno podkreślone rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO DOKŁADNIE TEN TUSZ TO CUDO W POŁACZENIU Z RZĘSAMI W BUTELECZCE DIVADERM DAJE FAJNY EFEKT ZRESZTA ZROBIŁAM RECENZJE ZE ZDJECIAMI NA BLOGU : http://mulierblog.blogspot.com/

      Usuń
    2. A ja polecam serum Oceanic plus jakikolwiek tusz wydluzajacy (ja uzywam takiego za 12 zl :P). Efekt sztucznych rzęs gwarantowany. Używam od 2 miesięcy i efekt jest powalający. Na pewno kupię ponownie i od dziś każdej kobiecie w rodzinie będę to serum kupować na prezent. :) Na moim blogu (post z 30 września 2016) zamieściłam zdjęcia przed i po, zapraszam do czytania i komentowania - http://3dekady.blogspot.com/2016/09/jak-osiagnac-efekt-sztucznych-rzes-w-15.html

      Usuń
  2. Koniecznie należy tutaj dodać "napełniacz" w tubce polskiej firmy Celia. To tubeczka do napełnienia tuszu za około 4-5 zł :) Pogrubia, ma piękny czarny kolor, nie kruszy się, no i ta cena ;) Ja też chwaliłam sobie Rimmel Lash Accelerator, po którym moje rzęsy rzeczywiście rosły szybciej i były mocniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochana, masz rację powinnam go dodać, zaraz skrobnę edit:))

      Usuń
    2. Kochana, a żółty Lovely? ;)

      Usuń
  3. Lash Stiletto Volume Uwielbiam tą maskarę tylko szkoda że w sklepach stacjonarnych nigdzie nie jest dostępna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam Lovely Spectacular Me
    Jest świetny, ma długą a cienką silikonową szczoteczkę, do tego jeszcze cena ok. 8-9 zł <3
    To mój (jak na razie)tuszowy Święty Grall

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie uwiódł właśnie ten z Miyo za 8zł taki sam jak Twój;) wypróbowałam już trochę tuszy i rimmela i avonu, maxfactora 2000 calories, obecnie mam tusz z mary kay za 69 zł i jest beznadziejny! W porównianiu do miyo za 8 zł to płakać mi się chce nad straconą kasą;( mam w planach piera rene za 20zł to ten sam producent co robi tusze miyo;) polecam jego czarnego elinera za 18zł świetnie się trzyma i nie odbija, nie rozmazuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lash Stiletto i MIYO to także moje typy :). Nie znosiłam za to 2000 Callories :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam teraz w swoim zbiorze 15 szt. mascar, ale moimi ulubionymi sa dwie z golden rose - big volume fat lash professional mascara oraz cat walk - obie są mega a kosztują ok. 10zł! polecam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatny dla mnie post, bo szukam zamiennika mojego ukochanego One by One, który jest świetny, ale po prostu już mi się znudził. Kobieta zmienną jest :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Loreal- Volume Million Lashes - mój ulubiooony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny jest według mnie Lancome Hypnose Doll Eyes, naprawdę, zaczynam za nim tęsknić...

    OdpowiedzUsuń
  11. I Love Extreme chyba mnie wola :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lancome Hypnose to jedna z moich najukochańszych maskar. Świetne są również: Helena Rubinstein Lash Queen Feline Blacks oraz Kanebo 38 C Volume :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również ostatnio pisałam o swoich ulubionych maskarach, między innymi tu: http://pinacoolada.blogspot.com/2012/09/moje-ulubione-maskary.html

    Z Twojej Top 13 znam cztery: False Lash Effect, Colossal Volum` Express, 2000 Calorie Dramatic Volume i jeszcze One by One. Polecić mogę jeszcze L'OREAL VOLUME MILLION LASHES - podobny efekt jak przy Colossal i One by One, ale nie obsypuje się!

    Ja z chęcią wypróbowałabym Lancome, Hypnose i nowość od Diora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O już lecę czytać, uwielbiam takie posty:)

      Usuń
    2. Kiedyś używałam Colossal Volum` Express, ale po wypróbowaniu L'Oreal Volume Million Lashes już chyba nigdy nie kupię innego! ;)

      Usuń
  14. Ja tak samo jak Ty bardzo lubię Lash Stiletto w wersji wodoodpornej super unosi i podkręca moja dość krótkie sztywne i proste rzęsy :) Kupiłam go dzięki Tobie i jestem z tego powodu baardzo zadowolona! :P Lubie też Maskarę Wibo Growing Lashes która daje równie świetny efekt jedyny minus to taki, że po pewnym czasie troche się obsypuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, strasznie sie cieszę że ten tusz u Ciebie też sie spisuje;) Ten tusz wibo też miałam i był całkiem ok ale tak jak piszesz obsypywał sie:(

      Usuń
  15. Ja też bardzo lubię tusze Maxfactora, obecnie używam 2000calorie, masterpiecemax i xperience, który bardzo polubiłam :) Jeśli chodzi o Lancome to używałam Virtuose i był świetny, przede wszystkim bardzo trwały, wytrzymywał cały dzień bez żadnego problemu, a czsem jak go chciałam zmyć za wcześnie, bo po jakiś 3 godzinach to stawiał bardzo duży opór i często zdarzało się, ze nie udało mi sie go zmyć w całości ;P do moich ulubionych maskar należy także l'oreal collagen, dodaje mega objętości, chociaż wiem, że nie każdemu odpowiada ten tusz, ale jak dla mnie chyba jest najlepszy ;) Tylko wersja wodoodporna jest beznadziejna, więc jej nie polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tych, które polecasz stosowałam tylko MF 2000 calorie.
    I przyznaję, jest rewelacyjny.
    Kuszą mnie jeszcze te "tanioszki", które pokazujesz: Miyo i Essence :)
    Będę ich wypatrywała w drogeriach :)

    Od siebie mogę jeszcze polecić tusz WONDER Oriflame - ten w granatowym opakowaniu.
    Kupuję namiętnie od kilku już lat.
    Z Essence natomiast bardzo lubię maskarę Multi Action - tę różowa wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tego z Oriflame nie posiadam, choć miałam okazję go używać i chciałam zamówić ale jakoś zapomniałam:))

      Usuń
  17. mój ulubiony to one by one satin black, chociaż I <3 extreme essence też spisuje się nieźle :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. TEz lubie i love extree z Essence :) jednak moim ulubiencem od wielu lat jest tusz z meybelline Volume Express Curved Brush (ten niebieski) :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Droga Alino...w języku polskim nie ma formuły "najbardziej ulubione".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomiedzy trzykropkiem a literka w powinna byc spacja. Jesli chodzi o cudzyslow, to taki uzywamy w jezyku angielskim. Jesli chcemy wytykac innym bledy, sami badzmy wzorem do nasladowania.

      Usuń
  20. Mój ulubiony tusz to False Lash Effect, póki co nr jeden ale szukam dalej idealnego tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie numerem 1 jest COLLOSALL o którym piszesz :) Byłam nim zdziwiona bo kupiłam go dopiero po roku od jego premiery w Polsce i nie sądziłam że może być taki dobry :) Trzeba też brać pod uwagę, że akurat do tuszu nie mam zbyt dużych wymagań, bo moje rzęsy niezależnie od tuszu są krótkie :) Ale nie narzekam, podkreślam moje zalety :)

    Kochana... przeczytałam wyniki i dech w piersiach mi zaparło! Dziękuję prześlicznie! Tak piszczałam z radości, że chłopak myślał, że mi się coś stało :) Pozdrawiam cieplutko :*

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  22. Lash Stiletto Volume + Waterproof ja kupuję w drogerii LABOO ;)) i jest to mój "NUMER 1" wśród tuszy do rzęs! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. chyba wypróbuje MIYO...wcześniej używałam z MIYO, ale wersję Massive Lash Attack Mascara.nadaje fajny naturalny look. rzęsy są podkreślone, czarniejsze, może torchę uniesionie, ale nie są posklejane. i są miękkie w dotyku! Ale to nic przy tuszu z Hean, który kocham. Niestety zepsułam go sobie, a kupowanie na ich stronie mija się z celem. realizują przesyłki za minimum 25zł+9 czy 15zł przesyłka, a sam tusz kosztuje ok 10zł... ale tu naprawdę przy takiej cenie rewelacja ! http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41148 . do kolosala się zraziłam, bo miałam serię Cat eyes, która podobno jest najgorsza. Obecnie używałam Wibo False Lash, Maximum Volume Mascara. Tyłka mi nie urwał, taki naturalny efekt, którego minusem jest to, że nie podnosi/nie podkręca w ogóle rzęs... więc pewnie mój kolejny zakup to bd MIYO, ale Twoja wersja:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Masterpiece Max Factor, czarny, w złotym opakowaniu - mój sprawdzony, od kiedy pojawił się na rynku do dziś :) Zamawiam go na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  25. 4 z wymienionych znam i tez lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej! Jestem Twoją fanką już od dłuższego czasu i z chęcią zobaczyłabym makijaż Perfekcyjnej Pani domu. Może stałby się Twoją inspiracją do kolejnego postu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Essence I love Extreme jest moim ostatnim odkryciem :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ja bardzo lubię essence get big lashes :) świetnie podkręca rzęsy !
    polecam spróbować, za tę cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie :D A ja pod poprzednim postem polecałam Tb i ogólnie Max Factor Masterpiece :D
    A tu widzę, że już znasz nie od dziś :D
    Wenece93

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie teraz czytałam że o nim pisałaś, kocham go:))

      Usuń
  30. jak dla mnie Max Factor ma najlepsze tusze!!! akurat cała twoja trójca jest moja ulubiona:D mogę jeszcze dodać do nich Loreal Lash Architect(ta pierwsza wersja) i Astor 3style( już go wycofali) i mój top 5 jest idealny:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ze swojej strony mogę polecić tusze Bourjois,szczególnie Elastic Mascara która daje niesamowity autentycznie wydłużający efekt!
    Poza tym kończę jeszcze kolejny fantastyczny tusz,też od Bourjois-Volume Glamour Ultra Curl,bardzo przyzwoicie podkręcający tusz,chyba mój ulubiony kiedykolwiek,właśnie kończę drugie opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  32. dwa pierwsze to rzeczywiście sprawdzone, zaufane i lubiane tusze. także przeze mnie :) Brakuje mi tu tylko sławnego Wibo w seledynowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam wodoodporny tusz z Pierre Arthes. Wodoodporny za bardzo nie jest, ale daje świetny efekt. Niesamowicie pogrubia i wydłuża.
    Kiedyś miałam też miniaturkę tuszu Diorshow. Dostałam ją przy zakupach w Sephorze. Rewelacja. Tusz marzenie. Gdyby nie cena to właśnie tego bym używała non stop.

    OdpowiedzUsuń
  34. Też bardzo lubię tusze MF :)
    Ja dodam jeszcze od siebie Rimmel - Glam Eyes, który świetnie podkreśla i rozczesuje moje rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Od lat stosuje tusz Volum' express turbo boost waterproof Maybelline. Jedyny, który "trzyma" moje rzęsy po zalotce, nie kruszy się, ma idealną dla mnie szczoteczkę, bo tych silikonowych w ogóle nie potrafię używać:P. Jest tak stary, że boję się, że pewnego dnia go w końcu wycofają:( ale dzięki Tobie, w razie czego, wiem za czym się oglądać;) dzięki Alinko za ten wpis:):*

    OdpowiedzUsuń
  36. o tak, połowa z tych, które wymieniłaś to również moi ulubieńcy :) muszę koniecznie wypróbować te, których jeszcze nie miałam. super przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moim ulubionym tuszem jest Rimmel London Sexy Curves. Według mnie najlepiej podkręca rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  38. OneByOne był swego czasu moim ulubionym tuszem (gdy kosmetyki nie robiły na mnie takiego wrażenia jak teraz :D), zużyłam 2-3 opakowania. Miyo mam ale jakoś dziwnie mi się z nim współpracuje. na chwilę obecną moim ulubionym tuszem jest Avon SuperShock, ma ogromną silikonową szczotkę i daje piękny efekt bez sklejania :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja ulubiona to maskara Maybelline New York Volum express turbo boost waterproof - świetnie wygląda na długich, ale rzadkich i cienkich rzęsach, takich jak moje. Co jeszcze mogę dodać? Trzyma się świetnie cały dzień, nie prostuje mi skrętu po zalotce (jak to robią zwykłe maskary) oraz najważniejsze: nie osypuje się, nie wpada do oczu - nosze soczewki kontaktowe, to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  40. paese supra lash - pogrubiajaco podkrecajacy!
    lubiłam tez bardzo collosala ale maybelline testuje na zwierzetach wiec juz wiecej go nie kupie

    OdpowiedzUsuń
  41. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    Ale się cieszę :D :D :D Chyba ;) Bo jeżeli przedostatnio osoba to ja, to zjadłaś "r" w nazwisku ;) A jeżeli to nie ja, to trudno, gratuluję serdecznie wygranym :)

    Mamy te same typy tuszy - bardzo lubię Masterpiece Max Maxa factora i Colossala Maybelline (chociaż faktycznie trochę się osypuje, to jego jedyna wada, z którą spotkałam się zresztą w tuszach kupowanych w Polsce, gdy kupiłam go w Berlinie albo na allegro od osoby z USA, to nie osypywał się ani troszeczkę ;)) Muszę jeszcze wypróbować One by one, ciekawi mnie ten tusz, a słyszałam o nim różne opinie. I maskary Essence i Lancome też są całkiem niezłe :) Ale od jakiegoś czasu trzymam się średniej półki cenowej :)

    Buziaki, yenn

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja od lat wierna czarno niebieskim tuszom z AvONu :) Mimo szperania i eksperymentów zawsze do nich wracam, bo akurat na rzęsy nie wydaje dużo. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja uwielbiam Colossala Maybelline:), uważam że jest genialny. Loreal Collagen Volume też jest fajny, ładnie pogrubia rzęsy, chociaż po czasie niestety zaczyna się osypywać.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo lubię maybelline voulume, a ost mam ochotę na one by one ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. masterpiece nie pobije chyba nic:) uwielbiam. przepadam też za volume express, chociaż dość szybko zasycha, a one by one leży w szufladzie i czeka na swoje 5 minut ;p pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa.. volume express... miałam na myśli collosala z maybelline;p

      Usuń
  46. Astor Look Out oraz bardzo tania i kupiona przypadkiem Lovely, Curling Pump Up Mascara :)

    OdpowiedzUsuń
  47. U mnie świetnie sprawdzał się Gosh, Amazing Length'n Build Mascara, jest rewelacyjny! Oraz MF 2000 calorie którego obecnie używam i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  48. False Lash Effect <- uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja ciągle szukam swojego ideału...ale jak dotąd najbardziej chyba olubiłam brązową wersję Giordani Gold z Oriflame.
    Zdecydowanie wolę tradycyjne niż te elastyczne szczoteczki...a! i nie lubię tuszy wodoodpornych

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo fajna,ciekawa i przydatna notka ;) pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  51. Loreal Telescopic( złoty) najlepszy na świecie

    OdpowiedzUsuń
  52. Kilka z nich też jest na mojej top liście ; ) Racja Max Factor robi dobre tusze : )

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Mój nr 1 to Chanel Inimitable - pięknie rozczesuje, podkręca i wydłuża, do tego efekt jest bardzo naturalny i na co dzień to mi pasuje najbardziej. Niestety drogi(ok 120zł), ale ja mam to szczęście dostawać jego próbki od przyjaciółki z Sephory. Dodam, że mam długie i proste rzęsy, cienkie ale gęste. Z tej top 13-tki nie znam tylko tego z Miyo.

    OdpowiedzUsuń
  54. hej, od niedawna oglądam Twoje filmiki na yt. przy tuszu Masterpiece MAX napisałaś ze stosowałas go gdy Twoje rzesy nie były tak długie. czego używałaś że masz teraz takie piękne, długie rzęsy?

    serdecznie pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam Colossala :) Po prostu go kocham:P Muszę wypróbować ten z essense bo moje poprzednie próby z tuszami za parę złoty nigdy nie kończyły się dobrze, albo delikatniutki efekt albo uczulenie :(

    Mam do Ciebie Brunetko pytanko odnośnie koloru cieni dobieranego pod kolor oczy. Mam szare oczy z pomarańczową planką na jednym z nich. Jaki kolor podbije mi pomarańczową plamkę? Myślałam o zielonym ale może coś podpowiesz innego:)

    OdpowiedzUsuń
  56. ja jestem niezmiennie wierna Collosalowi, jak tylko go z jakimkolwiek innym tuszem zdradzę, bardzo tego żałuję. Ewentualnie może być jeszcze rimmel volume express, ale collosal to moja miłość największa ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. hej, a mogłabyś powiedzieć, gdzie można dostać kosmetyki essence, i ten tusz w Krakowie? Najlepiej w centrum, w rynku, koło ronda mogilskiego lub galerii krakowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. essense można dostać w naturze, w Krk pewnie większość ma 2 szafy essense to na pewno bedzie;)

      Usuń
    2. Hm najbliżej rynku to chyba w douglasie na floriańskiej:)

      Usuń
    3. ok, to super! a słyszałyście gdzie można kupić w Krakowie maskę do włosów Kallos Latte? :D

      Usuń
    4. Jeśli są drogerie Hebe w Krakowie to najłatwiej tam

      Usuń
    5. Są też w drogerii/aptece w galerii Krakowskiej:)

      Usuń
    6. Maskę i tusz dostaniesz w drogerii Firlit na Długiej ;)

      Usuń
  58. z Twoich tuszy miałam kilka,a najbardziej lubię Lash Stiletto :) z Essence natomiast polecam Get Big Lashes,super efekt na rzęsach mam też po Rimmel WOW :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Właśnie dzisiaj zakupiłam maskarę z MIYO i po jednorazowym używaniu muszę stwierdzić, że jest naprawdę fajna i kosztuje na prawdę niewiele... :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Uwielbiam 2000 kalorii, stary ale jary :)
    Teraz będę testować thy're real, zobaczymy, jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  61. Colossal Volum` Express, + Waterproof też był kiedyś moim ulubieńcem ze względu za świetną szczoteczkę! Moim obecnym ulubieńcem, po które wracam jest tusz: DIOR - Diorshow Iconic Extreme Waterproof Mascara - szczególnie w kolorze ciemny brąz! Cudownie pielęgnuje i odżywia rzęsy, pozostaje na na swoim miejscu nie rozmazując, a z drugiej strony nie jest problematyczny w zmywaniu! Super rozczesuje rzęsy. Mam ich dość sporo, więc zależy mi na dobrym rozczesaniu i przy okazji odżywieniu, polecam do wypróbowania. Dzięki za wpis :* Pozdrawiam ciepło, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja kocham Wonder z Oriflame i nie zamienie go na żaden inny

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetny post;) Ja bardzo lubię żółtego Colossala;)

    OdpowiedzUsuń
  64. collosal z maybelline tez mam i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Fajny post, kiedyś namiętnie poszukiwałam tuszu idealnego, w większości z nich denerwowało mnie, że tak bardzo się osypują. Teraz używam SuperShock z Avon i o dziwo jestem mega zadowolona, to już chyba moje 5 opakowanie, mam nadzieję, że będzie jeszcze długo w sprzedaży. Ma dużą szczoteczkę co akurat mi odpowiada i super pogrubia rzęsy nie sklejając ich. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie używałam żadnego z nich, sama uzywam supershock max z Avonu, i nawet go lubię, chociaż daje dość taki, codzienny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  67. Moj ulubiony tusz to na chwile obecna ten co wymienilas z miyo :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Zdecydowanie Loreal Telescopic, jednak cena nie pozwala mi do niego wrócić:) NA co dzień Colossal:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Kochana Alinko ;*
    Post jak zawsze bardzo przydatny ;) Mam dwa pytania związane z tym postem. Ostatnio w makijażu większą uwagę poświęcam moim rzęsom. Chciałabym je bardziej wyeksponować nie tracąc na tym majątku, nie wydając kasy na przedłużanie itp. rzeczy. W poście wspominasz, że kiedyś Twoje rzęsy były krótkie.. No właśnie co się stało, że teraz jest inaczej? Możliwe, że już o tym pisałaś, a ja przegapiłam post :( Moje drugie pytanie dotyczy podkręcania rzęs zalotką. Wiem, że polecałaś tą z MACa, ale dla mnie jej cena jest kosmiczna. Ja używam zwykłej drogeryjnej zalotki za kilkanaście złotych. Mój problem tkwi w tym, że rzęsy podkręcę i są super. Niestety tylko przez kilkanaście sekund, bo zaraz opadają z powrotem. Nie wiem czemu się tak dzieje. Czasami uda mi się je podkręcić minimalnie, ale jak tylko nałożę tusz zaraz stają się proste jak druty. Może polecisz mi jakiś niezbyt drogi tusz podkręcający albo powiesz co Twoim zdaniem robię źle.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam, szachrajka :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj podgrzać załodze suszarka i wtedy jej użyj, to powinno utrwalić efekt. Polecam maskare tej lift volume express maybelline- w promocji za około 15 zł 😊

      Usuń
  70. moim faworytem jest Estee Lauder Sumptuous Extreme. Lubię też tusze Maybelline, ale po podliczeniu ile wydaję na tuszę z dolnej półki (no bo kupić mogę kilka, skoro tańsze ;)) zdecydowałam, że wolę wydać raz a dobrze ;)- i kupuję swój ideał, czyli EL. Dodam, że mam rzadkie, krótkie i trochę nieregularne rzęsy i to jest tak naprawdę jedyna maskara co do której nie mam zastrzeżeń, jest idealna.
    ps. a jak dołoże pod to bazę z lancome lub zwykła z eveline to nie ma lepszego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  71. polecam YSL, Volume Effet Faux Cils. To raczej górna półka cenowa, ale moim zdaniem wart każdych pieniędzy :)
    koniecznie muszę wypróbować Cat Walk, bo zbiera na prawdę świetne opinie, może zostanie moim nowym KWC, a raczej TWC ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja najbardziej lubię colossale z maybelline :) Czasem sięgnę po coś innego, wypróbuje sobie na pewno coś z Twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Moje KWC w kategorii Tusz to Lovely Curling Pump Up i nie ma lepszego tuszu jak dla mnie. Kosztuje 9zł, chodź może i kosztował bo od jakiś 2 miesięcy nie umiem go znaleźć :(, ale po przejściu 6 Rossmanów i dzięki mojemu ukochanemu znalazłam 2 ostatnie sztuki, które dostałam w prezencie od Misiaczka :). Nie wiem czy je już wycofali czy nie, ale żaden tusz nie wydłużył mi tak rzęs jak ten. Rzęsy miałam aż do brwi, chodź pod koniec już tak nie wydłużał :P, wydłużenie to jest z pewnością poprzez jego szczoteczkę, którą używam do innych tuszy i daje wspaniały efekt. Sama szczoteczka dobrze podkręca rzęsy i nie skleja rzęs, bez względu na tusz daje piękny efekt. Teraz używam tuszu MySecret Sensitive Mascara ogólnie tusz jest ok ale ma nie fajną szczoteczkę, efekt tuszu był jakby go nie było :/zastanawiając się co z tym zrobić postanowiłam używać szczoteczki z PumpUp i efekt jest jak dla mnie ok.
    P.S.Dziewczyny jeśli macie swój ulubiony tusz to zachowajcie szczoteczkę bo może to właśnie w niej kryje się "sekret" mascary.

    OdpowiedzUsuń
  74. Uwielbiam tę mascarę z Essence, One by One też była przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  75. Maxfactor False Lash Effect jest moim nr jeden, tylko on potrafi pomalować moje sztywne i krótkie rzęsy :) Nie wyobrażam już sobie życia bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Colossal Volum Express - mój ukochany tusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Hej :) Po Twoim wpisie o OCM i planie pięknej skóry postanowiłam zacząć stosować OCM. Mam do Ciebie kilka pytań.
    1. Mam cerę trądzikową (ale nie mam ropnego trądziku, tylko zaskórniki i tzw. kaszkę). Jaki stosunek olejów powinnam wybrać? I czego użyć oprócz rycynowego? Mam w domu olej konopny i oliwę z oliwek Extra virgin. Nadadzą się czy lepiej kupić coś innego?
    2. Niestety rano nie będę mieć czasu, żeby stosować OCM. Wystarczy OCM wieczorem, a rano płyn micelarny Bioderma, Sebium H2O? Nie zepsuję tym efektu?
    3. Czy po OCM powinno się nałożyć krem czy lepiej nie?

    Z góry dziękuję Ci za porady i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnas isc do dermatologa, a nie wymyslac z twarza i robic sobie krzywde

      Usuń
  78. Moim zdaniem tusze MF są jednymi z lepszych. Próbowałaś Xperience? Bardzo ładnie rozdzielał i wydłużał. Lash Stiletto Volume od Maybelline miałam i nie wspominam go dobrze.. Kruszył się, nie wydłużał, ogólnie nie uważam, że tusze Maybelline są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  79. U mnie Maybelline zupełnie się nie sprawdza, totalna tragedia. Przetestowałam większość ich tuszów i żaden mnie nie zachwycił. Najbardziej lubię tusze wydłużające, rzadko zależy mi na pogrubieniu ponieważ rzęs mam dość sporo. Polecam Dior Show - moim zdaniem świetnie wydłuża i daje efekt firanek, choć faktycznie cena nie całkiem przekłada się na jakość. Bardzo lubię też Pupa Lash Energizer, moim zdaniem jest naprawdę dobry i można go znaleźć na jakichś przecenach ;) Ponadto niezły jest Loreal Telescopic Carbon Black, zwłaszcza gdy dodatkowo bawię się pudrem do rzęs - jest dosyć mokry [co może przeszkadzać] ale daje piękną czerń. Jeśli chodzi o tańsze to z pewnością Essence jest w porządku ale myślę, że w tusze warto inwestować bo starczają na relatywnie dość dużo aplikacji :) Za to zdecydowanie odradzam Smokey Lash z MakeUpForever - za tę cenę nie warto. Ładnie się trzyma, ale efektu zero.
    Z innej strony: Mogłabyś kiedyś pokazać triki makijażowe dla osób, które mają dość mało powierzchni powieki ruchomej a dużą przestrzeń do zagospodarowania pod brwiami :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  80. niestety nie znalazłam jeszcze tuszowego ideału, za każdym razem kupuję innej marki.

    co do hypnose, to mam zupełnie przeciwne odczucia - dla mnie im był starszy, tym był lepszy i pamiętam, że jak go miałam, to nawet zajrzałam na wizaż i spotkałam się z podobnymi do mojej opiniami. generalnie po otwarciu uznałam go za bubel wszech czasów, a przy końcu opakowania, miałam ochotę na ponowny zakup;)

    ostatnio miałam okazję testować guerlain noir g i jestem pod wielkim wrażeniem. nic mi w życiu nie podkreślało spojrzenia jak on, non-stop słyszałam komplementy na temat makijażu oczu, a jedynym odstępstwem od normy był właśnie ten guerlain:) niestety miał też swoje wady, a że jego cena jest wręcz kosmiczna, to pewnie nie zdecyduję się na zakup pełnowymiarowego opakowania...

    OdpowiedzUsuń
  81. Uzywam tuszu Yves Rocher - Lash Plumping Mascara, taki w różowym opakowaniu. Używam koloru brązowego. Fajnie zagęszcza rzęsy, nie skleja i nie osypuje się. Osypywanie i sklejanie to dla mnie najgorsze wady tuszu. Nie zniosłabym pajęczych nóżek i "pyłku" pod okiem. Chętnie wypróbowałabym coś nowego ale boję się, że okaże się klapą. Jakoś w większości przypadków mam tak, że jak zdecyduję się zdradzić sprawdzony kosmetyk-jestem za to karana :-)

    OdpowiedzUsuń
  82. ja uwielbiam http://eveline.eu/product/id/1634.BIG_VOLUME_LASH_mascara.html;
    dla mnie jest najlepszy - nie drogi, daje swietny efekt i nie zawiera parabenow (niektore ciagle jeszcze je maja). Colossal Volum` Express też miałam i fajnie się sprawdzał, ale Eveline wygrał :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Nie przepadam za silikonowymi szczoteczkami- jedynym tuszem, który zakupiłam i posiadał takową- był MF Masterpiece- (ten złoty) który się u mnie nie sprawdził.
    Fajnie, że wśród mascar które wymieniłaś, są akurat moje must have :) :)
    - Lancome- Hypnose- uwielbiam go w wersji brązowej, ale przez wysoką cene pozwalam sobie na niego raz w roku- w zestawie świątecznym
    - MF 2000 calorie- mam go zawsze :)
    - Maybelline- Colossal Volum- też w wersji brąz

    Kiedyś był znakomity tusz z Clinique- Long Pretty Lashes... Ciekawe, dlaczego go wycofali? Mimo, że mam teraz swoich 3 ulubieńców, tamten był nie do pobicia :)

    Co do tubki Celia, musze wypróbować... :) :)

    Pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
  84. Hej :) wiesz coś może o przecieraniu twarzy sokiem z aloesu ? Czytałam o tym na forum na wizażu ,że pomaga na trądzik i właśnie tak się zastanawiam czy kiedyś miałaś styczność :)
    Wiem że jest bardzo dobry na włosy hmm.. chyba trzeba będzie przetestować na twarzyczce :P
    Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  85. 2000 Calorie, bardzo udany tusz :)
    Ze swojej strony polecam Dior Iconic i Chanel Inimitable (aczklwiek stara wersja bardziej mi odpowiadała :) )

    OdpowiedzUsuń
  86. Widzę lekkie zmiany w wyglądzie bloga ;)
    Używałam różnych tuszy ze względu na to,że rzęsy to dla mnie najważniejszy element makijażu były te po 90 zł jak i te za 12zł, jednak najlepsza nie zmiennie od kilku opakowań jest Maybelline One by one Volum Express, do szczoteczki trzeba się przyzwyczaić ale daje piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  87. masa tuszy :) Ja lubię mascarę z rimmel'a Scandaleyes :***

    OdpowiedzUsuń
  88. Przepraszam,że trochę nie na temat,ale mam pytanie a mianowice: czy picie 2 kubków pokrzywy i 1 skrzypu dziennie przez 3 miesiące może zaszkodzić? dodam,że łącznie z piciem 1/2 kostki drożdzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to troszkę za dużo... ja odpuściłabym sobie jeden kubek pokrzywy:)

      Usuń
  89. Muszę któryś wypróbować, miałam już wiele firmowych tuszy i żaden nie spodobał mi się na tyle, żeby drugi raz go kupić :(.

    OdpowiedzUsuń
  90. Wiecie, że założycielem firmy Max Factor był Polak, Maksymilian Faktorowicz ze Zduńskiej Woli? :D A tak w ogóle to super blog Alinko, zaglądam tu codziennie od kilku miesięcy. Patrząc jeszcze na zdjęcia z Twojej sesji ze spotkania z Jagą, zamarzyło mi się, żebyś częściej pokazywała Twój OTD... Chociaż 2 razy w miesiącu:) Pozdrawiam, Ania P.

    OdpowiedzUsuń
  91. Moimi ulubionymi tuszami jest ten z Vipery, Art & Science oraz z Essence, Get Big Lashes. Essence ma większą szczoteczkę i bardzo fajnie podkręca oraz wydłuża i pogrubia. Vipera ma silikonową szczoteczkę, świetnie wydłuża rzęsy i rozczesuje. Mam wrażenie, że Essence szybciej wysycha w opakowaniu, dlatego gdybym miała wybierac pomiędzy tymi dwoma wybrałabym Viperę.

    Pozdrawiam gorąco, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki wielkie, ja jeszcze nie miałam żadnego tuszu z Vipery:)

      Usuń
  92. Te tusze z MF są bardzo dobre. Z prezentowanych tu tuszy miałam jeszcze ten z MIYO.

    OdpowiedzUsuń
  93. Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp firmy Yves Rocher!
    Dałam się namówić na niego bez większego przekonania bo wydawało mi się że ma za grubą szczoteczkę. Po kilku użyciach nauczyłam się nią "operować" i jestem baaardzo zadowolona. Rzęsy są wytuszowane po same końcóweczki, nie sklejają się, a tusz się nie kruszy i wytrzymuje bardzo długo. Szczerze polecam wypróbować!
    Czarne "pękate" opakowanie, z różowym napisem a cena ok 50zł choć czasem w promocji sporo mniej.

    OdpowiedzUsuń
  94. obecnie daję rzęsom odpocząć od tuszu i używam go tylko na imprezowe wyjścia, ale mogę polecić tusz maybelline great lash, który jest klasykiem tej marki, tyle że niestety bardzo ciężko dostępnym w Polsce. Ma malutką szczoteczkę którą można zdziałać cuda i używając go słyszę wiele komplementów odnośnie rzęs :) Moje rzęsy są naturalnie długie ciemne i podkręcone, ale wiem że na krótszych też spradza się świetnie i można za pomoca samego tuszu rzesy troche podkrecic.

    OdpowiedzUsuń
  95. Colossal Volum` Express miałam i jest świetny, bardzo dobrze rozczesuje rzęsy i jest lekki, ale słabo dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  96. Jestem bardzo wymagająca wobec tuszy. Moje rzęsy rosną krzywo, więc łatwo je posklejać. Poza tym przy zbyt ciężkich tuszach zaczynają wypadać. Najlepiej spisują się u mnie delikatne tusze. Moim ulubieńcem jest "All in one" z Alverde.

    OdpowiedzUsuń
  97. Essence, Get the big lashes w wersji podkręcającej w srebrnym opakowaniu :) efekt podobny do i <3 extreme, ale łatwiejszy i mocniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Polecam Bare Minerals Flawless Definition, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  99. sexy blacks helenki rubinsytein i wymieniona przez Ciebie maskara max factor 2000 calorie :)

    OdpowiedzUsuń
  100. to w sumie powiedz,ktory uwazasz za najlepsz...

    OdpowiedzUsuń
  101. Do moich ulubieńców należą Max factor 2000 calories, tusz z avonu z 3-stopniową regulacją oraz Maybelline Volume Express (też żółty z dużą szczoteczką:) ). Sa naprawdę cudowne i choć lubie eksperymentować z nowościami, to do tych tuszy wracam bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  102. loreal volium... ukochany:)

    OdpowiedzUsuń
  103. dla mnie 2000 calories to porazka, natomiast nalepszy max factor lash extension

    OdpowiedzUsuń
  104. Ostatnio się zastanawiałam nad kupnem maskary Maybelline i po Twojej recenzji się jednak zdecyduję :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  105. oo jak świetnie! tak się cieszę z wygranej :) nawet się jej nie spodziewałam! dziękuję! :)

    a co do tematu posta, mój ukochany tusz do rzęs to Lash Love z Mary Kay. kosztuje ok 70zł, ale wystarcza na ok. 3 miesiące, ma cudowną sylikonową szczoteczkę, która jest w kształcie stożka, więc dociera do najkrótszych rzęs w zakamarkach oczu. moja mama też go kocha, bo się nie obsypuje przez calutki dzień i mama nie wygląda później (jej określenie) jak panda z czarnymi oczami :D do tego bardzo dobrze się zmywa, a mnie - "soczewkowca" nie uczula. co jest jeszcze w nim fajne? że rzęsy są podkręcone, pogrubione i rozdzielone, bardzo łatwo się je modeluje, efekt osiągnięty rano pozostaje taki sam do wieczora i najważniejsze: na rzęsach pozostaje mięciutki, więc jeśli zapomnę, że jestem pomalowana, to nie połamię sobie rzęs pocierając oko (niektóre tusze tworzą na nich skorupę). kocham go z wzajemnością i z pewnością będę mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  106. witam
    ja od dłuższego czasu używam tuszu Oriflame Beauty WONDER i jest ok.
    Jakiś czas temu kupiłam tusz do rzęs koloru zielonego i nie wiem jak go sensownie wykorzystać. Sam wygląda nieciekawie. Może Ty Alinko coś sensownego zmalujesz?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  107. Witam Alinko mam takie pytanko jak sie mogę skontaktować z tobą w sprawie tego Blogera ? Pozdrawiam Konrad Świerczek

    OdpowiedzUsuń
  108. Podczas kolorowego tygodnia w Rossmannie zakupiłam 2 mascary ( są to moje pierwsze ) Jedna to Max Factor 2000 Calorie i Big&Beautiful BOOM Astor. Max Faxtor daje taki efekt jakiego oczekiwałam, niestety szybko się osypuje i jest nietrwała, natomiast drugą mascarę bardzo mocno podkreśla rzęsy i mocno je wydłuża, a moje są i tak długie, więc z niej zrezygnowałam ale mogę ją polecić dla osób szukających podrubienia ale także wydłużenia

    OdpowiedzUsuń
  109. Osobiście uwielbiam tusze z Gosha,jednak powoli przesadzają z ceną. Także mogę polecić z Astora, StimuLong, a ostatnim odkryciem został tusz z marki Manhattan Long&Swing ok16zł. Ładnie wydłuża, lekko pogrubia i pokręca rzęski. NIE KRUSZY SIĘ. Dość cienka szczoteczka pozwala na pomalowanie nawet najkrótszej rzęsy w wew. kąciku oka. Używam ich także do makijaży ślubnych :)

    OdpowiedzUsuń
  110. A ja z kolei bardzo lubię maskary naszej polskiej marki Wibo, mam ich kilka w swojej kosmetyczce, a także maskary Miss Sporty, również pięknie podkreślają rzęsy, nie sklejają ich i długo się trzymają

    OdpowiedzUsuń
  111. Ja bardzo lubię tusz Eveline 4D Extension volume :) Polecam, cena około 9 zł, a efekt przepiękny :))

    OdpowiedzUsuń
  112. najbardziej lubie maybelline. testowalas ten nowy Rocket? polecam

    OdpowiedzUsuń
  113. Ja uwielbiam i od wielu lat kupuję tusze Oriflame Lash Extreme Mascara. Nie dość, że jest tani, to świetnie też rozdziela pojedyncze rzęski, łatwosię zmywa, nie kruszy sę, nie zastyga za wcześnie. Mój ideał.

    OdpowiedzUsuń
  114. Lancome Virtuose! i No7 KAZDY!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  115. Collistar Infinito ! <3

    OdpowiedzUsuń
  116. Ja bym jeszcze dodała Clinique High Impact Mascara oraz Lancome Hypnose w wersji Doll eyes :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Większość z nich próbowałam,a gdzie Loreal (telescopic) ? :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  118. Po kilku latach poszukiwań tuszu dla alergicznych oczu, znalazłam dwa, które mogę polecić: pierwszy to mój ulubieniec wydłużający i podkręcający rzęsy - Lumene Cloudberry Excellength Mascara, pięknie podkreśla rzęsy i nie podrażnia mi oczu; drugi tusz to Gosh Amazing Length'n Build, mam w kolorze Dark Brown, tez jest super! oba sprawdzają się genialnie szczególnie, gdy rzęsy uprzednio potraktuję serum 3 w 1 z Eveline.
    Zachęciłaś mnie też do wypróbowania Flormara i Lancome, obym je gdzieś u siebie dostała! Dzięki! :o)

    OdpowiedzUsuń
  119. czy był wspominiany Tusz do rzęs Nouveau lashes noir mascara,bo nie czytałam wszystkiego,podobno rewelka ok 45zł.

    OdpowiedzUsuń
  120. Mój ulubiony to Calvin Klein One Shock Rewelacyjny! Unosi nawet najbardziej oporne rzęsy! Fajnie rozdziela, podkręca i mega wydłuża! Szczoteczka jest sylikonowa, ale bardzo fajna. Ogólnie ciężko dostać, ale jak którejś uda się go zdobyć to z pewnością będzie nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://podrobkowo-wielkie.blogspot.co.uk/search?updated-max=2013-03-05T08:00:00%2B01:00&max-results=7&start=28&by-date=false nie było takiego tuszu do rzęs :/

      Usuń
  121. U mnie każdy tusz odbija się na dolnej powiece, dając efekt pandy. Nie mam pojęcia co jest tego przyczyna, ale raczej nie jest to wina tuszy, ponieważ testowałam już większość polecanych na rynku- i nic... zawsze ta panda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może poprostu masz mega długie rzęsy... (jak ja...) U mnie najlepiej sprawdza sie colossal volum express - wersja wodoodporna :) czasem panda sie pojawia ;) ale raczej rzadko ;)

      Kasiek :)

      Usuń
  122. Bardzo się cieszę! :D

    Moim ulubionym tuszem ostatniego roku niezmiennie był Kobo Growing Lashes (wcześniej w limitowance, teraz wprowadzony do stałej oferty).
    Lubię go za to, że nie czuć go na rzęsach, nie osypuje się, jest tani i ma niewielką szczoteczkę :)

    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  123. Mój ulubiony to tez 2000 Calorie:) Jestem nim zachwycona, jeden z najlepszych tuszy jakie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  124. Zdecydowanie Masterpiece MAX :)

    OdpowiedzUsuń
  125. a co z Lovely ;> ja go ostatnio kupiłam i jestem bardzo zadowolona, miliard razy bardziej niż z Kobo..

    OdpowiedzUsuń
  126. I właśnie na to czekałam... ;)

    Kasiek :)

    OdpowiedzUsuń
  127. Absolutny geniusz to według mnie Eveline 4D (zielony), kosztuje tylko 10 zł, a działa lepiej niż mój ostatni Maybellline, którego zresztą wymieniłaś (żółty). Pisałam o nim na blogu jeśli ktoś ma ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  128. A ja nie znoszę tuszy Max Factora. Miałam kilka i wszystkie poszły do kosza. Za to żółty Maybelinne był bardzo przyzwoity. Jednak ulubiony to Definicils Lancome! :)

    OdpowiedzUsuń
  129. .....ja używam tuszu EVELINE BIG VOLUME LASH dla mnie super jestem zadowolona;) również dobrze spisywał się u mnie tusz z Avon podkręcający rzęsy... o i miałam jeszcze z MaxFator też podkręcający był świetny;) . teraz myśle o tuszu z Lovely -jest zachwalany i skuszę się na niego przy najbliższej okazji.... pozdrawia blog rewelacyjny...anett

    OdpowiedzUsuń
  130. Zachęcam do wypróbowania Oriflame Wonder Lash Mascara. :) Mój faworyt!!!

    OdpowiedzUsuń


  131. Do tej pory byłam wielką fanka Max Factora 2000 calorie ale w tym momencie pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp z Yves Rocher podbił moje serducho...naprawdę godny polecenia:)

    OdpowiedzUsuń
  132. ten tusz z MIYO jest cudowny:)drugi mój ulubiony to Rimmel Lash Accelerator- podobny efekt do MIYO ale szczoteczka lepiej rozczesuje rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  133. mój ulubieniec toooooooooooooooooooooo lamkwwwi.pl/uroda/nowosci-kosmetyczne/kocie-spojrzenie-nowa-mascara-catchy-eyes-od-gosha,21_1279.html

    OdpowiedzUsuń
  134. Hej kochane. Polecam tusz Revlon 3D Photoready. Ma fajna szczoteczke zaokraglona, rowniez z wypustkami, mozna nia swietnie wymodelowac rzesy. Nie brudzi, nie kruszy wie, jak ulozymy rzesy tak sa caly dzien, bo nie obciaza. Nie sadzilam ze mozna tak latwo uzyskac taki efekt, nigdy nie kupilam tuszu dwa razy tego samego. Ten zostaje ze mna na zawsze. A! I nie da sie skleic wloskow, szczoteczka tak rozdziela i pogrubia ze wlosy mi sie zaplataly w rzesach. Cudowny efekt. Alinko musisz sprobowac, Revlon ma swietne kosmetyki. Polecam. Moze Twoj Bobi Brown zastapia, sa trwale. Bo na moich naczynkach wszystko sie topi, a Revlon jest juz ze mna 5 lat, wydajny, mnustwo kolorow, nie brudzi ubran, cudo :*

    OdpowiedzUsuń
  135. a ja polecam tusz z oriflame wonder lash ( teraz w wersji dramatize ) świetna szczoteczka !!!! pieknie rozczesuje!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  136. To ja bym była wdzięczna za poradę. Mam długie, ciemne ale niestety bardzo proste i sztywne rzęsy. Zalotka daje efekt na góra 10 minut a potem rzęsy wracają do poprzedniego stanu co nadaje moim oczom "przyćpany" wygląd. Kupowałam tusze, które były nastawione na podkręcenie, ale efekt mnie nie zadowalał. Może ktoś ma, lub miał podobny problem i znalazł tusz dający satysfakcjonujące rezultaty? Z góry dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja świetnie podkręcający tusz znalazłam wśród tych... pogrubiających, gdzie o podkręceniu nie ma ani słowa ;) Mam długie, gęste i dość proste rzęsy. Może nie są proste jak druty, delikatne naturalne podkręcenie widać (jak się człowiek przyjrzy ha ha...), ale niemal każdy tusz mi je obciążał, przez co zamiast być uniesione i podkręcone, opadały i były proste. Po długim poszukiwaniu i po bolesnym rozstaniu z Lancome Fatale, trafiłam na Max Factora Masterpiece MAX i dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę :) Jeszcze lepszy efekt osiąga się po chwilowym przytrzymaniu wywiniętych rzęs (ale ten patent polecam każdej dziewczynie, niezależnie od tego, jakiego używa tuszu). Tak dobrze mi służy, że nie zrezygnowałam z niego nawet po wycofaniu mojej ulubionej, brązowej wersji kolorystycznej. Dopóki nie znajdę innego tak dobrego i tak ładnie podkręcającego tuszu dostępnego w brązowym kolorze, będę wierna Max Factorowi. Jako posiadaczka prostych rzęs polecam wypróbować, może Tobie też przypasuje :)

      Usuń
  137. dla mnie zdecydowanie niezastąpiony nr 1 to Maybeline, Scandal Eyes ! <3 wersja zwykła jest super tak samo jak i wodoodporna, która przeszła o mnie hardcorowe testy i zdała je na 6! Można nawet sobie nurkować na basenie i dotykać rzęs, a nic się nie rozmazuje ani nawet nie obsypuje, tak samo przy myciu twarzy ! niestety tą wersję bardzo ciężko zmyć, więc na codzień zdecydowanie wolę wersję podstawową Extreme Black - na prawdę polecam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  138. Mam tez żółciutki z Maybellie NY Colossal Volume, jestem z niego zadowolona. Zapraszam do przeczytania mojej opinii, komentowania, obserwowania. :) http://cruel-opinion.blogspot.com/2013/07/mascara-maybelline-new-york-colossal.html

    OdpowiedzUsuń
  139. Ostatnie odkrycie to Sensique XXL volume color care, fantastyczna szczoteczka, ładny efekt gęstych rzęs i genialna cena:)

    OdpowiedzUsuń
  140. Ja zawsze wracam do tuszu Bourjois Liner Effect w wersji wodoodpornej, bardzo ladnie rozdziela i unosi rzesy i sie nie kruszy. Postanowilam wyprobowac tez tusz Revlon Photoready 3D Volume, nie jest zly, ale jestem troche zawiedziona. Ma dosc rzadka konsystencje i "odbija" sie na gornej powiece, trzeba dosc dlugo czekac az zaschnie na rzesach. I trzeba uwazac bo troche skleja. Wczesniej uzywalam tez Maybelline Cat Eyes, bardzo fajny, ale troche szybko zasycha w opakowaniu i trzeba wyrzucic :( Nastepny w kolejce do wyprobowania jest L'oreal Telescopic, slyszalam bardzo wiele pozytywnych opinii

    OdpowiedzUsuń
  141. Zdecydowanie MF MASTERPICE MAX rządzi !!! Oriflame wonder lash tez jest ok. Natomiast duze szczoty jak np w Colossalu czy w Skandaleyes mnie przerażają. Lancome hypnose na wieksze wyjscia. Lorealowe tusze spadly jakościowo wg mnie. No i YR ma dobre tusze np Sexy Pulp. Polecam !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  142. Ja i moja siotra jesteśmy wierne jedynie Rimmel Scandal Eyes ale wyłacznie te w pomarańczowym opakowaniu choć i bardzo dobry okazał się ten zielony. Obecnie skusiłam sie na Scandal Eyes Glam-czarna buteleczka i też zaczyna mi się podobać a zaznaczę ze jesteśmy bardzo wymagające co do tuszu i lubimy mocne podkreślenia a więc polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  143. Alino, ja od siebie chciałabym polecić Ci tusz z Sephory.. jest naprawdę niesamowity, jeden z najlepszych tuszy, jakie używałam. Do tego stopnia mi się spodobał, że już używam drugiego opakowania, a do tego kupiłam jeszcze sobie w kolorze niebieskim :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  144. Colossal Volum` Express, + Waterproof

    WADA : Jest dobry ale za mocno wydłuża rzęsy
    ZALETA: Rzęsy nie są ciężkie, a Kolor jest intensywny i powalający na kolana.

    Moje rzęsy są małe i szukam takiego który by skradł moje serce.
    Miałabyś coś dla mnie??

    OdpowiedzUsuń
  145. Polecam loreal extra volume collagene :) od półtora roku używam tylko ten tusz! Super rozczesuje, podkręca i wydłuża. Dla mnie istotny również fakt, że nie kruszy się, ani nie robi cieni i dobrze zmywa się płyn do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  146. Polecam Loreal- False Lash Wings- piękne rzęsy, choć tusz trochę mało wydajny oraz Smoky Extravagant -Make Up For Ever

    OdpowiedzUsuń
  147. Astor Big & Beautiful Boom (złote opakowanie) jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  148. Brakło mi tutaj mojej ulubionej maskary All in One Artdeco, która spełnia wszystkie oczekiwania na medal!

    OdpowiedzUsuń
  149. Widzę, że moi ulubieńcy znaleźli się na Twojej liście :-) Chodzi o Colossal Volum` Express i Max Factor 2000 Calorie (ja używam obydwu w wersji podstawowej). Wypróbowałam już wiele tuszy, ale zawsze wracam do tych dwóch. Niestety, z biegiem czasu ich jakość jest coraz gorsza, zwłaszcza w przypadku tego drugiego. Pamiętam, że jak miałam go po raz pierwszy, był bardzo trwały i super świeży nawet po miesiacy od zakupu. Teraz po dwóch tygodniach tusz zaczyna schnąć i nieestetycznie się osypuje :-( Może zacznę testować inne z Twojej listy...

    OdpowiedzUsuń
  150. Właśnie szukam tuszu do rzęs, bo moja próbka z Lancome już zasycha i pora rozejrzeć się za czymś nowym. Przeczytałam Twój wpis i teraz waham się między dwoma tuszami Max Factora:masterpiece i dramatic volume. Kiedyś jeszcze jako nastolatka używałam dramatic look i poza osypywaniem pod koniec dnia był ok. Może spróbuję teraz volume i zobaczę jak spisze się Max Factor po latach odstawki :)
    www.ePepa.pl

    OdpowiedzUsuń
  151. jak dla mnie najlepszy jest Loreal Telescopic, ale złoty lub czarny, srebrny jest no niczego!

    OdpowiedzUsuń
  152. I read few articles on this site and I think that your web blog is real interesting and Power to the People of excellent information.

    OdpowiedzUsuń
  153. Ja po wyprobowaniu wieeelu i z różnych półek stale wracam do Rimmela. Ten najpopularniejszy, jak mu tam.. super lash czy cos takiego. Kosztuje zwykle ok10zl. Nigdy mi sie nie osypuje, nie podraznia a efekt mozna stopniowac. Uwazam ze naprawdę wyrzuca się kasę na tusze typu Estee Lauder itp Dla mnie ZADEN z nich nie zrobil szału...

    OdpowiedzUsuń
  154. Miyo jest straszny, ma krótkie silikonowe wloski, osypuję się strasznie, ciężko go dostać i skleja. Tani badziew! Ale one by one jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  155. Dla mnie najlepszym tuszem do rzęs jest Maybelline Colossal Volum` Express (koniecznie ten z fioletowymi napisami!) świetnie czesze rzęsy, wydłuża, pogrubia, dodaje niesamowitej objętości! Kocham go! Cena też jest ok, dobry jest jeszcze z Rimme'la Lash Accelerator Endless (niesamowicie wydłużający!) kosztuje ok 19 zł. Używam tylko tych dwóch naprzemian, bo zależy mi na objętości jaką te tusze mi zapewniają. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  156. A próbowała któraś z was MUSE? Słyszałam, że niezły i faktycznie jest jak piszą, czyli - nie osypuje się, pogrubia i wydłuża. Szykuję się, żeby kupić właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  157. Ja testowałam już wiele tuszy... nadal szukam... Jendo tylko się nie zmienia- zawsze pod makijaż stosuje baze i krem pod oczy firmy BeautyLab...Skóra jest odżywiona przez co makijaż wygląda lepiej ;) No ale tuszu nadal nie znalazł:(

    OdpowiedzUsuń
  158. Ojejciu- aż 13 mascar?! Ja chyba jestem bardziej... mono... monokosmetyczna i u mnie Benecos to no1.

    OdpowiedzUsuń
  159. Radzę unikać Rimmel Wonder'full Mascara z olejkiem arganowym. Strasznie skleja rzęsy. Pracochłonny w stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  160. Bardzo fajny post, ale brakuje mi trochę cen przy każdej z mascar. A jakbyś miała porównać tusz Maca do Benefitu to, który byś wybrała?
    Ja obecnie używam tuszu Ingrid All in one . Jestem mega zadowolona, ładnie podkreśla rzęsy i je podnosi, plus ma bardzo dobrą cenę. Dla mnie na razie numer jeden, ale zaciekawiłaś mnie tymi wszystkimi propozycjami:)

    OdpowiedzUsuń
  161. A mnie się wydaje, że jakiś update propozycji by się przydał. Teraz np. hitem, przynajmniej w mojej kosmetyczce, jest tusz L'Oreal False Lash Wings Sculpt - efekt sztucznych rzęs na zawołanie, bez żadnego doklejania. Rzęsy są grube i piękne.

    OdpowiedzUsuń
  162. da mnie absolutny top 3 to :
    -COLLISTAR Infinito
    -L'Oreal Paris, Volume Million Lashes So Couture Mascara
    -Golden Rose maxim eyes (żołty)

    jeszcze dodam czwary tosowany u mnie przez lata to LOREAL OIGINAL VOLUMINOUS (jest też super)
    polecam naprawdę

    OdpowiedzUsuń
  163. a jeszcze kultowy BOURJOIS VOLUME GLAMOUR!

    OdpowiedzUsuń
  164. Drogi, ale warty swojej ceny EYES TO KILL Armaniego.

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.